Marek Jakubiak

Marek Jakubiak / Fot. Youtube/Marek Jakubiak

“Silna Polska jest zagrożeniem dla bytu niemieckiego w Europie. To przeszkadza Putinowi, Scholzowi i Merkel. Wymyślają biznes plany, prowadzące do osłabienia Polski” – w mocnych słowach podkreślał rozgrywki na arenie brukselskiej były poseł.

W UE są równi i równiejsi?

“Niemcom wolno więcej. Partia Ludowa, mająca większość parlamentarną, decyduje kto zarządza Unią, obsadza komisarzy. Przewodniczącym tej partii jest Donald Tusk, to trzeba głośno mówić – tam rządzi Tusk” – grzmiał Jakubiak.

“Tusk jest przedstawicielem niemieckim w tej partii i tyle. Niemcy wybrali Tuska bo był w ich środowisku, pewny człowiek” – dodał.

Niemcy były przeciwne niepodległości Ukrainy i członkostwa Polski w NATO?

Niemiecki der Spiegel informuje o szokujących dokumentach, z których wynika, że Niemcy sprzeciwiali się członkostwu Polski w ramach NATO. “Niemcy nigdy nie byli naszymi przyjaciółmi. To jest gra interesów, wszyscy którzy mówią, że na Niemców można liczyć w zakresie obrony suwerenności Polski są w błędzie!” – mówił Marek Jakubiak.

Witold Repetowicz

Witold Repetowicz / Fot. You Tube

Czy Putin ryzykuje ewentualnym atakiem na Mołdawię? Czy taki ruch ze strony Federacji Rosyjskiej mógłby skutkować włączeniem Rumunii do tego konfliktu a tym samym całego Sojuszu Północnoatlantyckiego? “Nie do końca, bo jednak artykuł 5 odnosi się do kwestii terytorium, nie do ataku na obywateli. Mołdawia nie jest terytorium Rumunii. Dla Rumunii oczywiście taki atak byłby problemem, to nie ulega wątpliwości. Wzbudziłoby to duże emocje w Rumunii, dlatego dobrze by było, żeby zawczasu odstraszyć ten atak. Najbardziej prawdopodobną wersją jest zamach stanu, co jeszcze bardziej komplikowałoby odpowiedzi” – stwierdził gość Michała Jelonka.

Co oznacza upadek Mariupola?

Ostatnim środkiem oporu w Mariupolu jest fabryka Azowstal, co oznaczałby upadek Mariupola?

To kwestia symboliczna w tym momencie. Póki broni się Azowstal, który jest cierniem w boku Rosji, który będzie powodował, że rosyjska parada zwycięstwa 9 maja nie będzie miała w pełni słodkiego posmaku. Rosja tej wojny nie wygrywa i będzie tylko udawać, że wszystko jest okej. Strategicznego znaczenia upadek Azowstalu mieć nie będzie – dodał Repetowicz.

Rosyjskie siły słabną, to analiza analityków CNN, zgodzi się Pan z takim stanowiskiem? – pytał red. Jelonek.

Oczywiście, że tak. Rosjanie dzięki sankcjom mają ograniczone możliwości odbudowy swojego potencjału, ich odporność jest bardzo ograniczona. Druga strona dostaje wsparcie w postaci uzbrojenia. Rosja wciąż ma strategiczną inicjatywę, lecz można sądzić, że jest to kwestia czasu. Ukraińcy mogą przejąć inicjatywę i to oni będą nadawać ton wojnie – odpowiedział ekspert ds. bezpieczeństwa.

Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowski / Fot. Facebook

Zobacz także: Pierwsze podkopy pod murem na granicy z Białorusią

Nie znamy zbyt wiele szczegółów spotkania. Obaj panowie natomiast opublikowali po nim okolicznościowe wpisy.

Wspaniałe spotkanie z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim podczas jego podróży do Nowego Jorku w zeszłym tygodniu. Dziękuję za wszystko, co Warszawa i Polska robią dla Ukrainy – napisał Soros.

Z Alexandrem Sorosem z Open Society. Wspierają demokrację na całym świecie. Dziś to Ukraińcy walczą o swój europejski, demokratyczny sen. Musimy ich wspierać – także broniąc naszej demokracji i trzymając się wartości, dla których narażają swoje życie – napisał z kolei Trzaskowski.

Alexander Soros, oprócz tego, że jest wiceprezesem fundacji założonej przez swojego ojca, także m.in. w 2012 roku założył Fundację Alexandra Sorosa. Wedle własnych deklaracji zajmuje się ona „promowaniem sprawiedliwości społecznej i praw człowieka”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, tysol.pl

Londyn. Wielka Brytania

Londyn. Wielka Brytania / Fot. Pixabay

  • Minister biznesu Kwasi Kwarteng poinformował o nowych sankcjach Wielkiej Brytanii nałożonych na Rosję
  • Objęto nimi rosyjskie przedsiębiorstwa korzystające z usług doradczych m.in. w zakresie księgowości, czy zarządzania
  • Według brytyjskiego rządu, rosyjski przemysł uzależniony jest od usług profesjonalnych
  • Zobacz także: Kolejny pakiet sankcji. UE całkowicie rezygnuje z rosyjskiej ropy

Zakaz eksportu usług oznacza, że rosyjskie przedsiębiorstwa nie będą mogły korzystać z brytyjskiej pomocy m.in. w zakresie księgowości, doradztwa, zarządzania czy public relations. Stanowiły one do tej pory 10 proc. rosyjskiego importu w tych sektorach. Jak wskazuje brytyjski rząd, rosyjska produkcja przemysłowa i eksport w dużej mierze są uzależnione od zachodnich firm świadczących usługi profesjonalne.

Nasz eksport usług profesjonalnych jest niezwykle cenny dla wielu krajów i właśnie dlatego zamykamy Rosji dostęp do nich. Ograniczając dostęp Rosji do naszych światowej klasy konsultantów ds. zarządzania, księgowych i firm PR, zwiększamy presję ekonomiczną na Kreml, aby zmienił kurs

– oświadczył minister biznesu Kwasi Kwarteng.

Czytaj więcej: Rosjanie grożą NATO. Szojgu: “Każdy transport broni będzie zniszczony”

Brytyjskie sankcje na przedsiębiorstwa

Sankcjami objęto m.in. Wszechrosyjską Państwową Kompanię Telewizyjną i Radiową, czyli głównego publicznego nadawcę radiowo-telewizyjnego, zajmujące się szerzeniem rosyjskiej propagandy agencję informacyjną InfoRos, stronę internetową SouthFront, think-tank Strategic Culture Foundation, a także kilkoro dziennikarzy i korespondentów mediów, w tym z państwowego nadawcy i dziennika “Komsomolska Prawda”.

Wśród osób i podmiotów spoza sektora mediów, na które nałożono sankcje, znaleźli się m.in. wiceminister obrony Nikołaj Pankow, prezesi banków Sowkombank i Otkrytije Bank oraz producent ciężarówek Kamaz.

Jak podkreślił brytyjski rząd w wydanym oświadczeniu, od momentu rosyjskiej napaści na Ukrainę, nałożył już sankcje na ponad 1600 osób i podmiotów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/Filip Singer. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Władze Chin nadal stosują bardzo rygorystyczną zasadę “zero covid” pozbawiając ludzi normalnego funkcjonowania
  • Podczas, gdy Europa i reszta świata od co najmniej kilku tygodni wychodzi z epidemii Chiny nadal trzymają się swojej polityki covidowej
  • Dobrym przykładem jest Szanghaj, gdzie tamtejsze władze od ponad miesiąca zamknęli obywateli w domach
  • Z tego powodu w Pekinie zdecydowano się zamknąć 60 stacji metra, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa
  • Zobacz także: Chińscy hakerzy kradną sekrety handlowe zachodnim przedsiębiorstwom

Stolica Chińskiej Republiki Ludowej chce uniknąć scenariusza z Szanghaju, który od ponad miesiąca objęty jest lockdownem. Z ruchu wyłączono więc blisko 15 proc. sieci metra.

Pod koniec kwietnia władze Pekinu skierowały większość z 22 mln mieszkańców na masowe testy na obecność koronawirusa.

Radykalne podejście Chin do koronawirusa

Restrykcje związane z pandemią wprowadzono też w liczącym ponad 7 mln mieszkańców mieście Zhengzhou we wschodnich Chinach.

Nie wiadomo, jak długo jeszcze potrwa lockdown w Szanghaju. Rząd sygnalizował, że zostanie on utrzymany do całkowitego zwycięstwa nad wirusem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Prezes Ryanair krytykuje CPK

Wizualizacja CPK / fot. Twitter

  • W środę rząd podjął uchwałę, która dotyczy skoordynowania prac nad Centralnym Portem Komunikacyjnym
  • Według Kancelarii Premiera, dokument ma zsynchronizować działania wszystkich podmiotów
  • CPK ma powstać do 2030 r., a do 2040 r. ma stworzyć 290 tys. nowych miejsc pracy
  • Zobacz także: Obrót pustymi fakturami. CBA zatrzymało przestępców

Chodzi o uchwałę w sprawie Planu zamierzeń państwa oraz priorytetów inwestycyjnych związanych z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego – w perspektywie obejmującej Strategię Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku, przedłożoną przez Pełnomocnika Rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Według Kancelarii Premiera dokument ten usprawni synchronizację prac wszystkich podmiotów odpowiedzialnych za wdrożenie przedsięwzięć dotyczących powstania CPK. Ułatwi zachowanie m.in. komplementarności parametrów i terminów realizacji CPK.

Możliwe będzie także wykorzystanie planu CPK, jako elementu struktury dokumentów wskazujących na wypełnienie przez Polskę tzw. warunku podstawowego dotyczącego transportu, w kontekście ubiegania się o środki UE – względem inwestycji związanych z CPK

– czytamy na stronie Kancelarii Premiera.

W ramach tego projektu w odległości 15 minut od Warszawy zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w ramach pierwszego etapu będzie w stanie obsługiwać 40 mln pasażerów rocznie. W rejonie CPK powstanie także tzw. Airport City, w skład którego wejdą m.in. obiekty targowo-kongresowe, konferencyjne i biurowe.

W skład Centralnego Portu Komunikacyjnego wejdą też inwestycje kolejowe: węzeł w bezpośredniej bliskości portu lotniczego oraz ok. 2 tys. km nowych torów na terenie całego kraju, które umożliwią przejazd między Warszawą a największymi polskimi miastami w czasie nie dłuższym niż 2,5 godz.

W ocenie KPRM powstanie Centralnego Portu Komunikacyjnego powinno umożliwić stworzenie do 2040 r. ok. 290 tys. nowych miejsc pracy i przynieść polskiej gospodarce ok. 985 mld zł dodatkowej produkcji globalnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wgospodarce.pl

Piotr Semka.

Piotr Semka. / Fot. PAP/J.Kamiński. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Zakładano, że wszystko pójdzie szybko i najpóźniej 9 maja będzie świętowane totalne zwycięstwo nad Ukrainą – wskazał Semka.
  • Zdaniem publicysty Rosja nie spodziewała się tak ostrej reakcji międzynarodowej.
  • Jak utrzymuje Piotr Semka, operacja “zarzucenia” Polski imigrantami z Bliskiego Wschodu miała być etapem wstępnym, miała zdestabilizować Polskę na tyle, aby Polska miała wystarczająco dużo kłopotów, by nie zajmować się Ukrainą.
  • Zobacz także: Pierwsze podkopy pod murem na granicy z Białorusią

Gość Mediów Narodowych ocenił, że Rosja nie spodziewała się takiego rozwoju sytuacji na Ukrainie.

Mało kto zdaje sobie sprawę jak gigantycznym świętem jest w Rosji 9 maja. Szczególnie w epoce Putina jest to wykreowany dzień narodowej dumy na gigantyczną skalę. Zakładano, że wszystko pójdzie szybko i najpóźniej 9 maja będzie świętowane totalne zwycięstwo nad Ukrainą. Miał być blitzkrieg, miała być trzydniowa szybka operacja. Zachód miał nie mieć czasu na to, by zdecydować się na działanie – mówił gość Michała Jelonka.

Zakładano, że w Niemczech następuje zmiana władzy, w związku z tym nowy kanclerz i nowa szefowa dyplomacji dopiero będą uczyć się poruszać na międzynarodowych salonach i właściwie zakładano, że Joe Biden to jest taki zasypiający “sleepy Joe”, czyli polityk niezdecydowany, wybierający rozmowy, negocjacje, a nie dający ostry sygnał do kontrakcji zbrojnej – dodał Semka.

Imigranci na polsko – białoruskiej granicy mieli odciągnąć Polskę od Ukrainy?

Jak utrzymuje Piotr Semka, operacja “zarzucenia” Polski imigrantami z Bliskiego Wschodu miała być etapem wstępnym, miała zdestabilizować Polskę na tyle, aby Polska miała wystarczająco dużo kłopotów, by nie zajmować się Ukrainą.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Patriarcha Cyryl I

Patriarcha Cyryl I / Fot. YouTube

  • Patriarcha Moskwy Cyryl I został dodany do listy osób współpracującej z Kremlem i popierających wojnę na Ukrainie
  • Przed rozpoczęciem i w trakcie inwazji Cyryl niejednokrotnie pozytywnie wypowiadał się na jej temat
  • Udzielał nawet błogosławieństwa rosyjskim żołnierzom
  • Stwierdził nawet, że Rosja w swojej historii nie napadła żadnego kraju
  • Zobacz także: Pierwsze podkopy pod murem na granicy z Białorusią

Jak wskazuje agencja Reuters, Patriarcha Moskwy Cyryl I został dodany do długiej, kilkuset osobowej listy bliskich Kremlowi wojskowych i przedsiębiorców, którzy wspierają wojnę. W swoich wystąpieniach otwarcie popierał rosyjską inwazję na Ukrainę.

Unia Europejska zamierza zamrozić rosyjskiemu duchownemu aktywa, a także zakazać mu podróży zagranicznych. Projekt ten muszą poprzeć wszystkie państwa wspólnoty.

Podnóżek Władimira Putina?

Pod koniec marca zwierzchnik Cerkwi Prawosławnej Ukrainy metropolita Epifaniusz zwrócił się do wiernych i przypomniał, że patriarcha moskiewski i całej Rusi jest w pełni lojalny wobec władz Rosji i błogosławi wojnę przeciw Ukrainie.

Patriarcha Cyryl w jednym ze swoich ostatnich kazań przekonywał, że Rosja nikogo nie zapadła.

Nie chcemy walczyć z nikim. Rosja nigdy nikogo nie napadła. To niesamowite, kiedy wielki i potężny kraj nikogo nie zaatakował, tylko bronił swoich granic

– przekonywał Cyryl, zapominając o kilkusetletniej tradycji napadania na sąsiednie kraje w tym Polskę.

Cerkiew Prawosławna Ukrainy została utworzona w grudniu 2018 r. w wyniku połączenia Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej.

W styczniu 2019 r. patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I podpisał tomos, czyli akt kanoniczny, nadający nowej strukturze wyznaniowej status autokefalii – niezależności wobec innych wspólnot religijnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pxhere

  • Spółka z branży technologicznej Cybereason alarmuje o wzmożonej aktywności chińskich hakerów
  • Mają oni wykradać cenne dane handlowe i projekty z zachodnich i amerykańskich przedsiębiorstw
  • Wykradają oni głównie kluczowe projekty z dziedziny farmaceutyki i branży kosmicznej
  • Od lat amerykańscy eksperci oraz Waszyngton oskarżają Chińczyków za hakowanie i kradzież własności intelektualnej
  • Zobacz także: Światu grozi kolejny kryzys? Niebezpieczne doniesienia z Chin

Jak ujawnił Cybereason chińscy hakerzy wzięli za cel strategiczne cele informacyjne oraz kluczowe projekty w produkcji materiałów o szerokim zastosowaniu w farmaceutyce i przemyśle kosmicznym. Chińscy hakerzy wzmożyli swoje działania przynajmniej od 2019 r. od kiedy mogły zostać wykradzione wielkie ilości danych.

Eksperci ds. bezpieczeństwa w sieci zajmują się identyfikacją obszarów zagrożeń m.in. dla firm z USA i amerykańskich agencji rządowych. Koncentrując się na działaniach rosyjskich hakerów związanych w wojną na Ukrainie, dostrzegli oni bardzo dużą aktywność cyfrową ze strony Chin.

Mamy ewidentnie do czynienia ze szpiegostwem przemysłowym i kradzieżą własności intelektualnej na najwyższym poziomie

– powiedział Assaf Dahan z Cybereason.

Przedstawiciele amerykańskiej administracji oraz eksperci od lat oskarżają chińskie agencje wywiadowcze i wojskowe o prowadzenie szeroko zakrojonych akcji, mających na celu wykradzenie tajemnic handlowych. Wskazują oni, że chiński program “Made in 2025”, w którym opisana jest droga do chińskiej dominacji gospodarczej na świecie, wymienia rodzaje firm znajdujących się na celowniku chińskich hakerów.

Ujawniony przez Chiny w 2015 r. program przewiduje szybki rozwój produkcji w sektorach kosmicznym, farmaceutycznym i innych. Od tamtej pory departament sprawiedliwości USA wielokrotnie kierował pod adresem chińskich hakerów oskarżenia o prowadzenie nielegalnych działań w obrębie tych właśnie sektorów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wgospodarce.pl

MON Rosji Szojgu ostrzega Zachód

MON Rosji Siergiej Szojgu / Fot. Twitter

  • Rosyjski minister obrony narodowej Siergiej Szojgu po raz kolejny ostrzegał Stany Zjednoczone i państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego
  • Wskazał, że Rosjanie będą niszczyć każdy transport broni na Ukrainę
  • Stwierdził również, że rosyjskie wojska kontrolują Mariupol
  • Z kolei w Ługańsku i Doniecku “wyzwolona” ludność ma wracać do pokojowego życia
  • Zobacz także: Białoruś rozpoczęła niezapowiedziane ćwiczenia wojskowe

Stany Zjednoczone i ich sojusznicy NATO nadal pompują broń na Ukrainę. Zwracam uwagę, że każdy transport Sojuszu Północnoatlantyckiego, który przybył na terytorium kraju z bronią lub materiałami na potrzeby ukraińskich sił zbrojnych, jest przez nas uważany za uzasadniony cel do zniszczenia

– stwierdził podczas telekonferencji rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu.

Minister stwierdził także, że armia rosyjska kontroluje Mariupol i podkreślił, że na “wyzwolonych” od nacjonalistów terytoriach Ługańskiej Republiki Ludowej, Donieckiej Republiki Ludowej oraz Ukrainie wraca pokojowe życie.

Zaznaczył, że ukraińskie siły, które przebywają na terenach zakładów metalurgicznych Azowstal zostały zablokowane.

To nie pierwszy raz, gdy rosyjski minister grozi NATO. W marcu rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow także groził, że Moskwa uzna transporty broni za uzasadnione cele ataku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl