REKLAMA

Trwa fala zamieszek. W Rotterdamie uszkodzono pomnik admirała

Trwa fala zamieszek. W Rotterdamie uszkodzono pomnik admirała

Do fali protestów po śmierci George’a Floyda dochodzi także w Holandii. W Rotterdamie demonstranci uszkodzili pomniki XVII-wiecznego admirała marynarki wojennej Pieta Heina i zamordowanego w 2002 r. polityka populistycznej prawicy Pima Fortuyna.

REKLAMA

Na Pomniku Pieta Heina wypisano hasła „zabójca” i „złodziej”. Admirał został bohaterem Niderlandów podczas wojny o wyzwolenie spod hiszpańskiego panowania. Udało mu się przechwycić flotę hiszpańską transportującą skarby na Karaiby.

Seattle: Protestujący powołali ANTIFASTAN. Żyją w komunie, sadzą warzywa, policja nie wstępu [+ZDJĘCIA]

Zniszczone zostało także Centrum Sztuki Współczesnej w Rotterdamie. Nosi ono imię Witte de Witha – kapitana floty Heina. Na ścianie budynku namalowano czerwone ręce. Centrum ogłosiło, że zmieni nazwę.

W tym samym mieście zdewastowano monument polityka Pima Fortuyna. Pomnik został przewiązany czarną wstęgą i pokryty różnymi hasłami, m.in. „Nie rasizmowi”. Fortuyn był znany ze sprzeciwiania się islamizacji i masowej imigracji. Jednocześnie był homoseksualistą, a w młodości próbował wstąpić do partii komunistycznej. Został zastrzelony w 2002 r. przez działacza ekologicznego.

Do ataków na pomniki przyznała się grupa Helden van Nooit (Bohaterowie Nigdy). W komunikacie stwierdzili, że zniszczyli „te posągi wątpliwych osobistości, żeby skrytykować gloryfikację holenderskiego kolonializmu i »męczeństwa« Pima Fortuyna”. Jak podają, inspirowali się amerykańskim ruchem Black Lives Matter. 

REKLAMA

Komentarze