Donald Trump

Donald Trump / fot. Gage Skidmore Wikimedia Commons

  • Donald Trump oskarża koncerny medialne. W środę polityk złożył pozwy przeciwko Facebookowi, Twitterowi oraz Google. Trump domaga się odblokowania swoich kont na wszystkich trzech platformach.
  • Zdaniem byłego prezydenta, osoby o poglądach wolnościowych i konserwatywnych są prześladowane w przestrzeni mediów społecznościowych.
  • Trump przyznał na konferencji prasowej, że wydarzenia z 6 stycznia były “niefortunne”, lecz nie można porównać ich do “Antify palącej miasta” w Stanach Zjednoczonych.
  • Zobacz także: Anglia w finale Euro 2020! Dania pokonana po dogrywce. Kontrowersyjny rzut karny [ZOBACZ BRAMKI]

Trump pozywa koncerny medialne. Polityk dołączył do innych poszkodowanych przez cenzorskie działania BigTech. Były prezydent został głównym powodem w pozwie skierowanym do Twittera, Facebooka i należącego do Google – You Tube. Zespół prawny Donalda Trumpa twierdzi, że pozycja Facebooka “rośnie do rangi aktora państwowego”, wobec czego jest on zobowiązany pierwszą poprawką do konstytucji, która gwarantuje wolność słowa.

“Nie ma lepszego dowodu na to, że Big Tech jest poza kontrolą, niż to, że zawiesili urzędującego prezydenta, a zakaz ten obowiązuje do dzisiaj. To nie jest sprawiedliwa sytuacja i bardzo, bardzo zła dla naszego kraju” – mówił były prezydent podczas konferencji w swoim klubie golfowym w Bedminster w New Jersey. 

“Jeśli mogą to zrobić mi, mogą to zrobić każdemu. I w rzeczy samej dokładnie to robią. Wyrzucają ludzi za nie wiadomo co. To nieprawdopodobne, co robią” – dodał.

Trump pozywa nie tylko koncerny medialne, ale również ich właścicieli

Donald Trump poinformował dziennikarzy, że pozew złożył w sądzie federalnym na Florydzie. Domaga się w nim przywrócenia zawieszonych kont oraz odszkodowań. Działania prawne zostały wsparte przez nowy think tank America First Policy Institute, promujący jego politykę. Trump pozywa koncerny medialne biorąc pod uwagę również ich szefów. Pozwy otrzymali: Mark Zuckerberg, Jack Dorsey i Sundar Pichai. Komentatorzy zauważyli jednak, że regulaminy pozwanych serwisów wymagają, by pozwy wobec nich były kierowane do sądów w Kalifornii.

Konta byłego prezydenta zostały ocenzurowane, zawieszone, a następnie zablokowane po zamieszkach na Kapitolu z 6 stycznia tego roku. Zdaniem Demokratów, Trump podżegał za ich pośrednictwem do przemocy oraz był głównym prowodyrem brutalnych protestów. Zdaniem byłego prezydenta wydarzenia spod Kapitolu były “niefortunne”. Jednak widać sporą dysproporcję w traktowaniu prawicowców w porównaniu do bezkarności “Antify, która paliła miasta”.

Zawieszenie na Twitterze jest bezterminowe. Facebook w maju ogłosił, że decyzja pozostanie w mocy przez co najmniej dwa lata i może zostać przedłużona.

rmf24.pl

Marian Banaś

Marian Banaś / Fot. You Tube/ Telewizja Republika

  • Według doniesień dziennikarzy RMF24, w czwartek NIK ma zaprezentować wyniki kontroli przeprowadzonej w Ministerstwie Finansów.
  • Z nieoficjalnych przecieków wiemy, że nie będą to przychylne wiadomości dla rządu Mateusza Morawieckiego.
  • Raport NIK ma obnażyć realne zadłużenie państwa biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, a nie tylko te, które wymagane są w ustawie.
  • Zobacz także: PiS bierze się za TVN. Jest nowelizacja ustawy o KRRiT. Nie otrzymają koncesji?

