“Potrzebuję, abyś znalazł jedynie 11 780 głosów” – tymi słowami prezydent Donald Trump miał apelować do sekretarza stanu Georgia, Brada Raffenspergera. Amerykański “Washington Post” opublikował nagranie z rozmowy polityków.

Trump miał przeprowadzić “niezwykłą”, ponad godzinną rozmowę z sekretarzem. Wzywał, aby ten ponownie przeliczył głosy w stanie Georgia. Raffensperger nie był jednak przekonany argumentacją prezydenta. Podkreślił, iż zwycięstwo Bidena jest uczciwe.

„Mieszkańcy Georgii są źli, ludzie w kraju są źli (…). Ale nie stanie się nic złego, jeśli powiesz, że ponownie przeliczyłeś głosy” – przekonywał Trump. „Chcę tylko znaleźć 11 780 głosów, czyli o jeden więcej niż potrzebujemy. Ponieważ zdobyliśmy ten stan” – twierdził uparcie polityk. Wielokrotnie podkreślił, iż to “niemożliwe, aby przegrał w Georgii”.

Stan od dawna stanowił żelazny elektorat Republikanów. Zwycięstwo Bidena było na tym terenie pierwszym triumfem Demokratów od 1992 roku.

Kresy.pl, Washington Post

Dodano w Bez kategorii
Adam Niedzielski

/ Fot. MZ/ Twitter

W rozmowie dla “Rzeczpospolitej” minister zdrowia, Adam Niedzielski zapewnił, iż Polska znajduje się w “krytycznym punkcie”. “Jesteśmy w krytycznym punkcie – za chwilę będziemy wiedzieli jaki jest efekt świąt i nadchodzącego sylwestra, co zadzieje się z liczbą zakażeń i liczbą zgonów” – mówił.

Minister Niedzielski zapewniał, iż rząd stosunkowo dobrze przygotował się do “drugiej fali”. “Myślę, że przygotowując się latem w zakresie zakupów sprzętowych zostało zrobione dużo. Potem we wrześniu, październiku, gdy zaczęła się rozpędzać ta druga fala, to te nasze działania były w bardzo różnych sferach” – przekonywał.

Zobacz także: W Izraelu szczepią najszybciej. Prof. Maliszewski: Bo nie są w UE

“Najważniejszym było przygotowanie odpowiedniej liczby łóżek dla pacjentów, tutaj pilnowaliśmy buforu bezpieczeństwa – nadwyżki liczby łóżek. Kolejna rzecz to było usprawnienie działania ratownictwa medycznego” – zapewniał. Dodał przy tym, iż “zawsze można było zrobić więcej”.

Na pytanie, kiedy dzieci z pierwszych klas szkół podstawowych będą mogły wrócić na zajęcia odparł, iż wszystko zależy “od efektu świąt i sylwestra”. “Będziemy czekali na to jaki jest epidemiczny efekt świąt i sylwestra, co będziemy wiedzieli pewnie na początku stycznia. Już teraz widzimy, że te 13 tysięcy jest nieco wyższą liczbą niż mieliśmy w analogicznych okresach wcześniej” – wyjaśniał Niedzielski.

Rp.pl

Dodano w Bez kategorii

Zdjęcie ilustracyjne / fot. TT/@PolskieSluzby

Norwescy ratownicy odnaleźli dwa kolejne ciała ofiar środowej katastrofy naturalnej w Ask pod Oslo. Dotychczas odnaleziono 6 ofiar osuwiska. W dalszym ciągu ekipy poszukiwawcze przekopują ziemię w poszukiwaniu zaginionych ludzi.

W tragedii, która miała miejsce 30. grudnia jak dotychczas potwierdzono sześć ofiar. Zginęły one w trakcie zapadnięcia się sporego terenu ziemi w Ask niedaleko Oslo, gdzie znajdowały się domy wielorodzinne. Ratownicy od kilku dni przekopują ziemię w poszukiwaniu zaginionych osób.

Zobacz także: Ekskluzywne szczepienia dla teatru Jandy. Fala krytyki i kontrola

Kolejne dwie ofiary tragedii zostały odnalezione dzisiaj, co potwierdził Ivar Myrbo z norweskiej policji – “Dopóki wierzymy, że możemy znaleźć żywych ludzi, akcja ratownicza będzie trwać” – zapewnił o dalszych poszukiwaniach. Władze poinformowały również, iż jedna z ofiar to 31-letni mężczyzna.

Niebezpieczna misja ratownicza

Akcja ratownicza w norweskim Ask jest niezwykle niebezpieczna. Teren składa się z półstałej masy gliny, na którym znajdują się zawalone domy, a spod ziemi wyrastają meble oraz części samochodów. Z tego powodu ratownicy ryzykują utratą zdrowia i życia

“Poszukiwania nie są pozbawione ryzyka. Nie wiemy, czy stąpamy po gruncie” – ocenił Kenneth Wangen ze straży pożarnej.

Zespoły ratowników poruszają na ułożonych matach, w odnalezieniu ludzi pomagają im psy tropiące. Dwa z nich w wyniku prowadzonych działań zostały ranne. Wcześniej z powodu możliwości wystąpienia dalszych osuwisk ziemi akcja ratownicza odbywała się głównie za pomocą helikopterów oraz dronów. Użyto w niej także kamer termowizyjnych.

W niedzielę na miejsce tragedii przybyła norweska rodzina królewska. Król Harald V, królowa Sonja oraz książę Haakon zapalili znicze w lokalnym kościele.

Ofiary środowej katastrofy

Początkowo władze uznały, że w tragedii zginęło nawet 26 osób, które wpisano na listę zaginionych. Większość osób z listy na szczęście znajdowała się w tym czasie w innym miejscu. Ratownikom medycznym udało się ocalić 10 osób, które ucierpiały w zdarzeniu.

Warto zaznaczyć, że wokół zapadliska znajduje się jeszcze wiele domów, które stwarzają niebezpieczeństwo zawalenia. Natomiast z 31 zawalonych mieszkań oraz dziewięciu innych budynków ewakuowano ponad 1000 osób. Obecnie dla potrzebujących trwa zbiórka artykułów oraz innych rzeczy.

W środę nad ranem część miasteczka zapadła się pod ziemię, a niektóre domy dosłownie zawisły na krawędzi zbocza, powstałego w wyniku osunięcia ziemi. Dziura ma 700 metrów długości oraz 300 szerokości. W rejonie Ask występują złoża gliny. W ostatnim czasie w tej części Norwegii padały obfite deszcze.

interia

Dodano w Bez kategorii

Portal “Deutsche Welle” opisuje w swoim artykule sytuację na Bliskim Wschodzie. Według statystyk Niemcy sprzedają sporą ilość broni krajom arabskim, która później trafia na front wojenny. Eksperci donoszą, że niemiecki rząd na eksporcie broni m.i.n do Jemenu czy Libii zarobił ponad miliard euro.

Największym importerem broni pochodzącej z fabryk naszych zachodnich sąsiadów w zeszłym roku kalendarzowym został Egipt, który za zezwolenia oraz sprzęt zapłacił 752 miliony euro. Taką odpowiedź od ministra gospodarki Petera Altermeiera otrzymał parlamentarzysta z Bundestagu Omid Nourpir z partii Zielonych.

Zobacz także: Miliardy od Sorosa narzędziem wpływu na polityków i dziennikarzy

Oprócz tego Niemcy sprzedawały swoją broń również do innych krajów arabskich, które uczestniczą w konfliktach zbrojnych. Na drugim miejscu w tym zestawieniu znajduje się Katar. Zapłacili oni Niemcom 305,1 milionów euro. Na kolejnych pozycjach znaleźli się również inni potentaci naftowi z Bliskiego Wschodu, bowiem Zjednoczone Emiraty Arabskie za niemiecki sprzęt zapłacili 51,3 miliona euro, natomiast Kuwejt niewiele mniej, bo 23,4 miliona euro.

Na liście znalazła się również Turcja. Kraj będący zarazem członkiem Paktu Północnoatlantyckiego zapłacił swoim sojusznikom 22,9 milionów euro. Z kolei za same zezwolenia dostaw broni, Jordania zapłaciła niemieckim kontrahentom 1,7 miliona euro, a Bahrajn 1,5 miliona euro. Całościowo Berlin wzbogacił się w zeszłym roku o 1,16 miliarda euro.

“Wszystkie wymienione kraje są zaangażowane w wieloletnie konflikty. W Jemenie sojusz sił pod wodzą Arabii Saudyjskiej, wspierający tamtejszy rząd, zwalcza wspieranych przez Iran rebeliantów z ruchu Huti. Do sojuszu należą Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Kuwejt, Jordania i Bahrajn. W walki zaangażowana jest przede wszystkim Arabia Saudyjska” – przypomina dziennik “Deutsche Welle”.

Niemcy znaczącym uczestnikiem libijskiego konfliktu

W konflikcie libijskim Katar i Turcja wspierają uznany na arenie międzynarodowej rząd w Tripolisie, na czele którego stoi Fajiz as-Sarradż. Jego potężny przeciwnik, generał Chalifa Haftar, wspierany jest natomiast przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i Egipt. Aktualnie w Libii panuje rozejm i nadzieja na pokój.

Od upadku wieloletniego władcy Muammara Kaddafiego w 2011 roku, Niemcy spełniają w libijskim konflikcie  rolę mediatora. Rząd w Berlinie opowiada się za wstrzymaniem dostaw broni do tego północnoafrykańskiego kraju i zorganizował w tej sprawie szczyt w niemieckiej stolicy rok temu. Jednakże dane z ONZ mówią o tym, iż po tym czasie broń wpływała do Turcji i ZEA.

Deutsche Welle

Dodano w Bez kategorii
Szczepionka

/ fot. pxhere.com

Już niemal 12% ludności Izraela zaszczepiono na koronawirusa. To rekordowy odsetek. Prof. Norbert Maliszewski wskazuje, że m.in. w Polsce ten proces dokonuje się wolniej, “gdyż obowiązuje nas unijny mechanizm dostaw”.

Ponad milion mieszkańców Izraela zaszczepiono na koronawirusa. Niedawno informowaliśmy o powołanej specjalnej komisji, która ma zbadać przypadki zgonów osób zaszczepionych w tym kraju. Szczepienia w Izraelu rozpoczęły się wcześniej niż w UE, bo już 19 grudnia.

Jeżeli chodzi o odsetek społeczeństwa zaszczepiony na koronawirusa, w tej kategorii Izrael zdecydowanie prowadzi. Na drugim miejscu jest Bahrajn – 3,5%, a na trzecim Wielka Brytania – 1,5%. Z kolei biorąc pod uwagę liczby bezwzględne, najwięcej zaszczepionych jest w najludniejszym państwie świata – Chinach. Zastrzyk ze szczepionką otrzymało tam już co najmniej 4,5 mln osób. Zaszczepionych zostało też niemal 3 mln Amerykanów, czy milion Brytyjczyków.

Na przeciwległym biegunie jest Francja. W ciągu pierwszych dni szczepień, według podawanych informacji, zaszczepiono tam 138 osób. Według BBC, to efekt m.in. dużego sceptycyzmu społeczeństwa francuskiego, strategii dającej priorytet mieszkańcom ośrodków opieki nad seniorami, a także długo trwających procedur formalnych.

Na zaskakujące przyczyny szybszego szczepienia w Izraelu niż w Polsce wskazał w mediach społecznościowych prof. Norbert Maliszewski. – Porównania z Izraelem są nietrafione, gdyż obowiązuje nas unijny mechanizm dostaw – zauważył. – Pożywka dla UEsceptykow, ale czego niektórzy nie zrobią by wywołać poczucie relatywnej deprywacji – napisał. – Wykorzystujemy i bedziemy co tydzień wykorzystywać maksymalną liczbę dawek, które przysługują Polsce w ramach unijnego mechanizmu dostaw. To jest tempo unijne i pisanie o jakimś pisowskim to po prostu wyraz ignorancji – stwierdził.

rynekzdrowia.pl

Dodano w Bez kategorii
Szczepienie na koronawirusa.

Szczepienie na koronawirusa. / Fot. Pixabay

Jak poinformowało meksykańskie ministerstwo zdrowia, w tamtym kraju 32-letnia lekarka trafiła na oddział intensywnej terapii po podaniu jej szczepionki na koronawirusa firm Pfizer i BioNTech. Takie same są podawane w Polsce.

Lekarka trafiła na OIOM z podejrzeniem zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego pół godziny po tym, jak otrzymała szczepionkę przeciwko koronawirusowi. Doszło do tego w stanie Nuevo Leon na północy Meksyku. Jak poinformowało wczoraj w oświadczeniu tamtejsze ministerstwo zdrowia, kobieta doznała konwulsji, miała trudności z oddychaniem, na jej ciele stwierdzono wysypkę. Jej stan oceniany jest jako stabilny.

Podejrzenie zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego po zaszczepieniu na koronawirusa

Według wstępnej diagnozy ma ona zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego. Lekarka w przeszłości miała reakcje alergiczne na antybiotyki – sulfametoksazol i trimetoprim. Jak podało ministerstwo zdrowia Meksyku, trwają badania przyczyny choroby 32-latki.

Zobacz także: Kontrowersyjne zmiany ws. płodności w ulotce szczepionki na COVID-19

Jak poinformował resort, dotychczas w Meksyku nie odnotowano podobnego przypadku. Nikt wcześniej nie doznał zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego w wyniku szczepienia na koronawirusa. Szczepienia z użyciem szczepionki Pfizer/BioNTech trwają w Meksyku od 24 grudnia.

tysol.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Rama, wikimedia commons

W poszczególnych krajach podsumowywane są statystyki ostatniego Sylwestra. We Francji w ostatnich latach ważną składową tych danych była liczba spalonych wówczas samochodów. Jak się okazuje, tym razem spłonęło ich o 41% mniej niż rok wcześniej. To najniższa liczba od pięciu lat.

Według informacji, do których dotarło radio Europe 1 w noc sylwestrową 2020 roku podpalono we Francji 861 samochodów. To liczba znacznie niższa w porównaniu z wcześniejszym rokiem, gdy takich incydentów było 1457. Można stwierdzić, że podpalanie samochodów w ostatnią noc roku to francuska specjalność w ostatnich latach. Radio Europe 1 spadek statystyk tym razem tłumaczy sytuacją epidemiologiczną i godziną policyjną.

Tymi liczbami nie chce się chwalić publicznie francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Co więcej, minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin w notatce skierowanej do prefektów również wyraźnie zażądał, aby statystyki nie były przekazywane lokalnie, „aby uniknąć jakiegokolwiek zjawiska konkurencji”.

Zobacz także: Świętokrzyska gmina przyjmie repatriantów z Kazachstanu

Co ciekawe, ubiegłoroczna skala podpaleń samochodów była rekordowa. Tym razem Francja ma do czynienia z antyrekordem – najmniejszą ilością tych incydentów od pięciu lat. Radio Europe 1 podkreśla, że wydatny wpływ miały na to sytuacja epidemiologiczna, godzina policyjna od 20:00 i 100 tys. funkcjonariuszy na ulicach.

europe1.fr

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Wikimedia Commons

Falę krytyki wywołała ujawniona informacja, że celebryci związani z teatrem Krystyny Jandy zostali zaszczepieni na koronawirusa poza kolejnością. Pojawiają się tłumaczenia, że mieli zostać ambasadorami akcji zachęcającej do szczepień. Ministerstwo zdrowia zapowiedziało kontrolę.

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił kontrolę po tym, jak okazało się, że w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym szczepionki otrzymują nie tylko pracownicy medyczni, ale też ludzie kultury. WUM poinformował, że oprócz standardowej puli szczepionek otrzymał także 450 dodatkowych dawek. Zaszczepiono nimi 300 pracowników WUM, a także “grupę 150 osób obejmującą rodziny pracowników, pacjentów będących pod opieką szpitali i placówek WUM, w tym znane postaci kultury i sztuki (18 osób), które zgodziły się zostać ambasadorami powszechnej akcji szczepień”. Ministerstwo uważa takie postępowanie za niedopuszczalne. Wśród “znanych postaci kultury i sztuki” znalazły się m.in. Krystyna Janda, Andrzej Serweryn wraz z córką Marią, Wiktor Zborowski, Krzysztof Materna, ale także… były premier Leszek Miller oraz starosta śremski Zenon Jahns.

Zobacz także: Niedzielski: Rozważamy ograniczenie dostępu do usług dla niezaszczepionych

– Miała być potrzebna i mądra akcja, a wyszło koszmarnie. (…) Ja nie czułem, że się gdzieś wpycham czy sobie coś załatwiam. (…) WUM wystosował takie zaproszenie do teatru do Kryśki Jandy i teatr to koordynował – skomentował jeden z zamieszanych w sprawę, aktor Wiktor Zborowski dla Polsat News. Jak zrelacjonował dziennikarz tej stacji, Mateusz Maranowski, „Krystyna Janda dzwoniła do aktorów seniorów przed świętami z propozycją szczepień w WUM”.

