– Możemy pomagać, ułatwiać, namawiać – ale kwestie mentalnościowe są trudne do przeskoczenia – podkreślił prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Interii, mówiac o demografii. – Nie wiem, jak to zmienić i tu, uczciwie mówiąc, przyznaję się do bezradności – stwierdził.

  • Klęska rządu w walce o polepszenie statystyk polskiej demografii? Kaczynski: Przyznaje sie do bezradości.
  • W dużej mierze to kwestia kulturowa – zaznaczył prezes PiS.
  • W 2019 r. współczynnik dzietności wyniósł w Polsce 1,42. Aby dochodziło do zastępowalności pokoleń, wskaźnik ten powinien być na poziomie przynajmniej 2,1.
  • Zobacz także: Pornograficzne lektury w ramach rekrutacji do liceum. Ordo Iuris interweniuje

Lider obozu rządzącego podkreślił, że 500+ “wiele rodzin wyprowadziło z nędzy”. Kaczyński odniósł się także do tego, jak polityka polskiego rządu pomogła demografii. – Troszkę zadziałało. Ale to szerszy problem – wskazał.

Prezes PiS zwrócił uwagę na glębszy problem, jaki powoduje, że statystyki demograficzne w Polsce są niskie. – Proszę spojrzeć: Warszawa jest bardzo bogata, a dzieci rodzi się niewiele. W dużej mierze to kwestia kulturowa – zaznaczył. – W moim pokoleniu młode kobiety uważały małżeństwo i dzieci za coś zupełnie oczywistego. W panów pokoleniu jest zupełnie inaczej – zwrócił się do prowadzących rozmowę. – Możemy pomagać, ułatwiać, namawiać – ale kwestie mentalnościowe są trudne do przeskoczenia – podkreślił.

Polityk zapowiedział mocniejsze wsparcie kobiet. – Wyraźnie mówiłem w przemówieniu podczas konwencji poświęconej przedstawieniu Polskiego Ładu: naszym celem jest trwały kontrakt pracy. Wiem, że istnieją te społeczno-gospodarcze przesłanki, które powodują, że kobiety boją się zachodzić w ciążę. Będziemy to korygować. Ale tak jak mówiłem: problem jest szerszy i dotyczy mentalności. Nie wiem, jak to zmienić i tu, uczciwie mówiąc, przyznaję się do bezradności – powiedział.

interia.pl

Piotr Lisiecki

Piotr Lisiecki / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Piotr Cezary Lisiecki, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz skomentował zapowiedzi zebrane w ramach programu “Polski Ład”. – Nawet jeśli wiele z punktów “Polskiego Ładu” brzmi dla mnie dobrze, to obawiam się, że wyjdzie jak zwykle – stwierdził.

  • Lisiecki zwrócił uwagę, że zaprezentowano “Polski Ład” w sytuacji, gdy “naprawdę niewiele” zrealizowano z poprzedniego programu, Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.
  • Według wyliczeń “Dziennika Gazety Prawnej”, do końca 2019 roku cele Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju udało się zrealizować w 49 proc.
  • Zobacz także: Bohaterzy w habitach! Filipińscy jezuici uratowali dzieci przed pożarem

– Od soboty wszystkie media komentują “Polski Ład”. Słusznie – to ważny dokument programowy – zwrócił uwagę. Lisiecki postanowił przypomnieć, jak wyszło z realizacją założeń poprzedzających “Polski Ład”. – Ja jednak postanowiłem sprawdzić, co udało się zrealizować z poprzedniego programu czyli Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zwanego Planem Morawieckiego. I wiecie co? Poza patriotyczną (narodową) retoryką naprawdę niewiele – podkreślił.

– Przyjęta przez rząd cztery lata temu (a zapowiedziana rok wcześniej) Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest jak szklanka: dla opozycji do połowy pusta, dla rządu do połowy pełna. Według ekspertów PO została zrealizowana w 14 proc. i na więcej się nie zanosi. Według rządu stan realizacji strategii to 67 proc. – zwracał uwagę na początku bieżącego roku “Dziennik Gazeta Prawna”.