Jak dowiadują się dziennikarze RMF24, raport NIK ma szczegółowo przedstawić stan wydatków i zadłużenia państwa. Już teraz wiadomo, że wiadomości podane przez kontrolerów nie będą przychylne dla rządu Mateusza Morawieckiego.

Badając egzekucję zeszłorocznego budżetu NIK stwierdziła “bezprecedensowe wykorzystanie mechanizmów obniżających jego przejrzystość”. Chodzi o to, jak wiele wydatków jest wynoszonych poza budżet. W czwartek NIK zaprezentuje wyniki swoich kontroli oraz zorganizuje debatę, która ma naświetlić społeczeństwu nadużycia partii rządzącej.

W 2020 roku mieliśmy do czynienia z bezprecedensową pomocą dla przedsiębiorców i pracowników w związku z pandemią koronawirusa. Spora część tej pomocy była jednak realizowana przez Bank Gospodarstwa Krajowego i Polski Fundusz Rozwoju.

Rząd Zjednoczonej Prawicy wykorzystuje nieścisłość polskiego prawa w kwestii określania długu publicznego. Wlicza się bowiem do niego zadłużenie jednostek, które są wpisane w ustawę o finansach publicznych. Jeśli jakiejś państwowej instytucji tam nie ma, to oficjalnie nie powiększa ona długu. Z tego powodu można omijać limity konstytucyjne powiększając jednocześnie zadłużenie państwa ponad dozwoloną normę. Raport NIK ma obnażyć realny poziom zadłużenia państwa.

W zeszłym roku tak właśnie działały PFR oraz BGK. Emitowały obligacje, by zdobyć środki na fundusz covidowy, ale “konstytucyjnego” długu to nie powiększało. To “dodatkowe” zadłużenie widać jednak w długu sektora instytucji rządowych i samorządowych. Na koniec I kwartału 2021 roku wyniosło ono ponad 1 bilion i 389 miliardów zł. Od długu sektora finansów publicznych jest wyższe o ponad 237 mld zł. Marian Banaś pozostaje nieugięty w dążeniu do prawdy.

rmf24.pl

Rafał Otoka-Frąckiewicz / fot. tvp

Na Polityko skończyła się emisja audycji realizowanej przez TVP Kultura poświęconej kulturze BLM. Ciekaw jestem Państwa komentarzy.

– napisał na twitterze Otoka.

Podczas programu doszło do polemiki ws. wolności ekspresji. Gdy publicysta Rafał Otoka-Frąckiewicz zaproponował żeby nie Jezus, ale Hitler był w jakimś filmie pokazany jako czarnoskóry gej i Żyd to lewak-filozof Tomasz Sawczuk miał już wątpliwości.

To rozbawiło użytkowników Twittera.

Internauci komentują

Internauci szybko wychwycili najlepsze fragmenty i zaczęli komentować wideo.

“Znakomity był ten wywiad i dokładnie ten przykład… Nagle liberalnemu wesołkowi wszystko wraca do pionu, gdy się sklei czarnego geja z Hitlerem… No tak, jest sprzeczność – bo w nienormatywno – transgresyjnych interpretacjach gejem może być wyłącznie Chrystus” – napisał jeden użytkownik.

“Zdeptany, jak LEGO, poskładany, jak pet” – śmiał się Stanisław Werner.

“Przecież to jest genialny koncept! Wszystkich największych białych zbrodniarzy mogliby grać czarni! Pol Pot, Hitler, Stalin, Mao, Kim. Rany Julek! To jest piękne!” – napisał inny.

medianarodowe

/ Paweł Skutecki, Waldemar Kraska

  • Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapewnił, że szczepionki przeciw COVID-19 przeszły wszystkie fazy badań klinicznych.
  • Słowa wiceszefa resortu zdrowia komentował w “Temacie Dnia” były poseł Paweł Skutecki.
  • Skutecki ocenił, że “Ministerstwo Zdrowia ma problemy z prawdomównością”.

Skutecki komentuje słowa wiceministra zdrowia

Pan minister Kraska łże w żywe oczy

– powiedział Paweł Skutecki.

To niewyobrażalne jak można tak kłamać (…) Tak się podważa zaufanie do państwa, bo minister Kraska wypowiada się w imieniu rządu polskiego

– dodał.
Połów ryb

Połów ryb / fot. youtube.com

Wprowadzenie przez PiS ograniczeń w połowach dla polskich rybaków na Zalewie Wiślanym to decyzja absurdalna – powiedziała w rozmowie z Janem Bodakowskim na antenie mediów narodowych Teresa Ruksztełło, armator i rybak, komentując zakaz połowów na części obszaru Zalewu Wiślanego, jaki wprowadził PiS.

Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej zakazało polskim rybakom – bez odszkodowania – połowów na części Zalewu Wiślanego. Polscy rybacy, którym odebrano możliwość połowów, nie mają gdzie się przenieść, wszystkie łowiska, na których jest wystarczająca ilość ryb, by połowy były opłacalne, są już zajęte od dawna przez innych rybaków. Połowy na innych akwenach wymagałyby poza tym zakupu zupełnie nowych urządzeń do połowów.

O dramacie polskich rybaków widzów Mediów Narodowych uświadomili rybak i armator Teresa Ruksztełło oraz rybak Mirosław Daniluk.

Jak można się dowiedzieć z „Portal Morski” „Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 21 maja 2021 r., opublikowane 8 czerwca w Dzienniku Ustaw, w sprawie stref zamkniętych na morskich wodach wewnętrznych oraz na morzu terytorialnym Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia strefy zamknięte dla żeglugi i rybołówstwa na morskich wodach wewnętrznych, oraz na morzu terytorialnym Rzeczypospolitej Polskiej, określa granice stref, sposób rozpowszechniania informacji o terminach ich zamykania oraz warunki i tryb czasowego umożliwienia przejścia przez strefę zamkniętą dla żeglugi i rybołówstwa. Chodzi m.in. o zamkniętą na stałe dla żeglugi i rybołówstwa strefę S-9. Jest to wąski pas wzdłuż polsko-rosyjskiej granicy na wodach Zalewu Wiślanego” – choć wąski to bogaty w ryby.

Tematem rozmowy na antenie Mediów Narodowych była też kwestia dotychczasowej polityki wobec rybołówstwa, brak wymaganych konsultacji społecznych z rybakami, brak wsparcia ze strony polityków i mediów establishmentowych dla rybołówstwa, brak Inspekcji Rybnej na Zalewie Wiślanym, likwidacja przepisów o historycznym prawie do łowisk, szkodliwe przepisy Unii Europejskiej niszczące polskie rybołówstwo.

medianarodowe.com

/ Fot. YouTube/MediaNarodowe

Redaktor Żyźniewska zwróciła uwagę, że parlament holenderski wprowadził przepisy, na mocy których Covid uznany został za chorobę taką jak np. Ebola, co daje władzom holenderskim możliwość nie tylko realnej, ale i oficjalnej likwidacji demokracji w tym kraju. Zdaniem korespondentki z Holandii oficjalną, bo realnie już nie ma czego likwidować, z racji na to, że politycy holenderscy od lat nie poczuwają się do obrony praw, wolności i interesów Holendrów. W opinii redaktor Żyźniewskiej Holendrzy są tak otumanieni przez system, że nie zdają sobie w sytuacji w swoim kraju i nie są świadomi, że są ofiarami działań swoich polityków.

Redaktor Żyźniewska ogromną nadzieję dostrzega w pragmatyzmie Holendrów, którzy masowo buntują się przeciwko pandemicznemu terrorowi swoich władz. Protesty anty pandemiczne są w Holandii masowe i stały się powodem rozkwitu niezależnego dziennikarstwa.

medianarodowe.com

Monika Olejnik

Monika Olejnik, TVN / fot. screen yt.com

  • Nowelizacja ustawy o KRRiT zbiega się w czasie z wygaśnięciem koncesji satelitarnej do nadawania stacji TVN24. W świetle nowych przepisów amerykański koncern medialny może mieć trudności z uzyskaniem przedłużenia koncesji.
  • Według artykułu 35 ustawy o radiofonii i telewizji “udział kapitałowy osób zagranicznych w spółce lub udział osób zagranicznych w kapitale zakładowym spółki nie może przekraczać 49 proc.” Właścicielem TVN jest amerykańska grupa Discovery.
  • Według szefa TVN24 nie stanowi to większego problemu. Stacja posiada własne ekspertyzy prawne oraz możliwość uzyskania koncesji w krajach ościennych.
  • Zobacz także: Ziobro szokuje. Polacy podsłuchiwani przez prokuraturę? Zobacz na jakich aplikacjach nie jesteś bezpieczny

Nowelizacja ustawy o KRRiT zbiega się w czasie z wygaśnięciem koncesji satelitarnej do nadawania stacji TVN24. Stanie się to pod koniec września tego roku. Projekt ustawy o radiofonii i telewizji uczyni obecne działania stacji niezgodne z prawem.

„Projekt ustawy ma na celu doprecyzowanie regulacji umożliwiających efektywne przeciwdziałanie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji możliwości przejęcia kontroli nad nadawcami rtv przez dowolne podmioty spoza Unii Europejskiej, w tym podmioty z państw stanowiących istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Ponadto wskazania wymaga, że brak precyzyjnych regulacji może powodować dyskryminacyjne traktowanie polskich koncesjonariuszy, w stosunku do koncesjonariuszy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, w zakresie nakładanych ograniczeń inwestycyjnych”

– czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Obecna koncesja satelitarna dla TVN24 wygaśnie pod koniec września. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wysłała do TVN Grupy Discovery zapytanie w związku ze strukturą właścicielską. Jak mówi artykuł 35 ustawy o radiofonii i telewizji “udział kapitałowy osób zagranicznych w spółce lub udział osób zagranicznych w kapitale zakładowym spółki nie może przekraczać 49 proc.” Wyjątek stanowią firmy i osoby z Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Właścicielem TVN jest amerykański koncern

Stany Zjednoczone nie spełniają tego wyjątku. Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, który w przyszłym roku przeprowadzi fuzję z również amerykańskim koncernem Warner Media. Discovery kontroluje jednak TVN nie przez amerykańską spółkę, tylko przez Polish Television Holding BV, zarejestrowaną w Niderlandach, a więc kraju wchodzącym w skład Europejskiego Obszaru Gospodarczego. W ustawie o radiofonii i telewizji jest mowa o tym, że siedziba zagranicznego podmiotu musi znajdować się w EOG.

W sprawę zaangażowała się nawet amerykańska ambasada, której przedstawicielstwo chciało w imieniu stacji TVN negocjować z KRRiT. Do spotkania między charge d’affaires ambasady USA, a szefem KRRiT nie doszło. Strona polska w ramach dobrego zwyczaju postulowała o pełne nagranie i protokół ze spotkania. Na warunki nie zgodzili się amerykanie. Wygląda na to, że nowelizacja ustawy o KRRiT nie podzieli losu noweli KPA.

Nowelizacja ustawy o KRRiT niestraszna szefowi TVN24

Szef TVN24 Michał Samul w rozmowie z Wirtualnemedia.pl przekonywał, że nie ma żadnych przesłanek, aby koncesja dla jego stacji nie została przedłużona. Przyznał jednak, że stacja jest gotowa na “różne warianty”, gdyby stało się inaczej. Wśród nich jest zapewne koncesja w innym kraju Unii Europejskiej. Na przykład w Holandii lub Czechach, co praktykują już niektórzy nadawcy.

W sprawie istnieją różne opinie prawne. Sama stacja zamówiła trzy niezależne ekspertyzy potwierdzające legalność jej działań pod względem ubiegania się o nową koncesję. Dla KRRiT ma to jednak nikłą wartość.

“Członkowie rady, mówiąc delikatnie, traktują je z dalece posuniętą ostrożnością. Zdaniem przewodniczącego i członków, nie stanowią one ostatecznego rozstrzygnięcia, właśnie z powodu, iż powstały na zamówienie i zlecenie stacji, której sprawa dotyczy”

– mówi osoba z kręgów KRRiT.

Obecnie przed KRRiT są toczone dwa postępowania – na koncesję satelitarną dla TVN24 i koncesję naziemną dla TVN 7.

wirtualnemedia.pl

Dania - Anglia

Dania - Anglia, Euro 2020 / fot. tvp.sport

  • Anglia pokonała Dania po dogrywce 2:1. Bramki strzelali: 0:1 Mikkel Damsgaard (30), 1:1 Simon Kjaer (39-samobójcza), 2:1 Harry Kane (104).
  • Największą kontrowersją meczu był rzut karny. Eksperci i komentatorzy twierdzą, że nie powinien być uznany.
  • Czytaj także: Awantura o flagę LGBT przed meczem! UEFA reaguje

Porażka Danii

Anglia w finale wielkiej imprezy wystąpi po raz drugi i ponownie zagra na własnym terenie. W 1966 roku na mundialu, którego była gospodarzem, zdobyła jedyny w historii kraju tytuł mistrza świata.

W środę jednak musiała się przed swoją publicznością napracować. Goście objęli prowadzenie w 30. minucie, kiedy efektownym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Mikkel Damsgaard. Była to pierwsza bramka stracona przez Anglię w tej imprezie.

W 39. był już remis po samobójczym golu Simona Kjaera. To już 11. “swojak” w tegorocznym turnieju. We wszystkich poprzednich edycjach ME razem wziętych było ich… dziewięć.

Po 90 minutach utrzymywał się wynik 1:1 i konieczna była dogrywka, już siódma w tych mistrzostwach. Nigdy wcześniej w ME nie było ich więcej niż pięć, ale też od poprzedniej edycji – we Francji 2016 – jest 24 uczestników, w związku z czym rozgrywa się też dodatkową rundę fazy pucharowej – 1/8 finału.

W dogrywce Duńczycy wyraźnie opadli już z sił i raz po raz pod ich bramkę podchodzili gospodarze. Nie potrafili jednak sforsować zwartej obrony, a kiedy to się udawało, świetnie spisywał się bramkarz Kasper Schmeichel.

Tak było do końcowych minut pierwszej połowy dogrywki, kiedy w polu karnym upadł Raheem Sterling. Powtórki telewizyjne nie wskazywały wyraźnie na to, że doszło do faulu, jednak sędzia główny Danny Makkelie z Holandii podyktował “jedenastkę”, a po konsultacji z VAR decyzję podtrzymał.

Do piłki podszedł Harry Kane, którego uderzenie Schmeichel zatrzymał, ale kapitan Anglików okazji do dobitki już nie zmarnował i to przesądziło o zwycięstwie Anglii. Był to 17. karny w turnieju (poza rozstrzygającymi seriami w przypadku remisu po 120 minutach gry) i ósmy niewykorzystany.

Kane zdobył już 10 goli w finałowych turniejach MŚ i ME, co czyni go najskuteczniejszym w historii Anglikiem, ex aequo z Garym Linekerem.

1/2 finału: Anglia – Dania 2:1 po dogrywce (1:1, 1:1)

Bramki: 0:1 Mikkel Damsgaard (30), 1:1 Simon Kjaer (39-samobójcza), 2:1 Harry Kane (104).

Żółta kartka – Anglia: Harry Maguire. Dania: Daniel Wass. 

Sędzia: Danny Makkelie (Holandia). 

Widzów: 65 000. 

Anglia: Jordan Pickford – Kyle Walker, John Stones, Harry Maguire, Luke Shaw – Declan Rice (95. Jordan Henderson), Kalvin Phillips, Raheem Sterling, Mason Mount (95. Phil Foden), Bukayo Saka (69. Jack Grealish, 106. Kieran Trippier) – Harry Kane.

Dania: Kasper Schmeichel – Andreas Christensen (79. Joachim Andersen), Simon Kjaer, Jannik Vestergaard (105. Jonas Wind) – Jens Stryger Larsen (67. Daniel Wass), Pierre Emile Hoejbjerg, Thomas Delaney (88. Mathias Jensen), Joakim Maehle – Mikkel Damsgaard (67. Yussuf Poulsen), Kasper Dolberg (67. Christian Noergaard), Martin Braithwaite.

SKRÓT MECZU ANGLIA – DANIA -> TUTAJ

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Canva/Sora Shimazaki

  • Coraz atrakcyjniejsze komunikatory WhatsApp i Signal reklamują się jako bezpieczne miejsca do prywatnych rozmów
  • Minister Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro obalił mit bezpiecznych rozmów informując wprost o dostępie prokuratury i służb do komunikatorów typu end-to-end
  • Prokurator Generalny poinformował, że służby posiadają archiwa rozmów osób z otoczenia Sławomira Nowaka i jego samego
  • Zobacz także: Kidawa-Błońska: Miejsca dla Rafała Trzaskowskiego w Platformie jest bardzo dużo

Wczoraj w programie pt. Gość Wiadomości w TVP Info wystąpił Minister Sprawiedliwości oraz Prokurator Generalny, Zbigniew Ziobro. Rozmowa przebiegała standardowo jak na warunki telewizji publicznej zarządzanej przez osoby z obecnej partii rządzącej, jednakże nastąpił jeden bardzo istotny fakt. Zostało wyjawione, że Polacy są podsłuchiwani przez prokuraturę nie tylko na słabo zabezpieczonych portalach społecznościowych, lecz również na tych, które według dostępnej wiedzy miały być barierą przed wścibskimi oczami i uszami.

Minister Sprawiedliwości w trakcie rozmowy na temat Sławomira Nowaka, powiedział on bez ogródek, że prokuratura posiada dokumentację rozmów osób podejrzanych, które kontaktowały się za pomocą komunikatorów WhatsApp i Signal, co dotychczas wydawało się niemożliwe.

Są inne, nieujawnione przez nas materiały operacyjne, w tym treść rozmów z komunikatorów – WhatsApp i Signal – co do których panowie byli przekonani, że są dla polskich służb nieuchwytne, niedostępne dla polskiej prokuratury. Mylili się i to są bardzo ciekawe rozmowy, które w przyszłości ujawnimy

– powiedział Zbigniew Ziobro na antenie TVP Info.

Z wypowiedzi tej wynika jasno, że polskie służby mają dostęp do prywatnej korespondencji, jaką przeprowadzić możemy za pomocą popularnych aplikacji. Także tych, które korzystają z kodowania end-to-end. Portale społecznościowe oraz internet jako ogół należy więc traktować jako miejsce publiczne, gdzie każda wzmianka, czy wrzucona zostaje na zawsze i może zostać przechwycona przez nieuczciwe osoby lub służby specjalne.

Portal Komputer Świat wysłał do polskiego oddziału Facebooka prośbę o komentarz w tej sprawie – komunikator należy do tej firmy.

komputerswiat.pl

Pomnik w Jedwabnem.

Pomnik w Jedwabnem. / Fot. Fotonews/Wikimedia Commons

Kontekst historyczny

Jesienią 1939 roku Związek Radziecki zajął pół Polski. Żydowska ludność na naszych Kresach Wschodnich witała z radością wkraczającą Armię Czerwoną. Antypolskie nastawienie polskich Żydów objawiło się w czasie okupacji radzieckiej współpracą z Sowietami w prześladowaniu Polaków. W tym czasie na terenie okupowanym przez Niemców Żydzi byli gromadzeni w gettach, gdzie oczekiwali na przyznanie im autonomii. Kiedy Niemcy ruszyli na Związek Radziecki, to zmienili politykę i zaczęli likwidować ludność żydowską. 10 lipca 1941 Niemcy wymordowali Żydów małego miasteczka Jedwabne. W czasie II wojny światowej zginęło na terenie okupowanej przez Niemców Polski ponad 3 miliony Żydów. Po wojnie Żydzi od dziesiątek lat zajadle szkodzą nam na świecie swoimi nikczemnymi oszustwami. Oszczerstwo polskich obozów śmierci jest uzupełniane przez fałsz polskich pogromów. Te zachowania strony żydowskiej są skierowane przeciwko nam bezpodstawnie. Żadnych polskich pogromów nigdy nie było.

Wojna informacyjna przeciw Polsce

W 1996 roku Światowy Kongres Żydów wypowiedział nam wojnę. Jego sekretarz generalny Izrael Singer oświadczył, że Polacy nigdy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Polska będzie nękana tak długo, aż zaspokoi żydowskie żądania. Od końca lat dziewięćdziesiątych Polska jest obiektem nieustającego ataku propagandowego. Ze strony żydowskiej płynie ku nam fala oszczerstw i mowa nienawiści. Ma ona nas pogrążyć jako naród w powszechnej pogardzie. Prowadzone jest zniesławianie naszego narodu na arenie międzynarodowej. Propaganda żydowska głosi, że w czasie wojny Polacy masowo mordowali Żydów i niezwykle się na tym wzbogacili. Chce się nas zmusić, byśmy ten fałsz uznali za prawdę.

Zobacz także: To jeszcze Polska czy już Polin? Amerykanie i Żydzi na komisji w Senacie

Podstawianie Polski polega na dążeniu, by winę za zagładę Żydów europejskich przesuwać z Niemców na Polaków. Kulminacją tych działań była jak dotąd sprawa Jedwabnego, której nadano światowy rozgłos. W 2001 odbyła się uroczystość rocznicowa z udziałem ówczesnego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, który przeprosił Żydów za niemieckie zbrodnie. Nikczemny występ Aleksandra Kwaśniewskiego w Jedwabnem 10 lipca 2001 roku nie załatwił sprawy. 10 lipca 2011 roku w Jedwabnem Bronisław Komorowski jako prezydent RP dopuścił się zdrady stanu. Bronisław Komorowski złożył oświadczenie w imieniu narodu polskiego, że Polacy byli współwinni zagłady Żydów. Przesunięto nas z kategorii „obojętnych” na losy Żydów w II wojnie światowej do kategorii ich „katów”. Nagonka za Jedwabne otworzyła nam oczy na nieprzejednaną wrogość narodu wybranego do nas. Nie możemy udawać, że jej nie widzimy. 

Cele propagandy żydowskiej

Głównym celem propagandy żydowskiej jest podstawienie Polaków za Niemców jako narodu winnego wielkiej zagłady Żydów. Celem ekonomicznym jest zaspokojenie roszczeń przez szantaż. Pod pretekstem tzw. „restytucji mienia żydowskiego” Żydzi chcą wymusić na nas gigantyczny haracz. Ale chodzi nie tylko o pieniądze. Roszczenia są najpierw finansowe, a potem idą za nimi roszczenia terytorialne. Fałszowanie historii i zniesławianie Polski ma dalekosiężne cele. Taka polityka historyczna zmierza do wyolbrzymienia roli Żydów w dziejach Polski. Narzuca się nam fałszywą wizję naszych wspólnych dziejów, jak gdyby istniała jedna wspólna historia polsko-żydowska, gdy w rzeczywistości były to dwie osobne historie dwóch osobnych i obcych sobie narodów. Ma to służyć roszczeniom żydowskim wobec nas, wmawianiu nam, że prawa Żydów do naszych ziem są co najmniej równie duże, jak prawa Polaków.

Obrona konieczna

Żydzi myślą, że mogą krytykować kogo się da i bezkarnie znieważają naród polski, a ich krytykować nie wolno. Kłamstwo w polityce jest podobno rzeczą całkiem naturalną, a ktoś, kto próbuje nagiąć praktykę polityczną do standardów moralnych, jest po prostu naiwny. Więc nie bądźmy naiwni. W tej sytuacji należy piętnować zdradę narodową. Główne zagrożenie idzie bowiem od wewnątrz. Polski rząd kontrolują Żydzi. Z kolaboracją polską w operacji podstawiania spotykamy się co rusz. Od lat Polską nie rządzą już Polacy, ale zagraniczni mocodawcy zarządców Polski. Musimy zacząć bronić się sami, bo na sprzedawczyków rządzących naszym państwem nie ma co liczyć.

Dr inż. Stanisław Tujaka

Literatura: Bogusław Wolniewicz „Polska a Żydzi” Warszawa 2018

Zobacz także: Łukaszenka w odpowiedzi na sankcje UE przepuszcza nielegalnych migrantów! “Sami ich łapcie”