– Wszystko wskazuje na to, że w szpitalu WUM doszło do bardzo poważnego nadużycia polegającego na dopuszczeniu grupy zero osób, które tam nie powinny się znaleźć. Nie można przejść obojętnie obok tej sytuacji – poinformował szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Sytuację skrytykował też minister zdrowia Adam Niedzielski. – Chcemy wyrazić kategoryczny brak akceptacji dla sytuacji, gdy szczepienia są wykorzystane niezgodnie z naszymi wytycznymi. Te osoby powinny być wybierane według właściwego klucza, a nie według kryterium uprzywilejowania – powiedział.

Śpiewak pisze do Jandy: „Nasrała” Pani na wszystkich Polaków

Krytyka spadła też ze strony Jana Śpiewaka. Aktywista społeczny napisał list otwarty do Krystyny Jandy. – Dzisiaj „nasrała” Pani na wszystkich Polaków. Wykorzystując swoje koneksje wepchnęła się Pani bez kolejki na szczepienia w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Przyjęła Pani dawkę szczepionki, która powinna była zostać przekazana lekarzom, pielęgniarkom i ratownikom medycznym, którzy na co dzień narażają swoje życie w walce z pandemią. Mam nadzieję, że przez Pani działanie nikt nie umrze – ostro zwrócił się do aktorki.

– Nie było żadnego programu propagowania szczepień na WUM. Zostało to wymyślone, gdy sprawa się wydała. Nie ma żadnych zdjęć ani nagrań z tej promocyjnej akcji. Pozostałe 17 ważnych osób, które szczepiły się poza Panią, nie ujawniły się do tej pory. Milczą ze wstydu. Rektor nie miał prawa przekazywać szczepionek osobom, które nie są w grupie zero. W wyjątkowych okolicznościach – gdy szczepionka mogła stracić termin ważności – można było przekazać szczepionki pacjentom szpitali i rodzinom medyków. Pani doskonale o tym wiedziała, o czym świadczy rozpaczliwa próba ratowania wizerunku i zmieniania kolejnych wersji. Zaszczepiła się Pani w pierwszych dniach programu szczepień, gdy większość medyków nie miała żadnych szans na szczepienia – stwierdził Śpiewak.

– Swoim zachowaniem pokazała Pani prawdziwą twarz polskich „elit”: egoistycznych, pełnych pogardy, skorumpowanych, które wykorzystując swoje znajomości zdobywają sobie różne „dodatki”. W przypadku szczepionki nie mówimy o talonie na pralkę. Mówimy o czyimś życiu. Jedynym honorowym wyjściem, które pozwoli Pani na odzyskanie elementarnego szacunku, jest praca na rzecz ofiar epidemii. Po przyjęciu drugiej dawki powinna Pani natychmiast zgłosić się wraz z pozostałą siedemnastką do pracy w szpitalu zakaźnym, albo Domu Pomocy Społecznej i pracować tam wolontaryjnie do końca pandemii – zakończył swój list otwarty.

wp.pl, tysol.pl, rp.pl, twitter.com

Dodano w Bez kategorii
zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Pod koniec grudnia 2020 roku brytyjska ulotka szczepionki firmy Pfizer na COVID-19 w zakresie wpływu na płodność została ujednolicona z unijną wersją. Z czego wynikają zmiany? Dlaczego wcześniej treść była inna?

Jak informowaliśmy na naszym portalu, pod koniec grudnia Komisja Europejska opublikowała polską treść ulotki szczepionki na COVID-19. Wcześniej dostępna była wersja angielska. Jak się okazuje, różniła się w wersjach na Wielką Brytanię i na Unię Europejską. Jednak już się nie różni.

Jeszcze kilka dni temu w brytyjskiej wersji ulotki mogliśmy przeczytać (po przetłumaczeniu na język polski):

„(…) Badania na zwierzętach nie zostały ukończone. Podawanie szczepionki BNT162b2 nie jest zalecane w czasie ciąży. Kobiety w wieku rozrodczym oraz będące w ciąży powinny zostać wyłączone ze szczepień. Dodatkowo kobiety w wieku rozrodczym powinny powstrzymać się od zachodzenia w ciążę przez co najmniej 2 miesiące od przyjęcia drugiej dawki.
Płodność
Nie wiadomo czy szczepionka Vaccine BNT162b2 ma wpływ na płodność.”

Tymczasem w unijnej wersji:

„(…)Badania na zwierzętach nie wykazały bezpośredniego ani pośredniego szkodliwego wpływu na ciążę, rozwój zarodka i (lub) płodu, poród lub rozwój pourodzeniowy. Podanie produktu leczniczego Comirnaty w okresie ciąży można rozważyć jedynie, jeśli potencjalne korzyści przewyższają jakiekolwiek potencjalne ryzyko dla matki i płodu.
Płodność
Badania na zwierzętach nie wykazały bezpośredniego ani pośredniego szkodliwego wpływu na reprodukcję.”

Szczepionka Pfizer-BioNTech przeciwko COVID-19 w Wielkiej Brytanii nazywana jest BNT162b2 w Unii Europejskiej zaś używana jest nazwa handlowa Comirnaty. To jednak ta sama szczepionka.

Zmiany w ulotce szczepionki na COVID-19

Ta druga wersja została pod koniec grudnia przyjęta również w brytyjskiej ulotce. Po przeanalizowaniu tekstu widać wyraźniej, że w bardziej umiarkowany sposób podchodzi od kwestii ryzyka dla płodności po przyjęciu szczepionki. Producent nie wyjaśnił, skąd te zmiany. Co więcej, ukryto w ogóle fakt, że zaszły. Jeszcze 30 grudnia internauci zwracali uwagę na rozbieżności między brytyjską a polską wersją ulotki. Tego samego dnia Brytyjczycy zmienili jej treść. Poprzednia nie jest już dostępna.

Sprawą zainteresował się też poseł Konfederacji Artur Dziambor.

Zmiany, jakie nastąpiły są zastanawiające. Czy mamy się czego obawiać? Jaki jest powód wprowadzenia poprawek do ulotki i dlaczego wprowadzono je po cichu, nie informując o tym opinii publicznej? Czy to jedyne zmiany, jakie zaszły? Być może były inne, które przeszły zupełnie niezauważone?

O sprawie poinformował Sławomir Sikora w opublikowanym nagraniu:

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Pixabay

– W wielu krajach toczy się dyskusja co do ograniczenia dostępu do różnych usług publicznych dla niezaszczepionych. I my to też rozważamy. Na przykład tylko zaszczepieni będą mieć uproszczony dostęp do pewnych świadczeń medycznych – powiedział w wywiadzie dla “Wprost” minister zdrowia Adam Niedzielski.

Według ministra, polski rząd rozważa zwiększanie benefitów dla osób zaszczepionych. Jak zwraca uwagę, byłoby to “podobnie jak inne kraje w Europie, które przygotowują już takie plany”. Nie dotyczy to oczywiście nagłych i krytycznych sytuacji wyjaśnił. W pozostałych przypadkach mogą mieć miejsce ograniczenia dla niezaszczepionych.

W planach jest też wprowadzenie kodów QR dla osób zaszczepionych. Jak już pisaliśmy, wcześniej taki pomysł podjęła Wielka Brytania. Niedzielski zapowiedział wprowadzenie w aplikacji Internetowe Konto Pacjenta kodu QR, który każdy zaszczepiony będzie mógł mieć w pamięci swojego telefonu. I w razie potrzeby wydrukować, by choćby osoby nie korzystające ze smartfonów, mogły mieć go fizycznie przy sobie zaznaczył Adam Niedzielski.

Minister zdrowia zapowiedział również kampanię społeczną zachęcającą do masowych szczepień. Wezmą w niej udział rozmaici celebryci. Np. sportowcy, “choćby z grupy Orlen Team, czyli reprezentanci Polski”. Mamy też kilku celebrytów znanych z ekranu. Reszta będzie zaskakująca. Nic nie powiem do 15 stycznia podkreślił minister zdrowia.

Adam Niedzielski zaszczepi się najwcześniej w połowie 2021 roku. Jego zdaniem, niezależnie od terminu przyjęcia przez niego szczepionki, zawsze pojawiłaby się krytyka. Jak zaszczepię się pierwszy, to będzie, że politycy pchają się bez kolejki. Jak się pierwszy nie zaszczepię, to znowu dam paliwo tym, którzy twierdzą, że to jest niebezpieczne i mam jakieś ukryte powody powiedział minister zdrowia.

onet.pl, wprost.pl

Dodano w Bez kategorii