Problem zjednoczenia ruchu narodowego w III RP [OPINIA]

Dodano   5  
  Loading
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

W Polsce istnieje społeczne zapotrzebowanie na zorganizowaną siłę odwołującą się do tradycji endeckiej. Ugrupowania narodowe powinny współpracować na bieżąco, występując wspólnie w najważniejszych dla Polski sprawach.

Historia przedwojenna

Narodowa demokracja nigdy nie była jednolita, znana jest historia jej licznych rozłamów, dokonujących się najczęściej na tle programowym. Roman Dmowski występował z kolejnymi koncepcjami konsolidacji sił nacjonalistycznych. W 1926 r. nastąpiła reorganizacja i powołanie Stronnictwa Narodowego (SN). Pomimo podziałów wewnątrz ruchu narodowego SN było przed wojną największą partią polityczną w Polsce. Koncepcje gospodarcze Adama Doboszyńskiego i Romana Rybarskiego negowały zasady ekonomiki kapitalistycznej. Szukano nowych rozwiązań, innych niż kapitalizm, opartych o współpracę klas społecznych i państwo pośredniczące między pracą i kapitałem. Podważano wiarę w koncepcje liberalizmu polityczno-gospodarczego i postulowano system trzeciej drogi, plasującej się między demokracją a totalizmem.

Zobacz także: Ponad 10 tysięcy osób na Marszu na rzecz Kobiet i Życia w stolicy Meksyku

Liga Polskich Rodzin

Po 1989 r. nastąpiło wskrzeszenie nurtu ideowego związanego z myślą i działalnością Romana Dmowskiego. W większości ugrupowania narodowe nawiązywały do tradycyjnych elementów ideologii endeckiej. Stąd narodowcy byli przeciwni wiązaniu się Polski z NATO i UE. W zamian za to proponowali wzmocnienie obrony terytorialnej i koncepcję Europy Ojczyzn, rozumianej jako związek suwerennych państw. Na płaszczyźnie gospodarczej narodowcy krytykują liberalizm, uznają wszystkie formy własności, postulują budowę kapitalizmu narodowego, opartego przede wszystkim na własności polskiej.

W III RP zostały też odmrożone ideologie, nastroje i podziały polityczne ruchu narodowego. Ugrupowania narodowe organizowały swoje struktury w atmosferze ciągłych rozłamów i sporów personalnych. W 1994 r. w Polsce działało już ponad 50 partii narodowych. Przed referendum akcesyjnym do Unii Europejskiej doszło do mobilizacji sił narodowych. W 2001 r. największe ugrupowania połączyły się w jedną wspólną partię, Ligę Polskich Rodzin (LPR). Integracja środowiska narodowców miała na celu stworzenie silnego i skutecznego w działaniach ruchu. Zjednoczenie pod egidą LPR niestety nie przetrwało próby czasu. Po przegranej w wyborach 2007 r. LPR ocalała w postaci szczątkowej, zaś byli działacze LPR założyli szereg innych partii. Przykładem niech będą takie partie jak Liga Narodowa czy Jedność Narodu. Takie partie jak Narodowe Odrodzenie Polski czy Liga Obrony Suwerenności od początku ich założenia wciąż działają samotnie.

W Polsce jest aktualnie zarejestrowanych około 90 partii politycznych, z czego 36 partii określa swoją ideologię jako narodową. W parlamencie zasiada 19 partii, w tym jako narodowe określają się Prawo i Sprawiedliwość (PiS), Solidarna Polska (SP) oraz Konfederacja Wolność i Niepodległość, obejmująca między innymi Ruch Narodowy (RN). Poza parlamentem znajduje się ponad trzydzieści partii narodowych.

Prawo i Sprawiedliwość

PiS w istocie nie jest formacją narodową, lecz postsolidarnościową, o wyraźnym obliczu radykalnym, inspirującą się tradycją insurekcyjno – piłsudczykowską. PiS pełni w dodatku bardzo ważną rolę – utrzymuje pełne panowanie post-solidarności na scenie politycznej – trzyma na dystans i uniemożliwia powstanie autentycznego obozu narodowego, jest buforem bezpieczeństwa dla układu władzy, jaki powstał po 1989 roku. PiS zagarniając sporą część elektoratu narodowego musiał wyjść mu naprzeciw, musiał sformułować program odpowiadający ludziom kiedyś głosującym na ZChN czy LPR. Jego program stał się więc „narodowy”, przynajmniej formalnie. Każda próba odejścia od tej retoryki grozi bowiem recydywą jakiegoś nowego LPR. Szaleństwa polityczne PiS-u, takie jak rusofobia, ukrainofilia, obsesja na punkcie tzw. antykomunizmu (de facto zaś jest to negowanie państwa, jakim była PRL) są znane, ale przecież ta niby przeciwna partia, jaką miała być Platforma Obywatelska – też nie jest od nich wolna.

Polska w obecnym kształcie ideowo-politycznym nie jest państwem suwerennym. Polscy nacjonaliści dystansują się od środowisk związanych z Radiem Maryja. Stoją na gruncie konserwatywnego katolicyzmu. Partii PiS mają za złe kultywowanie Józefa Piłsudskiego i podpisanie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego traktatu lizbońskiego. Odnoszą się sceptycznie do UE i traktują ją jako zdegenerowany twór oparty na antywartościach. Ich ideałem jest państwo oparte na wartościach tradycyjnych. Nacjonaliści są zdecydowanymi przeciwnikami zarówno masowej imigracji, jak i aborcji czy legalizacji związków jednopłciowych.

Konfederacja ugrupowań narodowych

Dzisiejszy polski nacjonalizm nie jest jednolity ideologicznie. Należy jednak uwzględnić, że najtwardszym jądrem nacjonalizmu jest pogląd, iż najważniejszą wartością jest naród, który powinien się politycznie zorganizować w suwerenne państwo. Chcemy Polaków łączyć, a nie dzielić, jak to robi obecna władza i duża część opozycji. Po faktycznym, acz nieformalnym rozpadzie LPR (ten sam proces nastąpił również w Samoobronie), istnieje konieczność ponownego zjednoczenia ruchu narodowego. Niestety, „urodą” środowisk narodowych, czy też odwołujących się do tej tradycji, są odwieczne kłótnie. Na ile prowokowane przez wrogów ruchu narodowego z zewnątrz czy wewnątrz tych ugrupowań, to problem do odrębnej analizy. Mamy nadzieję, że potrafimy się porozumieć, wróg jest przecież jeden – kamaryla sprawująca niepodzielnie władzę w Polsce i sprowadzająca nasz kraj do poziomu bantustanu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

W Polsce istnieje społeczne zapotrzebowanie na zorganizowaną siłę odwołującą się do tradycji endeckiej. Ugrupowania narodowe powinny współpracować na bieżąco, występując wspólnie w najważniejszych dla Polski sprawach. Dlatego też proponujemy powołanie konfederacji ugrupowań narodowych, w której każdy podmiot zachowałby swoją samodzielność, swoje kierownictwo, a ich przedstawiciele organizowaliby wspólne akcje i wystąpienia. Nie jesteśmy ani prawicą, ani lewicą. To, że czasami nawet we własnym gronie nie mamy takiego samego zdania, to naturalne, taka jest bowiem nasza tradycja, tradycja wielkiego obozu politycznego i ideowego, ale i obozu ludzi myślących, a nie działających na rozkaz. Potrzebne jest wciąż głośne propagowanie idei zjednoczenia, bo póki co nastroje zjednoczeniowe są anemiczne. Stworzenie obozu narodowego zdolnego do walki o władzę w Polsce to nasz obowiązek.

Literatura:

Partie polityczne w Polsce. Partie polityczne w Polsce – Wikipedia, wolna encyklopedia

Endecja – opozycja systemowa. Rozmowa ze Zbigniewem Lipińskim, prezesem Ruchu Ludowo-Narodowego. Rok 2012. Endecja – opozycja systemowa. Rozmowa ze Zbigniewem Lipińskim, prezesem Ruchu Ludowo-Narodowego. – KONSERWATYZM.PL – Portal Myśli Konserwatywnej

Jan Engelgard: Co z tym PiS-em? Rok 2016. Co z tym PiS-em? -KONSERWATYZM.PL – Portal Myśli Konserwatywnej

Subskrybuj
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Wojciech
Gość
Wojciech
5 października 2021 23:15

Nie ma w o góle takiej opcji. Od kiedy endecy rozpetali ogólnopolska nagonkę przeciwko Piłsudskiemu mogą zapomniec o jakejkolwiek współpracy. Z debilami nawet nie wiem jak szlachetnymi nie współpracuje sie.

Dymitr Ogonowski
Gość
Dymitr Ogonowski
6 października 2021 00:01

“Koncepcje gospodarcze Adama Doboszyńskiego i Romana Rybarskiego negowały zasady ekonomiki kapitalistycznej. Szukano nowych rozwiązań, innych niż kapitalizm, opartych o współpracę klas społecznych i państwo pośredniczące między pracą i kapitałem. ” Przecież koncepcja Romana Rybarskiego była zupełnie odmienna od koncepcji Adama Doboszyńskiego. Roman Rybarski był przeciw etatyzmu sanacji, jednak był za zewnętrzną polityką handlową. Natomiast Adam Doboszyński był za modelem podobnym do ówczesnego portugalskiego Salazara, czyli to co napisaliście.

Dymitr Ogonowski
Gość
Dymitr Ogonowski
6 października 2021 00:04

Roman Rybarski “Sprzeciwiał się ekonomicznej polityce Sanacji, która cechowała się daleko idącym interwencjonizmem oraz fiskalizmem. Wręcz nazywał ją socjalistyczną, a nawet bolszewicką.
Roman Rybarski domagał się odrzucenia destruktywnego programu sanacyjnej II RP. Głosił, że działalność państwa w większości sektorów nie rozwinie gospodarki, a wręcz doprowadzi do recesji.”

Dymitr Ogonowski
Gość
Dymitr Ogonowski
6 października 2021 00:19

Ja to kiedyś byłem zdecydowanym zwolennikiem nurtu narodowego. Jednak odszedłem od tego ze względu na warunki. Teraz po prostu jest takie społeczeństwo kosmopolityczne i interesowne, więc uznałem, że nie warto ogólnie z nim trzymać, tzn. z większością innych współczesnych Polaków. Ja będę się z nimi solidaryzował a może i nieraz poświęcał się a oni mnie mogą wydać pod sąd niemiecki. Takie państwo to współczesne polskie społeczeństwo utworzyło. Nie będę ukrywał, że bliżej mi do Prezydentów Rosji i Białorusi, niż do Kaczyńskiego, Kwaśniewskiego, Tuska, Bąkiewicza, Bosaka, nie mówiąc już o policji natowskiej III RP. Z kolei tacy, jak Pani Posłanka Klaudia Jachira będą woleli niemieckich lewaków ode mnie. Przed wojną to bym wstąpił do stronnictwa Dmowskiego i byłoby, co innego. A teraz jest takie współczesne polskie społeczeństwo, że nie opłaca mi się solidaryzować z większością z niego.

Edward
Gość
Edward
15 października 2021 20:26

Rozumiem ,że ciekawa i “twórcza” rozmowa o polityce i różnych jej przejawach, ucieleśniających się partiami i ideami jest zajęciem pasjonującym i istotnym – niestety ( w 21 wieku) tylko pozornie.
Rozmowy o tak niszowych partiach jak np. ruchy narodowe mają dziś tylko charakter przyczynkarski a wartość co najwyżej historyczną.
Każdy przytomny widzi ,że rozwój społeczeństw stymulowany też gwałtownym rozwojem nauki, technologii i popularyzacji tychże , pozwala mówić o GlOBALIZACJI i jest to obiektywne.
USA powstałe po wielkiej Wojnie Secesyjnej pokazało ,że sensownie rozwijające się Narody potrafią się zjednoczyć a też uniezależnić od archaicznych metropolii i następnie rozwijać się niezwykle szybko i efektywnie.
Może najwyższy czas zauważyć ,że sensowne mogą być Stany Zjednoczone Europy , których doskonałym zaczątkiem jest UNIA EUROPEJSKA. Mamy 77 lat POKOJU w Europie i nie rozumiem komu to może przeszkadzać ? Sądzę że żadnemu myślącemu Europejczykowi – NIE.
Tak więc – apeluję do szanownych Narodowców (różnych odcieni) – zajmijcie się czymś pożytecznym dla Europejczyków , wszak Chińczycy czasu nie tracą. Pozdrawiam i przepraszam urażonych. E. K.

POLECAMY