Gościem programu “komentarz polityczny” był obecny poseł konfederacji i prezes partii Korwin – Janusz Korwin-Mikke. Redaktor Cwikła poruszył temat łapówek w Ministerstwie Zdrowia o których rozmawiał z profesorem Mirosławem Piotrowskim. Profesor twierdzi, że rozmawiał z byłym ministrem zdrowia ( który chce zachować anonimowość) i dowiedział się od niego, iż miał propozycję lapówki od dużego koncernu na kwotę aż miliarda złotych.

“Osobiście odczułem skutki takich działań. Lek z którego korzystałem zniknął a zastąpiony został 5 razy droższym odpowiednikiem. Za tym oczywiście musiały stać łapówki. Jeżeli dojdę do władzy to pierwszą rzeczą jaką zrobię to prewencyjne aresztowanie całego departamentu polityki lekowej” wyznał Korwin-Mikke po czym stwierdził, że za korupcją ostatecznie stoi nieudolny system. “Jeżeli tylko damy możliwość ministrowi dopuszczania i zabraniania sprzedawania leków to oczywistym jest, że firmy będą oferowały róznego rodzaje granty aby sprzedać swój produkt. Są to ogromne sumy”.

Zobacz także: Robert Bąkiewicz: „Minister zdrowia powinien zostać zdymisjonowany” [WIDEO]

Redaktor zapytał się gościa jak miałoby wyglądać prewencyjne aresztowanie departamentu polityki lekowej. Na jakiej podstawie prawnej by się to opierdało – “Bardzo trudne jest udowodnienie komuś wzięcia łapówki. Sprawę wnikliwie powinna zbadać prokuratura. Uważam, że większość pracowników tego departamentu jest umoczona. To precedens nie tylko polski, tak jest na całym świecie” odpowiedział Korwin-Mikke. Gość odniósł się także do aktualnej afery z maseczkami – “Jeżeli Pan Szumowski osobiście mówił o idiotyzmie noszenia maseczek poczym wprowadza nagle nakaz ich noszenia w dzień, w którym akurat przylatuje dostawa to jest to skandal. Jeżeli on kupił te maseczki po złotówce a sprzedawał po 8 złotych to miał 7 złotych zysku na maseczce. Gdyby to pomnożyc razy pięć milionów to wychodzi niezła suma”. Całość wywiadu znajduje się poniżej.

Zobacz także: USA wyjdą z traktatu o otwartych przestworzach

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Twitter

Wczoraj pewien czarny opiekun z domu starców w Detroit został zatrzymany po tym jak internauci zawiadomili miejscową policję o sprawie pobicia starszego pacjenta. Jadon H., który zamiast służyć starszym, schorowanym osobom postanowił pobić jedną z nich nagrywając przy tym swój akt przestępstwa.

Do skandalicznego przestępstwa doszło w Detroit, w stanie Michigan. Czarny opiekun w domu starców postanowił dla “zabawy” pobić jednego ze swoich pacjentów i przy tym uwiecznił swój czyn w materiale wideo upubliczniony w sieci społecznościowej.

Zobacz także: Bosak ostro o poczynaniach Komisji Europejskiej: KE blokuje pomoc dla polskich firm

Jeden z użytkowników Twittera odkrył wstrząsający materiał wideo, na którym widać dokładnie jak biały starszy mężczyzna przebywający w domu starców zostaje pobity do utraty krwi. Jadon H. bijąc swoją ofiarę mówił do niego – “Zejdź z mojego łóżka” – po czym wytarł pacjentowi krew ze skroni.

https://twitter.com/mknrdt/status/1263357611950342145

Przerażeni internauci zawiadomili służby z Detroit udostępniając im nagranie z tego bulwersującego aktu przemocy. Po kilku godzinach policja z Detroit poinformowała, że zatrzymała sprawcę przestępstwa i rozpoczęła śledztwo w tej sprawie. Podziękowała również internautom za pomoc – “Dziękujemy wszystkim za pomoc w zwróceniu uwagi na incydent w domu starców” – napisano na Twitterze.

Jeden ze znanych aktorów filmowych James Wood, który grał m.in w filmie “Cebulowe pole”, “Obietnica” z którego dostał nagrodę Złote Globu jest zbulwersowany faktem, iż służby prasowe policji z Detroit nie opublikowali personaliów zatrzymanej osoby oraz jej statusu społecznego.