Według wyliczeń “DGP”, do końca 2019 roku cele Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju udało się zrealizować w 49 proc. – Chodzi np. o zmniejszenie wskaźnika ubóstwa czy rosnące wydatki firm na badania i rozwój w relacji do PKB – zaznaczono. Z kolei w 17 proc. spraw dane świadczą, że cel się przybliżył, jednak nie został zrealizowany. – Tak jest w przypadku PKB na mieszkańca w porównaniu ze średnią unijną – wskazała gazeta. – W pozostałych 17 przypadkach (33 proc.) albo nie widać znaczących zmian, albo wskaźniki idą w stronę przeciwną do realizacji celu. Tak np. jest z malejącym udziałem wydatków na innowacyjność w wydatkach obronnych – podkreślono.

– Główna idea planu – którą jest podniesienie jakości życia – jest realizowana, biorąc pod uwagę wskaźniki np. dochodu rozporządzalnego czy poziomu ubóstwa. Gorzej z transformacją w kierunku gospodarki dronów i elektrycznych samochodów – podsumował “Dziennik Gazeta Prawna”.

facebook.com, gazetaprawna.pl

covid-19-amantadyna

Fiolka z próbką / Fot. Pixabay

Międzynarodowe konsorcjum naukowe ubiega się o dofinnansowanie dla projektu badawczego, w ramach ktorego zbada amantadynę. Chodzi o jej skuteczność przeciwko COVID-19. W inicjatywie biorą udział ośrodki z Danii, Niemiec, Hiszpanii, Grecji, Belgii, Szwecji, Włoch, RPA i Polski.

Prof. Mette Rosenkilde z Uniwersytetu Kopenhaskiego, wraz z grupą innych naukowców badała amantadynę, a teraz zainicjowała międzynarodowe konsorcjum naukowe. – Wspólnie stworzyliśmy projekt europejski, który został złożony w ramach konkursu Horizon 2021 z datą 11.05.2021 o finansowanie w celu rozszerzenia badań klinicznych o kolejne kraje europejskie – tłumaczy prof. Konrad Rejdak, który został zaproszony do współpracy w konsorcjum, razem ze swoim zespołem.

– Do badania włączą się ośrodki z Grecji, Szwecji, Włoch, a nawet RPA (ale to ostatnie zależy od pozyskanych funduszy). W badaniu wezmą udział takie ośrodki badawcze jak: Max Planck Institute, Uniwersytet Aarhus, Uniwersytet Ateński oraz Uniwersytet Leuven z Belgii – dodaje prof Rejdak.

Zanim powołano międzynarodowe konsorcjum naukowe, mające zbadać amantadynę, jej skuteczność w walce z koronairusem analizował już we własnym zakresie zespół naukowców z Uniwersytetu Kopenhaskiego. Te prace zakończyły się publikacją naukową autorstwa prof. Mette Rosenkilde. Naukowiec zorganizowała też badanie kliniczne, które zostało zarejestrowane i rozpoczęte w ośrodkach duńskich.

Pierwszym na świecie, zarejestrowanym w bazie dostępnej dla wszystkich naukowców badaniem klinicznym nad skutecznością amantadyny przeciw COVID-19 jest to, na czele którego stoi prof. Konrad Rejdak, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego oraz kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

wpolityce.pl

Flagi państw Europy.

Europa, flagi / Fot. Pixabay

Każdy naród powinien mieć swoje państwo. Tak uważają nacjonaliści. Istnieje wiele definicji nacjonalizmu. Najpopularniejsza definicja głosi, że nacjonalizm to prawo narodów do samostanowienia. Nacjonalizm podkreśla nadrzędność interesu narodowego. Państwo narodowe jest zamieszkiwane przez wspólnotę o podobnej kulturze, mowie, historii i tradycji. Państwo narodowe broni własnej władzy politycznej, rodziny i własności. 

Nie ma jednego nacjonalizmu. Nacjonaliści nawet w jednym kraju nie są w stanie uzgodnić ze sobą niczego poza jednym hasłem, że należy kochać swoją ojczyznę i swój naród. Poza tym poszczególne nacjonalizmy różnią poglądy na wszystkie inne sprawy. Nacjonalizm bowiem nigdy nie był i nie jest samodzielną ideologią polityczną. Nacjonalizm nie określa ustroju politycznego i gospodarczego państwa.  Nacjonalizm przyjmuje konkretną postać ustrojową w oparciu o inne ideologie. Są nacjonalizmy lewicowe i prawicowe, demokratyczne i niedemokratyczne, klerykalne i antyklerykalne. Popularny pogląd, że nacjonalizm łączy się z prawicą, a internacjonalizm z lewicą, to stereotyp. Stąd mamy narodowych konserwatystów, demokratów, socjalistów i komunistów. 

