Annalena Baerboeck

Annalena Baerboeck / Fot. PAP/epa/Clemens Bilan. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Od początku Rady Europejskiej zasada jednomyślności dawała poczucie powagi dla każdego kraju członkowskiego.
  • Teraz Niemcy starają się doprowadzić do likwidacji tego systemu na rzecz głosowania większością kwalifikowaną.
  • Minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock przypomniała w Lizbonie stanowisko jej państwa.
  • Zobacz także: Rynek europejski zbawienny dla niemieckiej gospodarki

Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock w swojej ostatniej wypowiedzi po raz kolejny podniosła kwestię jednomyślności w Radzie Europejskiej. Zaznaczyła, że jej kraj opowiada się za wprowadzeniem głosowania większością kwalifikowaną.

Głosowanie większością kwalifikowaną może prowadzić do bardziej sprawiedliwych wyników dla nas wszystkich. Musimy być zdolni do skutecznego i szybkiego działania

– podkreśliła szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock.

Jako przykład różnych głosów w Unii Europejskiej podała, że kraje członkowskie nie potrafią wydać wspólnej informacji prasowej.

Portal “dw.com” zauważył, że Niemcy są krajem, które naciskają na zniesienie zasady jednomyślności, szczególnie przy podejmowaniu kluczowych dla wspólnoty europejskiej decyzji.

Media zwracają uwagę, że wypowiedź polityk oznacza, iż Niemcy opowiadają się za odejściem od zasady jednomyślności przy podejmowaniu kluczowych decyzji w strukturach UE. Za likwidacją weta w Radzie Europejskiej opowiadał się już wcześniej kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Olaf Scholz

– czytamy.

Czytaj więcej: Proveda prześladowany przez hiszpańską policję? Lekarz zatrzymany za obronę dzieci

Zasada jednomyślności w kluczowych decyzjach

Obecnie w Unii Europejskiej obowiązuje zasada jednomyślności przy podejmowaniu najważniejszych decyzji. Rozwiązanie ma chronić interesy małych i średnich państw, ale czasem prowadzi do trudności w prowadzeniu działań. W maju ubiegłego roku przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że jeżeli UE ma działać szybciej, między innymi w kontekście rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę, to zasada jednomyślności nie sprawdza się w kluczowych obszarach polityki unijnej.

Przypomnijmy, że kluczowe decyzje w Unii Europejskiej podejmuje Rada Europejska, składająca się z szefów rządów państw członkowskich UE. Formalnie decyzje zachodzą w głosowaniach, ale tak naprawdę poszczególne kwestie są negocjowane między liderami krajów, przy czym w najbardziej spornych tematach kompromisu szuka się czasem miesiącami.

Jednomyślność jest wymagana przy sprawach dotyczących konkretnych dziedzin, takich jak budżetu UE, podatki i bezpieczeństwo.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dw.com, dorzeczy.pl

Śmierć gen. Podhorskiego

Zmarł gen. Jan Podhorski / Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W środę zmarł 101 letni gen. Jan Podhorski, bohater Powstania Warszawskiego i żołnierz w trakcie II wojny światowej.
  • Po zakończeniu wojny współtworzył w Poznaniu Młodzież Wszechpolską.
  • Przez lata działał w konspiracji w walce o wolną Polskę żyjącą pod okupacją komunistyczną.
  • Zobacz także: Abramsy dla Polski. Zostaną dostarczone do końca 2023 roku

W środę zmarł 101 letni gen. Jan Podhorski, bohater Powstania Warszawskiego i członek Młodzieży Wszechpolskiej w Poznaniu. W czasie komunistycznej okupacji odznaczył się wieloma przykładami patriotyzmu i aktywności obywatelskiej w ramach opozycji.

Gen. Jan Podhorski był wzorem żołnierza i obywatela, którego biografia stanowi inspirację dla kolejnych pokoleń, gotowych służyć Polsce. Przykład jego patriotyzmu i wiernej służby Ojczyźnie do dziś jest ważną lekcją dla młodych ludzi

– podkreślił wojewoda wielkopolski.

Dodał, że jako żołnierz, powstaniec warszawski, harcerz i działacz drugiej konspiracji zawsze dawał świadectwo wielkiej odwagi i poświęcenia dla Ojczyzny.

