Lider Porozumienia Jarosław Gowin postanowił odnieść się do podnoszonej przez posłów Prawa i Sprawiedliwości kwestii rozpadu Zjednoczonej Prawicy. W wypowiedziach parlamentarzystów należących do PIS tli się nadzieja utworzenia:”rządu mniejszościowego”. Takiej koncepcji sprzyja Marek Suski, który na antenie RMF FM akcentował, iż:”koalicjanci powinni pakować walizki”. Podobnego zdania jest wicemarszałek Sejmu, a zarazem szef klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Ryszard Terlecki. Również Rzecznik PIS-u Anita Czerwińska zaznaczyła, iż na ten moment koalicja nie istnieje. Innego zdania jest Jarosław Gowin. Były wicepremier stwierdził, że Zjednoczona Prawica jest wciąż monolitem.

Jarosław Gowin skomentował sprawę głośnych medialnych wypowiedzi członków Prawa i Sprawiedliwości, w których pobrzmiewa chęć zakończenie współpracy z koalicjantami.

Gowin studzi emocje w kontekście rozpadu Zjednoczonej Prawicy

Posłowie Solidarnej Polski oraz Porozumienia nie poparli rządowego projektu zakazu hodowli zwierząt futerkowych oraz ograniczenia uboju religijnego jedynie do związków wyznaniowych. Ustawie okrzykniętej mianem:”piątki Kaczyńskiego” sprzeciwiła się cała Solidarna Polska. Bierne pozostało natomiast Porozumienie. 15 posłów formacji Gowina wstrzymało się od głosu, a 2 członków ugrupowania poparło odrzucenie projektu. Jedynie wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zdecydowała się zagłosować za zakazem hodowli zwierząt futerkowych.

Do mocnych sformułowań polityków PIS-u, którzy grożą rozpadem koalicji, odniósł się lider Porozumienia Jarosław Gowin:-Koalicja istnieje. Pojawiły się pewne zadrażnienia. Jesteśmy na wirażu. Mam nadzieję, iż poczucie odpowiedzialności za Polskę zwycięży u każdego z partnerów koalicyjnych-stwierdził Gowin.

Jarosław Gowin studził także nastroje. Polityk zaznaczył, iż weekend będzie czasem na refleksje i wnikliwą analizę obecnej sytuacji:-Jestem przekonany, że w przyszłym tygodniu emocje opadną. Dobrze, że mamy teraz weekend. Każdemu z nas przyda się ten czas na to, żeby ochłonąć-mówił na antenie Polsat News.

Szef Porozumienia wypowiedział się także, o możliwości rozpisania przedterminowych wyborów. Według polityka , takie rozwiązanie, stanowiłoby ogromną klęskę dla obozu Zjednoczonej Prawicy:- Byłoby wielką porażką, która odsunęłaby środowiska prawicowe od władzy na wiele, wiele lat. Doprowadziłoby to także do porażki w sensie moralnym-zaopiniował.

Wprost

Czytaj także: Zjednoczona Prawica rośnie w nowym sondażu

Czytaj także: Jarosław Kaczyński zawiesił w prawach członkowskich 15 posłów Prawa i Sprawiedliwości

Zobacz także: Ostra odpowiedź Solidarnej Polski

Oglądaj na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii

Najnowszy sondaż uwidacznia wzrost poparcia dla Zjednoczonej Prawicy. Jedynie 4 formacje mogłyby liczyć na wejście do parlamentu. Nie ma wśród nich Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ponad progiem znalazła się Koalicja Obywatelska, Konfederacja oraz Lewica.

Zjednoczona Prawica zdecydowanie prowadzi w najnowszym badaniu opinii publicznej. Gdyby wybory odbyły się w dniu dzisiejszym, Polskie Stronnictwo Ludowe pożegnałoby się z ławami parlamentarnymi.

Zjednoczona Prawica rośnie, a PSL dramatycznie spada

Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez CBOS na pierwszym miejscu w kontekście sondażowego poparcia plasuje się niezmiennie Zjednoczona Prawica. Koalicja Zbigniewa Ziobro, Jarosława Gowina oraz Jarosława Kaczyńskiego może poszczycić się aż 41-procentowym poparciem. Spadła natomiast ilość ankietowanych, którzy głosowaliby na Koalicję Obywatelską. PO wraz z przybudówkami uzyskało bowiem 22%.

Na wysokim poziomie utrzymuje się poparcie dla Konfederacji. Ugrupowanie Janusza Korwin Mikke, Roberta Winnickiego oraz Grzegorza Brauna zanotowało 8 procent. Na granicy progu balansuje lewica. Formacji Adriana Zandberga, Roberta Biedronia oraz Włodzimierza Czarzastego zaufało 5% respondentów. Fatalny rezultat przypadł w udziale PSL-Koalicji Polskiej(PSL, Kukiz 15, UED) bowiem wolę poparcia dla rzeczonego ugrupowania wyraziło zaledwie 3% pytanych.

Warto porównać sondażowe rezultaty do wyników wyborów parlamentarnych 2019. Jedynym ugrupowaniem, które cieszyć się może większym aniżeli w parlamentarnych wyborach poparciem jest Konfederacja. Pozostałe formacje zaliczyły dość poważny spadek. Najbardziej straciła Lewica, której poparcie nie sięga nawet połowy tego, co osiągnęła w wyborach.

Wirtualna Polska

Czytaj także: Rzecznik PIS Anita Czerwińska nie pozostawia złudzeń

Czytaj także: Ostra odpowiedź Solidarnej Polski

Zobacz także: Marek Suski o sytuacji w Zjednoczonej Prawicy:”Koalicji w tym momencie nie ma”

Oglądaj na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii

Rzecznik PIS Anita Czerwińska dołączyła do krytycznych głosów pobrzmiewających z ust posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy wyrażają niezadowolenie z powodu sprzeciwu koalicjantów wobec ustawy zakazującej hodowli zwierząt futerkowych. Dziś na antenie RMF FM Marek Suski akcentował, iż:”koalicjanci mogą już pakować walizki”, a prawdopodobnym rozwiązaniem jest utworzenie:”rządu mniejszościowego”. W podobnym duchu wypowiadał się także szef klubu parlamentarnego PIS Ryszard Terlecki. Posłowie Solidarnej Polski oraz Porozumienia wyrazili natomiast swój sprzeciw wobec rozwiązania koalicji.

Anita Czerwińska Rzeczniki PIS-u nie ma wątpliwości, iż Zjednoczona Prawica nie przetrwa w tej samej formule. Posłanka wskazuje, iż prawdopodobnym rozwiązaniem jest utworzenie:”rządu mniejszościowego”.

Rzecznik PIS Anita Czerwińska nie pozostawia złudzeń

Anita Czerwińska w ostrym tonie skomentowała sprawę sprzeciwu Porozumienia oraz Solidarnej Polski w kontekście ustawy zakazującej hodowli zwierząt futerkowych:-Nasze stanowisko w tej sprawie się nie zmieniło. W naszym odczuciu, w naszym przekonaniu koalicji nie ma. To, co się wydarzyło wczoraj w Sejmie, niestety było w jakimś sensie wypowiedzeniem ze strony naszych byłych koalicjantów tejże koalicji-zaznaczyła. Dodała jeszcze, iż stanowisko Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie pozostaje niezmienne.

W podobnym tonie wypowiedział się również wicemarszałek Sejmu, a zarazem szef klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Ryszard Terlecki:-Jeżeli dojdzie do sytuacji, w której nie będzie można funkcjonować w rządzie mniejszościowym, będziemy musieli przeprowadzić przyspieszone wybory-zadeklarował.

Zdecydowanie do tej sprawy odniósł się także jeden z najbardziej rozpoznawalnych posłów Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski:-Na dziś koalicji nie ma i jesteśmy zdecydowani na rząd mniejszościowy-artykułował.

Wprost

Czytaj także: Jarosław Kaczyński zawiesił w prawach członkowskich 15 posłów Prawa i Sprawiedliwości

Czytaj także: Ostra odpowiedź Solidarnej Polski

Zobacz także: Wyznawcy Allaha bez miłosierdzia

Oglądaj na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii

Czy Zjednoczona Prawica się rozpadnie? To pytanie zadaje sobie od czasu nocnego głosowania właściwie każdy. Coś się jednak wczoraj skończyło. Upadł mit:”potężnego” Jarosława Kaczyńskiego, który swym autorytetem zagasi każdy pożar oraz stłumi wszelkie:”rewolty”. 15 posłów Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwiło się forowanemu przez prezesa projektowi zakazującemu hodowli zwierząt futerkowych. W dniu wczorajszym były premier zaznaczył, iż posłów, którzy sprzeciwią się partyjnej dyscyplinie czekają surowe konsekwencje. Dziś mamy już tego próbkę. Jarosław Kaczyński postanowił bowiem zawiesić 15 parlamentarzystów swojego klubu w prawach członkowskich.

Aż 15 posłów Prawa i Sprawiedliwości wyłamało się spod partyjnej dyscypliny i zagłosowało przeciwko projektowi zakazującemu hodowli zwierząt futerkowych. Rzeczonego nieposłuszeństwa bez konsekwencji nie pozostawił Jarosława Kaczyński. Prezes PIS-u zawiesił parlamentarzystów w prawach członkowskich.

Kaczyński zawiesza 15:”niepokornych” posłów

Minister Rolnictwa Krzysztof Ardanowski oraz 14 innych członków Prawa i Sprawiedliwości zostało zawieszonych w prawach członkowskich. Do:”niepokornych” parlamentarzystów należą: Henryk Kowalczyk, Lech Kołakowski, Katarzyna Czochara, Zbigniew Dolata, Teresa Glenc, Agnieszka Górska, Teresa Hałas, Krzysztof Szulowski, Piotr Uściński, Marek Wesoły, Bartłomiej Wróblewski, Sławomir Zawiślak oraz Kazimierz Moskal.

To efekt wczorajszego głosowania. 38 posłów Zjednoczonej Prawicy zagłosowało przeciwko ustawie o zakazie hodowli zwierząt futerkowych. Cała Solidarna Polska sprzeciwiła się swojemu koalicjantowi. Dwóch posłów Porozumienia oraz 15 parlamentarzystów PIS-u także nie poparło wysuniętej przez prezesa Kaczyńskiego ustawy. Wobec tego zostali oni zawieszeni w prawach członkowskich, co może wiązać się z utratą miejsca w Sejmie oraz wcześniej pełnionej funkcji. Według Marka Suskiego oraz Ryszarda Terleckiego prawdopodobnym rozwiązaniem jest utworzenie:”rządu mniejszościowego”. Kierownictwo PIS-u spotka się w tej sprawie w poniedziałek i wtedy będziemy znali już więcej szczegółów.

O zawieszeniu 15 posłów Prawa i Sprawiedliwości na Twitterze poinformował poseł PIS Krzysztof Sobolewski.

https://twitter.com/AC_Sobol/status/1306914125105299456?s=20
https://twitter.com/AC_Sobol/status/1306915968929669120?s=20
https://twitter.com/AC_Sobol/status/1306932250093780993?s=20

Interia Fakty

Czytaj także: Ostra odpowiedź Solidarnej Polski

Czytaj także: Marek Suski o sytuacji w Zjednoczonej Prawicy:”Koalicji w tej chwili nie ma”

Zobacz także: Los rolników i hodowców w rękach senatorów

Ogląda na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii

Zjednoczona Prawica przechodzi potężny kryzys. Posłowie Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro zagłosowali przeciwko forowanemu przez Prawo i Sprawiedliwość projektowi zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Wyłamali się tym samym spod dyscypliny, jaką próbował narzucić im Jarosław Kaczyński. W dzisiejszym wywiadzie dla RMF FM Marek Suski zaznaczył, iż:”koalicjanci mogą się już pakować”. Czy to tylko kolejna karta przetargowa w koalicyjnych dysputach, a może Zjednoczona Prawica naprawdę się rozpadnie? Z pewnością nie pragną tego posłowie Solidarnej Polski, którzy podczas dzisiejszej konferencji ostrzegli PIS przed pochopnymi krokami.

