Tragiczne następstwa katastrofy w East Palestine

Katastrofa w East Palestine / Fot. Twitter

Samolot lecący do Columbus rozbił się w środę, zabijając wszystkie pięć osób na pokładzie.

Samolot rozbił się wkrótce po starcie w pobliżu Little Rock w Arkansas

– czytamy w komunikacie władz.

Wszystkie pięć osób w samolocie, w tym pilot, było pracownikami CTEH, firmy konsultingowej, która świadczy usługi reagowania, w tym gromadzenie i zarządzanie danymi środowiskowymi, GIS, bezpieczeństwo, zarządzanie incydentami, higienę przemysłową, toksykologię i konsultacje w zakresie zdrowia ludzkiego dla społeczeństwa. i sektora prywatnego.

Według firmy, grupa udała się do Oakwood Village, aby pomóc w następstwie eksplozji w I. Schumann & Co.

Z ogromnym smutkiem informujemy o stracie naszych kolegów z Little Rock. Prosimy wszystkich, aby pamiętali o rodzinach zaginionych i całym zespole CTEH w swoich myślach i modlitwach

– powiedział Paul Nony, starszy wiceprezes CTEH

19 News dowiedziało się również, że ta sama firma miała ostatnio przedstawicieli we Wschodniej Palestynie, którzy pomagali w oczyszczaniu środowiska po katastrofie wykolejenia, która zmusiła setki ludzi do ewakuacji swoich domów.

Shane Carter, dyrektor ds. publicznych i relacji z rządem w Narodowym Porcie Lotniczym im. Billa i Hillary Clintonów, przekazał kondolencje rodzinie ofiar katastrofy lotniczej.

Clinton National Airport składa kondolencje rodzinom osób, które zginęły w dzisiejszej katastrofie lotniczej na południe od lotniska. Biuro szeryfa hrabstwa Pułaski jest główną agencją koordynującą działania z Krajową Radą Bezpieczeństwa Transportu i będzie dostarczać aktualizacje

– przekazał Shane Carter.

FAA i NTSB zbadają katastrofę i ustalą, co ją spowodowało, i nie jest jasne, czy pogoda była czynnikiem. Obecnie nie ma informacji, co było przyczyną awarii.

Czytaj więcej: Prezydent USA odleciał z Polski. “To był zaszczyt rozmawiać z Wami”

Katastrofa w East Palestine

Katastrofa w East Palestine, w stanie Ohio, miała miejsce 3 lutego. Wykoleiło się 50 z 150 wagonów kolei Norfolk Southern, wywołując duży pożar. Pięć przewoziło niebezpieczne toksyczne materiały. Ewakuowano ok. 2 tys. osób.

Media zwracają uwagę, że rośnie zaniepokojenie społeczności East Palestine zagrożeniem zdrowia w następstwie wycieku materiałów toksycznych. W środę wypełnili audytorium liceum domagając się odpowiedzi. Nie przybyło tam jednak kierownictwo Norfolk Southern.

Stanowy departament zasobów naturalnych powiadomił, że chemikalia zabiły po katastrofie 1500 ryb. 8 lutego po przetestowaniu przez federalną Agencję Ochrony Środowiska jakości powietrza i wody mieszkańcom powiedziano, że mogą bezpiecznie wrócić do domów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

clevland19.com

/ fot.pixabay

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się postępowanie przeciwko firmie Google w sprawie naruszenia dóbr osobistych dziennikarza Pawła Lisickiego. Dotyczy ono usunięcia przez serwis YouTube dwóch odcinków programu „Wierzę. Magazyn katolicki” z 2019 r. W audycji Paweł Lisicki i Marek Miśko przedstawiali nauczanie Kościoła na temat ideologii ruchu LGBT. Według administracji portalu, programy miały rzekomo szerzyć „mowę nienawiści”. Pawła Lisickiego reprezentuje w postępowaniu Instytut Ordo Iuris.

Program „Wierzę. Magazyn katolicki” prowadzili wspólnie Paweł Lisicki i Marek Miśko. Był on emitowany raz w tygodniu na kanale wSensie.tv. Gospodarze audycji rozmawiali na rozmaite tematy związane z wiarą, Kościołem katolickim, jego nauczaniem, kryzysami, problemami i wyzwaniami. Dwa odcinki programu, w których omawiano katolickie nauczanie na temat ideologii ruchu LGBRT zostały usunięte przez administrację portalu. Z treści decyzji YouTube nie wynikało, czy na platformie nie wolno w ogóle prezentować nauczania Kościoła czy przyczyną blokowania programów była ich treść lub tytuł.

Po usunięciu odcinków, prawnicy Ordo Iuris skierowali do firmy Google wezwanie przedprocesowe, w którym domagali się przeprosin wobec autorów programu. W związku z brakiem reakcji ze strony kierownictwa portalu Google, wytoczone zostało powództwo o ochronę dóbr osobistych Pawła Lisickiego, naruszonych poprzez „przypisanie jego twórczości określeń sugerujących ich negatywny charakter”.

Postępowanie trwa od 2019 roku, ale pierwsze rozprawy miały miejsce dopiero w tym roku. Podczas dwóch rozpraw zostali przesłuchani dwaj pierwsi świadkowie. Kolejna rozprawa odbędzie się 29 marca. Sąd wówczas zapozna się z dwoma odcinkami programu „Wierzę. Magazyn katolicki”, których dotyczy sprawa.

Migranci na morzu

Migranci na morzu / Fot. YouTube

Zobacz także: Jasna deklaracja Chin. Wenbin: “Nie rozważamy dostarczania Rosji broni”

Tunezyjski prezydent, były prawnik konstytucyjny, który objął urząd w październiku 2019 roku, nie powstrzymał się od potępienia nowych przybyszów, których określił jako “hordy nielegalnych migrantów” dokonujących “przemocy, przestępstw i niedopuszczalnych aktów” w całym kraju.

Stwierdził, że fale imigracyjne z Afryki Subsaharyjskiej są próbą “przestępczego przedsięwzięcia wylęgniętego u zarania tego wieku, aby zmienić skład demograficzny Tunezji”.

“Niezadeklarowanym celem kolejnych fal nielegalnej imigracji jest uznanie Tunezji za kraj czysto afrykański, który nie ma żadnych związków z narodami arabskimi i islamskimi” – dodał.

Tunezyjski prezydent wezwał władze “na wszystkich szczeblach, dyplomatycznym, bezpieczeństwa i wojskowym” do pomocy w walce z falą imigracji i do ścisłego stosowania przepisów imigracyjnych wobec cudzoziemców znalezionych w Tunezji.

“Ci, którzy stoją za tym zjawiskiem, handlują ludźmi, twierdząc jednocześnie, że bronią praw człowieka” – dodał Saied.

Jako najbardziej wysunięty na północ kraj Afryki, Tunezja od dawna jest uważana za pośrednika dla migrantów ekonomicznych z kontynentu, którzy próbują przekroczyć Morze Śródziemne, aby dotrzeć do Europy, a jej stolica portowa Tunis często była miejscem, z którego wypływały statki z migrantami przeznaczonymi na włoskie wyspy, takie jak Lampedusa i południowe wybrzeże Włoch.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Okładka książki "Dekalog".

Okładka książki "Dekalog". / Fot. Wydawca

Problem jest jednak to, że to katolickie nauczanie nie dociera do ludzi. Nie tylko nie ma go szerzących demoralizacje lewicowych i pseudoliberalnych mediach, ale i w zajmującej się lewicową indoktrynacją systemie „edukacji” (który coraz częściej ma niewiele wspólnego z edukacją, a stał się dla lewicy narzędziem zniewalania, ogłupiania i demoralizacji).

Zobacz także: Elektrownia jądrowa w Polsce. PEJ podpisało umowę z Westinghouse

Zagubienie współczesnych

Najgorsze jest to, że nauczanie katolickie jest nieobecne w kazaniach czy w mediach klerykalnych – i – co gorsza – wielu duchownych nie wie nawet, że to, co głoszą, ma niewiele wspólnego z katolicyzmem. Na treść kazań i klerykalnych mediów składa się często dużo słów pozbawionych treści, głupawe opowiastki poprzetykane herezjami. Usilnie i często wbrew faktycznej treści, na siłę trzeba doszukiwać się w tej klerykalnej narracji jakiś katolickich elementów.

By nie dać się zniewolić lewicy i pseudoliberałom, by przetrwać w katolicyzmie i nie dać się zwariować pseudo post soborowemu bełkotowi trzeba samemu szukać wartościowej lektury, wiedzy katechetycznej, która powinna być obecna w kościołach i na łamach mediów klerykalnych, a niestety nie jest.

Ks. prof. Waldemara Chrostowskiego „Dekalog”.

Taką pełną wiedzy katechetycznej lektora, jest wydana przez wydawnictwo „Biały Kruk” praca księdza profesora Waldemara Chrostowskiego „Dekalog”. Zdaniem wydawcy pracy ksiądz profesor Chrostowski w swej książce „prowadzi nas po kartach Biblii, dzięki czemu wiele z tego, co wcześniej wydawało się niezrozumiałe, nagle nabiera sensu. Tym bardziej że ks. prof. Chrostowski często stosuje analogie do dzisiaj i z łatwością przenosi się ze świata starożytności do XXI wieku i odwrotnie. Objaśnia, ale i napomina, naucza i wymaga, stawia zadania współczesnemu człowiekowi. Posiłkuje się nie tylko Biblią, lecz także szczególnymi rekolekcjami, jakie do narodu polskiego głosił w 1991 r. św. Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Ojczyzny. Program apostolskiej wizyty oparty został wówczas właśnie na analizie Dekalogu; każdy dzień poświęcony był kolejnemu przykazaniu”.

Według wydawcy pracy w Dekalogu „skryta jest mądrość głęboka i uniwersalna. W obliczu mnogości praw i lawiny ustaw Dekalog przypomina nam o tym, że wystarczałoby żyć według Bożych przykazań, aby człowiek był bezpieczny i spełniony. Odkąd Bóg przekazał Mojżeszowi te nakazy na kamiennych tablicach, nie powstało już żadne lepsze prawo. Żadna konstytucja nie może się mierzyć z Boską mądrością zawartą w tych zwięzłych poleceniach. Dlatego też jest to książka niezwykle aktualna. Jest to niezbędna lektura na każdy czas i dla każdego z nas”.

Lewica zwalcza dekalog

Petar Petrović pisząc o pracy księdza profesora Chrostowskiego na portalu „Polskie Radio 24”, stwierdził, że „liberalno-lewicowe środowiska robią wszystko, by podważyć i z marginalizować Dekalog. Dziesięć przykazań stoi bowiem w opozycji do tego, co narzuca świat. W efekcie wiele osób deklarujących się jako chrześcijanie często nie wie, czego one w rzeczywistości dotyczą”.

Według Petara Petrovića „dekalog stoi w opozycji do »wartości« promowanych przez lewicowo-liberalne środowiska. Dlatego też jest przez nie tak bardzo znienawidzony i dlatego dążą one do jego podważenia i zmarginalizowana. Punkt po punkcie drogi pomiędzy tym, co człowiek otrzymał od Boga na Synaju, a co proponuje, czy wręcz narzuca świat – rozmijają się. Każde przykazanie jest podważane, reinterpretowane, zmieniane, wyśmiewane i ostatecznie odrzucane jako zabobon”.

Petar Petrović w swej recenzji przypomina, że „dominacja lewicowo-liberalnych ideologii sprawia, że dziś chrześcijanie mają powody, by czuć, że »świat staje na głowie«. W większości państw Zachodu wyznawcy Chrystusa im bardziej ośmielają się głośno mówić o swoich wartościach i przekonaniach, tym bardziej są marginalizowani. W innych miejscach na świecie jest jeszcze gorzej – nieraz tracą oni bowiem życie za wiarę lub są traktowani jak obywatele drugiej kategorii”.

Dwie wersje dekalogu

W dostępnym na stronie Archidiecezji Łódzkiej artykule z „Łódzkich Studiów Teologicznych” dr Jarosław Ćwikła stwierdził, że ksiądz profesor Chrostowski w swojej pracy wskazał, „że w Biblii zachodzą dwie nieco różniące się wersje Przykazań Bożych: starsza, utrwalona na kartach Księgi Wyjścia (20, 1–17), oraz młodsza – w Księdze Powtórzonego Prawa (5, 6–21). Podkreślił przy tym, że młodsza zawiera głębszą refleksję teologiczną”.

Nie morduj w oryginale

Dr Jarosław Ćwikła, przybliżając w swej recenzji zawartość pracy księdza Chrostowskiego, wskazał, że ksiądz profesor Chrostowski, pisząc o przykazaniu „nie zabijaj” udowodnił, że „polskie brzmienie piątego przykazania (»Nie zabijaj«; Wj 20, 13; Pwt 5, 17) jest równie zwięzłe i krótkie jak oryginalne, hebrajskie (Lo trisach; Wj 20, 13; Pwt 5, 17) – jednak nie do końca trafne. Przypomniał bowiem, że w języku hebrajskim występują trzy czasowniki oznaczające zabijanie: harag, hemit i rasach. Wyjaśnił, że pierwszy z nich określa „zabić”, „spowodować śmierć”, drugi„zabić”, „skazać na śmierć”, trzeci zaś – „zamordować”, „zabić”. Oczywiście wyraźnie podkreślił, że właśnie ten ostatni został zapisany w obu wersjach piątego przykazania (Wj 20, 13; Pwt 5, 17). Udowodnił zatem, że w języku polskim piąte przykazanie powinno brzmieć: „Nie morduj”, a nie – jak się zawsze tłumaczy – „Nie zabijaj””.

Według dr. Jarosława Ćwikły ksiądz profesor Chrostowski „podkreślił m.in., że Bóg, zobowiązując ludzi do przestrzegania Dekalogu, nie uczynił tego po to, by ich zniewolić, ale po to, by ich wychować do pełni człowieczeństwa. Biblista uzmysłowił czytelnikowi również, że każdy, kto odrzuca Boga i Jego Przykazania, odrzuca duchowy kompas i – ze szkodą dla siebie – zaczyna zmierzać donikąd”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Zobacz także: Zaginięcie Iwony Wieczorek. Matka otrzymywała dziwne wiadomości

Gardaí (irlandzka policja) w południowo-wschodnim nadmorskim mieście Dungarvan potwierdziła, że prowadzi dochodzenie w sprawie domniemanej napaści, która miała miejsce w niedzielę 19 lutego. Policja odnotowała “komentarze w mediach społecznościowych w związku z tym incydentem”, ale podkreśliła, że ponieważ śledztwo jest w toku, żadne dalsze informacje nie zostaną ujawnione w tym czasie.

Świadkowie opisują zdarzenie w taki sposób, że mężczyźni mieli zedrzeć kobiecie spodnie i opuścić bieliznę do wysokości kostek, z zamiarem zgwałcenia. Krzyki ofiary miała usłyszeć starsza kobieta z pobliskiego budynku i spłoszyć oprawców, sama również będąc zaatakowana przed ich ucieczką z miejsca zdarzenia. Irlandzkie służby nie potwierdzają na razie tych relacji.

Jak donosi irlandzki serwis informacyjny Gript, do bliskich przyjaciół i rodziny domniemanej ofiary wystosowano prośbę o nieudostępnianie informacji na temat ataku, które identyfikują napastników jako obcokrajowców.

“Zostaliśmy zapytani przez Gardai, dlaczego powiedzieliśmy, że to byli zagraniczni mężczyźni, a następnie poproszono nas o zdjęcie postu. Następnie poproszono nas, abyśmy nikomu nie mówili o tym, co się stało” – przekazał serwisowi informacyjnemu jeden z członków rodziny.

“To wszystko wydaje się złe, kto jest tu chroniony? (Ofiara) nie może spać ani jeść, jest całkowicie straumatyzowana. Normalnie, jeśli gdziekolwiek dojdzie do poważnego przestępstwa, informuje się o tym w radiu, podaje się opisy i apeluje o świadków. Ale nam mówi się, żebyśmy nic nie mówili” – dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Piotr Gliński

Piotr Gliński / Fot. Flickr

Zobacz także: Szef KRRiT chce ukarać Gadowskiego. “Uważam to rozporządzenie za przejaw cenzury”

Pod apelem można się podpisać za pomocą tego linku. Oba wspomniane teatry wystawiają spektakl „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” w reżyserii Mateusza Pakuły.

Jest to autobiograficzny spektakl przedstawiany w lewicowych mediach jako początek debaty o eutanazji w Polsce. Tymczasem śmiertelna choroba ojca jest tylko pretekstem do wylania z siebie całego oceanu pogardy i nienawiści. Reżyser epatuje widza obscenicznymi i wulgarnymi scenami atakującymi Kościół, jego nauczanie i duchowieństwo. Główny bohater życzy głoszącym nauczanie Kościoła o eutanazji bolesnej śmierci – informują autorzy petycji.

Czy wicepremier Gliński zainterweniuje w tej sprawie?

Krakowski teatr „Łaźnia Nowa” oraz Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach podlegają pod Pańskie Ministerstwo. Gorąco apeluję o usunięcie z ich programów bulwersującego przedstawienia „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” w reżyserii Mateusza Pakuły – czytamy w petycji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polskakatolicka.org

Joe Biden

Joe Biden / Fot. PAP/EPA/STEVE POPE. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • We wtorek w Arkadach Kubickiego przy Zamku Królewskim w Warszawie prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden wygłosił przemówienie.
  • W swoim wystąpieniu podkreślił, że Stany Zjednoczone wraz z NATO będą bronić suwerenności i demokracji.
  • Po odlocie do domu Biden podziękował na Twitterze za rozmowy z polskimi przywódcami i naszymi rodakami.
  • Zobacz także: Jasna deklaracja Chin. Wenbin: “Nie rozważamy dostarczania Rosji broni”

We wtorek po południu w Arkadach Kubickiego przy Zamku Królewskim w Warszawie prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden wygłosił przemówienie skierowane do narodu polskiego. W swoim wystąpieniu podkreślił, że Stany Zjednoczone wraz z NATO będą bronić suwerenności i demokracji i nie podlega to żadnej wątpliwości.

Nasze wsparcie dla Ukrainy nie będzie zachwiane, a zobowiązania NATO to święta przysięga obronienia każdej piędzi terytorium krajów sojuszu

– powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.

Z kolei w środę wraz z sekretarzem generalnym NATO wziął udział w szczycie Bukareszteńskiej Dziewiątki, czyli państw wschodniej flanki NATO: Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji i Węgier.

Była to inicjatywa służąca koordynacji stanowisk oraz wymianie poglądów państw wschodniej flanki NATO na sprawy bezpieczeństwa.

Tuż po szczycie, przed godz. 18, prezydent USA na pokładzie Air Force One wystartował z lotniska Warszawa-Okęcie.

Czytaj więcej: Wielka Brytania. Rodzice uratowali dziecko przed śmiercią

Biden podziękował za rozmowy

Tymczasem na profilu Joe Bidena w mediach społecznościowych pojawił się nowy wpis dotyczący jego wizyty w Polsce.

Naród polski zaoferował ukraińskim uchodźcom bezpieczeństwo i światło w tym najciemniejszym momencie ich życia. To był zaszczyt rozmawiać z Wami wszystkimi wczoraj wieczorem

– napisał na Twitterze Joe Biden.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Biden uczcił w Polsce środę popielcową

Polski duchowny wraz z prezydentem USA Joe Bidenem / Fot. Facebook

O tym, że Prezydent USA uczestniczył w mszy świętej poinformował na Facebooku ks. Wiesław Dawidowski, dołączając zdjęcia z Joe Bidenem.

Dzisiaj Środa Popielcowa. Także wielcy tego świata przyjmują popiół – jeśli należą do tradycji katolickiej. Miałem zaszczyt nałożyć dzisiaj popiół na głowę samemu Prezydentowi USA Mr Joe Bidenowi

– poinformował na Facebooku ks. Wiesław Dawidowski.

Wszystko odbyło się w wielkim sekrecie ale teraz już mogę mówić: w zaimprowizowanej kaplicy domowej tuż obok apartamentu Prezydenta, odprawiliśmy Mszę świętą w intencji o pokój, nawrócenie Rosji i światło Ducha Świętego dla Pana Prezydenta

– wyjawił duchowny.

Katolicy w Stanach Zjednoczonych nie zmywają popiołu, który inaczej niż w Polsce nakłada się na czoło, a nie na włosy. To tłumaczy popielatą kropkę na czole, którą ma Joe Biden podczas oficjalnych spotkań.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

stacja7.pl, facebook.com

Witold Gadowski

Witold Gadowski / Fot. Youtube/GadowskiTV

  • Witold Gadowski odczytał w pismo od przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, które otrzymał na początku lutego.
  • Dziennikarz został poinformowany o tym, że Gadowski musi zgłosić swój kanał do odpowiedniego rejestru.
  • Maciej Świrski poinformował, że podjął postępowanie w celu ukarania publicysty za brak takowego zgłoszenia.
  • Zobacz także: Szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki. Biden: Jesteśmy coraz bardziej solidarni i zjednoczeni

W nagraniu zamieszczonym na swoim kanale we wtorek Witold Gadowski odczytał w całości pismo od przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z 2 lutego. Maciej Świrski poinformował, że podjął postępowanie w celu ukarania publicysty za to, że nie zgłosił kanału do prowadzonego przez KRRiT rejestru audiowizualnych usług medialnych na żądanie. Na podstawie analizy kanału Gadowskiego oceniono, że spełnia on kryteria takiej usługi, więc powinien zostać zgłoszony do rejestru.

W dokumencie przywołano odpowiednie przepisy Ustawy o radiofonii i telewizji oraz Kodeksu postępowania cywilnego. Zaznaczono, że za ich naruszenie grozi kara w wysokości do 20-krotności średniej pensji krajowej (w styczniu br. wynoszącej 6 884 zł).

Kanał youtube’owy Witolda Gadowskiego działa od 2014 roku, obecnie ma 339 tys. subskrybentów. Publicysta zamieszcza tam m.in. swoje cotygodniowe komentarze i wywiady, wszystkie nagrania zanotowały łącznie 106 mln odtworzeń.

Czytaj więcej: Prigożyn nagrany podczas rekrutacji więźniów. “Tak wiele zostało spiep*** [+WIDEO]

“Podpadłem Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji”

Według Witolda Gadowskiego zapowiedź ukarania go za kanał youtube’owy to reakcja na krytyczne wypowiedzi o KRRiT.

Podejrzewam, że podpadłem Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, nazywając ją „krajową radą tego i śmego”. I nie mając najwyższego zdania o niezwykłych zdolnościach intelektualnych przedstawionego właśnie składu. Nie o wszystkich osobach mogę w ten sposób powiedzieć, bo nie wszystkich znam. Ale tych, których znam, zamilczę

– stwierdził Witold Gadowski.

Przypomniał, że negatywnie ocenił też obowiązek zgłaszania kanałów youtube’owych do rejestru usług VOD.

Uważam to rozporządzenie za przejaw cenzury. Nie posiadam się ze zdumienia, że tak szybko i mściwie moi znajomi zareagowali na krytykę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, o której mówię krajowa rada tego i śmego”. Bo tyle jest potrzebna w polskiej rzeczywistości, co pannie lekkich obyczajów gorset. Rada, co marudzi i przeszkadza

– podkreślił dziennikarz.

Gadowski zarzucił KRRiT, że obawia się karać TVN czy Telewizji Polsat. Jednakże, jeżeli chodzi o twórców internetowych to wymaga od nich rejestracji i przestrzegania wątpliwych ustaleń rady.

Zwrócił też uwagę, że YouTube nie jest koncesjonowany w Polsce, Google rozlicza się z twórcami i reklamodawcami poprzez swoją irlandzką spółkę, a za obecnego rządu zlikwidowano Ministerstwo Cyfryzacji i nie wprowadzono przepisów regulujących rynek cyfrowy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wirtualnemedia.pl

Marsz Niepodległości 2022

Marsz Niepodległości 2022 / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W związku z ostatnimi wydarzeniami wokół stowarzyszenia Marszu Niepodległości zostały podjęte decyzje w sprawie dalszej działalności.
  • Opublikowano oświadczenie informujące o wykluczeniu kilku członków stowarzyszenia.
  • Zarząd stowarzyszenia poinformował również o złożeniu zawiadomienia do Prokuratury Krajowej o popełnieniu przestępstwa.
  • Zobacz także: Elektrownia jądrowa w Polsce. PEJ podpisało umowę z Westinghouse

W związku z ostatnimi wydarzeniami wokół stowarzyszenia Marszu Niepodległości zostały podjęte decyzje w sprawie dalszej działalności organizacji patriotycznej. Opublikowano oświadczenie informujące o wykluczeniu kilku członków stowarzyszenia.

W trosce o dobro stowarzyszenia, Zarząd dnia 22 lutego 2023 r. podjął decyzję o wykluczeniu niżej wymienionych członków Stowarzyszenia Marsz Niepodległości

– czytamy w oświadczeniu.

Wśród wykluczonych członków MN znajduje się: Robert Winnicki, Krzysztof Bosak, Witold Tumanowicz, Marcin Białasek, Mateusz Marzoch, Michał Melon, Bartosz Malewski i Jerzy Wasiukiewicz.

Niniejsza decyzja była spowodowana, notorycznym łamaniem statutu i wewnętrznych procedur stowarzyszenia. Pragniemy poinformować, że dzięki podjętym niezbędnym decyzjom, po miesiącach prób destabilizacji przez wyżej wymienionych członków, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości odzyskało sterowność

– podaje Marsz Niepodległości.

Ponadto na wniosek prezesa Roberta Bąkiewicza, zarząd postanowił zwołać Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia Marsz Niepodległości w sprawie wybrania nowych władz. Zarząd złożył również wniosek do Prokuratury Krajowej o popełnieniu przestępstwa przez część członków organizacji.

Informujemy również, że władze stowarzyszenia złożyły zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o popełnieniu przestępstwa przez część członków działających na szkodę stowarzyszenia

– poinformował zarząd.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com