Telewizja.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Unsplash

Kłamstwa narzędziem tyranii

Kłamcy szkalujący Polskę i Polaków, ale też Kościół i katolików, domagają się bezkarności w szerzeniu swoich kłamstw, powołując się na wolność słowa (i jednocześnie domagają się odebrania swobody wypowiedzi swoim ideowym przeciwnikom — polskim patriotom mówiącym prawdę). Nowe kłamstwa tworzą nowy „system pojęciowy” utrwalany kolejnymi publikacjami i pseudo badaniami.

Kolejnym współczesnym kłamstwem pseudo inteligencji jest genderyzm, „zaprzeczający oczywistym prawom biologicznym”. Niezwykle destruktywna społecznie jest dominacja współczesnych kłamstw na uniwersytetach, z których wyrzuca się ludzi mówiących prawdę i rzeczy oczywiste. Celem takich działań jest pozbawienie Polaków warstwy przywódczej – jest to działanie zbieżne z tym, jak podczas II wojny światowej niemieccy naziści i rosyjscy komuniści eksterminowali polską elitę, by z Polaków zrobić niewolników.

Współczesne kłamstwa wyznaczają też kierunki polityki państw i są powodem kreowania sztucznej nędzy. Przykładem są kłamstwa sekty klimatystów o rzekomej odpowiedzialności ludzi za rzekome ocieplenie klimatu, podczas gdy ani to ocieplenie nie jest pewne (dane są systematycznie fałszowane poprzez zamykanie stacji pomiarowych dających politycznie niepoprawne wyniki), a jest pewne, że ludzie nie mają wpływu na zmiany klimatu, które są pochodną cyklicznej aktywności Słońca. Uczciwi naukowcy negujący kłamstwa klimatystów są prześladowani, pieniądze na badania dostają tylko ci pseudo naukowcy, którzy prowadzą badania politycznie poprawne.

Kłamcy żyją swoimi urojeniami

W wyniku dominacji nowoczesnych kłamstw „wielu ludzi żyje w alternatywnej rzeczywistości” i „nie jest w stanie weryfikować napływających” kłamliwych komunikatów od pseudo autorytetów. Media społecznościowe, od których ludzie są uzależnieni, skutecznie izolują od danych mogących zakłócić „fałszywy, wykreowany przez pseudo elity, obraz świata”. Na utrzymaniu systemu opartego na nowoczesnych kłamstwach zależy nadawcom i odbiorcom, którzy fikcyjną rzeczywistość uznają za realną, i tych, którzy podważają fikcje, nazywają kłamcami.

Celem lewicy i pseudo liberałów jest zastraszenie, dyskryminacja i ograniczenie swobody wypowiedzi krytyków lewicowych i pseudo liberalnych zabobonów. W konsekwencji terroru narzuconej przez lewicę i pseudo liberałów politycznej poprawności następuje intelektualne i materialne „zubożenie społeczeństwa, a także ograniczenie jego aktywności”. Polityczna poprawność jest szkodliwa społecznie, bo „w świecie terroru politycznej poprawności nie ma […] miejsca na tradycyjne wartości”. Niezbędne dla rozwoju i przetrwania społeczeństwa tradycyjne wartości są przez lewicę i pseudo liberałów eliminowane z życia publicznego i bez litości zwalczane.

Antydemokratyczna i anty wolnościowa tożsamość lewicy oraz pseudo liberałów sprawia, że lewicowców i pseudo liberałów, „cechuje znacznie wyższy poziom […] nienawiści wobec osób o poglądach konserwatywnych, niż odwrotnie. Podobnie jest odhumanizowaniem czy brakiem zaufania. Co więcej, zwolennicy partii liberalnych i lewicowych deklarowali znacznie rzadsze niż konserwatyści kontakty z politycznymi oponentami”. Lewicowcy i pseudo liberałowie swoje uprzedzenia i nienawiść do konserwatystów, łączą z sympatią do przedstawicieli mniejszości etnicznych i seksualnych.

Lewicowe i pseudo liberalne pseudo elity uważają, że ich cel działania (określony ideologią) jest ważniejszy od prawdy, więc choć wiedzą o zbrodniach lewicy i pseudo liberałów to je akceptują. By kłamstwa trwały, pseudo elity angażują się w niszczenie dowodów prawdy (np. archiwów Służby Bezpieczeństwa świadczących o współpracy pseudo elit z komunistyczną bezpieką, czy zamykanie stacji meteo, które dają wskazania sprzeczne z kłamstwami klimatystów).

Kłamstwa usprawiedliwiają krzywdę

Dzisiejsze lewicowe i pseudoliberalne kłamstwa to często reinterpretacja prawdy, w którą sam kłamca często bezkrytycznie wierzy. Lewicowe i pseudoliberalne kłamstwa są tak konstruowane, by mieć pozór naukowości, by brzmieć lepiej niż prawda. Przykładem jest wykreowanie przez pseudo liberałów (przy akceptacji lewicy) negatywnego wizerunku tych Polaków, którzy nie stali się beneficjentami postkomunistycznej transformacji ustrojowej – w wykreowanym kłamliwym wizerunku przedstawiani oni są jako pasożyty. Celem było zawstydzenie poszkodowanych, by ci nie upominali się o swoje i pokornie akceptowali krzywdę. Proces ten określany jest mianem pedagogiki wstydu.

Wykreowane przez lewicę i pseudoliberałów kłamstwa o Polakach miały na celu usprawiedliwienie ograniczania wolności Polaków i poddawania ich wyzyskowi ekonomicznemu. Według lewicowych i pseudo liberalnych kłamstw Polakom nie wolno było dać wolności i własności, bo wykorzystaliby ją do budowy faszyzmu. Pseudo elity wytresowane przez środowiska antypolskie uznały, że w wyniku transformacji obudziły się demony antysemityzmu i ksenofobii.

Społeczna szkodliwość lewicy i pseudoliberałów jest jednym z wielu tematów, wydanej przez Wydawnictwo WEI (Warsaw Enterprise Institute), książki „Polska wojna kulturowa” autorstwa Mariusza Staniszewskego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Świnka Peppa

Świnka Peppa / Fot. YouTube

  • “Świnka Peppa”, dotychczas niewinny serial animowany dla najmłodszych, dołączył do listy animacji prezentujących homoseksualizm jako coś normalnego.
  • W jednym z najnowszych odcinków żeński miś polarny o imieniu Penny przedstawił “swoje dwie mamusie”.
  • Odcinek nosi tytuł “Families” (z ang. rodziny).
  • Zobacz też: Katolickie źródła amerykańskiego Święta Dziękczynienia [+FOTO]

Do listy animacji dla dzieci propagujących homoseksualizm dołączył serial “Świnka Peppa”. W jednym z najnowszych odcinków pt. “Families” (z ang. rodziny), dziecięce postacie rysowały swoje rodziny.

Żeńska postać niedźwiadka polarnego o imieniu Penny, przedstawiła swoją “rodzinę”. Dziewczynka narysowała dwie postacie w sukienkach, mówiąc:

Jestem Penny, niedźwiadek polarny. Mieszkam z mamusią i drugą mamusią. Jedna mamusia jest lekarzem, a druga mamusia gotuje spaghetti. Uwielbiam spaghetti.

Odcinek został wyemitowany niedługo po tym, jak zorganizowano petycję internautów. 23 tys. osób domagało się zawarcia wątku LGBT w “Śwince Peppie”. Swoją “prośbę” argumentowali tym, że brak tematyki dot. homoseksualizmu może być “zniechęcająca dla najmłodszych”.

“Świnka Peppa” była dotychczas bezpieczną animacją skierowaną do dzieci w wieku przedszkolnym. Proste, wręcz infantylnie brzmiąca mowa, jaką posługują się postacie, uczynił z serialu przydatne narzędzie do nauki obcych języków. Teraz, po osiemnastu latach od pierwszego odcinka, wykorzystano produkcję do promowania LGBT.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The Sun

Były prezydent USA Donald Trump.

Były prezydent USA Donald Trump. / Fot. PAP/EPA/Tracie Van Auken. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Po miesięcznym pobycie w Polsce, datowanym pomiędzy odrzańskim kryzysem śniętych ryb, a raportem przywracającym temat reparacji przez wybudzonych śniętych dotąd polskich polityków, powróciłem do rozgrzanej dziś do 44 stopni C Kalifornii. Sytuacja staje się naprawdę gorąca, jeśli weźmiemy pod uwagę toczącą się wojnę za naszą wschodnią granicą, ale cóż to, jutro będzie nowy dzień!

Zobacz także: Prawicowy blok rusza po władzę. Szwedzi czekają na wyniki wyborów

Tradycyjnego USA już nie ma

Przed nami tyle rozkwitających dobrych i złych zagadnień, szczególnie jak nie pisało się o nich ponad miesiąc. Najpierw spójrzmy, tylko pobieżnie na USA. Totalna katastrofa! Trudno pisać co tak naprawdę myślę, ale grzechem byłoby milczeć. Wygląda na to, że tego tradycyjnego USA już nie ma. Do władzy wreszcie w pełni dorwali się chłopcy z Deep State, czyli zbiurokratyzowany establishment kierowany przez architektów nowego porządku światowego, tym razem stymulowany z Davos.

Zastanawia stopień zdeprawowania zaistniały w kontekście respektowania konstytucyjnych zasad obumierającej republikańskiej konstytucyjnej USA. Dziś wchodzimy w nowy etap rewolucji mającej zbudować nowy świat oparty mówiąc pieszczotliwie na „ekologicznych” wartościach. Oczywiście, aby zbudować nowy świat (vide Stalin, Lenin, Hitler, Mao, Pol Pot) trzeba zniszczyć stary świat. Wydaje się, że właśnie jesteśmy w tym punkcie…

W polityce wewnętrznej przed nadchodzącymi listopadowymi wyborami do Kongresu i samorządów dochodzi do gwałtownego zaostrzenia kursu obecnej administracji wobec byłego prezydenta Trumpa i jego formacji MAGA. Całkowicie dyspozycyjne mainstreamowe media bezpardonowo atakują obóz patriotyczny, którego zwolenników prezydent Biden nawet określił mianem faszystów! Nastąpiło to po bezprecedensowym wdarciu się całkowicie posłusznej lewakom FBI do rezydencji 45. prezydenta USA Donalda J. Trumpa. Celem tego nocnego rajdu było odebranie byłemu prezydentowi rzekomo przywłaszczonych sobie po odejściu z Białego Domu ściśle tajnych dokumentów.

Na dzisiaj sprawa jest w sądzie i oczywiście w mediach, gdzie lewica próbuje Trumpowi doprawić rogi. Lewicę bardzo niepokoją prognozy tak parlamentarnych i lokalnych wyborów (za niecałe 60 dni!) jak i nadchodzących wyborów prezydenckich w 2024 r. Podejmują więc gorączkowe działania, aby zniszczyć Trumpa i jego szanse, jak i szanse na zdobycie parlamentarnej większości przez jego zwolenników.

W swoim „wojennym” wystąpieniu Biden określił, że Trump i jego ruch MAGA są największym zagrożeniem dla amerykańskiej demokracji i pragną skierować Amerykę na tory autorytaryzmu. Są oni zagrożeniem dla amerykańskich wartości, tradycji i demokracji, czyli są wrogami Państwa! Sondaż Trafalgar Group poll pokazuje, że 56.8% amerykańskich wyborców nie popiera tak ostrych ataków na Trumpa i jego zwolenników.

Lewica historycznie jest niebezpieczna dla wolności obywatelskich i ma ciągoty do ekstremalnych rozwiązań. Unaoczniło się to wielokrotnie, kiedy sięgała po władzę, bądź ją posiadała, poczynając od Rewolucji Francuskiej, Komuny Paryskiej, puczu Lenina i późniejszych praktyk Stalina, okrucieństw Mao, czy bestialstw Pol Pota. Na gruncie amerykańskim można odnotować projekt administracji prezydenta W. Wilsona zakazujący posługiwania się językiem niemieckim (okres I wś.), czy chwalonego do dziś prezydenta FDR, który zamknął Amerykanów japońskiego pochodzenia w specjalnych obozach internowania. Hitler oczywiście był jeszcze bardziej aktywny zapożyczając od Lenina i Stalina ideę obozów koncentracyjnych i zupełnego braku poszanowania praw i wolności obywatelskich wobec obywateli wykazujących jakiekolwiek opozycyjne poglądy.

Zmiany w układzie mocarstw

Przesunięcia w światowym rozkładzie najpotężniejszych mocarstw wskazują na coraz bardziej zagrożoną pozycję USA, co najbardziej egzemplifikuje wzrastająca potęga ekonomiczna i militarna Chin. Do tego dochodzi problem z ambitną próbą odbudowy rosyjskiego imperium przez Putina, jego otwarta dominacja Białorusi i inwazja Ukrainy. USA od czasów Kissingera i Nixona zawsze próbowała rozgrywać Chiny przeciwko Rosji, co przy wysokich kosztach (dziś to lepiej widać) zwykle się udawało. Po rozpadzie sowieckiego imperium zagrożenie z kierunku Rosji przesunęło się na neo komunistyczne Chiny.

Za czasów późnego Obamy mimo wysiłków (słynny „reset”) nie udało się zagospodarować Putina. Polityka amerykańska w wykonaniu agentury Deep State (nawet w czasie prezydentury Trumpa) zdecydowała się na negatywne rozegranie rosyjskiej karty co uwidoczniło się w „russian collusion”. Było to rozprawienie się z niezależnym od globalistów Trumpem poprzez oskarżenie go o bycie kukiełką Putina (!). Jeśli mówiliśmy kiedyś o „krótkiej ławce” zaplecza Kaczyńskiego to Trump nie miał żadnej „ławki”, bo był człowiekiem biznesu spoza polityki. Dalszym etapem po wymanewrowaniu Trumpa przy pomocy mainstream mediów i FBI było osadzenie w Białym Domu Bidena, który całe swoje życie spędził na społecznym (sowitym!) garnuszku.

Wydaje się, że Deep State wobec narastającej konfrontacji z Chinami (Taiwan i Południowe Morze Chińskie) postanowił osłabić i sprowokować Putina znając jego ambitne cele odbudowy imperium. Pamiętamy jak zapytany na konferencji prasowej o ewentualne konsekwencje w razie ataku Putina na Ukrainę Biden nadmienił, że reakcja USA będzie zależała od stopnia i wielkości ewentualnej inwazji. Momentalnie skojarzyłem to z sytuacją z 1990 r. kiedy w Bagdadzie Saddam Hussein zapytał ambasadora US April Glaspie czy Ameryka ma jakieś ważne interesy i opinie na temat narastającego iracko-kuwejckiego konfliktu. Padła negatywna uspokajająca odpowiedź, Saddam uderzył na Kuwejt, USA i wtedy sojusznicy uderzyli na Saddama…

Wojnę na Ukrainie można rozumieć jako część zmagań USA-Chiny w której obydwie strony niejako oczyszczają przestrzeń, obserwują stronę przeciwną, sprawdzają skuteczność rodzajów broni, taktyki i postawy swoich sojuszników. Chiny ciągle szukają sposobu wchłonięcia Tajwanu sondując najbardziej korzystny wariant takiej akcji. Oczywiście uczestnicząc w wojnie na Ukrainie Amerykanie zdecydowali się zablokować umacniające się zrozumienie rosyjsko-niemiecko-francuskie, którego celem jest wypchnięcie USA z Europy. To zrozumienie brało pod uwagę, że zainteresowanie i ciężkość uwagi Ameryki przesuwa się siłą rzeczy na Chiny. Stąd Putin starający się zdominować politykę energetyczną UE (NS I i NS II), przy życzliwym zrozumieniu Niemiec. Stąd niemiecka wstrzemięźliwość w dostarczaniu konkretnej pomocy militarnej dla walczącej Ukrainy.

Dziś USA grają na dwóch frontach, europejskim w celu osłabienia Rosji (ewentualnego sojusznika Chin w potencjalnym konflikcie w południowej Azji), oraz azjatyckim przez ostrzeżenie Chin w razie ich decyzji o inwazji Tajwanu. Amerykanom w pewnym stopniu pozostał wpływ na największą demokrację świata, na Indie. Indie pogrążone są w stałym konflikcie z Chinami o Kashmir (Chiny również w tym konflikcie popierają Pakistan). Z kolei Indie tradycyjnie są w obrębie rosyjskich wpływów (ponad 50% uzbrojenia pochodzi z Rosji) i w zaistniałej sytuacji chcą wyciągnąć jak najwięcej korzyści (cena rosyjskiej ropy, etc.), choć wiedzą, że podczas wojny Rosja nie będzie dostarczać im części zamiennych do już zakupionego sprzętu. Trzeba dodać, że w tych dniach Indie (ok. 1,4 mld mieszkańców) zepchnęły Wielką Brytanię z piątej pozycji największych gospodarek świata.

Putin przegrał strategicznie

Sytuacja Ukrainy nie jest do pozazdroszczenia, straciła już ok. 45% GDP, miliony Ukraińców opuściło kraj, tysiące zabitych, setki tysięcy wywiezionych do Rosji, ogromne straty w wyniku rosyjskich bombardowań. Trzeba przyznać, że prawdziwym geniuszem medialnym walczącej Ukrainy jest jej prezydent Żeleński. Porównując strategiczną głębię z Rosją (poznali ją Napoleon, czy Hitler) Ukraina jest państwem wielokrotnie od Rosji mniejszym, jednak w dzisiejszym świecie swoją głębię strategiczną ma w sąsiedniej Polsce i nawet w Ameryce skąd płynie wieloraka, w tym militarna pomoc. Duch bojowy Ukraińców jest dobry, motywacja w wykonaniu prezydenta Żeleńskiego wyjątkowa, poza tym walczą w obronie własnego kraju.

Rosja przy swojej korupcji i braku sprawnej organizacji ma ogromne zasoby surowców głównie ropy, gazu i węgla, których potrzebuje Zachód po pozbyciu się własnego węgla, a nawet energii atomowej i przejściu na ekologiczne odnawialne źródła energii, które przecież nie zaspokajają istniejących potrzeb. Dla Putina gaz, ropa, węgiel to nie tylko dobra naturalne, ale i broń. Stąd ostrożne wyczekiwanie państw zachodnich na szybkie zakończenie wojny w obawie o reakcje ich społeczeństw w obliczu nadciągającej zimy (bez rosyjskiego gazu!). Wydaje się, że po tym jak armia rosyjska nie była w stanie zająć największych ukraińskich miast: Kijowa, Charkowa, czy Odessy, Putin liże rany (ok. 75,000 zabitych i rannych) i próbuje zmobilizować następnych 137,000 żołnierzy. Dotąd na wojnie walczą Buriaci i inne mniejszości, bądź ludzie z małych miejscowości. Putin obawia się poboru z dużych rosyjskich miast, które popierają teraz wojnę. Ich poparcie spadnie kiedy trafią na Ukrainę.

Putin dokonując inwazji Ukrainy poniósł niepowetowane straty wizerunkowe, ale już przegrał strategicznie. Sąsiednie dotąd neutralne Szwecja i Finlandia zgłosiły akces jako 31 i 32 kraj członkowski do NATO. Trwająca już pół roku wojna powoduje niesamowite straty polityczne wśród zachodnich państw Europy jak również odcięcie lukratywnych rynków eksportu. Sankcje obejmujące nowoczesne komponenty do produkcji doprowadzają do ograniczenia, a nawet wstrzymania produkcji w wielu dziedzinach. Tak medialnie odtrąbiony sojusz z Chinami, może okazać się największym niebezpieczeństwem właśnie dla demograficznie kulejącej Rosji. Chiny bezwzględnie negocjują jak najnizsze ceny za gaz, ropę i zboże. Nie jest proste i szybkie wybudowanie rurociągów do przesyłania gazu i ropy na Daleki Wschód.

Zachodnie źródła podają o drastycznym spadku (przeciętnie o 50%) w produkcji samochodów, pralek, lodówek, z powodu braku importowanych komponentów. Przyjmuje się, że ok. 1 mln Rosjan uciekło, wyjechało za granicę. Ok. 15,000 bogatych Rosjan (każdy o majątku powyżej $30 mln) wyjechało na Bliski Wschód.

Na naszych oczach ziszcza się marzenie Piłsudskiego o istnieniu strefy buforowej niezależnych, albo skonfederowanych państw między Polską, a Rosją, oczywiście na razie z wyjątkiem Białorusi. Ta ostatnia geograficznie kojarzyć się może z przedwojenną Czechosłowacją w posiadaniu Hitlera, czyli grozi niebezpiecznym okrążeniem. Dziś na pierwszej linii frontu z rosyjskim tradycyjnym imperializmem walczy Ukraina. Kraj postsowiecki, z dużym odsetkiem rodzimych Rosjan, przeżarty korupcją, zarządzany przez oligarchów, w ogniu walki dopiero szukający swoich symboli i znaków, które nie zawsze nam Polakom przypadają do gustu. Przypomnijmy, że bez wszechstronnej pomocy Polski i Polaków ten ukraiński opór nie byłby prawdopodobnie możliwy. Polska jest takim niebiańsko i wielkodusznie otwartym przyczółkiem, pomostem rumuńskim, który planowano (ale nie wypalił) w 1939 r.

Amerykańscy konserwatyści o wojnie na Ukrainie

Spójrzmy teraz z pozycji amerykańskich konserwatystów na istniejącą wojnę na Ukrainie. Jednym z prominentnych przedstawicieli tej orientacji jest gwiazda stacji FOX News, gospodarz wieczornego codziennego programu Tucker Carlson. Aby lepiej zrozumieć poglądy amerykańskiej prawicy trzeba przypomnieć często brudną kooperację jej skorumpowanych elit (w większości z Partii Demokratycznej, rodziny Bidenów, Pelosich, etc) ze skorumpowanymi ukraińskimi oligarchami oraz aktywny udział części elit amerykańskich pochodzenia ukraińskiego w niszczeniu prezydenta Trumpa. To obszerny temat, ale takich zachowań się nie zapomina.

Według Carlsona, Ukraina to potwornie skorumpowany kraj rządzony przez oligarchów jednocześnie pozostający w brudnych łapach niesławnego manipulanta giełdowego globalisty Sorosa. Również kraj o pielęgnowanych tradycjach nazistowskich wywodzących się z okresu II wś. Jednocześnie przyczółek LGBT, pomarańczowej rewolucji, forpoczta przygotowywanego ataku na zniszczenie Rosji, którego wojska były szkolone od 2014 r. przez USA i Wielką Brytanię.

W oczach amerykańskich konserwatystów prezydent Żeleński jest zdolnym aktorem, nawet dyktatorem bezmyślnie wyniszczającym kwiat młodzieży ukraińskiej na życzenie globalistów z NWO. Natomiast zupełnie pomijają fakt ogromnej korupcji w Rosji, a ze swojej lokalnej amerykańskiej perspektywy wychowanek sowieckiego KGB prezydent Putin w ich oczach uchodzi wprost za konserwatywnego chrześcijańskiego demokratę walczącego o podstawowe prawa i wolności obywateli. Dla nas Polaków zakrawa to na naiwność.

Na dziś sytuacja Polski jest trudna, choć dużo lepsza od tej z przedednia II wś. Obawiamy się, (a ta polityka ciągle idzie pełną parą!) pozbawienia resztek suwerenności i wchłonięcia przez niemiecki konstrukt polityczny zwany też UE. Wiemy o historycznych ciągotach Niemiec i Rosji i konsekwencjach ich każdorazowego zbliżenia dla Polski, dlatego za wszelką cenę chcemy „zatrudnić” USA w podtrzymaniu naszej państwowości i w miarę niezależności. To wiąże się z kolei z przeciwdziałaniu Rosji, Niemiec i Francji wypchnięcia USA z Europy. W podobnym położeniu są inne państwa „strefy zgniotu”, stąd przymiarki do projektu „Międzymorza”.

Problem z tym, że dziś USA rządzone są przez oddany NWO Deep State, więc chcąc uniknąć otwartej paszczy lewackiej UE, musimy patrzeć na ręce dziś rządzącym elitom w USA (wybór deszczu i rynny). A używając dowcipu grozi nam nowa religia zwana też „globalnym ociepleniem” ze swoimi zbawiennymi regulacjami, które mogą tylko przyśpieszyć nam przejście do życia wiecznego. Amen.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wpis Iwony Demko.

Wpis Iwony Demko. / Fot. Facebook.com/iwona.demko.5

Alternatywą dla marnowania środków publicznych na patologie zwaną sztuką nowoczesną powinno być pozostawanie tych pieniędzy w kieszeniach podatników. W takiej pożądanej sytuacji to sami podatnicy decydowaliby czy chcą ze swoich podatków finansować brzydkie i szerzące patologie dzieła sztuki, czy nie. Podatki powinny zaś być przeznaczane tylko na takie cele, które służą zaspokojeniu potrzeb społecznych (wodociągi, kanalizację i drogi), których jednostki nie są w stanie samodzielnie sobie zapewnić.

Zobacz także: “Skandaliczna opieszałość organów ścigania w sprawie Wojciecha Olszańskiego”. Dziennikarz interweniuje

Wagina à la Matka Boska

Przykładem marnowania przez polityków PO pieniędzy podatników jest opisywana w mediach rzeźba „Wilgotna pani” przedstawiająca wargi sromowe w welonie upozowane na Matkę Boską. Autorką tej rzeźby jest wykładowczyni z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Iwona Demko. Rzeźbę ustawiono w finansowanym przez miasto Warszawa (czyli polityków PO) z pieniędzy podatników Teatrze Dramatycznym, z okazji rozpoczęcia pięcioletniej kadencji nowej dyrektorki teatru Moniki Strzępki, która chce z teatru uczynić „feministyczną instytucję kultury”.

Na stronie „importantartmagazine” w rozmowie z Anną Walter Iwona Demko zdradziła:

„Zawsze kręciła mnie myśl o moim pomarszczonym, naprawdę starym ciele umieszczanym na portalach społecznościowych i w tak rozumianej przestrzeni publicznej. Chciałabym dokumentować zmiany, jakie będą zachodziły. […] Kusi mnie też, żeby połączyć starość z nagością. Może seksualnością”.

Sekstremizm

Iwona Demko w swojej twórczości podkreśla kobiece organy płciowe. Temat ten jest dla niej ważny. W wywiadzie stwierdziła:

„Ostatnio w książce »Prawda jest konkretna« trafiłam na tekst Inny Shevchenko z Femen, w którym mówi, że nagość stosowana przez kobiety to rodzaj broni do walki z patriarchatem. Uważa, że to nowy kobiecy aktywizm – sekstremizm – agresywny, ale bezprzemocowy, prowokacyjny, ale jednocześnie wyzwalający. »Zawłaszczanie seksistowskiej stylistyki działania jest sposobem niszczenia patriarchalnej interpretacji przeznaczenia kobiecej seksualności dla dobra rewolucyjnej misji. Sekstremistki są więc demonstracją intelektualnej, psychologicznej i fizycznej wyższości kobiet«. Jej tekst kończy się apelem: »Wychodźcie na ulice! Rozbierajcie się!«”.

Waginistka

W biogramie zamieszczonym pod wywiadem można przeczytać, że Iwona Demko (ur. 7 sierpnia 1974 w Sanoku) to „artystka wizualna, rzeźbiarka, waginistka, kuratorka, profesora na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Praktykuje empatię herstoryczną oraz sztukę partycypacyjną. […] w 2008 roku, rozpoczęła kontynuowaną do dziś pracę dydaktyczki na Wydziale Rzeźby ASP w Krakowie, gdzie w 2012 roku obroniła rozprawę doktorską na temat Waginatyzmu (rozprawa dostępna na stronie internetowej artystki). Pracy teoretycznej towarzyszyło dzieło rzeźbiarskie o tytule Kaplica Waginy. W swojej twórczości od lat porusza tematykę kobiecej cielesności oraz kobiecej perspektywy oglądu świata. Gorąco wierzy w feminizm oraz stworzoną przez siebie religię – waginatyzm”.

Na swojej stronie Iwona Demko definiuje się jako „artystka waginistka. Dziewczyna z Bieszczad. […] Wegetarianka od około 30 lat. Jedno dziecko – syn Claudel. […] Wierząca – gorąco wierzy w feminizm i waginatyzm. Tworzy obiekty, instalacje, prace site-specific, wideo, prace w przestrzeni Internetu. Praktykuje sztukę partycypacyjną, empatię herstoryczną, działania postartystyczne, a ostatnio wikiartywizm. Jej kolor sztandarowy w życiu i sztuce to róż. Stosuje femmenizm, czyli przesadnie podkreśla swoją kobiecość”.

Kursy sztuki dla dzieci

Na swoim profilu facebookowym artystka promuje „MŁODĄ AKADEMIĘ — całoroczny kurs artystyczny dla dzieci i młodzieży”.

“Młoda Akademia to więcej niż zwykłe warsztaty plastyczne – to konsekwentny, wypracowany przez akademickich wykładowców i dydaktyków autorski program artystyczny. Chcemy w przystępny i zrozumiały sposób wprowadzić dzieci i młodzież w świat kultury, nauczyć je nie tylko podstawowych technik plastycznych i malarskich, ale także kreatywnego myślenia i szerokiego spojrzenia na sztukę. Zajęcia są adresowane są do dwóch grup wiekowych: 7-11 oraz 12-16 lat. Spotkania odbywać się będę w co drugą sobotę od października do czerwca w budynku Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie (pl. Matejki)”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kaczyński zapowiedział stałe ceny prądu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński / Fot. PAP/Andrzej Lange. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w ramach partyjnego objazdu po kraju zagościł tym razem w Pruszkowie.
  • Były wicepremier poruszył m.in. temat rosnącej inflacji oraz metod, które używa rząd Mateusza Morawieckiego.
  • Nieoczekiwanie zapowiedział również nowy program rządu, wprowadzający stałe opłaty za prąd.
  • Warunkiem tego będzie nie większe niż 2000 KWh roczne zużycie przez gospodarstwo domowe.
  • Należy jednak przypomnieć, że krajowy regulator przewiduje wzrost opłat w przyszłym roku od kilkudziesięciu do nawet 180 procent.
  • Zobacz także: Elektrownia atomowa. Polska otrzymała krótkoterminową ofertę od USA

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas spotkania z działaczami i sympatykami w Pruszkowie mówił o rosnącej inflacji.

Czy wobec tego zastosować tu metodę najprostszą i najskuteczniejszą – trzeba to jasno powiedzieć – walki z inflacją? To znaczy schłodzić gospodarkę, gwałtownie bezrobocie i zmniejszyć dochody społeczeństwa, wtedy inflacja szybko się cofa. Myśmy tę metodę całkowicie świadomie – co chcę podkreślić – odrzucili. Uznaliśmy, że trzeba działać innymi metodami, nieporównanie bardziej delikatnymi, które zachowają jednak dorobek, który uzyskaliśmy od 1989 roku, a szczególnie w ciągu ostatnich 7 lat

– wyjaśnił Jarosław Kaczyński.

Wskazał tu na programy takie jak dopłaty do surowców opałowych. Zapowiedział również, że rząd zamierza wprowadzić stałą cenę dla gospodarstw domowych które zużycie prądu nie przekracza 2000 KWh na rok.

Podjęliśmy działania zmierzające do tego, żeby prąd do każdej rodziny, gospodarstwa domowego, do 2000 KWh był po cenie stałej, w gruncie rzeczy dotychczasowej. Krótko mówiąc – mimo ogromnego wzrostu kosztów paliw, tego wszystkiego co tworzy energię, to jeśli chodzi o tą dość znaczną ilość zużywanego przez rodziny prądu, cena nie będzie zwiększana 

– poinformował prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes PiS zapowiedział również, że jeżeli ktoś zmniejszy zużycie w stosunku do poprzedniego roku co najmniej o 10 proc. to będzie miał jeszcze dalsze ulgi.

Urząd Regulacji Energetyki ostrzegał, że prąd w przyszłym roku może być droższy od kilkudziesięciu do 180 procent. Nowe taryfy będą zatwierdzane przez URE pod koniec roku. 

Czytaj więcej: Otwarcie kanału przez Mierzeję Wiślaną już 17 września

Kaczyński krytykuje metody Balcerowicza

Podczas spotkania w Pruszkowie Kaczyński mówił o kryzysach, które w ostatnich latach dotknęły Polskę. Stwierdził, że w tym czasie przez nasz kraj przeszły razem trzy poważne kryzysy gospodarczo-ekonomiczne.

Za pierwszym razem, to znaczy po wprowadzeniu reformy Balcerowicza – z tym, że oczywiście kryzys trwał już wcześniej, zaczął się jeszcze w okresie komunizmu – ale to było potężne uderzenie w stopę życiową, potężne uderzenie w oszczędności Polaków, ich sytuację mieszkaniową – książeczki mieszkaniowe straciły wartość, cały ten mechanizm, marny, ale jakoś zapewniający perspektywę mieszkania, choć bardzo odległą, został w istocie zlikwidowany. Krótko mówiąc, społeczeństwo otrzymało potężny cios

– wymieniał.

Jako drugi kryzys wskazał ten z końca lat 90, a także ten z 2008 r. Tutaj wyśmiewał hasło Donalda Tuska, ówczesnego premiera, o stworzeniu z naszego państwa tzw. zielonej wyspy, odpornej na światowe kryzysy.

Tu mamy to samo nazwisko, Balcerowicza, który ogłosił schładzanie gospodarki, i znów mieliśmy gwałtowny wzrost bezrobocia i zatrzymanie przez rok rozwoju gospodarczego. W końcu mieliśmy, z pewnym opóźnieniem w stosunku do Europy Zachodniej i USA, ten kryzys związany z wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych w 2008 roku, który też zwiększył bezrobocie, też rozwój gospodarczy mocno spowolnił, jeżeli się zatrzymał. Była teoria zielonej wyspy, ale zielona wyspa nie wyszła

– przypomniał Kaczyński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Patriarcha Cyryl I

Patriarcha Cyryl I / Fot. YouTube

  • Patriarcha Moskwy Cyryl I w trakcie swojego kazania, wezwał Rosjan do modlitwy za prezydenta Władimira Putina.
  • Stwierdził, że dzięki takiemu władcy Rosja nadal może być suwerennym państwem.
  • W trakcie swojej przemowy, postanowił pominąć kilka historycznych faktów, aby wybielić rosyjskie władze.
  • Jego zdaniem, Rosja do tej pory nie popełniła żadnych zbrodni wojennych.
  • Zobacz także: Sytuacja pod Chersoniem. Rosjanie mogą wkrótce skapitulować

Patriarcha moskiewski i całej Rusi Cyryl wygłosił kazanie w stołecznym soborze Trójcy Świętej.

Żyjemy w niełatwych czasach, dlatego winniśmy się modlić zwłaszcza za głowę naszego państwa i naczelnego zwierzchnika sił zbrojnych Władimira Putina, na którym spoczywa szczególna odpowiedzialność, jak również za wszystkich dowódców wojskowych i sprawujących władzę

– poprosił patriarcha Moskwy Cyryl I.

Mamy się modlić za nich, aby Pan darzył ich mądrością, umacniał, pouczał, chronił ich przed grzechami i błędami, a zarazem dodawał im natchnienia do działań, które broniły by naszej ojczyzny przed wszelkimi zagrożeniami zewnętrznymi, nawet tymi najniebezpieczniejszym i najstraszniejszymi

– powiedział.