Posłowie Solidarnej Polski podczas dzisiejszej konferencji prasowej ostrzegli swoich koalicyjnych partnerów przed próbą odwołania Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

Posłowie Solidarnej Polski przeciwko rozpadowi koalicji

Poseł SP Michał Wójcik odniósł się na początku konferencji do sprawy kontrowersyjnej ustawy zapewniającej faktyczną bezkarność publicznym urzędnikom. Projekt został skreślony z porządku obrad, a jego przyjęciu twardo sprzeciwili się posłowie Solidarnej Polski:-Polska Konstytucja mówi o równości wszystkich wobec prawa. To zasada, której wszyscy powinniśmy być wierni, a zwłaszcza Minister Sprawiedliwości. Zmiana ustawy przewidywała, że pewne grupy społeczne będą faworyzowane. Równość prawa to fundament sprawiedliwości. W związku z tym Solidarna Polska nigdy nie zagłosuje za jakimkolwiek przepisem, który naruszałby tę fundamentalną zasadę-akcentował.

Według posłów Solidarnej Polski odwołanie Ministra Sprawiedliwości będzie jedynie politycznym prezentem dla opozycyjnych ugrupowań:-Pięć lat temu zdecydowaliśmy się na koalicję z naszymi przyjaciółmi ze Zjednoczonej Prawicy. Przez pięć lat byliśmy lojalnym partnerem. Uczestniczyliśmy w tysiącach głosowań i zawsze lojalnie głosowaliśmy. Symbolem tych zmian jest minister Zbigniew Ziobro. Gdyby dzisiaj ktoś próbował doprowadzić do jego dymisji, zrobiłby wielki prezent Platformie Obywatelskiej. Oni już zacierają ręce na tę myśl-artykułował.

Posłowie SP podkreślali, iż ich polityczny lider jest znakomitym Ministrem Sprawiedliwości oraz Prokuratorem Generalnym:- Ziobro jest “symbolem dobrej zmiany, wszystkiego tego, co działo się dobrego w wymiarze sprawiedliwości w ostatnich pięciu latach, (…) symbolem twardej walki z przestępcami, mafiami lekowymi, VAT-owskimi, jest symbolem twardego stanowczego »nie« dla organizacji LGBT, które wchodzą do polskich szkół-mówili.

Onet

Czytaj także: Marek Suski o sytuacji w Zjednoczonej Prawicy:”Koalicji w tym momencie nie ma”

Czytaj także: Wyznawcy Allaha bez miłosierdzia

Zobacz także: Kinga Duda z nową funkcją

Ogląda na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Wikimedia Commons

Poseł Marek Suski był gościem u redaktora Roberta Mazurka w RMF FM. W porannym wywiadzie wprost stwierdził, że nastąpił rozpad w Zjednoczonej Prawicy. Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości ma rozważać nawet rządy mniejszościowe.

Wszystko wskazuje na to, że rząd Zjednoczonej Prawicy rozpadnie się po pomyśle prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Piątka dla zwierząt stała się gwoździem do trumny dla koalicjantów partii rządzącej. Marek Suski w stanowczym tonie mówił o byłych już jego zdaniem koalicjantach.

Zobacz także: Aleksander Łukaszenka zamierza zamknąć granicę z Polską!

Posłów wywodzących się bezpośrednio z PiS ma czekać surowa kara za nie spełnienie żądań Jarosława Kaczyńskiego – “Myślę, że zostaną wykluczeni ostatecznie z ugrupowania. To jest sprawa wartości duchowej” – stwierdził poseł Marek Suski.

Koalicji już od wczoraj nie ma i rozmowy też nie są planowane. Ktoś kto ma takie spojrzenie życzliwe dla okrucieństwa nie powinien być ministrem sprawiedliwości, szczególnie ministrem sprawiedliwości” – powiedział polityk PiS, uważając że nastąpił koniec koalicji Zjednoczonej Prawicy.

W pogardliwy sposób wypowiadał się na temat branży norek futerkowych. Uważa, że to państwo utrzymuje obecnie funkcjonowanie tej gałęzi polskiej gospodarki – “To jest branża, która w dużym stopniu jest utrzymywana przez państwo” – powiedział, argumentując to, że pracę straci mały odsetek społeczeństwa.

https://twitter.com/Rozmowa_RMF/status/1306840407695917056

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, które mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy oraz przepisów dotyczących m.in. zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały, które mają wejść w życie po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia.

rmf24.pl

Dodano w Bez kategorii

Sąd w Nigerii skazał 13-letniego chłopca Omara Faruoqa na 10 lat pozbawienia wolności za wulgarne słowa wobec bóstwa wyznawców Allaha. Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci potępił wyrok islamistów. Natomiast ten sam sąd skazał na karę śmierci 22-letniego mężczyznę, który obraził Mahometa.

Islamski sąd religijny w stanie Kano na północnym-zachodzie Nigerii skazał 13-letniego chłopca o imieniu Omar Farouq na 10 lat pozbawienia wolności. Powodem tak drakońskiej kary miała być obraza bóstwa muzułmanów Allaha. Obraźliwe słowa miał wypowiedzieć podczas kłótni z kolegą.

Zobacz także: Kaczyński uderza w koalicjantów:” Nie może ogon psem merdać”

Obrońca chłopca adwokat Kola Alapinni wyznał, że tą kontrowersyjną sprawą zajął się zaraz po tym jak w tym samym dniu skazano innego jego klienta 22-letniego piosenkarza Yahaya Sharifa-Aminu, który został skazany przez tą samą osobę na karę śmierci przez powieszenie za obrazę Mahometa. W marcu bieżącego roku wrzucił na jeden z portali społecznościowych utwór zawierający wulgarne słownictwo odnoszące się do islamskiego proroka.

“Dowiedzieliśmy się, że zostali skazani tego samego dnia przez tego samego sędziego w tym samym sądzie. Oboje za bluźnierstwo. Na początku nikt nie mówił o Omarze, więc musieliśmy działać szybko, aby złożyć apelację. Bluźnierstwo nie jest uznawane przez prawo nigeryjskie. Jest niezgodne z konstytucją Nigerii” – powiedział obrońca skazańców powołując się na Afrykańską Kartę Praw i Dóbr dziecka oraz nigeryjska konstytucję.

Skandaliczna sprawą zajął się również Fundusz Narodów Zjednoczonych dla Dzieci z UNICEF. W osobie Petera Hawkinsa potępił wyrok nigeryjskiego sądu – “Skazanie 13-letniego Omara Farouqa na 10 lat więzienia jest błędne. Neguje to wszystkie podstawowe zasady dotyczące praw dziecka i wymiaru sprawiedliwości wobec dzieci, pod którymi podpisała się Nigeria” – zaznaczył.

UNICEF wezwał rząd Nigerii i rząd stanu Kano do pilnego przeglądu sprawy i zmiany wyroku. CNN skontaktowało się z rzecznikiem gubernatora stanu Kano w celu uzyskania komentarza, ale nie otrzymało do tej pory żadnej odpowiedzi.

o2.pl

Dodano w Bez kategorii

/ sejm.gov.pl

Po kilku dniach batalii posłów z Konfederacji oraz PSL-Kukiz’15 o przyszłość rolników oraz hodowców z branży futerkowej, Sejm ostatecznie przyjął ustawę o ochronie zwierząt. Los rolników i hodowców znajdzie się teraz w rękach senatorów. Buntownicy z klubu poselskiego PiS zostaną ukarani za sprzeciw wobec planu prezesa.

Porażką dla hodowców norek oraz rolników zakończyła się kilkudniowa batalia o ich miejsca pracy. Posłowie Konfederacji i PSL-Kukiz’15, a także części polityków z Prawa i Sprawiedliwości nie zdołali powstrzymać planów Jarosława Kaczyńskiego odnośnie tzw. ustawy o ochronie zwierząt. Ostatecznie za ustawą opowiedziało się 356 posłów, przeciw było 75, zaś 18 wstrzymało się od głosu.

Zobacz także: Parlament Europejski nie uznał wyników wyborów na Białorusi. Nie uzna Łukaszenki jako prezydenta

Wśród posłów PiS, którzy sprzeciwili się “Piątce dla zwierząt” byli przede wszystkim politycy z Solidarnej Polski w tym: Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański, Sebastian Kaleta, Jan Kanthak, Janusz Kowalski, Jacek Ozdoba, Michał Wójcik, Marcin Warchoł i Michał Woś oraz minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Natomiast Porozumienie wraz ze swoim przewodniczącym Jarosławem Gowinem wstrzymało się od głosu.

Do tej sytuacji odniosła się rzecznik PiS, Anita Czerwińska – “W sprawie posłów klubu PiS, którzy głosowali przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt podjęte zostaną decyzje zgodnie ze statutem partii. Kierownictwo zbierze się i będą podjęte konsekwencje” – zapowiedziała.

Konfederacja przeciwko “Piątce dla zwierząt”

Największymi przeciwnikami ustawy o ochronie zwierząt jest koło Konfederacji, które aktywnie brało udział w dyskusji plenarnej. Poseł Dobromir Sośnierz nawoływał do polityków PiS, aby “zerwali się ze smyczy prezesa”. Natomiast Grzegorz Braun uderzył w partię rządzącą, która jego zdaniem niszczy polską wieś, a Robert Winnicki powiedział – “Doprowadzacie do jakiegoś absurdu i obłędu temat praw zwierząt”.

Do grona krytyków pomysłu prezesa Jarosława Kaczyńskiego dołączyli posłowie z Koalicji Polskie PSL-Kukiz’15. W imieniu klubu wypowiedział się poseł Andrzej Grzyb – “Co oni w przyszłości zrobią z cielakami które się urodzą? Przecież cielak płci męskiej to w hodowli mlecznej to koszt, odpad. I co, będziemy utylizować te cielaki?”. Natomiast Władysław Kosiniak-Kamysz wprost nazwał projekt aktem głupoty i embargiem na polskie rolnictwo.

W środę po południu Sejm rozpoczął prace nad dwoma projektami ustaw, autorstwa PiS oraz KO, dotyczącymi zmian m.in. w ustawie o ochronie zwierząt. Projekt PiS zakłada zakaz hodowli zwierząt na futra, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, dopuszcza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

onet

Dodano w Bez kategorii

Kinga Duda została społecznym doradcą prezydenta Andrzeja Dudy. Sprawa jest już podnoszona w kontekście medialnym. Poseł Konfederacji Artur Dziambor akcentował, iż w tym przypadku nie ma mowy o nepotyzmie, gdyż córka prezydenta nie będzie pobierała pieniężnego uposażenia. Innego zdania była posłanka Lewicy Joanna Senyszyn,według której rzeczona decyzja jest skandaliczna oraz niepoparta żadnymi merytorycznymi przesłankami. Sytuację wyjaśnia rzecznik głowy państwa Błażej Spychalski.

Córka prezydenta Andrzeja Dudy została społecznym doradcą swojego ojca. To dość zaskakujące, ponieważ do tej pory Kinga Duda większość czasu spędzała poza obrębem Polski.

Kinga Duda z nową misją

Kinga Duda jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagielońskiego. Wiadomo, iż córka prezydenta została powołana na nowe stanowisko w sierpniu. Jako pierwszy informacją o nowej misji Kingi Dudy podzielił się dziennikarz RMF FM Krzysztof Barenda. Potwierdził ją później sam prezydent Andrzej Duda:-Doradca społeczny to wolontariusz. Nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia z tytułu tej funkcji-napisał na Twitterze.

Do sprawy odniósł się także rzecznik głowy państwa Błażej Spychalski. Współpracownik prezydenta zaznaczył, iż Kinga Duda nie będzie miała żadnych określonych zadań:-Na tym po prostu polega ta funkcja – doradcy społeczni doradzają prezydentowi wtedy, kiedy tego potrzebuje-podkreślił.

Spychalski zanegował także pogłoski, jakoby Kindze Dudzie miałaby zostać powierzona ochrona, służbowy samochód oraz środki finansowe:-Córka prezydenta nie będzie miała gabinetu, ochrony, środków pieniężnych, samochodu służbowego-puentował Spychalski.

Rzecznik dodał, iż Kinga Duda będzie wraz z innymi doradcami cyklicznie spotykać się z prezydentem Andrzejem Dudą. Warto wspomnieć, że owe spotkania odbywają się nieregularnie i tylko na wyraźną prośbę głowy państwa.

Urzędujący prezydent posiada 20 doradców. Spośród nich 13 pracuje w charakterze społecznym, a 7 na etacie.

Onet

Czytaj także: Aleksander Łukaszenka zamierza zamknąć granicę z Polską

Czytaj także: Kaczyński uderza w koalicjantów

Zobacz także: Mocne oświadczenie Episkopatu Polski

Ogląda na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii

Stało się! Aleksander Łukaszenka zapowiedział, iż wkrótce granice z Polską oraz Litwą zostaną zamknięte. Przypomnijmy, iż na Białorusi wciąż toczą się protesty dotyczące kwestii wyborów prezydenckich 2020. Z 80-procentowym poparciem wygrał je Aleksander Łukaszenka, a według oficjalnych danych jego jedyna rywalka, Swiatłana Cichanouska uzyskała ledwie 10%. Na taki obrót sprawy nie zgodziła się spora część społeczeństwa białoruskiego, która wyszła demonstrować niezadowolenie z powodu sfałszowanych wyborów.

Aleksander Łukaszenka chce zamknięcia granicy z Polską oraz Litwą

Prezydent Białorusi zamknie granicę z Polską?

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka zamierza zmienić system swojego działania w kontekście ulicznych protestów. Panujący niepodzielnie od 26 lat Łukaszenka rozważa zamknięcie granic z Polską oraz Litwą:-Jesteśmy zmuszeni wycofać wojsko z ulic, postawić połowę armii w gotowości i zamknąć granice na zachodzie, granicę z Litwą i Polską- artykułował. Przywódca naszego sąsiedniego państwa dodał, że należy także umocnić białorusko-ukraińską granicę.

Łukaszenka uważa, iż sytuacja między państwami jest nad wyraz zaogniona. Ten pogląd wygłosił podczas Forum Kobiet w Mińsku:-Nie wiemy, z czym oni jeszcze wyskoczą. Zostało zaledwie kilka chwytów, by rozpocząć gorącą wojnę -akcentował.

Wieloletni prezydent zaopiniował, iż za protesty na Białorusi odpowiedzialne są obce siły, a strajkującymi kierują państwa zachodnie takie jak Litwa czy chociażby Polska.

Warto nadmienić, iż niedawna rywalka prezydenta Łukaszenki Swiatłana Cichanouska przebywa obecnie na Litwie. Miała ona także okazję spotkać się z premierem Mateuszem Morawieckim na terenie Warszawy.

Wirtualna Polska

Czytaj także: Mocne oświadczenie Episkopatu Polski

Czytaj także: Kaczyński uderza w koalicjantów

Zobacz także: Część polskich lotnictw nie przetrwa kryzysu?

Ogląda na kanale”Media Narodowe”

Dodano w Bez kategorii