Ebrahim Ra'isi

Ebrahim Ra'isi / Fot. Mostafameraji Wikimedia Commons

  • W wyborach wzięło udział niemal 29 mln osób. Zwycięstwo w pierwszej turze odniósł Ebrahim Raisi z wynikiem 17,8 mln głosów.
  • Nowy prezydent popierany jest przez najwyższego przywódcę duchowo-politycznego Iranu ajatollaha Alego Chameneia.
  • Prezydent w Iranie ma szeroko rozbudowany wachlarz kompetencji; stoi na czele władzy wykonawczej, odpowiada przed parlamentem, a ten ma z kolei możliwość kontroli budżetu i rządu.
  • Zobacz także: Walka z Facebookiem w sądzie. Jest pozew za cenzurę

Udział w piątkowych wyborach w Iranie wzięło około 28,6 mln osób. Uprawnionych do głosowania było 59,3 mln Irańczyków. Jak donosi Państwowa Komisja Wyborcza w Iranie, Raisi otrzymał 17,8 mln głosów. Nowy prezydent będzie prowadził Iran przez najbliższe 4 lata.

Ustępujący z urzędu prezydenta Hasan Rowhani przesłał gratulacje wygranemu piątkowych wyborów Raisiemu.

Drugie miejsce w wyścigu o fotel prezydenta zajął generał dywizji Mohsen Rezai, były dowódca Gwardii Rewolucyjnej. Osiągnął on wynik 11,5 proc. głosów. Trzeci jest były prezes irańskiego Banku Centralnego Abdolnasser Hemmati z wynikiem 8,3 proc.

Nowy prezydent reprezentujący Iran, w kampanii wyborczej byłm popierany przez najwyższego przywódcę duchowo-politycznego Iranu ajatollaha Alego Chameneia. Ebrahim Raisi znany jest jako osoba o skrajnie konserwatywnych poglądach. Był szefem irańskiego wymiaru sprawiedliwości, który w wyborach cztery lata temu uzyskał 38 proc. głosów, przegrywają z Hasanem Rowhanim.

Iran w świetle rozmów dotyczących porozumienia nuklearnego. Nowy prezydent ma ogromne prerogatywy

Wybory prezydenckie odbyły się w czasie, gdy przedstawiciele Iranu i światowych mocarstw prowadzą w Wiedniu negocjacje mające na celu uratowanie irańskiego porozumienia nuklearnego z 2015 r. Dodatkowym elementem zaogniającym sytuację w kraju jest narastający poziom niezadowolenia społecznego z poważnego kryzysu gospodarczego w kraju.

Prezydent w Iranie ma szeroko rozbudowany wachlarz kompetencji; stoi na czele władzy wykonawczej, odpowiada przed parlamentem, a ten ma z kolei możliwość kontroli budżetu i rządu.

Jednak większość władzy dzierży Najwyższy przywódca duchowy, który wyznacza kierunki strategiczne Islamskiej Republiki Iranu – teokracji ajatollahów.

polsatnews.pl

Pisklęta.

Pisklęta. / Fot. pixabay

  • W 2020 r. niemiecka minister rolnictwa Julia Klöckner zainicjowała ustawę zakazującą zabijania samców piskląt.
  • Chodzi o zabijane co roku 45 milionów piskląt, które eliminowane są z powodu na niską przydatność produkcyjną w niemieckim przemyśle spożywczym.
  • Niemieccy ustawodawcy zdecydowali, że od 2022 r. zabijanie piskląt płci męskiej będzie zabronione, ponieważ embriony piskląt są „wrażliwe na ból od siódmego dnia”. Dlatego też gospodarstwa będą musiały stosować metody określania płci piskląt przed wykluciem, aby można je było usunąć z czerwiu.
  • Tego typu ustawy nie budzą w Niemcach refleksji nad zjawiskiem coraz bardziej powszechnego dostępu do aborcji ludzi.
  • W Niemczech nienarodzone ludzkie dzieci mogą zostać uśmiercone poprzez aborcję z dowolnego powodu do 12 tygodni po poczęciu. Z innych powodów aborcje są dozwolone nawet w późniejszym okresie ciąży.
  • Zobacz także: Polska szczepionka na COVID-19 jeszcze w tym roku? Znamy szczegóły

W 2020 r. niemiecka minister rolnictwa Julia Klöckner zainicjowała ustawę zakazującą zabijania samców piskląt. Dotyczyć to miało 45 milionów samców piskląt, które są zabijane rokrocznie w niemieckiej hodowli kur niosek. Pisklęta płci męskiej nie mogą znosić jaj ani produkować wystarczająco szybko mięsa, aby można je było tuczyć i ubijać. Aborcja na kurczakach w Niemczech zostanie więc zakazana.

Aborcja na kurczakach w Niemczech znacząco ograniczona

Niemieccy ustawodawcy zdecydowali, że od 2022 r. zabijanie piskląt płci męskiej będzie zabronione. Uważają, że embriony piskląt są „wrażliwe na ból od siódmego dnia”. Dlatego też gospodarstwa będą musiały stosować metody określania płci piskląt przed wykluciem, aby można je było usunąć z czerwiu.

Co więcej, od 2024 r., konieczne będzie zastosowanie metod określania płci kurzych embrionów w jeszcze młodszym wieku, aby można było je wyeliminować w mniej rozwiniętym stadium. Niemcy chcą upewnić się w ten sposób, że zwierzęta nie będą odczuwać bólu. Klöckner powiedziała, że z aprobatą tej ustawy „Jesteśmy pionierami na całym świecie”.

Niemieckie Stowarzyszenie Dobrostanu Zwierząt wyraziło radość z tej sugestii. Podsumowało jednak, że dwuetapowy zakaz w rzeczywistości nie zabroni zabijania wrażliwych na ból embrionów kurzych do 2024 roku.

„Kiedy embrion kurzy cieszy się większą [ochroną życia] niż embrion ludzki, wiesz, że dotarłeś do najlepszej Europy w historii”.

– napisał na Twitterze David Engels z Katedry Historii Rzymskiej na Uniwersytecie w Brukseli.

Zabijanie dzieci w Niemczech wciąż nie budzi kontrowersji

Aborcja na kurczakach w Niemczech budzi powszechne współczucie oraz zgrozę. Nie budzi to jednak refleksji w rządzących tym państwem. Mowa o aborcji, ale dzieci, które zabijane są na masową skalę. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego w 2020 roku w Niemczech dokonano około 100.000 aborcji.

W kraju nad Odrą, nienarodzone ludzkie dzieci mogą zostać uśmiercone poprzez aborcję z dowolnego powodu do 12 tygodni po poczęciu. Z innych powodów aborcje są dozwolone nawet w późniejszym okresie ciąży.

W wieku od ośmiu do dziewięciu tygodni nienarodzone dzieci rozwijają powieki i zaczynają pojawiać się na ich głowie włosy. W 9 i 10 tygodniu dziecko może robić salta, skakać, mrużyć oczy pod światło, marszczyć brwi i przełykać. Około 11 i 12 tygodnia anatomia dziecka staje się wyraźnie męska lub żeńska. Twarz ma zdecydowany kształt i niepowtarzalne cechy, rozwijają się także kubki smakowe.

Dowody naukowe wskazują, że nienarodzone dzieci mogą odczuwać ból już po 12. tygodniu ciąży. Aborcje w tym czasie powodują rozdzierający ból dla dzieci, gdy są one wyrywane z łona matek.

lifesitenews.com

Cenzura

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

  • Sprawa ma charakter precedensowy. Jest pierwszym przypadkiem pozwu serwisu społecznościowego w Polsce.
  • Jego głównym zagadnieniem jest ochrona dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, czci, renomy i twórczości dziennikarskiej Pana Andrzeja Ficka.
  • W 2015 roku serwis Facebook zablokował na swoim portalu działalność strony Ficka. Strona straciła możliwość posługiwania się nazwą tytułem „Super Polska”.
  • Zobacz także: Sykulski: Odwilż w relacji USA-Rosja staje się faktem

Sprawa prowadzona w Sądzie Okręgowym w Gdańsku ma niewątpliwie charakter precedensowy. Jej pierwszym sukcesem okazał się sam fakt pozwu portalu Facebook do polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dotyczy on ochrony dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, czci, renomy i twórczości dziennikarskiej Pana Andrzeja Ficka. Walka z Facebookiem w sądzie trwa od 2018 roku.

“Rozstrzygnięcie gdańskiego sądu może być również istotne dla potencjalnego rozszerzenia katalogu dóbr osobistych chronionych polskim prawem o wolność wypowiedzi i wyrażania swoich poglądów za pośrednictwem sieci społecznościowych”

– powiedział Analityk w Centrum Analiz Legislacyjnych Instytutu Ordo Iuris Tomasz Chudziński.

Walka z Facebookiem w sądzie trwa od 2018 roku

Spór dotyczy zdarzenia, które miało miejsce w 2015 roku. Facebook zablokował na swoim portalu działalność strony Ficka, która straciła możliwość posługiwania się nazwą tytułem „Super Polska”. Dodatkowo utraciła możliwość przekazywania jakichkolwiek linków ze strony. Blokadą objęty został także serwis super-polska.pl. Został on oznaczony jako “niebezpieczny”. Dotyczyło to linków do wywiadów z posłem Marcinem Horałą, ambasador Anną Marią Anders, poseł Dorotą Arciszewską czy Selimem Chasbijewiczem z mniejszości tatarskiej w Polsce.

Pozew wzniesiony został przed gdański sąd w 2018 roku. Tłumaczenie pozwu oraz załączników przez tłumacza wyznaczonego przez sąd trwało rok. W ubiegłym roku zaś wymieniano pisma procesowe pomiędzy stronami. Pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie odbyło się w czerwcu ubiegłego roku. Jeśli walka z Facebookiem okaże się skuteczna, może przetrzeć to szlak dla kolejnych prawicowych portali. Większość z nich nieustannie blokowana jest w przestrzeni medialnej.

“Sprawa może zakończyć się na następnym – październikowym terminie. Wyrok może mieć duże znaczenie dla ochrony wolności słowa przed arbitralnymi ingerencjami ze strony internetowych gigantów, którzy niejednokrotnie ograniczają dostępność treści o charakterze religijnym lub prezentujących konserwatywny punkt widzenia”

– podkreśla Ordo Iuris.

kontrrewolucja.net

COVID-19

Szczepionka przeciw COVID-19. / Fot. pixabay

  • Od marca 2021 media informują o pracach nad polską szczepionką przeciw SARS-CoV-2.
  • Na ten cel może zostać przeznaczone nawet 40 mln zł pomocy Polskiego Funduszu Rozwoju.
  • W tej chwili większość prac nad szczepionką leży w rękach amerykańskiego partnera Mabion, firmy Novavax. Jednak eksperci uważają, że prawdopodobnie jeszcze w 2021 roku preparat wejdzie do obiegu.
  • Novavax informuje, że ich szczepionki na koronawirusa dają niemal 90-procentową skuteczność. Testy przeprowadzono na grupie 30 tys. osób.
  • Zobacz także: Czy winny tragedii smoleńskiej w końcu poniesie konsekwencje? Arabski czeka na wyrok

W już marcu tego roku większość kanałów informacyjnych podało informację, że Polska ma stać się kolejnym krajem, który rozpocznie produkcję własnej szczepionki przeciw COVID-19. Na ten cel może zostać przeznaczone nawet 40 mln zł pomocy Polskiego Funduszu Rozwoju. Pomoc powędruje do spółki Mabion, która ma produkować preparat. Polska szczepionka na COVID-19 może być dostępna jeszcze w 2021 roku.

W rozmowie z portalem TVP.INFO, Adam Pietruszkiewicz, członek zarządu spółki Mabion udziela szczegółowych informacji na temat obecnego stanu prac nad preparatem przeciw koronawirusowi.

“Mabion po skutecznym ukończeniu procesu transferu technologii oraz po dokonaniu ostatecznych uzgodnień i podpisaniu umowy z Novavax będzie odpowiedzialny za produkcję substancji czynnej tzw. antygenu szczepionkowego, najważniejszego składnika kandydata na szczepionkę przeciwko COVID-19 firmy Novavax”

– podkreśla.

Pietraszkiewicz przekazał, że w tej chwili większość prac nad szczepionką leży w rękach amerykańskiego partnera, firmy Novavax. Powiedział, że wszelkie pytania odnośnie produkcji samej szczepionki należy kierować do niego.

Polska szczepionka dostępna jeszcze w tym roku?

Członek zarządu spółki Mabion twierdzi, że znacząco przyśpieszyć prace nad nową szczepionką może zakończenie audytu GMP. Przeprowadzany jest on w zakładzie w Konstantynowie Łódzkim przez niezależny podmiot amerykański na zlecenie Novavax.

“Na miejscu cały czas przebywają też przedstawiciele naszego amerykańskiego partnera, z którymi pracujemy ramię w ramię, aby zapewnić najwyższą jakość procesów produkcji”

– zaznacza Pietruszkiewicz.

Obecnie najważniejszym zadaniem spółki jest jak najszybsze podpisanie umowy z Novavax w celu uruchomienia produkcji komercyjnej nowej szczepionki jeszcze w tym roku.

Z najnowszych badań opublikowanych przez firmę Novavax wynika, że ich szczepionki na koronawirusa dają niemal 90-procentową skuteczność. Testy przeprowadzono na grupie 30 tys. osób

Amerykański koncern dodaje również, że ich preparaty są skuteczne w zwalczaniu różnych odmian wirusa oraz wykazują się ponadprzeciętnym bezpieczeństwem użycia.

Amerykańska firma potwierdziła zamiar złożenia wniosku o dopuszczenie preparatu do obrotu. Ma się to stać w 3 kwartale 2021 roku.

tvp.info

dr Sykulski gościem Jana Hernika.

Dr Leszek Sykulski był gościem Jana Hernika. / Fot. Media Narodowe

  • Na szczycie w Genewie poruszane były m.in. zagadnienia cyberbezpieczeństwa oraz kontroli zbrojeń nuklearnych.
  • Dr Leszek Sykulski przyznał, że Stany Zjednoczone próbują pozyskać sojuszników oraz prowadzą politykę zmierzającą do utworzenia bloku anty-chińskiego.
  • Ekspert podkreślił, że uznanie Rosji za równego partnera do rozmowy z USA jest sukcesem dyplomatycznym Federacji Rosyjskiej.
  • Działania NATO oraz efekty zakończonego niedawno szczytu G7 łączą się zdaniem Sykulskiego z dążeniami Stanów Zjednoczonych do utworzenia szerokiej koalicji w konflikcie przeciw Chińskiej Republice Ludowej. Poddał jednak w wątpliwość jednomyślność państw członkowskich Sojuszu w sprawie potencjalnego wejścia w konflikt z Chinami.
  • Zobacz także: Senat zdecydował w sprawie Lidii Staroń. Znamy wynik głosowania na RPO

Dr Sykulski podkreślił w programie, że podczas szczytu Biden-Putin poruszane były zagadnienia cyberbezpieczeństwa oraz kontroli zbrojeń nuklearnych. Dodatkowo poruszono kwestię Arktyki, pandemii koronawirusa oraz sytuacji Ukrainy na arenie międzynarodowej. Ekspert przyznał, że Stany Zjednoczone próbują pozyskać sojuszników oraz prowadzą politykę zmierzającą do utworzenia bloku anty-chińskiego. W tym celu planowane jest wyrównanie stosunków i odwilż w relacji USA-Rosja.

Patrząc na to szerzej, w kontekście całej podróży europejskiej Joe Bidena, czyli szczytu G7, szczytu NATO w Brukseli – spotkania na szczeblu Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, pokazuje to, że Stany Zjednoczone rozpoczęły tworzenie już w sposób bardzo aktywny wielkiego bloku anty-chińskiego. Moim zdaniem to spotkanie Biden-Putin wpisuje się bardzo dobrze w tę kwestię. Podkreślam od dłuższego czasu, że pozyskanie Rosji nie w sensie sojusznika, ale państwa, które będzie zachowywało “życzliwą neutralność” wobec Stanów Zjednoczonych w ewentualnym konflikcie na Indo-Pacyfiku jest dziś absolutnym priorytetem administracji Joe Bidena.

– podkreślił dr Leszek Sykulski

Odwilż w relacji USA-Rosja po czasach prezydentury Donalda Trumpa

Specjalista w dziedzinie geopolityki powiedział w programie, że dostrzega dążenie do normalizacji stosunków amerykańsko-rosyjskich. Objawia się ono w traktowaniu Władimira Putina przez Joe Bidena jak równego partnera w rozmowach dotyczących kluczowych zagadnień strategicznych. Odwilż w relacji USA-Rosja po zaostrzeniu retoryki między tymi państwami za czasu prezydentury Trumpa jest faktem. Uzyskanie równego statusu przez prezydenta Rosji po latach zdecydowanie ostrzejszej polityki Białego Domu na kierunku wschodnim może być uznane za sukces dyplomatyczny Federacji Rosyjskiej. Dr Sykulski wspomina o policentryzacji świata oraz o zmianie podejścia państw zachodu do Rosji.

Delegacja Federacji Rosyjskiej została postawiona na równie z delegacją amerykańską. Władimir Putin jest traktowany przez Joe Bidena jako równy partner. To jest wielki sukces Rosji, pamiętajmy, że na Rosję są nałożone sankcje, nie tylko amerykańskie, ale szeroko rozumianego zachodu. Pomimo twardych oskarżeń pod adresem Rosji, Władimir Putin jest zapraszany przez Joe Bidena. Niewątpliwie należy odczytać to za sukces Federacji Rosyjskiej.

– mówi ekspert.

Mamy do czynienia z policentryzacją świata. Stany Zjednoczone odchodzą od bycia “policjantem” świata. (…) widać dzisiaj, że państwa wielkie dogadują się ponad głowami państw małych.

– dodaje.

Chiny głównym zagrożeniem dla NATO

Doktor przeanalizował również szczyt NATO, który odbył się w Brukseli 14 czerwca. Zgodził się z Jensem Stoltenbergiem, że w tej chwili głównym zagrożeniem dla Sojuszu Północnoatlantyckiego jest rosnąca pozycja Chin na arenie międzynarodowej. Połączył on działania NATO oraz efekty zakończonego niedawno szczytu G7 z dążeniami Stanów Zjednoczonych do utworzenia szerokiej koalicji w konflikcie przeciw Chińskiej Republice Ludowej. Poddał jednak w wątpliwość jednomyślność państw członkowskich Sojuszu w sprawie potencjalnego wejścia w konflikt z Chińską Republiką Ludową.

Amerykanie będą starali się za wszelką cenę budować koalicję anty-chińską (…) Widać wyraźnie może nie paniczne, ale bardzo żywiołowe działania Stanów Zjednoczonych mające na celu stworzenie koalicji anty-chińskiej. Wcale nie jest jasne, że to się udało (…) Widzimy dziś w ramach sojuszu NATO rozdźwięk interesów, jak traktować Chiny. Jak podejść do ewentualnego konfliktu z Chińską Republiką Ludową. Państwa takie jak Francja, czy Republika Federalna Niemiec wcale nie są skore do wchodzenia w konflikt z Chinami, ponieważ są żywo zainteresowane partycypacją w Nowym Jedwabnym Szlaku.

– przekonuje dr Sykulski.

Zobacz także: Watykan odmówił Bidenowi udziału w papieskiej Mszy Świętej! Powodem niechęć do wzbudzenia kontrowersji

W “Raporcie Geopolitycznym” poruszony został także temat stosunków polsko-amerykańskich oraz działań władzy w Warszawie. Sykulski podkreśla, że przekierowanie polskiej polityki zagranicznej tylko w amerykańskim kierunku jest jednym z powodów osłabienia relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Reprezentacja Hiszpanii/fot. Facebook/Selección Española de Fútbol

  • Jutro reprezentacja Polski zagra z Hiszpanią na piłkarskich Mistrzostwach Europy.
  • To drugie spotkanie biało-czerwonych w ramach Euro 2020. W pierwszym meczu Polska przegrała ze Słowacją 1:2.
  • Były prezes PZPN Michał Listkiewicz w programie “Temat Dnia” oceniał nasze szanse na wygraną z Hiszpanią

Cztery dni to jest jednak sporo na regenerację sił i przedyskutowanie w swoim gronie, co nie funkcjonowało, na wymyślenie przez trenera lepszej strategii i rotacji w składzie. Na pewno ten mecz będzie jednostronny, Hiszpanie będą dominowali

– ocenił Listkiewicz.

To jest piłka nożna, taka dziwna gra, w której ktoś może mieć sto sytuacji, a wygrywa druga drużyna

– wyjaśnił były prezes PZPN.

Listkiewicz o słabym punkcie Hiszpanów

Jeżeli Hiszpanie nie będą zdobywali bramki przez dłuższy czas (…), tym bardziej będą się niecierpliwić i denerwować. Oni są mistrzami utrzymywania się przy piłce, ale meczów się nie wygrywa utrzymywaniem przy piłce, tylko strzelaniem bramek. Jeżeli się nie posypiemy w pierwszych 20-30 minutach, to wraz z każdą minutą mój optymizm będzie rósł

– mówił Listkiewicz.
Wrak Tu-154M

Wrak Tu-154M / Fot. Wikipedia

  • 25 czerwca Sąd Apelacyjny w Warszawie wyda wyrok w procesie Tomasza Arabskiego oraz czterech pozostałych pracowników Kancelarii Premiera Donalda Tuska, odpowiedzialnych za organizację lotu do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r.
  • Oskarżycielami w sprawie są rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, które wystąpiły z własnym wnioskiem, po wcześniejszym dwukrotnym umorzeniu śledztwa przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga.
  • Arabskiemu, pełniącemu wówczas obowiązki szefa KPRM, za zarzucany czyn grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
  • Zobacz także: Kukiz wiernopoddańczo: Jeżeli będą realizowane moje postulaty, będę głosował tak, jak sobie PiS zażyczy

W czerwcu 2019 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał byłego urzędnika na 10 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata, za niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu do Smoleńska w kwietniu 2010 r.

W trwającym ponad trzy lata procesie, sąd uznał za winną również urzędniczkę z Kancelarii Premiera Monikę B., która usłyszała wyrok sześciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres jednego roku. W sprawie, która ciągnie się nieprzerwanie od marca 2016 roku, oskarżycielami są rodziny ofiar katastrofy, a za podstawę oskarżenia uznano art. 231 KK, który przewiduje do 3 lat więzienia za niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego.

Po przesłaniu przez Sąd Okręgowy w Warszawie blisko 200 stron uzasadnienia wyroku, co miało miejsce w marcu 2020 r., skazani złożyli apelację, która jest rozpatrywana przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Pełnomocnik Tomasza Arabskiego, mec. Zbigniew Ćwiąkalski (minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska w latach 2007-2009) domaga się uniewinnienia swojego klienta.

17 i 18 czerwca sąd wysłuchał mów końcowych stron procesu, natomiast termin wydania wyroku wyznaczył na 25 czerwca.

W przypadku skazania Arabskiego oraz jego współpracowników, ostatnią drogą odwoławczą jest wniesienie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Prawomocny wyrok skazujący w tej sprawie jest równoznaczny z brakiem możliwości sprawowania funkcji publicznej w najbliższej przyszłości.

W katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób, w tym głowa państwa Lech Kaczyński wraz z małżonką, a także ostatni prezydent na wychodźstwie Ryszard Kaczorowski.

polsatnews.pl

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Canva.com

Planeta Ziemia obraca się dookoła własnej osi w ciągu 24 godzin, amerykańska polityka zwykle potrzebuje 4. lat, z korektą politycznej elipsy co 2 lata. Nasza nadzieja na normalność (dziś niszczona przez dyktaturę medyków) ma sens, ale jest twierdzą z otwartymi bramami przepełnioną straganami z handlarzami zdrajców wszystkiego, co nam drogie, sprzedających spokój i ciepłą wodę w kranie plus szczepienie, czy kolczykowanie. Rzecz w tym, że w polityce zawsze chodzi o zdobycie, lub zachowanie kontroli. Technicznie biorąc politycy najpierw tworzą problem, aby stworzyć potworny chaos, a następnie proponują rozwiązanie, co zwykle spotyka się z aprobatą zaskoczonej kryzysem populacji. W dodatku ostatnio głośno jest o byłym prezydencie Baracku Husseinie Obama, który (biedaczek wart jest już ok. $250 mln) powrócił na szerokie wody, aby koordynować swoją trzecią prezydencką kadencję. Z rozczarowaniem wysłuchałem wypowiedzi kilku polskich specjalistów amerykanistów próbujących zinterpretować zaistniałą sytuację.

Obama – globalny marksista

Panowie specjaliści, profesorowie, etc. Barack Hussein Obama, który w wywiadzie dla słabującej stacji CNN nazwał Polskę i Węgry krajami autorytarnymi jest globalnym marksistą, dla którego przecież wszystko, co nie czerwone jest czarne! Barack zawsze gardził białą Europą, uważając, że jej dorobek, jej świetność pochodzi ze zrabowanych bogactw Afryki i Azji. Kiedy Obama pojawił się jako poważny kandydat w wyścigu prezydenckim w 2008 poświęciłem mu kilka artykułów w których prześledziłem dzieje jego rodziny, jego dorastanie w komunistycznym środowisku i lata studenckie oraz pierwsze polityczne kroki. Wiadomo, że wiedza o fundamentach na których wznosi się człowiek, czy nawet budynek jest niezbędna, aby nie tylko go „kupić”, zrozumieć, ale i zrozumieć jego aspiracje, strukturę, możliwości, cele i szanse na przyszłość. Powtarzam, Obama jest globalistycznym marksistą o którym marzył Lejba Leon Lew Bronstein Trocky, Altiero Spinelli, czy Herbert Marcuse (twórca krytycznej teorii rasowej – CRT). W pewnym sensie Obama jest nieśmiałym Leninem naszych czasów. Jedynie czego powinniśmy się obawiać jest to, aby ludzie Obamy w ok. 90% otaczający biednego i ambitnego Bidena nie mieli możliwości realizacji swoich diabelskich planów.

Zobacz także: Watykan odmówił Bidenowi udziału w papieskiej Mszy Świętej! Powodem niechęć do wzbudzenia kontrowersji

W tak gotowanej światowej zupie Joe Biden jest smakowitym kluskiem w oczach wygłodniałych władzy nad światem chińskich komunistów, wszak to oni dostarczają składników do tej potrawy sowicie karmiąc amerykańskie korporacje finansową strategią i głębią chińskiego rynku. To jest jeden z powodów, dlaczego my cierpimy. Obecnie Ameryka chyli się ku upadkowi dzięki chińskiej taktyce konia trojańskiego i konsekwentnej partyjnej robocie amerykańskich marksistów poprzez szkoły, uniwersytety i wszelką biurokrację. Do tego komunistycznego badziewia dodano wspaniały wymierzony w jednostkę, jednak uniwersalny cios strachu, który bandycko zdestabilizował znane normy życia społecznego i ekonomicznego w świecie. Nic tylko podziwiać intelektualną sprawność siepaczy wolności i ich zdrady ciągle jeszcze żyjącej cywilizacji zachodniej. Poczciwi ludzie nie mają najmniejszego pojęcia, że przez globalne elity są traktowani jak bydło!

Szczepienia, szczepienia, szczepienia

Są opinie, że cały sens tej pandemii sprowadza się do „zainstalowania” bezkarnego łamiącego konstytucyjne prawa obywateli możliwość szczepień populacji świata przez ambitnych imperialistów z Davos. Zastanówmy się, jak oni traktują ludzi w procesie zachęt do szczepień oferując (jednocześnie w wielu krajach!) loterię pieniężną, bilety na kulturalne czy sportowe imprezy, cruises, zniżki na samoloty, czy „give cards” na zakupy w prestiżowych sklepach. Wszystkie te „świecące koraliki” to okrutny dowcip z tysiącletniego dorobku ludzi, którzy ponieśli wiele ofiar, aby wywalczyć nam istniejące jeszcze wolności. Zastanawia, czy ludzie rozumieją, czy potrafią zrozumieć, że przez ich naiwność, nieuctwo i głupotę ta cała zabawa w wolność może się skończyć błyskawicznie.

Największą bezczelnością rozzuchwalonych imperialistycznych elit globalistycznych jest sięgnięcie w akcji szczepienia terapią genową po dzieci! W wielu przypadkach szczepią już dzieci w przedziale między 12, a 15 rokiem życia, mimo, że przypadki zachorowań w tej grupie są bardzo niskie. Jednak nie zapominajmy, że oni uważają, że Ziemia jest przeludniona… 

Były wiceprezydent Pfizera wyznał, że zaszczepione dzieci mogą paść ofiarą szczepionki, aż w 50% bardziej niż ofiarą wirusa! Są już przypadki szczepienia niemowląt.  W najbardziej zaszczepionym Izraelu chłopcy po przyjęciu szczepionki mają problemy z sercem, aż w 25% częściej od niezaszczepionych kolegów. W USA (wg programu Tucker Carlson FOX News) zgłoszono 5,065 ofiar bezpośrednio po zaszczepieniu…

Zastraszeni pandemią

Wszyscy zainteresowani wiedzą, że lockdown i kwarantanna przy użyciu kija (totalny strach i restrykcje „nigdzie nie pojedziesz, nie polecisz”) i marchewki (dobrze płatne bezrobocie) błyskawicznie spowodowały niesamowite szkody w społecznej etyce pracy prowadząc do demoralizacji. Oczywiście nastąpiła cała fala oszustw, w samej tylko Kalifornii szacuje się, że tylko elektroniczni oszuści z zagranicy (Chiny, Nigeria, Rosja) ukradli ok. $400 mld z hojnego funduszu dla bezrobotnych! Ale od kiedy to marksistom zależało na przestrzeganiu zasad sprawiedliwości i ekonomi, czy finansowej odpowiedzialności?. Wyznawcy Marksa pamiętają, że aby zrobić jajecznicę, trzeba rozbić jajka. Aby stworzyć nowe utopijne społeczeństwo (kolejna próba), trzeba zniszczyć, rozwalić fundamenty starej cywilizacji. Wtedy powstanie wspaniały, piękny czysty świat Pol Pota, Lenina, Mao, czy innego historycznego ludobójcy! Czego się nie robi dla ludzi, westchnął operator krematoryjnego pieca…

Pamiętamy tę grę strachem. Gubernator Kalifornii (chcą go teraz odwołać) Gavin Newsom na początku 2020 r. zastraszył obywateli, że jeśli się nie podporządkowują jego COVID-owym restrykcjom to w ciągu 8 tygodni 25 mln mieszkańców Kalifornii zachoruje na COVID-19, a 2 mln straci życie! Pamiętam filmiki z Chin udostępniane (?) w mediach społecznościowych: idzie facet ulicą i pada, śmierć! Dalej oglądamy służby sanitarne spawające drzwi mieszkających wewnątrz ludzi (dostarczano jedzenie przez balkony). Właśnie tak podkręcono psychozę pandemii jako największego nieszczęścia na Matce Ziemi. Dyktatura strachu.

Pamiętamy, że chińscy komuniści w czasie wybuchu epidemii w Wuhan zamknęli połączenia tego regionu z resztą Chin, jednocześnie zezwalając na podróże z resztą świata z tego regionu! Więc już wszystkie żaby kumkają o laboratoryjnym pochodzeniu wirusa. W Ameryce (i nie tylko) powoli narasta świadomość wielkiego oszustwa finansowo zakażonych elit medycznego świata, które naukę mają w banku! Jeszcze niedawno każdy naukowiec, który odważyłby się o reprezentowanie poglądu sprzecznego z globalnym sowieckim był mieszany z błotem, oskarżany o rasizm, wyrzucany z pracy, etc. Teraz sytuacja się zmienia, główne amerykańskie gazety zaczynają zaprzeczać same sobie i nawet powątpiewać w dotąd oficjalną i uprawianą przez siebie wersję pochodzenia wirusa… 

Ludzie się budzą

Na pocieszenie trzeba odnotować, że ludzie się budzą, chcąc wypłynąć na powierzchnię wolności, którą znają. W stanie Teksas, w liberalnym Houston w szpitalu ponad 100 pracowników medycznych zaprotestowało przeciwko obowiązkowym szczepieniom, odmawiając przyjęcia przecież nieprzetestowanej szczepionki, za której konsekwencji nikt nie chce odpowiadać. Problem jest też w tym, że ozdrowieńcy (ci co przebyli COVID-19) niejednokrotnie mają o wiele wyższe anty body (odporność) od tych zaszczepionych i przyjęcie dodatkowej szczepionki może spowodować poważne zagrożenia dla układu odpornościowego organizmu. Przed przyjęciem szczepionki powinniśmy sprawdzić, czy już nie przeszliśmy choroby. 

Wielkie nadzieje budzi rewolucja matek, które podnoszą wielowymiarowy bunt wobec zalewu marksizmu w szkołach, ale i odnośnie szczepień dzieci. Matki na zebraniach domagają się, aby szkoły wróciły do nauczania języka, matematyki i fizyki i przestały wpychać na siłę dzieciom bzdury genderyzmu, rasizmu (CRT). Ten ruch jest oddolny i dzięki Bogu raczej trudno będzie go wyciszyć.

Co wyrabia Joe Biden?

A co wyrabia nowy prezydent Joe Biden? Według jego administracji najważniejszymi problemami współczesnego świata i Ameryki są zmiany klimatyczne i zagrożenie stwarzane przez białych rasistów! Biedak nadzorowany przez ambitną żonę (dr Jill) włóczy się po gabinetach europejskich państw, nagradzany za „nie bycie Trumpem”. Przez powrót na stare obamowskie tory amerykańskiej polityki w kłopotach znalazła się i Polska, której kierownictwo próbuje odnaleźć bezpieczną drogę między wspieranymi przez Bidena Niemcami i Rosją. Niektórzy wierzą w siłę Bidena nazywającego Putina mordercą, ja uważam to za wstępną grę miłosną między imperialnymi kochankami. Wszak to Chiny są zagrożeniem dla obydwu państw…

Zobacz także: Gej-kierownik prześladuje ratowników medycznych: “Składał mi propozycje seksualne”. Skandal w Ciechanowie

W internecie aż huczy od domysłów i interpretacji, jeden z komentatorów powołując się na wzrastający kryzys imigracyjny (granica południowa) i troskę o dobro państwa zaproponował, aby Ameryka właśnie teraz zamknęła swoje granice. Wszak prezydent Joe Biden, jak i wiceprezydent Kamala Harris są ciągle poza granicami USA. Więc Ameryka miałaby szansę, aby przeżyć, bez zakusów globalistycznych elit…

Jacek K. Matysiak                                                                                                                       

Kalifornia, 2021/06/13

Tomasz Ciołkowski.

Tomasz Ciołkowski. / Fot. YouTube

Jakub Zgierski: Dlaczego postanowił Pan założyć Wydawnictwo Historyczne i zająć się zgłębianiem nieznanych wątków z polskiej historii?

Tomasz Ciołkowski: Sama decyzja jest splotem kilku wydarzeń. Na początku chciałem iść drogą naukową, planowałem zrobić doktorat na UKSW. Niestety nie znalazłem wspólnego języka z kadrą naukową, która kwalifikowała na studia. W takich warunkach postanowiłem napisać książki jako niezależny historyk i po 4 latach trudu wydałem dwie pozycje: „Józef Piłsudski bez retuszu” oraz “Józef Piłsudski. Sfałszowana biografia”. Pisząc je, uświadomiłem sobie, że są obszary polskiej historii zupełnie niezagospodarowane przez zawodowych historyków. Zacząłem uczestniczyć w konferencjach historycznych, omawiając zagadnienia z historii II Rzeczypospolitej. Na sam koniec stwierdziłem, że najlepszym rozwiązaniem na moje poszukiwania historyczne będzie założenie własnego wydawnictwa, gdzie będę mógł w sposób twórczy przedstawiać czytelnikom dzieje Polski jako czynny historyk, ale również jako wydawca przypominający dzieła innych autorów. W taki sposób powstało Wydawnictwo Historyczne, które na tę chwilę przygotowało 5 tytułów. Oprócz moich dwóch książek wydałem jeszcze trzy następujące pozycje: „Rozwój moralności” Feliksa Konecznego, „Psychologia rewolucji francuskiej” Teodora Jeske-Choińskiego oraz „Żydzi pod swastyką, czyli getto w Warszawie w XX wieku” Henryka Bryskiera. Specjalizuję się szczególnie w przypominaniu autorów działających pod koniec XIX wieku i w pierwszej połowie XX wieku. W przygotowaniu są kolejne tytuły, jednak na razie nie zdradzam żadnych szczegółów.

Czy jako naród zostaliśmy pozbawieni tożsamości oraz pamięci o naszym dziedzictwie? Wystarczy wspomnieć zabory, okupację, komunizm…

Musimy mieć świadomość, że w okresie zaborów, w czasie dyktatury sanacyjnego reżimu, pod okupacją, a także za komuny, Polacy żyli w systemie opresyjnym, który usiłował zdeformować nasze postrzeganie rzeczywistości. Cały ten czas był okresem niszczenia polskich elit politycznych oraz negowania naszej świadomości narodowej. Okres po 1989 roku nie przywrócił Polakom pełnej niepodległej ojczyzny. Transformacja ustrojowa odbyła się z uwłaszczeniem postkomuny, z zachowaniem pewnych obszarów, gdzie dawna nomenklatura utrzymała realne wpływy polityczne. Odnosi się to przede wszystkim do sfery gospodarki, wymiaru sprawiedliwości, służb specjalnych oraz środków masowego przekazu. Dotknęło to również system szkolnictwa. Do dnia dzisiejszego nie zostali przywróceni wybitni polscy działacze polityczni, pisarze, społecznicy, ludzie kultury, którzy w okresie stalinizmu byli wymazywani z edukacji szkolnej, a ich dzieła były wycofywane z bibliotek. Ich pamięć po 1989 roku nie została przywrócona do programów, cały czas ludzie ci nie funkcjonują w świadomości edukowanej młodzieży. Takim autorem był m.in. Teodor Jeske-Choiński, którego książkę wydałem w czerwcu 2021 roku.

Mógłby Pan przybliżyć temat cenzury, która dotknęła tysiące polskich pisarzy i książek w okresie tzw. stalinizmu? To bardzo ciekawy wątek, który, obawiam się, nie jest zbyt znany opinii publicznej.

W roku 1951 została wydana w stalinowskim państwie poufna instrukcja o wycofywaniu z bibliotek dzieł autorów, którzy dla włodarzy totalitarnego państwa byli niewygodni pod względem ideologicznym. Książki ich do dnia dzisiejszego tak naprawdę funkcjonują w drugim obiegu. Tak jak już wspomniałem przy pytaniu wcześniejszym, usiłowano zmienić świadomość narodową Polaków i nadal niestety się to czyni, nie przywracając ich do szkolnej edukacji.

Udało się Panu dotrzeć do pamiętnika polskiego Żyda, który opisał swoje przeżycia podczas II wojny światowej. Jego zapiski rzucają nowe światło na interpretację tamtych wydarzeń, prawda?

Pamiętnik Henryka Bryskiera jest relacją uczestnika wydarzeń, który był w getcie warszawskim, a następnie został wywieziony do obozu zagłady w Treblince, z którego uciekł. Jest to dzieło niezwykle cenne, gdyż niewielu się to udało. Co bardzo uderza w jego pamiętniku, jest to wręcz reporterska relacja świadka zdarzeń, który dodatkowo w sposób jednoznaczny określa Niemców jako sprawców zbrodni na Żydach. Jego opinia o Polakach i państwie polskim jest pozytywna, a w przedstawionych opisach nie widać żadnych uprzedzeń narodowościowych ani dwuznaczności. Wszystko jest opisane w sposób jednoznaczny, bez niedomówień. Nie chcę zdradzać więcej szczegółów, więc zapraszam do przeczytania książki.

Jakie pozycje zamierza Pan wydać w najbliższej przyszłości?

Tego jeszcze wolę nie ujawniać, gdyż książki te nie mają już praw autorskich i nie chciałbym, aby konkurencja za dużo wiedziała na ten temat. Jak będzie debiut, czytelnicy na pewno się o wszystkim dowiedzą. Proszę o zachowanie pewnej cierpliwości. Mogę jedynie zdradzić, że będę wydawał autorów czynnych zawodowo w okresie zaborów i w II Rzeczypospolitej. Niebawem wszystko się wyjaśni. Sądzę, że czytelnicy będą z moich wyborów zadowoleni. Pozdrawiam i dziękuję za rozmowę.

Zobacz także: Gej-kierownik prześladuje ratowników medycznych: “Składał mi propozycje seksualne”. Skandal w Ciechanowie

Rozmawiał Jakub Zgierski

Jan Bednarek podczas konferencji prasowej.

Jan Bednarek podczas konferencji prasowej. / Fot. YouTube

Polski piłkarz zapewnia, że cała kadra wierzy w to, że w sobotę odniesie zwycięstwo z Hiszpanią.

Musimy podejść do meczu z Hiszpanią z pełną wiarą, że nie ma innej opcji niż zwycięstwo. Powiedzieliśmy sobie, że ten, kto z nas nie wierzy, może zostać w Polsce i spędzić czas na plaży w Sopocie. Jest w nas chęć udowodnienia, jak mocni jesteśmy, aby kibice byli z nas dumni

– powiedział Jan Bednarek.

Obrońca jest tak przekonany o zbliżającym się sukcesie, że zdecydował się na nietypową zapowiedź. Stwierdził bowiem, że w sobotę Hiszpanie będą się musieli zmierzyć z „polską husarią” w obronie. Warto przypomnieć, że reprezentacja Polski, odkąd prowadzi ją Paulo Sousa, straciła w sześciu meczach aż 10 bramek. Czyste konto udało się zachować tylko w meczu z Andorą. Kraj ten co prawda graniczy z Hiszpanią, ale piłkarsko dzieli ich przepaść. Nie może więc dziwić nikogo, że stwierdzenie Bednarka zszokowało dziennikarzy. Ten jednak nie odpuścił.

Zobacz także: Gej-kierownik prześladuje ratowników medycznych: “Składał mi propozycje seksualne”. Skandal w Ciechanowie

Jeśli na nas ruszą, to wtedy zobaczą, jak polska husaria broni. My tak do tego podchodzimy. Oczywiście znamy silne strony Hiszpanów, analizujemy ich, ale skupiamy się przede wszystkim na sobie. Na tym, by każdy z nas w sobotę zagrał swój najlepszy mecz w życiu

podkreślił Jan Bednarek.

Mecz Polska – Hiszpania w sobotę 19 czerwca o godzinie 21:00. Jeżeli reprezentacja Polski przegra to spotkanie, straci szanse na wyjście z fazy grupowej.

wprost.pl, sport.pl