Czytaj więcej: Ławrow otrzymał zgodę na przylot do Nowego Jorku. Weźmie udział w szczycie ONZ

Przyjaciel Kremla tuszuje rosyjskie zbrodnie wojenne

Odwołał się przy tym do czczonych przez Rosyjski Kościół Prawosławny świętych książąt Daniela Moskiewskiego i jego ojca Aleksandra Newskiego. Podkreślił, że między innymi dlatego, Rosja i jej rządzący nigdy nie popełnią zbrodni wojennych. Zapomniał on jednak tutaj o takich zbrodniach jak w Katyniu, czy te dokonywane teraz przez rosyjskie wojska podczas napaści na Ukrainę.

Wynika to z faktu, iż skoro na czele ojczyzny i wojska stoi człowiek święty, a nawet jeśli nie święty, ale wierzący, prawosławny, ochrzczony, który jest świadom swej odpowiedzialności przed Bogiem, Kościołem, krajem, to daje to gwarancję, że takie państwo ustrzeże się wszelkich awantur wojennych i może mieć pewność, że miecz zostanie wyciągnięty z pochwy dopiero wtedy, gdy jest to uzasadnione moralnie i duchowo

– stwierdził duchowny.

Ponadto stwierdził, że pomimo niepokoi na świecie, Rosja ma nadal być suwerennym państwem. Jego zdaniem niepodległość Rosji wyznacza siła ducha rosyjskich żołnierzy, ludzi oraz duchowy wpływ prawosławnego Kościoła. Warto przypomnieć tutaj o podbiciu Moskwy przez Polaków 9 października 1611 r, gdy zdobyto Kreml, a 29 października hołd lenny polskiemu władcy oddał car Wasyl IV Szujski. Cyryl podkreślił wielką rolę Kościoła w wyzwalaniu Rusi od obcych sił.

Wiemy, że to właśnie Kościół był natchnieniem dla żołnierzy w historycznych bitwach, w których wyniku ojczyzna pozostawała suwerenną i wolną. Wiemy, jak święci modlili się za kraj, za wojsko, wielkiego księcia a zarazem za cara

– oświadczył na końcu kazania.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, ekai.pl

Stanisław Żaryn

Stanisław Żaryn / Fot. You Tube/ Defence 24

  • Izraelski portal Times of Israel w skandaliczny sposób skomentował polskie reparacje wojenne.
  • W artykule stwierdzono, że nasz rząd pomija fałszywy udział Polski w mordowaniu Żydów podczas II wojny światowej.
  • Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn skrytykował wspomniany artykuł.
  • Również były ambasador w Izraelu Marek Magierowski nie krył oburzenia, nazywając artykuł cynicznym.
  • Zobacz także: Opuchnięte palce Karola III. Lekarz: “To może być zapalenie stawów”

Izraelski portal Times of Israel oskarżył w niedzielę polski rząd o żądanie reparacji od Niemiec, za “Żydów zamordowanych przez Polaków”.

Raport wydany przez polski rząd w zeszłym tygodniu w celu uzasadnienia żądań odszkodowań od Niemiec za II wojnę światową przytaczał śmierć Żydów zabitych przez obywateli polskich – a nie nazistów – w pozornym wysiłku wybielania polskich zbrodni podczas Holokaustu

– czytamy w Times of Israel.

Czytaj więcej: Podkomisja smoleńska. “Domagamy się zwrotu wraku Tupolewa”

Historyczna ignorancja

Stanisław Żaryn podkreśla, że artykuł jest pełen kłamstw i wskazuje na zupełną ignorancję historyczną jego autora.

Oburzające treści Times of Israel. Komentarz pełen kłamstw i przejawów historycznej ignorancji. To kolejny element promowania fałszywych tez o Polsce. Wbrew oczywistym faktom Polacy znów są oskarżani o współudział w Holokauście oraz współpracę z Niemcami. Kompromitujące!

– napisał Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Na artykuł izraelskiego dziennika zareagował również Marek Magierowski, były ambasador Polski w Izraelu, a dzisiaj ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych.

Wybaczcie, Times of Israel, mówicie poważnie? Może to cynizm? Może po prostu żałosny brak profesjonalizmu (delikatnie mówiąc)? Ten nagłówek jest skandaliczny

– skomentował na Twitterze Marek Magierowski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Kaczmarczyk odwołany z funkcji wiceministra zdrowia

Poseł Norbert Kaczmarczyk / Fot. Twitter

  • We wtorek premier Mateusz Morawiecki zatwierdził dymisję wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka.
  • Wcześniej wniosek o jego odwołanie złożył minister rolnictwa i wicepremier Henryk Kowalczyk.
  • Powodem takiej decyzji, było wystawne wesele oraz drogi prezent ślubny od brata wspomnianego byłego wiceministra.
  • Kaczmarczyk otrzymał drogocenny i nowoczesny traktor.
  • Solidarna Polska sprzeciwiała się dymisji swojego członka.
  • Zobacz także: Podkomisja smoleńska. “Domagamy się zwrotu wraku Tupolewa”

Premier Mateusz Morawiecki przyjął wniosek wicepremiera, ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka o odwołaniu Norberta Kaczmarczyka z funkcji wiceministra rolnictwa

– przekazał rzecznik rządu Piotr Muller.

Jeszcze w poniedziałek media informowały o zbliżającej się dymisji wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka. Powodem takiej decyzji szefa rządu Mateusza Morawieckiego były kontrowersje związane z hucznym weselem polityka Solidarnej Polski. Chodzi o traktor, jaki został mu wręczony podczas uroczystości przez brata.

We wtorek rano szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki potwierdził, że zapadła decyzja o dymisji wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka.

Wczoraj prezydium komitetu politycznego Prawa i Sprawiedliwości zdecydowało, że ta dymisja musi nastąpić. I ona nastąpi

– poinformowała na antenie Polskiego Radia 24 poseł Ryszard Terlecki.

Jego zdaniem decyzja ta nie wpłynie na dalsze trwanie koalicji PiS i Solidarnej Polski, gdyż chodziło tutaj wyłącznie o posadę wiceministra.

Nie przesadzajmy, że tu postać wiceministra rolnictwa, czy jego dymisja, może doprowadzić do jakiegoś rozejścia się Zjednoczonej Prawicy.

Mocny sprzeciw Solidarnej Polski

Solidarna Polska nie zgadzała się jednak na dymisję Norberta Kaczmarczyka i planowała ofensywę przeciw szefowi Kancelarii Premiera Michałowi Dworczykowi.

Takie sprawy powinny być przedyskutowane w gronie koalicjantów. Norbert Kaczmarczyk to członek naszej partii. Tymczasem nikt z nami nie rozmawiał. Nie zgadzamy się na to 

– podkreślił szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

W ostatnich dniach Wirtualna Polska poinformowała, że Norbert Kaczmarczyk pomógł bratu w poddzierżawieniu państwowej ziemi. Z kolei w poniedziałek portal zamieścił informację, według której brat wiceministra Konrad Kaczmarczyk miał zgłosić urzędnikom, że w wyniku gradobicia ucierpiała jego uprawa. Tymczasem specjalna komisja stwierdziła, że żadnych szkód nie było. To kolejny problem wiceministra po tym, jak media zainteresowały się jego wystawnym weselem.

Czytaj więcej: Baltic Pipe jest już gotowy do odbioru gazu

Wystawne wesele i drogi prezent

Wesele odbyło się w Gościńcu w Czuszowie w woj. małopolskim. W hucznej imprezie uczestniczyło ponad 500 gości, w tym minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz poseł Tadeusz Cymański, a dla państwa młodych zagrał zespół disco-polo Bayer Full.

Uwagę mediów przyciągnął też wyjątkowy prezent, który otrzymał Norbert Kaczmarczyk i jego żona. Na weselu polityk otrzymał bowiem kluczyki do ciągnika rolniczego wartego 1,5 mln zł, a nagranie z wręczenia prezentu zostało użyte w reklamie firmy produkującej sprzęt.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wirtualnemedia.pl, onet.pl, dorzeczy.pl

Ukraińska kontrofensywa przynosi sukcesy

Ukraińscy żołnierze w wyzwolonym Iziumie / Fot. PAP/Elena Solomonova. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak informuje Natalia Hemeniuk, rzecznik dowództwa sił ukraińskich “Południe”, Rosjanie mają negocjować warunki kapitulacji.
  • Sytuacja pod Chersoniem stała się dla rosyjskich wojsk okupacyjnych bardzo tragiczna.
  • Próbują oni różnymi metodami przekroczyć rzekę Dniepr, aby wycofać swoje jednostki pod wschodnią granicę Ukrainy.
  • Z kolei Sergiej Sumlenny podaje, że Rosjanom brakuje zaopatrzenia w amunicję.
  • Zobacz także: Cyfryzacja sądów. Resort sprawiedliwości pracuje nad zmianami

Próbują negocjować warunki złożenia broni, zgodnie z normami międzynarodowego prawa humanitarnego

– poinformowała rzecznik dowództwa sił ukraińskich “Południe” Natalia Hemeniuk.

Według niej dowódcy tych rosyjskich jednostek szukają sposobów na porzucenie swoich pozycji wszelkimi dostępnymi środkami. Może to obejmować próbę wycofania się na rosyjskie linie zaplecza lub złożenie broni.

Ponieważ ich zdolność do przekroczenia Dniepru pozostaje poważnie ograniczona, siły rosyjskie na zachodnim brzegu rzeki są zmuszone do szukania sposobów na wydostanie się z tego obszaru

– dodała.

Chersoń położony jest na zachodnim brzegu Dniepru i zaopatrywany jest przez mosty na Dnieprze, które w dużym stopniu zostały zniszczone przez siły ukraińskie.

Czytaj więcej: Powraca koszmar z 2015 r. Imigranci nacierają na Europę

Kapitulacja Rosjan pod Chersoniem?

Rosyjski ekspert ds. wschodnich mieszkający w Niemczech Sergiej Sumlenny informuje, że Rosjanie pod Chersoniem mają negocjować warunki kapitulacji. Do takiej decyzji skłonił ich brak amunicji i zaopatrzenia.

(Jeszcze niepotwierdzone) Podobno wojska rosyjskie dyskutują o masowej kapitulacji wokół Chersoniu, ponieważ skończyła się amunicja z powodu zniszczonych mostów.

– skomentował sytuację ekspert ds. wschodnich Sergiej Sumlenny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, yahoo.com

Niepokojące wieści na temat zdrowia króla Karola III

Król Wielkiej Brytanii Karol III / Fot. PAP/EPA/Tolga Akmen. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Od 8 września po śmierci królowej Elżbiety II nowym władcą Wielkiej Brytanii został Karol III.
  • Media oraz społeczeństwo od kilku dni zastanawiają się nad stanem zdrowia monarchy.
  • Wszystko przez jego grube palce, które co jakiś czas puchną z niewiadomych opinii publicznej przyczyn.
  • Zdaniem dr Garetha Nye, król Karol III może cierpieć na zapalenie stawów, które nie jest poważna chorobą.
  • Zobacz także: Na trudne czasy [OPINIA]

Odkąd Rada Akcesyjna oficjalnie proklamowała najstarszego syna Elżbiety II kolejnym królem Zjednoczonego Królestwa, zdrowie Karola III znalazły się pod szczególną obserwacją Brytyjczyków.

Od dawna dłonie nowego króla Wielkiej Brytanii Karola III niepokoiły opinię publiczną, która szeroko komentowała jego opuchnięte palce.

Czytaj więcej: Armenia i Azerbejdżan wznowiły działania wojenne. Armenia prosi o pomoc Rosję

Choroba zapalenia stawów?

Głos na ten temat zabrał lekarz Gareth Nye na łamach “Daily Star”, który wyjaśnił, co jest przyczyną opuchlizny. Jego zdaniem podłożem takiego stanu zdrowia króla Karola III może być wiele różnych schorzeń. Podkreślił on jednak, że w żadnym z przypadków nie jest to poważna choroba.

Obrzęk to stan, w którym organizm zaczyna zatrzymywać płyny w kończynach, zwykle nogach i kostkach, ale także w palcach, co powoduje ich puchnięcie

– wytłumaczył dr Gareth Nye.

Zdaniem lekarza, potencjalną chorobą może być w tym przypadku zapalenie stawów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, nypost.com