Władimir Putin i Paulo Coelho

Władimir Putin i Paulo Coelho / Fot. kremlin.ru

Nachalnie promowany w Polsce, szerzący herezje Paulo Coelho w swoim wpisie na Twitterze stwierdził, że “kryzys na Ukrainie to wygodna wymówka dla rusofobów”. Głupoty wypisywane przez pisarza mają ogromną siłę oddziaływania, jego konto na ponad 15.000.000 obserwatorów.

Zobacz także: Nestle ugięło się pod presją publiczną. Częściowo zawiesza swoją działalność

Dziś wspiera Rosję, od dekad szerzy herezje

W artykule „Paulo Coelho – herezje w mistycznym wydaniu” opublikowanym na stronie „Krajski.com — Internetowa Gazeta Katolików” Mirosław Salwowski stwierdził, że „tym, czym ostatnio dla dzieci stały się przygody Harry’ego Pottera, tym są dla rzesz młodzieży i dorosłych powieści Coelho. Wychodzące spod jego pióra książki trafiają na czołówki bestsellerów, stając się dla naukowców przedmiotem socjologicznych i kulturoznawczych dyskusji, a dla milionów zwykłych czytelników skarbcem mądrości oraz rad, którymi należy kierować się w życiu. Paulo Coelho, jest dziś doradcą UNESCO, a w latach 1998 – 2004 był gościem specjalnym Światowego Szczytu Ekonomicznego w Davos”.

Z artykułu Mirosława Salwowskiego można się dowiedzieć, że dziś wspierający rosyjską propagandę Paulo Coelho „zafascynowany filozofią Crowleya, w końcu lat 60 […] przystąpił do grupy “Alternatywne społeczeństwo”, której celem było kontestowanie tradycyjnych cnót chrześcijańskich, promowanie okultyzmu i totalnej anarchii, a zwłaszcza zachwalanie libertynizmu seksualnego”. Dziś Coelho fałszywie „kreuje się na żarliwie katolickiego pisarza”, co niestety wielu naiwnych ludzi bierze na poważnie.

Banały przykrywką dla herezji

Zdaniem Mirosława Salwowskiego „prawdziwe niebezpieczeństwo kryjące się za tym sławnym brazylijskim pisarzem to fakt, iż w gąszczu banałów i ogólników czyhają, wrogie tradycyjnej doktrynie katolickiej, prawdziwe herezje, błędy, oraz bluźnierstwa, które Coelho propaguje za pośrednictwem książek i udzielanych przez siebie wywiadów”.

Według Salwowskiego, Coelho w swoich powieściach, sprzecznie z wiarą katolicką: promuje magie, subiektywne definiowanie Boga, neguje istnienie odrębnego od świata Boga, indyferentyzm religijny, odrzucenie dogmatów i moralności katolickiej (zawierającej uniwersalne normy moralne) na rzecz subiektywnego widzi misie w kwestiach moralnych, sakralizuje perwersje seksualne.

Informacje o toksycznej duchowo zawartości twórczości brazylijskiego pisarza można znaleźć w opublikowanym na łamach strony „Salwowski net” artykule „15 herezji i błędów Paulo Coelho”. Zdaniem autora tego artykułu Paulo Coelho „w swoich książkach i innych wypowiedziach przekazuje on rozliczne herezje oraz poważne błędy doktrynalne, które dla niepoznaki są skrywane pod szatą katolickiej i chrześcijańskiej terminologii”.

Promocja magii

Mirosław Salwowski w swojej książce z 2005 roku „Paulo Coelho – duchowy mistrz czy fałszywy prorok?” wskazał, że powieści brazylijskiego pisarza: promują magię i zawiera instrukcje rytuałów magicznych, promują posłuszeństwo demonom (rzekomym duchom opiekuńczym), zachęcają do zaprzyjaźnienia się z demonami, zawiera teorie o tym, że celem egzystencji człowieka jest stanie się bogiem, szerzy panteizm i agnostycyzm, neguje istnienie dobra i zła, bluźnierczo utożsamia Matkę Boską ze szkodliwą ideologią feminizmu, głosi, że kult Matki Boskiej to pożądana forma kultu bogini, neguje dziewictwo Matki Boskiej, szerzy indyferentyzm i synkretyzm religijny, głosi równość wszystkich religii, łączenie katolicyzmu z pogańskimi religiami, zbawienie wszystkich wyznawców religii, brak potrzeby nawrócenia, by osiągnąć zbawienie, neguje obiektywność norm moralnych, głosi odrzucenie moralności i kierowanie się emocjami, odrzucenie katolickiej moralności seksualnej,

Według tygodnika „Niedziela” (artykuł Wandy Olszewskiej „Coelho — mistrz czy fałszywy prorok”) Salwowski w swojej książce o brazylijskim pisarzu wskazał, że wypowiedzi Coelho to: „umiłowanie socjalizmu, czarnoksięstwo, zachwyt nad pogaństwem, wezwania kierowane do szatana, posunięta do skrajności obojętność religijna wymieszana z wyznaniowym synkretyzmem oraz agnostycyzmem, panteizm, ubóstwienie człowieka, relatywizm moralny, propagowanie rozwiązłości seksualnej, a także subtelne bluźnierstwa przeciw Jezusowi i Niepokalanej”.

Putin i Coelho

Wspieranie przez Paula Coelho rosyjskiej propagandy nie dziwi — pisarz był bowiem gościem Putina na Kremlu. Ze strony prezydenta Rosji Kremlin.ru można się dowiedzieć, że według Putina pisarstwo Coelho „jest bliskie sercom Rosjan”, zaś dla Coelho Rosja to „kraj silny i optymistyczny, kraj przepełniony emocjami tak bliskim”, Rosjanie to ludzie kochający literaturę i Putina, naród rosyjski włożył ogromny wkład „w rozwój literatury, baletu, malarstwa i wszelkiej sztuki”, sportu – „krajobrazu kulturowego współczesnego świata”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Zdaniem profesora Aleksandra Nalaskowskiego, specjalisty w dziedzinie pedagogiki, systemów edukacji, teoretyka i praktyka, działacza opozycji antykomunistycznej, dziś prześladowanego przez tęczową rewolucję autora wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk pracy „Bankructwo polskiej inteligencji” „tak jak kiedyś towarem była wiedza, tak teraz znakomicie sprzedaje się niewiedza”. Kiedyś z niewiedzą walczyły szkoły, dziś szkoły stały się przechowalnią dzieci.

Szkodliwość zdalnego nauczania

Według profesora Nalaskowskiego po dwóch latach zdalnego nauczania dalej nie ma „absolutnie żadnego spójnego standardu zdalnego nauczania”. Jedni nauczyciele przykładają się, by rzetelni zdalnie nauczać, inni zdalne nauczanie wykorzystują do olewania swoich obowiązków. Regułą w zdalnym nauczaniu jest „banalizacja i infantylizacja przekazywanych treści”. W trakcie zdalnego nauczania „nauczyciele mówią często z przesadą i udawaną życzliwością, a poziom wymagań wobec uczniów drastycznie się obniżył”. Zdalne nauczanie ukazało, że nauczyciele często nie potrafią tłumaczyć, i nie starają się tego robić.

W opinii profesora Nalaskowskiego zdalna forma nauczania sprawia, że proces dydaktyczny jest kiepski. Nauczyciele nie posiadają wiedzy, by wykorzystywać możliwości komputerów (Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zapewniło nauczycielom odpowiednich szkoleń). Uczniowie na prowincji nie mają dostępu do sprawnego internetu i sprzętu do komunikacji.

Z pracy profesora Nalaskowskiego można się dowiedzieć, że powszechnie uczniowie pozorują swoje uczestnictwo w lekcjach. Zdalne nauczanie pozwala uczniom na powszechne oszukiwanie. Dodatkowo wśród nauczycieli ma szerzyć się ogromna skala bezmyślności i bezideowości. Młodzi zaś nie widzą sensu nauki, bo pomimo braku wykształcenia można osiągnąć sukces życiowy.

Powszechna ignorancja

Czytelnicy pracy profesora Nalaskowskiego zapewne będą przerażeni tym, że młode pokolenie nie ma podstawowej wiedzy i absolutnie się tego nie wstydzi. Przyczyną jest to, że młodzi żyją w nihilistycznym świecie internetu, od którego są uzależnieni. Dla młodych internet stał się immanentną częścią życia, a szkoła anachronizmem absolutnie zbędnym.

Zdaniem profesora Nalaskowskiego konsekwencją zdalnego nauczania był katastrofalnie niski poziom edukacji. Podczas ostatnich matur maturzyści mieli mieć zerową wiedzę. Na maturze wymagana wiedza była na poziomie pierwszych klas szkoły podstawowej. Zdający maturę nie rozumieli najprostszych poleceń na teście. Pomimo niewielkich wymagań wyniki matur były kiepskie. Tak jak uczniowie szkół nie są zainteresowani nauką, tak i studenci nie są zainteresowani studiowaniem.

Według profesora Nalaskowskiego skutkiem zdalnego nauczania i bankructwa współczesnego szkolnictwa jest upowszechnianie się faktycznego analfabetyzmu i brak u młodych zdolności życia społecznego.

Patologie zdalnego studiowania

Patologiczne skutki zdalnej edukacji, w opinii profesora Nalaskowskiego, widać też i wśród studentów. Według danych z akademii medycznych zdawalność zdalnych egzaminów waha się od 95% do 100%, podczas gdy egzaminy w realu zdawało od 55% do 65%. Co musi świadczyć o powszechnych oszustwach i realnym braku wiedzy wśród przyszłych lekarzy.

Profesor Nalaskowski uważa, że elity upadek edukacji zaakceptowały. Coraz bardziej w elitach popularne jest przekonanie, że edukacja jest zbędna. Powszechnie postulowane jest obniżanie wymagań, zaprzestanie edukacji humanistycznej. Pedagodzy nie mają pozytywnego pomysłu na szkołę, potrafią tylko negować obecny model. W odpowiedzi na tę sytuację bogatsi i odpowiedzialni kształcą swoje dzieci na własną rękę.

W opinii profesora Nalaskowskiego niestety trzeba stwierdzić, że dotychczasowy obecny model szkoły jest anachroniczny, system edukacji nie działa, konstrukcja procesu nauczania jest wadliwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Flaga Unii Europejskiej

Flaga Unii Europejskiej / Fot. YouTube

Tymczasowe kryzysowe ramy prawne zostaną zmienione, tak by umożliwić firmom i innym sektorom elastyczniejsze działanie.

Państwa członkowskie będą mogły udzielać dotowanych gwarancji państwowych, aby zagwarantować, że banki będą nadal udzielać pożyczek wszystkim przedsiębiorstwom dotkniętym obecnym kryzysem, a także pożyczek publicznych i prywatnych z dopłatami do oprocentowania

– informuje Komisja Europejska na Twitterze.

Państwa członkowskie będą mogły częściowo rekompensować przedsiębiorstwom, w szczególności energochłonnym użytkownikom energii, dodatkowe koszty wynikające z wyjątkowego wzrostu cen gazu i energii elektrycznej

– dodaje KE.

Państwa członkowskie będą mogły ustanowić programy, w ramach których przedsiębiorstwom z sektora rolnictwa, rybołówstwa i akwakultury dotkniętym kryzysem będzie można przyznać do 35 tys. euro, a przedsiębiorstwom prowadzącym działalność w pozostałych sektorach – do 400 tys. euro

– pisze KE.

W tym krytycznym momencie Unia Europejska pozostaje solidarna z Ukrainą i jej obywatelami. Musimy przeciwstawić się tej okrutnej inwazji, gdyż chodzi tu też o naszą wolność. Sankcje wprowadzone przez UE i jej międzynarodowych partnerów dotkliwie odbijają się na rosyjskiej gospodarce

– powiedziała wiceprzewodnicząca wykonawcza Margrethe Vestager.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Gazociąg

Gazociąg / Fot. YouTube

UE rzuca propozycję wspólnego zakupu gazu, który miałby być zbierany w magazynach krajów wspólnoty. Celem jest zabezpieczenie państw unijnych, stabilność oraz zmniejszenie kosztów.

W związku z burzliwymi czasami Europa musi podjąć szybkie działania, aby zapewnić dostawy energii na następną zimę i doprowadzić do obniżenia wysokich rachunków za energię. Dzisiejsze propozycje to kolejny krok

– powiedziała komisarz do spraw energii Kadri Simson.

Komisja chce zobowiązać unijne kraje, by do listopada wypełniły gazem magazyny w co najmniej 80 proc. w ramach przygotowań do zimy i do ewentualnych kontrsankcji ze strony Rosji. W kolejnych latach ma to być 90 proc.

– podaje tvp.info.

Niektóre kraje UE mają stan zapełnienia nieprzekraczający jednej trzeciej magazynowej powierzchni. Niemcy dalej nie mają zapasów gazu, czerpią go z Gazpromu. A rosyjski monopolista w tym sezonie utrzymywał bardzo niskie rezerwy, co przyczyniło się do kryzysu gazowego.

W propozycjach Komisji jest zapisana również certyfikacja. Bruksela proponuje wspólne zakupy gazu, ale będą one dobrowolne i każdy kraj sam zdecyduje, czy do nich przystąpić- podaje tvp.info.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

KM pomoże w transporcie uchodźców

Ukraińcy uciekający z Kijowa / Fot. PAP/EPA/Roman Pilipey. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wielka Brytania to kolejny kraj po Polsce, który przyjmie ukraińskich uchodźców pod dachy prywatne.
  • Do Polski wjechało już ponad 2 miliony Ukraińców uciekających przed wojną.
  • Wielka Brytania już przygotowała szeroki plan pomocy i wsparcia dla uchodźców z Ukrainy.
  • Zobacz także: Ukraina. Nie żyje kolejny wysoki rangą rosyjski dowódca

Wielka Brytania przyjmie uchodźców z Ukrainy do prywatnych domów. Są takie deklaracje obywateli brytyjskich. Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii przygotowało już szczegółowy program pomocy dla uchodźców z Ukrainy.

Ponad 100 tys. rodzin w Wielkiej Brytanii zadeklarowało gotowość przyjęcia uchodźców pod własny dach. To dobrze, iż „polski model” wsparcia cudzoziemców przyjmują inne kraje. Choćby Wielka Brytania przygotowała bardzo szczegółowy program przyjęcia uchodźców

– poinformował w rozmowie z Bartłomiejem Graczakiem w Programie 3 Polskiego Radia Paweł Szefernaker..

Jesteśmy w kontakcie bilateralnym z Wielką Brytanią. Ponad 100 tys. rodzin w Wielkiej Brytanii zadeklarowało gotowość przyjęcia uchodźców, pod własny dach. To pokazuje, że pewnego rodzaju model Polski, który jako naród wspólnie wypracowali, w tej chwili ma także zastosowanie w innych państwach

– stwierdził w PR3 wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Rząd nie zgadza się na przymusową relokację uchodźców z Ukrainy w Europie. Polska prowadzi rozmowy z władzami innych państw w celu umożliwienia uchodźcom dobrowolnego wyjazdu z naszego kraju

– powiedział najnowszym wywiadzie Szefernaker.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nestle zawiesza sprzedaż w Rosji

Marki szwajcarskiej firmy Nestle / Fot. Twitter

  • W środę pod naciskiem protestów społecznych szwajcarski koncern Nestle ogłosiło, że częściowo zawiesza swoją działalność na rosyjskim rynku.
  • Firma poinformowała, że zapewni ona ograniczone dostawy m.in. pokarmu dla dzieci oraz specjalistycznych produktów odżywczych dla chorych.
  • Zawieszona została działalność poszczególnych marek jak KitKat, czy Nesquik.
  • Nestle przekazało także, że zatrudnia na Ukrainie 5,8 tys. pracowników oraz w ostatnim czasie dostarczono do tego kraju setki ton żywności.
  • Zobacz także: Uchodźcy znaleźli schronienie w ośrodku Straży Narodowej. Wkrótce będą kolejni

Szwajcarski koncern spożywczy ogłosił, że działalność w Rosji została ograniczona do zapewnienia dostaw np. pokarmu dla dzieci, czy specjalistycznych produktów odżywczych dla chorych. Natomiast została zawieszona działalność poszczególnych marek jak KitKat, czy Nesquik. Jednakże Nestle nie przekazało w oświadczeniu jakie konkretnie marki nie będą już dostępne na rosyjskim rynku.

Firma poinformowała też, że w przewidywalnej przyszłości nie spodziewa się uzyskać w Rosji jakikolwiek zysków, a w związku z tym także i płacić związanych z nimi podatków. Gdyby jakieś zyski zostały osiągnięte, trafią do organizacji, zajmujących się pomocą humanitarną.

Przedsiębiorstwo przypomniało, że na Ukrainie zatrudnia obecnie około 5,8 tys. pracowników. Od początku konfliktu, koncern miał również dostarczyć setki ton żywności, a także znaczącą pomoc finansową na wsparcie mieszkańców Ukrainy i uchodźców w sąsiednich państwach.

Agresja Rosji na Ukrainę trwa od 24 lutego. W związku z rosyjską napaścią na Ukrainę wiele państw i przedsiębiorstw na świecie nałożyło na Rosję sankcje gospodarcze i polityczne. Działalność w Rosji wstrzymały też liczne międzynarodowe koncerny – m.in. wydobywcze, samochodowe, odzieżowe.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Joe Biden podczas konferencji przed wylotem do Europy.

Joe Biden podczas konferencji przed wylotem do Europy. / Fot. PAP/EPA/SAMUEL CORUM / POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Kancelaria Prezydenta ujawnia, gdzie spotkają się prezydenci USA i Polski. Joe Biden wyląduje w Polsce już w piątek, a w sobotę spotka się z prezydentem Andrzejem dudą, gdzie “tematem rozmów będzie m.in. kryzys humanitarny wywołany przez rosyjską agresję na Ukrainie” – poinformował Biały Dom.

Przygotowaniom do tej wizyty służyła seria spotkań prezydenta Dudy z przywódcami: Rumunii, Bułgarii, Mołdawii, a także Turcji. – To wszystko ma na celu, żeby na rozmowie z prezydentem Bidenem mówić o konkretach, móc przekazać, jakie są oczekiwania poszczególnych państw

– powiedział minister i szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

Jestem przekonany, że prezydent Andrzej Duda będzie miał okazję omówić i z pierwszej ręki prezydentowi Bidenowi powiedzieć, jakie jest nasze rozumienie sytuacji. Tutaj chyba najważniejsze jest, aby sojusznicy tak istotni jak Polska i Stany Zjednoczone miały to samo rozumienie sytuacji. My mamy bardzo dobrą ekspertyzę i rozumienie tego, czego oczekuje strona ukraińska

– powiedział minister Kumoch.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ambasada Rosji w Warszawie.

Ambasada Rosji w Warszawie. / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: MEGA WYWIAD. Robert Bąkiewicz: „Zachowujemy się jak trzeba” [NASZ WYWIAD]

Piotr Motyka: Jak Pan ocenia decyzję polskich władz o wydaleniu 45 rosyjskich dyplomatów oskarżonych o szpiegostwo?

Jarosław Jakimczyk: Decyzję polskich władz o wydaleniu 45 dyplomatów z ambasady Rosji w Warszawie w związku z prowadzeniem przez nich działalności niezgodnej ze statusem dyplomatycznym uważam za słuszną i uzasadnioną. Powiem więcej: lepiej późno niż wcale biorąc pod uwagę ewentualną możliwość udziału niektórych pracowników rosyjskiej misji dyplomatycznej w Warszawie w gromadzeniu danych ułatwiających lokalizację transportów z bronią i sprzętem wojskowym dla Ukrainy czy grup ochotników do legionu cudzoziemskiego walczącego przeciwko rosyjskim najeźdźcom.

Potrzebę pilnego rozważenia radykalnego zmniejszenia personelu ambasady Rosji w Warszawie, który według ostatnich danych opublikowanych na stronie MSZ liczy 52 akredytowanych dyplomatów, nie licząc małżonków czy partnerów, które to osoby niejednokrotnie udzielają wsparcia w realizacji zadań wywiadowczych swym mężom/żonom itp., sygnalizowałem już 14 marca br., nazajutrz po ataku rakietowym na ukraińską bazę wojskową w Jaworowie nieopodal granicy z Polską, gdzie według doniesień świadków znajdować się mieli ochotnicy do legionu cudzoziemskiego. Jestem przekonany, że rezydentury wszystkich rosyjskich służb specjalnych działające w strukturze ambasady w Warszawie odgrywają istotną rolę w gromadzeniu danych, które mogą być następnie wykorzystywane do naprowadzania sił rosyjskich na cele na terenie Ukrainy. 

Piotr Motyka: Jakie mogę być reakcje odwetowe ze strony Federacji Rosyjskiej?

Jarosław Jakimczyk: Reakcją władz rosyjskich na wydalenie 45 dyplomatów akredytowanych przy ambasadzie Rosji w Warszawie będzie zapewne retorsja, która oznaczać będzie w tym wypadku wydalenie znacznej liczby dyplomatów akredytowanych przy Ambasadzie RP w Moskwie. Problem polega na tym, że w polskiej misji dyplomatycznej w Moskwie nie ma aż tylu dyplomatów, co jest dodatkowym argumentem przemawiającym za potrzebą zmniejszenia liczebności personelu dyplomatycznego Rosji w Warszawie.

Należy więc liczyć się z tym, że Rosjanie w odwecie wydalą także część pracowników konsulatów generalnych RP w Sankt Petersburgu, Kaliningradzie i Irkucku czy nawet agencji konsularnej w Smoleńsku, co będzie kolejnym dowodem na to, że Kreml nie jest zainteresowany deeskalacją napięć na linii Moskwa-Warszawa i dąży do przesilenia.

Piotr Motyka: Jakie jest prawdopodobieństwo zerwania stosunków dyplomatycznych między Polską a Rosją?

Jarosław Jakimczyk: Zerwanie stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Rosją może mieć miejsce w przypadku działań kinetycznych, podczas gdy do tej pory mamy do czynienia ze strony rosyjskiej w stosunku do Polski z działaniami wywiadowczymi (szpiegostwem) na dużą skalę oraz zmasowaną kampanią propagandową, która nosi znamiona operacji psychologicznej adresowanej zarówno do odbiorców wewnątrz Rosji, jak i do Polaków czy szerzej świata zachodniego.

Piotr Motyka: Serdecznie dziękuję za ciekawy wywiad, Bóg zapłać!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

Bunt na Kremlu

Kreml / Fot. YouTube

Nieznana osoba rzuciła podpaloną butelkę ze środkiem łatwopalnym w stronę muru Kremla.

Kreml to gród warowny na wzgórzu, na wschodnim brzegu rzeki Moskwy. Jego ogólna powierzchnia wynosi 28 hektarów. Jest to warownia z zabudowaniami książęcymi, cerkwiami i budynkami administracyjnymi. Kreml jest metonimem władzy centralnej w Rosji i siedzibą prezydenta Rosji Władimira Putina.

Uchodźcy z Ukrainy znaleźli schronienie w ośrodku Straży Narodowej w Otwocku.

Uchodźcy z Ukrainy znaleźli schronienie w ośrodku Straży Narodowej w Otwocku. / Fot. Twitter/Marcin Dobski

Pod koniec lutego Robert Bąkiewicz poinformował o gotowości przyjęcia uchodźców do ośrodka szkoleniowego Straży Narodowej w Otwocku. Obiektem swego czasu zainteresowała się telewizja TVN. Przygotowała materiał o “willi Bąkiewicza”. Obecnie jednak będąca w rękach amerykańskich stacja nabrała wody w usta.

POMAGAMY! Dziś w naszym ośrodku szkoleniowym w Otwocku przebywa około 40 uchodźców wojennych. W najbliższym czasie będzie nawet 55 osób. Niemal same kobiety i dzieci

– napisał na Facebooku Robert Bąkiewicz.

Sprawą zainteresował się z kolei polski portal Salon 24. Jak zapowiada dziennikarz tego medium, jutro ma się ukazać artykuł prezentujący aktualną sytuację w ośrodku w Otwocku. Informację zilustrowało zdjęcie Roberta Bąkiewicza z jednym z dzieci zakwaterowanych na miejscu.

“Faszysta” Robert Bąkiewicz przyjął do swojego ośrodka uchodźców z Ukrainy. Około 40 osób, a będą kolejne. Mają super warunki. Siedzę nad tekstem, jutro wam dam

– napisał Dobski na swoim Twitterowym profilu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com