Krystian Kamiński / zdjęcie: materiały prasowe Konfederacji

Niger, państwo leżące w Afryce Zachodniej na Saharze, pomimo braku dostępu do morza odgrywa kluczową rolę nie tylko dla przyszłości Sahelu, ale także dla losów setek tysięcy, jeśli nie milionów migrantów, poszukujących lepszego życia w Europie, a więc również dla przyszłości samej Europy. W moim niedawnym artykule “Rosja wypiera Zachód z Sahelu”, zwróciłem uwagę na to, że „wydarzenia w Nigrze i szerzej w Sahelu obrazują, jak mylny jest obraz, tak rozpowszechniony w Polsce na kanwie wojny na Ukrainie, o wszechpotędze kolektywnego Zachodu i jego kontroli nad sytuacją na globie. Przypominają też, że nawet biedne i słabo rozwinięte państwa mogą próbować z powodzeniem realizować swoje interesy balansując między potęgami, by poszerzać sobie pole działania.”

Kluczową rolę odgrywają przy tym kontrolowane trasy migracyjne, co opisała dr Joanna Dobosz-Dobrowolska w analizie dla Instytutu Zachodniego im. Zygmunta Wojciechowskiego: „W Nigrze łączą się szlaki środkowo-afrykańskie − z Angoli, Republiki Środkowo-afrykańskiej, Gwinei i Kamerunu, oraz z zachodniej części Afryki − Wybrzeża Kości Słoniowej, Ghany, Togo, Beninu i Burkina Faso, po to, by ponownie podzielić się i prowadzić dalej do Libii, Algierii, Tunezji i Maroka (…) Szlak centralnośródziemnomorski (z Libii i Tunezji na Maltę i do Włoch). W 2023 r. (do 31.10) przedostało się nim najwięcej osób: 143 513. Największą grupę spośród nich stanowiły osoby o niezidentyfikowanym pochodzeniu (30 191). Następni w kolejności byli obywatele: Gwinei (16 106), Wybrzeża Kości Słoniowej (14559), Tunezji (13 239) i Egiptu (8752).” Liczba ta mogłaby być znacznie wyższa.

W październiku 2016 roku kanclerz Niemiec Angela Merkel jako pierwszy niemiecki przywódca odwiedziła Niger, chwaląc to państwo pustynne, które dotychczas było głównym szlakiem dla setek tysięcy migrantów zmierzających do upadającej Libii, a stamtąd dalej do Europy. Wówczas właśnie w Nigrze została wprowadzona “ustawa 36 dotycząca karalności przemytu i handlu ludźmi”. Tuż przed wizytą Angeli Merkel zatrzymano ponad 60 przemytników. Prawnie ta akcja co prawda budziła wątpliwości – migranci zostali bowiem zatrzymani setki kilometrów przed granicą libijską, pomimo obowiązującej swobody poruszania się w ramach Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej – jednak te zastrzeżenia nie odgrywały istotnej roli podczas licznych spotkań polityków europejskich i nigerskich. Dla Europy był to bardzo udany interes, ponieważ liczba migrantów podążających tą trasą w tym okresie znacznie spadła, z 300 000 do „tylko” 50 000 rocznie. Niger stał się kluczowym partnerem Europy w kwestii zewnętrznych granic UE, otrzymując w zamian kilka miliardów euro. Partnerstwo to było skuteczne, ale kruche. Podobnie jak w przypadku umowy dotyczącej migracji z Turcją. UE stała się zależna i podatna na szantaż.

Teraz ta istotna dla Europy umowa stoi pod znakiem zapytania. Co gorsza, dzieje się to w momencie, gdy kryzys migracyjny ponownie nabiera na sile. Junta wojskowa unieważniła wspomnianą ustawę. Zaledwie cztery miesiące po zamachu stanu generał Abdourahmane Tchiani podpisał dekret, który zniósł “ustawę 36” przeciwko przemytnikom. To oznacza, że trasa migracyjna przez Niger do Libii będzie ponownie „otwarta”.

W tym samym czasie w grę o przychylność nowych władz Nigru włącza się Rosja. Jednak w przeciwieństwie do Mali, gdzie najemnicy związani z Wagnerem zastąpili francuskie oddziały operacji “Barkhane”, Rosja ma w Nigrze niewielkie zasoby, nawet nie ma ambasady w stolicy, Niamey. Niger nie należy również do grupy “lojalnych” państw afrykańskich, które otrzymują darmowe dostawy zboża. Jednak tydzień temu Rosja wykonała zdecydowany ruch, wysyłając małą delegację wojskową do Niamey, a nigerska telewizja państwowa pokazywała ich lądowanie oraz rosyjskich żołnierzy w mundurach, siedzących z przedstawicielami junty w skórzanych fotelach i patrzących groźnie w kamery. Tak wygląda walka o wpływy.

Zarówno zerwanie umowy, jak i zbliżenie z Rosją, wywołują presję na kraje zachodnie (Niemcy i Włochy rozważały nawet rozmowy z juntą w sprawie paktu migracyjnego, ale ostatecznie podążyły za Francją, która dotychczas odrzucała taką możliwość), aby współpracować z nowymi władzami w Nigrze. Juncie wojskowej zależy na międzynarodowym uznaniu i pomocy w rozwiązywaniu wewnętrznych problemów. Roczny budżet Nigru spadł z pięciu do trzech miliardów euro z powodu zawieszenia pomocy finansowej, sankcji oraz zamrożenia aktywów. Tak duże ograniczenie budżetu będzie oczywiście odczuwalne w społeczeństwie i wywoła to niezadowolenie. Dlatego nowe władze szukają możliwości nowych wpływów finansowych.

Można wątpić, czy rozmowy mogłyby zmienić sytuację, bowiem junta była pod dużą presją w kwestii migracji. Jednak nieuznanie nowych władz może być bardzo niebezpieczne dla Europy. Warto pamiętać, że choć generałowie nie mogą być przyjmowani z honorowani, to ryzyko powtórzenia francuskich błędów w Sahelu jest realne. Francja boryka się bowiem z konsekwencjami swojej postkolonialnej polityki w regionie, co jest istotne w obliczu ostatniej fali zamachów stanu. Kryterium demokracji według standardów zachodnich nie zawsze oddaje realia afrykańskie, gdzie zamach stanu jest postrzegany jako środek do zmiany władzy. To powinno być uwzględnione w bardziej pragmatycznej strategii, która jak podstawowy cel powinna postawić zahamowanie ogromnych ruchów migracyjnych do Europy a nie zmuszanie „reszty świata” do przyjmowania liberalnej demokracji na wzór państw kolektywnego Zachodu. W przeciwnym razie przepaść między Afryką a Europą będzie się pogłębiać, podczas gdy relacje z Rosją będą się pragmatycznie rozwijać.

Krystian Kamiński

YouTube

Czy można się było tego spodziewać? Chyba tak, ponieważ już wczoraj Klub Parlamentarny Konfederacji odciął się zdecydowanie od tego co zrobił Grzegorz Braun w Sejmie. Dzisiaj w tej sprawie została podjęta decyzja Klubu o której na Twitterze poinformował Sławomir Mentzen:
Na posiedzeniu klubu Konfederacji złożyłem wniosek o ukaranie Grzegorza Brauna zawieszeniem w prawach członka klubu oraz zakazem wystąpień z mównicy Sejmie. Klub wnioskowane kary nałożył. O tym, kto będzie członkiem naszego klubu będzie decydował wyłącznie klub Konfederacji. Nie damy się w tej sprawie nikomu szantażować, nawet jeżeli stawką jest miejsce w prezydium Sejmu dla Krzysztofa Bosaka.

Krzysztof Bosak / zdjęcie: materiały prasowe Konfederacji

Pełna treść wystąpienia wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który, po expose premiera Donalda Tuska, zabrał głos w imieniu klubu parlamentarnego Konfederacji.

– Panie Marszałku, Wysoki Sejmie. Zapowiadaliśmy przez całą kampanię wyborczą, że nie poprzemy ani rządu Mateusza Morawieckiego, ani rządu Donalda Tuska. Słowa dotrzymujemy. I mamy już w tym expose wyjaśnienie, jasną linię dowodów dlaczego tego nie zrobimy.

To było przede wszystkim expose, za naszej perspektywy, niezwykle podobne do wystąpień polityków PiS-u. Otóż oni prezentują pewien specyficzny rodzaj mesjanizmu. Uważają, że tylko oni są w stanie uratować Polskę. Oni nie są od tego, żeby normalnie rządzić, oni są tutaj od tego, żeby definiować zasady, definiować wartości, wszystkim coś tłumaczyć.
I dziś przyszedł Pan i zaprezentował właśnie to samo, tylko w innej odsłonie. Okazuje się, że większość ze swojego dwugodzinnego przemówienia nie poświęca Pan na przedstawienie planu rządzenia. Nie poświęca Pan na przedstawienie tego co będziecie się starali zrobić, osiągnąć. Nie poświęca Pan na złożenie chociażby ogólnych obietnic, tak jak zrobił to Pan w 2007 roku. Byłem jednym z analityków, który liczył wówczas Pańskie obietnice. Było ich ponad 200. Przemawiał Pan wtedy 3 godziny. Dziś przez 2 godziny złożył Pan zaledwie kilkanaście obietnic i niektóre wariantowe na zasadzie przeanalizujemy, zobaczymy, będziemy audytować, nie wiadomo.

My nie oczekujemy od rządu żadnego nowego mesjanizmu. Tu nie potrzeba ratować republiki. Tu nie potrzeba uczyć społeczeństwa czym jest demokracja. Tu potrzeba dobrego rządzenia, którego PiS nie potrafił dostarczyć. I widzimy, że wy także jesteście na dobrej drodze, żeby wpaść dokładnie w te same koleiny.

Z dwóch godzin przez ponad godzinę słyszeliśmy ogólniki, patos, granie na emocjach, odwoływanie się nawet do samobójstw, podczas gdy to również przed Pana Kancelarią Premiera, kiedy Pan był premierem też spalił się człowiek. Też z powodu frustracji, różnych problemów. To kiedy Pan rządził także przedsiębiorcy wdzierali się siłą nawet na komisje protestować przeciwko temu, że byli niszczeni! Niszczeni przez złe prawo, które nie gwarantowało ich praw. Mimo, że pracowali dla… państwa. Byliśmy być może jedynym państwem w Europie w którym ktoś robiąc kontrakty dla rządu doprowadzał swoją firmę do bankructwa, bo takie warunki dawało państwo.

Czy PiS to zmienił? Nie do końca. Dziś także można wykonywać rządowe przetargi i być doprowadzonym do bankructwa w wyniku braku zapłaty. Sam mam kontakt z przedsiębiorcami, którzy nie mogli się w waszym rządzie wystarać o zapłatę za wykonane roboty.

Tymczasem mieliśmy ogólniki, patos, granie na emocjach, mnóstwo ogólnych zapowiedzi o charakterze ideologicznym. I przyjmujemy do wiadomości, że jesteście koalicją lewicy, progresywnych liberałów pomieszanych z socjalistami i postchadekami, ludowców i obywatelskich polityków od Polski 2050. Przyjmujemy to do wiadomości. Natomiast nie musicie edukować społeczeństwa na swoją modłę. Nikt na to nie czeka. Czekamy jako Polacy, czekamy jako politycy Konfederacji, opozycji wobec was – twardej, merytorycznej, normalnej opozycji, którą będziecie w nas mieli – czekamy, że pokażecie, ze da się rządzić normalnie. Czy to pokażecie? Wasze przemówienie niestety tego nie zapowiada. I wasze doświadczenia z wami tego nie zapowiadają.

Dlaczego. Pan Panie premierze wczoraj i dzisiaj prezentował się tutaj jako nieledwie ofiara totalitaryzmu. Podczas gdy Pan jest jednym z beneficjentów systemu III RP, który od początku do końca ten system budował. Panie premierze, Pan nie jest ofiarą totalitaryzmu. Pan doskonale w polskiej polityce się odnalazł i w niej funkcjonuje. Ludzie, którzy mogą się ustawiać w roli ofiar to ludzie, którzy, kiedy pan był premierem, siedzieli np. w areszcie wydobywczym po 2 lata, bo Pan i pańscy ministrowie wpadliście na pomysł wojny z kibicami. To ludzie, którzy byli zatrzymywani na Marszach Niepodległości a następnie skazywani przed sądami. Przychodziłem na sale sądowe i patrzyłem jak to się odbywa, na podstawie fałszywych zeznań funkcjonariuszy policji. Bez żadnych dowodów. Nawet kiedy nagrania wideo potwierdzały, że ktoś był niewinny. Ja organizowałem przeciwko Pańskiemu rządowi manifestację po aferze taśmowej. Zostałem zatrzymany na ulicy Szucha wraz z innym byłym posłem Robertem Winnickim przez policję. I następnie przy mnie, za waszej władzy, policjanci bezczelnie pisali fałszywe notatki, że rzekomo ich zaatakowałem gdzie nagrania wideo tego nie potwierdzały. Przed sądem te zarzuty upadły, lecz wcześniej policja kontrolowana przez Pańskich ministrów utrudniała moim adwokatom kontakt ze mną i ustalenie kiedy znajdę się na sali sądowej. Tak wyglądała praworządność w waszym wypadku.

Może się Pan tłumaczyć, że Pan o tym nie wiedział. Może się Pan tłumaczyć. że to nie była Pana odpowiedzialność tylko kogoś innego. Że później Pan wyjechał i w ogóle był zarobiony i w ogóle miał obowiązki ważne w Brukseli. Może Pan się tak tłumaczyć. Natomiast to są fakty. Dlatego z naszej perspektywy zapowiedź tego, że wy będziecie teraz tutaj fundować praworządność, rządy prawa, naprawiać sądy, prokuratury itd. to są czcze zapowiedzi.

Wyście przez 8 lat ćwiczyli swoje porządki w wymiarze sprawiedliwości i to co mieliśmy to mieliśmy nadużycia ze strony służb specjalnych, nadużywanie środków przymusu bezpośredniego przez policję, brak szacunku dla wolności zgromadzeń. Sytuacja na ulicach uspokoiła się kiedy oddaliście władzę. W momencie gdy zdawaliście władzę odbył się pierwszy spokojny Marsz Niepodległości. Pamięta Pan to, Panie premierze? Czy z Brukseli już Pan tego nie widział? Czy Pani Kopacz, która wtedy była premierem nie przekazała tych informacji?

Piękne słowa o miłości, pojednaniu, solidarności, ale Panu jest trudno wygłosić jedno przemówienie w którym co 10 minut nie sączy Pan jakichś jadowitych aluzji. Ci ludzie, którzy tu siedzą [PiS] mają bardzo poważne wady. Naszym zdaniem oni rządzili fatalnie. Uważamy, że powinni być odsunięci od władzy. I bardzo dobrze. Trochę higieny politycznej w Polsce się przyda. Trzeba was z tych urzędów pousuwać. Może wrócicie do kontaktu z rzeczywistością zamiast uważać się za mesjaszy naszego narodu. Natomiast wy [PO] w tą rolę nie wchodźcie, bo wejdziecie w te same, co i wcześniej, koleiny.

Bez konkretów w Pańskim przemówieniu o cyfryzacji, o budownictwie, mieszkaniach, o energetyce. Dlaczego mamy najwyższe ceny energii? Bo wspólnie – PiS, Platforma – ustalaliście takie reguły i w takie nas wprowadziliście w Unii Europejskiej, że płacimy horrendalne certyfikaty za to jaką mamy energetykę. Zręby pod to kładł nie Pański rząd tylko Jarosław Kaczyński, który negocjował Traktat Lizboński, który negocjował i akceptował systemy ETS. Pan to twórczo rozwinął. Pana były doradca, Mateusz Morawiecki zradykalizował to na co Pan się zgodził. Nie różnicie się tak bardzo jakbyście chcieli to przedstawić społeczeństwu. Rozwijaliście te same polityki. I wy, i wy! Nikt z was nie wetował kluczowych rzeczy najważniejszych dla Unii Europejskiej.

Pan dzisiaj zapowiada proeuropejskość, powrót do głównego nurtu itd. Znamy te hasła. Wiemy z czym one się wiążą – znów będziecie się na wszystko zgadzać, żeby siedzieć przy tak zwanym głównym stole podczas gdy Niemcy i Francuzi publikują raporty o Europie wielu prędkości i stawiają nam wymagania, że mamy w kolejnych dziedzinach wyrzec prawa weta, żeby zrobić to co wy chcecie, czyli integrować Ukrainę z Unią Europejską. Gdzie ta Ukraina, jak wiemy, interesy ma sprzeczne w obszarze przewozowym, w obszarze rolniczym.

Dziś Pan zapowiada, że jest Pan tego świadomy i już Pan spędził kilka nocy nad rozmowami na ten temat. Ale jak Pan chce te sprzeczności usunąć, tego Pan nie powiedział. Pan już jest premierem, już Pan niesie odpowiedzialność i dziś w nocy mieliśmy atak policji na protestujących. Pan się w ogóle do tego nie odniósł. Zakładam, że Pan o tym słyszał, że Pan o tym wiedział. Jeżeli się Pan do tego nie odniósł w sposób krytyczny, jeżeli Pan nie przedstawia, że to odpowiedzialność Mateusza Morawieckiego, który ustawił policję w ten sposób, żeby zrobiła z protestującymi porządek w momencie przejściowym, czyli Pan się z tym zgadza. Jeżeli inaczej, proszę wyjść i powiedzieć jakie widzi Pan rozwiązania. Postulaty protestujących: powrót do systemu zezwoleń, gdzie ukraiński sektor transportowy i polski się rozwijał. Pan nawet prawidłowej frazeologii dziś nie użył, mówi Pan o kierowcach. To nie kierowcy. Problem jest branża przewozowa. Kierowcy to tylko element całego systemu transportowego, przewozowego.

O czym Pan jeszcze nie powiedział konkretów. Budownictwo, energetyka, zdrowie… Powiedział Pan tyle, że jest dużo pieniędzy. Problem w zdrowiu jest zgoła inny niż tam jest za dużo pieniędzy. Podatki – nic się nie dowiedzieliśmy poza tym, że będzie kasowy PIT. Edukacja. Poza tym, że będą podwyżki 30% od stycznia we wszystkich szkołach, uniwersytetach i przedszkolach i jednocześnie równowaga finansów publicznych. Czekamy niecierpliwie, żeby w styczniu zrecenzować jak idzie wam realizacja tych postulatów. ja szczerze kompletnie w to nie wierzę. No ale zobaczymy. Już Pan w 2007 roku składał 200 obietnic później widzieliśmy ile zostało zrealizowane. Zdecydowana mniejszość.
Infrastruktura i transport. Po tych wszystkich nocach narad i analiz Pan premier i Pańskie otoczenie nie wiecie czy chcecie budować CPK, nie wiecie czy chcecie budować elektrownię atomową, nie wiecie co z małymi reaktorami atomowymi. Z całym szacunkiem, ale tutaj jest już moment rządzenia! To już jest czas, kiedy jednak powinniście te rzeczy wiedzieć. Powinniście te rze3czy wiedzieć albo chociaż zakreślić termin na decyzje. Ile teraz będą trwały analizy? Mam nadzieję, że nie 8 lat.

Niepokojąco brzmią Pańskie zapowiedzi i innych polityków waszego obozu o tym, że będziecie być może wstrzymywać, w Niemczech już są nadzieje bardzo rozbudzone, że może nie powstanie port kontenerowy. Że może nie będzie regulacji Odry do żeglowności. Że może nie będzie CPK. To nie są rzeczy których Polska potrzebuje, żeby wstrzymać wszystkie strategiczne inwestycje pod pretekstem rozszerzania systemu socjalnego gdzie będziecie teraz rywalizować z PiS-em o seniorów. A gdzie było słowo o młodych ludziach? A gdzie było słowo o ludziach w średnim wieku? Będziemy w tej chwili budować najlepszą politykę senioralną na świecie, a jako naród wymieramy. Pan nie powiedział słowa o tym jak Pan widzi politykę migracyjną w kontekście niżu demograficznego, tylko, że Pan będzie z państwami bałtyckimi chronił granice. Z całym szacunkiem, ale państwa bałtyckie, gdzie chcą z nami współpracować to już jest. Pan nie musi jechać w tej sprawie do Tallina. My potrzebujemy jasnej wizji polityki migracyjnej. I Pańscy politycy, którzy są pod Pańską komendą dezorganizowali prace Straży Granicznej i obrażali funkcjonariuszy. Z Pana strony nie padło słowo potępienia tych praktyk.

Podsumowując.
Nie wiemy w jaki sposób chce Pan zabezpieczyć polską pozycje w Unii Europejskiej. Na stole jest wyrzeczenie się prawa weta. Poprzednio przy Traktacie Lizbońskim wy i PiS poopieraliście wyrzeczenie się prawa weta przez Polskę w różnych dziedzinach.
Nie wiemy w jaki sposób chce Pan walczyć z zadłużeniem Polski. PiS udaje, że nie podniósł zadłużenia, podniósł je bardzo znacznie, ale i wy to robiliście. Przecież ministra Rostowskiego za to krytykowaliśmy.

My nie chcemy w rządzie wpływów lewicy, która Pan obsadza na kluczowych stanowiskach odpowiedzialnych za pracę, za edukację, za rodzinę. To kuriozalne decyzje jak na byłego polityka centroprawicy, ciągle przez jakieś nieporozumienia należącego do partii chadeckiej czy postchadeckiej. Nie chcemy poprawności politycznej. Nie chcemy ograniczeń wolności wypowiedzi, które Pan próbował wprowadzić kiedy był Pan poprzednio premierem. (…)
Nie chcemy uczenia nas wartości, bo swoje wartości mamy i znamy. Nie chcemy uczenia nas europejskości. Nie chcemy centralizmu w Unii Europejskiej, nie chcemy etatyzmu, socjalizmu.

Będziemy dla was twardą opozycją, która broni wolności, niepodległości, tradycji, patriotyzmu, umiaru i rozsądku. Taką opozycję będziecie w nas mieli. Jeśli coś wam wyjdzie, nie zawahamy się tego zauważyć. Bo nie jesteśmy ideologicznie nastawieni, że ma się wam nie udać.
Nie chcemy sekciarskiego konfliktu PiS-u i Platformy. Chcemy Polski normalnej w której rządzi się dobrze. I Pańskie expose w tej chwili krytykujemy, bo Pańskie expose było skupione na sekciarskim sporze PiS-u i Platformy, a nie na planie dobrego rządzenia.

Wczoraj wójt gminy Dorohusk rozwiązał protest. Nie sprawiło to jednak, że polscy przewoźnicy, którzy protestują w tym miejscu od 6 listopada, rozjechali się do domów. Wręcz przeciwnie. Na miejscu pojawiło się jeszcze więcej protestujących.

Ktoś podjął decyzję, aby w związku z zablokowaniem drogi na której do tej pory trwał zarejestrowany protest, przeprowadzić ukraińskie ciężarówki innymi drogami. Drogami, które nie są do tego przystosowane. Do akcji zaangażowano Policję. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze w pełnym rynsztunku, aby nie dopuścić polskich przewoźników do drogi, którą puszczane były ukraińskie ciągniki.

Z interwencją na granicę wyruszył poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa. Jak czytamy na portalu Konfederacji: Poseł Krzysztof Mulawa chciał się dowiedzieć od policjantów dlaczego puszczają samochody ciężarowe drogami do tego nieprzystosowanymi. Na które pojazdy powyżej 5 ton mają zakaz wjazdu. Kierujący akcją policjant nie chciał udzielić posłowi informacji na czyje polecenie przeprowadzane są ukraińskie ciągniki siodłowe drogami do tego nieprzystosowanymi. Odsyłał posła do rzecznika prasowego. Jak poinformował na serwisie X poseł Krzysztof Mulawa interwencja jednak odniosła skutek i “udało się zablokować kolejne partię ukraińskich aut”.

Decyzję wójta gminy Dorohusk Wojciecha Sawy skomentował na serwisie X wspierający protesty na granicy i biorący w nich czynny udział, Tomasz Buczek: Premier Mateusz Morawiecki miał możliwość przyjąć rozporządzenie i rozwiązać problem transportowy i już dzisiaj nie byłoby wszystkich protestów. Druga strona, Donald Tusk, próbuję rękami Pawła Kowali i sympatyzującego z Platformą Obywatelską wójta Dorohuska zdelegalizować protest. Obaj przegrają!

Wpis działacza Konfederacji został opatrzony wymownym filmikiem na którym widać ustawioną w poprzek drogi ciężarówkę. Słychać również czyjś głos:
– Akurat na środku drogi musiał się zepsuć.

Jeden z liderów protestu przewoźników również dodał do tej sytuacji swój komentarz:
Protest w Dorohusku rozwiązany, niestety naczepa zablokowała drogę w poprzek. Stała zbyt długo.

Sam wybór terminu rozwiązania protestu nie wydaje się przypadkowy. Akurat dzisiaj, kiedy uwaga mediów i opinii publicznej skierowana jest siłą rzeczy gdzie indziej. Jak skomentował tą decyzję wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak: media mają być zajęte czym innym, a skojarzenie ma być z rządem Tuska, mimo że decyzje podejmują decydenci z rządu PiS.

Dla protestujących to decyzja kompletnie niezrozumiała. Według ich zapewnień wypełniają wszystkie podjęte w związku z protestem zobowiązania. Wydaje się więc, że decyzja jest stricte polityczna i skierowana w polskich przewoźników. W próbę osłabienia ich protestu, przez co pozbawienie ich narzędzia do ubiegania się o swoje słuszne postulaty.

Decyzja wójta Wojciecha Sawy nie została spokojnie przyjęta przez przewoźników walczących o swoje przedsiębiorstwa i miejsca pracy. Po ogłoszeniu protestującym decyzji pod jego adresem poleciało jakże znamienne pytanie: Za ile nas pan sprzedał?!

Materiały prasowe Konfederacji

– Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Powiedział pan premier w dzisiejszym przemówieniu kilka rzeczy słusznych. I w innych okolicznościach można by się nawet zastanowić czy to wszystko nie ma jakiegoś sensu. Niestety, okoliczności są takie, że to już Pana trzecie expose, a my po 8. latach rządów Prawa i Sprawiedliwości doskonale wiemy jaki ulotny związek mają Pana zapowiedzi z przyszłymi działaniami.

Gdy przejęliście władzę w roku 2015 zakończyła się transformacja polskiej gospodarki z systemu socjalistycznego w kierunku gospodarki wolnorynkowej. Zakończyła się z wynikiem negatywnym. Nie udało się osiągnąć zakładanego celu. Zaczęliśmy iść znowu w kierunku socjalizmu oraz etatyzmu.

Prawo i Sprawiedliwość przez ten czas realizowało gospodarczy program RAAZEM, było na lewo od SLD. Potwierdzał to nawet sam Pan premier słowem mówiąc, że “robotnicza myśl socjalistyczna jest głęboko obecna w filozofii Prawa i Sprawiedliwości”. Potwierdzał Pan to czynem wprowadzając mnóstwo postulatów wcześniej zapowiadanych przez RAZEM.
Niezapowiedziane kontrole przedsiębiorców. Drastyczny wzrost podatków oraz rozdawnictwa. Ingerencję w gospodarkę oraz w rynek pracy. Próba budowy mieszkań przez państwo. Próba inwestowania przez państwo w nowoczesny przemysł. Wszystko to były propozycje RAZEM.
Nawet dzisiaj w przemówieniu odnosił się pan do Kaleckiego, mówił Pan o bezwarunkowym dochodzie podstawowym podnosząc znowu skrajnie lewicowe postulaty.

Przez te 8 lat zwalczaliście klasę średnią. I to z rewolucyjnym zapałem Zandberga. Zwalczaliście przedsiębiorców, specjalistów, ludzi zaradnych, ludzi, którzy chcą brać życie we własne ręce.
To wasze urzędniczki zorganizowały prowokację namawiając mechanika samochodowego, żeby po tym jak już zamknął kasę fiskalną wymienił im żarówkę za 10 złotych, a gdy się zgodził paniom pomóc to wlepiły mu mandat.
To wasi urzędnicy niedawno w Łodzi dali kasjerce w lodziarni mandat 3 tys. złotych, bo położyła paragon na ladzie zamiast dać go do ręki klientce.
To wy we wrześniu tego roku nasłaliście Policję i Sanepid na 16-letnią Marysię, która chciała zaoszczędzić pieniądze i wydać na wycieczkę szkolną sprzedając wiśnie z sadu dziadka. Proces nad Marysią odbędzie się w lipcu przyszłego roku co też pokazuje jak sprawne są wasze sądy.
W państwie rządzonym przez was zarabianie pieniędzy jest źle widziane. Co nawet czasem się staje przestępstwem.

Jednocześnie byliście wyjątkowo mili dla wielkich międzynarodowych korporacji. Mieliście dla nich ulgi podatkowe, zachęty, dopłaty. Bardzo też ceniliście zarządzane przez waszych kolegów spółki skarbu państwa, które niemiłosiernie doiliście na utrzymanie waszego aparatu partyjnego, tej hydry nienasyconej waszych dzieci, żon i matek.
Byliście bardzo słabi względem silnych korporacji i bardzo silni względem polskiego drobnego biznesu.

W trakcie covidu napadaliście na przedsiębiorców którzy słusznie nie chcieli przestrzegać waszych nielegalnych i często idiotycznych nakazów i zakazów. Nasyłaliście policję, straż miejską, sanepid, prokuraturę. Wlepialiście dziesiątki tysięcy złotych kary. Stosowaliście przemoc względem ludzi którzy po prostu chcieli ratować dorobek całego swojego życia. Kazaliście im nakładać maski chyba tylko po to, żeby nie czuli jak plujecie im prosto w twarz. Rabowaliście i biliście ludzi, którzy okazało się, że mieli rację, bo wyroki sądów administracyjnych wskazywały, że wasze zakazy były nielegalne.

Wymyśliliście też sobie, że przedsiębiorcy w Polsce sobie nie radzą. Nie widzą w którym kierunku świat zmierza. Bazują jedynie na taniej sile roboczej. Są nieinnowacyjni i nie są w stanie dotrzymać kroku zagranicznej konkurencji. Dlatego do gry miało wejść przedsiębiorcze państwo. Urzędnicy oraz politycy mieli napędzać polską gospodarkę swoją innowacyjnością i przedsiębiorczością. Mieli wskazywać przedsiębiorcom kierunku rozwoju, wykrywać mega trendy. Mieli pomagać przedsiębiorcom robić biznes. Nikt tej pomocy od was nie chciał. Chcieliśmy jedynie, żebyście nam nie przeszkadzali.
Bo było zupełnie oczywiste, że urzędnicy znają się na zarządzaniu, inwestowaniu, na innowacji tak jak jak na balecie. Nie dostrzegliby okazji inwestycyjnej nawet gdyby im stanęła na stopie i walnęła ich prosto w nos.

Ale nawet ja byłem zdziwiony rozmiarem porażki waszych rządów.
Spójrzmy do jak wielkiej katastrofy doprowadziliście polską gospodarkę za którą wzięliście odpowiedzialność. Gdzie są polskie samochody elektryczne? Nie wbiliście nawet łopaty w miejsce gdzie miała stać ich fabryka. Gdzie jest prom Batory? Gdzie jest pociąg Luxtorpeda? Nie rozpoczęliście nawet budowy CPK ani elektrowni jądrowych. Znowu nawet łopaty tam nie wbiliście.
Ale to nie tak, że nie radzicie sobie z wielkimi, innowacyjnymi przedsięwzięciami. Nie radzicie sobie z prostszymi rzeczami. Chcieliście w ramach Mieszkanie+ wybudować 100 tys. mieszkań do 2019 roku. Wybudowaliście 19 tys. do 2022 roku. Kompletna porażka.

A spójrzmy jak wyszło wam tworzenie prawa. W 2017 roku zapowiadał Pan, że nie będzie podwyższał Pan podatków, że będzie Pan uszczelniał system. I rzeczywiście nie podnosił Pan podatków, wprowadzał Pan nowe podatki. Podnosiliście składki, daninę, akcyzy, które według was wcale nie są podatkiem. Ale mistrzostwem w waszym wykonaniu był oczywiście Nowy Ład. Najgorsza reforma podatkowa w historii III RP. Kiedy już weszła w życie to nikt w całej Polsce nie wiedział jakie ma płacić podatki. Pracownicy urzędów skarbowych i ZUS-u nie wiedzieli jak naliczać wynagrodzenia innym urzędnikom zatrudnionych w tych instytucjach. Kancelaria Sejmu musiała wystąpić z wnioskiem o interpretację podatkową, bo nie wiedziała jak wyliczyć wynagrodzenia posłom. A kiedy już wszyscy zorientowali się ile mają płacić okazało się, że mają płacić więcej niż w poprzednim roku wbrew waszej propagandzie. Wtedy w panice zaczęliście reagować. Najpierw pozwoliliście ludziom rozliczać się albo na starym ładzie albo na nowym ładzie. Następnie wprowadziliście nowy nowy ład na podstawie którego można się było rozliczać na nowym ładzie, ale bez starego ładu, albo na nowym ładzie bez nowego ładu. Efekt był taki, że po kieszeni dostała klasa średnia.
W pewnym momencie zajmowaliśmy dwa ostatnie miejsca w rankingu najgorszych systemów podatkowych. Nowy nowy ład był przedostatni, a nowy ład był ostatni. (…)

A jak z biurokracją? Powiedział Pan w 2019 roku, że nie ma lepszego, bardziej mierzalnego wskaźnika biurokracji niż liczba stron prawa, które powstaje.I ja się z tym zgadzam. Niestety, za waszych rządów powstawała rekordowa ilość prawa. Tylko w tym roku stworzyliście 37 tys. nowych stron aktów prawnych. Ponad 100 stron dziennie. A cała, trwająca 8 lat wasza biegunka legislacyjna zakończyła się wielką kupą papieru liczącą ponad 200 tys. stron.
Wydawaliście miliardy złotych na nowych urzędników. Tylko budżet Kancelarii Premiera wzrósł ze 130 milionów do 1,5 miliarda złotych.

Oprócz biurokracji rosły też ceny. Drukowaliście pusty pieniądz. Zwiększaliście koszty życia, koszty produkcji. Skumulowana inflacja, tylko za waszej drugiej kadencji, wyniosła 43%. Próbowaliście winę za to zrzucić na wojnę. Ale nie da się ukryć, że inflacja jeszcze przed wojną przebiła 10%.

Chcieliście naprawić sądownictwo. Sądownictwo jest w najgorszym stanie od dawna a czas postępowań sądowych oczywiście się wydłużył.

Chcieliście zwiększyć inwestycje względem PKB do 25%, spadło do 16%. W ostatnich latach tylko targana kryzysami, na skraju bankructwa Grecja miała gorszy wynik. Okazało się, że prawie nikt nie chce inwestować w kraju przez was rządzonym.

Mówił Pan dzisiaj, słusznie, że trzeba chronić polską suwerenność przed Unią Europejską. Ale prawda jest taka, że to wasz rząd oddał najwięcej kompetencji Unii Europejskiej. Popierał Pan zakaz sprzedaży samochodów z silnikiem spalinowym. Zgodził się Pan na politykę klimatyczną. Zgodził się Pan na unijny dług, na powiązanie KPO z praworządnością. Sam Pan proponował nowe unijne podatki, a teraz udaje Pan zaskoczonego i oburzonego tym, że Unia Europejska chce nakładać nowe podatki. To wy wprowadziliście do polskiego prawa “strefy czystego transportu”, a teraz się oburzacie, że Platforma korzysta z prawa, które wy wprowadziliście.

A cały ten cyrk – te nieudane inwestycje, to rozdawnictwo – było oczywiście na kredyt, bo nasze zadłużenie wzrosło z biliona do rekordowego poziomu 1,5 biliona złotych.

Podsumowując. Czas waszych rządów to okres egipskich plag dla polskiej gospodarki. Nowy Ład, lockdowny, drastyczny wzrost cen energii, drastyczny wzrost kosztów pracy, ciągłe nowe regulacje, niestabilne sądownictwo.
A jeżeli jakiś przedsiębiorca nie był w stanie tego wytrzymać i jego firma padała to słyszał do Jarosława Kaczyńskiego, że widocznie nie nadaje się do prowadzenia działalności w Polsce. Chciałbym serdecznie pogratulować wszystkim przedsiębiorcom, którzy to przeżyli. jesteście wielcy. Możecie być z siebie dumni. Jak PiS was nie zabił to już nic was nie zabije.

Kończąc. Przez ostatnie miesiące w trakcie kampanii wyborczej byłem obrażany i pomawiany w najróżniejszy sposób. Oskarżano mnie o wszystkie możliwe niegodziwości. Ale spośród tych wszystkich obelg tylko jedna naprawdę mnie bolała. Sugerowanie, że chcę zrobić z wami koalicję.
Bardzo się cieszę, że to już jest koniec waszych rządów. Z największą radością i satysfakcją zagłosuję przeciw wotum zaufania dla premiera Morawieckiego.

Warto dodać, że nie tylko polskich przewoźników dotknęły decyzje Unii Europejskiej, która otworzyła rynek dla ukraińskich przewoźników, którzy nie muszą spełniać żadnych unijnych obciążeń, jakie spadają na barki firm transportowych z obszaru Unii Europejskiej. Przez co wiele firm traci rynek. Traci zlecenia i stanęło na skraju bankructwa. Stąd tak szeroki protest, który zaczyna obejmować również inne państwa (Słowacja, Węgry).

Tymczasem ukraińscy przewoźnicy, których dotknęła blokada związana z protestami, podejmują działania skierowane w… pomoc humanitarną. O sprawie już informowaliśmy wcześniej. Pomoc humanitarna, zgodnie z założeniami protestu, jest przepuszczana poza kolejnością, bez żadnych problemów ze strony protestujących. Tymczasem sami Ukraińcy regulują kolejkę w której zdarza się, że nie przepuszczają tych, którzy jadą z taką pomocą na Ukrainę. O jednym z takich przypadków informuje na Twitterze Rafał Mekler, jeden z liderów protestów.

Materiały prasowe Konfederacji

Konfederacja jest gotowa poprzeć dwa projekty ustaw, jeżeli tylko zostaną one poddane pod głosowanie. Jest to o tyle ważna deklaracja, że tych ustaw nie chce Lewica! Tak twierdzi przynajmniej Koalicja Obywatelska, która winę za to zwala właśnie na Lewicę. Chodzi o podwyższenie kwoty wolnej od podatku w wysokości 60 tys. zł oraz likwidacji podatku Belki.

Oznaczałoby to, że już na początku swoich rządów Tusk łamie jedną z kluczowych obietnic wyborczych.

Konfederacja zadeklarowała, że w kwestii obniżenia podatków Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga mogą liczyć w Sejmie na głosy Konfederacji. Tym bardziej, że Konfederacja już złożyła w przypadku kwoty wolnej swój projekt ustawy. I tutaj arytmetyka pokazuje, że rzeczywiście KO i Trzecia Droga nie potrzebuje Lewicy do tego, aby przegłosować takie ustawy. Posłów KO, Trzeciej Drogi i Konfederacji w sumie jest w Sejmie 240. Czyli o 10 więcej niż wymagana połowa.

Jednocześnie Konfederacja jasno deklaruje: Natomiast na pewno nie zagłosujemy za absurdalnymi pomysłami powołania kolejnych ministerstw, na czele z Ministerstwem Równości, powoływane specjalnie dla Lewicy, żeby tylko mogli dostać kolejny stołek i opowiadać swoje bzdury za pieniądze podatników. Tusk obiecywał odchudzanie władzy, a tworzy kolejne koryta dla koalicjantów!

Materiały prasowe Konfederacji

Dlatego politycy Konfederacji postanowili ten temat poruszyć nawet z mównicy sejmowej. Mówił o tym również Krzysztof Bosak w programie Onet Rano Raport:
– Jest w ustawie o komisji śledczej napisane, że ma być reprezentatywność wszystkich klubów, które są w Konwencie Seniorów. Konfederacja jest klubem. Poparło ją 1,5 miliona wyborców, Jest w Konwencie Seniorów i przede wszystkim chce rozliczać afery PiS-u! Eliminowanie Konfederacji byłoby naprawdę grubą niesprawiedliwością. I cieszę się, że wszystkie partie to zrozumiały i uznały.

Krzysztof Bosak przy okazji poruszył temat tego ilu przedstawicieli w komisjach będą miały inne partie:
– Jedna rozgłośnia radiowa błędnie podała, powołując się na mój wpis, że to Koalicja Obywatelska będzie miała 4, a PiS 3 miejsca. Nie, jest na odwrót. PiS jest największym klubem i wszyscy pozostali zgodzili się, że skoro są największym klubem, to z zasady proporcjonalności wynika, że mają dostać 4 członków. PiS nie będzie miał żadnego tytułu, żeby tą komisję bojkotować. Teraz PiS musi wyznaczyć swoich czterech najlepszych asów, którzy wejdą do tej komisji i będą bronić rządowej afery przed pozostałymi!

Wicemarszałek Sejmu zdradził również kto z ramienia Konfederacji zasiądzie w komisji śledczej ds. wyborów kopertowych:
– To będzie nasz pełnomocnik wyborczy. Człowiek bardzo doświadczony w procedurach wyborczych, znający je na wylot, który będzie wiedział, jak “grillować” aferzystów z rządu PiS-u, którzy próbowali zrobić nielegalne wybory kopertowe i wydali na to dziesiątki milionów złotych. Będzie nim poseł Witold Tumanowicz.