Zuzanna Wiewiórka, działaczka Fundacji Pro-prawo do życia stała się celem gróźb zwolenników aborcji. Wolontariuszce udało się wcześniej doprowadzić do rezygnacji z zamiaru dokonania aborcji farmakologicznej przez kobietę będącą w ciąży. O sprawie poinformował portal stronazycia.pl.

Od kilku lat działa w Polsce grupa przestępcza, która namawia kobiety do aborcji i oferuje im pomoc w uzyskaniu nielegalnych pigułek poronnych. Tworzące ją feministki i aborcjonistki są bardzo aktywne w internecie, gdzie prowadzą liczne strony oraz grupy dyskusyjne. Na jedną z takich grup w mediach społecznościowych zgłosiła się niedawno młoda dziewczyna, która chciała dokonać aborcji – napisano w serwisie obrońców życia.

Ordo Iuris o napaści na busa pro-life: „Złożymy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa’’

Zuzanna Wiewiórka próbowała odwieść kobietę od tej decyzji. Na początku matka, nie przyjmowała argumentów wolontariuszki. Działaczce udało się jednak dotrzeć do ojca dziecka, który, jak przyznał, nie wiedział o zamiarach kobiety. Przeciwna aborcji była także rodzina dziewczyny. Jej bliskim ostatecznie udało się przekonać matkę, aby nie decydowała się na zabicie dziecka.

Teraz wolontariuszka spotyka się jednak z groźbami i nękaniem ze strony zwolenników aborcji.

Tymczasem Zuzanna Wiewiórka zmaga się teraz z groźbami i innymi aktami nienawiści, które płyną ze strony zwolenników organizacji aborcyjnych. Usłyszała liczne wyzwiska, groźby i obelgi. W nocy próbowano włamać się na jej profil na Facebooku. W internecie publicznie udostępniono jej prywatne dane wraz z adresem zamieszkania, sugerując dalsze nękanie, które miałoby wyjść poza ramy internetu – czytamy na portalu stronazycia.pl.

Dodano w Bez kategorii

Po 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez SN nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie – poinformowali we wspólnym oświadczeniu Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa: “Wspólne oświadczenie J.Kaczyńskiego i J. Gowina: Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach”.

„W związku z odrzuceniem przez opozycję wszystkich konstruktywnych propozycji umożliwiających przeprowadzenie tegorocznych wyborów prezydenckich w terminie konstytucyjnym, partie Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie Jarosława Gowina przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach” – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez prezesów PiS i Porozumienia.

„Po upływie terminu 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie” – dodano.

„Wybory przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą, w trosce o bezpieczeństwo Polaków, ze względu na sytuację epidemiczną, odbędą się w trybie korespondencyjnym. Porozumienie Jarosława Gowina zobowiązuje się do poparcia ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., a jednocześnie przedstawi, w uzgodnieniu z Prawem i Sprawiedliwością, propozycje jej nowelizacji” – głosi treść wspólnego oświadczenia.

TWITTER / PAP

Dodano w Bez kategorii

Podczas debaty kandydatów na urząd prezydenta doszło do skandalicznej sytuacji. Zegar pokazujący czas kradł sekundy kandydatom opozycji.

W siedzibie TVP o godz. 20.30 w środę rozpoczęła się debata kandydatów w wyborach prezydenckich. Była transmitowana na antenach TVP1, TVP Info i TVP Polonia.

W związku z pandemią koronawirusa przed debatą zastosowano specjalne środki bezpieczeństwa. Wszystkim wchodzącym do siedziby TVP – także kandydatom, którzy biorą udział w debacie – została zmierzona temperatura.

Przed budynkiem zebrali się zwolennicy niektórych kandydatów. Wyborcy prezydenta Andrzeja Dudy z biało-czerwonymi flagami i transparentami, skandowali “Andrzej Duda”, gdy ten wchodził do siedziby TVP. Byli też zwolennicy Szymona Hołowni i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z transparentami.

W trakcie debaty każdy kandydat będzie miał maksymalnie minutę na odpowiedź na pięć pytań dotyczących: polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, polityki społecznej, gospodarki i ustroju państwa. Na koniec każdy z uczestników otrzyma prawo do minutowej, swobodnej wypowiedzi.

Internauci i dziennikarz zobaczyli jednak coś bardzo dziwnego. Okazało się, że zegar który odliczał czas “kradł” kilka sekund kontrkandydatom Andrzeja Dudy. Zresztą, zobaczcie sami.

Dziennikarz “Rzeczpospolitej” Jacek Nizinkiewicz tak skomentował sprawę z zegarem: “Debatę wygrał zegar TVP, który przy wypowiedziach kandydatów opozycji zjadał sekundy. Tylko w TVP minuta trwa 55 sekund, pod warunkiem że nie mówi PAD.”

FAKT / TWITTER

Dodano w Bez kategorii

Żeby mówić o reformie sądownictwa musimy zmienić system wyborczy w Polsce, bo w tej chwili naród tylko pozornie decyduje o tym, kto będzie zasiadał w parlamencie. Tak naprawdę karty rozdają liderzy partyjni – stwierdził Janusz Sanocki, gość Rozmowy Mediów Narodowych.

Były poseł odnosił się do obecnego wybierania sędziów. – W zasadzie to sędziów wybierają inni sędziowie. To zamknięta kasta, która nawzajem siebie broni i niejednokrotnie cierpią na tym obywatele. Sędzią powinien być ktoś z dużym dorobkiem zawodowym, doświadczony, mający zaufanie społeczne, wybierany przez określoną grupę społeczną, dzięki czemu mógłby być kontrolowany – mówił.

Jak w takim razie naprawić system sądownictwa? Rozmówca red. Agnieszki Jarczyk wskazywał, że konieczna jest zmiana systemu wyborczego. – W tej chwili naród nie wybiera swoich przedstawicieli, ale partie! De facto mamy do czynienia z wyborami partyjnymi, bo to liderzy danej partii decydują o tym, kto zasiądzie w Sejmie. Trzeba by wprowadzić system mieszany, ale nie jest to na rękę obecnym elitom politycznym, które są w parlamencie.

Antidotum na taki stan rzeczy może być stworzenie oddolnych ruchów społecznych, które by zaczęły głośno mówić o wadach systemu i domagać się głębokich reform. – Wierzę w to, że naród się obudzi i zacznie działać. Jest to możliwe – ocenił Sanocki.

Dodano w Bez kategorii

Do skandalicznych wydarzeń, które kilka dni temu miały miejsce na warszawskim Ursynowie w rozmowie z redaktorem Dominikiem Cwikłą odniósł się dyrektor centrum interwencji procesowej fundacji Ordo luris Pan Bartosz Lewandowski. Zostaną podjęte odpowiednie kroki – zapewnił.

Podobne ataki na fundację Pro-Prawo do życia miały już miejsce w przeszłości.

Lewicowy radykalizm

W ramach programu interwencji procesowych Ordo luris  objęliśmy Pana Jana, który był kierowcą ciężarówki pomocą prawną. W najbliższym czasie wniesiemy zawiadomienie o możliwości popełniania przestępstwa z artykułu 190 paragrafu 1 kodeksu karnego o groźbach karalnych i znieważeniu. Zawiadomimy policję o popełnionym wykroczeniu drogowym i będziemy domagać się skierowania do właściwego sądu wniosku o ukaranie sprawców tej napaści.”

Na pytanie prowadzącego o potencjalne konsekwencje wobec sprawców zamieszania drogowego znany adwokat odparł: – za zablokowanie drogi sprawcom grozi grzywna, natomiast za wypowiadanie gróźb, mogą zostać ukarani nawet kilkuletnim pozbawieniem wolności.

W dalszej części wywiadu redaktor dopytywał o legalność napisów na ciężarówce:- jak tłumaczył działacz Ordo luris  środowiska subkultury LGBT pozwały fundację Pro-Prawo do życia. Sąd okręgowy w Gdańsku uznał, na potrzeby toczącego się postępowania, że treści znajdujące się na banerach są prawdziwe. Środowiska LGBT po prostu dążą do wdrożenia permisywnej edukacji seksualnej w szkołach – podkreślił mecenas Lewandowski.

Napisy na ciężarówce zgodne z prawem

Odpowiadając na pytanie red. Cwikły o możliwości czynnego podważania orzecznictwa sądowego, gość mediów narodowych stanowczo stwierdził: – działania środowisk lewicowych stoją z pewnością poza prawem, a niestosowne zachowania przedstawicieli takich ruchów bezpośrednio wynikają z niezgodności haseł widniejących na ciężarówkach z ich własną ideologią.

Przedstawiciel środowiska Ordo luris udzielił również cennej porady jak bronić się przed tego typu sytuacjami: – z całą pewnością bardzo dobrym sposobem jest rejestrowanie zdarzenia. Proszę zwrócić uwagę, że kierowca ciężarówki w pierwszej kolejności poinformował o zarejestrowaniu całego zamieszania na kamerze, którą dysponował. Pozwala to w toku ewentualnego postępowania rozwiać wszelkie niejasności.

W praktyce tutaj w Warszawie, sąd potrzebuje od 1,5 do 2 lat na rozpatrzenie sprawy i wydanie prawomocnego orzeczenia – stwierdził Bartosz Lewandowski w odpowiedzi na ostatnie z pytań. Cała rozmowa z dyrektorem centrum interwencji procesowej Ordo luris jest dostępna na kanale You Tube Mediów Narodowych.

MEDIA NARODOWE

Dodano w Bez kategorii
Artur Zawisza

Artur Zawisza

Mniejsze zapotrzebowanie na ropę, na paliwa, mniejszy obrót gospodarczy, mniejszy ruch ludności – wszystko ma swoje skutki – twierdzi Artur Zawisza na antenie Mediów Narodowych.

Zyskamy w tej obniżce cen, co niektórzy nazywają swego rodzaju podatkiem płaconym za granice i argumentują, że to jest jak wielkie cięcie podatkowe, tylko odpada podatek zagraniczny, wynikający z ceny ropy naftowej. I można tylko ubolewać, że tak zachowawczą jest polityka krajowego giganta paliwowego, jakim jest ORLEN – przekonuje były poseł.

Na pytanie, czy zmieni się podejście stosownie polityki prowadzonej przez ORLEN, odpowiedział: – Nie. Dlatego, że rząd widzi siebie jako wielkiego redystrybutora pieniędzy publicznych, który zgarnia ile może do budżetu, a później „dobrą ręką” rozdaje, powołując się wtedy na to, że jest dobroczyńcą”.

Klęska Światowej Organizacji Zdrowia?

O tym, co by było gdyby zaprzestać finansowania WHO powiedział: – Myślę, że to byłby taki zimny prysznic dla Światowej Organizacji Zdrowia, co do której istnieje poważny zarzut jej zawodu w sytuacji pandemii.

Lobbing to dobra taktyka?

– Życzyłbym, żeby polska dyplomacja tak samo była agresywna, tak samo skuteczna, jak pani ambasador, – mówi Artur Zawisza o Georgette Mosbacher.

Wybory a umorzone śledztwo

– Jest to pewna gra polityczna oparta na personalnych sympatiach poszczególnych części aparatu państwowego, ale tego w postaci prokuratury. Zdaje się, że jest wniosek dyscyplinarny wobec prokuratury, która wszczęła to śledztwo – podkreśla gość programu.

Wobec informacji, że wybory odbędą się 10-tego maja, były poseł wyraził opinię: – Więc lokale powinni być w gotowości. Komisje wyborcze powinny być przeszkolone. Karty do głosowania – nie w postaci pakietów pocztowych, tylko tych dotychczas nam znanych – powinny już powoli trafiać do tych komisji, do tych lokali. Wiadomo jednak, że wybory 10-tego maja się nie odbędą i to bez względu na wynik procedowania Senatu a później Sejmu.

Kolejna słabość Poczty Polskiej

– W mojej ocenie Poczta Polska nie ma wystarczającego silnego systemu szyfrującego. A w tej chwili na pół dziko te dane będą przekazywane i pomijając to, że ktoś może poczcie nie ufać. Te dane mogą wyciec dla celów komercyjnych, przestępczych, wywiadowczych, co byłoby absolutnie fatalnie, – mówi Pan Zawisza.

Więcej na kanale YouTube Mediów Narodowych.

Dodano w Bez kategorii

Jak wynika z raportu Urzędu Regulacji Energetyki z roku na rok rośnie w Polsce ilość małych elektrowni na OZE. Dzięki temu coraz więcej produkuje się energii elektrycznej w kraju. W zeszłym roku ponad 800 małych elektrowni posiadały łączną moc 163 MW.

Z raportu dla Urzędu Regulacji Energetyki wynika, iż struktura produkcji energii na okres 2016-2019 rok nieznacznie wzrasta. W 2016 roku udział Odnawialnych Źródeł Energii w polskiej energetyce wynosił 7 procent natomiast w 2019 roku było to już 9 procent.

Polska może poszczycić się wynikiem 9 GW ze wszystkich elektrowni o nacechowaniu OZE, z czego 163 MW to zasługa małych elektrowni, a aż 1 GW mocy pochodzi z mikro-instalacji energetycznych zamontowanych w polskich domach.

Zobacz także: Gowin nie będzie potrzebny? Witek wysyła zapytanie do TK ws. przełożenia wyborów

Prezes URE zachwala bardzo transformację energetyczną w naszym kraju – “Niewątpliwie rola tego rodzaju instalacji w krajowym systemie elektroenergetycznym z roku na rok może, a nawet powinna być coraz większa, szczególnie w kontekście trwającej transformacji energetycznej i potrzeby zaprojektowania nowej struktury rynku energii, z uwzględnieniem nowych podmiotów na nim działających” – mówił Rafał Gawin.

Ustawodawca określa małe elektrownie odnawialnych źródeł energii jako te zdolne wygenerować moc w wysokości od 50 do 500 KW. Natomiast przydomowe mikro-elektrownie mogą wygenerować do 50 KW energii.

Według najnowszych danych URE wynika, że w Polsce jest 817 małych instalacji OZE. Najwięcej – 341 o łącznej mocy 51,5 MW – to małe elektrownie wodne. Moc 47,5 MW miało z kolei 247 małych instalacji fotowoltaicznych. Pod koniec 2019 r. w Polsce były natomiast jedynie dwie małe instalacje biomasowe.

Bardzo duże znaczenie dla wzrostu małych i mikro-instalacji elektrowni OZE miały regulacje prawne, dzięki którym montaż np: paneli fotowoltaicznych nie wymaga pozyskania zgody z urzędu. Równocześnie poszło za tym wsparcie od polskiego rządu, który dofinansowuje takie przydomowe inwestycje.

PR24

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Twitter

Dzięki swojej pracy w trakcie epidemii koronawirusa Minister Zdrowia, Łukasz Szumowski stał się politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej, lecz zaufanie spadło mu o 7 procent. Krzysztof Bosak oraz Szymon Hołownia notują największe wzrosty w tym notowaniu.

Pomimo prowadzenia w rankingu zaufania Minister Zdrowia Łukasz Szumowski zanotował blisko 7 procentowy spadek. Podczas kwietniowej publikacji sondażu 51,1 % respondentów odpowiedziało twierdząco na pytanie jakiemu politykowi ufa najbardziej. Z kolei w majowym zestawieniu uzyskał od już zaledwie 43,9 % pozytywnych opinii.

Zobacz także: Tak PiS chce oszukać opozycje? “Będziemy głosować w trakcie debaty?”

Tuż za popularnym ostatnio ministrem plasuje się Prezydent RP Andrzej Duda z wynikiem 43,7 procent zaufania korespondentów. Natomiast Premier Mateusz Morawiecki uzyskał trzeci wynik z 40,9 procentowym zaufaniem.

Tuż za podium uplasował się lider PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz z 37,2 proc. zaufaniem Polaków. Zaskakująco dobry wynik uzyskał prezes PiS Jarosław Kaczyński, gdzie 34,8 proc. Polaków ufa w jego działania. Jest to 6,4 proc. wzrost do poprzedniego notowania.

Bosak i Hołownia z największym wzrostem

Największy wzrost zaufania zanotowali Krzysztof Bosak (13,9%) oraz Szymon Hołownia 32,7 %), którzy kandydują również na urząd Prezydenta. O 6,6 procent wzrosło u nich poparcie Polaków.

https://twitter.com/krzysztofbosak/status/1257977649986777088?fbclid=IwAR2tso3bIKoXBozRVFxyil_inxPuOlipw2MkWhmJ9W55YX1JHMFYhzMSVK4

Z pozostałych kandydatów wzrost zaufania o 2,8 procent zanotowała Małgorzata Kidawa-Błońska (27,3%), która notuje w innych sondażach coraz mniejsze poparcie w wyborach. Natomiast Robert Biedroń zanotował mały spadek i obecnie ufa mu 27,5 % Polaków.

onet/IBRIS

Dodano w Bez kategorii

Gościem kolejnej Rozmowy Mediów Narodowych był Wojciech Sumliński, dziennikarz śledczy, pisarz, człowiek, który bacznie obserwuje to, co dzieje się m.in. na polskiej scenie politycznej. W programie wskazywał na cechy, jakie powinien posiadać dobry prezydent.

Prezydent powinien być prawdomówny, dbający o polską rację stanu, a nie o inne nacje, dla którego wiara naszych przodków będzie niezwykle ważna, dla którego najważniejsza będzie Polska i Polacy. Jest takie powiedzienie: “Jeśli myślisz – nie mów, jeśli mówisz – nie pisz, jeśli piszesz – nie podpisuj”. Ja bym chciał, aby mój prezydent to samo mówił, to samo robił, to samo pisał i to samo podpisywał, czyli był człowiekiem wartości – wskazywał Wojciech Sumliński.

Na pytanie dotyczące oceny obecnego zamieszania dotyczącego wyborów prezydenckich stwierdził, że gry, jakie toczą się pod przykrywką wirusa, są po prostu obrzydliwe.

– Politycy bawią się w swoje gierki i układanki. Patrzę na to z bardzo dużym niesmakiem. Powiem jedno: ci, którzy bawią się nami jak kukiełkami, powinni się wstydzić i zastanowić, co wyprawiają – oceniał gość Rozmowy Mediów Narodowych.

W temacie trwającego kryzysu dziennikarz śledczy wskazywał, że już niedługo przedstawi konkretne informacje co do tego, w jaki sposób epidemia wykorzystywana jest do realizacji celów politycznych i nie tylko. – Myślę, że na przełomie maja i czerwca wraz z kolegami przedstawimy coś więcej, niż tylko teorie – mówił.

Dodano w Bez kategorii
Dr Bartosz Józwiak.

/ Fot. YouTube/MediaNarodowe

Były poseł, dr Bartosz Józwiak wypowiedział się w temacie nadchodzących wyborów prezydenckich. Trwający chaos komplikuje w znacznym stopniu proces wyborczy. Opowiedział również o stosunkach w obecnym obozie rządzącym.

Dotychczasowy chaos spowodowany ze sposobem realizacji wyborów prezydenckich oraz terminem ich przeprowadzenia prowadzi do zgrzytów wewnątrz obozu rządzącego. Na łamach Mediów Narodowych dr Bartosz Józwiak stwierdził, że nie podoba mu się szantażowanie posłów Porozumienia, lecz zdaje sobie sprawę z tego, iż tak wygląda Polska polityka.

Zobacz także: Microsoft otrzymał od Morawieckiego pozwolenie na ekspansje w Polsce

Redaktor Agnieszka Jarczyk zapytała się byłego posła, czy posłowie Porozumienia sprzeciwią wobec swojego prezesa – “Myślę, że będzie ich więcej. To jest normalne. Sytuacja w jakiej znalazło się Porozumienie, czyli być albo nie być w rządzie, utrzymać swoje stanowiska, to jest sytuacja bardzo trudna dla każdego ugrupowania” – stwierdził Józwiak.

Jego zdaniem Jarosław Kaczyński od pewnego czasu wypychał swoich koalicjantów do samodzielnej egzystencji – “Jarosław Kaczyński sam zbudował dwa ugrupowania, które z nim współrządzą, ale muszą działać samodzielnie. To musiało prędzej lub później doprowadzić do pewnego konfliktu” – powiedział prezes UPR.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii