Jak poinformowały meksykańskie media, służby przechwyciły paczkę, w której znajdowały się cztery ludzkie czaszki. Portal Noticias ao Minuto podaje, że były one owinięte folią aluminiową.
Meksykańskie służby bezpieczeństwa dokonały makabrycznego odkrycia w jednej z paczek wysłanych na Nowy Rok do Stanów Zjednoczonych. W przesyłce znajdowały się cztery ludzkie czaszki
– podają meksykańskie media.
Z dotychczasowego śledztwa prowadzonego przez meksykańską żandarmerię wynika, że pakunek został wysłany z jednego z najbardziej niebezpiecznych stanów tego kraju – Michoacan, na południowym zachodzie.
Jak ustalili inspektorzy z lotniska w Queretaro, paczka miałą trafić do amerykańskiego miasta Manning w Karolinie Północnej.
Dotychczas meksykańskie służby nie ustaliły dotąd dlaczego paczka z taką zawartością została wysłana. Żandarmeria odmówiła też podania nazwiska adresata.
Za trzy dni świętować będziemy uroczystość Objawienia Pańskiego. To dzień, w którym obok uroczystej Mszy św. odbywają się w wielu miastach Orszaki Trzech Króli. Pierwszy taki pochód w Polsce miał miejsce w 2009 roku. W tym roku orszaki przejdą ulicami 800 miast – zarówno w kraju, jak i za granicą. Hasłem przewodnim będą słowa: “Niechaj prowadzi nas gwiazda!”.
Do Boga można dojść przez wiarę, jak to było w przypadku narodu żydowskiego, bądź za pośrednictwem rozumu, jak pokazują nam mędrcy ze Wschodu, którzy reprezentują pogan. Studiując przyrodę, kosmos, człowiek może odkryć pewien ład, pewien porządek wskazujący na Tego, który jest jego źródłem, czyli Boga. Mędrcy, jak czytamy w Ewangelii św. Mateusza, ujrzeli gwiazdę nowo narodzonego króla żydowskiego na Wschodzie i przybyli oddać mu pokłon. W związku z tym gwiazda stała się symbolem wędrówki, którą odbywa się za pośrednictwem rozumu
– powiedział przewodniczący fundacji Orszak Piotr Giertych.
W orszaku może wziąć udział każdy. W tym roku Fundacja zaprasza dzieci do napisania listu do Dzieciątka Jezus. W pięknie ozdobionym liście i kopercie – jak zaznaczają organizatorzy akcji – można przesłać ważne prośby do Jezusa, który urodził się w stajence. Od wielu lat przy okazji pochodu Trzech Króli organizowana jest zbiórka pieniędzy na cele dobroczynne. W tym roku podobnie jak w roku 2022, zebrane fundusze trafią na szkołę zawodową dla chłopców w Nairobi.
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg / Fot. PAP/EPA/Juan Carlos Hidalgo. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Część państw Sojuszu Północnoatlantyckiego w tym Polska chce podniesienia minimalnego poziomu wydatków na zbrojenia do 2 proc. PKB.
Jeszcze w 2014 r. w Walii podjęto decyzję, zę 2 proc. PKB jest rekomendowanym, lecz nie obowiązkowym celem wydatków.
Tym razem sojusznicy chcą, aby każdy musiał podejmować takie wydatki na modernizację armii.
Część członków Sojuszu Północnoatlantyckiego opowiada się za podniesieniem minimalnego poziomu wydatków na obronę do 2 proc. PKB. Pomysł ma jednak przeciwników wewnątrz organizacji.
Według Deutsche Welle, sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział, że niektórzy sojusznicy zdecydowanie opowiadają się za ustanowieniem obecnego celu 2 proc. PKB jako wartości minimalnej i zapowiedział negocjacje w tej sprawie.
Docelowe wydatki na obronność w wysokości 2 proc. PKB zostały przyjęte jeszcze w 2014 r. na szczycie w Walii. Była to jednak tylko rekomendacja, a nie obowiązkowe minimum.