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii
Policja

/ fot. maxpixel

W Małopolsce doszło do tragedii. 41-letnia kobieta udusiła poduszką swoją pięcioletnią córeczkę. Po tym zabójstwie sama próbowała się zabić. Babcia dziewczynki po przyjściu do mieszkania odkryła zwłoki dziecka oraz kobietę w stanie agonalnym. Prokuratura bada sprawę i czeka na przesłuchanie zabójcy dziecka.

W nocy ze środy na czwartek w małopolskiej miejscowości w gminie Babice doszło do prawdziwej rodzinnej tragedii. Z nieznanych powodów 41-letnia kobieta udusiła poduszką swoją pięcioletnią córkę. Następnie podjęła próbę samobójczą. Życie morderczej matki uratowała starsza kobieta, która przyszła w odwiedziny do wnuczki.

Zobacz także: Odmrażanie gospodarki. Rzecznik rządu podaje szczegóły

Po przyjściu do mieszkania babcia małego dziecka odkryła zwłoki dziewczynki oraz jej matkę w stanie agonalnym po próbie samobójczej. Na miejsce wezwała odpowiednie służby. 41-latka znajduje się obecnie pod opieką medyczną oraz pod stałym nadzorem psychiatrów.

Chrzanowska policja oczekuje na poprawę zdrowia kobiety, aby rozpocząć procedurę przesłuchania sprawcy. Prokuratura będzie badać sprawę i ustalać prawidłowy przebieg morderstwa. Służby nie ujawniły do tej pory więcej szczegółów.

rmf24

Dodano w Bez kategorii
Dziewczynka w maseczce.

/ fot. Canva/Pexels

W “Super Expressie” pojawiły się wyniki badań, gdzie ankieterzy pytali się Polaków o noszenie maseczek. Blisko połowa odpowiadających, pragnie aby nakazał został zniesiony. Samo obostrzenie zostało wprowadzone przez rząd ponad miesiąc temu. Miało ono za zadanie powstrzymać szybkie rozprzestrzenianie się koronawirusa w kraju.

W piątkowym wydaniu dziennika “Super Express” pojawiły się wyniki ankiety wykonanej przez Instytut Badań Pollster w dniach 15-17 maja na 1089 grupie Polaków. Same wyniki mogą być zaskakujące biorą pod uwagę fakt, iż nakaz noszenia maseczek został wprowadzony zaledwie miesiąc wcześniej.

Zobacz także: Burza po filmie Latkowskiego. Wojewódzki idzie do sądu, Majdan chce sprostowania

Z przeprowadzonych badań ankieterów jasno wynika, iż blisko połowa rodaków tj. 47 procent respondentów, chce aby ministerstwo zdrowia wraz z rządem odwołało nakaz noszenia maseczek. Tylko 30 procent odpowiadających jest przeciwnego zdania.

Warto przypomnieć, że to obostrzenie zostało wprowadzone 16. kwietnia i miało ono powstrzymać szybkie rozprzestrzenianie się koronawirusa po naszym kraju. Z takiego obowiązku zostały zwolnione dzieci do 4. roku życia, osoby z dolegliwościami układu oddechowego, osoby niesamodzielne oraz niepełnosprawne intelektualnie w stopniu umiarkowanym lub głębokim.

se.pl/interia

Dodano w Bez kategorii

Prezydent Andrzej Duda zapewnił w czwartek, że nie obawia się żadnego kontrkandydata w wyborach prezydenckich, także nowego kandydata PO Rafała Trzaskowskiego.

Podczas czwartkowej sesji “Q&A” prezydent został zapytany, czy obawia się nowego kandydata PO i Koalicji Obywatelskiej, obecnego prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Ja się nikogo nie obawiam, bo gdybym się w ogóle czegokolwiek obawiał, to bym nie startował w wyborach prezydenckichodpowiedział Duda. Dodał, że “robi swoje” i szanuje każdego kontrkandydata.

Dlatego też – jak zaznaczył – inaczej niż jego poprzednicy – Bronisław Komorowski w 2015 r. i Aleksander Kwaśniewski w 2000 r. – wziął udział w debacie prezydenckiej w TVP wraz z innymi kandydatami na ten urząd. Uważałem, że to jest pewien wyraz mojego szacunku do kontrkandydatów, których uważam, że każdy jest równy z nich. To był także wyraz mojego szacunku do wyborców, chciałem, żeby to było jasno i wyraźnie widoczne – powiedział Duda, choć zastrzegł, że debata nie była dla niego łatwa.

Zapowiedział przy tym, że jego ewentualna druga kadencja na urzędzie prezydenta będzie gwarancją utrzymania obecnego kursu w Polsce. “Kursu prospołecznego, kursu dbałości o polską rodzinę, kursu troski o polskie miejsca pracy, kursu silnej troski o polskie interesy, o jak największe zabezpieczenie, o sprawiedliwość w naszym kraju, o to wszystko, co dla mnie jest ważne, a co uważam, że w fundamentalny sposób poprzednio było naruszane i nierespektowane” – zaznaczył prezydent.

Dodał, że wszystko to się w ciągu ostatnich pięciu lat zmieniło. Jestem z tego zadowolony, bardzo dumny i wierze w to, że wielu ludzi w naszym kraju to dostrzega. Dlatego nie mam żadnych obaw przed tymi wyborami – zapewnił Duda.

Źródło: dziennik.pl

Dodano w Bez kategorii
Donald Trump

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa poinformowała w czwartek swoich zagranicznych partnerów o zamiarze wyjścia z traktatu o otwartych przestworzach – informuje agencja AP. Strona amerykańska uzasadnia decyzję łamaniem układu przez Rosję.

Po wielomiesięcznej kontroli stwierdzono, że “stało się całkowicie jasne, że bycie stroną traktatu nie leży już w interesie Ameryki” – przekazał dziennikarzom w Waszyngtonie jeden z wysokich rangą urzędników. Proces wychodzenia Stanów Zjednoczonych z układu ma zająć pół roku.

Strona amerykańska uzasadnia decyzję regularnym łamaniem postanowień traktatu przez Rosję. Miało to przyczyniać się do powstania zagrożenia wojskowego dla USA oraz jego sojuszników. Rosjanie – jak przekazali amerykańscy urzędnicy – mieli m.in. ograniczać możliwość przelotów nad Moskwą, Czeczenią oraz w pobliżu dwóch zbuntowanych regionów Gruzji, kontrolowanych przez Rosję – Abchazji i Osetii Południowej, a także utrudniać obserwacje obwodu kaliningradzkiego.

To kolejny przypadek, gdy administracja Trumpa wycofuje USA z międzynarodowego układu z Rosją. W ubiegłym roku Stany Zjednoczony oficjalnie wystąpiły z traktatu o likwidacji pocisków rakietowych średniego i pośredniego zasięgu (INF). Wycofanie się z tego porozumienia, podpisanego jeszcze w latach ZSRR, USA uzasadniały tym, że Rosja nie stosuje się do jego zapisów i rozmieszcza pociski manewrujące 9M729. Układ przestał obowiązywać w sierpniu ubiegłego roku.

Wyjście z traktatu o otwartych przestworzach prawdopodobnie doprowadzi do napięć w relacjach z Moskwą oraz “zasmuci europejskich sojuszników (USA) i niektórych członków Kongresu” – ocenia w komentarzu na gorąco agencja Associated Press.

Amerykańscy urzędnicy utrzymują, że w ostatnich dniach rozpoczęto z Rosjanami rozmowy na temat nowej rundy negocjacji w sprawie zbrojeń nuklearnych. Naszym celem jest utworzenie razem silnych zespołów, by rozpocząć tworzenie kolejnej generacji środków kontroli broni nuklearnej. Stany Zjednoczone są oddane sprawom kontroli zbrojeń oraz europejskiego bezpieczeństwa (…) – tłumaczył jeden z przedstawicieli waszyngtońskiej administracji.

Traktat o otwartych przestworzach wszedł w życie 1 stycznia 2002 roku. Jego celem jest zwiększenie, poprzez obserwację z powietrza, przejrzystości działań wojskowych podejmowanych przez strony porozumienia. Obecnie są w nim 34 państwa, m.in. , Białoruś, Francja, Niemcy, Włochy, Rumunia, Rosja, Szwecja, Turcja, Ukraina oraz Wielka Brytania.

Źródło: dziennik.pl

Dodano w Bez kategorii

Senatorowie, korzystając z obecności przedstawicieli Poczty Polskiej i Państwowej Komisji Wyborczej, próbowali ustalić, co dzieje się z wydrukowanymi pakietami wyborczymi.

W czwartek odbyło się posiedzenie senackich komisji ws. ustawy o wyborach prezydenckich w 2020 r. W obradach udział brali także przedstawiciele Poczty Polskiej oraz Państwowej Komisji Wyborczej. Korzystając z tego senatorowie kilka razy próbowali ustalić, co dzieje się obecnie z przygotowanymi pakietami wyborczymi. Jest to o tyle istotne, że o ile karty wyborcze są nieaktualne z powodu rezygnacji kandydatki Koalicji Obywatelskiej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i zgłoszeniu do wyborów Rafała Trzaskowskiego, o tyle być może udało by się wykorzystać pozostałe elementy pakietów wyborczych, np. karty z instrukcjami czy koperty.

Wątek przygotowanych pakietów wyborczych i tego, gdzie one się obecnie znajdują powracał kilkukrotnie. Przepis przyjętej ustawy o wyborach korespondencyjnych mówi: “Pakiety wyborcze sporządzane są na zlecenie ministra właściwego do spraw aktywów państwowych przez wskazany przez niego podmiot lub podmioty. Niezwłocznie po sporządzeniu pakiety wyborcze są przekazywane operatorowi wyznaczonemu.” Oznaczałoby to, że powinny one znajdować się w dyspozycji Poczty Polskiej.

Źródło: wp.pl

Dodano w Bez kategorii

Ostatnio na wokandzie publicznej stanęła sprawa ponownego powołania Jacka Kurskiego do zarządu TVP. Przewodniczący Rady Mediów Narodowych zarządził głosowanie w tej kwestii. Oficjalne rozstrzygnięcie poznamy w przeciągu dwóch dni.

Dziennikarka” Dziennika Gazety Prawnej” Elżbieta Rutkowska na swoim twitterowym profilu napisała, że Jacek Kurski wraca do zarządu TVP, a głosowanie w tej sprawie odbędzie się w ciągu kilku dni.

Ryzykowny ruch TVP

Krzysztof Czabański Przewodniczący RMN był nieobecny na komisji senackiej, która dyskutowała o sytuacji w radiowej Trójce, potwierdził jednak” Presserwisowi”, że zarządził głosowanie korespondencyjne w sprawie Jacka Kurskiego.

” Z wnioskiem o powołanie pana Jacka Kurskiego do zarządu telewizji zwrócił się do mnie prezes TVP pan Maciej Łopiński. Uznałem trafność tego wniosku”.

Juliusz Braun potwierdził przypuszczenia, stwierdzając, że otrzymał maila ws. głosowania nad wnioskiem dotyczącym Kurskiego.

Warto nadmienić, iż w Radzie Mediów Narodowych zasiada aż trzech polityków z obecnego obozu władzy: Krzysztof Czabański, Joanna Lichocka oraz europosłanka Elżbieta Kruk. Do Rady mediów należą także Juliusz Braun i Grzegorz Podżorny.

Pamiętna batalia o stanowisko Kurskiego

Dwa miesiące temu Andrzej Duda podpisał ustawę, która daje mediom publicznym 2 mld złotych. Prezydent z decyzją czekał do ostatniej chwili, a wszystko z powodu zakulisowych wojenek między nim, a Jarosławem Kaczyńskim i Jackiem Kurskim. Andrzej Duda postawił ultimatum albo Prezes TVP ustąpi albo głowa państwa nie podpisze ustawy. Cel został osiągnięty, Kurski odszedł. Jednak pozostał doradcą zarządu TVP z niemal takim samym uposażeniem jak dotychczas.

Politycy nie pozostawiają suchej nitki na byłym prezesie TVP

Politycy różnych formacji bardzo szybko zareagowali na zaistniałą sytuację. Oto komentarz byłego lidera Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny.

Do sprawy odniósł się także Krzysztof Gawkowski, polityk lewicy, szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia.

Jak widać decyzja o ponownym powołaniu Jacka Kurskiego do zarządu TVP jakkolwiek umotywowana, budzi raczej negatywne emocje. Nie da się ukryć, że właśnie za jego czasów, media publiczne bardzo zaostrzyły swoją linię propagandową wobec opozycji od lewej aż do prawej strony.

Dodano w Bez kategorii

Szef kancelarii premiera broni ministra zdrowia w tzw. aferze maseczkowej. – Mamy do czynienia z nagonką medialną na ministra Szumowskiego i próbą zniszczenia człowieka – przekonywał w wp.pl.

Jak podkreślał Michał Dworczyk w programie “Tłit” wp.pl, Łukasz Szumowski to jeden “z najbliższych współpracowników pana premiera Morawieckiego”. – Wielokrotnie dał dowód tego, że potrafi poświęcić bardzo wiele dla pracy, którą wykonuje na rzecz bezpieczeństwa wszystkich Polaków – powiedział.

Sprawa maseczek za 5 mln zł. Dworczyk broni Szumowskiego

– Mamy do czynienia z nagonką medialną na ministra Szumowskiego i jego współpracowników, i próbą zniszczenia człowieka, który włożył serce i bardzo wiele pracy przez ostatnie miesiące w walkę z koronawirusem – przekonywał szef KPRM. 

Jak dodał, “wszystkie insynuacje i ataki na ministra w moim przekonaniu są inspirowane tym, że wyrósł on na poważnego polityka, bardzo dobrze ocenianego i docenianego przez Polaków”.

Źródło: gazeta.pl

Dodano w Bez kategorii

Po premierze filmu” Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego do zagadnienia odniósł się jeden z prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości, europarlamentarzysta, dawny Minister Spraw Wewnętrznych Joachim Brudziński. Działacz Zjednoczonej Prawicy zamieścił niezwykle ostry wpis”-Mówienie w kontekście pedofilii o celebrytach, artystach, dziennikarzach politykach czy księżach to czysty eufemizm- skwitował Brudziński.

W środę w kanale pierwszym Telewizji Polskiej, został wyświetlony film produkcji Sylwestra Latkowskiego” Nic się nie stało”

Zdecydowana reakcja Joachima Brudzińskiego

Film dotyczył sprawy” Krystka,” Turka” oraz sopockich klubów, w których miało dochodzić do aktów gwałtu na nastolatkach. Jedna z ofiar czynu zabronionego – 14 letnia Anaid popełniła samobójstwo. Produkcja miała stanowić swoistego rodzaju odpowiedź na emisję” Zabawa w chowanego” braci Sekielskich. Film zrobił absolutną furorę. Najważniejsi politycy w Polsce poczęli szybko reagować. Wiceminister w resorcie sprawiedliwości Pan Michał Wójcik, po filmie zakomunikował, iż w prokuraturze- na polecenie Zbigniewa Ziobry-zostanie powołany nadzwyczajny zespół, który wnikliwie zbada tę sprawę.

Jedną z osób, która odniosła się do produkcji był były szef szef MSWiA, dziś europoseł z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński. Polityk nie szczędził krytycznych uwag i ostrych sformułowań.

“Mówienie w kontekście pedofilii o celebrytach, artystach, dziennikarzach, politykach czy księżach to czysty eufemizm. To zboczone świnie są, a nie żadni artyści. Szczytem hipokryzji jest piętnowanie pedofilii w kościele, a relatywizowanie tych zboczeńców w innych środowiskach”. Wpis znajdziecie poniżej.

Przypomnijmy, że w sopockich klubach Zatoka Sztuki oraz Dream Club miało dochodzić do stręczenia i wykorzystywania seksualnego nastoletnich dziewczyn. Głównymi antagonistami produkcji są Krystian W., ps. Krystek i Marcin T.ps. Turek. Na temat tragedii Anaid wielokrotnie rozpisywała się” Gazeta Wyborcza”. Latkowski z Michałem Majewskim opisali zaistniałą sytuacje na łamach” Wprost”.

Nagonka na kościół

Wśród wielu komentarzy nie brakuje tych, które bezpośrednio uderzają w struktury kościelne. Ciężko nie zauważyć, iż mimo relatywnie znikomej liczby duchownych dopuszczających się czynów pedofilskich, opinia publiczna z sercem wyraźnie po lewej stronie, próbuje zdyskredytować instytucje kościoła. Oto dwa przykłady najlepiej ilustrujące tę tezę.

Miejmy nadzieję, że autory wpisów, którzy nie dostrzegają szerszego problemu jakim jest pedofilia, zreflektują się i przestaną wykorzystywać kościół katolicki do swych manipulacji.

Dodano w Bez kategorii