Poseł PO Bogusław Sonik

Poseł PO Bogusław Sonik / Fot. Twitter

Bogusław Sonik, poseł z Platformy Obywatelskiej, gościł u Roberta Mazurka w RMF24. Możliwe że nieświadomie skrytykował partię, do której należy. Powiedział bowiem:

Jeżeli rządzący mówią TAK, opozycja musi powiedzieć NIE, niezależnie od wartości sporu.

Dziennikarz radiowy zareagował na to pytaniem:

Chce pan powiedzieć, że nawet jeśli przypadkiem zupełnym PiS ma w jakiejś sprawie rację i mówi z sensem, to Wy musicie być przeciw?

“Racje odchodzą w niebyt”

Pan Sonik potwierdził:

Tak się ułożyło w ciągu ostatnich lat. Racje odchodzą w niebyt.

Mazurek określił to “przerażającą deklaracją”.

To znaczy, że w polityce nieważne jest, czy masz rację, masz mówić, jak Wasze stado. Jak każde. Pan musi mówić jak Pańskie, a pisowiec jak pisowskie.

Sonik nie zaprzeczył – oznajmił, że “tak się układa życie polityczne”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Hala Łabowska

Hala Łabowska / Fot. Twitter

  • Na Hali Łabowskiej oddano hołd ks. Gurgaczowi i żołnierzom PPAN (Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej).
  • Na początku odbył się Apel Poległych na cmentarzu w Nawojowej, gdzie spoczywa ciało kpt. Stanisława Pióra ps. “Emir”, dowódcy partyzantów.
  • Następnie w Łabowej przy pomniku ks. Władysława Gurgacza ps. “Sem”, kapelana partyzantów, złożono kwiaty.
  • Zobacz też: Zmiany w rosyjskich szkołach. Dzieci będą słuchać o “specjalnej operacji” na Ukrainie

W sobotę 3 września na terenie Beskidu Sądeckiego upamiętniono tzw. żołnierzy wyklętych, którzy po zakończeniu II wojny światowej postanowili walczyć z komunistycznym okupantem w szeregach Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej. Na wydarzeniu obecni byli przedstawiciele rządu.

“Wyklęci”

Na Hali Łabowskiej oddano hołd ks. Gurgaczowi i żołnierzom PPAN (Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej). IPN Kraków napisał na Twitterze:

Przed ołtarzem polowym zgromadzili się samorządowcy, politycy, rodziny żołnierzy, patrioci z całej Polski, leśnicy, poczty sztandarowe. Krakowski IPN reprezentowała Cecylia Radoń, zastępca dyrektora.

Na początku odbył się Apel Poległych na cmentarzu w Nawojowej, gdzie spoczywa ciało kpt. Stanisława Pióra ps. “Emir”, dowódcy partyzantów. Następnie w Łabowej przy pomniku ks. Władysława Gurgacza ps. “Sem”, kapelana partyzantów, złożono kwiaty.

W końcu sprawowana była Msza święta na Hali Łabowskiej, której przewodniczył ks. Zbigniew Kras, kapelan Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Homilię wygłosił ks. Henryk Michalak.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Chiny w głównej mierze nie przyłączyły się do zachodnich sankcji wobec Rosji z powodu inwazji na Ukrainę.
  • Jednak z powodu obaw przed karami, system płatności UnionPay przestał akceptować karty wydane przez rosyjskie banki.
  • Rosjanie, którzy otrzymali karty UnionPay z rosyjskich banków, zgłaszali od tego czasu trudności z dokonywaniem płatności w USA, Izraelu, Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie. 
  • Zobacz też: Zamachy na prokremlowskich urzędników

Chiński system płatności UnionPay przestał akceptować karty wydane przez rosyjskie banki w ramach zachodnich sankcji, z powodu obaw przed karami, podał w piątek serwis informacyjny RBC, powołując się na źródła z branży finansowej.

Popyt na karty UnionPay w Rosji wzrósł po odejściu Visa i Mastercard w następstwie inwazji na Ukrainę. Szereg głównych rosyjskich banków ogłosił następnie plany wydawania kart za pośrednictwem UnionPay, który jest obecny tylko w niewielkim stopniu na arenie międzynarodowej.

Sankcje

UnionPay z własnej inicjatywy ograniczyło interesy z bankami objętymi sankcjami. Przypisano nieformalny zakaz obawom przed wtórnymi sankcjami, mówiąc, że karty UnionPay przestały działać dla Rosjan już wiosną. UnionPay odmówił współpracy z największym rosyjskim pożyczkodawcą, państwowym Sbierbankiem i zawiesił rozmowy z innymi bankami z obawy przed dodatkowymi sankcjami, poinformował RBC w kwietniu.

Rosjanie, którzy otrzymali karty UnionPay z rosyjskich banków, zgłaszali od tego czasu trudności z dokonywaniem płatności w USA, Izraelu, Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie. Chiny nie przyłączyły się do zachodnich sankcji wobec Rosji z powodu inwazji na Ukrainę i odmówiły krytykowania Moskwy. Jednak pomimo zwiększenia ilości energii kupowanej od Rosji, Chiny w dużej mierze zastosowały się do zachodnich sankcji, podobno ograniczając eksport samochodów, smartfonów i innych towarów do Rosji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The Moscow Times

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział złożenie noty dyplomatycznej w Berlinie w sprawie reparacji wojennych.
  • Jarosław Kaczyński planuje konferencję i kampanię informacyjną na terenie Niemiec dotyczącą raportu.
  • Dodaje jednak, że na Niemczech się nie skończy.
  • Opozycja ocenia tę politykę jako kampanię wyborczą PiS-u.
  • Zobacz też: Struktury lotnicze w Wojskach Obrony Terytorialnej?

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział złożenie noty dyplomatycznej w Berlinie w sprawie reparacji wojennych. Chodzi o 6 bilionów 200 miliardów złotych. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, powiedział:

Trzeba pamiętać o tym, że grabieże dóbr kultury nie ulegają przedawnieniu nie tylko w wymiarze etycznym i moralnym, lecz także w sferze prawa międzynarodowego.

Jarosław Kaczyński planuje konferencję i kampanię informacyjną na terenie Niemiec dotyczącą raportu. Dodaje jednak, że na Niemczech się nie skończy.

Będziemy z tą prawdą, naprawdę dobrze opisaną, choć jeszcze pewne uzupełnienia muszą być uczynione, chodzić po świecie. Będziemy o tym mówić, bo to będzie zwiększało nacisk na Niemcy.

Tymczasem Mateusz Morawiecki zamierza złożyć do Niemiec notę dyplomatyczną.

Wezwiemy ich do procesu negocjacji. Będziemy dochodzić tego na wszystkich możliwych forach, wszystkimi możliwymi ścieżkami.

Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych, poinformował na Twitterze o przekazaniu Dietmarowi Nietanowi (niemieckiemu koordynatorowi ds. współpracy z Polską) raport strat wojennych. Trzeba przyznać, że nie jest to wysoki szczebel.

Opozycja

Radio Maryja pisze:

Tymczasem opozycja uważa, że rządzący wykorzystują reparacje do celów politycznych.

Artur Dziambor, prezes partii Wolnościowcy, zwrócił uwagę na to, że w przyszłym roku odbędą się wybory.

W przyszłym roku mamy wybory, więc zaczyna się kampania.

Donald Tusk z kolei powiedział:

Będziemy oczekiwali w Sejmie precyzyjnego harmonogramu, nie kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, tylko harmonogramu działań dyplomatycznych. Chcecie od Niemców pieniędzy za II wojnę światową? Będziemy wam pomagać.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Ogłoszenie

Ogłoszenie / Fot. Twitter

  • Od 4 września nie obowiązują karty pojazdu i nalepki kontrolne.
  • Od niedawna nie trzeba posiadać przy sobie prawa jazdy.
  • Od 17 września wejdzie w życie nowa zmiana w taryfikatorze mandatów.
  • Zobacz też: Znaczenie Starlink dla Ukrainy podczas wojny

“Pakiet deregulacyjny” zniósł obowiązek posiadania przy sobie prawa jazdy, a od 31 stycznia kierowca może zachować dotychczasowy numer rejestracyjny nabytego pojazdu. Ministerstwo Infrastruktury podało:

Zachowanie dotychczasowego numeru rejestracyjnego pojazdu jest możliwe, jeżeli był on zarejestrowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz ma czytelne, utrzymane w należytym stanie tablice zgodne z obowiązującym wzorem. Możliwość zachowania tablic rejestracyjnych nie dotyczy tzw. czarnych tablic rejestracyjnych oraz białych z flagą Polski.

“Dobra zmiana”

Ponadto od 4 września Polacy mogą się pożegnać z kartami pojazdu i nalepkami kontrolnymi. Rafał Weber, wiceminister infrastruktury, ogłosił:

Likwidujemy kartę pojazdu oraz nalepkę kontrolną.

Polityk zwrócił uwagę na to, że zaoszczędzi to kierowcom pieniędzy.

Koszty wyrobienia karty pojazdu czy nalepki kontrolnej to prawie 100 złotych. Kwota ta pozostanie w kieszeni właścicieli pojazdów i nie będzie ona wydatkowana w momencie rejestracji pojazdu.

Od 17 września wejdzie w życie nowa zmiana w taryfikatorze mandatów. Pojawi się pojęcie recydywy. Jeśli w ciągu dwóch lat popełnimy wykroczenie z tej samej grupy, możemy zapłacić nawet dwukrotnie wyższy mandat.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • “Ważne rozmowy” to coś w rodzaju nowego przedmiotu szkolnego.
  • Projekt ten został ogłoszony przez rosyjskie Ministerstwo Edukacji na początku tego roku.
  • Jednym z tematów jest “specjalna operacja woskowa” na Ukrainie.
  • Zobacz też: Ukraina będzie dostarczać Niemcom energię jądrową?

Siedząc przed grupą dzieci pierwszego dnia po powrocie do szkoły w rosyjskim obwodzie kaliningradzkim, prezydent Rosji Władimir Putin podkreślił znaczenie inwazji Moskwy na sąsiednią Ukrainę. 

Na terytorium dzisiejszej Ukrainy zaczęła powstawać antyrosyjska enklawa, która zagraża naszemu krajowi. Nasi ludzie tam walczący chronią zarówno mieszkańców Donbasu, jak i samą Rosję.

Wystąpienie Putina było częścią pierwszej “ważnej rozmowy”, która miała miejsce w rosyjskich szkołach. Chodzi o budzenie w młodzieży patriotyzmu – projekt ten został ogłoszony przez rosyjskie Ministerstwo Edukacji na początku tego roku. Minister edukacji Siergiej Krawcow wyjaśnił:

“Ważne rozmowy” będą obejmować dyskusje na temat tego, co Moskwa nazywa “specjalną operacją wojskową” na Ukrainie, a także cnoty “umierania za ojczyznę”.

Wywołało to kontrowersje. Niezależne od rosyjskiego rządu “The Moscow Times” cytuje wypowiedź jednej nauczycielki:

Nie wolno rozmawiać z dziećmi o operacji specjalnej na Ukrainie. Moim zdaniem dzieci nie są audytorium, z którym trzeba rozmawiać o polityce.

Cotygodniowe “ważne rozmowy” to jedna z kilku zmian zachodzących w rosyjskich szkołach w czasie wojny na Ukrainie i trwających prób Kremla mobilizowania poparcia dla inwazji. Inne zmiany obejmują obowiązkowe wznoszenie flagi rosyjskiej i śpiewanie hymnu narodowego w każdy poniedziałek. 

Rodzice i nauczyciele

Jeśli rodzicom nie podobają się treści “ważnych rozmów”, mogą napisać podanie do dyrektora, by dziecko było zwolnione z zajęć. Materiały Ministerstwa Edukacji sugerują, że starsze grupy wiekowe, począwszy od piątej klasy, będą nauczane bezpośrednio o “specjalnej operacji wojskowej”. Będzie to obejmować dyskusję na temat “bohaterów specjalnej operacji wojskowej” – jak kapitan Aleksander Romanow, który ponoć zwabił ukraińskich nacjonalistów na pole minowe, lub tego jak “pomoc wojskowa zbiorowego Zachodu zwiększa liczbę ofiar”.

Rosyjscy nauczyciele niepopierający działań wojennych Rosji mogą teraz stanąć wobec kluczowej decyzji. Zgodnie z uchwaloną w marcu cenzurą wojenną, krytykujący rosyjską inwazję na Ukrainę mogą zostać skazani na 15 lat więzienia. Rosyjski Związek Nauczycielski, związek opozycyjny powiązany z uwięzionym krytykiem Kremla Aleksiejem Nawalnym, w opublikowanym w środę liście otwartym zachęcał rodziców i nauczycieli do bojkotu “ważnych rozmów”. 

28-letni nauczyciel geografii Kamran Manafly został zwolniony z pracy za wyrażenie sprzeciwu wobec wojny w marcu, a następnie uciekł z kraju. A nauczycielka z Penzy, 45-letnia Irina Gen, otrzymała w zeszłym miesiącu pięcioletni wyrok w zawieszeniu za “rozpowszechnianie fałszywych informacji”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The Moscow Times

Wojska Obrony Terytorialnej

Wojska Obrony Terytorialnej / Fot. Twitter

WOT ma mieć część lotniczą oraz własne samoloty, ale chętni poczekają na to do trzech lat. Rzecznik Dowództwa WOT kpt. Witold Sura potwierdził informacje gazety, która napisała o strukturach lotniczych dla “Terytorialsów”:

Formacja ta będzie chciała przyjmować do służby pilotów cywilnych jednostek, który w przyszłości będą realizowali zadania rozpoznawcze, transportowe oraz ratownicze.

Pod koniec lipca pisaliśmy o tym, że w Polsce może powstać “Dronowa Dolina”. Póki co wszystkie brygady WOT będą dysponowały małymi bezzałogowymi statkami powietrznymi. Chodzi o drony FlyEye od firmy WB Electronics. Kpt. Witold Sura oznajmił:

Przez trzy lata przeszkolonych zostało 50 operatorów BSP, którzy wylatali blisko 4 tysiące godzin.

Drony są używane m.in. do patroli nad polsko-białoruską granicą oraz do monitorowania zagrożenia pożarowego i powodziowego w parkach narodowych.

Grzegorz Brychczyński

Sam patent utworzenia komponentu lotniczego WOT pojawił się już lata temu. Autorem propozycji jest Grzegorz Brychczyński, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Krajowej Sekcji Lotniczej i Technik Kosmicznych SITKRP. Zakłada on między innymi wstępne szkolenia lotnicze w cywilnych ośrodkach, na potrzeby sił powietrznych, ale również innych służb państwowych, np. Straży Granicznej czy Straży Pożarnej.

Plan opiera się na pracy amerykańskiego Civil Air Patrol, gromadzącego pasjonatów lotnictwa i pilotów z różnych środowisk.

Członkowie organizacji zajmują się poszukiwaniami z powietrza, usuwaniem skutków klęsk żywiołowych, edukacją lotniczą, wykonują misje kurierskie dla agencji rządowych, np. lokalnych organów ścigania oraz Czerwonego Krzyża.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

i.pl, Rzeczpospolita

Elon Musk.

Elon Musk. / Fot. James Duncan Davidson CC BY-NC 3.0

  • Ukrainie wystarczył jeden tweet, aby sprowadzić internet Starlink do kraju.
  • Ukraińskie wojsko polega na satelitarnym Internecie, aby wysyłać zaszyfrowane wiadomości do swoich dowódców lub podłączać drony, które śledzą i atakują siły rosyjskie.
  • Przenośne, biało-szare anteny satelitarne Starlink można zamontować na dachu domu, schować w płytkim dole lub przymocować do maski samochodu – w dowolnym miejscu z dobrą widocznością nieba.
  • Zobacz też: Skutki wojny na Ukrainie. Fala nielegalnej imigracji

Starlink, system komunikacji satelitarnej Elona Muska, zapewnia wielu Ukraińcom, przede wszystkim wojskowym, dostęp do internetu mimo przerw w dostawie prądu i rosyjskich ataków na infrastrukturę internetową kraju. Jest również bezpieczniejszy niż inne rodzaje komunikacji: eksperci twierdzą, że przechwycenie przez wojska rosyjskie jest prawie niemożliwe. Dodatkowo jest łatwy w użyciu – ukraińskim żołnierzom zajmuje zaledwie 20 minut instalacja anteny Starlink i połączenie się z internetem satelitarnym.

Od początku inwazji na pełną skalę Ukraina otrzymała ponad 20 000 terminali Starlink od zagranicznych partnerów, wolontariuszy lub bezpośrednio od SpaceX. Podczas wojny Ukraińcy mogą korzystać z terminali bez płacenia miesięcznego abonamentu w wysokości 60 dolarów.

Przenośne, biało-szare anteny satelitarne Starlink można zamontować na dachu domu, schować w płytkim dole lub przymocować do maski samochodu – w dowolnym miejscu z dobrą widocznością nieba. Kiedy ukraińscy żołnierze muszą przenieść pozycje, ostrożnie pakują sprzęt Starlink i przenoszą go w nowe miejsce, podłączając antenę do generatora, jeśli zabraknie prądu. 

Są chwile, kiedy satelitarny internet Muska jest dla nich jedynym sposobem, aby pozostać w kontakcie ze światem zewnętrznym i powiedzieć bliskim, że żyją. Starlink umożliwił ukraińskim oddziałom uwięzionym w hucie Azowstal w Mariupolu przeprowadzenie wywiadów na żywo podczas brutalnego dwumiesięcznego oblężenia, wzywając świat do powstrzymania rosyjskiego terroru.  

Ukraińskie wojsko polega na satelitarnym Internecie, aby wysyłać zaszyfrowane wiadomości do swoich dowódców lub podłączać drony, które śledzą i atakują siły rosyjskie. Prezydent Zełenski powiedział:

Jestem naprawdę wdzięczny za wsparcie Starlink. Ludzie, którzy wydostali się z okupowanych miast, gdzie nie było takiej pomocy, mówili, że Rosjanie powiedzieli im, że Ukraina już nie istnieje, a niektórzy nawet zaczęli w to wierzyć.

Wystarczył jeden tweet

Ukrainie wystarczył jeden tweet, aby sprowadzić internet Starlink do kraju. Wyszedł od ukraińskiego ministra transformacji cyfrowej Mychajła Fiodorowa, zaledwie kilka dni po inwazji na pełną skalę.

[Elonie Musk], podczas gdy ty próbujesz skolonizować Marsa — Rosja próbuje zająć Ukrainę! Podczas gdy twoje rakiety z powodzeniem lądują z kosmosu, rosyjskie rakiety atakują ukraińskich cywilów! Prosimy o udostępnienie Ukrainie stacji Starlink (…)

Nieco ponad dziesięć godzin później na Twitterze odpowiedział Elon Musk:

Usługa Starlink już działa na Ukrainie. Więcej terminali w drodze.

Uruchomienie Starlink na Ukrainie to nie tylko gest dobrej woli, ale również źródło PR-u, które pokazuje międzynarodowym partnerom siłę tej technologii. Na przykład amerykańskie siły powietrzne na początku sierpnia przyznały Starlink kontrakt na Internet satelitarny w Europie i Afryce po obejrzeniu, jak pomógł Ukrainie pozostać online podczas inwazji Rosji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The Kyiv Independent

Denys Szmyhal

Denys Szmyhal / Fot. PAP/Leszek Szymański. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Szef ukraińskiego rządu 4 września wizytował u kanclerza Olafa Scholza.
  • Chodzi o zamiar eksportowania do Niemiec energii z elektrowni atomowych, której Ukraina ma wystarczająco dużo.
  • Ukraina prowadzi eksport od 400 do 700 megawatów energii elektrycznej dziennie do UE i Mołdawii. Szmyhal pragnie zwielokrotnić te liczby, jeśli chodzi o Unię Europejską.
  • Zobacz też: Kushner: “Nie byłoby wojny na Ukrainie, gdyby Trump był prezydentem”

Ukraina w ten sposób wsparłaby Niemcy na drodze do uniezależnienia się od rosyjskich dostaw. Premier Ukrainy Denys Szmyhal oznajmił:

Ukraina obecnie eksportuje swoją energię elektryczną do Mołdawii, Rumunii, Słowacji i Polski. Ale jesteśmy całkowicie gotowi do rozszerzenia naszego eksportu do Niemiec. Mamy na Ukrainie wystarczającą ilość energii elektrycznej dzięki naszym elektrowniom atomowym.

Szef ukraińskiego rządu 4 września wizytował u kanclerza Olafa Scholza.

Będę o tym rozmawiał podczas mojej wizyty w Berlinie, a potem także w Brukseli.

Ukraina prowadzi eksport od 400 do 700 megawatów energii elektrycznej dziennie do UE i Mołdawii. Szmyhal pragnie zwielokrotnić te liczby, jeśli chodzi o Unię Europejską.

Byłoby to bardzo dobre dla obu stron. UE dostałaby więcej energii, a my – dewizy, których pilnie potrzebujemy.

Paradoks dziejowy

Pewnym paradoksem dziejów jest fakt, iż nieprowadzące działań wojennych państwa są dotknięte kryzysem energetycznym, gdy tymczasem kraj broniący się przed rosyjską agresją posiada energii wystarczająco dużo, by ją eksportować.

Po rosyjskim ataku, zużycie energii elektrycznej na Ukrainie masowo spadło ze względu na walki, ruch lotniczy i załamanie gospodarcze. Przez to zwolniły się moce produkcyjne na potrzeby eksportu.

Ukraina eksploatuje elektrownie jądrowe konstrukcji radzieckiej o łącznej mocy ponad 14 gigawatów. Sześć bloków w Zaporożu znajduje się teraz w rękach Rosjan.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

DW

Protest w Pradze

Protest w Pradze. / Fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W Pradze 70-100 tys. osób przyszło na wiec pod hasłem “Republika Czeska na 1 miejscu”.
  • Prócz czeskich flag, zobaczyć można było transparenty z hasłami przeciwko Unii Europejskiej, NATO, “Zielonemu Ładowi” oraz przeciwko wspieraniu Ukrainy.
  • Krytyka działań premiera czeskiego rządu sięga ostatnio apogeum. Były premier Czech Andrej Babiš nazwał koalicyjny rząd Petra Fiali narodową katastrofą.
  • Zobacz też: Ukraina łamie umowę? Ogromne kolejki na granicy

W Pradze 70-100 tys. osób przyszło na wiec pod hasłem “Republika Czeska na 1 miejscu”. Domagały się od władz zajęcia neutralnego stanowiska w sprawie konfliktu na Ukrainie. Uczestnicy wzywali rząd do dymisji, a władze do zapewnienia krajowi taniego gazu.

Wezwanie do rezygnacji gabinetu Fiali było najczęściej powtarzającym się hasłem demonstrantów. Podczas protestu występowali politycy ugrupowań prawicowych oraz Komunistycznej Partii Czech i Moraw. Niektórych mówców można było kojarzyć z protestów antycovidowych.

Prócz czeskich flag, zobaczyć można było transparenty z hasłami przeciwko Unii Europejskiej, NATO, “Zielonemu Ładowi” oraz przeciwko wspieraniu Ukrainy. Nawoływano do zdjęcia ukraińskiej flagi, jaka powiewa nad gmachem Muzeum Narodowego. Krytykowano politykę premiera Fiali oraz uległość wobec Unii Europejskiej. Wyrażono chęć, by Czechy kupowały gaz i ropę od Rosji.

Praska policja podała, że protest przebiegł pokojowo, i nie doszło do żadnego incydentu.

Rządy Fiali

Według premiera Petra Fiali protest został zwołany przez siły prorosyjskie.

Krytyka działań premiera czeskiego rządu sięga ostatnio apogeum. Były premier Czech Andrej Babiš nazwał koalicyjny rząd Petra Fiali narodową katastrofą. Na początku czwartkowego posiedzenia, wezwany przez opozycję do wyrażenia wotum nieufności do rządu, Babiš ostrzegł przed groźbą załamania się energetyki i niepokojami społecznymi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24, Twitter, RMX News