Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński wystąpił w panelu dyskusyjnym globalistycznej organizacji w formule wideokonferencji. Nawoływał, by kraje Zachodu nie wahały się dłużej i podejmowały szybkie decyzje w zakresie sprzętowego wsparcia Ukrainy w walce z Rosją.

Czas, który wolny świat wykorzystuje na myślenie, jest wykorzystywany przez państwo terrorystyczne, by zabijać

– powiedział prezydent Ukrainy.

Potrzeba zdecydowanych, wspólnych działań, które muszą być szybkie. Tyrania wygrywa z demokracją. Tragedie wyprzedzają życie. Rosji wystarczyła jedna sekunda, a świat potrzebował dni, by zareagować sankcjami. Czas, który wolny świat wykorzystuje na myślenie, jest wykorzystywany przez państwo terrorystyczne, by zabijać. Ukraina i jej sojusznicy opierają się Rosji od niemal roku. To pokazało, że wspólne działania przynoszą rezultaty

– podkreślił Wołodymyr Zełeński.

Czytaj więcej: Wybrano nowego wiceprzewodniczącego PE. Polityk wspiera środowiska LGBT

“Dostawy broni muszą być szybsze”

Zełeński ocenił, że ukraińska armia z pomocą Zachodu chroni miliony żyć na całym świecie, nie tylko na Ukrainie. Dlatego, jak przekonywał, że tempo podejmowania decyzji musi być szybsze. Przypomniał, że Rosja w 2014 r. zajęła Krym bez zawahania.

Obrona przeciwpowietrzna musi być szybsza niż rosyjskie ataki, dostawa czołgów musi być szybsza niż rosyjskie ataki. Tego wymaga bezpieczeństwo i pokój w Europie. Musimy działać szybciej niż Rosja. NATO i Unia Europejska muszą wyprzedzić rosyjską agresję

– zażądał ukraiński przywódca.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Granica litewska.

Granica litewska. / Fot. Twitter/trojmorze_pl

Rząd Litwy na wniosek ministerstwa spraw wewnętrznych w środę podjął decyzję o zerwaniu umowy o współpracy granicznej z Białorusią. Obowiązywała ona przez ostatnie 16 lat. Decyzja na posiedzeniu rządu została przyjęta jednogłośnie.

Wiceminister spraw wewnętrznych Litwy Arnoldas Abramaviczius uzasadniając wniosek wskazał, że strona białoruska niejednokrotnie naruszała umowę poprzez przerzucanie imigrantów.

Z jednej strony mamy obowiązującą umowę o współpracy, z drugiej – strona białoruska wchodzi w konfrontację z nami, tworząc potok migrantów i popierając rosyjską agresję

– oświadczył wiceminister spraw wewnętrznych Litwy Arnoldas Abramaviczius.

Czytaj więcej: Warszawa. W Muzeum Wyklętych rusza cykl debat

Litwa wypowiedziała współpracę z białoruskim MSW

Już w listopadzie 2022 r. szefowa resortu Agno Bilotate wypowiedziała umowę o współpracy z białoruskim resortem spraw wewnętrznych podpisana w 1993 r.

Białoruś nie może być i nie będzie partnerem Litwy w dziedzinie spraw wewnętrznych

– podkreśliła wówczas litewska minister spraw wewnętrznych Agno Bilotate.

Według litewskiego resortu w ciągu ostatnich 30 lat niepodległości Litwa podpisała z Białorusią również wiele innych umów w obszarze współpracy, ale ich rozwiązanie wymaga decyzji rządu. Litwa już wcześniej zawiesiła realizację finansowanych przez Komisję Europejską programów współpracy transgranicznej z Białorusią i Rosją.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Samolot Ryanair

Samolot Ryanair / Fot. Pixabay

  • Szef Ryanair Michael O’Leary podzielił się prognozą na najbliższe lata dotyczącą cen biletów za transport liniami lotniczymi.
  • Jego zdaniem w najbliższym czasie nadal będą rosły ceny biletów.
  • Możliwe także, że z oferty znikną tanie loty, bardzo popularne wśród mniej zamożnych klientów.
  • Zobacz także: Katastrofa śmigłowca. Premier Szmyhal wskazał następcę p.o szefa MSW.

W opublikowanym niedawno wywiadzie dla “The Sun”, szef Ryanair Michael O’Leary podzielił się prognozą na najbliższe lata dotyczącą cen biletów za transport liniami lotniczymi. Jego zdaniem w najbliższym czasie nadal będą rosły ceny biletów pomimo wracania z restrykcji covidowych. Możliwe także, że z oferty znikną tanie loty, bardzo popularne wśród mniej zamożnych klientów.

O’Leary wyjaśnił, że w ciągu najbliższego roku lub dwóch podróżujący na Wyspach Brytyjskich nie zobaczą taryf poniżej 9,99 funtów z powodu wysokich cen ropy.

W tym roku drugi rok z rzędu będziemy świadkami wysokiego, jednocyfrowego wzrostu cen, co nie miało miejsca od bardzo dawna

– poinformował Michael O’Leary.

Czytaj więcej: Kuriozalne szczegóły “zatrzymania” Grety. Zobacz jak aktywistka pozuje przed kamerą [+WIDEO]

Wysokie ceny biletów nie zrażają klientów

Gazeta zauważa, że ceny wiosennych lotów Ryanaira zaczynają się obecnie od 29,99 funtów (około 35 euro), podczas gdy wcześniej bilety do podobnych miejsc można było kupić za jedyne 10 funtów (około 12 euro). Według większości prognoz, średni koszt biletów Ryanair wzrośnie z 40 euro (35,20 funtów) do 50 euro (44 funtów) w ciągu najbliższych trzech lat.

Jednak pomimo wzrostu cen, O’Leary uważa, że generalnie istnieje wysoki popyt na loty. Warto dodać, że szef Ryanair już wcześniej ostrzegał przed przyszłym wzrostem cen biletów lotniczych, bo jego zdaniem stały się one zbyt tanie.

Za każdym razem, gdy lecę na lotnisko Stansted, uważam za absurd, że przejazd pociągiem do centrum Londynu jest droższy niż bilet lotniczy

– powiedział rok wcześniej szef Ryanair.

Według prognozy przedstawionej przez analityków Bloomberga w 2023 roku ceny biletów lotniczych na całym świecie wzrosną. Podwyżka opłat związana jest ze zmianą tras, które wiele krajów wybrało, by ominąć rosyjską przestrzeń powietrzną. Według raportu zmiana może wydłużyć czas lotu o trzy godziny, co prowadzi do wzrostu zużycia paliwa i kosztów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org, dorzeczy.pl

Andrzej Duda

Andrzej Duda / Fot. PAP/Rafał Guz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Zdaniem prezydenta Andrzeja Dudy, Gazprom jest zbrojnym ramieniem Moskwy do uzyskiwania przewag gospodarczych.
  • Prezydent powiedział w Davos, że Polska jako jeden z pierwszy krajów zaczął odcinać się od rosyjskich dostaw surowców.
  • Przypomniał również, że wspiera wysiłki polskiego rządu przy budowie elektrowni atomowej.
  • Zobacz także: Morawiecki: “Wojna wstrząsnęła istniejącym porządkiem pokojowym i rozwojowym”

W Davos trwa 53. Światowe Forum Ekonomiczne. W konferencji uczestniczą także przedstawiciele z Polski, między innymi prezydent Andrzej Duda.

W środę głowa polskiego państwa otworzyła dyskusję, której przedmiotem jest m.in. komercyjny projekt budowy w Polsce elektrowni atomowej. Panel został zatytułowany “Droga do europejskiej suwerenności energetycznej”.

Zdaniem prezydenta Gazprom jest zbrojnym ramieniem Moskwy do uzyskiwania przewag gospodarczych, ale przede wszystkim o znaczeniu strategicznym.

W czasach, gdy byliśmy za Żelazną Kurtyną, popełniany był ogromny błąd, gaz w Polsce pochodził tylko z dwóch źródeł, z własnego wydobycia do niedawna była to jedna trzecia naszych potrzeb, ale cała reszta, czyli blisko 75 proc. to były do niedawna dostawy rosyjskie

– wskazał prezydent.

Tak jak wtedy, kiedy mówiliśmy, że Gazprom nie jest żadną normalną firmą w znaczeniu takim, jak rozumie to Zachód Europy w pojęciu gospodarki rynkowej. To nie jest firma, która funkcjonuje na normalnych, rynkowych zasadach, która ma normalne, własne, rynkowe zadania. Tak jak mówiliśmy, że rosyjska polityka energetyczna to nie jest żaden problem biznesowy, gospodarczy, tylko to jest problem polityczny

– powiedział Andrzej Duda.

Czytaj więcej: 80. rocznica wyzwolenia Leningradu. Putin usprawiedliwiał najazd na Ukrainę

Elektrownia atomowa w Polsce

Prezydent mówił między innymi Polska była pierwszym krajem w Europie, który rozpoczął działania zmierzające do uniezależnienia się od dostaw z Rosji.

Faktycznie dziś mamy interkonektory łączące nas ze Słowacją, z Czechami, Litwą, Niemcami, umożliwiające przepływ gazu w obie strony. Dziś mamy przede wszystkim, oprócz Gazoportu w Świnoujściu, także i nitkę gazociągu z szelfu norweskiego przez Danię do Polski. Dziś w ten sposób mamy zapewnioną właściwie pełną alternatywę wobec dostaw z Rosji. Śmiało możemy powiedzieć, że jesteśmy absolutnymi europejskimi, pionierami, zwłaszcza w naszej części Europy. Nasza niezależność jest dziś kompletna

– wymieniał polski przywódca.

Polski prezydent poruszył również kwestię rozwoju energii jądrowej w Polsce. Podkreślił, że z całych sił wspiera wysiłki polskiego rządu w tej sprawie.

Jeśli chodzi o energię elektryczną, sytuacja była inna. Nigdy nie byliśmy zależni od energii z Rosji. Nie daliśmy sobie zbudować rosyjskiej elektrowni jądrowej, szczególności w stylu elektrowni czarnobylskiej (…). Dzisiaj taka elektrownia jest ogromnym, a czasem nawet największym zmartwieniem naszych sąsiadów

– podkreślił prezydent.

Wspieram z racji pełnionej funkcji, działania rządu zmierzające do wybudowania w Polsce, na odpowiedzialność polskiego państwa elektrowni atomowych, co będzie realizowane w ramach umowy zawartej ze Stanami Zjednoczonymi

– wyjaśnił Duda.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, 300polityka.pl

Banki w Polsce / Foto: Anton Violin / Shutterstock

  • BNP Paribas Bank Polska oraz Bank Pocztowy bezprawnie ograniczały w bankowości elektronicznej możliwość złożenia wniosków o wakacje kredytowe.
  • Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na banki kary w łącznej wysokości blisko 3 mln zł za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów.
  • Kara dla BNP Paribas Bank Polska to ponad 2,7 mln zł, a dla Banku Pocztowego ponad 230 tys. zł.
  • Zobacz także: Wybrano nowego wiceprzewodniczącego PE. Polityk wspiera środowiska LGBT

Od blisko pół roku konsumenci mogą korzystać z ustawowych wakacji kredytowych. Zgodnie z ustawą o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom od sierpnia 2022 r. do końca 2023 r. konsumentom przysługuje możliwość zawieszenia spłaty maksymalnie 8 rat kredytu hipotecznego. Wniosek mogą złożyć w formie papierowej albo elektronicznej, w tym za pośrednictwem bankowości elektronicznej.

