Włodarz Warszawy Rafał Trzaskowski oraz urzędujący prezydent Andrzej Duda spotkali się w pałacu prezydenckim. Rozmowa miała charakter tajny i odbyła się w cztery oczy. Byli oponenci w walce o urząd prezydenta RP byli ukontentowani jej rezultatami. Jak relacjonują sami zainteresowani, dyskusja dotyczyła ważnych dla Polski spraw oraz przyszłości naszego kraju. Nie dowiedzieliśmy się natomiast o szczegółowych kwestiach poruszanych przez polityków. Znamy jednak zarys dzisiejszego wydarzenia. Jak donosi urzędujący prezydent dyskusja miała spokojny charakter.

Andrzej Duda oraz Rafał Trzaskowski spotkali się w pałacu prezydenckim. Byli oponenci w walce o urząd prezydenta RP uścisnęli sobie dłoń.

Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski rozmawiali o przyszłości naszego kraju

Andrzej Duda był wyraźnie zadowolony po spotkaniu z prezydentem Warszawy:- Cieszę się, że się spotkaliśmy. Mówiliśmy o wielu sprawach merytorycznych. To było spokojne spotkania- relacjonował ponownie wybrany prezydent.

Obecnie urzędujący prezydent wyraził głębokie ubolewanie, iż spotkanie nie odbyło się zaraz po podaniu sondażowych wyników przez Państwową Komisję Wyborczą:- Chciałem, by tamto spotkanie miało charakter symbolu i stało się polską tradycją. Pragnę, aby całe społeczeństwo, wyborcy widzieli, że można sobie normalnie podać dłoń, a przecież tyle jest różnych konfliktów na tle politycznym w rodzinach, wśród przyjaciół, znajomych, ale trzeba robić wszystko, aby je zasypać- zaznaczył.

Głowa państwa uchyliła rąbka tajemnicy w kontekście podejmowanych tematów:-To była spokojna rozmowa, gdzie mówiliśmy też o przyszłości Polski, o tym, jak chcemy, by Polska nadal się rozwijała, jak chcemy, by była realizowana polityka- podkreślił.

Rafał Trzaskowski także pokrótce nakreślił schemat tej dysputy:-Na pewno się w wielu kwestiach różnimy, ale ważne, żeby rozmawiać w sposób merytoryczny. Powiedziałem, jakie jest moje zdanie na temat wyborów. Pan prezydent miał inne zapatrywanie. Rozmowa była w cztery oczy, więc była bardzo szczera- zakomunikował polityk PO.

Wirtualna Polska

Czytaj także:Skandal! Brytyjski rząd popiera restytucję mienia żydowskiego w Polsce?

Czytaj także: Krzysztof Bosak zabrał głos ws. nieprzyznania sześciu polskim miastom środków unijnych

Czytaj także: Radosław Sikorski nie weźmie udziału w zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy

Dodano w Bez kategorii

Jak donosi The Jerusalem Post Wielka Brytania udzieliła oficjalnego poparcia działaniom zmierzającym ku restytucji mienia żydowskiego w Polsce. To kolejne odsłona antypolskiej retoryki i bazowania na zafałszowanej historii. Według żydowskiej gazety Wielka Brytania bierze czynny udział w negocjacjach z polskim rządem ws. mienia żydowskiego. W tekście możemy przeczytać, iż rząd Zjednoczonej Prawicy uważa obywatelski projekt Stop 447 za niepotrzebny. Jeśli wierzyć doniesieniom izraelskiej prasy, wówczas Polska pozostaje niemal osamotniona w przeciwstawianiu się bezprawnym żydowskim roszczeniom majątkowym.

Według gazety The Jerusalem Post Wielka Brytania postanowiła oficjalnie poprzeć sprawę żydowskich roszczeń majątkowych. Tak przynajmniej wynika z oświadczenia jednego z członków Izby Lordów.

Wielka Brytania przyłączyła się do antypolskiej nagonki?

The Jerusalem Post na wstępie zaznacza, iż w Kwietniu do prac sejmowej komisji trafiła uchwała mająca na celu zablokowanie mienia zaginionego lub skradzionego podczas Holokaustu. Według izraelskiej prasy Rząd Brytyjski wyraził oficjalnie poparcie dla zwrotu mienia żydowskiego. Pismo powołuje się na oświadczenie jednego z członków Izby Lordów podczas wtorkowej sesji.

“Prowadzimy regularne rozmowy z rządem polskim na temat zwrotu mienia zajętego podczas okupacji hitlerowskiej. Wysłannik Wielkiej Brytanii po Holokauście, mój szlachetny przyjaciel Lord Pickles, współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi i innymi stronami, aby wezwać Polskę do przyjęcia przepisów zapewniających restytucję lub rekompensatę za własność prywatną.”

Warto dodać, iż według informacji The Jerusalem Post w środę rząd Zjednoczonej Prawicy miał stwierdzić, iż ustawa, która położyłaby kres roszczeniom żydowskim jest całkowicie niepotrzebna. Przedstawiciel brytyjski Lord Ahmad chce tę kwestię poruszyć podczas premierowego spotkania z obecnym ministrem spraw zagranicznych.

Z informacji podanych przez pismo wynika, że kolejne wielkie mocarstwo uległo lobby żydowskiemu i zwróciło się przeciwko Polsce w sprawie nieuprawnionych żydowskich roszczeń majątkowych. Co więcej rząd Zjednoczonej Prawicy, który miał twardo bronić Polskiego interesu na arenie międzynarodowej, skrytykował ustawę, która w mgnieniu oka rozwiązałby kwestię postulatów majątkowych wysuwanych przez żydowskie organizacje.

Tysol.pl

Czytaj także: Krzysztof Bosak zabrał głos ws. nieprzyznania sześciu polskim miastom unijnych pieniędzy

Czytaj także: Ustawa 447. Jest długo wyczekiwany raport Departamentu Stanu USA

Dodano w Bez kategorii

Bruksela znów ukarała Polskę za walkę z agresywną ideologią LGBT. Sześć polskich miast, które postanowiły przeciwstawić się lewackim ruchom- nie otrzyma unijnych grantów. Wniosek skierowany do unijnej komisarz w ramach” Partnerstwa miast”został odrzucony. Sprawę ostro skomentowali politycy obozu Zjednoczonej Prawicy. Według wiceministra aktywów państwowych Janusza Kowala taka decyzja jest niedopuszczalna i godzi w polską rodzinę oraz tożsamość. Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro stwierdził natomiast, że nieprzyznanie pieniędzy polskim miastom stanowi akt bezprawia. W podobnym tonie do rzeczonej kwestii na swoim twitterowym profilu odniósł się Krzysztof Bosak.

Krzysztof Bosak odniósł się do sprawy nieprzyznania sześciu polskim miastom unijnych grantów.

Poseł Konfederacji nie zostawił suchej nitki na brukselskich elitach

Decyzja o nieprzyznaniu unijnych środków została ogłoszona przez komisarz ds. równości Helenę Dalli:- Każde z państw członkowskich oraz osoby sprawujące władzę w tych państwach mają obowiązek przestrzegania podstawowych praw i wartości Unii Europejskiej. Dlatego sześć wniosków o partnerstwo miast, w których składanie zaangażowane były polskie władze, które przyjęły rezolucję dotyczące” stref wolnych od LGBT” lub” Kartę praw Rodzin”, został odrzucone- brzmiał wpis.

Do sprawy w ostrym komentarzu odniósł się były kandydat na urząd prezydenta RP Krzysztof Bosak. Poseł Konfederacji nie omieszkał wyrazić głębokiego rozczarowania z powodu postawy polskiego rządu na arenie unijnej. Wiceprzewodniczący Ruchu Narodowego podkreślił, iż część polskich mediów jawnie opowiedziała się po stronie Komisarz Dalli:- I to jest sytuacja, na którą” konserwatywni” euroentuzjaści nie mają żadnego planu B. Game over- stwierdził dobitnie.

Krzysztof Bosak skrytykował także postawę Zjednoczonej Prawicy w kontekście unijnych rozgrywek:- Zaczęło się od prężenia muskułów i frazesów o wnoszeniu naszych wartości, a kończy się na stopniowych latami upokorzeniach.

https://twitter.com/krzysztofbosak/status/1288390132463280128?s=20

Wirtualna Polska

Czytaj także: Ustawa 447. Jest długo wyczekiwany raport Departamentu Stanu USA

Czytaj także: Rosja: Słabnie zaufanie do Władimira Putina

Czytaj także: Kardynał Nycz reaguje na sprofanowanie figury Jezusa

Dodano w Bez kategorii
O co chodzi z ustawą 447?

O co chodzi z ustawą 447?

Polska i inne kraje zostały wskazane w raporcie Departamentu Stanu jako te, które „nie uchwaliły jeszcze kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia krajowego lub odszkodowań za konfiskaty związane z Holokaustem”. Dokument to załącznik do ustawy JUST Act.

Ambasada USA w Polsce udostępniła w środę wieczorem całość raportu Departamentu Stanu USA w sprawie Ustawy 447 w języku polskim.

Departament Stanu do przedstawienia raportu zobowiązywała Ustawa o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (zwana ustawą 447). Z niejasnych powodów publikacja została opóźniona o cztery miesiące.

Jak dowodzą twórcy raportu, jego celem jest opisanie działań koniecznych, by „zapewnić sprawiedliwość dla ocalałych z Holokaustu oraz ich rodzin”.

Biorąc pod uwagę podeszły wiek ocalałych z Holokaustu na całym świecie – z których wielu żyje w biedzie – ustalenia niniejszego raportu służą jako przypomnienie, że kraje muszą działać z większym poczuciem pilności, aby zapewnić zwrot lub odszkodowanie za mienie bezprawnie zagarnięte ofiarom Holokaustu i innym ofiarom nazistowskich prześladowań – czytamy w oświadczeniu sekretarza stanu Mike’a Pompeo, które poprzedza raport.

CZYTAJ TAKŻE: O co chodzi z ustawą 447? Dowiedz się!

Departament Stanu naciska na Polskę

Liczący 209 stron dokument ocenia, że Polska „nie uchwaliła jeszcze kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia krajowego lub odszkodowań za konfiskaty związane z Holokaustem”.

W raporcie oprócz Polski wspomina się także m.in. o Białorusi, Ukrainie, Chorwacji, Łotwie oraz Rosji. Raport – jak sam głosi – stanowi „istotne narzędzie unaoczniające ważne działania podjęte przez kraje, by zapewnić restytucję lub rekompensatę za mienie skonfiskowane w czasie Holokaustu lub następnie znacjonalizowane w czasach komunistycznych”.

Dokument także wspomina o tym, że Polska przeznacza fundusze publiczne na rzecz ocalonych.

Według danych otrzymanych w połowie 2019 r. z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, od momentu wejścia w życie ustawy (z 1991 r. o kombatantach i ofiarach represji wojennych i okresu powojennego) polski rząd wypłacił 28,4 mld złotych w formie rent i emerytur ocalałym z Holocaustu.

Środowiska żydowskie (przy administracyjnym i legislacyjnym wsparciu USA) domagają się od Polski 300 miliardów dolarów za tzw. bezspadkowe mienie żydowskie. Z całą mocą należy podkreślić, że w świetle polskiego i cywilizacyjnego prawa mienie osoby zmarłej bezpotomnie przechodzi na rzecz skarbu państwa. Żądanie pieniędzy dla organizacji, które łączą z bezpotomnie zmarłym tylko i wyłącznie więzy etniczne jest czymś absolutnie nie do przyjęcia i godzi w całą tradycję prawną.

WPOLITYCE.PL

Dodano w Bez kategorii
najnowszy sondaż

Radosław Sikorski / wprost.pl

Były Minister Spraw Zagranicznych w rządzie PO- PSL oraz Obrony Narodowej w rządzie PIS-u zadeklarował, iż nie weźmie udziału w uroczystości zaprzysiężenia Andrzeja Dudy. Tradycyjnie ponownie wybrany prezydent wierność konstytucji przysięgał będzie przed Zgromadzeniem Narodowym. Oficjalne zaproszenie na to doniosłe wydarzenie otrzymał Radosław Sikorski. Szef delegacji UE- USA odmówił jednak marszałek Elżbiecie Witek. To kolejny dowód na to jak bardzo w ostatnim dziesięcioleciu polska polityka się spolaryzowała. Co warte odnotowanie nie jest to pierwszy polityk, który oficjalnie ogłosił, że nie weźmie udziału w zaprzysiężeniu. Podobną deklarację złożył również Wladim Tyszkiewicz.

Radosław Sikorski nie weźmie udziału w uroczystości zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na kolejną 5-letnią kadencję.

Radosław Sikorski ostro o prezydenturze Andrzeja Dudy

Europarlamentarzysta, wieloletni polityk i najdłużej urzędujący minister spraw zagranicznych na swoim profilu na Facebooku zamieścił zaproszenie, jakie wystosowała do niego marszałek Witek. W oficjalnym tekście znalazła się data i miejsce ceremonii. Co ciekawa Sikorski propozycję odrzucił niemal natychmiast. Podobnie jak Wladim Tyszkiewicz nie pojawi się on na uroczystości, podczas której Andrzej Duda będzie przysięgał wierność prawu i konstytucji, w obecności Zgromadzenia Narodowego.

Sikorski powód swej decyzji wyjaśnił, w krótki komentarzu na swoim profilu w mediach społecznościowych:-Andrzej Duda wygrał metodami postsowieckimi, przy użyciu aparatu i funduszy państwa, kłamstwem i antysemityzmem w sprostytuowanej TVP oraz oszustw wyborczych np. w domach opieki społecznej. Nie wierzę też, aby prezydent Duda dochował drugiej przysięgi na konstytucję, którą wielokrotnie złamał. Nie chcę tego żyrować dlatego z zaproszenia nie skorzystam- brzmiał wpis.

To niestety wydatny przykład na to, jak ostatnimi czasu nasze społeczeństwo uległo polaryzacji. Pokrewną deklarację złożył także Wladim Tyszkiewicz. Bezpartyjny senator zaznaczył, że uczestnictwo w tej uroczystości byłoby sprzeczne z jego sumieniem.

Wprost

Czytaj także: Wiceszef MS złożył zawiadomienie do prokuratury ws. tęczowych flag na pomnikach

Czytaj także: Kardynał Nycz reaguje na sprofanowanie figury Jezusa

Dodano w Bez kategorii

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby, które w nocy z wtorku na środę przyozdobiły szereg warszawskich pomników m.in. w tęczowe flagi. Doszło do profanacji, trzeba na nią stanowczo zareagować – przekonywał.

W tęczowe flagi oraz chustki z symbolem nawiązującym do ruchu anarchistycznego przyozdobiono m.in. pomnik Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Policja dostała zgłoszenia o zdarzeniach dotyczących pomników: Mikołaja Kopernika, Jana Kilińskiego oraz Syrenki Warszawskiej, jednak ze zdjęć umieszczonych w internecie wynika, że takich zdarzeń było więcej.

Na środowej konferencji prasowej wiceszef MS Sebastian Kaleta przekonywał, że akcji dokonali ,,bojówkarze środowisk LGBT”, a to, co zrobili, to “profanacja”. Podkreślał, że pomnik Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu kojarzy się z ,,bardzo dramatycznymi przeżyciami”. ,,Pomnik, który był zniszczony podczas wojny podczas Powstania Warszawskiego przez Niemców, ale pomnik, który wrócił – jako symbol wiary i niezłomności polskiego narodu” – mówił.

Zdaniem Kalety ,,stała się rzecz skandaliczna, która musi się spotkać ze stanowczą reakcją naszego państwa”. ,,Od wielu miesięcy dyskutujemy o tym, że środowiska LGBT prezentują pewną ideologię, która za cel obrała sobie wartości patriotyczne oraz wartości chrześcijańskie. Dowód tej agresji widzieliśmy poprzez tę akcję wczoraj w nocy w Warszawie” – mówił.

Wiceminister poinformował, że “w związku z oczywistym naruszeniem prawa” złożył do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby, które brały udział w tej akcji. Jak dodał, ich czyn mógł wypełnić znamiona przestępstwa z art. 196 Kk oraz art. 261 Kk, czyli obrazy uczuć religijnych oraz znieważenia pomnika.

,,Widzimy dzisiaj, że dla środowisk lewicowych dyskusja, którą toczymy o wartościach, o ochronie polskiej rodziny, o polskich wartościach konstytucyjnych (…) – jest to walka bardzo poważna. Tylko w ramach tej dyskusji widzimy, że (te środowiska – PAP) przybierają postawę agresji – agresji wobec symboli bardzo ważnych dla naszego społeczeństwa” – powiedział. Jego zdaniem w sporze nie chodzi o osoby o odmiennej orientacji, ale o ,,pełen pakiet ideologiczny”.

Z manifestu opublikowanego w internecie wynika, że akcja miała na celu walkę z homofobią. ,,To jest szturm. To tęcza. To atak! Postanowiłyśmy działać. Tak długo, jak będą się bać trzymać Cię za rękę. Tak długo, aż nie zniknie z naszych ulic ostatnia homofobiczna furgonetka. To nasza manifestacja odmienności – ta tęcza. Tak długo, jak flaga będzie kogoś gorszyć i będzie +niestosowna+, tak długo uroczyście przyrzekamy prowokować” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Źródło: PAP

Dodano w Bez kategorii

/ episkopat.pl

Kardynał Nycz zareagował na zbezczeszczenie figurki Jezusa na warszawskim przedmieściu . Przypomnijmy, iż podczas nocnej akcji, aktywiści anarchistyczni doczepiali do miejscowych pomników tęczowe flagi LGBT. Jednym z obiektów fanatycznego ataku stał się pomnik Jezusa Chrystusa. Sprawa budzi wiele kontrowersji, gdyż figura prócz swego religijnego znaczenia jest także świadkiem dramatycznej historii stolicy. Sytuację na Facebooku skomentował już premier Mateusz Morawiecki. Potępił on akt wandalizmu. Szef rządu określił poczynania radykalnej lewicy jako” barbarzyńskie”. Gorzkich słów nie szczędził także jeden z najwyższych przedstawicieli polskiego kościoła Kardynał Nycz.

Kardynał Nycz osobiście odniósł się do sprawy sprofanowani figury Jezusa Chrystusa na warszawskich przedmieściach. Kapłan skrytykował sprawców zbezczeszczenia świętego dla Polaków symbolu.

Kardynał Nycz ostro o profanacji figury Jezusa Chrystusa

Kardynał Nycz stwierdził, że akt znieważenia świętej dla Polaków figury stanowi profanację i sprawa ból ludziom wierzącym. Kapłan nie szczędził cierpkich słów w kontekście incydentu, który zgorszył także wielu komentatorów życia publicznego.

Metropolita wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie, w którym skrytykował czyn zbezczeszczenia Chrystusowej figury:- Profanacja zabytkowej figury”Sursum Corda”przy Krakowskim przedmieściu w Warszawie spowodowała ból ludzi wierzących, parafian kościoła Świętego Krzyża oraz wielu mieszkańców stolicy, dla których figura Zbawiciela dźwigającego krzyż stała się symbolem nadziei w najtrudniejszych dniach Powstania- możemy przeczytać w tekście.

Kardynał Nycz wystosował także apel do wszystkich Polaków:-Apeluję, by niezależnie od wyznawanych poglądów, szanować uczucia religijne wierzących. Zaprzestańmy stosowania aktów wandalizmu i przekraczania granic w debacie publicznej- skonkludował.

Niestety na tym nie koniec. Warto dodać, że na pomnikach zostały przyklejone flagi wprost nawołujące do skrajnych zachowań. “To jest szturm! To tęcza. To atak! Postanowiłyśmy działać. Tak długo jak będę się bać trzymać cię za rękę. Tak długo aż nie zniknie z naszych ulic ostatnia homofobiczna furgonetka. To nasza manifestacja odmienności – ta tęcza. Tak długo jak flaga będzie kogoś gorszyć i będzie ‘niestosowna’, tak długo uroczyście przyrzekamy – prowokować”- brzmiały kontrowersyjne hasła.

Wirtualna Polska

Czytaj także: Rosja: Słabnie zaufanie do Władimira Putina

Czytaj także: Marsz Powstania Warszawskiego 2020. Znamy datę przemarszu

Czytaj także: Sławomir Broniarz uderza w rząd

Dodano w Bez kategorii

Zaufanie do prezydenta Rosji Władimira Putina spadło do poziomu 23 proc. – podało w środę niezależne Centrum Lewady, powołując się na wyniki sondażu telefonicznego. Przy tym, 60 proc. respondentów powiedziało, że akceptuje działalność Putina jako prezydenta.

O zaufaniu do szefa państwa uczestnicy sondażu mówili odpowiadając na pytanie otwarte, tj. gdy byli proszeni o wymienienie nazwisk tych polityków i działaczy, którym ufają. Rok temu w analogicznym sondażu zaufanie do Putina wyraziło 40 proc. badanych, a w 2017 roku wskaźnik ten sięgał 59 proc.

Zarazem, na pytanie, czy akceptują działalność Putina na stanowisku głowy państwa, 60 proc. badanych odpowiedziało twierdząco, a 33 – przecząco. W sondażu przeprowadzonym sześć miesięcy temu taką akceptację wyraziło 68 proc. respondentów.

Rozbieżność między niskim zaufaniem, a dość wysoką akceptacją działalności Putina socjolodzy Centrum Lewady tłumaczyli wcześniej tym, że działalność prezydenta Rosjanie oceniają pod kątem prowadzonej przez państwo polityki zagranicznej. Wyrażając zaufanie, albo jego brak, oceniają zaś to, na ile państwo spełnia ich oczekiwania w sferze socjalnej.

Sondaż z pytaniem otwartym o zaufanie do polityków przeprowadziło także Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM), ośrodek oceniany jako lojalny wobec władz. Zaufanie do Putina wyraziło w tym badaniu 28,6 procent ankietowanych. Znacznie wyższy wskaźnik – 66,2 proc. rosyjski prezydent uzyskał w sondażu WCIOM z pytaniem zamkniętym, w którym badani jedynie wybierają nazwiska z zaproponowanej przez socjologów listy.

Źródło: PAP

Dodano w Bez kategorii

Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz krytycznie odniósł się do kwestii chaosu, jaki według niego panuje w kontekście ustalenia ewentualnego terminu powrotu dzieci i młodzieży do placówek edukacyjnych. Lider ZNP twierdzi, że szafowanie sprzecznymi komunikatami oraz utrzymywanie w niepewności rodziców jak i uczniów nie jest dobrym rozwiązaniem. Broniarz odniósł się także do bieżącej sytuacji jeśli chodzi o pandemię COVID-19.

Sławomir Broniarz ostro zaatakował rząd ws. wytycznych dotyczących powrotu do szkół.

Lider ZNP krytycznie o poczynaniach rządu

Szef ZNP krytycznie odniósł się do działania ws. powrotu do szkół:- Komunikat, że na tydzień lub dwa przed rozpoczęciem roku szkolnego podamy wytyczne dotyczące organizacji procesu nauczania w nowym roku szkolnym, jest mało poważny i dowodzi tego, że, niestety jesteśmy w atmosferze chaosu i takiego bałaganu. Wbrew obiegowej opinii od mniej więcej połowy sierpnia, to już ruszają prace intensywnie związane z inauguracją nowego roku szkolnego. Ważne jest ułożenie planu, rozkładu zajęć oraz remont poszczególnych sal, aby uczniowie mogli czuć się komfortowo w klasach- twierdzi Broniarz.

Sławomir Broniarz zaznaczył, że informacje płynące ze strony rządu powinny być spójne oraz możliwe jednoznaczne:- Dyrektorzy oczekują twardych konkretnych wytycznych, które nie będą pozostawiały cienia wątpliwości, a jednocześnie nie będą przerzucały odpowiedzialności za oceną ryzyka na dyrektora, który nie jest specjalistą od branży epidemiologicznej. Mamy do czynienia ze zdrowiem oraz życiem uczniów, ale także nauczycieli czy rodziców. Ale z drugiej strony zwracamy uwagę, że konsekwencją takiego dramatycznego kroku, jakim będzie na przykład zamknięcie szkoły, jest odpowiedź na pytanie, czy rodzice tych uczniów będą mieli prawo do zasiłku- Zaznacza lider ZNP.

Według Broniarza niedopuszczalnym jest zamknięcie jedynie części szkoły w wypadku zarażenia się ucznia COVID-19. Szef ZNP twierdzi, iż w takim wypadku należy niezwłocznie zamknąć całą placówkę.

Wprost

Czytaj także: Trzaskowski:” Chcę uniknąć awantury politycznej w sprawie ulicy Lecha Kaczyńskiego

Czytaj także: Jest oficjalna kandydatka na stanowisko Bodnara

Czytaj także: Premier Morawiecki ostro o zbezczeszczeniu figurki Jezusa

Dodano w Bez kategorii

Polska, przewodnicząc państwom V4, promuje solidarność europejską – poinformowało w środę MSWiA po wideokonferencji wiceministrów spraw wewnętrznych państw V4. Polskę podczas rozmowy, zorganizowanej w ramach polskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej, reprezentował wiceminister Bartosz Grodecki.

Jak przekazało MSWiA, było to pierwsze spotkanie z inicjatywy polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z wiceministrami państw V4, podczas którego wyznaczono wspólny kierunek planowanych działań.

,,Polska, przewodnicząc państwom V4, promuje solidarność europejską w postaci pomocy migrantom w państwach pochodzenia i tranzytu oraz w postaci ochrony granic zewnętrznych UE poprzez wspieranie agencji Frontex funkcjonariuszami Straży Granicznej” – poinformowało MSWiA.

Podkreślono przy tym, że ,,istotne jest również wsparcie państw członkowskich UE pozostających pod stałą presją migracyjną“. ,,Obligatoryjna relokacja migrantów jest konsekwentnie negowana przez członków V4 i znajduje się poza powyższym katalogiem rozwiązań. Polska kontynuuje działania na rzecz skupienia wokół powyższego planu państw podzielających ten punkt widzenia, poszerzając format współpracy i wpływu” – wskazał resort.

MSWiA przypomniało też, że sprawując prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej, Polska posiada mandat partnerów V4 do prezentowania wspólnego stanowiska przed instytucjami Unii Europejskiej oraz w relacjach z przewodnictwem niemieckim w Radzie UE.

Polska objęła przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej 1 lipca.

Źródło: PAP

Dodano w Bez kategorii