Niedawno dziennikarze Onetu pisali o tym, że w przyszłości może dojść do problemów w Elektrowni Jaworzno. Używany tam węgiel miał nie być najlepszej jakości – ponoć wśród niego znaleźć można było żwir, części z metalu i fragmenty gumowych opon.
Około tygodnia temu w artykule Onetu napisano, że jeden z pracowników elektrowni na opisanie obecnej sytuacji w miejscu pracy użył słowa “kryminał”. W węglu, transportowanym taśmami do miejsca docelowego, miał się znajdować ogrom zanieczyszczeń. Praca taśmy miała być przerywana kilkadziesiąt razy dziennie.
Nie były to słowa rzucane na wiatr. Najnowocześniejszy blok elektrowni węglowej w Polsce spotkała awaria i nie będzie produkował prądu przez tydzień. Jako powód awarii podaje się uszkodzenie odżużlacza.
Oświadczenie Tauronu
Tauron wyjaśnia:
Ze względu na konieczność uprzedniego wychłodzenia kotła, aby ekipy mogły przeprowadzić konieczne prace wewnątrz, kluczowe prace prowadzone są etapowo. Ze względu na okres letni i temperaturę otoczenia, proces ten trwa odpowiednio dłużej.
Rzecznik spółki Łukasz Zimnoch oznajmił:
Proces ten nie powoduje konieczności długiego postoju bloku. Ponowna synchronizacja jednostki z siecią elektroenergetyczną jest zaplanowana jeszcze na ten tydzień.
Najnowszy blok Elektrowni Jaworzno III został uruchomiony dwa lata temu. Koszt jego budowy wyniósł 6 mld złotych.
Ukraińskie dzieci wspierają siły militarne swojego państwa. Przykładem jest ośmioletni chłopiec z Czernihowa, który zarabiał śpiewając na ulicy. Musiał naprawdę dobrze śpiewać (albo bardzo dużo), bo zarobił 64 tysiące hrywien (ok. 8 tys. złotych). Uzbierane w ten sposób pieniądze… przyniósł do kwatery głównej ukraińskich sił zbrojnych.
Fundacja Serhija Prytuli ogłosiła:
Śpiewał tak dobrze, że zebrał 64 000 hrywien dla Sił Zbrojnych Ukrainy i przywiózł do kwatery głównej. Pieniądze zostały przekazane i chłopiec wspólnie z Prytulą postanowili, że sfinansują naprawę zdobytego rosyjskiego czołgu, który w przyszłości zniszczy okupantów.
Fundacja Serhija Prytuli opublikowała nagranie z przekazania pieniędzy w mediach społecznościowych.
My tutaj, jako cały zespół jesteśmy po prostu zasmarkani i we łzach z powodu tego młodego Kozaka.
Inne przypadki
To nie jedyny przykład zaangażowania w wojnę ze strony nieletnich. Sześcioletnia Sołomija Reut finansowała ukraińską armię grając na flecie. Podobno po dwóch “dniówkach” udało jej się uzbierać kwotę, która wystarczy na zakup kamizelki kuloodpornej. Do kupionej dzięki pozyskanym w ten sposób środkom kamizelki dziecko włożyło list, w którym życzy przeszłemu właścicielowi powrotu jako zwycięzca. Na koniec padają słowa:
Bardzo ci dziękuję. Sołomija.
Inny ośmiolatek, Sawelij Żuwak, zbierał pieniądze na ukraińską armię, grając w szachy z przypadkowymi osobami w Łucku.
Takie historie z pewnością sprawdzają się propagandowo, podwyższając morale.
Początkowo Thomas nie odnosił większych sukcesów. To zmieniło się, gdy stwierdził, że jednak czuje się kobietą. Teraz zawodnik bije rekordy, wygrał uniwersyteckie mistrzostwa USA w pływaniu kobiet, a teraz został nominowany do nagrody Sportsmenki Roku 2022 NCAA.
Warto przypomnieć, że prezydent USA Joe Biden już pierwszego dnia swojego urzędowania podpisał „Rozporządzenie wykonawcze o zapobieganiu dyskryminacji na tle identyfikacji płciowej i orientacji seksualnej”. Dzięki temu oficjalnie mężczyźni podający się za kobiety mogą rywalizować w żeńskich zawodach sportowych, jak również korzystać z damskich szatni i łazienek. Młodsi zawodnicy, którzy nie chcą poddać się wyniszczającej terapii hormonalnej, mogą wystartować pod warunkiem, że zadeklarują, że czują się kobietą.
Przeciwko takiej polityce protestuje m.in. grupa Women’s Sport Foundation, w tym była tenisistka Martina Navratilova.
„Wspomniana wcześniej Navratilova już dawno okazała się transfobką i została wykreślona z listy osób walczących z dyskryminacją ze względu na płeć i orientację seksualną” – to fragmenty z artykułu w portalu należącym do „Gazety Wyborczej”.
W ostatnim czasie nad Polską pojawiło się widmo braku cukru. Wielu rodaków wykupiło spore zapasy, i wkrótce nastąpiły braki. Niektóre markety wprowadziły nawet limity na zakup słodkiego produktu.
Teraz pojawiło się nowe widmo – jak donosi branża mleczarska, z powodu wysokich cen energii elektrycznej i gazu, mogą nastąpić niedobory mleka na rynku. Przewiduje się
wprowadzanie planów ograniczeń w poborze tych mediów do poziomów niepozwalających na utrzymanie produkcji, magazynowania, a nawet funkcjonowania przyzakładowych oczyszczalni ścieków.
Polscy mleczarze ponoć wielokrotnie apelowali do rządu o zmiany w przepisach. Jako że nie zaowocowało to upragnioną reakcją ze strony władz, Związek Polskich Przetwórców Mleka postanowił wydać specjalny komunikat. Jak twierdzi,
rząd nie podejmuje aktywnych działań na rzecz objęcia ochroną naszej branży przed czynnikami mającymi negatywny wpływ na działalność.
Komunikat mleczarzy
W apelu możemy przeczytać, że obecne problemy mleczarzy spowodują
przerwanie procesów produkcyjnych, co skutkować będzie niedoborem wyrobów na rynku i poważnymi stratami finansowymi dla zakładów. Nie należy zapominać, że jednocześnie straty poniosą rolnicy, od których surowiec po prostu nie będzie odbierany. Wtedy pojawi się problem co zrobić z taką ilością niewykorzystanego mleka, jak go zutylizować? Obawiamy się, że konsekwencje takiej sytuacji dla środowiska naturalnego mogą być opłakane.
Jeśli zabraknie mleka, cukru, gazu i węgla, to oby nam nie zabrakło cierpliwości.
Główny Urząd Statystyczny poinformował, iż drugi kwartał bieżącego roku przyniósł więcej zarejestrowanych przedsiębiorstw, aniżeli było to w drugim kwartale roku uprzedniego.
Choć nie jest to wysoki wzrost (1,3%), liczby ukazują brak spadku (co może zaskoczyć).
Wedle Głównego Urzędu Statystycznego drugi kwartał roku Pańskiego 2022 przyniósł więcej zarejestrowanych przedsiębiorstw, aniżeli było to w drugim kwartale uprzedniego roku. Dokładny stosunek wynosi 93 660 do 92 445.
Choć nie jest to wysoki wzrost (1,3%), liczby ukazują brak spadku (co może zaskoczyć). W opisywanym okresie mniej firm złożyło też wniosek o upadłość. Liczba upadłości wyniosła 80, co oznacza, iż była mniejsza o 4,8% w porównaniu do roku 2021.
To dobra wiadomość w okolicznościach kryzysu wojennego. W tamtym roku nie mieliśmy wojny i wychodziliśmy na prostą po pandemii. To się rozwijało bardzo dobrze do września, więc to oznacza, że mimo trudnych sytuacji pojawia się przestrzeń dla polskich przedsiębiorstw, i to też wynika – moim zdaniem – z rosnącej konkurencyjności polskiej gospodarki.
Drugi kwartał tego roku zaowocował w zarejestrowanie przedsiębiorstw m.in. w komunikacji, transporcie i gospodarce magazynowej. Spadek dotyczył natomiast zakwaterowania, gastronomi, handlu, naprawy pojazdów, usług, przemysłu i budownictwa. Więcej upadłości odnotowano w handlu, naprawie pojazdów i usługach.
Może to oznaczać, że w ruchu kamrackim jest frakcja gejowska i owa frakcja gejowska w ruchu Jabłonowskiemu jest zagrożeniem dla przywództwa Jabłonowskiego. W ruchu nazistowskim zagrożeniem dla przywództwa geja Hitlera był aspiracje polityczne geja Ernsta Röhma.
To bardzo ciekawe zjawisko, że absolutnie bezkarnie (każdy inny wygadujący takie rzeczy osobnik dawno by siedział) Jabłonowski deklaruje, bo tak można rozumieć jego zapowiedzi, że planuje dokonać zbrodni nazistowskich takich, jakie dokonywał Hitler – bo tak można rozumieć zapowiedź drugiej Nocy Długich Noży i Nocy Kryształowej.
Noc długich noży (Nacht der langenMesser) Hitler polecił przeprowadzić SS i Wermachtowi w nocy z 29 na 30 czerwca 1934. Ofiarą Nocy długich noży padli głównie kamraci partyjni geja Hitlera z NSDAP związani z dowódcą partyjnych nazistowskich bojówek (brunatnych koszul) SA, nieukrywającym swojego homoseksualizmu, Ernstem Röhmem. W czasie nocy długich noży zabito od 74 do 85 osób i aresztowano ponad tysiąc. Nocą długich noży Hitler chciał uwolnić nazistów od wizerunku ruchu gejowskiego (co podkreślali przez lata jego przeciwnicy z niemieckiej socjaldemokracji) i zlikwidować konkurencję w walce o władzę nad nazistami.
Noc kryształowa – antysemicka zbrodnia nazistów
Noc kryształowa (Kristallnacht), czyli pogrom Żydów w nazistowskich Niemczech Hitler polecił przeprowadzić nocą z 9 na 10 listopada 1938. W czasie nocy kryształowej naziści z polecenia Hitlera zabili 91 niemieckich Żydów, spalili 171 niemieckich synagog, zniszczyli i rozkradli 7500 sklepów należących do niemieckich Żydów i 171 mieszkań niemieckich Żydów, zniszczyli cmentarze niemieckich Żydów i wysłali do obozów 26.000 niemieckich Żydów.
Tęczowe klimaty nazizmu
Szokujące jest jawne zapowiadanie dokonania takich zbrodni, jakich dokonali naziści z polecenia Hitlera. Szokująca jest bezkarność prowokatorów składających takie deklaracje. Dla wszystkich znających historię nazizmu i jego związków ze środowiskami gejowskimi ciekawe jest odwołanie Jabłonowskiego akurat do tęczowych klimatów niemieckiego narodowego socjalizmu (nocy długich noży) – odwołanie, którego zapewne nie dostrzegą wyznawcy niedoszłego aktora, niemający zapewne jakiejkolwiek wiedzy o historii i współczesnym świecie (co sprawia, że są fanami aktora).
O tęczowych klimatach nazizmu można się dowiedzieć z lektury, wydanej nakładem wydawnictwa Wektory, legendarnej, 315 stronicowej, książki „Różowa swastyka. Homoseksualizm w partii nazistowskiej” autorstwa Scotta Livelya i Kevina Abramsa, w której autorzy przybliżyli czytelnikom homoseksualną tożsamość nazizmu.
Temat poruszony przez autorów od lat 60 XX wieku jest tematem tabu. Homoseksualizm czołowych nazistów i homoseksualne inspiracje ich zbrodni są ukrywane nawet przez instytucje pamięci o holocauście. Zamiast prawdy o związkach homoseksualizmu i nazizmu serwowana jest urągająca Żydom i Polakom propaganda, o tym, że homoseksualiści byli szczególną ofiarami holocaustu (spośród 1,2 mil niemieckich homoseksualistów, tylko 2% było represjonowanych przez nazistów, a 75% sympatyzowało z NSDAP).
Gejowskie korzenie nazizmu
Niemieccy homoseksualiści dzielili się już od początków XX wieku na dwa wrogie sobie obozy. W jednym byli zniewieściałe cioty, w drugim homoseksualiści podkreślający swoją męskość, za cnotę uznający siłę i przemoc. Frakcja macho stworzyła ruch nazistowski i wykorzystała go do rozprawy ze znienawidzoną frakcją ciot.
Rozsadnikiem rasistowskich i okultystycznych teorii, na których fundamencie wyrośl narodowy socjalizm byli homoseksualiści. JörgLanz von Liebenfels, wydalony z zakonu cystersów za homoseksualizm, był założycielem Ordo Novi Templi i towarzystwa Thule, organizacji, której członkami byli późniejsi założyciele DAP (Niemieckiej Robotniczej Partii), która przekształciła się w NSDAP (Narodowo Socjalistyczną Niemiecką Robotniczą Partię).
Pierwsze niemieckie pismo homoseksualistów „Der Eigene” było pismem rasistowskim, nacjonalistycznym i antysemickim, ilustrowanym fotkami nagich chłopców. Pierwszym najpopularniejszym miejscem spotkań nazistów był monachijski bar dla homoseksualistów.
Symbolika nazistowska skopiowana od gejów
Naziści skopiowali swoją symbolikę z organizacji o homoseksualnej tożsamości – salut i pozdrowienie, funkcja Führera, pochodziły z organizacji Wandervogel (organizacji założonej przez homoseksualistów według wzorów skautingu), która z czasem weszła w skład Hitlerjugend (organizacji znanej z częstych przypadków relacji homoseksualnych, do której młodzi niemieccy chłopcy musieli przymusowo należeć).
Założycielami nazistowskich bojówek SA Die Sturmabteilungen der NSDAP byli homoseksualiści (najsłynniejszym z nich był Ernst Röhm). W 2,5 mln SA całe dowództwo składało się z homoseksualistów, homoseksualizm był nieformalnym warunkiem awansu w tej organizacji.
Homoseksualiści naziści swoje wzorce czerpali ze starożytnej Grecji, wierząc w homoseksualny charakter armii Teb, Sparty i Krety. Homoseksualna pedofilska relacja łączyła starszych żołnierzy i wcielanych w szeregi armii od 12 roku życia chłopców. Status kobiety w tych społeczeństwach był niski, kobiety postrzegano tylko jako narzędzie prokreacji. Te pogańskie tradycje gloryfikujące homoseksualizm, leżały w sprzeczności z homofobią Żydów i chrześcijan i były jednym z powodów nienawiści nazistów do Żydów i chrześcijaństwa.
Hitler był gejem
Według autorów książki homoseksualistą koprofilem miał być też i Adolf Hitler, który pomimo ukrywania swoich skłonności otaczał się homoseksualistami. Skłonności Hitlera były tajemnicą poliszynela, Mussolini uważał go za pedała. Podejrzenia co do homoseksualizmu Hitlera mogą potwierdzać akta wiedeńskiej policji, w których za młodu Hitler był odnotowany jako homoseksualista. Zdaniem autorów książki Adolf Hitler miał być też męską homoseksualną prostytutką w Wiedniu i Monachium. Na homoseksualne skłonności Hitlera wskazywać ma też to, że mieszkał on w schronisku popularnym wśród młodych biednych homoseksualistów parających się prostytucją.
Homofobiczna krytyka nazizmu ze strony niemieckiej socjaldemokracji
Homoseksualna tożsamość narodowych socjalistów była jednym z tematów antynazistowskiej propagandy socjaldemokratów przez II wojną światową. Socjaldemokraci oskarżali nazistów, że w Hitlerjugend robią z chłopców pederastów. By zdobyć sympatię Niemców, Hitler został zmuszony zostać oficjalnie homofobem. W 1933 roku pretekstem do likwidacji swobód demokratycznych było podpalenie Reichstagu, o które oskarżono holenderskiego homoseksualistę Marinusa van der Lubbego,
Podczas II wojny światowej według autorów pracy „w obozach koncentracyjnych zmarło relatywnie niewielu homoseksualistów. Nigdy ich nie mordowano na masową skalę”. Represje dotyczyły tylko zniewieściałych homoseksualistów, naziści lesbijek nie prześladowali. Homofobiczne przepisy naziści wykorzystywali do prześladowania przeciwników politycznych, skandale pedofilskie homoseksualistów wśród nazistów były tuszowane.
Geje w obozach
Według autorów pracy od 1933 do 1945 roku naziści skazali na pozbawienie wolności 5000 homoseksualistów. Większość z nich odbyła krótkie wyroki w dużo lepszych warunkach niż więźniowie obozów koncentracyjnych. Z reguły niemieccy homoseksualiści byli przez nazistów skazywani za seks w miejscach publicznych, a nie za prywatne praktyki homoseksualne w domach. Publiczny seks homoseksualny karany był też i przed dojście do władzy nazistów. Osadzeni homoseksualiści stanowili kilka procent niemieckiej populacji homoseksualistów. Warto dodać, że naziści często o homoseksualizm oskarżali swoich przeciwników politycznych. Ci homoseksualiści, którzy trafiali do obozów koncentracyjnych, mieli zdaniem autorów pracy, zostawać obozowymi kapo (homoseksualistami miało być 20% kapo). Tematem tabu są homoseksualne gwałty dokonywane przez homoseksualistów strażników i homoseksualistów kapo na więźniach.
Minęło wczoraj 158 lat od narodzin Romana Dmowskiego. Z tej okazji członkowie Straży Narodowej udali się na warszawski Kamionek, gdzie znajduje się Głaz pamięci Romana Dmowskiego. Złożono kwiaty. Tablica na głazie głosi:
Tu na Kamionku 9 sierpnia 1864 r. urodził się Roman Dmowski, twórca ruchu narodowego, mąż stanu, współtwórca niepodległego Państwa Polskiego.
Kamień został postawiony w 72. rocznicę traktatu wersalskiego, 28 czerwca 1991 roku. Profil Straży Narodowej na Twitterze określił Dmowskiego mianem “architekta Wielkiej Polski”.
158 lat temu urodził się jeden z Ojców Niepodległości, architekt Wielkiej Polski – Roman Dmowski. Jest On wzorem dla wielu Polaków. Tradycyjnie byliśmy dzisiaj na Kamionku, gdzie złożyliśmy kwiaty pod kamieniem upamiętniającym to wydarzenie.
W podobnym tonie napisały Roty Niepodległości, nazywając Dmowskiego “wzorem do naśladowania dla kolejnych pokoleń Polaków”.
158 lat temu urodził się jeden z Ojców Niepodległości, architekt Wielkiej Polski – Roman Dmowski 🇵🇱 Jest On wzorem dla wielu Polaków. Tradycyjnie byliśmy dzisiaj na Kamionku, gdzie złożyliśmy kwiaty pod kamieniem upamiętniającym to wydarzenie. pic.twitter.com/aRdNT4Uzs6
Ropa nie płynie już południowym odcinkiem ropociągu “Przyjaźń” do Słowacji, Węgier i Czech. Jako powód wstrzymania dostaw Rosja podała sankcje, które miały dokonanie płatności za tranzyt surowca uczynić niemożliwym.
Ten sam argument został użyty w przypadku ograniczenia dostaw gazu do Europy przez gazociąg Nord Stream 1. Tym razem chodzi o ukraiński koncern UkrTransNafta, z którym rozliczenie uniemożliwić miały sankcje. Transnieft podaje:
Północny odcinek ropociągu, którym ropa płynie przez Białoruś do Polski i Niemiec działa bez zakłóceń.
Węgry, Słowacja i Czechy
Sytuacja ta jest szczególnie dotkliwa dla Węgier, gdzie tamtejszy MOL prowadzi już rozmowy odnośnie odblokowania dostaw. Wraz ze słowackim Slovnaftem negocjuje zarówno z Ukrainą, jak i Rosją. Rzecznik Slovnaftu oznajmił:
Rafineria w Bratysławie, w ścisłej współpracy z krajowym przewoźnikiem Transpetrol, a także we współpracy z Ministerstwem Gospodarki Republiki Słowackiej, wykorzystuje do przerobu ropy wszystkie dostępne rezerwy w systemie.
Jeśli natomiast mowa o Czechach, wstrzymanie dostaw ropy jest tymczasowe, i ma potrwać parę dni. Minister przemysłu Czech Josef Sikela napisał:
Najbliższe dni pokażą, czy wstrzymanie dostaw rurociągiem „Przyjaźń” jest kolejną eskalacją wojny energetycznej przez Rosję czy też problemem technicznym z płatnościami.
Taryfy na wodę ulegną zmianie w następnym miesiącu. To już kolejne opłaty, po m.in. prądzie i śmieciach, które wzrastają w państwie “Prawa i Sprawiedliwości”.
Proces tzw. taryfikacji zacznie się 1 września – ogłosiły Wody Polskie oraz Izba Gospodarcza “Wodociągi Polskie”. Ten drugi podmiot, który reprezentuje większość przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, zwrócił się do wiceministra infrastruktury Marka Gróbarczyka w sprawie wysokich kosztów działalności.
Straty w pierwszym kwartale tego roku odnotowało 70% przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych. Jedną z przyczyn jest spowodowana przez socjalistyczny rząd inflacja.
Woda i ścieki
W ogłoszeniu możemy przeczytać:
Minister Marek Gróbarczyk przychylił się pozytywnie do prośby wystosowanej przez Izbę Gospodarczą »Wodociągi Polskie,« reprezentującą przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne. Wody Polskie od 1 września rozpoczną ponowny proces taryfikacji, czyli ustalania cen za wodę i ścieki. Odbędzie się on w trybie szczególnym — art. 24j ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.
Ruchoma tarcza (RT), zwana też potocznie “dzikiem” ze względu na sylwetkę dzika umieszczaną na tarczy przy strzelaniu na 50 m. Zawodnicy oddają strzały w pozycji stojącej z karabinu pneumatycznego (10 m) lub sportowego (50 m) do przesuwającej się tarczy. Konkurencja dzieli się na część szybką i wolną. W części szybkiej tarcza pojawia się na 2,5 s, a w części wolnej na 5 s. Istnieje też wersja mieszana i standardowa. W wersji standardowej najpierw odstrzeliwana jest część wolna, a następnie szybka. W wersji mieszanej przejścia szybkie i wolne są losowe zawodnik nie wie, czy w danym momencie będzie strzelał do tarczy poruszającej się szybko czy wolno. Dyscyplina była kiedyś w programie igrzysk olimpijskich.
Nasz jedyny reprezentant startujący na mistrzostwach świata w strzelaniu do ruchomej tarczy Łukasz Czapla z Petarda Kraków zdobył swój kolejny medal w bogatej karierze. W zawodach, które odbyły się w dniach 1 do 9 sierpnia we francuskim Chatearoux tym razem wywalczył brązowy medal w strzelaniu do ruchomej tarczy na dystansie 10 m. W pojedynku o brąz 39-letni Polak pokonał młodszego o dwa lata Czecha Bedricha Jonasa 6:1. Mistrzem świata w tej konkurencji został Szwed Emil Martinsson (42 lata), wygrywając w finale z Ukraińcem Ihorem Kuzymą (25 lat) 8:6.
Czapla startował jeszcze w trzech pozostałych konkurencjach, w przebiegach mieszanych na 10 m zajął 6 miejsce, natomiast bardzo blisko zdobycia medalu był na dystansie 50 m, gdzie w obu konkurencjach przegrał brązowy medal tylko jednym trafieniem zajmując 4 i 5 miejsce.
To już 12. medal czempionatu globu w kategorii seniorów w kolekcji naszego najbardziej utytułowanego reprezentanta strzelectwa sportowego, ale pierwszy brązowy. Wcześniej w konkurencjach strzelania do ruchomej tarczy na 10 i 50 m zdobywał osiem złotych i trzy srebrne krążki w latach 2006 do 2018. W swojej kolekcji Łukasz Czapla ma jeszcze 1 srebrny medal mistrzostw świata w kategorii juniorów, a także 14 medali z mistrzostw Europy (w seniorach i juniorach).
– Ten brązowy medal przyszło mi wywalczyć najtrudniej spośród dotychczasowych. To była taka emocjonalna huśtawka. Każdy z tych krążków był trudny do osiągnięcia. Czas leci szybko, ja jednak czuję się na siłach rywalizować z każdym rywalem. We Francji kilka razy zabrakło do pełni szczęścia punkcika. Odpocznę trochę, ale będę w tym czasie myśleć o startach w przyszłym roku