Ustawodawca wprowadził wakacje kredytowe, aby ulżyć osobom posiadającym kredyty hipoteczne w trudnym czasie wysokich stóp procentowych. Przepisy pozostawiają wybór konsumentom, na jaki okres lub okresy chcą zawiesić spłatę rat i czy chcą wnioskować o to jednorazowo czy sukcesywnie. Ograniczanie tego uprawnienia przez banki jest bezprawne, oznacza bowiem utrudnianie skorzystania z ustawowych praw konsumentów

– powiedział prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Czytaj więcej: Wicepremier Chin zapowiedział powrót do normalności. “Jesteśmy otwarci na świat i inwestycje”

UOKiK pilnuje banki ws. wakacji kredytowych

UOKiK od początku obowiązywania przepisów o wakacjach kredytowych w ramach prowadzonych postępowań wyjaśniających monitoruje, jak banki o nich informują i je realizują. Konsumenci skarżyli się m.in. na to, że banki uniemożliwiają im wnioskowanie o wakacje kredytowe na jednym formularzu na wszystkie przewidziane prawem 8 okresów. Po wezwaniach Prezesa UOKiK większość banków wycofała się z takich praktyk. Tym, które tego nie zrobiły, Prezes Urzędu postawił zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów.

BNP Paribas początkowo w systemie bankowości elektronicznej umożliwiał złożenie wniosku tylko na 1 lub 2 miesiące III kwartału 2022 r. Zaniechał tej praktyki 8 września 2022 r. Natomiast Bank Pocztowy do 17 października 2022 r. dopuszczał w swoim systemie bankowości elektronicznej jedynie wnioski na zawieszenie maksymalnie 4 rat w 2022 r., przy czym na jednym wniosku mogły być to wyłącznie następujące po sobie miesiące.

Praktyki BNP Paribas i Banku Pocztowego powodowały niedogodności dla konsumentów, którzy musieli kilkakrotnie składać wnioski i pilnować terminów. Mogły sprawić, że konsumenci zrezygnowali z ubiegania się o zawieszenie spłaty późniejszych rat. Dlatego nałożyłem na oba banki kary finansowe w łącznej wysokości blisko 3 mln zł

– wyjaśnił Tomasz Chróstny.

Kara dla BNP Paribas Bank Polska to ponad 2,7 mln zł (2 720 515,50 zł), a dla Banku Pocztowego – ponad 230 tys. zł (233 860,95 zł). Po uprawomocnieniu się decyzji Prezesa UOKiK oba banki będą też musiały opublikować je na swoich stronach internetowych i w mediach społecznościowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org

Zełenski i Szmyhal

Zełenski i Szmyhal / Fot. PAP/Andrzej Lange Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Ukrainy Denys Szmyhal poinformował, że nowym wiceministrem spraw wewnętrznych oraz. p.o. szefa resortu został Ihor Kłymenko.
  • Zastąpi on tragicznie zmarłego szefa resortu Denysa Monastyrskiego.
  • Zginął on w katastrofie śmigłowce w Browarach wraz z dwoma wiceministrami Jewhenijem Jeninem, a także Jurijem Łubkowiczem.
  • Zobacz także: Polski “historyczny film akcji” w produkcji. Trwa zbiórka funduszy

Premier Ukrainy Denys Szmyhal poinformował, że nowym wiceministrem spraw wewnętrznych oraz. p.o. szefa resortu został Ihor Kłymenko.

Propozycja dotycząca powołania nowego szefa resortu zostanie przedstawiona przez rząd po dyskusji z parlamentem. Kłymenko zachował stanowisko komendanta policji

– poinformował premier Denys Szmyhal.

Czytaj więcej: Morawiecki: “Wojna wstrząsnęła istniejącym porządkiem pokojowym i rozwojowym”

Katastrofa śmigłowca w Browarach

W środę rano doszło w Browarach pod Kijowem do tragicznego wypadku z udziałem śmigłowca. Na jego pokładzie znajdował się szef resortu spraw wewnętrznych Denys Monastyrski oraz wiceminister Jewhenij Jenin, a także Jurij Łubkowicz.

Jak poinformowała Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy, w tragedii oprócz polityków poniosło śmierć łącznie 17 osób, w tym czworo dzieci. Rannych zostało 25 osób, w tym 11 dzieci. Śmigłowiec rozbił się w pobliżu przedszkola.

50-letni Kłymenko, generał policji i doktor nauk ekonomicznych, sprawuje funkcję komendanta policji od września 2019 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Kuriozalne szczegóły zatrzymania Grety

Greta Thunberg / Fot. Twitter

  • Zielona aktywistka Greta Thunberg miała zostać ostatnio zatrzymana przez policję podczas protestów w niemieckim Lutzerath.
  • Jak się okazuje, do sieci trafiło nagranie z momentu jej aresztowania.
  • Widać na nim nadzwyczaj uśmiechniętą aktywistkę w objęciach policjantów, pozującą do kamer.
  • Zobacz także: Protesty w Lutzerath. Greta Thunberg wyniesiona przez policjantów

We wtorek na łamach Mediów Narodowych informowaliśmy o rzekomym zatrzymaniu znanej zielonej aktywistki Grety Thunberg, która w 2019 r. została uznana przez tygodnik “Time” za Człowieka Roku. Brała ona udział w protestach ekoterrorytstów przeciwko wysiedleniu niemieckiej miejscowości Lutzerath.

Wioska Lutzerath ma zostać zlikwidowana w związku z rozszerzeniem działalności kopalni węgla brunatnego, należącej do koncernu RWE. Od środy funkcjonariusze usuwają stamtąd aktywistów klimatycznych.

Jak się jednak okazało, “zatrzymanie” Grety zostało nagrane i udostępnione w mediach społecznościowych. Zdecydowanie rzuca ono nowe światło w tej sprawie. Widać na nim pozującą Gretę Thunberg w objęciach policjantów. Jednak przed odprowadzeniem jej do radiowozu, media przeprowadziły krótką sesję fotograficzną. Aktywistka była nadzwyczaj radosna z tego faktu, nie przejmując się konsekwencjami protestu.

To „zatrzymanie” Grety Thunberg przez niemiecką policję to takie niezbyt poważne w formie i treści

– napisał Paweł Rybitcki.

Pani Greto Thunberg jest Pani zatrzymana na potrzeby sesji zdjęciowej. Prosimy o uśmiech do selfika

– skomentował jej dziwne zachowanie Rafał Otoka-Frąckiewicz.

Czytaj więcej: 80. rocznica wyzwolenia Leningradu. Putin usprawiedliwiał najazd na Ukrainę

Niemiecka prasa wściekła po akcji aktywistów klimatycznych

Podczas wcześniejszego protestu aktywiści zabarykadowali się w opuszczonych przez mieszkańców domach. Doszło do starć z policją. Aktywiści użyli koktajli Mołotowa.

Wydarzenia te odbiły się szerokim echem w niemieckiej prasie. Komentatorzy podkreślają, że ekoterroryści przekroczyli linię dzielącą ich od stania się przestępcami.

Od wczoraj płoną barykady w ruinach wioski, z których aktywiści zrobili twierdzę, latają koktajle Mołotowa, a zakapturzeni mężczyźni ciskają kamieniami w policjantów. (…) Nie jest łatwo dostrzec w tym coś innego niż terror przeciwko państwu prawa i jego przedstawicielom, którzy nie robią nic innego niż realizowanie demokratycznych decyzji

– czytamy w “Muenchner Merkur”.

Dziennikarz dodaje, że używanie koktajli Mołotowa przeciwko niesprawiedliwym reżimom jest jak najbardziej uzasadnione, w przeciwieństwie do atakowania państwa prawa i jego demokratycznych decyzji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, dw.com

Żołnierze V Wileńskiej Brygady AK

Żołnierze V Wileńskiej Brygady AK / Fot. Wikipedia

  • W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie rozpocznie się w środę cykl debat poświęconych kulisom walki z komunizmem.
  • Pierwsze spotkanie dotyczyć będzie podziemnej działalności edukacyjnej prowadzonej w ramach Towarzystw Kursów Naukowych.
  • Kolejne dyskusje, skupiać się będą wokół Wolnych Związków Zawodowych czy 40. rocznicy drugiej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski.
  • Zobacz także: Wicepremier Chin zapowiedział powrót do normalności. “Jesteśmy otwarci na świat i inwestycje”

W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie rozpocznie się w środę cykl debat poświęconych kulisom walki z komunizmem. Pierwsze spotkanie dotyczyć będzie podziemnej działalności edukacyjnej prowadzonej w ramach Towarzystw Kursów Naukowych. Gremia te przełamywały komunistyczną narrację w nauce.

W środowej debacie wezmą udział historycy z Instytutu Pamięci Narodowej: dr Tomasz Kozłowski i dr Grzegorz Waligóra.

Kolejne dyskusje, jak poinformował dyrektor muzeum, Filip Musiał, skupiać się będą wokół Wolnych Związków Zawodowych czy 40. rocznicy drugiej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski. Omawiane będę również inne przełomowe wydarzenia.

Na pewno będziemy chcieli rozmawiać o marcu 1968 roku i o tym, na ile ten marzec 1968 roku w Warszawie różnił się od tego, jaki był w innych miastach akademickich PRL-u. Z pewnością będziemy chcieli rozmawiać o „Wiośnie Solidarności”, a więc o strajkach z kwietnia, maja 1988 roku, które są nieco zapomniane, a które miały fundamentalne znaczenie dla całego tego procesu, który ostatecznie prowadził do Okrągłego Stołu i kontraktowych wyborów z czerwca 1989 roku 

– przekazał Filip Musiał dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Wstęp na wszystkie spotkania jest wolny. Organizatorami debaty są Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL oraz Instytut Pamięci Narodowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Małgorzata Ziętek-Wielomska

Małgorzata Ziętek-Wielomska / Fot. YT/MediaNarodowe

  • W wywiadzie dla Radia WNET Magdalena Ziętek-Wielomska skomentowała 53. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos.
  • Publicystka zwróciła uwagę, że na obecnej agendzie globalistycznej organizacji widać szczególną koncentrację na kwestiach ekologicznych i klimatycznych.
  • Jej zdaniem projektowany w Davos świat ma być już światem postchrześcijańskim.
  • Zobacz także: Rzeczkowska: “Prowadzenie biznesu z autokratycznym reżimem zawsze kończy się źle”

W wywiadzie dla Radia WNET Magdalena Ziętek-Wielomska skomentowała 53. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Wskazała, że światowi liderzy mają przed sobą konkretny cel, który chcą wspólnie zrealizować.

Patrzenie na spotkania w Davos jest bardzo pouczające, gdyż pokazuje, że rzeczywiście mamy do czynienia z grupą osób, która ma swój jasno wyznaczony cel i bardzo konsekwentnie ten cel realizuje. To jest polityka poza fasadą demokratyczną

– stwierdziła Magdalena Ziętek-Wielomska.

Ziętek-Wielomska zwróciła uwagę, że na obecnej agendzie globalistycznej organizacji widać szczególną koncentrację na kwestiach ekologicznych i klimatycznych.

Jasno jest powiedziane, że nie ma powrotu do świata sprzed pandemii, sprzed Wielkiego Resetu, że musimy iść dalej w tym wyznaczonym kierunku (…) musimy wdrażać wytyczne, które sprawią, że agencja zrównoważonego rozwoju będzie wprowadzona

– zauważyła prezes Fundacji “Instytut Badawczy Pro vita bona”.

Wyjaśniła także, że przedstawiane na forum piękne hasła niekoniecznie są pożądane przez zwykłych obywateli.

Wszystko odbywa się za pomocą pięknych haseł, które mają sprawić, że ludzie będą uważać, że dzieje się tam coś dobrego. Ja patrzę na to nieco bardziej sceptycznie

– powiedziała publicystka.

Światowe Forum Ekonomiczne było bardzo mocno od samego początku związane właśnie z projektem integracji europejskiej. Jak otwarcie na jednym filarze, jest polityką amerykańską w stosunku do Europy. A drugim filarem jest polityka niemiecka i po prostu dążenia niemieckiego przemysłu do tego, żeby odzyskać swoją hegemoniczną pozycję w świecie. Moim zdaniem, Klaus Schwab to idealna osoba do tego, żeby właśnie budować taki projekt na styku tej współpracy amerykańsko-niemieckiej

– kontynuowała Ziętek-Wielomska.

Czytaj więcej: Spory w Konfederacji. “Tak, wyobrażam sobie polityczne życie bez Konfederacji”

Czwarta rewolucja według Schwaba

W dalszej części wywiadu zaznaczyła m.in., że projektowany w Davos świat ma być już światem postchrześcijańskim.

To wielki przemysł, w szczególności ten, który zajmuje się całą sferą genetyki, kwestią biomedyczną, kwestią manipulacji przy życiu – nie tylko ludzkim – bo idea czwartej rewolucji przemysłowej jest taka, żeby powoli łączyć w jedną całość świat biologiczny i świat cyfrowy. Barierą do robienia czegoś takiego jest przede wszystkim etyka chrześcijańska

przypomniała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Twitter

  • W środę Parlament Europejski wybrał nowego wiceprzewodniczącego, którym został Marc Angel z Luksemburga.
  • Zgodnie z regulaminem europarlamentu Marc Angel został piątym wiceprzewodniczącym PE.
  • W swojej pracy w PE koncentruje się na kwestii osób niepełnosprawnych, wspierania środowisk LGBT oraz przeciwdziałania rasizmowi.
  • Zobacz także: Alternatywa dla żłobka. “Bardziej elastyczna i tańsza forma”

W środę Parlament Europejski wybrał nowego wiceprzewodniczącego. Został nim socjalista z Luksemburga Marc Angel. Polityk został wybrany zdecydowaną większością głosów, pokonując Gwendoline Delbos-Corfield z frakcji Zielonych oraz Annalisę Trandino z frakcji Tożsamość i Demokracja.

Zgodnie z regulaminem europarlamentu Marc Angel został piątym wiceprzewodniczącym PE. Ma to związek z zasadą kolejności pierwszeństwa.

Polityk z Luksemburga jest także wiceprzewodniczącym Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych oraz członkiem Komisji Petycji. W swojej pracy w PE koncentruje się na kwestii osób niepełnosprawnych, wspierania środowisk LGBT oraz przeciwdziałania rasizmowi.

Czytaj więcej: Dziedziczak: Zapraszamy do Polski osoby, które czują się Polakami i chcą nimi być

Nowy wiceszef PE

Stanowisko wiceprzewodniczącego PE wiąże się także z miejscem w Prezydium Parlamentu Europejskiego. To gremium sporządza między innymi wstępny projekt budżetu Parlamentu oraz podejmuje decyzje w sprawach administracyjnych, kadrowych i organizacyjnych.

Wybierając członków Prezydium, posłowie do PE dążą do tego, aby wiceprzewodniczący i kwestorzy w dużym stopniu odzwierciedlali liczebność grup politycznych w Parlamencie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl