Czołg Leopard 2

Leopard 2 / Fot. WikimediaCommons

  • W środę rzecznik niemieckiego rządu, Steffen Hebestreit poinformował, że niemieckie czołgi Leopard 2 zostaną wysłane na Ukrainę.
  • Stosowaną zgodę na to samo posunięcie otrzymają również kraje partnerskie
  • Premier Mateusz Morawiecki podziękował kanclerzowi Olafowi Scholzowi za podjęcie decyzji.
  • Zobacz także: Wielka Brytania: Modlił się w myślach za abortowanego syna. Trafił przed sąd

W środę rzecznik niemieckiego rządu, Steffen Hebestreit poinformował we wpisie na Twitterze, że kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłosił, że niemieckie czołgi Leopard 2 zostaną wysłane na Ukrainę.

Na dzisiejszym posiedzeniu rządu kanclerz ogłosił dalsze wsparcie dla Ukrainy poprzez wysłanie czołgów Leopard 2

– poinformował rzecznik niemieckiego rządu Steffen Hebestreit.

Dodał też, że stosowaną zgodę na to samo posunięcie otrzymają również kraje partnerskie, w tym Polska. Zaznaczył, że cały proces prowadzony jest w ścisłej koordynacji z partnerami międzynarodowymi.

Czytaj więcej: Finlandia chce wstrzymać rozmowy o NATO, bo Turcja blokuje Szwecję

Premier Polski podziękował Scholzowi

Tuż po ogłoszeniu przez Berlin swojego stanowiska, premier Mateusz Morawiecki podziękował Olafowi Scholzowi za pozytywną decyzję w sprawie czołgów.

Dziękuję kanclerzowi Olafowi Scholzowi. Decyzja o wysłaniu Leopardów na Ukrainę to duży krok w kierunku powstrzymania Rosji. Razem jesteśmy silniejsi

-napisał premier Mateusz Morawiecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, kresy.pl, twitter.com

Flaga ONZ

Flaga Organizacji Narodów Zjednoczonych / Fot. Pixabay

Jesteśmy świadkami coraz śmielszych prób przekształcania systemu edukacyjnego w duchu ideologii gender. Przykładem jest Szczyt Edukacyjny ONZ poświęcony temu zagadnieniu. Podczas wydarzenia skupiano się na koncepcji gender transformative education, czyli kształtowaniu edukacji w oparciu o poglądy, zgodnie z którymi płeć jest jedynie konstruktem społecznym. Posunięto się nawet nie tylko do oddzielania społecznych aspektów płciowości od rzeczywistości biologicznej, ale wręcz do całkowitego odrzucenia podziału na kobiety i mężczyzn. Podkreślano też, że wdrażanie gender transformative education należy rozpocząć już u jak najmłodszych dzieci, nawet 2-letnichpiszą Anna Kubacka i Kamila Zduńczyk z Instytutu Ordo Iuris.

Deklarowany cel Szczytu – rozwiązanie kryzysu popandemicznego

W dniach 16, 17 oraz 19 września 2022 roku w Nowym Jorku, podczas 77. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, odbył się Światowy Szczyt ONZ poświęcony Przekształceniom Edukacji (Transforming Education Summit – TES),. Wydarzenie to zostało poprzedzone szczytem przygotowawczym, który odbył się w siedzibie UNESCO w Paryżu w dniach 28-30 czerwca 2022 r.

Zgodnie z deklaracjami, zwołanie nowojorskiego Szczytu przez Sekretarza Generalnego ONZ, miało być okazją do wyniesienia edukacji na szczyt globalnego programu politycznego i zmobilizowania ambicji oraz solidarnych działań dla odrobienia strat w edukacji, związanych z pandemią COVID-19. Głównym tematem konferencji miał być globalny kryzys w edukacji oraz podkreślenie, iż „edukacja jest prawem człowieka, podstawą pokoju, tolerancji i zrównoważonego rozwoju”. Sekretarz Generalny ONZ wzywał rządy państw świata do opracowania bardziej rygorystycznych polityk w celu osiągnięcia do 2030 roku lepszej i bardziej zrównoważonej przyszłości dla wszystkich. Zdaniem Sekretarza Generalnego ONZ, wprowadzenie takiej polityki jest niezbędne dla ochrony praw, promowania integracji, zapobiegania i radzenia sobie z wszelkimi formami przemocy, stygmatyzacji, dyskryminacji i wykluczenia.

Podczas przygotowań do Szczytu, określone zostały następujące obszary tematyczne, które w skali globalnej mają wymagać szczególnej uwagi i podjęcia działań:

1.  integracyjne, sprawiedliwe, bezpieczne i zdrowe szkoły,

 2. nauczyciele, nauczanie i zawód nauczyciela,

 3. nauka i umiejętności potrzebne do życia, pracy i zrównoważonego rozwoju,

 4. cyfrowe uczenie się i transformacja,

 5. finansowanie edukacji.

Oderwanie płci od biologicznych faktów

Obok zasadnych tematów, Szczyt obejmował także zagadnienia związane z szerzeniem ideologii gender i działaniem na rzecz promowania „wartości” ruchu LGBT. W trakcie wydarzenia nie zabrakło odniesień do comprehensive sexuality education (CSE), czyli modelu nauczania promującego kontrowersyjne, zideologizowane treści. CSE prezentuje zwulgaryzowane podejście do ludzkiej seksualności, oparte na teorii gender. Zgodnie z jej założeniami, normy dotyczące kobiecości i męskości są całkowicie sztucznymi konstruktami społecznymi, ukształtowanymi na przestrzeni dziejów w wyniku dominacji mężczyzn. Szerzej temat comprehensive sexuality education został opracowany w odrębnej opinii Instytutu.

Podczas Szczytu wielokrotnie poruszano zagadnienie gender transformative education, które można przedstawić jako edukację seksualną w oderwaniu od płci, całkowicie odrzucającą podział na kobiety i mężczyzn. Koncepcja ta stanowi próbę rozbicia płciowości na – z jednej strony – wewnętrzną, nieuchwytną i całkowicie subiektywną oraz na biologiczną z drugiej. Stanowi ona całkowitą negację naturalnych różnic pomiędzy płciami, przyjętych dotychczas wzorców i wartości społecznych. Gender transformative education obrazowano także jako walkę z rzekomymi przejawami stereotypów z uwagi na płeć czy orientację seksualną.

16 września, podczas „Breakout Session 2: Gender transformative education”, jedna z uczestniczek, Yona Nestel z organizacji Plan International, wskazała, iż nauczanie CSE powinno rozpocząć się w jak najmłodszym wieku, nawet 2 lat, aby rozwinąć wychowanie ideologiczne dla dzieci, które nie jest możliwe w systemie binarnym. Ponadto Yona Nestel wskazała wprost, iż płeć to konstrukt społeczny i jest wyuczony, dlatego tak ważnym jest, aby wprowadzać gender transformative education u dzieci możliwie najwcześniej.

Następnego dnia odbyła się Sesja Szczytu pod hasłem „Gender Transformative Education – From Rhetoric to Action”W czasie dyskusji wskazano wprost na organizacje religijne jako najważniejszych przeciwników postulowanych zmian i na konieczność podważenia religii w społeczeństwie. Podczas panelupodkreślano m.in., iż rozwój nie będzie możliwy, jeśli organizacje wyznaniowe w dalszym ciągu będą miały istotne znaczenie w społeczeństwie. W kontekście edukacji poruszono także kwestię zakazu aborcji, który rzekomo zmusza młodych ludzi do zostawania rodzicami, pomimo, iż nie są na to gotowi. Co ciekawe, pomimo licznych głosów dotyczących poszerzania edukacji seksualnej o kolejne „nieheteronormatywne” zagadnienia, całkowicie pominięto temat odpowiedzialności obojga młodych ludzi za podejmowane przez nich działania. Tymczasem to właśnie ten wątek, poruszony podczas zajęć edukacji seksualnej, mógłby skutecznie ograniczyć problem „zostawania rodzicami” przez młodych, niedojrzałych do tego ludzi.

Z kolei podczas panelu zatytułowanego „Setting the Scene panel discussion: Towards Education Transformation”, który odbył się 19 września, Winnie Byanyima, dyrektor wykonawczy UNAIDS (Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych ds. Zwalczania HIV i AIDS), wzywała, aby wprowadzać CSE globalnie, w każdej szkole, pomimo kontrowersji jakie budzi.

Całkowite przeformatowanie systemu edukacji

Gender transformative education, jak wskazano, w całości neguje różnice pomiędzy płciami oraz przyjęte dotychczasowo wzorce i wartości społeczne. Finalnie, edukacja tego typu zmierza do całkowitego zaprzeczenia nie tylko istnienia różnic pomiędzy płciami, co w ogóle istnienia płci. Swoistą nowością o kluczowym znaczeniu jest jednak fakt, że edukacja tego typu nie ogranicza się do zajęć z edukacji seksualnej. Gender transformative education to całościowy plan przewrotu w systemie edukacji na każdym jej polu, od programu nauczania (np. nawet programy najbardziej zwulgaryzowanej edukacji seksualnej typu C oceniane są negatywnie jako zbyt „heteronormatywne”) po technikalia funkcjonowania szkół (np. regulaminowe pozwalanie na noszenie mundurków szkolnych dostosowanych do „odczuwanej tożsamości płciowej”, likwidacja „ograniczających tożsamość” oddzielnych dla chłopców i dziewczynek toalet, ale także nacisk na zwiększanie liczby nauczycieli płci żeńskiej i powierzanie im stanowisk zarządczych).

Ideolodzy związani z gender transformative education doskonale zdają sobie sprawę, a nawet podkreślają to w swoich materiałach, że edukacja może być siłą napędową dla zmian społecznych. Wykorzystując to, chcą wprowadzać zmiany w ich ujęciu „pozytywne” i wprowadzające „sprawiedliwość genderową”.

Warto zwrócić uwagę, że warstwa graficzna publikacji promujących gender transformative education podświadomie sugerować ma, że owe „zmiany społeczne” i „sprawiedliwość genderowa” mają być odczytywane w kontekście niwelowania nierówności kobiet i mężczyzn w krajach afrykańskich czy arabskich. W publikacjach tych znajdziemy m.in. informacje o dziewczętach, którym odmawia się prawa do nauki jedynie ze względu na płeć. Jednak w oderwaniu od warstwy graficznej publikacji, jej treść już nie pozwala na odnoszenie się jedynie do oczywistych, przypadków dyskryminacji ze względu na płeć i niesprawiedliwości społecznych z nią związanych. Postulaty zawarte w idei gender transformative education są znacznie dalsze i wprost odnoszą się do „walki o władzę” pomiędzy płciami (jednocześnie próbując zaprzeczać istnieniu płci biologicznej jako takiej).

Rewolucja zaczyna się od dzieci

Jak stwierdzono podczas Szczytu, „gender transformative education wykracza poza uznawanie i reagowanie na dysproporcje płci w systemie edukacji i doświadczenia edukacyjnego ucznia oraz dąży do wykorzystania pełnego potencjału edukacji w celu przekształcenia postaw i praktyk w systemie edukacji i poza nim, aby przyczynić się do poszerzania środowiska sprawiedliwości genderowej dla dziewcząt i chłopców w całej ich różnorodności”.

Z tej mglistej definicji wynika przede wszystkim, że szansa na genderowy „postęp” upatrywana jest dziś w dzieciach i młodzieży. Ideolodzy chcą w żłobkach, przedszkolach i szkołach ukierunkowywać dzieci na „promowanie równości kobiet”, „przywództwo kobiet”, a systemy i jednostki edukacyjne winny „aktywnie promować równość płci” czy też „przyczyniać się do wzmacniania pozycji studentek i zaangażowanych studentów płci męskiej w całej ich różnorodności”. Warto na chwilę przy tym ostatnim się zatrzymać, jako że ów wkład we „wzmacnianie pozycji” studentek (wszystkich) i studentów (tylko tych zaangażowanych we wzmacnianie pozycji studentek) ma być rzekomo formą „walki z dyskryminacją”. Próba likwidacji rzekomych nierówności zasadza się zatem na rzeczywistej dyskryminacji mężczyzn.

Gender transformative education wykracza poza zwykle używane hasło „poprawy dostępu dziewcząt i kobiet do edukacji”. Celem edukacji tego typu ma być uformowanie zarówno uczniów, jak i nauczycieli, społeczności – i ich decydentów, w kierunku „badania, kwestionowania i zmieniania szkodliwych norm genderowych, nierówności sił sprzyjających chłopcom i mężczyznom bardziej niż dziewczętom, kobietom i osobom innej płci”.

Konkluzje

Przedstawione podczas niedawnego Szczytu Edukacyjnego ONZ postulaty wprowadzenia globalnie ujednoliconego programu edukacji, zwłaszcza w zakresie comprehensive sexuality education oraz gender transformative education, a więc nauczania seksualnego o lewicowo-liberalnym podłożu, zakładają całkowite odebranie zdolności decyzyjnych państwom, naruszenie ich suwerenności i prawa do samostanowienia, a tym samym możliwości realizacji polityki edukacyjnej w zgodzie z ich tożsamością narodową. Odrębności poszczególnych krajów, ich tradycja, kultura oraz religia ukazane zostały wręcz jako główne przeszkody stojące na drodze do wprowadzenia edukacji seksualnej i jako powody hamowania rozwoju tych państw. To, co szczególnie niepokoi to fakt, że proponowane modele nauczania edukacji seksualnej całkowicie pomijają kwestie wolności rodzin w wychowywaniu własnych dzieci, zgodnie z przyjętymi przez nie wartościami. Proponowane podczas Szczytu postulaty są niepokojące, gdyż  godzą w dobro dzieci i rodziny.

Już dziś należy zatem podjąć odpowiednie kroki, które pozwolą powstrzymać wdrożenie tego typu ideologicznych rozwiązań. Konieczny jest silny sprzeciw na arenie międzynarodowej – zarówno organizacji międzynarodowych, polskich przedstawicieli w Unii Europejskiej czy polskiego rządu. Kluczowy jest jednak opór społeczny, rozumiany zarówno jako pojedynczy sprzeciw rodziców (którzy odmówią uczestnictwa ich dziecka w tego typu zajęciach), jak i protest masowy – np. w formie podpisów pod petycją.

Anna Kubacka – analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris

Kamila Zduńczyk – analityk Centrum Badań i Analiz Ordo Iuris

Możliwe spotkanie Trump-Pence?

donald-trump-mike-pence-media-narodowe / fot. Gage Skidmore Wikimedia Commons

  • Prawnicy byłego wiceprezydenta Mike’a Pence’a znaleźli dokumenty oznaczonych klauzulą niejawności w jego domu w stanie Indiana.
  • Jak wskazano, dokumenty nie zostały wyniesione z Białego Domu umyślnie.
  • Były wiceprezydent poprosił on swoich prawników, aby dokonali przeglądu dokumentów, aby wyłapać ewentualne niejawne dokumenty.
  • Zobacz także: Papież Franciszek: Bycie homoseksualistą to nie przestępstwo, ale to grzech

Takie informacje przekazują w środę amerykańskie media, powołując się na list prawników do Archiwów Narodowych.

Jak wskazano, dokumenty nie zostały wyniesione z Białego Domu umyślnie. Pence sam miał poprosić zewnętrznych prawników specjalizujących się w analizie dokumentacji niejawnej, by dokonali przeglądu dokumentów w jego domu.

Dokumenty zostały nieumyślnie zapakowane i przetransportowane do domu amerykańskiego wiceprezydenta pod koniec jego kadencji, przekazali prawnicy. Po dokonaniu przeglądu prawnik Pence’a Greg Jacobs miał przekazać wrażliwe akta FBI i Archiwom Narodowym.

Czytaj więcej: Morawiecki: “Dajemy Niemcom od jednego do dwóch tygodni”

Niejawne dokumenty w prywatnym biurze Bidena

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu światowe media obiegła informacja, że Departament Sprawiedliwości USA bada pakiet tajnych dokumentów znalezionych w waszyngtońskim think tanku powiązanym z prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem.

Doradca amerykańskiego przywódcy Richard Sauber powiedział, że “niewielka liczba tajnych dokumentów” została znaleziona, gdy osobiści prawnicy Bidena opuścili biura Penn Biden Center w Waszyngtonie. Tam prezydent USA korzystał z powierzchni biurowej po odejściu z funkcji wiceprezydenta kraju w 2017 roku i na krótko przed rozpoczęciem przygotowań do kampanii prezydenckiej w 2019 i 2020 roku.

Prokurator generalny Stanów Zjednoczonych Merrick Garland zarządził dochodzenie w sprawie. Na podstawie wyników kontroli Departament Sprawiedliwości USA zdecyduje, czy zachodzi potrzeba przeprowadzenia dalszego postępowania wyjaśniającego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, foxnews.com

Parada LGBT w KIijowie

Parada LGBT w Kijowie / Fot. EPA/PAP/Sergey Dolzehnko. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Senatorowie z Arkansas przyjęli przepisy ograniczające miejsca organizowania pokazów drag queen.
  • Takie występy zrównano ze striptizem, czy spektaklami teatralnymi dla dorosłych.
  • Republikanie przekonują, że ustawa ma przywrócić dzieciom normalny rozwój i dzieciństwo.
  • Zobacz także: Ukraińskie zboże zalewa UE. Będzie apel do KE

Ustawa przeszła we wtorek większością głosów, a sześciu senatorów sprzeciwiających się ustawie to Demokraci. Ustawa zakazywałaby organizowania pokazów drag queen na terenach publicznych.

Zapytana, czy republikańska gubernator Sarah Huckabee Sanders popiera ustawę, rzecznik Alexa Henning powiedziała, że dzieci muszą być chronione, ale nie zasygnalizowała, czy gubernator podpisze ustawę.

Gubernator Sanders uważa, że musimy chronić i edukować dzieci, a nie je indoktrynować. Czas wrócić do tego, by pozwolić dzieciom znów być dziećmi

– podkreśliła rzecznik Republikańskiej senator Alexa Henning.

Ustawa trafi teraz do Arkansas House, który jest w posiadaniu Republikanów.

Przeciwnicy ustawy twierdzą, że wyróżnia ona określone grupy osób.

Wydaje mi się, że próbuje się postawić na cel ludzi, którzy według innych nie są normalni

– stwierdziła senator Stephanie Flowers z partii Demokratycznej.

Czytaj więcej: Dziwne konta na Twitterze. Obserwowały polskich dziennikarzy i polityków

Ustawa chroniąca dzieci przed drag queen

W szczególności ustawa sklasyfikowałaby lokalizacje, w których odbywają się występy drag queen, jako firmy zorientowane na dorosłych, co zakazałoby im przebywania w promieniu 305 metrów od szkół, kościołów, szkół, parków i bibliotek.

Ustawa definiuje drag show jako osobę tańczącą, śpiewającą, wykonującą synchronizację przed publicznością składającą się z dwóch lub więcej osób, używającą innej tożsamości płciowej niż ta, która została nadana przy urodzeniu, i używającą odzieży, makijażu lub innych akcesoriów, które są tradycyjnie noszone przez członków i mają na celu wyolbrzymienie tożsamości płciowej płci przeciwnej wykonawcy.

Demokratyczny senator Clarke Tucker powiedział, że ustawa jest niezgodna z konstytucją i porównał ją do zastraszania.

Prawda jest taka, że ta ustawa nie dotyczy rządzenia… dotyczy zastraszania

– wyjaśnił senator Clarke Tucker.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

nypost.com

Węgry

Viktor Orban / Fot. European People's Party Wikimedia Commons

Amerykańska Konferencja Konserwatywnej Akcji Politycznej (CPAC) będzie gościć swoje drugie wydarzenie w Europie pod hasłem “Razem jesteśmy silni”, zgodnie z oświadczeniem organizatora konferencji wydanym w poniedziałek.

Organizatorzy poinformowali, że zaprosili premiera Węgier Viktora Orbana do wygłoszenia przemówienia przewodniego na konferencji w stolicy kraju, Budapeszcie. Tegoroczna konferencja, która odbędzie się w dniach 4-5 maja, “skupi się na koszmarze liberałów: międzynarodowej współpracy sił narodowych” – napisali organizatorzy.

Po zaproszeniu do wystąpienia na głównej konferencji CPAC w Dallas w sierpniu ubiegłego roku, Orban otrzymał owację na stojąco i powiedział uczestnikom, że “musimy odebrać instytucje w Waszyngtonie i Brukseli. Musimy znaleźć przyjaciół i sojuszników w sobie nawzajem”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

usnews.com

Policja UK

Brytyjska policja. / Fot. publicdomainpictures.net

Zgodnie z wizją George Orwella z książki “Rok 1984”, gdzie Wyspy Brytyjskie przekształcają się w totalitarną utopię, gdzie karze się choćby za myślozbrodnię, władze Wielkiej Brytanii postanowiły zacząć karać za myślozbrodnię aborcyjną. Strefa cenzury lub “strefa buforowa” jest egzekwowana od 13 października 2022 roku. Strefa została wprowadzona przez władze lokalne za pomocą Public Spaces Protection Order (PSPO), który penalizuje angażowanie się w “akt” lub nawet “próbę aktu” “aprobaty/dezaprobaty, w odniesieniu do kwestii związanych z usługami aborcyjnymi, za pomocą jakichkolwiek środków. Obejmuje to, ale nie jest ograniczone do środków graficznych, słownych lub pisemnych, modlitwy lub doradztwa” w obszarze otaczającym ośrodek aborcyjny. PSPO zakazuje ponadto aktów religijnych, w tym czytania Pisma Świętego. Parlamentarzyści w Wielkiej Brytanii przedstawili propozycję stworzenia podobnych stref w pobliżu klinik aborcyjnych w całej Anglii i Walii. Czy w przyszłości kara za myślozbrodnię zostanie rozszerzona na inne tematy?

“Nigdy nie wyobrażałem sobie, że mogę ryzykować karę za cichą modlitwę” – powiedział Adam Smith-Connor, jak podaje wspierająca go grupa prawna Alliance Defending Freedom UK.

Smith-Connor podszedł do placówki aborcyjnej British Pregnancy Advisory Service w Bournemouth, w położonym na południowym zachodzie Anglii hrabstwie Dorset. Chciał pomodlić się za swojego nienarodzonego syna, który zmarł w wyniku aborcji, którą pomógł przeprowadzić w podobnej placówce ponad dwie dekady temu.

Smith-Connor stał w milczeniu tyłem do kliniki, aby uszanować prywatność personelu i odwiedzających, jak podaje Alliance Defending Freedom UK. Funkcjonariusze bezpieczeństwa środowiskowego zapytali o to, co robi, a Smith-Connor odpowiedział: ” Modlę się za mojego syna, który nie żyje”.

Jeremiah Igunnubole, radca prawny Alliance Defending Freedom UK, sprzeciwił się działaniom przeciwko Smith-Connorowi.

“Nikt nie powinien być karany za to, w co wierzy – zwłaszcza nie wtedy, gdy wyraża to przekonanie po cichu, w zaciszu własnego umysłu” – powiedział Igunnubole.

Adwokat porównał sprawę do przypadku Isabel Vaughan-Spruce, która została aresztowana w Birmingham 6 grudnia 2022 roku za to, że stała i modliła się w ciszy przed placówką aborcyjną, która w tym czasie była zamknięta.

Podobnie jak ona, powiedział Igunnubole, O’Connor-Smith “może teraz stanąć przed sądem za zebranie myśli i wzniesienie tych myśli do Boga w modlitwie, w strefie cenzury”. Szybkie rozprzestrzenianie się nakazów kryminalizujących takie osoby jak Adam i Isabel powinno być sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich, którzy cenią sobie wolność wypowiedzi – nawet wolność myśli – bez względu na ich poglądy na temat aborcji.”

“Dwadzieścia dwa lata temu zawiozłem moją byłą dziewczynę do placówki i zapłaciłem za jej aborcję. To był przełomowy moment w moim życiu” – powiedział Adam Smith-Connor. “Konsekwencje moich działań tego dnia powróciły, by zasmucić mnie wiele lat później, kiedy zdałem sobie sprawę, że straciłem mojego syna Jacoba przez aborcję, za którą zapłaciłem”.

Powiedział, że “modlił się do Boga za mojego syna Jacoba, za inne dzieci, które straciły życie w wyniku aborcji, za ich pogrążone w żałobie rodziny i za pracowników klinik aborcyjnych”.

“W przeszłości asystowałem przy aborcjach w szpitalu w ramach mojego wojskowego szkolenia medycznego, ale teraz modlę się za tych, którzy dokonują aborcji, ponieważ zdaję sobie sprawę, jak szkodliwa jest aborcja dla kobiet i rodzin, i że każde ludzkie życie jest cenne – bez względu na to, jak małe” – powiedział. “Przede wszystkim jestem poruszony do modlitwy z powodu tego, co stało się z moim synem, Jacobem”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

stronazycia.pl, lifenews.com, catholicnewsagency.com

Polska flaga

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. pixabay.com CC0 Public Domain

Zderzenie z rzeczywistością

Wojna na Ukrainie była szokiem poznawczym, przywracającym rozumienie rzeczywistości zasłoniętej konstrukcjami ideologii liberalnej. Koncept „końca historii” głoszący ostateczny triumf tej ideologii, choć nie przystawał do rzeczywistości, to jednak zawładnął umysłami  tych wszystkich, którzy poznanie zastąpili konstruowaniem rzeczywistości z własnych wyobrażeń. Ale rzeczywistość ma to do siebie, że nawet jeżeli się ją unieważni w dyskursie publicznym, to wcześniej czy później uderzy ze zdwojoną siłą. I tak też jest z wojną na Ukrainie. W świetle jej doświadczenia i perspektyw które ze sobą niesie, wszelka polityka  oparta, na konstruktywizmie, przynajmniej na czas konfliktu, którego początku jesteśmy właśnie świadkami musi zostać wysłana do lamusa. Ideologia liberalna ze swoim bagażem pojęć, okazała się zupełnie nieprzydatna do rozpoznania narastających zagrożeń. Świat  wkroczył w długotrwały okres niestabilności, chaosu, rywalizacji mocarstw, konfliktów i wojen. Weszliśmy w nowy okres „wojny trzydziestoletniej” toczącej się w gospodarce, technologii, energetyce, kosmosie, a także na polach bitewnych. Ten konflikt kładzie kres dotychczasowemu systemowi międzynarodowemu i będzie okresem wykuwania nowego systemu, o którym dziś można jedynie powiedzieć, że będzie inny od poprzedniego. Tak jak system jałtański był radykalnie inny od systemu wersalskiego, czy ten ostatni od systemu wiedeńskiego. Jedno jest pewne, że tam, gdzie toczy się walka o przyszłość świata i o przyszłość narodów i ich miejsca w nowym ładzie, często walka na śmierć i życie, koncepty ideologiczne definiujące świadomość elit politycznych nie będą miały żadnego istotnego znaczenia. Bo to jest konflikt nie o takie czy inne przekonania czy koncepty, a o miejsce do życia i prawo do rozwoju.  Jest to także konflikt o hegemonię największych mocarstw, a dla nas o bezpieczeństwo i życie w wolności.

Otóż wojna przywraca rzeczywistości jej pierwotne znaczenie. Jest ona podstawowym sprawdzianem bytu. Rozróżnia to co istnieje i co jest istotne, od tego, co nie istnieje, albo nie jest istotne. Otóż wojna przywraca rzeczywiste znaczeniu narodom. Bo narody, to wspólnoty rzeczywiste, istniejące, wspólnoty, w których urzeczywistnia się nasze człowieczeństwo, decydujące o tym, kim jesteśmy. Bez nich bylibyśmy barbarzyńcami, skamielinami na wczesnym rozwoju naszego człowieczeństwa. Im bardziej jest naród dojrzały, rozwinięty kulturowo, tym silniej określa naszą tożsamość. Ale tym bardziej potrzebuje wolności i bezpieczeństwa do dalszego rozwoju i wzbogacania naszej kultury, Dlatego potrzebuje bezpiecznych ram, które zagwarantują mu bezpieczeństwo i rozwój. Tymi ramami jest państwo narodowe. To właśnie państwo narodowe zabezpiecza wolność  i jest forum na którym przejawia się wola narodu. Jest gwarantem tego, że naród jest bytem osobowym, czyli w płaszczyźnie doczesnej, podobnie jak osoba ludzka,  jest bytem najwyższym, który nie może być ubezwłasnowolniony przez instytucje szersze, ideologiczne  czy globalne. Podmiotowość państwa, jego suwerenność jest granicą, wszelkich możliwych konstelacji ponadnarodowych. Wszystkie one muszą mieć służebny, a nie nadrzędny status wobec państwa narodowego. Bo to naród jest podmiotem historii, a instytucje ponadnarodowe, są tworami sztucznymi, które nie mogą być używane do pozbawiania podmiotowości narodowej. W tym sensie nadrzędność instytucji międzynarodowych, nadrzędność np. prawa międzynarodowego nad prawem krajowym jest formą narodowego ubezwłasnowolniania narodów, a czasami prowadzi wprost do ich zniewolenia przez mocarstwa dążące do dominacji.  Nie przeczy to różnorakiej formie międzynarodowej współpracy wyrażającej się w międzynarodowych umowach, pod warunkiem, że są one zgodne z prawem konstytucyjnym państw  i wyrokami narodowych sądów konstytucyjnych. To właśnie nadrzędność konstytucji i  wyroków narodowych sądów konstytucyjnych kontrolujących umowy międzynarodowe jest gwarancją narodowej podmiotowości i wolności obywatelskich. Instytucje międzynarodowe są instytucjami sztucznymi, których sens musi mieć charakter służebny wobec narodów, a nie być parawanem dla dominacji mocarstw.

Powrót do nacjonalizmu

Otóż wojna oznacza przede wszystkim powrót do nacjonalizmu, jako formy definiowania zarówno własnej tożsamości, jak i własnych interesów. Nacjonalizmu, rozumianego nie jako prądu ideologicznego, ale jako formy uznania narodu za podmiot historii określający  w niej nasze miejsce jako osób i jako wspólnoty, określający charakter naszej kultury i naszej tożsamości. A także uznający suwerenność narodową za fundamentalny warunek naszej jednostkowej i wspólnotowej wolności. Oznacza też konieczność samodzielnego definiowania swojego ja i swoich interesów. Tylko wspólnoty nie w pełni wykrystalizowane w swojej tożsamości kulturowej, niezdolne do definiowania swojej kultury i swoich interesów godzą się na definiowanie ich miejsca w historii i w systemie międzynarodowym przez innych. Są to społeczności zniewolone, o zatrzymanym czy zablokowanym rozwoju własnej kultury i niezdolne do samodzielnego definiowania własnych interesów. Państwo narodowe jest potrzebą zarówno moralną, kulturową, jak i życiową każdej rozwiniętej kulturowo wspólnoty. Jego erozja w systemach globalnych jest tylko parawanem dominacji państw, które w języku uniwersalnym skrywają własne egoistyczne interesy. I wojna zdziera ten parawan, ukazując w całej rozciągłości, rzeczywiste interesy i intencje poszczególnych państw i narodów. Podstawowym wymogiem nacjonalizmu jest samodzielne definiowanie zarówno własnej tożsamości, jak i własnych interesów. Nie dlatego, że nie mogą one być czasami zbieżne, czy nawet tożsame, ale w długiej perspektywie czasowej zawsze są one odmienne, a czasami nawet konfliktowe wobec innych państw i narodów. W tym sensie każdy naród samotnie definiuje swój los i swoją misję historyczną. Ta samotność gwarantuje bowiem jego podmiotowość i jest warunkiem jego wolności. Nasza tożsamość jest bowiem inna nawet niż tożsamość najbardziej pokrewnych nam narodów, bo jest tworem naszego unikalnego doświadczenia. Naszych dziejów, naszej walki, naszych myśli, modlitw i naszych działań. I nasze interesy z racji naszej historii, naszego położenia i naszej kultury są inne niż nawet  narodów z którymi wiążą nas węzły historii. A często są to doświadczenia i interesy konfliktowe. Konfliktów nie usuniemy z historii i z polityki. Są one  nie tylko wyrazem immanentnego zła w historii, ale także  odmiennego postrzegania siebie i swego w niej miejsca. Jest także wyrazem ludzkiej różnorodności i bogactwa naszej natury, która z racji swej ułomności nie jest w stanie unikać konfliktów. Dlatego nacjonalizm za gwaranta własnej podmiotowości i wolności uznaje przede wszystkim własny wysiłek dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa, wolności i możliwości rozwojowych. Nie wyklucza to współpracy szerszej pomiędzy narodami, ale nacisk kładzie na własny wysiłek i na własny wkład w obronie swojej wolności i swojego państwa. Człowiek wolny, tak samo jak wolny naród zawsze jest gotowy do walki w obronie własnej, własnej wspólnoty, wiary i wartości które definiują jego tożsamość. Militaryzm, który jest cechą immanentną nacjonalizmu wynika z jego umiłowania wolności. Wolny naród to naród uzbrojony zawsze gotowy do walki w obronie swojej wolności i wyznawanych wartości. Nacjonalizm nie odrzucając współpracy z innymi narodami, także w obronie wolności, kładzie przede wszystkim nacisk na własny wysiłek w zapewnieniu własnej wspólnocie bezpieczeństwa i możliwości rozwojowych. Rezygnacja z tej postawy, to zagrożenie uzależnienia własnej wolności od interesów czy widzimisię obcych. To możliwość skazania się na zależność i w konsekwencji na zniewolenie.

Wojna wyzwaniem dla narodu

Ale wojna jest wyzwaniem nie tylko dla polityki państwa jest przede wszystkim wyzwaniem dla narodu jako wspólnoty. I to nie tylko w wymiarze intelektualnym samodzielnego definiowania własnej przyszłości, czy systemu bezpieczeństwa. Jest przede wszystkim wyzwaniem moralnym. Bo tu tkwi największe zagrożenie. Dezintegracja patriotyzmu, osłabienie ducha poświęcenia dla wspólnoty, kryzys  tożsamości kulturowej, zapaść demograficzna i rozpad rodzin, erozja wartości, demoralizacja społeczna, wasalizacji myślenia politycznego, to wszystko prowadzi do rozkładu moralnego i kulturowego wspólnoty. Liberalizm atomizujące społeczeństwo, uderzając w tradycję, w spoistość rodziny,  wspólnotowy wymiar życia narodowego osłabia naród w sytuacji walki. Kreuje bowiem osobowości bez właściwości, o osłabionej tożsamości i o zanikających więziach wspólnotowych.  Liberalizm jest więc zagrożeniem nie tylko poprzez osłabianie woli walki, ale w sytuacji  wojny jest zagrożeniem dla narodowej wolności. Właśnie przezwyciężenie tego wieloaspektowego kryzysu moralnego i kulturowego, przezwyciężenie liberalizmu w życiu narodowym jest dziś najważniejszym wyzwaniem narodowym kulturowym i moralnym. Nasz naród wymiera i jest głęboko zdemoralizowany. To zjawiska rozkładowe, które zagrażają wprost jego egzystencji w długim trwaniu. To kryzys, który uderza w samo istnienie naszego narodu. Dlatego też jego przezwyciężenie, zlikwidowanie ośrodków  i sił szerzących jego rozkład jest najważniejszym wyzwaniem, bez którego zachowanie państwa i wolności obywatelskich nie będzie możliwe. To właśnie spójność społeczna, silna tożsamość narodowa, poczucie wspólnoty i jedność z jej celami, ze swoistą misją naszego narodu, narodowe ambicje i znaczenie narodowej misji w organizowaniu wyobraźni społecznej, wynika z  poczucia, że tak jak każdy z nas jest szczególną i niepowtarzalną wartością, tak szczególną i niepowtarzalną wartością jest nasz naród, który ma istotną rolę do odegrania w historii. To poczucie powinno nas jednoczyć i mobilizować do realizacji naszej narodowej misji. To także wyzwanie do naszego samodoskonalenia się, do rozwoju ambicji, cech i umiejętności które pozwalają na ich urzeczywistnienie,  powinno być wyznacznikiem narodowego samowychowania. Nacjonalizm jest bowiem budowa wspólnoty, w której każda osoba urzeczywistnia swoje możliwości i ambicje. I jest rezerwuarem sił moralnych zdolnych do przeciwstawienia się wszelkim zagrożeniom.

Wojna jest traumatycznym doświadczeniem ludzkości, ale wojna wyzwala nie tylko zło, wyzwala także miłość do własnego narodu i do własnych rodaków. Pozwala także zobaczyć rzeczywistość, taką jaka ona jest w swej istocie. Pozwala odróżnić prawdę od fałszu, a także dobro od zła. I tak jak ta wojna buduje wspólnotę narodu ukraińskiego, tak ta wojna może być pretekstem także do odrodzenia naszego narodu. Odpowiedzią bowiem na wyzwania wojenne jest nacjonalizm. Ale nie nacjonalizm podwórkowy, karmiący się fobiami wobec innych narodów, a nacjonalizm stawiający czoło wyzwaniom historii. Nacjonalizm oczyszczający i budujący wspólnotę narodową. Nacjonalizm narodowych ambicji i działań odpowiadających na miarę wyzwań. Dziś jest czas nacjonalizmu i tylko od nas zależy czy sprostamy jego wyzwaniu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wojsko USA

Wojsko USA / Fot. flickr.com/The U.S. Army

Minister spraw zagranicznych Finlandii Pekka Haavisto powiedział we wtorek, że potrzebna jest co najmniej kilkutygodniowa przerwa w rozmowach Finlandii i Szwecji z Turcją na temat ich oferty członkostwa we wspólnym NATO.

“Potrzebna jest przerwa, zanim wrócimy do trójstronnych rozmów i zobaczymy, gdzie jesteśmy, gdy opadnie kurz po obecnej sytuacji, więc nie należy jeszcze wyciągać żadnych wniosków” – powiedział Haavisto agencji Reuters.

Jego oświadczenie pojawiło się po tym, jak turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan powiedział, że zablokuje ofertę Szwecji w NATO po proteście przed turecką ambasadą w Sztokholmie, na którym szwedzkie i duńskie grupy skrajnej prawicy spaliły Koran.

“Ci, którzy pozwalają na takie bluźnierstwo przed naszą ambasadą, nie mogą dłużej oczekiwać naszego poparcia dla ich członkostwa w NATO” – powiedział Erdogan w przemówieniu po poniedziałkowym posiedzeniu rządu.

Tureccy politycy zarówno z bloku rządzącego, jak i opozycyjnego skrytykowali Szwecję, a tureccy protestujący oblegali w weekend konsulat generalny Szwecji w Stambule.

Impas między Szwecją a Turcją zmusił również Finlandię do zastanowienia się, czy powinna kontynuować swoją ofertę przystąpienia do zachodniego sojuszu wojskowego samodzielnie.

“Podstawową opcją” jest nadal jednoczesne wejście obu krajów do NATO, biorąc pod uwagę względy bezpieczeństwa obu narodów nordyckich, powiedział Haavisto we wtorek fińskiemu nadawcy publicznemu YLE.

Ale powiedział również: “Musimy teraz ocenić sytuację i zobaczyć, czy stało się coś, co mogłoby zablokować dostęp Szwecji do sojuszu w dłuższej perspektywie”.

Haavisto dodał jednak, że “jest zbyt wcześnie”, aby podjąć teraz decyzję.

Kraje mogą przystąpić do NATO tylko wtedy, gdy wszyscy jego członkowie jednogłośnie się na to zgodzą, co skutecznie daje Turcji prawo weta wobec ewentualnego rozszerzenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

balkaninsight.com

Prof. Jerzy Robert Nowak

Prof. Jerzy Robert Nowak / Fot. Media Narodowe

Wspaniali dowódcy powstania styczniowego

“Jestem od młodości zwolennikiem orientacji pro powstańczej, walczyłem z różnymi oportunistami negującymi sens powstań, a powstanie styczniowe było najpiękniejszym ze wszystkich. Mimo, że było walką przeważającym siłom carskim trwało, odnosiło zwycięstwa. Wspaniali generałowie jak Hauke – Bosak, dowódcy jak Sierakowski i przede wszystkim Romuald Traugutt, który dawał wzór nieugiętości” – mówił prof. Nowak.

Co spowodowało wybuch powstania?

“Przed wszystkim opóźnianie reform przez rząd carski. Gdyby na początku lat 60 poszedł na postulaty, realizację reform, to nie byłoby powstania. Car w czasie wizyty w Polsce do przedstawicieli Polaków powiedział – żadnych reform. Mieliśmy targowiczanina – margrabiego Wielopolskiego, bardzo inteligentnego polityka, który nie potrafił iść razem z narodem, i który organizował brankę do wojsk carskich, co spowodowało wybuch powstania” – dodawał historyk.

Wspólna historia

“Bardzo się cieszę, że 160. rocznica powstania została tak godnie uczczona przez władze polskie. Bardzo się cieszę, że nadano taki charakter tym obchodom. Trzeba dodać te , że jest to w czasie walki o wolność Ukrainy i przypomnę, że wśród powstańców wyróżnił się ukraiński oficer w armii carskiej Andrij Potiebia, który najpierw dokonał nieudanego zamachu na namiestnika carskiego, a potem zginął w Bitwie pod Pieskową Skałą. Jest on jednym ze wspólnych bohaterów naszych walk. Cieszę się, że te uroczystości ponownie cementują związki Polaków, Litwinów, Ukraińców i białoruskiej opozycji – narodów, które walczyły przeciw caratowi” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Papież Franciszek

Papież Franciszek / Fot. Wikipedia

Papież Franciszek skrytykował ustawy, które kryminalizują homoseksualizm jako “niesprawiedliwe”, mówiąc, że Bóg kocha wszystkie swoje dzieci takimi, jakimi są i wezwał katolickich biskupów, którzy popierają takie przepisy, do przyjęcia osób LGBTQ do Kościoła.

W 67 krajach lub systemach prawnych na całym świecie kryminalizowana jest zgodna z prawem aktywność seksualna osób tej samej płci, a 11 z nich przewiduje karę śmierci – podaje organizacja Human Dignity Trust, która działa na rzecz zniesienia takich przepisów.

Ogłaszając takie prawa “niesprawiedliwymi”, papież Franciszek powiedział, że Kościół katolicki może i powinien działać na rzecz ich zniesienia. “Musi to zrobić. Musi to zrobić” – stwierdził.

Franciszek zacytował Katechizm Kościoła Katolickiego mówiąc, że geje muszą być mile widziani i szanowani, nie powinni być marginalizowani ani dyskryminowani.

“Wszyscy jesteśmy dziećmi Boga, a Bóg kocha nas takimi, jakimi jesteśmy i za siłę, z jaką każdy z nas walczy o swoją godność” – powiedział papież Franciszek, rozmawiając z AP w Watykanie.

“Bycie homoseksualistą nie jest przestępstwem” – podkreślił. “To nie jest przestępstwo. Tak, ale to jest grzech. Dobrze, ale najpierw rozróżnijmy grzech od przestępstwa”.

“Grzechem jest również brak dobroczynności wobec siebie” – dodał.

Nauka katolicka utrzymuje, że podczas gdy geje muszą być traktowani z szacunkiem, akty homoseksualne są “wewnętrznie nieuporządkowane”.

Papież Franciszek był krytykowany przez środowiska lewicowe za dekret watykańskiego biura doktrynalnego z 2021 roku, że Kościół nie może błogosławić związków osób tej samej płci “ponieważ Bóg nie może błogosławić grzechu”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

usnews.com, washingtonpost.com