Łukaszenka świętuje najazd na Polskę. “Związkowi Radzieckiemu zawdzięczamy istnienie naszego kraju”

Dodano   1  
  Loading
Białoruski prezydent, Aleksander Łukaszenka

Aleksander Łukaszenka / Fot. YouTube/ screen

Aleksander Łukaszenka wręczył we wtorek nagrody państwowe z okazji nowego święta Dnia Jedności Narodowej, obchodzonego 17 września, w rocznicę ataku ZSRR na Polskę. Według białoruskiego lidera bez tej daty nie byłoby Białorusi w jej dzisiejszych granicach.
  • Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka przekazał dzisiaj białoruskim artystom państwowe odznaczenia.
  • Wydarzenie to miało związek z nadchodzącym Dniem Jedności Narodowej ustalonego właśnie na 17 września.
  • Tego dnia w 1939 roku Związek Radziecki najechał na Polskę i wraz z Niemcami przyczynił się do kolejnego rozbioru naszego państwa.
  • Białoruski przywódca uważa, że to wydarzenie przyczyniło się do istnienia Białorusi w obecnych granicach.
  • Zobacz także: Historyczne wraki I i II wojny światowej uśpione w głębinach Bałtyku. Turystyczna atrakcja czy bomba ekologiczna?

Pomyślcie tylko, gdyby nie było 17 września, nie byłoby naszego kraju. Na mapie byłby tylko skrawek od centrum dzisiejszej Białorusi do Mozyrza

– powiedział Łukaszenka podczas wtorkowej ceremonii wręczenia odznaczeń państwowych białoruskim artystom.

Strzępek – oto, czym była wtedy nasza republika. I wtedy, we wrześniu 1939 r. wszystko się zmieniło i dostaliśmy naszą republikę w tych granicach, które chronimy jako świętość 

– podkreślił, że dzięki atakowi Związku Radzieckiego na Polskę powstała białoruska republika.

Dzień najazdu Związku Radzieckiego na Polskę został nazwany przez białoruskiego prezydenta ważnym etapem w procesie powstawania nowego narodu, a także symboliczną datą zjednoczenia Zachodniej i Wschodniej Białorusi.

Jak mówili nasi mądrzy przodkowie – ziemia jest silna narodem. I Białoruś nie raz potwierdziła tę mądrość w swojej historii. By pozostawić przyszłym pokoleniom pamięć o doświadczeniu historycznym, utrwalamy ją w świętach państwowych. Takich, które przypominają o wielkiej wadze pokoju na ojczystej ziemi, niepodległości kraju i konsolidacji naszego narodu 

– stwierdził białoruski przywódca.

Już w czerwcu Aleksander Łukaszenka podpisał dekret wprowadzające nowe święto państwowe, gloryfikujące wydarzenia z 17 września 1939 roku i związanego z nim otwarcia dla Polaków wschodniego frontu wojennego, przekreślające jakiekolwiek szansę na kontratak przy teoretycznym wsparciu tzw. ówczesnych sojuszników.

Dzień ten stał się aktem historycznej sprawiedliwości dla narodu białoruskiego – rozdzielonego wbrew jego woli w 1921 r. na mocy pokoju ryskiego – i na zawsze utrwalił się w narodowej tradycji historycznej 

– cytuje agencja BiełTA, komunikat mińskich władz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wojna na dwa fronty

Związek Radziecki zaatakował wschodnie tereny Polski 17 września 1939 roku na mocy ustaleń paktu Ribbentrop-Mołotow z Niemcami, które uderzyły w Polskę od zachodu siedemnaście dni wcześniej. Tereny na wschód od Bugu zostały następnie włączone do Białoruskiej i Ukraińskiej Socjalistycznych Republik Radzieckich (BSRR i USRR).

Do dzisiaj na Białorusi oficjalna historiografia określa te wydarzenia jako przyłączenie ziem zachodniej Białorusi do BSRR. Historiografia radziecka przekonywała, że 17 września 1939 r. Armia Czerwona rozpoczęła wyzwalanie terenów wschodniej Białorusi i Ukrainy. Białoruscy historycy pomijają w tym aspekcie istnienie przez setki lat na tzw. wyzwolonych terenach, Rzeczpospolitej Polskiej, która powstała w wyniku Unii Polsko-Litewskiej.

W czerwcu 1941 roku Niemcy zaatakowały Związek Radziecki. Ta część II wojny światowej (1941-1945), w której walczyły ze sobą te dwa kraje, jest nazywana w Rosji, na Białorusi i większości krajów byłego ZSRR Wielką Wojną Ojczyźnianą.

nczas.com, rmf24.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Dymitr Ogonowski
Gość
Dymitr Ogonowski
15 września 2021 14:52

Z polskiego i moskiewskiego punktu widzenia granica ryska była optymalnym rozwiązaniem. Rozumieją to już w Moskwie i wiedzą, że Stalin przyłączając do Ukrainy, te tereny, który my nazywamy Małopolską Wschodnią spowodował, że teraz stracili w zasadzie całą Ukrainę. Państwo Moskiewskie zjadło zatrute jabłko. Jednak z białoruskiego punktu widzenia, to inaczej wygląda. Przyłączenie tych ziem do ZSRR nie poprawiło położenia ludności białoruskiej. Też była narażona na szykany, wywózki na Sybir a w Polsce żyła w biedzie ale jednak nie była poddawana takim represjom. Jednak dla nich polsko-moskiewska granica pod Mińskiej jest tym, co czym dla Polaków była prusko-austriacka granica pod Warszawą po III rozbiorze.

POLECAMY