Zobacz także: Nowy format w Mediach Narodowych! Ruszył codzienny Przegląd Faktów

Nacjonaliści nie są nawet zgodni co do tego, czym jest naród. Różnie rozstrzygają kwestię, czy przynależność do narodu ma charakter wolicjonalny, czy też jest determinowana przez historię i tradycję, czy też zależy od genów. Określenie terytorium narodowego także jest kwestią sporną. Mogą to być granice etnograficzne bądź historyczne.

Prymat interesu narodowego 

W państwie narodowym naród sprawuje kontrolę nad państwem, ulepsza jego strukturę i działanie. Naród jest podmiotem władzy. Naród jako suweren ma prawo do decydowania o tym, kto nim rządzi. Naród nie może zrzec się swojej suwerenności, co daje mu prawo do oporu, ponieważ jego wola jest zawsze prawem najwyższym. Zadekretowanie równości wszystkich obywateli wobec prawa zapewnia integralność narodu. Istotą nacjonalizmu jest uznanie prymatu interesu narodowego nad interesem grupowym czy jednostkowym. Silne państwo jest potrzebne, aby powstrzymywać skłonności do konfliktów wewnętrznych, rewolucji i anarchii. Jedność narodowa jest wartością podstawową. Narodowcy powinni stać ponad podziałami społecznymi i partyjnymi. Ciągłość i pozycja państwa są ważniejsze niż jego ustrój wewnętrzny. Państwo posiada monopol na przemoc, ma policję i wojsko. Przymus moralny jest jednak przypisany do sfery od państwa niezależnej – opinii publicznej.

Idea narodowa trzeźwo konstatuje, że państwa są w stanie naturalnej rywalizacji. Naród posiadając prawo do zabezpieczenia w pierwszej kolejności swoich interesów ma obowiązek budować sprawiedliwy ład międzynarodowy. Bez silnego państwa dobrem narodu gospodaruje ktoś inny. Państwo autentycznie suwerenne posiada silną gospodarkę, armię i niezależność informacyjną. Odpowiedni potencjał przemysłowy zapewnia również potencjał militarny. Radykalne zwiększenie własnego potencjału jest warunkiem przetrwania. Konieczny jest intensywny rozwój gospodarczy kraju. W przypadku Polski zaniedbywanie rozwoju materialnego przekłada się na jej mały potencjał. Zabrakło go w 1939 roku, może zabraknąć i w przyszłości. 

Podstawowym zagrożeniem dla nacjonalizmu jest ideologia liberalizmu. Dla liberała prawo jednostki do samorealizacji zawsze stoi wyżej niż dobro wspólnoty. Należy unikać dopuszczenia do objęcia władzy przez liberałów zapatrzonych we wzory zachodnioeuropejskie, ponieważ jest to groźne dla podstaw funkcjonowania narodu. Rządy liberałów szermujących hasłami postępu, wolności i równości są tylko wstępem do zbrodniczej dyktatury zagrażającej fizycznemu bytowi narodu. Liberalno-demokratyczne państwa zachodnie będące w rzeczywistości oligarchiami finansowymi nie są rzetelnymi partnerami politycznymi i w żadnym wypadku nie można ufać ich zapewnieniom i gwarancjom. Nasze zakłady pracy i fabryki zostały przejęte przez zachodnich właścicieli. Nasze małe firmy są wypierane przez ponadnarodowe koncerny. Polskę okradają zachodnie korporacje, a kapitał wypracowany w naszym kraju jest wyprowadzany poza granice naszego państwa, jest to więc system neokolonialny. Państwo polskie stało się popychadłem światowych oligarchów.

Państwo narodowe ostatnim punktem oporu

Propaganda proeuropejska jest skierowana przeciwko państwu narodowemu. Głosi ona, że suwerenność państwa narodowego to ciemny przesąd. Podobno w epoce globalizacji i integracji europejskiej nie ma już miejsca na państwa narodowe. Ale silne państwo narodowe jest ostatnim punktem oporu przed szturmującymi doktrynami rozkładu duchowego i społecznego. Jest także ostatnią możliwością obrony przed kosmopolityzmem bankiersko-korporacyjnym. Państwo narodowe ma przed sobą przyszłość, gdyż tylko ono będzie w stanie dać wspólnocie szanse przetrwania. Dlatego dla patriotów własne państwo jest najważniejsze. 

Dr inż. Stanisław Tujaka

Literatura:

Polityka Narodowa nr 21, 2021 r. Polska przyszłości

Pro Fide Rege et Lege nr 84, AD 2020. Spór o państwo narodowe

Jednym z elementów rekrutacji do 21 Społecznego Liceum Ogólnokształcącego im. Jerzego Grotowskiego w Warszawie jest lektura książek zawierających treści pornograficzne. Na problem zwrócił uwagę w mediach społecznościowych ojciec jednej z uczennic aplikujących do szkoły. Instytut Ordo Iuris złożył wniosek do Wojewody Mazowieckiego, celem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w tej sprawie.

Na prowadzone przez szkołę postępowanie rekrutacyjne składają się rozmowa z kandydatami i pytania dotyczące lektury wybranej przez nich spośród listy siedmiu tytułów proponowanych przez szkołę.  Lista obejmuje publikację zawierającą wulgarne opisy czynności seksualnych książkę prezentującą skomplikowane rytuały seksualne czy powieść snutą na kanwie relacji biseksualisty, homoseksualisty oraz heteroseksualnej kobiety.

Onkolodzy alarmują o nieprawdopodobnej fali nowotworów w Polsce. „Jesteśmy na krawędzi”

„Można zasadnie twierdzić, iż treść proponowanych książek nie tylko nie wypełnia dyrektyw podstawy programowej, lecz jest z nimi wyraźnie sprzeczna. Zaproponowanie małoletnim tego rodzaju lektury wywołuje skutek demoralizujący, bowiem treści oferowane przez szkołę przyjmowane są przez młodzież jako co najmniej akceptowalne. Może to stanowić podstawę do interwencji kuratora oświaty i wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec odpowiedzialnego za dobór lektur nauczyciela” – zauważa adw. Rafał Dorosiński, Dyrektor Centrum Analiz Prawnych Ordo Iuris.

Do sprawy odniósł się dyrektor szkoły. Jak podają media, miał on powiedzieć, iż „nasze propozycje na egzamin mają nam pokazać człowieka, który potrafi wyrazić coś więcej o świecie i relacjach międzyludzkich. (…) My nie kwalifikujemy, czy odpowiedź jest dobra, czy zła, tylko patrzymy, jak ten dzieciak myśli”. Może budzić zdziwienie wyrażone przez dyrektora osobliwe przekonanie, iż zdolność myślenia i wyrażenia „czegoś więcej” o świecie najlepiej analizuje się w rozmowie o treściach wulgarnych, erotycznych czy obscenicznych.

Instytut Ordo Iuris podjął działania mające doprowadzić do wszczęcia postępowania wyjaśniającego przez Rzecznika Dyscyplinarnego dla Nauczycieli.

Kod QR - paszport szczepionkowy w telefonie.

Paszport szczepionkowy, kod QR, koronawirus, covid-19, szczepienia / fot. TT/@MirrorPolitics

Unia Europejska osiągnęła porozumienie w sprawie certyfikatów szczepionkowych. Mają wejść w życie 1 lipca. Szef KPRM i pełnomocnik ds. programu szczepień Michał Dworczyk zapowiedział, że pod koniec maja ruszy pilotaż dotyczący tzw. paszportów covidowych.

Państwa członkowskie Unii Europejskiej i Parlament Europejski osiągnęły porozumienie w sprawie paszportów szczepionkowych – poinformowała w czwartek na Twitterze portugalska prezydencja w Radzie UE. – Zielone światło dla unijnego certyfikatu cyfrowego covid. W sam raz na letnie wakacje od 1 lipca – napisała na Twitterze Ana Ascencao e Silva, rzeczniczka portugalskiej prezydencji.

Jak zapowiedział szef KPRM Michał Dworczyk, tzw. paszporty covidowe przyjmą formę aplikacji z informacjami na temat m.in. zaszczepionych. – Między 20 a 25 maja zacznie się taki pilotaż, w ramach którego funkcjonuje również Polska – poinformował w RMF FM. – Można to najprościej wytłumaczyć w taki sposób, że będzie rozwiązanie czy rodzaj aplikacji, w których będą skumulowane informacje na temat osób zaszczepionych, ozdrowieńców oraz osób, które wykonały czy mają aktualny test covidowy – dodał.

Jak podkreślał Dworczyk, to jest rozwiązanie unijne i do niego wchodzi część krajów Unii. – Na początku nie wejdą wszyscy zainteresowani do tego systemu, natomiast szczegóły w najbliższych dniach na pewno przedstawi Ministerstwo Zdrowia, bo ono prowadzi ten program – zapowiedział. Zaświadczenie o szczepieniu już teraz jest dostępne w Internetowym Koncie Pacjenta w dwóch wersjach językowych. Zaszczepiony pacjent może je samodzielnie wygenerować i pobrać. 

Nowa szczepionka

Dworczyk w radiu RMF FM był również pytany o doniesienia dotyczące nowej szczepionki przeciw COVID-19. – Szczepionka Novavax w połowie czerwca może być zarejestrowana przez EMA. Jeżeli tak się stanie, to będzie kolejna szczepionka dostępna na terenie Unii Europejskiej i również w Polsce – poinformował.

wydarzenia.interia.pl, tvn24.pl

Lekarze przeprowadzają operację.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

Onkolodzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie alarmują o nieprawdopodobnym wzroście liczby nowotworów. Przez pandemię COVID-19 należy spodziewać się kumulacji ubiegłorocznych i nowych zachorowań. Medycy zaapelowali do rządu.

  • Rok temu, ze względu na epidemię i ograniczoną dostępność systemu ochrony zdrowia, wielu pacjentów musiało przerwać leczenie. Część z nich w ogóle nie zgłosiła się do lekarza.
  • Kierownik Oddziału Klinicznego Onkologii: Ta konferencja jest krzykiem, uświadamiającym i wołaniem o pomoc, bo jesteśmy na krawędzi.
  • Przychodzą pacjenci z nowotworem, który już rok temu powinien być zoperowany.
  • Zobacz także: Polityk napisał, że mężczyzna nie może zajść w ciążę. Został ukarany przez Twittera

W czwartek odbyła się konferencja prasowa lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Onkolodzy alarmują o nieprawdopodobnej fali nowotworów w Polsce. Rok temu, ze względu na epidemię i ograniczoną dostępność systemu ochrony zdrowia, wielu pacjentów musiało przerwać leczenie. Część z nich w ogóle nie zgłosiła się do lekarza. Teraz, jak podają onkolodzy, należy się spodziewać kumulacji ubiegłorocznych i nowych zachorowań.

Sytuacja w onkologii jest krytyczna

Na konferencji prasowej kierownik Oddziału Klinicznego Onkologii prof. Piotr Wysocki powiedział, że sytuacja jest krytyczna. – Jesteśmy w sytuacji w której nigdy nie byliśmy i nie wydawało się nawet, że możemy się znaleźć. Ta konferencja jest krzykiem, uświadamiającym i wołaniem o pomoc, bo jesteśmy na krawędzi. Wielu innym ośrodkom jest równie ciężko – zaznaczył. Jak poinformował, w zeszłym roku rozpoznano 20 proc. mniej nowotworów, ale nie dlatego, że ich nie było, a dlatego, że nie były diagnozowane. – Teraz pojawia się nieprawdopodobnie duża fala nowych rozpoznań – zaalarmował. 

Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie zakładają, że w tym roku będzie o 40 proc. więcej diagnoz nowotworów niż w roku ubiegłym. – Przewidujemy nałożenie się dwóch roczników pacjentów – z ubiegłego i z tego roku – mówił profesor. Lekarz wskazywał, że przychodzą do niego pacjenci z nowotworem, który już rok temu powinien być zoperowany. Tłumaczył, że na tym etapie tych nowotworów nie można już chirurgicznie usunąć. Takie osoby wymagają skomplikowanego, wieloetapowego leczenia. –  Cały system przez lata był na granicy wydolności. Pandemia spowodowała, że to się w tej chwili poskłada jak domek z kart – powiedział prof. Wysocki.

„Nasza wydolność jest na granicy”

W ostatnim czasie liczba chorych wzrosła, nie ma jednak farmaceutów oraz miejsc do przygotowań leków. Brakuje też pielęgniarek, a w szczególności młodych onkologów. – Brakuje kadry. Nasza wydolność jest na granicy – powiedziała pracująca w szpitalu dr n. med. Joanna Streb, pełniąca też funkcję konsultanta wojewódzkiego w zakresie onkologii.

Medycy zaapelowali do rządu oraz wszystkich osób, które mają wpływ na ochronę zdrowia o to, aby zapowiadane lepsze finansowanie służby zdrowia szło w parze z lepszą koordynacją. 

polsatnews.pl, tokfm.pl

Bohaterzy w habitach ratują dzieci

Jezuici, Filipiny, Manila, szpital, pozar, noworodki, dzieci / fot. Facebook/Marlito G. Ocon SJ

Niezwykłą postawą wykazali się filipińscy jezuici z Manili. Bohaterzy w habitach ryzykując własnym życiem wkroczyli do płonącego szpitala, aby uratować znajdujące się w środku noworodki. Akcja zakończyła się powodzeniem i w gąszczu ciemnego i duszącego dymu uratowali oni 35 dzieci. Przeniesiono je do pobliskiej kaplicy, gdzie szybko zorganizowano łóżeczka. Większość dzieci była w ciężkim stanie i potrzebowała pilnej pomocy. Lekarze dostarczyli respiratory i inny sprzęt medyczny i zaopiekowali się maluchami. Ostatecznie dzieci przetransportowano do okolicznych placówek medycznych.

  • W szpitalu miejskim w Manili na Filipinach doszło kilka dni temu do dużego pożaru, który gaszono przeszło 4 godziny
  • Lokalni jezuici nie czekając na zajętych ogniem strażaków uratować noworodki uwięzione w płomieniach i gęstym dymie
  • W pobliskiej kaplicy zorganizowano prowizoryczny ośrodek, gdzie zajęto się poszkodowanymi dziećmi
  • Po dwóch dniach większość dzieci została przetransportowana do okolicznych szpitali
  • Zobacz także: W Hiszpanii likwidowanie parafii. Księża zamykają kościoły

Do przerażającej sytuacji doszło we wtorek w Manili na Filipinach. W miejskim szpitalu wybuchł pożar. Dość szybko ewakuowano zagrożone osoby, niestety ogień odciął skrzydło położnicze. Znajdujące się w środku dzieci znalazły się w śmiertelnej sytuacji. I choć na miejscu pojawiła się straż pożarna to grupa zakonników postanowiła dokonać rzeczy niemożliwej.

Filipińscy bohaterzy w habitach

Filipińscy jezuici, widząc i słysząc płacz dzieci postanowili pomimo zagrożenia życia uratować noworodki znajdujące się w otoczonym przez płomienie i gęsty dym budynku – “Nie zważając na własne bezpieczeństwo, przy zerowej widoczności, wyciągali niemowlęta pozostawione w gęstym dymie” – informował o. Marlito Ocon.

Pogratulował swoim współbraciom za niezwykłą odwagę – “Gdyby moi współbracia nie weszli do płonącego skrzydła szpitala, tych dzieci nie udałoby się uratować. Zostali na miejscu, dopóki wszyscy pacjenci nie byli bezpieczni” – napisał.

Tuż po wyprowadzeniu 35 dzieci, bohaterzy w habitach zastanawiali się dokąd udać się z noworodkami. Jeden z zakonników wpadł na pomysł, aby ulokować je tymczasowo w kaplicy, znajdującej się w pobliżu szpitala. W ten sposób miejsce modlitwy stało się tymczasowym oddziałem położniczym i zarazem centrum ewakuacji.

Niestety większość noworodków potrzebowała pilnej opieki lekarskiej. W ekspresowym tempie do kaplicy dostarczono potrzebne respiratory i aparaty tlenowe, gdyż 27 dzieci było w ciężkim stanie i potrzebowało usunąć pozostałości dymu z płuc. Dzieci otrzymały doskonałą opiekę medyczną i w ciągu dwóch dni lekarze zorganizowali miejsca w okolicznych szpitalach położniczych.

Jezuita w swoim wpisie na Facebooku podziękował lekarzom i pielęgniarkom za pracę włożoną przy ratowaniu dzieci – “Nasi lekarze i pielęgniarki są wspaniali. Wszyscy pacjenci szpitala, również najmłodsi, ci uratowani przez jezuitów, przeżyli pożar” – powiedział o. Ocon.

vaticannews.va

Minister spraw zagranicznych Pakistanu, Shah Mahmood Qureshi w rozmowie z Bianną Golodrygą z CNN.

Pakistan, CNN, Izrael, Palestyna, Shah Mahmood Qureshi, Bianna Golodryga / Fot. stopklatka z anteny CNN

– Izrael przegrywa wojnę medialną mimo swoich powiązań – ocenił minister spraw zagranicznych Pakistanu, Shah Mahmood Qureshi w wywiadzie dla CNN. Prowadząca wywiad Bianna Golodryga, pochodząca z rodziny mołdawskich Żydów, oskarżyła polityka o to, że wypowiada antysemickie stwierdzenia.

  • Minister spraw zagranicznych Pakistanu, swoimi słowami o Izraelu wywołał złość dziennikarki CNN, podkreślającej swoją żydowską tożsamość.
  • Qureshi swoje stanowisko w sprawie konfliktu Palestyny z Izraelem wyraził też w mediach społecznościowych. – Okupacja Palestyny przez Izrael musi się zakończyć, a nielegalne osiedla i reżim apartheidu narzucony na okupowanych terytoriach muszą zostać zlikwidowane. Wdrożenie rezolucji ONZ w sprawie ustanowienia niezależnego i integralnego państwa palestyńskiego z Al-Quds Al Sharif jako stolicą jest konieczne – napisał.
  • Zobacz także: Zawieszenie broni w Strefie Gazy. Hamas ostrzega premiera Izraela

Kiedy Qureshi został przez prowadzącą zapytany, co ma na myśli mówiąc o powiązaniach, wybuchł śmiechem. – Głębokie kieszenie – odparł po chwili. – Oni kontrolują media – stwierdził. Słowa, które o Izraelu wypowiedział minister spraw zagranicznych Pakistanu, oburzyły dziennikarkę CNN. – Ja nazwałabym to antysemicką uwagą – zarzuciła.

– Moja żydowska tożsamość jest tak samo integralną częścią mojej tożsamości, jak fakt, że urodziłam się w byłym Związku Radzieckim, przeniosłam się do USA jako sowiecki refusenik (uchodźca polityczny) i dorastałam w Teksasie – podkreśliła przed kilku laty Golodryga, w wywiadzie dla portalu “The Jewish Federation of Greater Los Angeles”. – Zawsze mówiłam, że moi rodzice byli najbardziej dumni z naszego judaizmu, zaraz po dumie z bycia Amerykanami. To, czego im odmówiono, żyjąc jako Żydzi w Związku Radzieckim (dostęp do miejsc kultu i możliwość gromadzenia się i praktykowania kultu jako obywatele chronieni przez prawo), oni kolektywnie wchłonęli poprzez kulturę i tradycję. Postrzegali swoją etykietę Żydów z powodu tożsamości (nie sowieckiej) jako odznakę honoru – mówiła.

Minister z Pakistanu ostro o Izraelu. “Ludobójstwo”, “czystki etniczne” i “zbrodnie wojenne”

Bianna Golodryga z CNN nie mogła znieść słów o Izraelu, jakie przedstawiał w wywiadzie minister spraw zagranicznych Pakistanu. – Cóż, widzi Pani, chodzi o to, że mają oni duże wpływy i otrzymują dużo rozgłosu – nie dawał za wygraną Qureshi. – Nie usprawiedliwię żadnych ataków rakietowych … i nie mogę zgodzić się na bombardowanie z powietrza, które ma miejsce – zaznaczył polityk. Atak Izraela na Hamas określił jako “ludobójstwo”, “czystki etniczne” i “zbrodnie wojenne”.

Golodryga zaatakowała swojego rozmówcę już po zakończeniu wywiadu. – Planowałam porozmawiać z ministrem spraw zagranicznych Pakistanu o ścieżkach prowadzących do pokojowego rozwiązania konfliktu między Izraelem a Hamasem. Zamiast tego rozpoczął wywiad od przywołania antysemickiej zniewagi – zarzuciła w twitterowym wpisie. – Widzę, że niektórzy próbują bronić uwag pakistańskiego ministra spraw zagranicznych jako antyizraelskie i nie antysemickie, ale powiedzmy sobie jasno: jeśli oskarżasz Izraelczyków o posiadanie „głębokich kieszeni” i „kontrolowanie” mediów, to tak, jesteś przywołującym kilka ładnych antysemickich obelg – wsparł ją dziennikarz MSNBC Mehdi Hasan.

“Okupacja Palestyny przez Izrael musi się zakończyć”

Kilka dni wcześniej minister spraw zagranicznych spotkał się z ambasadorem Palestyny. – Minister spraw zagranicznych Qureshi zdecydowanie potępił przemoc sił izraelskich wobec niewinnych wiernych w meczecie Al-Aksa podczas świętego miesiąca ramadanu – podało pakistańskie MSZ. – Przekazując wyrazy głębokiego żalu i kondolencje niewinnym ofiarom śmiertelnych ataków Sił Obronnych Izraela (IDF) w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, kategorycznie potępił ciągłe i masowe ataki IDF, w wyniku których śmierć męczeńską poniosło ponad 140 Palestyńczyków, w tym 39 dzieci i 22 kobiety, a ponad 1000 zostało rannych. Zapewniając ambasadora Rabaei o bieżących wysiłkach Pakistanu, minister spraw zagranicznych Qureshi poinformował go o swoich kontaktach z ministrami spraw zagranicznych ważnych partnerów regionalnych – można przeczytać w komunikacie.

Minister Qureshi skomentował też zawieszenie broni, które zawarto w ostatnich godzinach między Izraelem a Palestyną. – Pakistan z zadowoleniem przyjmuje ogłoszenie o zawieszeniu broni – podkreślił. – To jest siła zbiorowego, zjednoczonego działania; to jest wysiłek każdego człowieka i każdego narodu, razem dla słusznej sprawy. Niech to zawieszenie broni będzie pierwszym krokiem do pokoju w Palestynie – napisał.

Minister spraw zagranicznych Pakistanu nie szczędził ostrych słów o Izraelu. W twitterowym wpisie wyraził jasne oczekiwania. – Okupacja Palestyny przez Izrael musi się zakończyć, a nielegalne osiedla i reżim apartheidu narzucony na okupowanych terytoriach muszą zostać zlikwidowane. Wdrożenie rezolucji ONZ w sprawie ustanowienia niezależnego i integralnego państwa palestyńskiego z Al-Quds Al Sharif jako stolicą jest konieczne – stwierdził.

twitter.com, cnn.com, indianexpress.com, jewishla.org, mofa.gov.pk

Nowy format w Mediach Narodowych

nowy format,program, Media Narodowe, Przegląd Faktów, wiadomości / fot. Media Narodowe

Od poniedziałku na kanale Mediów Narodowych wystartował nowy format w postaci codziennej dawki wiadomości. Przegląd Faktów to przystępny i miły dla zapracowanych ludzi program, gdzie redaktor Karol Plewa przedstawia najważniejsze wydarzenia z Polski i zagranicy. Znajdziemy w nim również najciekawsze wypowiedzi gości Mediów Narodowych.

Wyruszając naprzeciw potrzebom, redakcja Mediów Narodowych wprowadziła do swojej nowy format przedstawiania swoim widzom codziennych wiadomości. Ciężko pracujące osoby, studenci i uczniowie, których pochłania edukacja, a także inni zabiegani codziennymi troskami ludzie mogą liczyć od poniedziałku na wypowiedzi polityków, ekspertów oraz wszelkiej maści ciekawych gości w programie Przegląd Faktów w Mediach Narodowych.

Nowy format budzi zainteresowanie!

W nowym programie na kanale Mediów Narodowych redaktor Karol Plewa prezentuje widzom, najciekawsze wypowiedzi gości z m.in. Tematu Dnia, czy też z Rozmowy Mediów Narodowych. Można także zobaczyć najistotniejsze wiadomości w tym m.in. na temat konfliktu palestyńsko-izraelskiego, o szczepionkach czy innych wydarzeniach oraz wypowiedzi najważniejszych polityków i rządu. Nie brakuje również informacji z poszczególnych regionów Polski.

Zapraszamy codziennie o godzinie 21:30 na codzienny Przegląd Faktów, gdzie prezentowane są najświeższe informacje ze świata nauki, kultury, sztuki, polityki, sportu i problemów społecznych.

Media Narodowe