Iga Świątek walczy o wygraną w US Open 2022 / Fot. PAP/EPA/CJ Gunther. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W poniedziałek rozpoczął się ostatni w tym roku turniej wielkoszlemowy US Open.
  • Polska zawodniczka i liderka światowego rankingu Iga Świątek pokonała we wtorek swoją pierwszą rywalkę Włoszkę Jasmine Paolini.
  • Raszynianka w dość łatwy sposób przebrnęła przez ten mecz pokonując rywalkę 6:3, 6:0.
  • Jej następną przeciwniczką w II rundzie będzie Belgijka Greetje Minnen albo Amerykanka Sloane Stephens.
  • W tym turnieju polskie szanse na sukces ma oczywiście drugi z naszych najlepszych tenisistów Hubert Hurkacz.
  • Zobacz także: Dworzec Centralny w Warszawie. Rozstrzygnięto dzierżawę postoju TAXI

Iga Świątek swój pierwszy mecz na US Open rozegrała na korcie Louise’a Armstronga. Początek meczu nie ułożył się po myśli naszej zawodniczki. W pierwszym gemie przy podaniu Włoszki Jasmine Paolini nasza tenisistka popełniła kilka błędów, wyrzucając piłkę poza pole gry. Dzięki temu rywalka wyszła na prowadzenie 1:0. Później jednak Świątek złapała już swój mistrzowski rytm. Kolejne dwa gemy wygrała, nie tracąc ani jednego punktu.

Waleczna Włoszka próbowała w jakiś sposób zaszkodzić liderce WTA i na przykład w piątym gemie przy stanie 1:3 miała szansę na punkt, ale posłała piłkę w aut, a po chwili to Świątek prowadziła już 4:1. W końcówce seta Świątek i Paolini długo rozgrywały piłkę między sobą. Żadna z nich do końca seta nie potrafiła utrzymać własnego serwisu. Ostatecznie set zakończył się wygraną Polki 6:3.

W drugim secie Świątek zdecydowanie zdominowała rywalkę. Nie popełniając tym razem większych błędów szybko wyszła na prowadzenie 3:0. W czartym secie rywalka próbowała się przełamać, lecz bez powodzenia. Polka postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i do końca meczu nie dała się przełamać wygrywając drugiego seta 6:0, tym samym meldując się w drugiej rundzie US Open.

Czytaj więcej: Rząd przyjął budżet na 2023 rok. Pozostał miesiąc na jego uchwalenie

Polskie nadzieje w US Open

Kolejną rywalką Świątek będzie w drugiej rundzie Belgijka Greetje Minnen albo Amerykanka Sloane Stephens, która wygrała nowojorski turnieju w 2017 roku.

Wieczorem wielkoszlemową rywalizację rozpocznie jeszcze Hubert Hurkacz, który zagra z Niemcem Oscarem Otte. Wczoraj z turniejów singla odpadli Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Policja ostrzega przed wyłudzeniami przy zakupie węgla drogą internetową.
  • Uczulone zostały zwłaszcza starsze osoby, które mają uważać na oszustów.
  • Poproszono również, aby członkowie rodzin bacznie przyglądali się tzw. superofertom.
  • Poprzez takie fałszywe promocje, przestępcy mogą wpaść w posiadanie kont bankowych.
  • Zobacz także: Rząd przyjął budżet na 2023 rok. Pozostał miesiąc na jego uchwalenie

Uważajmy na tzw. superokazje i promocje, które mogą się okazać kolejnym chwytem oszustów. Sprawdzajmy numery telefonów, a sklepy w ewidencji działalności gospodarczej oraz KRS czy w innych rejestrach porównując zawarte tam dane z ich danymi na stronach internetowych

– zaapelowała polska policja.

W lipcu małżeństwo z Nowego Targu padło ofiarą oszustów internetowych. Skorzystali oni z fałszywej oferty zamieszczonej w sklepie internetowym na ekogroszek w przystępnej cenie. Kupili oni dwie tony węgla przelewając na wskazane konto 3 tys. zł.

Po zakupie otrzymali wiadomość potwierdzającą złożenia zamówienia i zdjęcie faktury. Zgodnie z umową dostawca miał 30 dni na dostarczenie zakupionego opału. Niestety po upływie 30-dniowej gwarancji dostawy małżeństwo nie otrzymało opału, a kontakt z dostawcą się urwał.

Kiedy po raz kolejny dostawca nie odbierał telefonu, oszukani sprawdzili w sieci jego numer. Okazało się, że miał bardzo negatywne komentarze. Były również ostrzeżenia, aby uważać na osobę posługującą się tym numerem, bo to najprawdopodobniej oszust. Wtedy małżeństwo zorientowało się, że zostało oszukane

– poinformowała podkom. Dorota Garbacz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Modernizacja postoju taksówek na Dworcu Centralnym

Postój TAXI na Dworcu Centralnym w Warszawie / Fot. Twitter

  • Warszawski Zarząd Dróg Miejskich poinformował o przyznaniu miejsc parkingowych dla taksówek przy Dworcu Centralnym.
  • Firma iTAXI złożyła najkorzystniejszą ofertę, która będzie płacić miastu 22 tys. zł miesięcznie.
  • Przetarg pod wynajem postoju dla taksówek został ogłoszony w lipcu.
  • Teraz nowy właściciel postoju będzie mógł go użytkować przez okres 3 lat.
  • Zobacz także: Dania ogłasza odwrót. Dzieci nie muszą się szczepić na COVID-19

Rozstrzygnęliśmy postępowanie na dzierżawę postoju dla taksówek przy ul. Emilii Plater pod wejściem na Dworzec Centralny. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma iTAXI. Po podpisaniu umowy, do miejskiej kasy, z tytułu dzierżawy, będą spływać ponad 22 tys. zł. miesięcznie

– poinformował we wtorek Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie.

Czytaj więcej: Litwa kończy budowę ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią

Postój dla taksówek przy Dworcu Centralnym

Przetarg na dzierżawę postoju dla taksówek pod Dworcem Centralnym został ogłoszony pod koniec lipca.

Dla porządku tego miejsca, cieszącego się ogromną popularnością wśród taksówkarzy i pasażerów, chcieliśmy, aby zarządzała nim jedna firma

– czytamy w komunikacie.

W sumie wpłynęło 7 ofert, które wahały się od 11 do ponad 22 tys. zł. za miesiąc dzierżawy. Najkorzystniejsza okazała się propozycja złożona przez firmę iTAXI S.A. – 22 263 zł. Nowy dzierżawca będzie miał do dyspozycji ponad 106 mkw. powierzchni, na której mieści się 6 pojazdów.

ZDM zaznaczył, że chce, aby obsługa tego miejsca była prowadzona w sposób uporządkowany, dlatego już dekadę temu zdecydował się na wydzierżawieniu terenu jednej firmie. Dotychczasowy dzierżawca zakończył umowę w styczniu. Teraz firma iTAXI będzie miała maksymalnie 45 dni na załatwienie niezbędnych formalności.

Po ich dopełnieniu, będziemy mogli podpisać umowę

– dodał ZDM.

Cena wywoławcza w przetargu wynosiła 10 tys. zł miesięcznie, a okres, na który ZDM podpisze umowę wynosi 3 lata. Jednym z warunków zawartych w postępowaniu była również konieczność posiadania przez kierowców licencji na wykonanie transportu drogowego taksówką.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Jezowska zaatakowała katolickie wartości i nauczanie

Majka Jeżowska podczas Campus Polska Przyszłość / Fot. Twitter

  • Popularna niegdyś piosenkarka Majka Jeżowska była jednym z gości na Campus Polska Przyszłość.
  • W trakcie jednego z paneli wygłosiła małą prelekcję na temat jak lewica powinna docierać do młodych osób.
  • Jej zdaniem, aktywiści powinni indoktrynować dzieci już w żłobkach i przedszkolach.
  • Ma to pomóc w walce z katolicko-tradycyjnym nauczaniem rodziców tychże dzieci.
  • Zobacz także: Parada równości w USA. Wulgarna kobieta tańczyła na rurze…z chłopcem! [+WIDEO]

Ja pochodzę z małego… obrażą się, więc dużego miasta o nazwie Nowy Sącz, które jest zagłębiem kościelno-zaściankowym 

– powiedział na początku Majka Jeżowska.

Oceniła, że w wielu domach w tamtej części Polski rodzice i dziadkowie mają mówić o “złych” rzeczach, które są zgodne z nauczaniem Kościoła i Chrystusa.

Jak nauczyć małe dziecko, które jest nasiąknięte zachowaniem rodziców i dziadków, którzy wygadują w domu rzeczy niegodne człowieka

– stwierdziłą popularna piosenkarka.

Podała również tzw. antidotum jak walczyć z tym “strasznym” katolickim i tradycyjnym nauczaniem, które cementuje wartości rodzinne i polskie.

Tak naprawdę to powinniśmy jeździć po przedszkolach i żłobkach i wtłaczać tym dzieciakom takie pozytywne myślenie i postrzeganie świata przez pryzmat tej inności, którą reprezentujemy

– podkreśliła.

Czytaj więcej: Maria Mirecka-Loryś uhonorowana przez podkarpacki sejmik

Reakcja internautów na słowa Jeżowskiej

Internauci oraz politycy ostro zareagowali na śmieszno-przerażające słowa Majki Jeżowskiej o lewackiej indoktrynacji dzieci.

Niczym w czasach stalinizmu. Indoktrynować od najmłodszych lat, przeciw rodzicom, przeciw dziadkom. W żłobkach, przedszkolach. Pani Jeżowska, laureatka festiwalu piosenki radzieckiej w PRL to reprezentatywny głos dla środowiska POstkomuny

– napisała na Twitterze poseł Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka.

Śpiewaczka Jeżowska chce „jeździć po żłobkach i wtłaczać dzieciakom pozytywne myślenie.” Mówi to na tym filmie

– skomentował red. naczelny portalu “salon24.pl” Sławomir Jastrzębowski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Pixabay

  • Premier Mateusz Morawiecki oprócz poinformowania o przyjęciu budżetu na rok 2023 zapowiedział kroki ws. Krajowego Planu Odbudowy.
  • W najbliższym miesiącu ma zostać złożony wniosek do przyznanie środków z Funduszu Odbudowy.
  • Zapewniał również, że wszystkie programy w ramach tego ogromnego projektu będą realizowane niezależnie od decyzji Brukseli.
  • Zobacz także: Litwa kończy budowę ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią

Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu premier został zapytany, czy projekt budżetu państwa na 2023 r. został skonstruowany z uwzględnieniem środków z Krajowego Planu Odbudowy. Padło też pytanie, kiedy Polska złoży pierwszy wniosek o wypłatę środków z KPO i czy w sytuacji, gdy nie złożyliśmy wniosku, mówienie o sankcjach ze strony UE wobec Polski ma sens.

Mówienie, że Komisja Europejska wykonuje jakieś nieprzyjazne kroki w stosunku do nas wiąże się z wypowiedziami przedstawicieli KE. Wniosek nie został złożony, ale zostanie złożony w najbliższym czasie

– powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Przypomniał, że aby nie opóźniać realizacji projektów z KPO, będą one prefinansowane przez Polski Fundusz Rozwoju. Premier zapewnił, że rząd będzie realizował te projekty niezależnie od wszystkiego, a pieniądze tak czy owak, prędzej czy później, dostaniemy.

Odnosząc się do pytania, czy projekt budżetu na 2023 r. uwzględnia środki z KPO, szef rządu poinformował, że z budżetu państwa nie jest zakładane bezpośrednie finansowanie projektów zaplanowanych w Krajowym Planie Odbudowy.

Chyba że gdzieś jest potrzebny jakiś wkład, wsad do danego projektu

– dodał.

Czytaj więcej: Parada równości w USA. Wulgarna kobieta tańczyła na rurze…z chłopcem! [+WIDEO]

Polski rząd złoży wniosek o środki z KPO

Proszony o doprecyzowanie, kiedy wniosek o środki z KPO zostanie złożony i kiedy pieniądze trafią do Polski, Morawiecki stwierdził, że takie dokumenty będą przygotowywane przez najbliższy miesiąc, góra dwa miesiące.

Zakładam, że do końca października czy na początku listopada taki wniosek zostanie złożony. Potem UE będzie miała czas na ustosunkowanie się do wniosku. Więcej będziemy wiedzieli, jak taką odpowiedź otrzymamy

– zaznaczył szef polskiego rządu.

Przypomniał, że środki unijne to nie tylko Fundusz Odbudowy na potrzeby wychodzenia gospodarek ze skutków pandemii.

Największy komponent to są wszystkie fundusze strukturalne, fundusze spójności, czyli te pieniądze, które znamy z zaangażowania w polskie drogi, ochronę środowiska, różne tego typu projekty. To jest lwia część budżetu UE. Wierzę, że część z tych środków otrzymamy pod koniec tego roku lub na początku przyszłego roku

– stwierdził.

Morawiecki zadeklarował, że rolnicy mogą czuć się pewni, że otrzymają potrzebne wsparcie.

Tu nasza obietnica, by poziom dopłat dla rolników był na poziomie średniej unijnej, będzie zrealizowana od stycznia przyszłego roku

– zapowiedział Morawiecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

salon24.pl

MON Mariusz Błaszczak

MON Mariusz Błaszczak / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • We wtorek premier Mateusz Morawiecki przedstawił budżet państwa na rok 2023.
  • W przyszłym roku Polska uzyska 605 mld zł dochodu, a wydatki zaplanowano na 669 mld zł.
  • Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował o rekordowym budżecie na polskie siły zbrojne.
  • W 2023 r. polski rząd wyda 94 mld zł na modernizację armii.
  • Zobacz także: Zniszczono mural z “Inką”. Dorysowano szubienicę [+FOTO]

We wtorek na konferencji prasowej w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie premier Mateusz Morawiecki przedstawił założenia budżetu państwa na 2023 roku. Co ważne, wszystkie programy społeczne mają zostać utrzymane.

Mateusz Morawiecki podkreślił na spotkaniu z przedstawicielami mediów, że przy konstruowaniu budżetu wzięto pod uwagę założenia różnych międzynarodowych instytucji oraz własne analizy.

Czytaj więcej: Stolica Apostolska wydała komunikat na temat wojny na Ukrainie: “barbarzyńska i świętokradcza”

Blisko 100 mld zł na wojsko

Rekordowy budżet – ponad 94 mld zł – na Siły Zbrojne RP w 2023 roku staje się faktem. To jeden z efektów ustawy o obronie Ojczyzny. Rada Ministrów przyjęła dziś budżet na 2023 rok

– poinformował na Twitterze minister obrony i wicepremier Mariusz Błaszczak.

Zgodnie z projektem ustawy budżetowej dochody państwa wyniosą ponad 604 mld zł, a wydatki 669 mld złotych. Rząd spodziewa się wyższych wpływów podatkowych do budżetu państwa – z VAT ma to być 286 mld zł, z CIT 73 mld zł, z PIT ponad 78 mld złotych.

Deficyt samego budżetu ma być na poziomie ok. 65 mld zł. Z kolei deficyt sektora finansów publicznych ok. 4,4 proc. w stosunku do PKB. Natomiast sam wzrost PKB w przyszłym roku ma wynieść 1,7 proc., a inflacja 9,8 procent.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rada ministrów podczas ostatniego posiedzenia uchwaliła budżet państwa na rok 2023.
  • Dochody państwa mają wynieść ponad 604 mld zł, a na wydatki przeznaczono 669 mld zł.
  • Deficyt na przyszły rok ma oscylować w granicach 65 mld zł.
  • Zdaniem rządu inflacja w przyszłym roku osiągnie bardzo optymistyczne 9,8 proc.
  • Zobacz także: Czesi mają najdroższy prąd w Europie pomimo znacznego eksportu za granicę

Zgodnie z projektem ustawy budżetowej dochody państwa wyniosą ponad 604 mld zł, a wydatki 669 mld złotych.

Rząd spodziewa się wyższych wpływów podatkowych do budżetu państwa – z VAT ma to być 286 mld zł, z CIT 73 mld zł, z PIT ponad 78 mld złotych.

Deficyt samego budżetu ma być na poziomie ok. 65 mld zł. Z kolei deficyt sektora finansów publicznych ok. 4,4 proc. w stosunku do PKB. Natomiast sam wzrost PKB w przyszłym roku ma wynieść 1,7 proc., a inflacja 9,8 procent.

Czytaj więcej: Już wkrótce prezydent odwiedzi Afrykę. Chodzi o gaz

Morawiecki zachwala przyszłoroczny budżet

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że jest to ambitny budżet na trudne czasy. Stwierdził, że jest to budże zapewniający bezpieczeństwo państwu oraz polskim rodzinom.

W ramach budżetu przyjęliśmy bardzo wiele założeń, wydatków, które mają zapewnić bezpieczeństwo polskim rodzinom w tym trudnym okresie, w którym przyszło nam rządzić. W okresie wojny na Ukrainie, wojny, która wywołała inflację, która była zależna od pandemii, wielkich napięć na rynkach surowców energetycznych, bardzo wysokich cen energii 

– przekazał premier Mateusz Morawiecki.

Przyjęty przez rząd wstępny projekt budżetu zostanie przekazany do zaopiniowania Radzie Dialogu Społecznego. Na uchwalenie ostatecznego projektu przyszłorocznej ustawy budżetowej i wniesienie go do Sejmu wraz z uzasadnieniem Rada Ministrów ma czas do 30 września.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

NORTH MACEDONIA PANDEMIC CORONAVIRUS COVID19

NORTH MACEDONIA PANDEMIC CORONAVIRUS COVID19 Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 / PAP/EPA/Georgi Licovski

  • Ministerstwo zdrowia w Danii przekazało, że dzieci nie muszą się szczepić na COVID-19.
  • Eksperci powołują się na wyniki badań, które wskazują niski wskaźnik zachorowań.
  • Nadal jednak osobom z niską odpornościa, zaleca się przyjęcie preparatu.
  • Zobacz także: Litwa kończy budowę ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią

Duński resort zdrowia przekazał, że kończy z zalecaniem aplikowania szczepień przeciwko COVID-19 u dzieci i młodzieży. Zaznaczył jednocześnie, że jeśli lekarz rodzinny uzna takie szczepienie za korzystne dla konkretnego pacjenta, szczególnie dla osób z obniżoną odpornością.

Duńczycy argumentują, że dzieci i młodzież bardzo rzadko poważnie chorują na COVID-19. Nie ma zatem istotnych korzyści z masowego podawania tej grupie wiekowej tej konkretnej szczepionki.

Jak przekazała za rzecznik duńskiego resortu zdrowia agencja Associated Press duński urząd ds. zdrowia nie planuje obecnie zalecać szczepień osobom poniżej 18. roku życia.

Czytaj więcej: W Krakowie weganie protestowali przeciwko żydowskiemu i islamskiemu ubojowi rytualnemu

Dzieci mało chorują na koronawirusa

Decyzję władz Danii skomentowała w “Naszym Dzienniku” dr Małgorzata Prusak, przewodnicząca Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski.

Zarówno dostępne badania, jak i nasze obserwacje wskazują, że śmiertelność na skutek zachorowań na COVID-19 jest związana z wiekiem

– powiedziała dr Małgorzata Prusak.

Najnowsze dane z sierpnia 2022 roku ze Stanów Zjednoczonych wskazują podobnie na bardzo małą – bliską zeru – śmiertelność w kategorii wiekowej poniżej 30 lat. Na podstawie danych z 37 krajów, przeanalizowanych przez amerykańskich naukowców, najniższe wskaźniki śmiertelności – bliskie zeru – zaobserwowano u dzieci 7-9-letnich w USA i Wielkiej Brytanii oraz 3-4-letnich w Hiszpanii. Jednak dokładne minimum było trudne do określenia ze względu na nieliczne przypadki śmiertelności wśród dzieci, z wyjątkiem noworodków, u których śmiertelność była wyższa – na poziomie osób dwudziestoletnich

– wytłumaczyła przewodnicząca Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Nachalna promocja LGBT wśród dzieci

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Na Twitterze ukazało się oburzające nagranie z parady równości z Charlotte w Karolinie Północnej w Stanach Zjednoczonych.
  • Można zobaczyć m.in. kobietę z w samym bikini tańczącą na rurze wraz z małym chłopcem.
  • Ponadto inne kobiety również były skąpo ubrane i pokazywały swoje “umiejętności” w tzw. twerkowaniu.
  • Zobacz także: Czesi mają najdroższy prąd w Europie pomimo znacznego eksportu za granicę

Nagranie zostało opublikowane przez konto “Libs of TikTok”, na którym zamieszczane są materiały obnażające seksualną indoktrynację dzieci przez ideologów LGBT. 

“The Daily Caller” donosi, że nie był to jedyny przypadek co najmniej nieodpowiedniego dla dzieci widoku podczas tegorocznej parady równości w mieście Charlotte. Na paradzie, oprócz kobiety ubranej w skąpe bikini, tańczącej na rurze z dzieckiem, zobaczyć można było kobietę występującą topless z piersiami pomalowanymi na różowo, niebiesko i fioletowo, a także wulgarnie tańczącą kobietę. 

W tym roku wreszcie będziemy świętować osobiście wszystkie sposoby, w jakie nasza społeczność wzrosła i zatriumfowała 

– informowali organizatorzy Charlotte Pride .

Chociaż środowiska LGBT przekonują, że wydarzenia przez nie organizowane mają być rzekomo przyjazne rodzinom i zapraszają do przyprowadzania na nie dzieci, co wiele osób robi, doniesienia takie jak to, obnażają ich kłamstwo. 

Z dumą prezentujemy nowo rozszerzoną Strefę Młodzieży i Rodziny w 2022 roku, z nowymi grami, zajęciami i możliwościami dla wszystkich rodzin, w tym wszystkich dzieci i młodzieży w wieku poniżej 20 lat. Prezentowane przez Equitable, przy wsparciu Microsoft i we współpracy z Time Out Youth. Dołącz do nas na The Green dla przyjaznej rodzinie rozrywki i zasobów, w tym sztuki i rzemiosła, zasobów społecznościowych, namiotu opieki nad rodziną oraz specjalnych mówców i animatorów, w tym Drag Queen Story Hour

– podaję dalej portal “dailwire.com”.

Charlotte Pride ogłosił, że jego festiwal pobił poprzednie rekordy frekwencji, twierdząc, że 275 tys. osób wzięło udział w wydarzeniu, według Fox 24. Sponsorzy festiwalu i parady wymienieni na stronie internetowej, wśród wielu innych, to Microsoft PNC Bank, Bank of America, McDonald’s, NASCAR, Wells Fargo oraz Walmart.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dailywire.com, marsz.info

Watykan

Watykan / Fot. Pxhere

Stolica Apostolska wydała komunikat wyjaśniający ogólną postawę Ojca Świętego oraz jej innych przedstawicieli wobec inwazji rosyjskiej na Ukrainę. W dostępnym wyłącznie w języku włoskim biuletynie możemy przeczytać, że w kontekście wojny na Ukrainie nie brakuje w tej sprawie interwencji Ojca Świętego Franciszka i jego współpracowników. Ich głównym celem jest zaproszenie pasterzy i wiernych do modlitwy, a wszystkich ludzi dobrej woli do solidarności i wysiłków na rzecz odbudowy pokoju.

Wielokrotnie, a także w ostatnich dniach, pojawiły się publiczne dyskusje na temat politycznego znaczenia, jakie należy przypisać takim interwencjom.

Wojna moralnie niesprawiedliwa

W związku z tym przypomina się, że słowa Ojca Świętego w tej dramatycznej kwestii należy odczytywać jako głos w obronie życia ludzkiego i związanych z nim wartości, a nie jako postawy polityczne. Jeśli chodzi o wojnę na wielką skalę na Ukrainie, zainicjowaną przez Federację Rosyjską, interwencje Ojca Świętego Franciszka są jasne i jednoznaczne w potępieniu jej jako moralnie niesprawiedliwej, niedopuszczalnej, barbarzyńskiej, bezsensownej, odrażającej i świętokradczej.

Oryginalną treść można przeczytać na oficjalnej stronie internetowej Watykanu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com