Prezydent Andrzej Duda podczas szczytu Trójmorza w Rydze / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
W stolicy Łotwy odbywa się szczyt państw Trójmorza m.in. z udziałem polskiego prezydenta Andrzeja Dudy.
Prezydent poinformował, że kraje członkowskie przyznały specjalny status partnerstwa Ukrainie.
Zaznaczył, że trójmorze to dobry krok do współpracy gospodarczej, w zakresie bezpieczeństwa oraz cybernetycznego.
Zauważył, że istotnym elementem współpracy jest inwestycja w infrastrukturę lądową m.in. w kolej oraz drogi.
Stworzyliśmy nowy rodzaj partnerstwa z Trójmorzem dla państw aspirujących do UE. Przyznaliśmy go w poniedziałek Ukrainie
– zaznaczył w Rydze prezydent Polski.
Podczas szczytu inicjatywy Trójmorza w Rydze, Andrzej Duda zauważył, że podjęta w 2015 r. decyzja o współpracy. Zaznaczył, że chodzi o współtworzenie więzi gospodarczych, komunikacyjnych, a także o budowaniu sojuszów bezpieczeństwa energetycznego, komunikacyjnego oraz cybernetycznego w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Zaznaczył, że były to dziedziny, w których do tej pory działania państw regionu nie były kompatybilne. Duda podkreślił, że celem współpracy trójmorskiej jest również szybsze osiągnięcie poziomu rozwoju takiego, jak w państwach Europy Zachodniej.
Dzisiaj większość naszej dyskusji zdominowała oczywiście sytuacja na Ukrainie i nasza sytuacja wobec tego, co na Ukrainie się dzieje, czyli rosyjskiej napaści
– powiedział prezydent.
Dodał, że tematami rozmowy było też dalsze wzmacnianie połączeń infrastrukturalnych pomiędzy naszymi krajami.
Choćby właśnie tych energetycznych, tak jak połączenia gazowe, interkonektory, które budujemy, jak również połączeń w zakresie energii elektrycznej, synchronizacji w tym zakresie – to są te działania priorytetowe, które musimy realizować
– ocenił Andrzej Duda.
Prezydent @AndrzejDuda w #Ryga: Wszyscy wspieramy nadanie Ukrainie statusu kandydata do UE. Jesteśmy głęboko przekonani, że ten status otrzyma. Postanowiliśmy stworzyć nowy rodzaj partnerstwa z Trójmorzem i przyznaliśmy go Ukrainie. pic.twitter.com/sCCn5lwXOL
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) June 20, 2022
Dodał, że ważne są również połączenia drogowe i kolejowe, które ułatwiają transport i przemieszczanie się także infrastruktury wojskowej.
Szczyt Trójmorza
W poniedziałek w Rydze rozpoczął się szczyt Inicjatywy Trójmorza. Jak zapowiedział prezydent Andrzej Duda, głównymi tematami spotkania będą perspektywa zatrzymania rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz wkład państw Trójmorza w zapobieżenie kryzysowi żywnościowemu.
Inicjatywa Trójmorza zrzesza 12 państw: Austrię, Bułgarię, Chorwację, Czechy, Estonię, Litwę, Łotwę, Polskę, Rumunię, Słowację, Słowenię i Węgry. Ideą tego przedsięwzięcia jest pobudzanie rozwoju gospodarczego państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz stworzenie stabilnego i spójnego partnerstwa państw z obszaru pomiędzy Morzem Bałtyckim, Adriatykiem i Morzem Czarnym.
Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z członkami klubu Gazety Polskiej stwierdził, że nie będzie walczył o zmiany w wymiarze sprawiedliwości.
Jego zdaniem nie opłaca się tego robić za wszelką cenę, tym bardziej kosztem suwerenności.
Prezes stowarzyszenia Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz skrytykował szefa polskiego rządu.
Przypomniał, że to kolejne ustępstwo wobec Unii Europejskiej oraz kolejny niezrealizowany postulat partii rządzącej.
Reforma sądownictwa była jedną z obietnic wyborczych PiS w 2015. Dziś premier Morawiecki mówi, że nie chce umierać za wymiar sprawiedliwości. To kolejne ustępstwo wobec UE i kolejny niezrealizowany postulat “prawicy”
– napisał prezes Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz.
Reforma sądownictwa była jedną z obietnic wyborczych PiS w 2015. Dziś premier Morawiecki mówi, że nie chce umierać za wymiar sprawiedliwości. To kolejne ustępstwo wobec UE i kolejny niezrealizowany postulat „prawicy” #NieDlaKPO
Jest to pochodna ostatniej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który stwierdził, że nie zamierza zmieniać wymiaru sprawiedliwości za wszelką cenę.
99 procent tych kamieni milowych jest absolutnie w interesie Polski. Ten jeden procent, czyli tzw. kamienie dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Wiecie co? Reformujemy już ten wymiar sprawiedliwości siódmy rok. Ja bym nie chciał umierać za wymiar sprawiedliwości. Naprawdę. Nie opłaca się. Opłaca się utrzymać przede wszystkim suwerenność Polski, to jest dziś najważniejsze. KPO i całe środki unijne, które są zależne także od tego programu, służą wzmocnieniu naszej suwerenności
Ukraińcy sprzątają polski cmentarz w Zbarażu / Fot. Youtube
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, lokalna społeczność w ramach podziękowania za pomoc udzielaną przez Polaków, postanowiła posprzątać polskie cmentarze.
Jednym z takich był cmentarz w Zbarażu na zachodzie kraju.
Przez lata polscy wolontariusze wraz z grupą okolicznych działaczy brali udział w akcji “Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”.
W wyniku rosyjskiej napaści na Ukrainę akcja ,”Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” nie odbędzie się w tym roku na obszarze Ukrainy. Przez wiele lat nasi wolontariusze docierali do Zbaraża. Gdy wybuchła wojna nasi wolontariusze z Bolesławca przystąpili do zbiórki pomocy dla Zbarażan. Ukraińcy zaś wyręczyli polskich wolontariuszy.
Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji szczególne słowa uznania należą się dla burmistrza Zbaraża Romana Polikrowskiego, który na wiele lat przed wybuchem wojny był przykładem dla rozwijania relacji polsko-ukraińskich przy szeregu innych inicjatyw. Poniżej załączamy film z inicjatywy w Zbarażu.
Gdańsk, 14.03.2022. Prezes zarządu PKN ORLEN Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej w Naftoporcie / Fot. PAP/Adam Warżawa. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Według najnowszych informacji Komisja Europejska udzieliła zgodę na fuzję Lotosu z PKN Orlen.
Urzędnicy przedstawili prezesowi Danielowi Obajtkowi również kilka warunków, kótre musi spółka spełnić.
Między innymi 30 proc udziałów ma trafić do niezależnej gdańskiej rafinerii.
Ważnym partnerem biznesowym ma być gigant na rynku paliwowym Saudi Aramco.
Na przełomie lipca i sierpnia odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy.
Finalizacja fuzji między Lotosem i Orlenem ma nastąpić pod koniec sierpnia.
Komisja Europejska dała ostateczną zgodę na przejęcie Lotosu przez Orlen. W ostatnim czasie przedstawiciele spółki informowali, że dzięki fuzji firm łatwiej przejdzie transformację. Zwiększy to też ich możliwości inwestycyjne. Liczą nawet na kilkumiliardowe synergie.
Na przełomie lipca i sierpnia b.r. ma nastąpić zgromadzenie akcjonariuszy PKN Orlen, aby ustalić i zatwierdzić warunki fuzji. Samo połączenie przedsiębiorstw ma nastąpić na końcu sierpnia. Już wcześniej takie terminy były podawane przez przedstawicieli państwowej spółki.
Majątek Grupy Lotos ma zostać przeniesiony na PKN Orlen. Akcjonariusze Lotosu za jedną posiadaną akcję otrzymają 1,075 akcji Orlenu. W związku z tym płocki koncern planuje przeprowadzić emisję skierowaną do udziałowców Lotosu. Po fuzji wzrośnie udział Skarbu Państwa w połączonej grupie. Wyniesie on ok. 35 proc., tymczasem dziś Skarb Państwa kontroluje 27,51 proc. akcji Orlenu i 53,19 proc. Lotosu.
Orlen liczy, że w ciągu dekady uzyska kilka miliardów synergii w wyniku przejęcia Lotosu, m.in. dzięki zmniejszeniu kosztów i optymalizacji procesów inwestycyjnych. Synergie mają pojawić się m.in. w obszarze logistyki, handlu hurtowego, produkcji rafineryjnej i w zakupach. Fuzja ma przyspieszyć inwestycje w odnawialne źródła energii, w tym w budowę morskich farm wiatrowych, ale też w petrochemię i paliwa alternatywne.
Po połączeniu rafinerie grupy wytwarzać będą rocznie ponad 45 mln ton produktów rocznie. Grupa ma być strategicznym dostawcą produktów dla firm chemicznych w regionie. Moce w energetyce w połączonym koncernie wyniosą 3,3 GW, a sieć stacji paliw przekroczy 3 tysiące, przy czym szacuje się, że udział firmy w krajowym rynku wyniesie około 36 proc.
Komisja Europejska zgodziła się na przejęcie Lotosu przez Orlen m.in. pod warunkiem, że do niezależnego podmiotu trafi 30 proc. udziałów w gdańskiej rafinerii. Nowy właściciel ma mieć prawo do blisko połowy produkcji rafinerii. Orlen wybrał na partnera do aktywów rafineryjnych, hurtowych i paliw lotniczych Saudi Aramco.
Sprzedane ma też zostać 80 proc. sieci stacji Lotosu. W tym przypadku partnerem będzie węgierski MOL, który przejmie 417 stacji paliw sieci Lotos znajdujących się na terenie Polski za kwotę 610 mln dol. Uzgodniono jednocześnie, że Orlen kupi 144 stacje na Węgrzech i 41 na Słowacji. Do tej pory PKN Orlen nie był obecny na detalicznym rynku węgierskim, a na Słowacji miał około 20 stacji.
W obszarze rynku logistyki paliw oraz rynku asfaltu zawarto z Unimot Investments przedwstępne umowy m.in. zbycia 100 proc. akcji w Lotos Terminale. Szacowane zaangażowanie Unimotu w transakcję wyniesie co najmniej 450 mln zł. 100 proc. udziałów w Lotos Biopaliwa przejmie węgierska firma Rossi Biofuel.
Jacka Wojtecka, z domu Siwecka, urodziła się w 1928 r. w Sandomierzu. Przed wybuchem II wojny światowej częściowo mieszkała w Sandomierzu, częściowo w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego była łączniczką w II Obwodzie Żoliborz “Żywiciel” Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej.
Po upadku Powstania była w dwóch niemieckich obozach – Altengrabow i Oberlangen, gdzie doczekała końca wojny. Potem trafiła do Włoch, a następnie do Anglii, gdzie pozostała. Tam poznała męża, Józefa Wojteckiego, który był żołnierzem 2. Korpusu Polskiego i uczestnikiem bitwy o Monte Cassino. Do Polski po raz pierwszy po wojnie przyjechała w roku 1970.
Z głębokim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci p. Jacki Wojteckiej, która była jednym z ostatnich Powstańców Warszawskich żyjących w Londynie. Pani Jacka odeszła dziś nad ranem w wieku 93 lat. Cześć Jej pamięci! pic.twitter.com/bU1rq2jjfE
— Polish Embassy UK 🇵🇱 (@PolishEmbassyUK) June 16, 2022
Ursula von der Leyen / fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Komisja Europejska nadała w piątek Ukrainie status kraju ubiegającego o członkostwo w Unii Europejskiej
Organ zaproponował jednak cofnięcie tego statusu w przypadku nieprzeprowadzenia wymaganych specjalnych reform
Ukraina ma spełnić żądania UE w zakresie praworządności
Wyznaczono 7 bloków reform, które Kijów musi wdrożyć, aby wkroczyć na kolejny etap, czyli drogę do członkostwa w UE
Komisja Europejska grozi Ukrainie cofnięciem statusu kraju kandydującego
Unia Europejska zanim przyjmie Ukrainę w swoje szeregi chce, aby ta udowodniła swoją zdolność do przeprowadzenia reform na brukselską modłę.
W konkluzji Komisji Europejskiej w sprawie kwalifikowalności Ukrainy jako kraju kandydującego do wspólnoty zaproponowano umożliwienie UE cofnięcia tego statusu w przypadku nieprzeprowadzenia wymaganych specjalnych reform.
W rzeczywistości Bruksela powiedziała, że Ukraina nie jest gotowa do kandydowania, ale jednak otrzymuje ten status. Wyznaczono 7 bloków reform, które Ukraina musi wdrożyć, aby wkroczyć na kolejny etap, czyli drogę do członkostwa w UE.
– napisano w artykule „Europejskiej Prawdy”.
UE nie wyznaczyła dokładnego terminu kiedy Ukraina musi udowodnić swoją zdolność do przeprowadzenia reform. Propozycja przewiduje, że Komisja Europejska przeprowadzi pierwszą ewaluację pod koniec 2022 roku, ale wcześniej walki na Ukrainie muszą się skończyć, więc termin najprawdopodobniej zostanie wydłużony.
Poniżej siedem bloków reform, których wdrożenie Unia Europejska określiła jako warunek utrzymania statusu kandydata:
(1) reforma Trybunału Konstytucyjnego
(2) kontynuacja reformy sądownictwa
(3) przeciwdziałanie korupcji
(4) przeciwdziałanie praniu pieniędzy
(5) wdrożenie prawa antyoligarchicznego
(6) harmonizacja ustawodawstwa audiowizualnego z ustawodawstwem europejskim
(7) zmienić ustawodawstwo dotyczące mniejszości narodowych
Boks tajski, boks syjamski (Muay Thai) to tajski sport walki kładący nacisk na walkę w klinczu z wykorzystaniem uderzeń łokciami, nogami i kolanami. Mistrzostwa świata amatorskiej federacji IFMA odbyły się w 2022 roku w dniach 25 maja do 5 czerwca w Abu Zabi (ZEA). Rywalizacja toczyła się na trzech ringach przez 9 dni. Ponad 500 zawodników i zawodniczek z 81 państwa walczyło w 52 kategoriach. Dla kategorii seniorów zawody były pierwszym z serii kwalifikacyjnych turniejów na World Combat Games 2023, w których złoci medaliści zostali bezpośrednio zakwalifikowani, a pozostali finaliści zdobyli cenne punkty kwalifikacyjne. Reprezentacja Polski liczyła 20 zawodników i zawodniczek.
Historyczny sukces biało-czerwonych
4 walka: Red (KAZ) Ruslan Zayakin Blue (POL) Jakub Rajewski 7 walka: Red (POL) Łukasz Radosz Blue (MAR) Fekaki Othmane
1 walka: Red (POL) Martyna Kierczyńska Blue (TUR) Ezgi Keles
Nasi reprezentanci spisali się znakomicie walcząc z przeciwnikami ze światowej czołówki jak równy z równym i przywożąc do Polski aż pięć medali. To historyczny sukces, jeszcze nigdy na mistrzostwach świata IFMA nie zdobyliśmy takiej liczby medali nie mówiąc już o zdobyciu aż 3 tytułów mistrzowskich. Trzy złote i dwa brązowe medale dały reprezentacji Polski bardzo wysokie 4 miejsce w klasyfikacji medalowej seniorów. Wywalczyliśmy również trzy kwalifikacje na World Combat Games, które odbędą się w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej w 2023 roku. Największymi bohaterami w Abu Zabi zostali:
Łukasz Radosz – złoty medalista w kategorii senior -91kg, dla którego to już drugi tytuł mistrza świata w karierze, po raz pierwszy najlepszym na świecie był w 2018 roku, a w 2019 zdobył brąz.
Jakub Rajewski – złoty medalista w kategorii senior -71kg
Martyna Kierczyńska – złota medalistka w kategorii seniorka -54kg
Oskar Siegert – brązowy medalista w kategorii senior -67kg
Gabriela Kuzawińska – brązowa medalistka w kategorii seniorka -51kg
wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha / Fot. Youtube
Wiceminister rodziny Barbara Socha ostrzega przed skutkami trwającego kryzysu demograficznego
Według danych GUS, w 2021 roku w Polsce urodziło się najmniej dzieci od… 1945 roku
Według niepokojących statystyk, jeżeli tak dalej pójdzie to w 2050 roku aż 32,7 procent mieszkańców naszego kraju będą stanowić seniorzy w wieku powyżej 65 lat
Już teraz znacząco rośnie odsetek seniorów, który w ubiegłym roku wyniósł aż 21,8 procent
Spoglądając na statystyki z roku 2011 – osoby starsze stanowiły 16,9 procent ludności
Bardzo niekorzystne zjawisko staje się powoli przedmiotem szerokiej debaty publicznej
Ekonomista Bryan Caplan, autor książki “Egoistyczne powody, aby mieć więcej dzieci” wskazuje, że najwyższy czas zacząć przekonywać obywateli, że posiadanie dzieci nie musi wiązać się z bagażem finansowym
Wyczerpującej publikacji zostało poświęcone spotkanie; w dyskusji wzięła udział wiceminister Barbara Socha, aktor Michał Chorosinski oraz Sławomir Wiesiak, założyciel rodzinnej firmy JANEX
Rząd w ramach Strategii Demograficznej przygotował m.in. zmiany w prawach pracowniczych rodziców
W sprawie wypowiedział się także prof. Uniwersytetu Łódzkiego Jerzy Szukalski
Jak wskazują analitycy problemu, główną przyczyną problemów demograficznych Polski są migracje ludności z prowincji do większych ośrodków. Mieszkańcy wsi spotykają się w miastach z innymi normami kulturowymi, nowym modelem relacji towarzyskich i… wyższymi kosztami życia. Prym wiodą tutaj młode kobiety, które zdecydowanie częściej od mężczyzn opuszczają wieś. Doprowadza to do tego, że młodzi mężczyźni pozostający na wsi nie mogą znaleźć partnerki.
W ostatnich kilkunastu latach ok. 70 proc. polskich gmin doświadczało ubytku ludności. Jednocześnie postępowało skupianie się ludności w kilku największych miastach, a dokładniej mówiąc – na terenach je okalających
– wskazuje wiceprzewodniczący Rządowej Rady Ludnościowej prof. Piotr Szukalski.
Nad źródłami tragedii demograficznej pochylają się także inni przedstawiciele rządu, w tym wiceminister rodziny Barbara Socha. Polityk nie pozostawia złudzeń: Szereg przeróżnych czynników (w tym migracje młodych kobiet do miast) sprawia, że w najmłodszym pokoleniu dochodzi do mniejszej liczby kontaktów seksualnych między obydwiema płciami.
Mamy ogromną bezdzietność dlatego, że panowie fizycznie się nie spotykają z paniami. Młodzi panowie w Polsce pozostali w większości na prowincji, natomiast młode panie w Polsce wyjechały do dużych miast. (…) Niecała jedna piąta kobiet fizycznie nie ma więc szansy znaleźć partnera, bo go nie ma.
– podkreśla wiceminister rodziny i pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha.
Według Sochy, wśród głównych przyczyn kryzysu znajduje się… różnica w odsetkach studiujących kobiet i mężczyzn. Polityk obozu rządzącego zwraca uwagę na to, że młode kobiety częściej niż mężczyźni decydują się na podjęcie studiów. Skupienie na karierze zawodowej, kontakt z obcokrajowcami, luźne podejście do seksualności oraz obecna w miastach feministyczna propaganda skutecznie zniechęcają młode Polki do wiązania się z Polakami.
Wskutek tego, zanim kobieta ukończy studia i ustabilizuje swą sytuację materialną poświęcając się karierze zawodowej, osiąga już wiek, w którym nie jest w stanie urodzić większej liczby dzieci.
Panowie o wiele szybciej się z systemu edukacyjnego “wyrywają”, bo dla panów to jest strata czasu.
– tłumaczy wiceminister.
GUS sprawdził, ile dzieci przypada na 100 kobiet w wieku rozrodczym
Główny Urząd Statystyczny monitoruje, jak kształtuje się współczynnik dzietności w Polsce. W 2021 r. był on bardzo niski. Spadł z poziomu 1,378 w 2020 r. do z 1,320.
W 2021 roku współczynnik dzietności dla Polski ogółem wyniósł 1,320. Oznacza, że na 100 kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) przypadało 132 urodzonych dzieci (zarówno w miastach, jak i na wsi). Optymalna wielkość tego współczynnika, określana jako korzystna dla stabilnego rozwoju demograficznego, wynosi 2,10-2,15, tj. gdy w danym roku na 100 kobiet w wieku 15-49 lat przypada średnio co najmniej 210-215 urodzonych dzieci.
– poinformował nas GUS. (Główny Urząd Statystyczny odwołuje się do danych z raportu „Demografia” Warsaw Enterprise Institute.)
“Egoistyczne powody, żeby mieć więcej dzieci”
Głośna książka ekonomisty Bryana Caplana była głównym przedmiotem panelu dyskusyjnego, poświęconego negatywnemu trendowi bezdzietności. Publikacja wypuszczona na polski rynek przez wydawnictwo WEI kompleksowo opisuje zaistniały problem i wskazuje, jak poradzić sobie z kryzysem bezdzietności.
Autor książki wystąpił niedawno na antenie “Dzień Dobry TVN”, gdzie tłumaczył na czym polega niechęć Polaków do posiadania wielodzietnej rodziny. W rozmowie z dziennikarzem TVN Marcinem Sawickim, zaapelował przy tym, aby liczne potomstwo przestało kojarzyć się wyłącznie z ciężarem ekonomicznym.
Po pierwsze, chcę powiedzieć, żebyście przestali aż tak bardzo się przejmować. Wydaje mi się, że sporo osób ma mało dzieci, bo rodzicielstwo wydaje im się trudne. To obecnie ma miejsce w Polsce. Nawet jeśli masz jedno dziecko, to mówisz, że ono cię wykańcza i nie myślisz o dwójce czy trójce. Twierdzę, że jeśli zmienisz swoje myślenie o wychowaniu dzieci, to inaczej też zaczniesz myśleć o tym, ile dzieci naprawdę chciałbyś mieć.
– wskazywał Caplan.
Książka “Egoistyczne powody, żeby mieć więcej dzieci” dostarcza prostych i precyzyjnych odpowiedzi na nurtujące pytania dotyczące rodzicielstwa. Jednym z poruszanych zagadnień jest to, jak geny wpływają na wychowanie dzieci. Jak podkreślił specjalista, psychologia, wyniki społeczne i ekonomiczne mają dużo więcej wspólnego z dziedziczeniem niż nam się wydaje.
Możesz pomyśleć, że dzieci z bogatych rodzin radzą sobie lepiej niż te z biednych. Powodem wydaje się być genetyka. (…) Dziecko biologiczne rodziców, którzy są bogaci, radzi sobie lepiej, ale adoptowane dziecko w takiej rodzinie już nie. Wytłumaczenie jest dość oczywiste. Musi być w nim gen odpowiedzialny za ekonomiczny sukces, co znów nie jest zaskakujące, bo jednym z czynników, który ma wpływ na sukces jest inteligencja. Mamy bardzo mocne dowody na to, że inteligencja przekazywana jest w genach.
– przyznał Bryan Caplan.
Ekspert ma doświadczenie w byciu ojcem czworga dzieci, w tym bliźniaków jednojajowych. Jak podkreśla autor “Egoistycznych powodów, żeby mieć więcej dzieci” to właśnie one stały się inspiracją do napisania publikacji.
Jeśli dzięki mojej pracy urodzi się, choć setka nowych Polaków, to będę prawdziwym szczęściarzem. Wiele osób po przeczytaniu książki pisze do mnie, że przekonała ich do posiadania kolejnego dziecka. (…) Słowami sprawiam, że rodzą się ludzie.
– mówił Bryan Caplan w rozmowie z Marcinem Sawickim.
Problemy mieszkaniowy, a bezdzietność Polaków
Profesor Uniwersytetu Łódzkiego Jerzy Szukalski zwrócił uwagę, że jednym ze źródeł zapaści demograficznej jest także sytuacja na rynku mieszkaniowym.
Posiadanie jednego dziecka w mieszkaniu, które ma 45-50 metrów kw., jest jeszcze sytuacją, w której można jakoś się odnaleźć. Decyzja o powiększeniu rodziny do dwojga dzieci będzie musiała się jednak wiązać ze zwiększeniem metrażu. Na to ludzi nie stać. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku, kredyty hipoteczne, wyższe stopy procentowe, takie rozwiązanie w ogóle odpada.
Stefan Niesiołowski został uniewinniony przez Sąd Rejonowy w Łodzi
Postępowanie toczyło się od 2019 roku, kiedy to prokuratura zarzuciła Niesiołowskiemu korupcję
Zarzuty prokuratury dotyczyły przestępstw korupcyjnych, jakich Niesiołowski miał się dopuszczać w latach 2013-2015
Chodzi o niesławne korzyści, jakie Niesiołowski miał przyjmować w postaci nietypowych usług seksualnych za działania na rzecz spółek i zaprzyjaźnionych biznesów
O decyzji sądu poinformował na Twitterze pełnomocnik byłego posła Ryszard Kalisz
Sąd Rejonowy w Łodzi uniewinnił Stefana Niesiołowskiego z zarzutów dotyczących przestępstw korupcyjnych w latach 2013-2015. O decyzji wymiaru sprawiedliwości poinformował na Twitterze pełnomocnik byłego posła Ryszard Kalisz.
Stefan Niesiołowski uniewinniony. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał, że wszystkie zarzuty prokuratury są bezpodstawne.
– napisał w mediach społecznościowych były polityk.
W 2019 r. prokuratura dla przykrycia ‘dwóch wież’ pomówiła zasłużonego dla Polski człowieka, traktowanego przez Jarosława Kaczyńskiego jako osobistego wroga.
– dodał Kalisz.
Prokuratura twierdziła, że były poseł Platformy Obywatelskiej miał wielokrotnie przyjmować korzyści osobiste w postaci usług seksualnych. Te świadczone miały być w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów.
W 2019 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzech przedsiębiorców, którzy mieli korumpować parlamentarzystę. W tym samym roku Prokuratura Krajowa wystąpiła o uchylenie politykowi poselskiego immunitetu. Niesiołowski jednak sam się go zrzekł.
Niesiołowski od samego początku zaprzeczał, jakoby popełnił zarzucane mu czyny. 78-latek w wyborach parlamentarnych w 2019 roku nie wystartował o przedłużenie mandatu posła i ogłosił zakończenie kariery politycznej.
Stefan Niesiołowski uniewinniony. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał, że wszystkie zarzuty prokuratury są bezpodstawne. W 2019 r. prokuratura dla przykrycia "dwóch wież" pomówiła zasłużonego dla Polski człowieka, traktowanego przez Jarosława Kaczyńskiego jako osobistego wroga.
Georgette Mosbacher podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu / fot. PAP/Marcin Obara
Georgette Mosbacher rozmawiała z tygodnikiem “Sieci”
Była ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce podkreśliła, że to Polska jest dzisiaj niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o niesienie wsparcia Ukrainie
Według dyplomatki, dyskusja wewnątrz Unii Europejskiej dt. praworządności w Polsce jest “zwyczajnie niesprawiedliwa”
Według Mosbacher, żadne inne państwo nie zrobiło tak wiele w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego co Polska
Georgette Mosbacher: Unia Europejska traktuje Polskę niesprawiedliwie
Dyskusja, która toczy się w Unii Europejskiej odnośnie Polski i praworządności, jest niesprawiedliwa. To są absurdy i szkoda, że Unia daje wiarę tym kłamstwom.
– powiedziała w rozmowie z tygodnikiem “Sieci” była ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.
Zdaniem byłej ambasador, Polska nie liderem w zakresie wspierania Ukrainy.
Właściwie wszystko, co robimy my, sojusznicy, dzieje się we współpracy z Warszawą. Polska jest naszą bramą wejściową do pomocy Ukrainie. Polsce należą się podziękowania za to, co robi i jak inspiruje innych.
– wskazała.
Ciągle słyszymy, że Polska ma problem z praworządnością, reformą sądownictwa, a nawet – jeśli chodzi o demokrację – cofa się do zamierzchłych czasów. To są absurdy i szkoda, że Unia daje powszechnie wiarę tym kłamstwom. Wszystkie wybory, który odbyły się w Polsce, były uczciwe i wolne. Nikt nie podważył ich wyniku. Demokracja działa jak należy, bez zarzutu. Obawiam się, że to ciągłe czepianie się Polski wynika z niezrozumienia tego kraju, który w Europie Środkowo-Wschodniej jest liderem.
– zauważyła była ambasador USA w Polsce.
Kto słuchał Polski, gdy mówiła o zagrożeniu?
Polacy od lat na arenie międzynarodowej próbowali opowiedzieć światu, czym jest Rosja. Ale nikt nie chciał słuchać. Kto słuchał Polski, gdy mówiła o zagrożeniu, jakie niesie z sobą projekt Nord Stream 2? Dzisiejsza sytuacji to w dużej mierze wina Niemców. To oni chcieli uzależnić Europę od taniego rosyjskiego gazu i od Nord Stream 2. Przymykali oczy. Budowali z politykiem anektującym Krym i Donbas wspólny gazociąg, robili interesy.