Na najwyższe uznanie zasługuje fakt, że przez całe życie pełnił służbę Polsce i niósł pomoc bliźnim zgodnie z rotą Przyrzeczenia Harcerskiego. Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o jego śmierci. Rodzinie i znajomym zmarłego składam najszczersze wyrazy współczucia

– dodał Michał Zieliński.

Jan Podhorski urodził się w patriotycznej rodzinie. Jego ojciec Maksymilian był powstańcem wielkopolskim odznaczonym Krzyżem Walecznych, z kolei matka pochodziła z rodziny włościańskiej.

Czytaj więcej: Niebezpieczna kondycja polskich przedsiębiorstw. Tragiczna sytuacja branży transportowej

Historia dokonań gen. Podhorskiego

Od 24 sierpnia 1939 r. Podhorski był ochotnikiem batalionu Obrony Narodowej “Opalenica”. 12 września 1939 r. walczył pod Sompolnem, a następnie dostał się do niewoli. Po kilku miesiącach wrócił do Rakoniewic, aresztowany przez gestapo, torturowany, uciekł do Koźmina Wlkp. W styczniu 1940 r.  współzakładał harcerską organizację konspiracyjną “Orły”, która wydawała podziemne pismo pod tym samym tytułem.

W kwietniu 1942 r. przedostał się do Generalnego Gubernatorstwa. Tam przystąpił do Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy. Po scaleniu organizacji, już jako żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych. Po wybuchu Powstania Warszawskiego walczył w pułku NSZ im. gen. Władysława Sikorskiego, Po zakończeniu powstania, w stopniu podporucznika był więziony w Stalagu IV B w Muehlbergu.

Po wojnie wrócił do Poznania, gdzie współtworzył organizację konspiracyjną “Młodzież Wszechpolską”.

W lutym 2016 r. został awansowany do stopnia generała brygady WP. Został odznaczony m.in.: Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Walecznych, Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem “Za udział w wojnie obronnej 1939”, Medalem “Pro Memoria”, Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości, Medalem “Pro Bono Poloniae”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

PiS

Urna wyborcza / fot TT/@PolskieSluzby

  • W sondażu przeprowadzonym na zlecenie portalu “wpolityce.pl”, okazało się, że 48 proc. ankietowanych pozytywnie odbiera zmiany w kodeksie wyborczym.
  • Przeciwnych zmianom Prawa i Sprawiedliwości jest z kolei 31 proc. badanych.
  • Wśród elektoratów ewentualne zmiany pozytywnie ocenia 86 proc. wyborców PiS.
  • Zobacz także: Zastraszająca liczba aborcji. W 2022 r. zabito 44 mln nienarodzonych dzieci

Sondaż przeprowadziła firma Social Changes na zlecenie portalu “wpolityce.pl”. Wyniki poznaliśmy w środę, 4 stycznia.

Czy popiera Pani/Pan zmiany w Kodeksie wyborczym, które pozwolą na utworzenie punktów wyborczych także w małych miejscowościach oraz zapewnią transport do punktu wyborczego osobom, które mają problem z dotarciem (np. mają za daleko), a chciałyby zagłosować?

– tak brzmiało pytanie skierowane do uczestników ankiety.

Czytaj więcej: Kancelaria prezydenta przedstawiła harmonogram podróży. Duda weźmie udział w forum w Davos

Zmiany w Kodeksie wyborczym

Badanie pokazuje, że prawie połowa respondentów – 48 proc. – pozytywnie ocenia propozycje zmian w Kodeksie wyborczym, w tym 22 proc. “zdecydowanie”, a 26 proc. – “raczej”. Przeciwnego zdania jest 31 proc. badanych (19 proc. – zdecydowanie, 12 proc. – “raczej”). Zdania w tej kwestii nie ma 21 proc. ankietowanych.

Wśród elektoratów poszczególnych polskich ugrupowań politycznych ewentualne zmiany pozytywnie ocenia 86 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości, 29 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej oraz 45 proc. wyborców Polski 2050 Szymona Hołowni.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, wpolityce.pl

Rząd przyjął strategię demograficzną

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Dziennikarz Tomasz Duklanowski ujawnił, że skazany za pedofilię Krzysztof F. kandydował z list Platformy Obywatelskiej.
  • Szef komisji ds. pedofilii Błażej Kmieciak oświadczył, że zamierza zgłosić dziennikarza do Rady Etyki Mediów za ujawnienie personaliów ofiar.
  • Po stronie redaktora stanęło kilku kolegów po fachu jak Michał Rachoń i Tomasz Sakiewicz.
  • Zobacz także: Niebezpieczna kondycja polskich przedsiębiorstw. Tragiczna sytuacja branży transportowej

Skazany za pedofilię Krzysztof F. był pełnomocnikiem marszałka Geblewicza, mężem zaufania Rafała Trzaskowskiego, aktywistą LGBT i terapeutą. Kandydował z list PO z hasłem „Dobro powraca”. Marszałek Geblewicz wiedział, że został on zatrzymany i postawiono mu zarzuty pedofilskie, jednak w tej sprawie zapanowała zmowa milczenia w zachodniopomorskiej PO. Mimo że jedna z ofiar – 13 letni chłopiec – to syn znanej parlamentarzystki

– napisał dziennikarz Tomasz Duklanowski.

Z kolei szef państwowej komisji ds. pedofilii Błażej Kmieciak na antenie Polsatu News oświadczył, że przeciwko dziennikarzowi skierowano wniosek do Rady Etyki Mediów.

Państwowa Komisja ds. Pedofilii skierowała do Rady Etyki Mediów wniosek o zbadania tej sprawy, czy standardy etyczne pięknego zawodu dziennikarza nie zostały w tym przypadku złamane

– stwierdził szef komisji ds. pedofilii Błażej Kmieciak.

Czytaj więcej: Abp Gänswein: Benedykt XVI był przekonany, że po rezygnacji z urzędu Bóg da mu najwyżej rok

Dziennikarze bronią swojego kolegę

Deklarację szefa Państwowej Komisji ds. Pedofili skomentował w mediach społecznościowych Tomasz Duklanowski, nazywając ją skandalem. Wskazał, że próbuje się obwinić jego, a nie Platformę Obywatelską, która chciała zatuszować aferę.

Po stronie dziennikarza stanął redaktor naczelny Gazety Polskiej i Gazety Polskiej Codziennie, Tomasz Sakiewicz.

Zamierzam skierować wniosek do prokuratury o zastraszanie dziennikarzy przeciwko Błażejowi Kmiecikowi, szefowi komisji, która miała zwalczać pedofilię, a zatyka usta tym, którzy ją ujawniają

– napisał na Twitterze Tomasz Sakiewicz.

Jego zdaniem, doszło w tej sytuacji do tłumienia krytyki prasowej i nadużycia urzędu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polskieradio24.pl, magnapolonia.org

Proveda prześladowany przez hiszpańskie władze

Dr Jesus Proveda / Fot. Twitter

  • Hiszpańskie liberalne prawo aborcyjne powoduje ogromny wzrost zabijania nienarodzonych dziei.
  • W zeszłym roku 28 grudnia został po raz dwudziesty aresztowany dr Jesus Proveda za protest pod kliniką aborcyjną.
  • Lekarz znany jest z tego, że bardzo chętnie pomaga kobietom w ciąży, nie chcąc, aby zdecydowały się na aborcję.
  • Zobacz także: Dobre stosunki rosyjsko-izraelskie. Ukraiński dyplomata wyraził zaniepokojenie

W ostatnim czasie w Hiszpanii odnotowuje się duży wzrost aborcji. Rok 2019 przyniósł największą liczbę dzieci, którym nie pozwolono się urodzić, aż 100 tys.

Choć aresztowanie miało miejsce 28 grudnia, to warto o nim wspomnieć ponieważ dr Jesus Poveda, na co dzień niesie pomoc kobietom rozważającym aborcję, a każdego 28 grudnia, kiedy upamiętniamy dzieci zamordowane z rozkazu Heroda, dr Proveda pojawia się przed ośrodkiem aborcyjnym Dator. 

Lekarz przyszedł tutaj także 28 grudnia 2022 roku. W obrębie placówki zgromadzili się również obrońcy życia, ale i pojawiła się grupa zwolenników aborcji.

Jak powiedział dr Proveda, jego marzeniem jest, by miejsce, w którym teraz zabija się dzieci stało się niebawem żłobkiem, miejscem, które otacza opieką dzieci.

Już ok. 9.30 przed ośrodek przybyła policja, która najpierw zidentyfikowała proliferów, ale nie wylegitymowała ona jednak zwolenników zabijania dzieci.

Po rozmowie z lekarzem, który odmówił odejścia z obszaru ośrodka, funkcjonariusze policji przenieśli medyka na chodnik znajdujący się w odległości 25 metrów od placówki.

Czytaj więcej: Polacy wprawili niemieckich policjantów w osłupienie. Ponad 20 osób w samochodzie

Doktor Proveda prześladowany przez hiszpańską policję

Dr Poveda był ponad 20 razy aresztowany za wypowiadanie się przeciwko zabijaniu dzieci w aborcji. Lekarz od wielu lat jest zaangażowany w obronę życia dzieci nienarodzonych i pomoc matkom, które rozważają aborcję. Dr Jesus Poveda jest jednym z głównych promotorów ruchu pro-life w Hiszpanii.

Przypomnijmy, że w minionym roku Hiszpania wprowadziła zakaz gromadzenia się i pikietowania przed placówkami aborcyjnymi, w przypadkach określonych przez prawo może za to grozić nawet kara pozbawienia wolności. Przeciw takim zapisom, które uderzają w wolność słowa, protestowało wielu Hiszpanów i organizacje obrońców życia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

infovaticana.com, aciprensa.com, marsz.info

Przekazanie K9 jednostce w Węgorzewie

Szef MON Mariusz Błaszczak / Fot. PAP/Tomasz Waszczuk. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Umowa stanowi o pozyskaniu 116 czołgów Abramsów, stanowi także o pozyskaniu wozów technicznych, jest cały pakiet wsparcia, jest również zagwarantowany w tej umowie

– powiedział Mariusz Błaszczak.

Czołgi mają trafić do 1. Warszawskiej Brygady Pancernej.

Czołgi na pozyskanie których umowę dziś zatwierdziłem będą już na wyposażeniu Wojska Polskiego w tym roku. […] Cały proces 116 czołgów Abrams zakończy się w roku przyszłym

– zaznaczył minister obrony narodowej.

Poinformował, że trwają negocjacje dotyczące umowy na dostawy amunicji. Zapowiedział, że wkrótce i ta umowa zostanie sfinalizowana.

Negocjujemy towarzysząca tej umowie drugą umowę, która dotyczy pozyskania przez Wojsko Polskie amunicji, najnowocześniejszej amunicji w dużych ilościach, to jest zadanie, które jeszcze stoi przed nami

– podkreślił.

Czytaj więcej: T-Mobile oszukuje klientów. Sprawę bada UOKiK

Jak wyglądają szczegóły umowy?

Ministerstwo obrony narodowej podało, że całkowita wartość umowy na M1A1 Abrams wynosi ok. 1,4 mld USD netto, z czego blisko 200 mln USD jest finansowane przez stronę amerykańską w ramach przyznanych Polsce środków pomocowych, natomiast dostawy czołgów i pozostałego sprzętu wojskowego rozpoczną się już w bieżącym roku.

Kontrakt stanowi pierwszy etap realizacji projektu, który obejmuje również znaczącą liczbę nowoczesnych typów amunicji bojowej, a także amunicji szkolnej, zgodnie z zatwierdzonym przez Kongres Stanów Zjednoczonych maksymalnym zakresem zamówienia.

Kongres zatwierdził zamówienie na m.in. 116 czołgów podstawowych M1A1 Abrams; 12 bojowych pojazdów ratowniczych M88A2 HERCULES; 8 mostów szturmowych M1110; 6 wozów dowodzenia M577A3; 26 wielozadaniowych pojazdów kołowych M1152A1 o wysokiej mobilności (HMMWV); 26 wspólnych lekkich pojazdów taktycznych M1279A1 (JLTV); 116 karabinów maszynowych kalibru M2.50; 232 karabiny maszynowe M240 kal. 7,62 mm; 6 silników turbinowych AGT1500.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, isbnews.pl

Dziecko poczęte.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Human Life International Polska informuje, że w zeszłym roku przeprowadzono 44 mln aborcji.
  • Jak pokazują wcześniejsze dane, to blisko dwa miliony więcej niż rok wcześniej.
  • Dyrektor Human Life International Polska Ewa Kowalewska, wskazała że za aborcja stoją również inne problemy.
  • Zobacz także: Tajemnicze zgony Rosjan w Indiach

W tym kontekście Human Life International Polska przytoczyło przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie prawie 30 proc. ciąż jest nieplanowanych, a 40 proc. z nich kończy się tzw. aborcją. Każdego dnia w tym procederze ginie tam do 2 500 dzieci poczętych.

Jak wskazała dyrektor Human Life International Polska, Ewa Kowalewska, liczby potwierdzają, że tzw. aborcja to główna przyczyna śmierci na świecie. Ponadto dodała, że te szacunki nie obrazują całego obrazu problemu.

Choć nie ma możliwości zebrania wszystkich informacji, to patrząc na dane, które są, widzimy, że 40 procent wszystkich zgonów na świecie stanowi aborcja. To szokująca informacja. Są kraje, w których na życzenie czy żądanie można zabić nienarodzone i niechciane dziecko. To wymiar, który pokazuje cynizm człowieka oraz to, iż jest to sprawa podstawowa, elementarna dla naszej cywilizacji

– powiedziała dyrektor Human Life International Polska Ewa Kowalewska..

Według danych liczba zgonów ze wszystkich innych przyczyn niż tzw. aborcja, np. nowotwór, AIDS czy wypadki drogowe, wyniosła ponad 67 mln.

Tak zwana aborcja jak wskazała Ewa Kowalewska raportowana jest osobno i określana mianem usługi medycznej. W tym procederze dziecko w okresie prenatalnym jest odarte z praw człowieka. Po zsumowaniu globalna liczba zgonów z różnych przyczyn mogła wynieść 111 mln, w tym 44 mln to dzieci zamordowane w łonach matek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

przedsiębiorcy

przedsiębiorcy / fot. unsplash/Adeolu Eletu

  • Z raportu Coface wynika, że w minionym roku niewypłacalność ogłosiło ponad 2700 przedsiębiorstw.
  • Branża transportowa zwiększyła niewypłacalność ponad dwukrotnie.
  • Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw Adam Abramowicz podkreślił, że to niepokojący trend.
  • Zobacz także: Szołucha: Fizyczny pieniądz to gwarancja bezpieczeństwa

Z raportu Coface, do którego dotarł dziennik “Rzeczpospolita”, wynika, że w minionym roku niewypłacalność ogłosiło ponad 2700 przedsiębiorstw. Stanowi to wzrost o 30 proc. względem 2021 roku.

Najgorzej przedstawia się sytuacja w branży transportowej, gdzie liczba niewypłacalności zwiększyła się ponad dwukrotnie, a także w handlu i usługach – tam wzrost wyniósł 40 procent.

Bilans jest mniej więcej na zero, czyli otwiera się tyle samo, ile się zamyka. W przypadku branż, które zostały podane jako te, w których zamyka się najwięcej firm, no to po prostu będzie mniej firm, czyli z jednej strony spadnie konkurencja, ale z drugiej strony będzie trudniejszy dostęp dla konsumenta, co przełoży się na wyższe ceny. To bardzo niedobry trend dla tych branż. Jednocześnie w przypadku branż informatycznych, handlu internetowego oraz innych, które w tej chwili korzystają z rozwoju rynku, jest wzrost

– wyjaśnił rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw Adam Abramowicz.

Rzecznik MŚP przestrzega również, że na wzrost niewypłacalności, zwłaszcza najmniejszych firm będzie wpływać podwyżka składek społecznych, która weszła w życie z początkiem nowego roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Bundestag

Bundestag / fot. wikimedia commons

Komisja Europejska, zapytana przez dpa o konkretne wpłaty Niemiec do budżetu Unii Europejskiej, nie odniosła się do tych danych. Urząd od pewnego czasu nie publikuje bilansów, ponieważ obawia się, że dane te mogą zostać zinstrumentalizowane politycznie – na przykład przez przeciwników UE w krajach będących płatnikami netto. Komisja zwraca przy tym uwagę, że korzyści z członkostwa w UE nie można wywnioskować tylko z danych budżetowych, podkreślając na przykład, że korzyści finansowe, które kraje eksportujące, takie jak Niemcy, odnoszą dzięki swobodnemu przepływowi towarów, są pomijane w tym równaniu.

Jak wynika z wyliczeń agencji dpa, Niemcy wniosły do wydatków wspólnotowych UE w 2021 roku ok. 25,1 mld euro netto. Równocześnie rząd w Berlinie informuje, że Niemcy czerpią najwięcej korzyści z jednolitego rynku UE, zyskując na nim ponad pięć razy więcej. To aż 132 mld euro rocznie.

Czytaj więcej: Włochy: Zamówił figurki pasterzy. Otrzymał paczkę z marihuaną

Potężne zyski z jednolitego rynku europejskiego

Niemieckie władze oficjalnie szczycą się z faktu, że jednolity rynek europejski jest tak skonstruowany, że działa na ich korzyść.

Żadna europejska gospodarka nie czerpie takich korzyści z jednolitego rynku UE, jak gospodarka niemiecka

– czytamy na stronie niemieckiego rządu.

Z danych opublikowanych na stronie niemieckiego rządu wynika, że w lutym 2022 roku jednolity rynek europejski zwiększa dochód na mieszkańca o 1000 euro rocznie. Dodatkowo wspólny rynek gwarantuje kanały sprzedaży dla niemieckich firm. Jak podaje rząd w Berlinie w 2020 roku 67,1 proc. niemieckiego eksportu trafiło na jednolity rynek UE. Nadto około 28 proc. niemieckich miejsc pracy zależy od eksportu, a tym samym od rynku wewnętrznego UE.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org, tysol.pl

Wizerunek Bandery wywieszony w Tarnopolu

Wizerunek Bandery wywieszony w Tarnopolu / Fot. facebook.com/Holovko.Mykhailo

  • Z okazji urodzin Stepana Bandery, ukraiński parlament postanowił uczcić jego pamięć.
  • Lider szowinistycznej organizacji odpowiedzialnej m.in. za Rzeź Wołyńską nadal jest honorowany na Ukrainie.
  • Polskie władze wystosowały listy protestacyjne w tej sprawie.
  • Dopiero po trzech dniach ukraiński parlament skasował wpis upamiętniający Banderę.
  • Zobacz także: Będzie posiedzenie RB ONZ ws. Izraela? Palestyńczycy oskarżają o prowokację

Post ukraińskiego parlamentu upamiętniający Stepana Banderę oburzył polskie władze i po trzech dniach został usunięty. 

To jest znak, że jednak Ukraińcy wsłuchali się w nasz głos/ Chcę jasno powiedzieć, że uhonorowanie Bandery, ideologa ukraińskich nacjonalistów, który zamordował na Wołyniu dziesiątki tysięcy Polaków, jest niedopuszczalne ze strony państwa polskiego

– powiedział wiceminister spraw zagranicznych Arkadiusz Mularczyk.

Czytaj więcej: Polacy wprawili niemieckich policjantów w osłupienie. Ponad 20 osób w samochodzie

Rada Najwyższa Ukrainy usunęła wpis o Banderze

Miało to nastąpić po tzw. telefonie z Warszawy oraz interwencji polskiego MSZ. Jak dodaje UNIAN do 1944 r. Bandera przebywał w więzieniu i nie mógł osobiście uczestniczyć ani przewodzić ukraińskim powstańcom w tragedii wołyńskiej w 1943 r., ale we współczesnej Polsce zwyczajem jest utożsamianie Bandery z całym ruchem antypolskim lat 30. i 40. XX wieku i obwinianie go za wszystko, co Polska uważa za «straszne ukraińskie zbrodnie.
 

Nasz stosunek do zbrodni popełnionych przez UPA pozostaje niezmienny, liczymy, że zbliżenie narodów polskiego i ukraińskiego doprowadzi do lepszego zrozumienia wspólnej historii

– stwierdził rzecznik polskiego dyplomacji Łukasz Jasina.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl