Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Spencer Davis/Unsplash

Dane dotyczące szczepień przeciwko COVID-19 amerykańskiego Centrum Prewencji i Kontroli Chorób sugerują, że u seniorów zaszczepionych biwalentną szczepionką Pfizera stwierdzono więcej przypadków udaru mózgu.

Chodzi o dwuskładnikową szczepionkę koncernu Pfizer i niemieckiej firmy BioNTech wyprodukowanej w technologii mRNA. Miała ona chronić lepiej przed nowymi odmianami wirusa SARS-COV-2. Była ona stosowana jako tzw. booster, czyli dawka przypominająca, podawana po pierwszym szczepieniu.

Z wstępnych danych CDC wynika, że w grupie osób w wieku co najmniej 65 lat zaszczepionych dwuskładnikową szczepionką Pfizera w okresie 21 dni po jej podaniu stwierdzono więcej przypadków niedokrwiennego udaru mózgu.

Jak na razie stwierdzono jedynie, że zachorowań u ludzi starszych jest więcej niż u w grupie osób w wieku 22-44 lat również zaszczepionych tym samym preparatem. U seniorów częściej występują udary mózgu, podobnie jak inne schorzenia, aniżeli u osób w średnim wieku i młodszych.

Czytaj więcej: Austria domaga się ostrzejszej polityki migracyjnej UE, łatwiejszych deportacji

Udary mózgu po boosterze

Pfizer wraz z firmą BioNTech zapewniają w opublikowanym oświadczeniu, że wiedzą o doniesieniach sugerujących potencjalne występowanie udarów mózgu po podaniu szczepionki dwuskładnikowej przeciwko COVID-19 wśród osób w wieku co najmniej 65 lat. Jak narazie, eksperci wykluczają powiązanie ze schorzeniami.

Z danych przedstawionych przez CDC wynika, że wśród 550 tys. osób w wieku co najmniej 65 lat, które zaszczepiono preparatem dwuskładnikowym Pfizera, udar mózgu w okresie trzech tygodniu po jego podaniu stwierdzono u 130 osób. Warto jednak zaznaczyć, że nie dochodziło tutaj do przypadków zgonu.

FDA zawraca uwagę, że jeśli chodzi o podobną szczepionkę w technologii mRNA innej amerykańskiej firmy Moderna nie zauważono wzrostu przypadków udarów mózgu po zaszczepieniu. Wymaga to dalszych badań, jednak rekomendacje dotyczące tych szczepień nie zostają zmienione

– informuje amerykańska Agencja Żywności i Leków.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Pixabay

Komisja Europejska wystosowała do Polski dodatkowe wezwanie do usunięcia uchybienia przeciwko unijnemu prawu odnośnie zwalczania rasizmu i ksenofobii.

Decyzja ramowa w sprawie zwalczania rasizmu i ksenofobii za pomocą środków prawno-karnych ma na celu zagwarantowanie, aby poważne przejawy rasizmu i ksenofobii, takie jak publiczne nawoływanie do przemocy lub nienawiści, podlegały skutecznym, proporcjonalnym i odstraszającym sankcjom karnym w całej Unii Europejskiej. Komisja wystosowała dziś dodatkowe wezwania do usunięcia uchybienia

– czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej.

Dodatkowe wezwanie trafiło także, prócz Polski, do Estonii i Finlandii.

W tym celu Komisja podjęła decyzję o wystosowaniu do trzech wskazanych państw członkowskich dodatkowych wezwań do usunięcia uchybienia. Wspomniane trzy państwa członkowskie mają teraz dwa miesiące na udzielenie Komisji odpowiedzi na to wezwanie. W przeciwnym razie Komisja może podjąć decyzję o skierowaniu do tych państw członkowskich uzasadnionej opinii.

Czytaj więcej: Węgry: Opozycja z szerokim strumieniem dotacji zagranicznych?

Ochrona dzieci w sporach granicznych

Komisja Europejska wezwała Polskę ponadto do usunięcia uchybienia w związku z niezapewnieniem ochrony dzieci w transgranicznych postępowaniach z zakresu prawa rodzinnego.

Komisja Europejska wystosowała dziś do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia w związku z niedopełnieniem obowiązków wynikających z. Rozporządzenie to ma na celu ochronę dzieci w kontekście transgranicznych sporów dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej i przypadków uprowadzenia dziecka

– podano w oświadczeniu.

Ta sprawa uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego dotyczy niezgodności polskiego prawa z rozporządzeniem Bruksela II bis, a konkretnie przepisami w zakresie wykonywania orzeczeń lub wyroków, w których zarządzono powrót uprowadzonych dzieci do miejsca zwykłego pobytu.

Komisja uważa, że organy polskie w sposób systematyczny i uporczywy nie wykonują szybko i skutecznie orzeczeń nakazujących powrót uprowadzonych dzieci do innych państw członkowskich UE

– wyjaśniła Komisja Europejska.

Polska ma teraz dwa miesiące na udzielenie Komisji odpowiedzi na wezwanie do usunięcia uchybienia i wprowadzenie niezbędnych środków w celu usunięcia stwierdzonego przez Komisję naruszenia prawa Unii. W przeciwnym razie Komisja może podjąć decyzję o przesłaniu uzasadnionej opinii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

isbnews.pl, dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

Dwoje aborcjonistów z Florydy może mieć poważne kłopoty. 27-letni Caleb Freestone i 23-letnia Amber Smith-Stewart zostali postawieni w stan oskarżenia

Obojgu oskarżonym zarzuca się, że naruszyli ustawę FACE. Chodzi o stosowanie groźby użycia siły „w celu zastraszenia i ingerencji w pracę kadry ośrodka dostarczającego usług z zakresu zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego

– czytamy na stronie “pch24.pl”.

Właśnie to prawo często jest stosowane przeciwko pro-liferom, którzy protestują przed klinikami aborcyjnymi.

Ława przysięgłych otrzymała dowody, które przedstawiały nienawistne hasła i groźby zamieszczone na budynkach organizacji pro-life. Ponadto akty oskarżenia posiadają inne materiały, odnośnie aktów wandalizmu dokonywanych przez dwójkę zatrzymanych aborcjonistów.

Za atak m.in. na placówkę dla kobiet w ciąży Winter Haven czekać może ich nawet 12 lat więzienia. Za wspomniane czyny mogą być też ukarani trzema latami pozbawienia wolności w zawieszeniu lub grzywną (nawet w wysokości 350 tysięcy dolarów).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

marsz.info, psch24.pl

/ Fot. Twitter

  • Złoty posąg wyłaniającej się z różowego lotosu nagiej kobiety, z warkoczami uformowanymi w rogi i sędziowskim kołnierzem.
  • Zdaniem autorki “dzieła” Shahzia Sikander, posąg ma charakteryzować opór wobec życia i środowisk pro-life.
  • Instalacja umieszczona na dachu nowojorskiego sądu jest również hołdem wobec proaborcjonistycznej sędzi Sądu Najwyższego Ruth Bader Ginsburg.
  • Zobacz także: USA gotowe do obrony sojuszników. Kirby: “Mamy wystarczający potencjał”

Złoty idol kobiety-prawodawcy ma 2,5 m wysokości, umieszczony został na szczycie nowojorskiego sądu. To hołd oddany Ruth Bader Ginsburg, amerykańskiej proaborcyjnej prawniczce, będącej sędzią Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w latach 1993–2020.

Jak podaje portal Lifenews, takie przedstawienie wprost odnosi się do satanistycznych wyobrażeń szatana i wskazuje na tzw. religię aborcyjnych aktywistów, którzy bronią masowej rzezi dzieci w łonach matek. 

Autorka posągu, Shahzia Sikander przyznaje, że wraz ze śmiercią Ginsburg i obaleniem Roe v. Wade, nastąpiła porażka w postępie konstytucyjnych praw kobiet. Rzeźba złotego cielca została nazwana „NOW”, ponieważ jak motywuje Sikander możliwość dokonania aborcji przez kobiety jest zagrożona „TERAZ”.

Statua nie będzie stałym elementem budynku sądu. W czerwcu pojawi się także w Houston.

Czytaj więcej: ETPC w Hadze. Trybunał zajmie się skargą Holandii

Krwiożercze prawo aborcyjne w Nowym Jorku

W Nowym Jorku prawo zezwala na zabijanie nienarodzonych z jakiegokolwiek powodu w zasadzie aż do urodzenia. Liczba dokonanych w Nowym Jorku aborcji często przewyższa liczbę urodzeń w społeczności afroamerykańskiej. Mimo tych ponurych faktów, przywódcy Demokratów miasta i stanu naciskają na jeszcze większe upowszechnianie aborcji. Ponadto, burmistrz Nowego Jorku, Eric Adams, poinformował, że w czterech publicznych klinikach miasta za darmo będzie można otrzymać dostęp do tzw. aborcji farmakologicznej.  Działania władz tego miasta nastawione na zabijanie nienarodzonych sfinansowane zostaną z funduszu służb zdrowia seksualnego. Pochłoną 1,2 miliona dolarów.

Działalność proaborcyjnych polityków i aborcyjnych aktywistów często ma podłoże satanistyczne. Nieraz deklarują, że będą walczyć jak diabli o to, by zabijanie nienarodzonych dzieci było legalne. A podczas proaborcyjnych protestów wznoszą się m.in. okrzyki “Hail, Satan!”. Co więcej, w ostatnich latach, to właśnie grupa The Satanic Temple złożyła liczne pozwy kwestionujące prawo chroniące życie nienarodzonych dzieci, domagając się aborcji jako religijnego rytuału.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

lifenews.com, nytimes.com, radiomaryja.pl, marsz.info

Seniorzy z 14 emeryturą

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Minister rodziny i polityki społecznej, Marlena Malag, przypomniała, że waloryzacja świadczeń emerytalnych będzie kwotowo-procentowa.
  • Minimalna emerytura będzie wynosiła od 12 marca 1588 zł.
  • Wpływ na renty i emerytury będzie miał również m.in. wskaźnik średniorocznej inflacji za 2022 rok.
  • Zobacz także: Broncel: Dobre informacje dla Ukraińców [NASZ WYWIAD]

Minister rodziny i polityki społecznej, Marlena Malag, przypomniała, że waloryzacja świadczeń emerytalnych będzie kwotowo-procentowa. Szefowa resortu podkreśliła, że gwarantowane jest 250 zł. Wpływ na renty i emerytury będzie miał również m.in. wskaźnik średniorocznej inflacji za 2022 rok.

Wskaźnik procentowy jest uzależniony od średniorocznej inflacji za rok 2022. Już dzisiaj wiemy, że będzie to ok. 15 proc., ale czekamy jeszcze na wskaźnik związany z przeciętnym wzrostem wynagrodzenia. Od 1 marca na pewno będzie waloryzacja kwotowo-procentowa. Koszty tych środków, które trafią dla naszych seniorów, to będzie ponad 40 mld złotych. Minimalna emerytura będzie wynosiła od 12 marca 1588 zł

– poinformowała minister rodziny Marlena Maląg.

Minister Marlena Maląg dodała, że seniorzy otrzymają trzynastą i czternastą emeryturę. Rząd pracuje nad ustawą ws. kolejnego, dodatkowego świadczenia.

Szefowa resortu rodziny wyraziła przekonanie, że projekt ustawy w sprawie tzw. czternastki będzie przedstawiony w pierwszym kwartale tego roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Donald-Trump-NRA

Donald Trump podczas konferencji NRA. / Fot. Wikimedia Commons

  • W czerwcu 2021 roku Facebook zawiesił konto Donalda Trumpa na dwa lata za rzekome naruszanie zasad platformy.
  • Teraz władze Mata, zapowiedziały, że po analizie przebiegu wyborów w Stanach Zjednoczonych, zdecydowano się wykonać taki ruch.
  • Dyrektor ds. stosunków międzynarodowych Nick Clegg zagroził jednak, że odwieszenie konta było zagrożone.
  • Zobacz także: ETPC w Hadze. Trybunał zajmie się skargą Holandii

W czerwcu 2021 roku Facebook zawiesił konto Donalda Trumpa na dwa lata. Jako pretekst do ocenzurowania polityka wskazano poważne naruszenie zasad platformy. Wcześniej konto ówczesnego prezydenta USA zablokował także Twitter. Decyzje te zapadły po wpisach Donalda Trumpa w czasie zamieszek na Kapitolu, które stały się w narracji amerykańskiego establishmentu bezpośrednim pretekstem do zastosowania cenzury.

W najbliższych tygodniach były prezydent Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie będzie mógł ponownie uruchomić swoją aktywność na Facebooku. Taką informację przekazał w środę właściciel tego serwisu społecznościowego, spółka Meta. Powrót Trumpa na Facebooka, a także Instagrama ma nastąpić na przestrzeni kilku najbliższych tygodni.

Przypomnijmy w tym kontekście, że Trump zapowiedział start w wyborach prezydenckich w 2024 roku. Z sondaży wynika, że polityk wygra prawybory w Partii Republikańskiej.

Czytaj więcej: Hernik: Trudna sytuacja Bidena, trumpiści paraliżują prace [NASZ WYWIAD]

Tłumaczenie Meta

Władze Meta wskazują, że zawieszenie było nadzwyczajną decyzją, która zapadła w nadzwyczajnych okolicznościach.

Teraz, kiedy upłynął okres zawieszenia, pytanie nie brzmi, czy zdecydujemy się przywrócić konta pana Trumpa, ale czy wciąż utrzymują się takie nadzwyczajne okoliczności, że przedłużenie zawieszenia poza pierwotny dwuletni okres byłoby uzasadnione

– powiedział Nick Clegg.

Aby ocenić, czy poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, które istniało w styczniu 2021 roku, wystarczająco ustąpiło, oceniliśmy obecne środowisko zgodnie z naszym protokołem polityki kryzysowej, który obejmował spojrzenie na przebieg wyborów śródterminowych w USA w 2022 roku oraz oceny ekspertów dotyczące obecnego środowiska bezpieczeństwa

– dodał dyrektor ds. stosunków międzynarodowych w Meta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, foxnews.com

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W rozmowie z telewizją Sky News prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński powiedział, że spotkał się z Władimirem Putinem tuż przed inwazją.
  • Jego zdaniem Putin nie zamierza wycofać się z Ukrainy i zakończyć wojny.
  • Zełeński podkreślił, że rozmowy pokojowe z Rosją mogą się rozpocząć wyłącznie wtedy, gdy na Kremlu nie będzie już przebywał Putin.
  • Zobacz także: Austria domaga się ostrzejszej polityki migracyjnej UE, łatwiejszych deportacji

W rozmowie z telewizją Sky News prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński powiedział, że spotkał się z Władimirem Putinem tuż przed inwazją. Jego zdaniem, już wtedy prezydent Rosji planował pierwsze ataki na Ukrainę, jednocześnie kłamiąc i mówiąc o pokoju.

Nie jestem tym zainteresowany. Nie interesują mnie spotkania, nie interesują mnie rozmowy. Dlaczego? Ponieważ mieliśmy spotkanie z nim w formacie normandzkim, to było przed inwazją na pełną skalę. Widziałem człowieka, który mówił jedno, a potem robił drugie

– wyjaśnił prezydent Ukrainy.

Nie mogę zrozumieć – to jego decyzje czy kogoś innego? Więc po co się spotykać, podawać rękę? Nie jestem zainteresowany. Żeby porozmawiać? Naprawdę nie rozumiem, kto podejmuje decyzje w Rosji. Kim on jest teraz? Po inwazji na pełną skalę dla mnie jest nikim, nikim

– dodał Wołodymyr Zełeński.

Czytaj więcej: Węgierska federacja piłkarska zakazuje używania flag i szalików “Wielkich Węgier”

Putin nie chce negocjacji?

Jego zdaniem, Putin nie chce negocjacji, ponieważ nie chce pokoju, a Ukraina to dla niego tylko pierwszy krok.

Jestem przekonany, że on prowadzi wielką wojnę. I teraz, gdy cały świat pomaga Ukrainie, on o tym nie myśli. On myśli: +Cóż, teraz na Ukrainie się nie udaje, ale poczekamy… świat nie pozostanie zjednoczony, zmęczą się, a ja ruszę dalej+ Ale po Ukrainie, jeśli nie wytrzymamy, będą dalsze kroki, będą inne kraje. Myślę, że damy radę, dostaniemy wsparcie i zwyciężymy

– przekonywał ukraiński przywódca.

Ponadto Zełeński podkreślił, że rozmowy pokojowe z Rosją mogą się rozpocząć wyłącznie wtedy, gdy na Kremlu nie będzie już przebywał Putin.

Gdy mieli ogromne straty, mówili, że chcą pokoju. To jest kłamstwo. Widzieliśmy, jak mówili, że chcą pokoju, a potem uderzali pociskami w nocy. Mamy nadzieję, że gdy Rosja wycofa wojska na swoje terytorium, to przyzna się do swoich wielkich błędów i w Federacji Rosyjskiej powstanie nowy rząd. Jesteśmy sąsiadami. Dopiero wtedy będziemy rozwiązywać tę sytuację. Wtedy, prawdopodobnie, rozmowy będą możliwe

– podkreślił Zełeński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

rzecznik Pentagonu

Rzecznik Pentagonu John Kirby / fot. youtube/ PBS NewsHour

  • Rzecznik amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa John Kirby, zapewnił o gotowości Stanów Zjednoczonych.
  • Wyjaśnił on również, że Władimir Putin nie planuje zaatakować krajów NATO.
  • Podkreślił natomiast, że USA są w stanie wypełnić zobowiązania w ramach art. 5 sojuszu.
  • Zobacz także: Węgry: Opozycja z szerokim strumieniem dotacji zagranicznych?

Rzecznik amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa John Kirby wystąpił podczas konferencji prasowej. Odpowiedział na pytanie, czy Stany Zjednoczone i Sojusz Północnoatlantycki czują się na sile, by poradzić sobie z ewentualną eskalacją konfliktu przez Rosję. W tym miejscu przedstawiciel Białego Domu uspokoił, że do tej pory nie zaobserwowano żadnych oznak tego, że Władimir Putin planuje zaatakować NATO.

Czytaj więcej: Rosyjski ambasador wściekły na USA. “Amerykańskie czołgi zostaną zniszczone”

USA gotowe do obrony

John Kirby zapewnił, że Stany Zjednoczone mają wystarczający, aby wypełnić zobowiązania w ramach art. 5 NATO.

Mamy wystarczający potencjał, wolę, wiedzę, liczbę żołnierzy i zasoby aby wypełnić nasze zobowiązania wynikające z Art. 5 wobec sojuszników z NATO

– powiedział John Kirby.

Przedstawiciel Białego Domu nie ukrywał, że wciąż należy mieć się na baczności, ponieważ armia rosyjska nadal jest groźna.

Przypomnijmy, że prezydent Biden zdecydował o dostarczeniu dla Ukrainy 31 czołgów Abrams. Wielu ekspertów obawia się, że może to jedynie nasilić gniew Rosji. Wcześniej niemiecki kanclerz ogłosił, że Berlin przekaże dla okupowanego kraju 14 czołgów Leopard 2A6. Dzięki wsparciu krajów NATO na terytorium Ukrainy znajdzie się niedługo 3 tys. pojazdów opancerzonych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Flaga Węgier

Flaga Węgier / Fot. Archiwum

Jak informował Remix News w zeszłym roku, już 17 listopada ukazał się częściowy raport opisujący, w jaki sposób amerykańska organizacja pozarządowa Action for Democracy przekazała ponad 3 miliardy forintów węgierskiej lewicy w celu pokonania Orbána.

Kluczową postacią stojącą za amerykańską organizacją pozarządową jest Dávid Korányi, który wcześniej był głównym doradcą znanego lewicowego polityka na Węgrzech, Gergely’ego Karácsony’ego. Jednym z głównych beneficjentów Korányi’ego był ruch “Wszystko dla Węgier” Pétera Márki-Zay’a, nieudanego kandydata Węgier na premiera.

Nowe informacje Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego szczegółowo opisują, jak pierwsza transza pieniędzy została wysłana do węgierskiej opozycji w dniu rozpoczęcia wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Pieniądze płynęły jednak nie tylko na kampanie polityczne, ale także do sieci medialnych – ponad 1 mld forintów wysłano także do spółki Oraculum 2020 Ltd, która prowadzi lewicowy portal Ezalényeg.hu, znany ze szkalowania swoich celów. Lider Ezalényeg jest synem byłego socjalistycznego burmistrza Komló, Zoltána Pávy Jr. Organizacja pozarządowa Action for Democracy przekazała również prawie 150 mln HUF grupie DatAdat, która jest częściowo własnością Gordona Bajnai, który był również aktywny w kampanii Pétera Márki-Zaya w 2022 roku.

Márki-Zay w zeszłym roku w wywiadzie dał do zrozumienia, że sam był finansowany przez grupę DatAdat, która z kolei była finansowana z pieniędzy płynących z USA.

Stwierdził, że grupa DatAdat wysyłała wiadomości tekstowe do Węgrów podczas wyborów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Mur z drutu kolczastego

Mur z drutu kolczastego / Fot. Pixabay

W ostatnim oświadczeniu austriacki minister spraw wewnętrznych Erhard Karner powiedział, że powinno się zezwolić na wydalanie nielegalnych imigrantów na poziomie UE, nawet bez procedury azylowej.

Karner stwierdził, że dane pokazują, że coraz więcej Tunezyjczyków i Hindusów ubiega się o azyl w UE. Zaznaczył, że obywatele ci praktycznie nie mają szans na otrzymanie azylu, ale mają prawo do przeprowadzenia procedury.

W ostatnich miesiącach drastycznie wzrosła liczba osób ubiegających się o azyl. W 2022 roku w Austrii złożono prawie 60 tysięcy wniosków o azyl, co było trzykrotnie większą liczbą niż w 2021 roku. Jednak dodatkowym obciążeniem są dziesiątki tysięcy ukraińskich uchodźców, którzy nie mają obowiązku składania wniosków o azyl. Wiele miast mówi, że skończyły się możliwości zakwaterowania dla migrantów.

Nastroje antyimigracyjne pozostają w kraju wysokie, a obecnie najpopularniejsza w kraju jest Partia Wolności (FPÖ), która osiąga 28 procent głosów.

Obecny rząd koalicyjny Chrześcijańskich Demokratów (ÖVP) i Zielonych znajduje się pod coraz większą presją, aby zająć się kryzysem migracyjnym. Teraz minister spraw wewnętrznych prosi, by UE pozwoliła krajom na deportację tych, którzy wyraźnie nie kwalifikują się do otrzymania azylu – podaje węgierski portal informacyjny Mandiner.

“Ci, którzy nie mieliby szans na pozytywną decyzję, powinni być natychmiast wydaleni” – powiedział Karner.

W sumie w 2022 roku w UE złożono 923 tys. wniosków o azyl; procedura ta nie dotyczy jednak uchodźców wojennych z Ukrainy, którzy zgodnie z unijnymi przepisami są uznawani za prześladowanych.

Według najnowszych danych unijnej agencji granicznej Frontex w 2022 r. odnotowano ok. 330 tys. nielegalnych przekroczeń granicy z Unią Europejską, co jest najwyższym wynikiem od czasu kryzysu migracyjnego z 2016 r. i wzrostem o 64 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Ponad 80 procent zarejestrowanych nielegalnych migrantów stanowili dorośli mężczyźni.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news