Stoltenberg nie powiedział, które kraje opowiadają się za takim limitem, ale niemiecka agencja dpa, powołując się na źródła dyplomatyczna, podała, że pomysł popierają Polska, Litwa i Wielka Brytania, podczas gdy Niemcy, Belgia i Kanada są przeciw. Obecnie kraje te wydają na obronę mniej niż 2 proc. PKB. W przypadku Niemiec to 1,44 proc.
Państwa członkowskie NATO muszą dojść do porozumienia w tej sprawie do następnego szczytu, który odbędzie się 11 i 12 lipca w Wilnie.
Patryk Kalski był dobrze zbudowanym, wysportowanym, mierzącym prawie 2-metry mężczyzną. Prowadził strzelnicę na gdyńskich Kolibkach, był współtwórcą kierunku pn. sprawność fizyczna w siłach specjalnych na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. Nie są znane przyczyny jego śmierci, które są badane przez prokuraturę.
Śmierć Patryka Kalskiego jest niewątpliwie dużym zaskoczeniem. Okazuje się, że przedsiębiorca miał znaczące powiązania z Zatoką Sztuki: kiedyś prowadził firmę Akart zajmującą się nagłośnieniem imprez na trójmiejskich dyskotekach, a działalność prowadził m.in właśnie w sopockim klubie, a przede wszystkim w tamtejszym środowisku był znany jako człowiek Marcina T., prezesa Zatoki Sztuki.
Dziennikarz “Dziennika Bałtyckiego” Maciej Naskręt informuje, że w związku z przeszukiwaniem terenu dawnej Zatoki Sztuki przez służby, usiłował umówić się z Patrykiem Kalskim na rozmowę. Kalski miał przekazać redaktorowi, że łączenie Zatoki Sztuki i Dream Clubu z Iwoną Wieczorek jest bezcelowe, gdyż jego zdaniem nic by tam nie znaleźli.
Jedyny człowiek, który może coś powiedzieć, to Wojtek ps. “Bolo”, ale on milczy jak grób
– przekazał redaktorowi Dziennika Bałtyckiego, Patryk Kalski.
W rozmowie poruszono także temat Pawła P., który w ostatnim czasie został zatrzymany przez prokuraturę, jak donosiły media – ws. m.in Iwony Wieczorek.
Nie znam go, pierwszy raz człowieka widzę. Natomiast ws. Zatoki Sztuki chętnie z tobą porozmawiam. Wiesz, to nie jest rozmowa na telefon. Spotkajmy się po Nowym Roku
– dodał rozmówca Maciej Naskręt.
Do spotkania jednak nie doszło. Parę dni później przedsiębiorca zmarł.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk przekazała portalowi tvp.info, że śmierć Kalskiego nastąpiła nagle. Zaplanowana na wtorek sekcja zwłok ma wyjaśnić, co było przyczyną zgonu 42-latka.
Atak ukraińskiego drona uszkodził instalację energetyczną w południowo-zachodniej części rosyjskiego obwodu briańskiego graniczącego z Ukrainą, odcinając prąd na kilkanaście godzin
– przekazał gubernator regionu briańskiego Aleksander Bogomaz.
Od października to Rosja regularnie atakuje obiekty energetyczne na Ukrainie. Z tego powodu mieszkańcy kraju borykają się z długotrwałymi przerwami w dostawie prądu, brakiem wody i ciepła w budynkach mieszkalnych.
Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w grudniu, że ostrzał ukraińskiej infrastruktury energetycznej to odpowiedź na atak terrorystyczny na Most Krymski, łączący Krym z lądową częścią Ukrainy.
Pod koniec listopada Ukrenergo, operator systemu przesyłowego energii elektrycznej na Ukrainie, poinformował, że podczas rosyjskich nalotów uszkodzone zostały wszystkie duże elektrownie cieplne i wodne w kraju.
Z kolei premier Ukrainy Denys Szmyhal przekazał, że prawie połowa systemu energetycznego państwa jest niesprawna.
Według ustaleń “Forbesa”, na które powołuje się agencja UNIAN, rząd w Kijowie przygotował trzy scenariusze blackoutu, czyli całkowitej przerwy w dostawie energii na obszarze całej Ukrainie. W najgorszym przypadku kraj pozostanie bez prądu nawet przez tydzień.
Rosja niszczy ukraińską infrastrukturę energetyczną, licząc na złamanie oporu ludności cywilnej i zmuszenie władz w Kijowie do rozpoczęcia rokowań pokojowych na warunkach Moskwy.
Wieliczka, 18.05.2022. Premier Mateusz Morawiecki podczas Gali Rodzicielstwa Zastępczego, 18 bm. w kopalni soli w Wieliczce. Podczas gali zostały wręczone Nagrody Województwa Małopolskiego - Medale Polonia Minor, które otrzymają wyróżniające się rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka z województwa małopolskiego. (jm) PAP/Łukasz Gągulski / fot. PAP/Łukasz Gągulski
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Premier Mateusz Morawiecki w ramach Nowego Roku przeprowadził tzw. “Q&A”, gdzie internauci mogli na żywo zadawać swoje pytania.
Jeden z użytkowników Facebooka, zapytał się co sądzi o karze śmierci.
Szef polskiego rządu niespodziewanie, stwierdził, że taka kara powinna zostać przywrócona.
Ponadto uważa on, że obecny świat zbyt pochopnie rezygnuje z kary za najcięższe przestępstwa.
Premier Mateusz Morawiecki podczas poniedziałkowego “Q&A” z okazji Nowego Roku został zapytany przez jednego z internautów między innymi o przywrócenie kary śmierci w przypadku najcięższych przestępstw, w tym zdrady stanu.
Szef polskiego rządu oświadczył, że w jego zdaniem kara śmierci powinna zostać przywrócona. Dodał również, że współczesny świat w sposób nieprzemyślany i pochopny chce teraz likwidować ten sposób karania.
Moim zdaniem kara śmierci za najcięższe przestępstwa powinna być dopuszczalna. Uważam, że to był taki przedwczesny wynalazek lat 90. czy wcześniejszych. W tym względzie również nie zgadzam się z nauką kościoła, bo jestem zwolennikiem kary śmierci
– wyjaśnił premier Mateusz Morawiecki.
Ostatni wyrok kary śmierci wykonano w 21 kwietnia 1988 roku w krakowskim więzieniu przy ul. Montelupich. Oskarżony mężczyzna został skazany za brutalny gwałt i zabójstwo kobiety. Kara śmierci została w Polsce zniesiona w 1998 roku wraz z wejściem w życie nowego Kodeksu karnego.
Roberta Metsola nową przewodniczącą Parlamentu Europejskiego / fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberto Metsola uruchomiła w poniedziałek procedurę uchylenia immunitetów dwóm europosłom.
Chodzi o Włocha Andreę Cozzolino oraz Belga Marca Tarabellę podejrzanych o udział a aferze korupcyjnej Katargate.
Metsola poprosiła służby, aby sprawa została potraktowana priorytetowo, tak aby mogła zostać zakończona do 13 lutego 2023 r.
PE zajmie się sprawą odebrania immunitetów 16 stycznia 2023 r. podczas najbliższego posiedzenia.
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberto Metsola uruchomiła w poniedziałek procedurę uchylenia immunitetów dwóm europosłom. Chodzi o Włocha Andreę Cozzolino oraz Belga Marca Tarabellę należących do grupy Socjalistów i Demokratów.
Obaj eurodeputowani pojawiają się w prowadzonym przez belgijskie władze śledztwie dotyczącym korupcji w PE, w ramach którego aresztowano już m.in. Evę Kaili. Śledczy w grudniu przeszukali też dom Marca Tarabelli. Sprawa dotyczy przyjmowania łapówek od Kataru w zamian za lobbing w PE na rzecz tego państwa.
Od samego początku Parlament Europejski robił wszystko, co jest w jego mocy, aby pomóc w dochodzeniach i nadal będziemy dbać o to, aby nie było bezkarności (…). Korupcja nie popłaca i zrobimy wszystko, aby z nią walczyć
– powiedziała przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola.
Metsola poprosiła służby, aby sprawa została potraktowana priorytetowo, tak aby mogła zostać zakończona do 13 lutego 2023 r.
Z kolei podczas zaplanowanego na 16 stycznia posiedzenia PE, przewodnicząca ogłosi wniosek, który zostanie skierowany do komisji prawnej europarlamentu. Po podjęciu przez komisję decyzji, wniosek wróci do PE, który zajmie się uchyleniem immunitetów podejrzanych europosłów. Decyzja zostanie niezwłocznie przekazana zainteresowanym posłom oraz właściwemu organowi krajowemu.
Przed świętami belgijski sędzia orzekł, że była wiceszefowa Parlamentu Europejskiego, Eva Kaili, pozostanie w areszcie przez kolejny miesiąc w związku z toczącym się dochodzeniem w sprawie zarzutów korupcyjnych.
13 grudnia Eva Kaili została odwołana z funkcji wiceprzewodniczącej PE. Zarzuty wobec niej i trzech innych osób to korupcja, udział w grupie przestępczej i pranie brudnych pieniędzy. Greczynka, która twierdzi, że jest niewinna, czeka na wyniki dwóch śledztw – w Belgii i Grecji.
Jeśli Eva Kaili zostanie uznana za winną w Grecji, wyrok wydany przez krajowy organ sądowy będzie najprawdopodobniej surowszy niż ten w Belgii. W jej ojczyźnie grozi jej nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
W Grecji Eva Kaili jest m.in. pod lupą urzędu ds. prania brudnych pieniędzy. Śledztwo w jej sprawie ma doprowadzić do ustalenia, czy przywoziła z zagranicy niezadeklarowane środki finansowe i inwestowała je w Grecji, głównie w nieruchomości.
W poniedziałek około godziny 12:30 policja interweniowała w rządowej agencji pracy Pole emploi zlokalizowanej przy alei Jean-Jaures w dzielnicy Bourroches w Dijon. Według policji 30-letni Afgańczyk wywołał skandal w agencji. Uważając, że nie ma wystarczającej liczby pomocników, rzekomo groził, że podpali się wewnątrz lokalu. Poprzedniej nocy wysłał e-mail do Pole emploi, wskazując te same zamiary.
🇫🇷 Dijon. W poniedziałek policja interweniowała po tym, jak 30-letni Afgańczyk zamieszkaly w kwaterze socjalnej groził podpaleniem się w Urzedzie Pracy, o czym… uprzedził mejlowo. Okazało się, że jest uzbrojony w nóż. Twierdził, że ma “za mało zasilkow”.https://t.co/npipsLa0He
W poniedziałek w agencji funkcjonariusze organów ścigania wyciągnęli go i podczas przeszukania ciała odkryli, że ma przy sobie nóż. Nie miał jednak gazu. Wysłuchany swobodnie, będzie przedmiotem wezwania przed delegata prokuratora.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Fot.Jarosław Roland Kruk/Wikipedia
Autorytet moralny
“Każdy Ojciec Święty ma bardzo ważną misję. Nie tylko w Kościele, ale w całym świecie. W wypadku Josepha Ratzingera, Benedykta XVI to również człowiek o ogromnej osobowości i wiedzy. Na pewno był to autorytet moralny, ale równocześnie taki znak sprzeciwu, bo wiele jego poglądów było krytykowanych przez środowiska laickie, także w obrębie kościoła katolickiego. On płynął pod prąd. Cieszył się szacunkiem” – mówił.
Papież, który oczyszczał Kościół
“Najważniejsza Jego wypowiedź była przed objęciem posługi papieskiej. To było tuż przed śmiercią Jana Pawła II. Prowadził w Wielki Piątek drogę krzyżową w Koloseum. Jako kard. Ratzinger mógł mieć przekonanie, że być może zostanie następcą i dlatego swój program wyłożył bardzo mocno w tej drodze krzyżowej. Te słowa, że łódź piotrowa tonie, że jest wiele brudu i trzeba oczyścić Kościół. Myślę, że to dążenie do oczyszczenia Kościoła jest taką główną kanwą Jego posługi papieskiej. Podjął wiele decyzji w tej sprawie – to przede wszystkim rozwiązanie problemu Zakonu Legionistów i straszliwych skandali, które się tam działy. To odsunięcie od władzy prawie 80 biskupów, którzy w najróżniejszy sposób sprzeniewierzyli się swojej posłudze. W Polsce to sprawa abp. Wielgusa, który nie ze względu na skandale obyczajowe, a współpracę z komunistyczną bezpieką został zachęcony do złożenia rezygnacji w dniu ingresu, co było wydarzeniem bez precedensu” – dodawał ksiądz.
Relacje Jana Pawła II z Benedyktem XVI
“Kiedy wybuchły skandale obyczajowe, właśnie decyzją Jana Pawła II wszystkie te sprawy były kierowane do Kongregacji Nauki i Wiary. To była ścisła współpraca, chociaż były różnice poglądów między nimi. JP II dawał do zrozumienia kardynałom, że właśnie Joseph Ratzinger jest tym właściwym kandydatem (na swojego następcę – przyp. red.). W opinii Jana Pawła II to był wybór najlepszy i rzeczywiście tak się stało. Moim zdaniem bardzo dobrze, że tak się stało – wskazywał gość MN.
Prezydent Joe Biden wydał oświadczenie, w którym stwierdził m.in., że nie wystarczy opłakiwać ofiary przestępstwa. Wezwał Kongres USA do konkretnych działań. / fot. PAP/EPA/OLIVER CONTRERAS / POOL
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Prezydent Korei Południowej Yoon Suk-yeol stwierdził w poniedziałek, że rozważane są wspólne ćwiczenia wojskowe z użyciem broni nuklearnej.
Miałyby one zostać przeprowadzone wraz ze Stanami Zjednoczonymi.
Całą sytuacją był wyraźnie zaskoczony prezydent USA Joe Biden.
Zaprzeczył on medialnym doniesieniom o rozmowach w tej sprawie z południowokoreańskimi partnerami.
Prezydent Korei Południowej Yoon Suk-yeol stwierdził w poniedziałek, że rozważane są wspólne ćwiczenia wojskowe z użyciem broni nuklearnej i że przedstawiciele władz Stanów Zjednoczonych są dość pozytywnie nastawieni do tego pomysłu.
Amerykański reporter zapytał o tę kwestię prezydenta USA Joe Bidena, po jego powrocie z krótkich wakacji.
Prezydencie Biden, czy rozmawiacie teraz o wspólnych ćwiczeniach nuklearnych z Koreą Południową?
– zapytał dziennikarz.
Z kolei Biden zaskoczony tymi informacjami, zaprzeczył tym doniesieniom. Nie jest jasne, czy 80-letni prezydent nie wiedział o jakichkolwiek rozmowach wśród swoich podwładnych.
Gazeta Chosun Ilbo przeprowadziła w poniedziałek wywiad z Yoonem, w którym opisał pomysł wspólnych ćwiczeń nuklearnych w celu powstrzymania uzbrojonego w broń nuklearną północnokoreańskiego tyrana Kim Dzong Una.
Broń nuklearna należy do Stanów Zjednoczonych, ale planowanie, wymiana informacji, ćwiczenia i szkolenia powinny być prowadzone wspólnie przez Koreę Południową i Stany Zjednoczone
– powiedział prezydent Korei Południowej Yoon Suk-yeol.
To nie pierwszy raz, kiedy Yoon, który objął urząd w maju, miał zawstydzającą interakcję ze swoim amerykańskim odpowiednikiem.
We wrześniu 62-letni prezydent Korei Południowej powiedział do gorącego mikrofonu podczas wydarzenia ONZ w Nowym Jorku, że byłoby „upokarzające” dla Bidena, gdyby Kongres odrzucił jego obietnicę 6 miliardów dolarów na globalne projekty zdrowotne.
Według tłumaczenia opublikowanego przez Washington Post, Yoon powiedział swoim współpracownikom, że taki afront Kongresu byłby upokarzający dla Bidena.
Byłoby to upokarzające dla Bidena, gdyby ci idioci nie poparli go w Kongresie