najnowszy sondaż

Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE

Nie taka dobra zmiana

Zdaniem eksperta jest szereg kwestii, w których można by partii rządzącej postawić pewne zarzuty.

Partia, która uchodziła za antyimigracyjną jeszcze w ubiegłym roku, nagle stała się promigracyjna. Nie dostrzegano szeregu problemów, jakie to rodzi i będzie rodzić. Nie przygotowano się, aby im zapobiegać. Wręcz przeciwnie – niektóre działania w dłuższej perspektywie mogą wywołać szereg konfliktów społecznych na tym tle. Druga sprawa to polityka lockdownów, polityka nie do końca przemyślanych tarcz, które wprowadzono przy lockdownach. Potem Polski Ład – kompletnie nieudana propozycja. Bywały bardzo poważne napięcia w budżetach domowych poprzez inflację, tragedie wielu drobnych przedsiębiorców. (…) Kolejna kwestia to przepychanie przez parlament rozwiązań, które mają rządowi zapewnić bezkarność – wskazał.

Politolog krytycznie odniósł się także do pracy mediów publicznych.

Dzięki wpływom medialnym partii rządzącej udało się złamać monopol środowisk lewicowo-liberalnych, co generalnie mogłoby być dużą zaletą z punktu widzenia ogólnego stanu debaty demokratycznej w Polsce, ale niestety widzimy tutaj silny element partyjny, który być może umożliwia blokowanie pewnych niewygodnych informacji. Jednak w którymś momencie rzeczywistość może być zbyt doskwierająca – stwierdził.

Dr Habowski poruszył także kwestię ostatnich wypowiedzi, takich jak słowa rzecznika MSZ, Łukasza Jasiny, który mówił w kontekście naszego kraju: „Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego”.

Rozumiem przyjaźń, pomaganie uchodźcom, pewne działania polityczne, ale pada taka deklaracja i tutaj nie ma żadnej reakcji. Usiłuje się przemilczeć sprawę. To jest zbyt poważna sprawa. (…) Pomysły na jakąś unię Polski z Ukrainą – takie koncepcje należałoby poprzedzić wielomiesięczną porządną debatą i dopiero wtedy zastanowić się nad tym, czy będzie to dla Polski korzystne, co dla znaczy np. dla miejsca Polski w Unii Europejskiej, w NATO – podkreślił.

Wybory będą wcześniej?

Wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego odniósł się także do pogłosek o przyśpieszonych wyborach parlamentarnych.

Zanim ludzie uświadomią sobie i wyjdą ze stanu emocjonalnego amoku, gdy nie biorą pod uwagę negatywnych skutków polityki rządu, gdyż nie da się już wtedy powiedzieć, że to wina Platformy Obywatelskiej, SLD, komunizmu, sanacji, zaborców, Jagiellonów i Piastów, tylko jest to wina rządu Mateusza Morawieckiego. Z drugiej strony wiemy, że są plany zmiany ordynacji wyborczej – miałaby się ona zmienić na taką, jaka jest pożądana przez PiS, ale chyba też przez PO. Oznaczałoby to jednak, że wybory nie odbędą się teraz, gdyż wymaga to już pewnej perspektywy czasowej. (…) Może to też być pewna forma sprawdzianu, na kogo możemy liczyć, kto jest efektywny, kto już osiadł na laurach – powiedział.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE

Swoje stanowisko w tej sprawie wydała m.in. ukraińska chrześcijańska organizacja społeczna “Wsi razom”.

To może stwarzać realne zagrożenie zakończenia lub zmniejszenia wsparcia Ukrainy ze strony konserwatywnego rządu polskiego w sferze humanitarnej, gospodarczej i wojskowej. Nie jest to więc tylko prowokacja, ale wręcz uszczerbek i zagrożenie dla ukraińskich interesów narodowych na arenie międzynarodowej. Uważamy, że takie intencje i działania bezpośrednio służą interesom Federacji Rosyjskiej, która obecnie wykorzystuje wszelkie możliwe środki w celu ograniczenia międzynarodowego poparcia dla Ukrainy, a przede wszystkim ze strony swoich głównych partnerów. „KyivPride w Warszawie bez wątpienia będzie postrzegane przez polskich rządzących jako ukraińska akcja antyrządowa – podkreśliła.

W sieci można również znaleźć nagranie ukraińskich żołnierzy, którzy otwarcie nazywają wydarzenie “prowokacją organizacji LGBT”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Facebook.com/okPivden

Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE

Rosyjscy żołnierze w obwodzie chersońskim mają mieć poważne problemy z zaopatrzeniem w sprzęt, a także w żywność. Wedle medialnych doniesień, część z nich zdecydowała się złożyć broń i rozpocząć pracę przy zbiorach truskawek na miejscowych plantacjach. Mogą tam liczyć na zarobek w wysokości 50 hrywien (około 7,30 zł) za godzinę.

Inwazja Rosji na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego br. Mimo nadziei władz Federacji Rosyjskiej, że “specjalna operacja” przebiegnie szybko i sprawnie, konflikt trwa i nadal nic nie wskazuje na to, żeby miał się szybko zakończyć. Obecny konflikt stanowi eskalację trwającej od 2014 roku wojny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polsat News, sadyogrody.pl, facebook.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pexels

Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE

Jeszcze szersze uprawnienia

Od 1 lipca skarbówka będzie mogła łatwiej uzyskać wiedzę na temat posiadanej liczby kont, ich stanie i obrocie. Dotychczas takie dane były przekazywane jedynie w sytuacji, w której najpierw wszczynane było postępowanie podatkowe przeciwko tej osobie. 

Eksperci i RPO nie widzą uzasadnienia. Szef KAS broni zmian

Wchodząca w życie 1 lipca nowelizacja sprawia, że takie dane fiskus będzie mógł uzyskać wobec każdej osoby, nie tylko zresztą właściciela rachunku, ale także pełnomocników. Zdaniem ekspertów obecne uprawnienia skarbówki i tak są wystarczająco duże, aby skutecznie walczyć z nadużyciami.

Trudno więc znaleźć racjonalne uzasadnienie dla kolejnego ich rozszerzania – skomentował Dariusz Malinowski, doradca podatkowy i partner w KPMG w Polsce. 

Zdaniem Malinowskiego w wyniku zmiany przepisów “rośnie ryzyko uznaniowego występowania o dane dotyczące rachunków bankowych oraz nieuzasadnionego ich wykorzystywania.” Sprawą zainteresował się też Rzecznik Praw Obywatelskich.

Innego zdania jest szef korzystającej na nowelizacji Krajowej Administracji Skarbowej, Bartosz Zbaraszczuk.

Podatnicy nie muszą się obawiać o nadużywanie wprowadzonej zmiany, bowiem w okresie już obowiązujących regulacji nie stwierdzono ich nadużywania. Dane przekazywane przez banki chronione są tajemnicą skarbową, którą regulują szczegółowo przepisy ordynacji podatkowej – powiedział.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, bankier.pl

Kanał na Mierzei Wiślanej

Kanał na Mierzei Wiślanej / Fot. PAP/Adam Warżawa. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE

17 września to dzień, w którym w 1939 roku Związek Sowiecki wkroczył na ziemie polskie, kłamiąc, że Polska już upadła pod naporem III Rzeszy. W tym roku ma być to dzień inauguracji inwestycji, która postrzegana jest jako niewygodna z perspektywy interesów Federacji Rosyjskiej.

Niemożliwe stało się możliwe. Inwestycja ruszy 17 września! – poinformował Edward Siarka.

Nowa droga wodna wiedzie z Zatoki Gdańskiej przez Zalew Wiślany do Elbląga.

Nowa droga wodna z Zatoki Gdańskiej przez Zalew Wiślany do Elbląga to odcinek o długości blisko 25 kilometrów. Sam kanał żeglugowy ma kilometr długości i pięć metrów głębokości – podał wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, polskieradio24.pl

Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk

Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk / Fot. IPN

Państwowa cenzura została w Polsce zlikwidowana 6 czerwca 1990 roku, 32 lata temu, kiedy w życie weszła ustawa z 11 kwietnia 1990 r., rozwiązująca Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk (czyli cenzurę działającą na zlecenie Rosjan na ziemiach polskich w PRL od 5 lipca 1946 roku).

Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE

Cenzura dbała, by Polacy nie znali faktów

Dziś o cenzurze w PRL zapomniano, albo nie chce się pamiętać. Szokująco często słychać brednie głupich ludzi o tym, jak to w PRL było lepiej. W rzeczywistości (pomimo starań polityków w III RP) właściwie we wszystkich dziedzinach sytuacja się polepszyła względem tego, co było w PRL. Dziś nawet żyjący w ubóstwie Polacy mają standard życia lepszy, niż miało wielu robotników w PRL (co pokazuje skalę nędzy w komunistycznej Polsce, a nie sukcesy III RP). Amnezja Polaków co do czasów PRL nie jest przypadkowa — komuniści za pośrednictwem cenzury zadbali o to. Komunistyczna władza zakazywała ujawniania patologii w PRL — dopuszczalne było tylko pozytywne kreowanie wizerunku PRL pod komunistyczną tyranią. Rzeczywistość kreacji komunistycznego kłamstwa, działalności cenzury, przybliża czytelnikom praca Błażeja Torańskiego „Knebel. Cenzura w PRL-u” opublikowana przez wydawnictwo Fronda (pod marką Zona Zero).

Cenzura w PRL, zlikwidowana przez premiera Mazowieckiego dopiero w 1990 roku, 8 miesięcy po zaprzysiężeniu, wypaczała rzeczywistość, deformowała tożsamość, ograniczała kulturę, naukę, sztukę, życie społeczne, nie dbała o walory estetyczne tylko o polityczną poprawność, demoralizowała Polaków, służyła interesom nomenklatury komunistycznej i szerzeniu marksizmu. Celem cenzury była troska o to, by każda kreacja była zgodna z socjalizmem, pozytywnym wizerunkiem ZSRR i negatywną oceną zachodu. Cenzorzy wprowadzali w teksty pojedyncze słowa, by osłabić przesłanie tekstów i nadać im nowe znaczenie.

Zakazano pisania o podporządkowaniu Rosji

Cenzura zabraniała: wspominania o roli ZSRR w historii Polski, uzależnieniu PRL od Rosjan, pisania prawdy o historii Polski, krytykowania stanu relacji PRL z Rosjanami, marksizmu, rzeczywistości społecznej, politycznej, gospodarczej, niewykorzystywaniu wynalazków stworzonych w PRL, pozytywnego pisania o antykomunistach.

Cezura wstrzymywała publikacje książek i artykułów (w tym historycznych), które cenzorom kojarzyły się z bieżącą sytuacją. Do publikacji nie dopuszczano nawet budzących skojarzenia tekstów publikowanych w ZSRR i tekstów klasyków marksizmu. Cenzura zakazywała publikacji relacji z uroczystości patriotycznych (rocznic Powstania Warszawskiego), religijnych (pielgrzymek Jana Pawła II), wspominania o istnieniu niezależnego harcerstwa, wypadkach, protestach. Dziś szokujące jest to, jak niewinne treści nie podobały się cenzorom.

Cenzura beletrystyki

Cenzura zakazywała w beletrystyce pisarzom kreowania negatywnych postaci, które miały związki z PZPR, publikacji pod nazwiskami czy pseudonimami tekstów autorów, którzy podpadli władzom (władze PRL jako oficjalni przedstawiciele praw autorskich za granicami PRL nie dopuszczały też do publikacji tekstów takich autorów za granicą). Cenzura cenzurowała przedstawienia teatralne i kabaretowe, filmy, programy telewizyjne i radiowe, książki i artykuły, wiersze, obrazy, ilustracje, plakaty, piosenki, nekrologi, klepsydry, instrukcje obsługi maszyn, etykiety na opakowaniach, prace plastyków, filmy animowane, filmy dla dzieci, ilustracje do książek dla dzieci, obrazki religijne, artykuły w czasopismach katolickich.

Cenzorzy byli szkoleni przez władze PZPR, wykładano im rzetelnie prawdziwą historię, bez propagandowej czy ideologicznej otoczki, na szkoleniach dowiadywali się prawdy o aktualnej sytuacji społecznej i gospodarczej, w Polsce i na świecie. Cenzorzy poznawali prawdę, by móc sprawnie okłamywać społeczeństwo, by niszczyć wszelkie ślady, które mogłyby ludzi doprowadzić do prawdy. Cenzorów na szkoleniach poinformowano jakie tematy są zakazane i jaka jest aktualna polityka partii (Polacy nie mieli prawa dowiedzieć się jakie tematy są zakazane i jaką aktualnie politykę prowadzą komuniści). Prawda była przekazywana cenzorom „żeby wiedzieli, do czego ewentualnie próbuje nawiązać autor, jaką aluzje próbuje przemycić” (oraz by wyłapywać teksty, jakie mogłyby budzić niepożądane skojarzenia odbiorców, nawet niezamierzone przez autora).

Cenzorzy oceniali także twórczość, przez pryzmat tego, jak było odbierane przez widzów, co się widzom kojarzyło i czy te skojarzenia nie miały antykomunistycznego niedopuszczalnego charakteru. Cenzorzy swoją presją skutecznie manipulowali twórcami i ci sami pouczeni przez cenzurę zmieniali przesłanie swojej twórczości.

75% czasopism w PRL należało do PZPR

By uniknąć konfliktów z cenzurą, teksty były najpierw cenzurowane przez twórców, a potem przez wydawców. Na czele redakcji stali (w 75%) działacze PZPR, którzy doskonale wiedzieli, czego nie należy publikować – do PZPR należało 252 czasopisma. Autorom akceptowanym przez władze wolno było pisać dużo więcej niż autorom niecieszącym się sympatią władz.

Choć często cenzorzy nie mieli wyższego wykształcenia, cenzura jako instytucja bardzo sprawnie działała. W razie wątpliwości cenzorzy niższego szczebla oddawali teksty do ocenzurowania swoim bardziej doświadczonym przełożonym. Cenzorzy inteligentnie zmieniali przesłanie twórców, skłaniali autorów do zmiany przesłania swoich dzieł, manipulowali.

Z racji na zmieniającą się politykę partii i sytuacje, zgoda cenzury na publikacje była wydawana tylko na 3 miesiące. Nie honorowano wcześniejszych zezwoleń, czy faktu publikacji tekstu w ZSRR (w kolejnych dekadach cenzura nie dopuszczała socrealistycznej czy sowieckiej estetyki, gdyż dla Polaków była ona komiczna i ośmieszała komunizm). Nie było praktyki odwoływania się od decyzji cenzury. Praca w cenzurze zapewniała cenzorom przywileje, bezkarność (np. gdy łamali przepisy ruchu drogowego) i dostęp do niedostępnych na rynku dóbr i usług (samochodów, domów, wakacji, telefonów). Cenzura współpracowała z innymi instytucjami, w tym i ze Służbą Bezpieczeństwa. Współdziałanie cenzury z innymi instytucjami było precyzyjne i doskonale zorganizowane.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Niestety, możni tego świata, w celu zastraszania społeczeństwa terrorem kryminalnym (który skutecznie odwraca uwagę zastraszonych od wyzysku, którego są ofiarą) sprzeciwiają się surowemu karaniu zbrodniarzy, w tym i stosowaniu kary śmierci.

Dziś w Polsce Polacy nie mają się jak skutecznie bronić przed terrorem kryminalnym. 25 lat temu, 6 czerwca 1997 Sejm zlikwidował karę śmieci, zastępując ją w kodeksie karą dożywotniego więzienia. Zlikwidowana kara śmierci była zgodna z nauczaniem Kościoła katolickiego, wbrew temu, co dziś twierdzą hierarchowie podszywający się pod katolicyzm.

Chrześcijanie w Piśmie Świętym znajdują nakaz karania śmiercią: sprawców pobić ze skutkiem śmiertelnym, osób, które uderzyły rodzica lub mu złorzeczyły, handlarzy żywym towarem, czarownic, niewiernych małżonków i ich kochanków, kazirodców, homoseksualistów, zoofilów, bluźnierców i morderców.

Zobacz także: Za 1,5 roku Polska zamknie kopalnie węgla? To konsekwencja decyzji UE 

Czyny zagrożone karą śmierci według Pisma Świętego

W 21 rozdziale Księgi Wyjścia znaleźć można postulat ukarania śmiercią: sprawców pobić ze skutkiem śmiertelnym, osoby, która uderzyła swego rodzica lub mu złorzeczyła, handlarzy żywym towarem.

„12 Jeśli kto tak uderzy kogoś, że uderzony umrze, winien sam być śmiercią ukarany.” „15 Kto by uderzył swego ojca albo matkę, winien być ukarany śmiercią. 16 Kto by porwał człowieka i sprzedał go, albo znaleziono by go jeszcze w jego ręku, winien być ukarany śmiercią. 17 Kto by złorzeczył ojcu albo matce, winien być ukarany śmiercią.”

W kolejnym 22 rozdziale Księgi Wyjścia znajduje się postulat karania śmiercią czarownic.

„17 Nie pozwolisz żyć czarownicy.”

Księga Kapłańska powtórzyła w swoim 20 rozdziale nakaz karania śmiercią złorzeczących rodzicom, nakazała również karanie śmiercią niewiernych małżonków i ich kochanków, kazirodców, oraz homoseksualistów, zoofilów, kazirodców.

„9 Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie. 10 Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica. 11 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. 12 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. 13 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.” „15 Ktokolwiek obcuje cieleśnie ze zwierzęciem wylewając nasienie, będzie ukarany śmiercią. Zwierzę także zabijecie. 16 Jeśli kobieta zbliży się do jakiegoś zwierzęcia, aby z nim się złączyć, zabijesz i kobietę, i zwierzę. Oboje będą ukarani śmiercią, sami śmierć na siebie ściągnęli. 17 Jeżeli kto weźmie swoją siostrę, córkę swojego ojca albo swojej matki i będzie oglądał jej nagość, a ona będzie oglądać jego nagość, jest to czyn haniebny, oboje będą zgładzeni w obecności synów ich ludu. Ten, kto odsłonił nagość swojej siostry, zaciągnie winę.”

W 24 rozdziale Pan Bóg nakazał Mojżeszowi by mordercy i bluźniercy byli karani śmiercią.

„16 Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go. Zarówno tubylec, jak i przybysz będzie ukarany śmiercią za bluźnierstwo przeciwko Imieniu. 17 Ktokolwiek zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią.” „Kto zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią.”

W 19 rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa nakazano karanie śmiercią za morderstwo.

„11 Jeśli jednak człowiek z nienawiści do swego bliźniego czatował na niego, powstał przeciw niemu, uderzył go śmiertelnie, tak iż tamten umarł, i potem uciekł do jednego z tych miast, 12 starsi tego miasta poślą po niego, zabiorą go stamtąd i oddadzą w ręce mściciela krwi, by umarł. 13 Nie zlituje się nad nim twoje oko, usuniesz spośród Izraela [przelanie] krwi niewinnego, by ci się dobrze powodziło.”

W 21 rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa nakazano karać śmiercią handlarzy żywym towarem.

„7 Jeśli znajdą człowieka, porywającego kogoś ze swych braci, z Izraelitów – czy sam będzie go używał jako niewolnika, czy go sprzeda – taki złodziej musi umrzeć. Usuniesz zło spośród siebie.”

Na temat kary śmierci wypowiedział się też Jezus Chrystus w 21. rozdziale Ewangelii Mateusza.

„Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. 34 Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. 35 Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. 36 Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. 37 W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. 38 Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: “To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. 39 Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. 40 Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?» 41 Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».”

Kara śmierci w nauczaniu katolickim

W swym nauczaniu Kościół katolicki wielokrotnie wypowiadał się za karaniem śmiercią morderców.

Święty Paweł w 13. rozdziale Listu do Rzymian stwierdził, że państwo (prawomocna władza, ale nie tyrania) ma prawo karać śmiercią.

„1 Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. 2 Kto więc przeciwstawia się władzy — przeciwstawia się porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia. 3 Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. 4 Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle.”

O karze śmierci wypowiadali się też ojcowie Kościoła. Karę śmierci przewidywał w swoim nauczaniu Klemens Aleksandryjski w „Kobiercach”. Niechętni karze śmierci (z powodu stosowania jej w prześladowaniach chrześcijan) Tertulian w „Lekarstwo na ukłucie skorpiona” i „O duszy”, Orygenes, św Cyprian, uznawali prawo władzy do jej stosowania. Zaprzestanie prześladowań chrześcijan doprowadziło do pełnego uznania kary śmierci w Kościele. Laktancjusz w „O gniewie bożym” wypowiadał się za karą śmierci. Święty Augustyn w „liście do Apringiusza” i „O państwie bożym” dopuszczał wojny, karę śmierci, potępiał zabijanie w relacjach prywatnych. Państwu prawo do karania śmiercią przyznawał papież Mikołaj I i Innocenty III. Święty Bernard z Clairvaux w „Do rycerzy świątyni” przyznawał krzyżowcom prawo zabijania w Imię Boże. Za karą śmierci opowiadał się również święty Dominik. Święty Tomasz z Akwinu w „Sumie Teologicznej” i „Sumie przeciw poganom” przyznawał (tak jak się usuwa z organizmu organy dotknięte gangreną) państwu przyznawał prawo do karania śmiercią, głosił, że kara śmierci daje zbrodniarzom możliwość nawrócenia. Duns Szkot Święty postulował, by karać śmiercią za bluźnierstwo i morderstwo, przeciwstawiał się karze śmierci za kradzież i cudzołóstwo. Alfons de Liguori w swojej „Teologi Moralnej” przyznawał państwu prawo do karania śmiercią.

Papież Leon XIII w „Pastoralis officii” z 1891 roku przyznawał państwu monopol na zabijanie. Pius XI w „Casti Conubii” popierał stosowanie kary śmierci. Pius XII w 1952 (wypowiedzi z 13.09.1952, 5.12.1954) roku stwierdzał, że morderca sam ponosi winę za swoją śmierć. Drugi sobór watykański nie potępił kary śmierci. Jan Paweł II w swej encyklice Evangelium Vitae pisał, że „Zdarza się niestety, że konieczność odebrania napastnikowi możliwości szkodzenia prowadzi czasem do pozbawienia go życia. W takim przypadku spowodowanie śmierci należy przypisać samemu napastnikowi, który naraził się na nią swoim działaniem, także w sytuacji, kiedy nie ponosi moralnej odpowiedzialności ze względu na brak posługiwania się rozumem. 56. W tej perspektywie należy też rozpatrywać problem kary śmierci.”.

Karę śmierci dopuszczał (przed zmianami) Katechizm Kościoła Katolickiego

„2266 Ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika. Z tej racji tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi. Z analogicznych racji sprawujący władzę mają prawo użycia broni w celu odparcia napastników zagrażających państwu, za które ponoszą odpowiedzialność.”

Odstępstwem od tradycyjnego nauczania kościoła w sprawie kary śmierci był apel Jana Pawła II o zniesienie kary śmierci z 1998 roku. Apel ten jednak nie był dokumentem dogmatycznym, tylko wypowiedzią pastoralną.

Filozofia klasyczna o potrzebie kary śmierci

Kościół katolicki w swym nauczaniu czerpał z filozofii klasycznej, czemu dawali wyraz papieże w swych encyklikach. Karę śmierci popierał Platon w „Prawach” i „Protagoras”, Arystoteles w „Ustroju politycznym Aten”, Seneka w „O gniewie”.

Herezje Franciszka

Przyjazny nazistowskiej Rosji i dążący od lat zniszczenia katolicyzmu w Kościele Franciszek nakazał zmianę Katechizmu 11 maja 2018 roku (przemówienie do uczestników spotkania zorganizowanego przez Papieską Radę ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji). Nowa treść artykułu 226 brzmi „Wymierzanie kary śmierci, dokonywane przez prawowitą władzę, po sprawiedliwym procesie, przez długi czas było uważane za adekwatną do ciężaru odpowiedź na niektóre przestępstwa i dopuszczalny, choć krańcowy, środek ochrony dobra wspólnego. Dziś coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw. Co więcej, rozpowszechniło się nowe rozumienie sensu sankcji karnych stosowanych przez państwo. Ponadto, zostały wprowadzone skuteczniejsze systemy ograniczania wolności, które gwarantują należytą obronę obywateli, a jednocześnie w sposób definitywny nie odbierają skazańcowi możliwości odkupienia win. Dlatego też Kościół w świetle Ewangelii naucza, że «kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby», i z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie”.

Katolicy nie mogą przyjmować nauczania Franciszka, bo jest ono sprzeczne z nauczaniem Kościoła katolickiego, które nie może być zmienione, w tym i nie może być zanegowane przez papieża. Przed taką szkodliwą działalnością Franciszka ostrzegał święty Paweł w liście do Gałatów, stwierdzając: „8, Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy — niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście — niech będzie przeklęty!”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Robert Winnicki

Robert Winnicki / Fot. PAP/Albert Zawada. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Narodowcy zapowiadają ofensywę

Prezesem Ruchu Narodowego przez kolejną kadencję będzie poseł Robert Winnicki. Nowy-stary lider zapowiedział przejście RN, jak i Konfederacji do ofensywy letniej, która przejdzie w ofensywę jesienną i stanie się “nieustającą kampanią wyborczą, która skończy się na jesieni przyszłego roku, o ile rządzący nie postanowią inaczej”.

Jedną z zapowiadanych inicjatyw będą “Kwiaty Wołynia”.

Będziemy przypominać o tych 200 tys. pomordowanych w sposób bestialski rodaków. I będziemy przypominać, że Stepan Bandera – jeden z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, a potem przewodniczący Prowodu OUN-B, czy Roman Szuchewycz – generał i naczelny dowódca Ukraińskiej Powstańczej Armii to nie są bohaterowie, tylko byli to ludobójcy. To są bandyci – wskazał prezes RN.

Winnicki odniósł się także do pojawiających się w przestrzeni publicznej pomysłów federacji polsko-ukraińskiej, określając je jako “utopijne”. Wskazał także, że Polacy są “narodem, który przestrzega wszystkich umów międzynarodowych i szanuje prawa mniejszości narodowych”. Zauważył jednak, że “niekoniecznie jest to respektowane za naszymi granicami, wschodnimi i zachodnimi”. Polityk podkreślił również, że “Federacja Rosyjska stanowi egzystencjalne zagrożenie również dla polskich interesów”.

Ruch Narodowy o swojej wizji Polski

Goście specjalni

Wśród gości specjalnych kongresu RN byli: prezes Młodzieży Wszechpolskiej Marcin Kowalski czy wiceprezes Sojuszu na Rzecz Jedności Rumunów Sorin Titus Muncaciu.

Oprócz prezesa, partia wybrała na kolejną kadencję także członków Rady Politycznej i innych organów partii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl, twitter.com

Krzysztof Piątek w walce z Holendrami: Teunem Koopmeinersem i Jordanem Teze.

Krzysztof Piątek w walce z Holendrami: Teunem Koopmeinersem i Jordanem Teze. / Fot. PAP/EPA/PIETER STAM DE JONGE. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Bart Staszewski żąda kary dla Radia Maryja. Poszło oczywiście o LGBT

Podobnie, jak przegrany 1:6 mecz z Belgią, także spotkanie z Holandią zaczęło się dla reprezentacji Polski pomyślnie. W 18. minucie piłka trafiła pod nogi Matty’ego Casha, który silnym strzałem sprzed pola karnego pokonał bramkarza reprezentacji Holandii. Polacy nie tylko, że utrzymali prowadzenie, ale na początku drugiej połowy jeszcze je podwyższyli, kiedy w 49. minucie Piotr Zieliński zdobył bramkę na 2:0.

Tu jednak nastąpił szybki zwrot akcji. Holendrom w końcu udało się odnaleźć drogę do bramki i to nie jeden raz. W 51. minucie gola zdobył Davy Klaassen, a w 54. do wyrównania doprowadził Denzel Dumfries. Obie drużyny miały okazje na podwyższenie wyniku spotkania. Zdecydowanie najlepszą miała Holandia, która po tym, jak w końcówce spotkania piłka w polu karnym odbiła się od ręki Matty’ego Casha, otrzymała rzut karny. Tego jednak nie zamienił na bramkę Depay. Ostatecznie wynik już się nie zmienił.

W najbliższy wtorek Polska po raz kolejny zmierzy się w Lidze Narodów z Belgią. Tym razem w roli gospodarza.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sport.pl

Bart Staszewski

Aktywista LGBT Bart Staszewski / Fot. PAP / Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W audycji ks. prof. Bortkiewicz został zapytany m.in. o “miesiąc dumy”, jak czerwiec określają działacze LGBT. Kapłan przypomniał historię tej inicjatywy.
  • Poruszono też kwestię incydentu, gdzie starszy mężczyzna zamalował sprejem plakaty z całującymi się parami kobiet i mężczyzn, które przedstawiały okładki najnowszego numeru miesięcznika “Vogue”.
  • Słowa kapłana nie spodobały się fundacji kierowanej przez Barta Staszewskiego.
  • Zobacz także: Solidarna Polska: Nie konsultowano z nami “kamieni milowych”. PiS odpowiada

Zatarcie granic między normą a patologią

W audycji ks. prof. Bortkiewicz został zapytany m.in. o “miesiąc dumy”, jak czerwiec określają działacze LGBT. Kapłan przypomniał historię tej inicjatywy.

To był bodajże 1969 rok, pewien bar, właściwie melina prowadzona przez Włochów w Stanach Zjednoczonych. Melina, która była regularnie nawiedzana przez policję. (…) W tej melinie gromadzili się ludzie homoseksualni: gromadzili się geje i gromadziły się lesbijki. Pod koniec czerwca trwali w traumie, w żałobie po śmierci Judy Garland, słynnej piosenkarki, zresztą niezwiązanej zupełnie z ruchem homoseksualnym, wykonawczynią piosenki „Over the Rainbow”, piosenki o tęczy. A właśnie tęcza, w sposób do dzisiaj nie bardzo zrozumiały, stała się symbolem ruchu gejowskiego. I wtedy, w czasie interwencji policji amerykańskiej, która weszła do tego baru nie z powodu uprzedzeń seksualnych, tylko po prostu weszła z kontrolą, wywiązała się bójka. Któraś z lesbijek rzuciła butelką w lustro, krzyknęła „gay power!” i właśnie wtedy ta „moc gejów” została objawiona. Na pamiątkę tego dnia świat świętuje to przebudzenie, tę dumę – wyjaśnił.

Bioetyk i wykładowca akademicki ubolewał, że współcześnie mamy do czynienia z zatarciem granic m.in. między prawdą a fałszem czy dobrem a złem.

To, co przeraża, to właśnie to, że zaczęliśmy żyć w świecie, w którym zatarta została granica między normą a patologią, między prawdą a kłamstwem, między dobrem a złem. W tym świecie to, co mierne, to co słabe, to, co jest brzydotą, zyskuje swoje prawo i przywilej obecności. To jest rzecz, która trochę urąga rozumowi, urąga też na pewno estetyce, urąga również zdrowemu rozsądkowi i wrażliwości na dobro – stwierdził ks. prof. Bortkiewicz.

Gdzie są granice?

W audycji poruszono też kwestię incydentu, gdzie starszy mężczyzna zamalował sprejem plakaty z całującymi się parami kobiet i mężczyzn, które przedstawiały okładki najnowszego numeru miesięcznika “Vogue”.

To świadczy o tym, że jeszcze nie ulegliśmy procesowi zatracenia orientacji właśnie w sferze wartości, w sferze tego, co jest normą, a co patologią, co jest dobre, a co złe. (…) Forma zamalowywania publicznie wywieszanych zdjęć, które ilustrują pocałunki homoseksualne, niewątpliwie może urażać czyjąś estetykę. Jeżeli – przepraszam za porównanie – mamy dopuszczalne w Polsce wyrokiem sądu znieważanie wizerunku Chrystusa i Matki Bożej (takie znieważanie miało miejsce, chociażby w Płocku i okazało się bezkarne wyrokiem miejscowego sądu), to dlaczego nie mamy reagować na to, co obraża nasze uczucia. Dlaczego nie ma zgody na symetrię zachowań? Przy czym w tym pierwszym przypadku jest to rzeczywiście – obiektywnie rzecz ujmując – obrazoburstwo, jest to profanacja. Jest to akt bluźnierczy, bo wizerunki Chrystusa i Maryi są oczywiście wizerunkami, które stanowią przedmiot kultu religijnego – podkreślił ks. prof. Bortkiewicz.

Aktywiści LGBT oburzeni

Słowa kapłana nie spodobały się fundacji kierowanej przez Barta Staszewskiego.

W związku ze skandaliczną audycją na antenie Radia Maryja i rozmową z ks. prof. Pawełem Bortkiewiczem z 31 maja 2022 o godz. 13:10 składamy do KRRiT wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego z powodu homofobicznej mowy nienawiści. Nie ma zgody na pogardę wobec LGBT+ – poinformowali.

Społeczność LGBTQ+ przedstawiana jest w sposób pogardliwy i nienawistny, dlatego konstruujemy kolejny wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego i nałożenie kary na nadawcę przez KRRiT, który w najbliższych dniach trafi do Rady. Rozgłośna ojca Rydzyka nie jest świętą krową i musi przestrzegać prawa. Takie słowa nigdy nie powinny paść na antenie radia – przekonuje Bart Staszewski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wirtualnemedia.pl, radiomaryja.pl, twitter.com