Dr Cywińska o gorszącym plakacie w Lublinie: To jest pewien piktogram ideologiczny, a nie dzieło sztuki [WIDEO]

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

/ Fot. YouTube

– Według mnie to jest pewien piktogram ideologiczny, a nie dzieło sztuki – powiedziała dr Marta Cywińska, publicystka i pisarka, na kanale Media Narodowe. Gość odniosła się do kontrowersyjnego plakatu zamieszonego w miejscu publicznym przez lubelską Galerię Labirynt. Fundacja „Życie i Rodzina” złożyła zawiadomienie w tej sprawie.

  • Dyrektor galerii odpowiedział, że rzekome zdjęcie spożywania abortowanego płodu to fotografia, na której kobieta zjada polędwicę wołową.
  • Dr Cywińska zaznaczyła, że plakatu Galerii Labirynt nie nazwałaby dziełem, a prowokacją, która ma wielowymiarowe znaczenie symboliczne.
  • Dr Cywińska wspomniała, że szokowanie inaczej wygląda w przypadku dzieł surrealistycznych czy turpizmu.
  • Zobacz także: Bąkiewicz: Zacznijmy prowadzić prawdziwą politykę prorodzinną. 1000+ na trzecie i kolejne dziecko

Galeria Labirynt w miejscu publicznym zamieściła gorszące plakaty. Zawisły one na jednym ze słupów ogłoszeniowych przy ul. Krakowskie Przedmieście. Zawiadomienie złożyła fundacja „Życie i rodzina”. Możemy w nim przeczytać, że najbardziej gorszący jest centralny element plakatu. Przedstawia on kobietę, która z widocznym wyrazem zadowolenia na twarzy spożywa abortowany płód. Kolejne ilustracje przedstawiają natomiast roznegliżowane wizerunki kobiety i mężczyzny z symbolicznie zasłoniętymi genitaliami. Dyrektor galerii Waldemar Tatarczuk odpowiedział natomiast, że rzekome zdjęcie spożywania abortowanego płodu to fotografia, na której kobieta zjada polędwicę wołową.

Na pytanie, czy plakat Galerii Labirynt można nazwać sztuką dr Cywińska odpowiedziała, że nie dostrzega tam sztuki. – Jeżeli to miałaby być sztuka, to miałaby się odwoływać do naszej wiedzy, wrażliwości, konfrontować piękno z brzydotą, sięgać do pewnej głębi. Natomiast ja tutaj sztuki nie widzę – powiedziała dr Cywińska.

Gość zaznaczyła, że plakatu Galerii Labirynt nie nazwałaby dziełem, a prowokacją, która ma wielowymiarowe znaczenie symboliczne. – Po pierwsze, jednoznacznie to prowokuje i obrzydza, wobec tego wypisuje się niejako z definicji dzieła sztuki – powiedziała.

Plakat Galerii Labirynt może obrażać ludzi o poglądach lewicowych

Dr Cywińska wspomniała, że szokowanie inaczej wygląda w przypadku dzieł surrealistycznych czy turpizmu. – W przypadku tzw. izmów było to inteligentne połączenie nieokiełznanej wyobraźni z symboliczną formą buntu. Tutaj mamy do czynienia z zaszyfrowaniem informacji, która de facto nie jest wcale zaszyfrowana.

Gość zwróciła uwagę, że na plakacie Galerii Labirynt jest zachęta do wyrażania nienawiści i prowokowania nienawiści. – Według mnie to jest pewien piktogram ideologiczny, a nie dzieło sztuki, który tak naprawdę obraża mój gust, ale też może w pewnym sensie obrażać ludzi o poglądach lewicowych. My zazwyczaj mówimy, że jesteśmy obrażeni, jako ludzie o poglądach konserwatywnych. Natomiast dzieje się teraz tak, że wielu ludzi, którzy deklarowali się jako ludzie wrażliwi na sztukę, ale o poglądach lewicowych, czują się coraz bardziej obrażani taką formą prowokacji – powiedziała dr Cywińska.

POLECAMY