Tuleya przywrócony do orzekania. “Od poniedziałku wracam do pracy”

Dodano   5
  LoadingDodaj do ulubionych!
Igor Tuleya

Igor Tuleya / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga wydał prawomocny wyrok o przywróceniu do orzekania sędziego Igora Tuleyę, zawieszonego w listopadzie 2020 roku przez nieuznawaną przez Sąd Najwyższy Izbę Dyscyplinarną.
  • W poniedziałek Sąd Okręgowy Warszawa-Praga postanowił przywrócić do czynnej funkcji zawieszonego sędziego Igora Tuleyę.
  • Należy przypomnieć, że został on w 2020 r. zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego.
  • Tuleya w rozmowie z mediami poinformował, że do pracy zamierza wrócić od najbliższego poniedziałku.
  • Wspomniał także, że spodziewa się blokady ze strony własnych przełożonych, powołując się na przypadki innych sędziów.
  • Zobacz także: Rzecznik rządu odpowiedział na pytanie, kiedy Polacy będą wreszcie mogli zdjąć maseczki

Orzeczenie o przywróceniu sędziego Tuleyi do pracy wydał w poniedziałek Sąd Okręgowy Warszawa-Praga. Sąd podjął tę decyzję w ramach tzw. zabezpieczenia, nakazując w niej Sądowi Okręgowemu w Warszawie dopuszczenie sędziego do wykonywania obowiązków służbowych na czas procesu dotyczącego pozwu o przywrócenie do pracy. Orzeczenie jest prawomocne, co wiąże się z przywróceniem do pracy sędziego zawieszonego przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego w 2020 r.

Kontrowersyjny sędzia wraca do pracy

W rozmowie z mediami sędzia Igor Tuleya przekazał, że wkrótce wróci do czynnej pracy, dodał także, że pisemne uzasadnienie warszawskiego sądu powinno zostać wydane do końca bieżącego tygodnia.

Dlatego myślę, że już w poniedziałek, z odpisem tego orzeczenia, będę meldował się w moim miejscu pracy

– zapowiedział Igor Tuleya.

Zwrócił przy tym uwagę, że orzeczenie sądu w sprawie przywrócenia go do pracy jest prawomocne i powinno być wykonane. Pomimo dopuszczenia do pracy przez warszawski sąd spodziewa się, że może on być blokowany przez własnych przełożonych.

Oczywiście liczę się z tym, że to orzeczenie nie będzie respektowane przez moich przełożonych. Podejrzewam, że może tu być analogiczna sytuacja jak z sędzią Pawłem Juszczyszynem i jego przełożonym sędzią Nawackim, który nie respektuje tych orzeczeń (…) Mamy wyrok sądu nie pierwszy, który niekoniecznie zostanie wykonany

– ocenił.

Zastrzegł jednak, że traktuje to orzeczenie jako wygraną bitwę o tzw. praworządność.

Ta walka o praworządność w naszym kraju trwa. Tu nie chodzi o to, żeby przywrócić do pracy Juszczyszyna, Tuleyę czy Gąciarka. Tu chodzi o to, żeby praworządność wróciła

– stwierdził sędzia Tuleya.

Wyraził przy tym zadowolenie i satysfakcję z decyzji stołecznego sądu.

Poczułem pozytywne emocje, przypływ energii i radość, ale to nie pierwszy taki stan podczas mojego odsunięcia od orzekania, więc jestem przygotowany na huśtawkę nastrojów

– dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvnwarszawa.pl

Subskrybuj
Powiadom o
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY