Elektryczny samochód

Elektryczny samochód / Fot. Pixabay

  • We wtorek Parlament Europejski przegłosował zakaz sprzedaży aut spalinowych w państwach UE.
  • Solidarna Polska protestuje przeciw tej decyzji, która uderza w zwykłych mieszkańców Europy.
  • Raport think tanku Warsaw Enterprise Institute, wskazuje na znaczący wzrost kosztów dla obywateli.
  • Zobacz także: Premier: “Chcesz pokoju, szykuj się do wojny”

Jak poinformował Parlament Europejski w komunikacie, przepisy torują drogę do celu, jakim są zerowe emisje CO2 z nowych samochodów osobowych i dostawczych w 2035 roku (unijny cel polegający na zmniejszeniu emisji CO2 wytwarzanych przez nowe samochody osobowe i dostawcze o 100 proc. w stosunku do roku 2021). Pośrednie cele redukcji emisji na 2030 rok ustalono na 55 proc. dla samochodów osobowych oraz 50 proc. dla samochodów dostawczych.

W praktyce oznacza to, że od 2035 roku w państwach członkowskich Unii Europejskiej nie będzie możliwości zarejestrowania auta spalinowego. Jedynymi dostępnymi pojazdami osobowymi i dostawczymi będą auta elektryczne.

Czytaj więcej: Via Carpatia. Polska i Słowacja podpisały porozumienie

Solidarna Polska przeciwko unijnej dyktaturze

Przeciwko decyzji UE dotyczącej aut spalinowych protestują politycy Solidarnej Polski. Anna Maria Siarkowska oraz Jacek Ozdoba wzięli we wtorek udział w konferencji prasowej dotyczącej tego tematu.

Politycy powołali się na raport think tanku Warsaw Enterprise Institute, który wskazuje na znaczący wzrost kosztów dla obywateli w przypadku wejścia w życie unijnych przepisów. Wzrosnąć ma m.in. składa obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Solidarna Polska stanowczo mówi „nie” tego typu regulacjom, które ograniczają wolność i są kosztotwórcze – powiedział Jacek Ozdoba, jednocześnie zaznaczając, że Solidarna Polska nie występuje przeciwko autom elektrycznym, lecz przeciw absurdalnym unijnym przepisom

– powiedział wiceminister sprawiedliwości Jacek Ozdoba.

Im więcej będzie samochodów elektrycznych, tym wyższe składki OC będziemy musieli zapłacić wszyscy, bo ich poziom zależy od samochodów ogółem, a nie od tego, czy ktoś ma tylko spalinowe, czy też elektryczne

– poinformowała poseł Anna Maria Siarkowska.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org, dorzeczy.pl

Przemysław Czarnek

Warszawa, 09.05.2022. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej w siedzibie Ministerstwa w Warszawie, 9 bm. Spotkanie dotyczyło oceny jakości działalności naukowej za lata 2017-2021, którą przeprowadziła resortowa Komisja Ewaluacji Nauki. (amb) PAP/Paweł Supernak / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek ogłosił plan utworzenia funduszu wsparcia rozbudowy szkół specjalnych.
  • Przyznał, że część samorządowców finansuje modernizację i rozbudowę szkół specjalnych z Polskiego Ładu.
  • Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak wyraziła wsparcie dla pomysłu.
  • Zobacz także: Ben Wallace: “Szacujemy, że Rosjanie zaangażowali 97 proc. armii”

W czasie spotkania z mieszkańcami Lublina, które odbyło się 13 lutego w Lubelskim Parku Naukowo Technologicznym minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek ogłosił plan utworzenia funduszu wsparcia rozbudowy szkół specjalnych.

Chcę i to jest mój projekt na najbliższą przyszłość również wyborczą, ale przede wszystkim powyborczą – uruchomienia specjalnego funduszu wsparcia rozbudowy szkół specjalnych

– powiedział minister edukacji i nauki.

Minister dodał również, że już dziś część samorządowców finansuje modernizację i rozbudowę szkół specjalnych z Polskiego Ładu, a wydatki na edukację są znaczne. Ich przeznaczeniem ma być właśnie między innymi rozbudowa infrastrukturalna i inwestycje edukacyjne.

Edukacja specjalna jest jednak obszarem, który zdaniem ministra Przemysława Czarnka wymaga dodatkowego wsparcia.

Potrzeba oddzielnego funduszu, z którego będzie można brać na szkolnictwo specjalne, bo jest nam ono potrzebne. Bo my w Polsce na największa skalę i w najwyższym stopniu dbamy o wszystkie dzieci

– wyjaśnił Przemysław Czarnek.

Minister deklaruje, że w Polsce dzieci z niepełnosprawnościami są traktowane z szacunkiem, a ich życie jest równie cenne, jak ich pełnosprawnych rówieśników. Dlatego należy zapewnić im jak najlepsze warunki rozwoju i edukacji.

Nie radzimy sobie – w cudzysłowie – jak kraje Europy Zachodniej, które eliminują te dzieci na etapie jeszcze… wiemy jakim. My pozwalamy im żyć, dlatego nam jest potrzebna opieka w szkołach specjalnych nad nimi, bo potrzebują jakości kształcenia, która tam jest zagwarantowana

– podkreślił polityk.

Czytaj więcej: W kierunku urzeczywistnienia wolności sumienia i religii – propozycje legislacyjne Ordo Iuris

Małopolska kurator wzywa do walki z “lewackim dyktatem”

Do zdania ministra edukacji przychyla się również małopolska kurator oświaty Barbara Nowak. Na Twitterze wyraziła wsparcie dla pomysłu rozwoju szkolnictwa specjalnego, nazywając niszczenie szkół specjalnych lewackim dyktatem.

Decyzja Ministra Czarnka jest jednoznaczna – koniec z lewackim dyktatem niszczenia szkół specjalnych i pozbawiania szans rozwoju dzieci niepełnosprawnych! Minister Czarnek tworzy fundusz wsparcia dla szkół specjalnych! W Polsce nie segregujemy ludzi, dbamy o wszystkie dzieci!

– napisała na Twitterze małopolska kurator oświaty Barbara Nowak.

Obecnie do szkół specjalnych w Polsce trafia coraz mniej uczniów, a rodzice dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego decydują się częściej na promowaną również przez programy unijne edukację włączającą. Spada także liczba samych placówek specjalnych: w roku szkolnym 2016/2017 r. było ich ok. 2400, a w roku szkolnym 2019/2020 już tylko nieco ponad 1900.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

gazetaprawna.pl, twitter.com, marsz.info

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

Chodzi o sprawę adwokata Pawła K. z Łodzi, który 26 września 2021 roku na lokalnej drodze na trasie Barczewo – Jeziorany spowodował wypadek drogowy. Wracający z wesela influencerki mecenas kierował mercedesem, w pojeździe była też jego rodzina.

W pewnym momencie trasy adwokat przekroczył podwójną linię ciągłą, zjechał na przeciwny pas i zderzył się z prawidłowo jadącym z przeciwka audi 80. Dwie jadące tym samochodem kobiety – matki młodego małżeństwa – zginęły. W ocenie Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Paweł K. umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.

Czytaj więcej: Polskie elektrownie jądrowe. Niemcy chcą powstrzymać nasz rozwój

Społeczność czeka na sprawiedliwość

W środę Paweł K. nie stawił się w sądzie. W piśmie przesłanym do sądu zapewniał, że we wtorek zmarła mu bliska osoba, dlatego poprosił o przesunięcie terminu rozprawy.

Z tego powodu adwokat Pawła K. mecenas Kazimierz Pawelec wniósł o odroczenie terminu rozprawy. Prokurator i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych nie sprzeciwili się temu wnioskowi. Kolejny termin sąd wyznaczył na 27 lutego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Pixabay

  • Komisja Europejska wszczęła przeciwko Polsce postępowanie w sprawie rzekomego uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego 22 grudnia 2021 r.
  • Zdaniem Komisji, polski Trybunał Konstytucyjny naruszył swoimi wyrokami ogólne zasady pierwszeństwa przepisów unijnych.
  • Z tego powodu skierowano skargę przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
  • Zobacz także: Prezydent Biden powołuje specjalną komisję. Zajmie się zestrzelonymi obiektami

Komisja Europejska wszczęła przeciwko Polsce postępowanie w sprawie rzekomego uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego 22 grudnia 2021 r.

Powodem były wyroki polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca 2021 r. i 7 października 2021 r., w których uznał on postanowienia traktatów UE za niezgodne z Konstytucją RP, wyraźnie kwestionując zasadę pierwszeństwa prawa UE. Celem Komisji jest zapewnienie obywatelom polskim ochrony ich praw oraz umożliwienie im korzystania z przynależności do UE na takich samych zasadach, jakie odnoszą się do wszystkich innych obywateli UE. Pierwszeństwo prawa UE zapewnia równe stosowanie prawa UE w całej Unii

– czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej.

Zdaniem Komisji, polski Trybunał Konstytucyjny naruszył swoimi wyrokami ogólne zasady autonomii, pierwszeństwa, skuteczności i jednolitego stosowania prawa Unii oraz zasadę wiążącego skutku wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Czytaj więcej: Bójka w tureckim hotelu. Kłótnia między rosyjskimi, a ukraińskimi piłkarzami [+WIDEO]

KE kieruje skargę do TSUE

KE uważa, że wyroki te naruszają także art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej, który gwarantuje prawo do skutecznej ochrony sądowej, poddając go nadmiernie zawężającej wykładni.

Komisja uważa również, że Trybunał Konstytucyjny nie spełnia już wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu, ustanowionego uprzednio na mocy ustawy. Wynika to z nieprawidłowości przy mianowaniu trzech sędziów w grudniu 2015 r. oraz przy wyborze prezesa w grudniu 2016 r.

– stwierdziła komisja.

Informację o skierowaniu skargi przeciwko Polsce do TSUE przez Komisję Europejską jako pierwsza podała stacja RMF FM.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl, tysol.pl

Rosyjska dziennikarka skazana za fake news

Maria Ponomarienko / Fot. Twitter

Maria Ponomarienko zamieściła w mediach społecznościowych komentarz na temat zbombardowania przez wojska rosyjskie teatru w ukraińskim Mariupolu. Sąd skazał dziennikarkę na sześć lat więzienia za rozpowszechnianie tzw. fake newsów o działaniach armii rosyjskiej. Zakazano jej również wykonywania pracy dziennikarskiej przez najbliższe pięć lat.

Śledczy utrzymywali, że Ponomarienko opublikowała kłamliwą informację, że na teatr zrzucono bombę lotniczą, mimo że ministerstwo obrony Rosji oficjalnie zdementowało tę informację, a ona o tym wiedziała.

Czytaj więcej: Dyplomatyczna ofensywa Dudy. Spotkanie z szefem NATO wcześniej niż zapowiadano

Rosyjskie “czystki” przeciwników wojny

Ponomarienko została zatrzymana w Petersburgu w kwietniu 2022 roku, po tym jak opisała zbombardowanie teatru. Najpierw przebywała w areszcie śledczym, a następnie została przeniesiona do aresztu w Kraju Ałtajskim. W połowie listopada 2022 roku na wniosek obrońców zamieniono jej środek zapobiegawczy na areszt domowy, jednak w styczniu 2023 roku dziennikarka została ponownie osadzona w areszcie śledczym.

Dziennikarka jest wśród blisko 150 osób, które zostały osądzone na podstawie rosyjskiego prawa zakazującego rozpowszechniania świadomie fałszywych informacji o armii rosyjskiej, uchwalonego wkrótce po inwazji na Ukrainę.

Teatr w Mariupolu został zbombardowany przez Rosjan 16 marca 2022 roku. W budynku ukrywali się uchodźcy, którzy stracili swoje domy. Było ich prawie tysiąc. Rada miejska poinformowała, że w ataku na teatr życie straciło ponad 300 osób.

W Teatrze chowały się przede wszystkim kobiety z dziećmi, a na placu przed teatrem umieszczono właśnie napis dzieci, aby Rosjanie nie atakowali tego miejsca. Pomimo tej informacji siły rosyjskie zbombardowały teatr.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o dokapitalizowaniu Huty Stalowa Wola kwotą 1,8 mld zł.
  • Zapowiedział, że zostanie zwiększona produkcja armatohaubic Krab do 50 sztuk rocznie.
  • Premier podziękował i pogratulował pracownikom zakładów, które produkują polską broń lub robią to w kraju na licencji zagranicznej.
  • Zobacz także: Szczyt NATO w Brukseli. “Inwazja na Ukrainę zachwiała międzynarodowym porządkiem”

Podjąłem decyzję o dokapitalizowaniu całego konsorcjum Huta Stalowa Wola w wysokości 600 mln zł. To jest pierwsza transza, pierwsza rata. (…) Kolejna rata to będzie 1,2 mld zł

– powiedział Mateusz Morawiecki.

Zapowiedział, że zostanie zwiększona produkcja armatohaubic Krab do 50 sztuk rocznie oraz bojowych wozów piechoty Borsuk do 100 sztuk rocznie oraz moździerzy samobieżnych Rak.

Morawiecki podkreślił, że Polska dokonuje ogromnych zamówień zbrojeniowych.

Dajemy kapitał z państwowego budżetu dla polskich zakładów i fabryk. Nie ma silnego kraju bez silnych finansów publicznych – ich naprawa zbudowała podstawę finansową pod realizację wielu zamówień zbrojeniowych

– wyjaśnił premier.

Premier podziękował i pogratulował pracownikom zakładów, które produkują polską broń lub robią to w kraju na licencji zagranicznej.

Budując coraz większy potencjał polskiej armii, wzmacniamy bezpieczeństwo. To taki paradoks: chcesz pokoju to szykuj się do wojny

– zaznaczył.

Czytaj więcej: Ekspert: Punkt ciężkości Europy przesuwa się w kierunku Europy Wschodniej

Od kwietnia inflacja będzie w trendzie spadkowym

Poproszony o komentarz do sytuacji inflacyjnej w Polsce, Morawiecki stwierdził, że po odbiciu inflacji w styczniu i lutym, od kwietnia należy spodziewać się trendu spadkowego.

Tak jak mówiłem w poprzednich miesiącach, styczeń i luty to mogą być miesiące odbicia inflacyjnego jeszcze odrobinę do góry (…) Od kwietnia, maja, czerwca, tak jak zapowiadałem, tak jak pokazują to dane Narodowego Banku Polskiego, inflacja będzie w trendzie spadającym

– stwierdził Morawiecki.

Dobrą wiadomością jest, że ten wzrost inflacyjny jest niższy niż rynek sądził, że będzie. To jest też wskazówka pewnego trendu makroekonomicznego

– wyjaśnił.

Wcześniej w środę Główny Urząd Statystyczny podał, że według wstępnych danych, inflacja konsumencka w styczniu wyniosła 17,2 proc. w skali roku. Ekonomiści spodziewali się odczytu na poziomie 17,6 proc.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

isbnews.pl, dorzeczy.pl

Kościół św. Piotra i Pawła w Pieniężnie.

Kościół św. Piotra i Pawła w Pieniężnie. / Fot. Wikimedia/Lech_Darski

Instytut Ordo Iuris przedstawił propozycje zmian legislacyjnych z zakresu wolności sumienia i religii. Eksperci Instytutu przygotowali trzy projekty ustaw dotyczące klauzuli sumienia, zabezpieczenia opieki duszpasterskiej dla pacjentów oraz sposobu wprowadzania norm przeciwepidemicznych przez wspólnoty religijne. Ordo Iuris postuluje, aby planowana reforma nauczania religii i etyki w szkołach została połączona z wprowadzeniem możliwości zdawania religii na maturze. Instytut wskazuje także na kwestie wymagające szerokiej debaty publicznej poprzedzającej zmiany: modyfikację modelu przyznawania uprawnień wspólnotom religijnym oraz restytucję majątku kościelnego wraz z likwidacją Funduszu Kościelnego. Propozycje zostały przedstawione podczas konferencji prasowej zorganizowanej wspólnie z Katolicką Agencją Informacyjną w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. Materiał dostępny jest na stronie gwarancjedlareligii.pl.

PRZECZYTAJ PROPOZYCJE – LINK

Pakiet propozycji legislacyjnych zaprezentowanych przez Ordo Iuris ma pomóc w pełniejszym urzeczywistnieniu wolności sumienia i religii w Polsce. Kluczową kwestią pozostaje wprowadzenie jasnych podstaw prawnych, na które będzie mógł powołać się każdy pracownik czy przedsiębiorca, który chce skorzystać ze sprzeciwu sumienia. Instytut Ordo Iuris przygotował w tej sprawie projekt ustawy, który realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r.

Doświadczenia okresu epidemii COVID-19 doprowadziły do przygotowania dwóch kolejnych projektów ustaw. Pierwszy zabezpiecza pacjentom i personelowi medycznemu możliwość skorzystania z opieki duszpasterskiej, drugi zaś obliguje władze państwowe do wydawania niewiążących rekomendacji dotyczących działań przeciwepidemicznych dla kościołów i innych związków wyznaniowych, z jednoczesnym zakazem ustanawiania tego rodzaju norm przez stronę państwową.

Kolejne trzy propozycje – już bez projektu ustaw – mają na celu przypomnienie opinii publicznej o ważkich kwestiach z zakresu wolności sumienia i religii, które powinny zostać podjęte w debacie politycznej w roku wyborczym. Pierwsze zagadnienie dotyczy wprowadzenia możliwości zdawania na maturze religii jako przedmiotu dodatkowego. Ordo Iuris wskazuje, że umożliwiłoby to wydziałom filozoficznym i teologicznym lepszą weryfikację kandydatów.

Druga propozycja obejmuje dyskusję nad zakresem uprawnień jakie ustawodawca przyznaje wspólnotom religijnym już w dniu ich rejestracji. Instytut wskazuje, że potrzebna jest debata na temat przyznawania wspólnotom religijnym szerokich uprawnień w sferze edukacji, kultury czy finansów dopiero po uchwaleniu w odniesieniu do nich ustawy partykularnej. Trzecia z propozycji odnosi się natomiast do kwestii niezwrócenia Kościołowi katolickiemu nieruchomości ziemskich o szacunkowej wartości 3,7 mld zł i wynikającego z tego faktu utrzymywania Funduszu Kościelnego jako elementu finansowania o charakterze restytucyjnym.

„W roku wyborczym, w którym partie polityczne będą prezentowały swoje programy na kolejne lata, nie może zabraknąć dyskusji nad zmianami, które w pełniejszy sposób urzeczywistnią możliwość realizacji jednej z najważniejszych wolności – wolności sumienia i religii. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, Instytut Ordo Iuris przygotował pakiet propozycji legislacyjnych – zarówno projektów ustaw jak i elementów systemu wymagających szerokiej debaty publicznej przed wprowadzeniem akceptowalnych społecznie zmian” – podkreśla Łukasz Bernaciński, członek Zarządu Instytutu Ordo Iuris.

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

  • Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace, który uczestniczy w Brukseli w naradzie ministrów obrony państw członkowskich NATO.
  • Jego zdaniem Rosja nie była w stanie zgromadzić zjednoczonych siły do przebicia się przez ukraińską obronę.
  • Brytyjski minister obrony zaznaczał, że pomagając Ukrainie pokonać Rosję, Zachód wzmacnia swoje bezpieczeństwo. 
  • Zobacz także: Rośnie liczba ofiar w Turcji i Syrii. Polacy wracają do kraju

Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace, który uczestniczy w Brukseli w naradzie ministrów obrony państw członkowskich NATO, ocenił w rozmowie z BBC, że Rosja nie była w stanie zgromadzić zjednoczonych siły do przebicia się przez ukraińską obronę.

Widzieliśmy raczej tylko podejmowany wysiłek, aby przeć do przodu

– stwierdził brytyjski minister obrony.

Kosztowało to rosyjską armię ogromną cenę. Szacujemy, że 97 proc. rosyjskiej armii, całej rosyjskiej armii, jest na Ukrainie

– ocenił Ben Wallace.

Brytyjski minister obrony zaznaczał, że pomagając Ukrainie pokonać Rosję, Zachód wzmacnia swoje bezpieczeństwo. 

Pytany, czy jest zaniepokojony tym, że wsparcie Wielkiej Brytanii dla Ukrainy to zbyt wysoki koszt dla własnych zdolności wojskowych, Wallace mówił, że te dwa interesy się wzajemnie nie wykluczają. 

Jeśli 97 proc. rosyjskiej armii jest teraz zaangażowane na Ukrainie, potencjalnie jej skuteczność bojowa została uszczuplona o 40 proc., a prawie dwie trzecie czołgów zostało zniszczonych lub uszkodzonych, to ma to bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Europy

– wyjaśnił polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, bbc.co.uk

Samolot F-16

Samolot F-16 / Fot. pixabay.com

Rosyjskie samoloty wojskowe, w tym myśliwce i bombowce strategiczne, zostały przechwycone przez siły obrony powietrznej Stanów Zjednoczonych w pobliżu Alaski. NORAD podkreśliło, że rosyjskie loty nie były związane z tajemniczą falą obiektów powietrznych, zestrzelonych przez wojsko amerykańskie nad Ameryką Północną w ciągu ostatnich kilku tygodni.

NORAD przewidziało tę rosyjską aktywność i było przygotowane do jej przechwycenia (…). Dwa myśliwce NORAD F-16 przechwyciły rosyjski samolot

– czytamy w komunikacie agencji Reuters.

Czytaj więcej: Berno. Mężczyzna próbował wtargnąć do siedziby szwajcarskiego parlamentu

Moskwa zachowuje milczenie

Ministerstwo obrony Rosji nie skomentowało przechwycenia swoich maszyn, ale potwierdziło w środę, że w ostatnich dniach przeprowadziło loty nad wodami międzynarodowymi, w tym na Morzu Beringa między Alaską a Rosją.

Piloci lotnictwa dalekiego zasięgu regularnie wykonują loty nad neutralnymi wodami Arktyki, Północnego Atlantyku, Morza Czarnego, Morza Bałtyckiego i Oceanu Spokojnego

– podaje rosyjskie ministerstwo obrony.

Rosja już wcześniej przeprowadzała loty nad Morzem Beringa, jednak jej sąsiedzi w regionie stali się bardziej zaniepokojeni aktywnością wojskową Moskwy po jej inwazji na Ukrainę w zeszłym roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki / Fot. YouTube

Zobacz także: Bąkiewicz o Konfederacji: “Stała się platformą dla prorosyjskiej propagandy”

Keiger na łamach brytyjskiego “The Spectator” napisał, że dotychczas punkt ciężkości w Europie był przesunięty bardziej na zachód, co miało przełożenie choćby na Unię Europejską. Według niego “Unia Europejska rozpowszechniała swoje integracyjne i postępowe wartości w Europie Środkowej i Wschodniej, nie zwracając uwagi na narodowe tradycje, kultury i, co ważniejsze, życzenia miejscowej ludności”.

W rezultacie w ostatnich latach doszło do konfliktu pomiędzy kulturowym i politycznym sojuszem państw wyszehradzkich (Polska, Czechy, Węgry, Słowacja) a zachodnimi państwami członkowskimi, które chcą utrzymać wizję postnacjonalizmu, która prawdopodobnie maskuje zachodnią dominację – stwierdził.

Podkreślił, że Polska “ma piątą co do wielkości populację w UE (38 milionów), szóstą co do wielkości gospodarkę oraz dynamiczną, pro-natowską i pro-amerykańską politykę zagraniczną i obronną”.

Kontrastuje to z nieustannym i bezowocnym francuskim myśleniem życzeniowym o wspólnej europejskiej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa oraz pragnieniem utworzenia europejskiej armii. Polska coraz mocniej kontestuje i stanowi przeciwwagę dla zachodniej dominacji UE. Agresja Rosji na Ukrainę i zdecydowane wsparcie Polski dla Kijowa kontrastuje z ambiwalencją Macrona i uniżonością Scholza – wskazał.

Warto jednak zwrócić uwagę, że liderzy polskiego obozu rządzącego pozytywnie wypowiadali się na temat forsowanego przez m.in. Angelę Merkel pomysłu armii europejskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

spectator.co.uk