GW szykuje atak na Pawła Kryszczaka

Paweł Kryszczak z Rot Niepodległości / Fot. Twitter

  • Wczoraj organizatorzy Marszu Powstania Warszawskiego wygrali walkę z prezydentem Rafałem Trzaskowskim.
  • Włodarz stolicy próbował zdelegalizować tegoroczny przemarsz ku czci polskich bohaterów odbierając status o cykliczności wydarzenia.
  • Roty Niepodległości nie zostały wcześniej poinformowane o rozprawie sądowej w tej sprawie.
  • Ponadto Trzaskowski będzie ponawiał swoje działania przed sądem apelacyjnym.
  • Paweł Kryszczak, który od lat przewodzi w organizacji przemarszu według informacji Mediów Narodowych ma zostać zaatakowany przez środowisko Gazety Wyborczej.
  • Zobacz także: Porażka Trzaskowskiego. Sąd po stronie polskich patriotów!

Pomimo, że prezydent stolicy Rafał Trzaskowski przegrał w sądzie okręgowym, to nadal będzie próbował przeszkodzić w uczczeniu pamięci polskich bohaterów uniemożliwiając przejście tegorocznego Marszu Powstania Warszawskiego.

Od 5 lat organizatorem tego wydarzenia jest Paweł Kryszczak z Rot Niepodległości, który bierze na swoje barki ogromny ciężar związany z odpowiedzialnością za bezpieczne przeprowadzenie tego przemarszu. Wcześniej organizatorem wydarzenia był Robert Bąkiewicz, a także Michał Jelonek.

Marsz Powstania Warszawskiego od lat jest organizowany przez to samo środowisko, które ja reprezentuje. Rafał Trzaskowski nieudolnie odwołując się od decyzji Wojewody Mazowieckiego
Konstantego Radziwiłła z dnia 19.07.2022 wyrażającej zgodę Stowarzyszeniu Roty Marszu Niepodległości na cykliczne organizowanie zgromadzenia w dniu 1 sierpnia w latach 2022 – 2024, powoływał się na organizowanie wydarzenia w latach poprzednich przez różne osoby i organizacje. Zgodnie z ustawą ubiegać się o cykliczność zgromadzenia można po trzech latach,
jeśli w trzech poprzednich takie zgromadzenia się odbywały

– wytłumaczył Paweł Kryszczak w wypowiedzi dla Mediów Narodowych.

Wbrew temu co twierdzi Rafał Trzaskowski zgromadzenia 1 sierpnia w latach branych pod uwagę przy przyznaniu cykliczności był organizowane przez przedstawicieli tego samego stowarzyszenia. W latach 2020 oraz 2021 zgłoszenie było złożone przez moją osobę, oraz byłem przewodniczącym
zgromadzenia. W roku 2019 zgłoszenie było złożone przez Roberta Bąkiewicza. Zarówno ja i Robert Bąkiewicz w wyżej wymienionych latach działaliśmy i działamy jako członkowie
Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości

– podkreślił działacz Rot Niepodległości.

W latach poprzednich społeczne obchody Marszu Powstania Warszawskiego również były organizowane przez środowisko, które reprezentuję i które w roku 2019 powołało Stowarzyszenie
Roty Marszu Niepodległości. Czynnie angażuję się w organizowanie Marszu Powstania Warszawskiego od 2017 roku, od 2018 koordynuje organizację wydarzenia zarówno w Rotach
Niepodległości jak i wcześniej jako przedstawiciel innych podmiotów. W tym roku będzie to już XI Marsz Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia o godzinie 17:00 kilkadziesiąt tysięcy polaków z flagami Biało – Czerwonymi zbierze się na Rondzie Romana Dmowskiego w samym centrum stolicy Polski, a następnie przejdzie na Plac Krasińskich by oddać hołd Powstańcom Warszawskim

– poinformował Kryszczak.

Podkreślił on również, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski już nie po raz pierwszy atakuje organizatorów Marszu Powstania Warszawskiego, poprzez blokadę wydarzenia różnymi metodami, w tym rozwiązując je w trakcie jego trwania.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Zdaniem azerskich mediów siły Armenii rozpoczęły prace nad budową pozycji w kierunku wsi Shushakend w regionie Khojaly.
  • W odpowiedzi Azerowie oddali strzały ostrzegawcze, które miały powstrzymać przed dalszymi pracami.
  • Rosyjskie wojska około 17:15 przybyły na miejsce, aby ochraniać ormian.
  • Zobacz także: Związki poligamiczne w Afryce: “Feminizm jest importowany z Zachodu”

Według azerbejdżańskich mediów, godzinę później na miejsce zdarzenia przybyła grupa żołnierzy rosyjskich. Jednak zamiast przerwać działania ormiańskich sił zbrojnych i wstrzymać trwające prace, rosyjscy żołnierze sił pokojowych, wręcz przeciwnie, zapewnili im bezpieczeństwo i stworzyli warunki do kontynuowania pracy.

Media azerbejdżańskie przypominają przy tej okazji, że prezydent Azerbejdżanu Ilham Aliyev poinformował niedawno, iż Rosjanie zobowiązali się, że doprowadzą do wycofania sił ormiańskich z Karabachu do czerwca, z czego jednak się nie wywiązali.

Wczoraj o godz. 17:15 czasu lokalnego na punkcie kontrolnym armii azerbejdżańskiej zatrzymano do kontroli konwój tzw. sił pokojowych Federacji Rosyjskiej, składający się z 1 transportera opancerzonego 82A i 3 pojazdów Ural, który przejechał przez Agdam trasą Askeran-Agdere. Podczas przeszukiwania pojazdów znaleziono w przedziale ładunkowym jednego z pojazdów między matami do spania co najmniej pięć karabinów szturmowych Kałasznikowa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Jak podaje serwis informacyjny Strana, w piatek Ukraina, Turcja oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych podpisały umowę zbożową.
  • Strony zobowiązały się do eksportu ukraińskiego zboża z portów na morzu czarnym.
  • Taki sam dokument ma zostać podpisany przez ONZ, Turcję oraz Rosję.
  • Na mocy porozumień Ukraina przejmie kontrolę na portami w Odessie, Czarnomorsku i Jużnym oraz rozminuje porty dla statków.
  • Dzięki tym działaniom uwolniony zostanie eksport zboża do reszty świata.
  • Zobacz także: Delegacja PE o Polsce: “Nie powinna otrzymać funduszy z KPO”

Ukraiński serwis informacyjny Strana poinformował w piątek, że umowę zbożową podpisali ukraiński minister infrastruktury Aleksander Kubrakow, turecki minister obrony Hulusi Akar i sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterres.

Jeszcze dziś taki sam dokument powinni podpisać przedstawiciele Turcji, ONZ i Rosji. Według agencji RIA Novosti, ceremonia odbędzie się około godz. 16:30 polskiego czasu. Moskwę ma reprezentować minister obrony Siergiej Szojgu.

Na mocy porozumień kontrolę nad portami w Odessie, Czarnomorsku i Jużnym, z których organizowany będzie eksport zboża, ma sprawować strona ukraińska. Poza tym w portach tych nie będą mogły przebywać żadne inne statki wykorzystywane do eksportu zboża i związanych z nim produktów spożywczych oraz nawozów.

Czytaj więcej: YouTube cenzuruje prezydenta Brazylii. W tle zarzuty o oszustwa wyborcze

20 mln ton zboża do eksportu

W zeszłym tygodniu w Stambule odbyło się spotkanie delegacji Turcji, Rosji, Ukrainy i ONZ w sprawie możliwości eksportu ponad 20 mln ton zboża z ukraińskiego terytorium, które okupują Rosjanie. Negocjacje w tej sprawie toczyły się w europejskich stolicach od ponad dwóch miesięcy.

Ukraina i Rosja są nazywane spichlerzem świata, ponieważ dostarczają około jednej trzeciej pszenicy sprzedawanej na świecie. Z powodu wojny na Ukrainie upadł transport przez porty nad Morzem Czarnym, a handel praktycznie zamarł.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Wybuch w Kijowie.

Wybuch w Kijowie. / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W czwartek doszło do ostrzału artyleryjskiego kurortu Zaho w północnym Iraku.
  • Zginęło, aż dziewięć osób, a rannych zostało 23 osoby.
  • Premier Iraku Mustafa al-Kadhimi oskarżył o atak tureckie władze.
  • Te zaprzeczyły, stwierdzając, że to bojownicy Partii Pracy Kurdystanu ostrzelali kurort z moździerzy.
  • Zobacz także: TVP i Wyborcza powieliły “fake news” o czołgach na ulicach Chin [+WIDEO]

W czwartek w kurorcie turystycznym Zaho w regionie Duhok doszło do czterech eksplozji. W ataku zginęło dziewięć osób, a 23 zostały ranne. Irackie władze stwierdziły, że na cele cywilne spadły pociski artyleryjskie. Winą obarczono Turcję, która miała ostrzelać Irak.

Ankara odrzuca oskarżenia sugerując, że winnym ataku są bojownicy PKK, którzy mieli dokonać ostrzału z moździerza. Od wczoraj w całym Iraku przed tureckimi placówkami dyplomatycznymi oraz przedstawicielstwami tureckich biur i przedsiębiorstw dochodzi do demonstracji, którym towarzyszy palenie tureckich flag.

Turcy twierdzą, że za tym wszystkim stoi Iran, który po fiasku szczytu w Teheranie próbuje w ten sposób utrudnić planowaną przez Turcję ofensywę w północnej Syrii. Nie da się przy tym zaprzeczyć, że za protestami stoją proirańskie milicje oraz sadryści. Protestom towarzyszy nadto ostrzeliwanie tureckich baz wojskowych w północnym Iraku przez proirańskie milicje.

Nasza armia musi odeprzeć każdy ruch mający na celu naruszenie integralności terytorialnej Iraku

– podkreślił premier Iraku Mustafa al-Kadhimi.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iraku zażądało wycofania wszystkich tureckich żołnierzy z Iraku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org

Bazylika św. Piotra w Rzymie

medianarodowe / Fot. wikimediacommons

  • Otwarcie drogi synodalnej przez papieża Franciszka umożliwiło niektórym biskupom na nadinterpretacje swoich uprawnień.
  • Niemieccy biskupi w ostatnim czasie pozwalali nie tylko wiernym na zbyt wiele nadużyć.
  • Ich zdaniem Kościół Katolicki powinien bardziej otworzyć się na osoby homoseksualne, zlikwidować celibat, czy też zwiększyć rolę kobiet.
  • Watykan postanowił w końcu ostrzec tamtejszych biskupów przed wprowadzaniem tych rozwiązań na własną rękę.
  • Zobacz także: YouTube cenzuruje prezydenta Brazylii. W tle zarzuty o oszustwa wyborcze

Jak tłumaczyli zwolennicy drogi synodalnej w niemieckim episkopacie, jej celem jest odzyskanie wiarygodności przez tamtejszy Kościół. To dlatego prowadzą dyskusje na takie tematy jak władza osób duchownych, przyszłość celibatu, etyka seksualna, rola kobiet w Kościele.

W czwartek stanowisko w tej sprawie zajęła Stolica Apostolska.

W celu ochrony wolności Ludu Bożego i wykonywania posługi biskupiej konieczne wydaje się uściślenie, że >>droga synodalna<< w Niemczech nie ma mocy zobowiązującej biskupów i wiernych do przyjęcia nowych sposobów rządzenia oraz nowego podejścia do doktryny i moralności

– podkreśliła Stolica Apostolska.

Niedozwolone byłoby inicjowanie w diecezjach nowych struktur urzędowych lub doktryn, bez uprzedniego uzgodnienia ich na poziomie Kościoła powszechnego. (…) Stanowiłoby to ranę dla komunii kościelnej i zagrożenie dla jedności Kościoła

– ostrzegał Watykan.

Kościół powszechny żyje w i z Kościołów partykularnych, tak jak Kościoły partykularne żyją i rozkwitają w Kościele powszechnym i z niego. Gdyby były oddzielone od Kościoła powszechnego, osłabłyby, podupadły i umarły. Stąd konieczność utrzymywania zawsze żywej i efektywnej komunii z całym ciałem Kościoła

– czytamy w komunikacie.

Watykan wyraził życzenie, by propozycje Drogi Kościołów partykularnych w Niemczech wtopiły się w drogę synodalną, którą podąża kościół powszechny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Tęczowa Matka Boska

Oburzeni eurodeputowani z Polski, Węgier, Włoch, Grecji, Hiszpanii, Chorwacji, Litwy i Niemiec skierowali list do dyrektor Domu Historii Europejskiej. Politycy domagają się usunięcia plakatu. / fot. youtube

  • Muzeum w Brukseli wywiesiło haniebny plakat z wizerunkiem Matki Boskiej otoczonej tęczową aureolą.
  • Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Izabela Kloc podkreśliła, że władze muzeum nie chcą usunąć skandalicznej wystawy.
  • Zauważyła, że tęczowa aureola reprezentująca LGBT jest wymierzona przeciwko chrześcijaństwu.
  • Zobacz także: Niemcy planują ułatwić imigrację w celu obsadzenia 1,7 mln wakatów

Izabela Kloc europoseł Prawa i Sprawiedliwości, podkreśliła, że tłumaczenia muzeum są absurdalne i nie do przyjęcia.

Haniebny plakat w brukselskim muzeum godzi w nasze uczucia religijne, w naszą chrześcijańską tożsamość. Matka Boska Częstochowska jest dla nas wielkim symbolem wiary. Aureolę w tęczy zrobiono przeciwko wypowiedziom polskiego Kościoła. LGBT jest absurdalnym tłumaczeniem

– poinformował europoseł Prawa i Sprawiedliwości Izabela Kloc.

Plakat z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą powstał w 2019 roku. W czerwcu ponad 30 posłów do Parlamentu Europejskiego, m.in.  z Polski, Węgier, Włoch, Hiszpanii czy Niemiec skierowało list do muzeum, żądając jego usunięcia.

Dom Historii Europejskiej to muzeum powstałe z inicjatywy Parlamentu Europejskiego, otwarte w 2017 roku. Jego celem ma być promowanie lepszego zrozumienia historii Europy i integracji europejskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Historia polskiej mistrzyni Oli Zielińskiej

Aleksandra Zielińska / Fot. Youtube

Do momentu narodzin nie było wiadomo, że Ola urodzi się z wrodzoną wadą. Był to szok dla rodziny, ale rodzice stanęli na wysokości zadania i szukali pomocy dla swojego dziecka. Rehabilitacja rozpoczęła się już w drugim tygodniu życia.

Aleksandra Zielińska od 16 lat rozwija swoją pasję wyciskając sztangę na leżąco. Trzykrotnie zdobyła tytuł Mistrzyni Polski. Ukończyła uniwersytet i jest z zawodu psychologiem. Pracuje w szkole z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie. Obecnie przygotowuje się do ślubu.

W moim przypadku też znajdowali się >>jasnowidze<<, którzy mówili, że będzie źle, że nie będę chodzić, siedzieć, w ogóle tragedia. Bardzo chciałabym ich teraz spotkać (…). Cieszę się, że tak dużo się dzieje i że życie układa się w tak wspaniały sposób. Kiedy wydaje się, że już lepiej być nie może, to okazuje się, że jednak może być lepiej. Nic tylko żyć i się cieszyć! (…) Każdy człowiek jest wartościowy i każde życie jest wartościowe

– podkreśliła Aleksandra Zielińska.

Historia Oli może zainspirować każdego i dodać sił w zmaganiach z życiowymi trudnościami. Zarazem jest ona piękną afirmacją wartości ludzkiego życia. Rozszczep kręgosłupa był do niedawna jedną z częstszych przyczyn wykonywania aborcji w Polsce. Ola ma nadzieję, że jej świadectwo pomoże zrozumieć, że nikogo nie można przekreślać na starcie

– zauważyła Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Reportaż “Ola – ma rozszczep kręgosłupa, jest mistrzynią wśród pełnosprawnych” zrealizowany został w ramach kampanii “Każde życie jest cudem”. Fundacja Grupa Proelio przedstawiła już dwanaście reportaży wideo oraz ponad 100 świadectw pisemnych ukazujących poruszające historie osób, które kwalifikowały się do tzw. aborcji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Poligamia w Afryce

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Do parlamentu w Wybrzeżu Kości Słoniowej trafił projekt ustawy legalizująca małżeństwa poligamiczne.
  • Ponad 50 lat temu zostały zniesione, lecz teraz pewna część posłów uważa, że to był błąd.
  • Inni politycy zarzucają, że ustawa jest skierowana wyłącznie dla mężczyzn, gdyż kobiet nie uwzględniono w prawie.
  • Zdaniem autora projektu posła Yacouby Sangare monogamia jest szkodliwa dla kobiet.
  • Część społeczeństwa uważa, że szkodliwy feminizm jest importowany z Zachodu.
  • Zobacz także: II Lubelski Bieg Powstania Warszawskiego. Kiedy i gdzie?

Poligamia jest zabroniona w wielu częściach świata, ale pozostaje powszechna w krajach Afryki Zachodniej. W Wybrzeżu Kości Słoniowej zakazano jej w 1964 roku. Projekt ustawy posła Yacouby Sangare zakłada jej przywrócenie, ale wyłącznie dla mężczyzn.

Nie możemy zalegalizować poligamii, by zaspokoić męskie libido

– powiedziała prawnik Desiree Okobe w wywiadzie dla France24.

Mężczyzna wybiera więcej niż jedną żonę wyłącznie z osobistych, egoistycznych powodów. Otwarcie tych drzwi doprowadziłoby do nierównowagi w naszym społeczeństwie

– dodała.

Według niej i innych działaczy na rzecz praw kobiet w WKS, legalizacja poligamii byłaby dodatkową przeszkodą dla kobiet, które wciąż borykają się z systemowymi nierównościami i dyskryminacją.

Komisja Praw Człowieka ONZ uważa tę praktykę za dyskryminującą kobiety i wezwała do jej wyeliminowania.

Poligamia najszerzej praktykowana jest w Afryce Subsaharyjskiej, średnio przez 11 proc. populacji – wynika z badania przeprowadzonego w 2019 r. przez Pew Research Center. Wskaźnik związków poligamicznych w Wybrzeżu Kości Słoniowej jest nieco wyższy i pomimo zakazu wynosi 12 proc.

“Monogamia się nie sprawdziła”

Poseł Sangare oparł swój projekt na tych statystykach, argumentując, że monogamia okazała się nieskuteczna.

W różnych regionach i bez względu na pochodzenie religijne, poligamia jest powszechna w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Mężczyźni mają wiele żon i społeczności to akceptują. Tak więc ekskluzywna monogamia nie pasuje do naszych realiów, naszych zwyczajów. Nie możemy po prostu kopiować i wklejać przepisów, które zostały wprowadzone w krajach zachodnich. Musimy dać ludziom możliwość

– przekonywał Yacouby Sangare.

Sangare twierdzi, że projekt ustawy ma na celu ochronę kobiet, które nie mają żadnych praw w ramach tradycyjnych małżeństw, na które często kontrakt zawierany jest w formie posagu. Jeśli związek się kończy, kobiety nie mają prawa domagać się odszkodowania od partnera.

Jeśli ich partner umrze, kobiety pozostają w próżni prawnej

podkreślił polityk.

Następnie argumentuje, że monogamia zachęca do rozwodów, ponieważ mężczyźni, którzy chcą wielu partnerek, częściej opuszczają swoje rodziny.

Projekt sprzeczny z konstytucją

Organizacje praw kobiet na Wybrzeżu Kości Słoniowej twierdzą, że będą walczyć z ustawą i zrobią wszystko, co w ich mocy, aby nie stała się częścią prawa. Była minister ds. solidarności i praw kobiet Constance Yai jest jedną z najgłośniejszych krytyczek planu Sangare.

W Wybrzeżu Kości Słoniowej nie ma czegoś takiego jak poligamia. Są mężczyźni, którzy mają kilka kochanek

– powiedziała była minister ds. solidarności Constance Yai.

Podkreśliła też, że projekt jest sprzeczny z konstytucją z 2016 roku, która stanowi, że wszyscy obywatele Wybrzeża Kości Słoniowej rodzą się i pozostają wolni i równi wobec prawa; nikt nie może być uprzywilejowany ani dyskryminowany ze względu na rasę, pochodzenie etniczne, klan, plemię lub płeć.

Projekt ten budzi mieszanie uczucia ze strony obywateli WKS, spośród których nie wszyscy zgadzają się z ideą równości między mężczyznami i kobietami.

Feminizm jest importowany z Zachodu. Mamy własny zestaw wartości. Jeśli mężczyzna może mieć dwie lub trzy żony, niekoniecznie oznacza to, że kobieta powinna mieć takie samo prawo. To nie zadziała. Stworzyłoby to chaos

– stwierdził mieszkaniec Abidżanu.

Czytaj więcej: Światowa Organizacja Zdrowia: Płeć nie ogranicza się do mężczyzn i kobiet

Patriarchat w Afryce Zachodniej

Jego zdaniem u podstaw odrzucenia feminizmu leży systemowy patriarchat. 

Nastawienie ludzi musi się zmienić. To hasło ‘chłopcy będą chłopcami’ umożliwiło mężczyznom utrzymanie starego porządku i dalsze tłumienie kobiet. Zamiast mówić, że w męskiej naturze leży polowanie i posiadanie wielu partnerek, edukujmy chłopców – ale także dziewczęta i kobiety, aby zrozumiały, dlaczego równość płci jest tak ważna

– zaznaczył Issa Okobe.

Kontrowersyjna ustawa o poligamii musi jeszcze przejść przez kilka etapów prac legislacyjnych, zanim zostanie przedstawiona i poddana pod głosowanie w parlamencie.

Sąd konstytucyjny też musi się wypowiedzieć, więc daleko nam do mety. Może to zająć od pięciu miesięcy do pięciu lat 

– ocenił Sangare.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Youtube

Prokremlowscy separatyści w Donbasie zablokowali dostęp do Google, oskarżając giganta technologicznego o promowanie przemocy wobec Rosjan. Szef Donieckiej Republiki Ludowej ogłosił decyzję w Telegramie dzień po tym, jak sąsiednia Ługańska Republika Ludowa zablokowała amerykańską stronę. 

Pushilin powiedział:

Nieludzka propaganda Ukrainy i Zachodu już dawno przekroczyła wszelkie granice. Mamy do czynienia z prawdziwym prześladowaniem Rosjan, narzucaniem kłamstw i dezinformacją. Na czele informatyki w tym zakresie znajduje się wyszukiwarka Google, która otwarcie, na polecenie swoich kuratorów z rządu USA, promuje terroryzm i przemoc wobec wszystkich Rosjan, a zwłaszcza ludności Donbasu. Myślę, że nie należy dłużej tolerować tej sytuacji. Zdecydowaliśmy się zablokować Google na terytorium DRL. 

Dziennikarz Jack Newman twierdzi, że odcięcie Google ma na celu uniemożliwić miejscowym poznanie prawdy o wojnie.

Wikipedia

W środę rosyjski organ nadzoru komunikacji poinformował, że podejmuje kroki w celu ukarania Fundacji Wikimedia, która prowadzi internetową encyklopedię Wikipedia, za naruszenie rosyjskiego prawa w związku z inwazją. W oświadczeniu Roskomnadzor poinformował, że Wikipedia nadal zawiera „zakazane materiały, w tym fałszerstwa dotyczące przebiegu specjalnej operacji wojskowej na terytorium Ukrainy”, oraz że wyszukiwarki będą wykorzystywane do informowania użytkowników, że Wikimedia naruszyły rosyjskie prawo.

Wiceprzewodniczący komisji ds. polityki informacyjnej rosyjskiego parlamentu Anton Gorelkin powiedział, że linkom do Wikipedii będzie towarzyszyć oświadczenie ostrzegające użytkowników o naruszeniach prawa przez Fundację Wikimedia. Roskomnadzor powiedział, że środki pozostaną w mocy, dopóki Wikimedia Foundation nie stanie się w pełni zgodna z rosyjskim prawem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Daily Mail

Nagranie obiega internet

Nagranie obiega internet / Fot. Twitter

  • W sieci ogromną popularność zyskało nagranie, na którym widać przejeżdżające przez chińską ulicę czołgi.
  • Wielu internautów twierdziło, że wideo pokazuje, jak chiński rząd używa siły wojskowej do tłumienia protestów.
  • To samo sugerowały polskojęzyczne media.
  • Prawda okazała się zupełnie inna.
  • Zobacz też: Niemcy planują ułatwić imigrację w celu obsadzenia 1,7 mln wakatów

Wprost, Gazeta.pl, TVP Info, Gazeta Wyborcza i inne polskojęzyczne media opublikowały “fake news” dotyczący rzekomego wyprowadzenia przez chiński rząd czołgów na ulice w celu ochrony banków przed uczestnikami protestów. Załączone zdjęcia i nagrania miały sugerować, że chiński rząd tłumi protestujących w Henan w związku z trwającymi skandalami bankowymi używając do tego celu czołgów.

Internauci, szczególnie chińscy, udostępniali wideo przedstawiające czołgi na ulicach. Twierdzili, że pokazuje, jak chiński rząd używa siły wojskowej do kontrolowania protestów w prowincji Henan, gdzie trwające skandale bankowe utrzymują od kwietnia odszkodowania i depozyty klientów. Klienci banków nie mogą pozyskać oszczędności z zamrożonych kont.

Jak było naprawdę?

Wideo zostało jednak nakręcone w Rizhao City w prowincji Shandong, a czołgi zostały rozmieszczone w ramach corocznych ćwiczeń wojskowych. W pobliżu miasta Rizhao znajduje się baza morska. Działalność wojskowa była w rzeczywistości musztrą. Ponadto Chińska Administracja Bezpieczeństwa Morskiego opublikowała komunikat prasowy informujący obywateli, że ćwiczenia wojskowe odbędą się w dniach 14-16 lipca. 

Powielane i udostępniane nagranie zdobyło miliony wyświetleń. Przykładowe powielanie “fake newsa” ze strony NEXTA:

Władze chińskiej prowincji Henan wyprowadziły nocą czołgi na ulice, aby stłumić aktywny protest oszukanych deponentów.

Wielu użytkowników Twittera dokonało porównania między filmem a masakrą na placu Tiananmen w 1989 roku. Tymczasem na nagraniu widać przechodniów, którzy spokojnie stoją na chodniku i filmują czołgi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, newspunch.com