Jak twierdzi Huffington Post, dane rządu brytyjskiego dotyczące zachorowań na COVID-19 według kodu pocztowego mogą nie być publikowane. Wszystko z powodu obaw samorządów, iż może to doprowadzić do stygmatyzacji niektórych społeczności.

Brytyjskie samorządy obawiają się, że udostępnienie tych danych może doprowadzić do stygmatyzacji ludzi w niektórych obszarach – na przykład, jeśli w niektórych dzielnicach wyniki będą dodatnie w większym stopniu niż w innych. Obawiają się również, że może to zaszkodzić “spójności społeczności”, a zbyt szczegółowe podawanie danych może prowadzić do identyfikacji osób lub rodzin.

Problem szczegółowych danych dotyczących badań na koronawirusa znalazł się w centrum uwagi zaraz po tym, jak miasto Leicester zostało objęte lokalną kwarantanną po wybuchu epidemii.

Po długiej kłótni o „stracony tydzień”, kiedy status lokalnej epidemii nie był jeszcze jasny dla włodarzy miasta, eksperci ds. zdrowia oraz samorządowcy zaczęli uzyskiwać dostęp do szczegółowych danych. Informacje zawierały również kody pocztowe mieszkańców.

“Urzędnicy rządowi chcieli udostępnić dane do publicznej wiadomości, a pierwsza transza miała zostać upubliczniona już dwa tygodnie temu. Informacje zostały jednak wstrzymane po tym, jak samorządy wyraziły poważne obawy dotyczące danych” – podał jeden z urzędników szczebla centralnego.

Ian Hudspeth, przewodniczący rady ds. Dobrobytu społeczności Stowarzyszenia Samorządów Lokalnych, powiedział dyplomatycznie: „Od teraz więcej informacji jest dzielonych z samorządami, ale musimy również szukać ulepszenia danych dotyczących poszczególnych przypadków, w tym udostępniać dane codziennie, dodawać numery referencyjne nieruchomości i dostarczać więcej informacji o miejscach pracy. Społeczeństwo i osoby pracujące na linii frontu muszą mieć pełny obraz wpływu tego wirusa na nasze dzielnice i społeczności. Przy odpowiednich uprawnieniach, elastyczności, danych i długoterminowym finansowaniu samorządy mogą pomóc w zarządzaniu potencjalnymi epidemiami i zapobiegać rozprzestrzenianiu się infekcji.”

Zobacz także: Niemiecka prasa: Merkel ustaliła swojego następcę

źródło: huffingtonpost.co.uk

Dodano w Bez kategorii

/ fot. @DeutscheWelle

Polska redakcja “Deutsche Welle” informuje dzisiaj o sytuacji politycznej w Niemczech. Angela Merkel zdaniem niemieckich dzienników namaściła już na swojego następcę Markusa Soedera, który jest premierem Bawarii. Dowodem na to ma być jej wizyta w Monachium i wspólne zdjęcie na tle majestatycznej sali, gdzie obraduje rząd bawarski.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie stery niemieckich rządów obejmie obecny premier Bawarii Markus Soeder. Niemieckie media huczą, iż kanclerz Angela Merkel swoją wizytą w Monachium oraz udziałem w obradach bawarskiego rządu – co nigdy nie miało dotychczas miejsca, namaściła go na swojego następce. Polityk CSU ma być nowym liderem dla zwaśnionych wewnętrznie stronnictw w partii siostrzanej CDU.

Zobacz także: Jakubiak uderza w liderów Konfederacji: „Stchórzyli”

Zdaniem niemieckich dzienników ponad połowa Niemców uważa bawarskiego lidera CSU oraz premiera tamtejszego landu za idealnego kandydata na swojego przywódcę. Niegdyś mocno krytykujący rządy Merkel, stał się teraz obrońcą pszczół, propagatorem parytetu płci oraz docenia się jego wkład w walce z epidemią koronawirusa.

https://twitter.com/dw_politics/status/1283031897040465922

Kanclerz Niemiec wyraźnie odpowiedziała na insynuacje, że nie wyznacza nikogo na swojego następce. Również sam zainteresowany ma wzbraniać się przed objęciem przywództwa w CDU. Jednakże niemieckie media informują, że jeśli nie zostanie w grudniu wyłoniony nowy przewodniczący CDU to politycy tego ugrupowania wręcz mają go zmusić do objęcia tego stanowiska jako jedyny godny tego urzędu.

Media Narodowe/DW

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Gates of Ale, wikimedia commons

Obywatel Mołdawii zamordował wczora w Puławach (lubelskie) pochodzącą z Ukrainy kobietę. Mężczyzna został szybko obezwładniony przez funkcjonariuszy policji. Zatrzymanego umiejscowiono w miejscowym areszcie. Trwa dochodzenie śledczych w sprawie międzynarodowego zabójstwa.

Do tragicznego zdarzenia doszło wczoraj w Puławach w województwie lubelskim. 45-letni mężczyzna z Mołdawii dokonał morderstwa na 26-letniej kobiecie pochodzącej z Ukrainy. Funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie, gdzie przy ul. Sierpniowej 6 miały miejsce dramatyczne wydarzenia – “Jako pierwszy na miejsce przyjechał patrol prewencji. Na piętrze budynku, policjanci błyskawicznie obezwładnili i zatrzymali mężczyznę, który mógł mieć związek ze zdarzeniem” – informuje w oświadczeniu Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie.

Zobacz także: Kanada: każdy kraj ma własnego Trzaskowskiego

Na miejscu służby zatrzymały 45-latka, który podejrzany był o napaść na kobietę. Do poszkodowanej przybyło pogotowie medyczne, lecz ratownikom nie udało się jej uratować i 26-latka zmarła w miejskim szpitalu. Jej stan był bardzo ciężki.

Kobieta od pewnego czasu mieszkała i pracowała w Puławach. Dotychczas nie wiadomo co robił w Polsce podejrzany obywatel Mołdawii oraz nie ustalono przyczyn zabójstwa. Śledczy prowadzą w tej sprawie dochodzenie. Mężczyźnie grozi dożywotnie pozbawienie wolności za dokonanie zabójstwa.

interia/pap

Dodano w Bez kategorii

Kolejna rocznica Krwawej Niedzieli jest okazją do dyskusji na temat pamięci ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu, ale także do przypomnienia, że obecna polityka Ukrainy jest skandaliczna.

Banderowska narracja historyczna całkowicie zawładnęła ukraińską polityką i dyplomacją. Skandalem jest fakt, że Ukraina w oficjalnych notach dyplomatycznych przerzuca odpowiedzialność za ludobójstwo na Wołyniu na Polaków. Mówi się, że wcześniejsze zachowania Polaków doprowadziły do krwawych wydarzeń na Wołyniu. Jak mówi profesor Włodzimierz Osadczy: – Przerzucanie odpowiedzialności na ofiary to wybielanie zbrodniarzy. Nie do pomyślenia jest, by podobną narrację prowadziły Niemcy w stosunku do Hitlera.

Profesor Osadczy punktuje bierność państwa polskiego wobec ukraińskich oskarżeń, retorycznie przypominających przecież twierdzenia Władimira Putina, iż to Polacy winni są wybuchu II wojny światowej. Zachęcamy zatem do obejrzenia wywiadu.

Dodano w Bez kategorii

Plany założenia partii politycznej na bazie względnego sukcesu wyborczego przez Szymona Hołownię nabierają na znaczeniu. Iwona Żaczek z biura prasowego byłego kandydata na prezydenta potwierdziła informacje o złożeniu wniosku do sądu o rejestrację stowarzyszenia o nazwie “Polska 2050”, które ma być zalążkiem ugrupowania politycznego.

Po uzyskaniu w wyborach prezydenckich 13 procentowego poparcia Szymon Hołownia wciela skrupulatnie do życia plan założenia własnego ugrupowania politycznego. Jego biuro prasowe potwierdza, iż do sądu został złożony wniosek o rejestrację stowarzyszenia – “W tej chwili został złożony wniosek o rejestrację stowarzyszenia. Natomiast cały czas funkcjonuje ruch “Polska 2050″ i będzie kontynuował te działania, które wcześniej Szymon prowadził w kampanii prezydenckiej” – mówiła Iwona Żaczek.

Zobacz także: Kompromitacja Prezydenta Dudy i jego kancelarii! Dał się nabrać rosyjskim komediantom

Za oś programu stanowią takie postulaty jak zielona, demokratyczna i solidarna Polska. Powiedziała także, że w dalszym ciągu Hołownia będzie prowadził rozmowy z Polakami – “Hołownia będzie kontynuował takie spotkania, jakie miał również w trakcie kampanii, czyli jeździł po Polsce, spotykał się z Polakami, rozmawiał z nimi na temat tego, jaka jest jego wizja Polski, jaka jest wizja Polaków. W dalszym ciągu jest otwarty na rozmowy i w tej kwestii nic się nie zmienia” – dodała.

Warto zaznaczyć, iż w kampanii wyborczej brał udział oraz doradzał prezenterowi TVN były doradca Donalda Tuska ds. służb specjalnych, a jego kandydaturę wspierał mocno emerytowany generał Mirosław Różański. Natomiast gościem specjalnym podczas wieczoru wyborczego był mecenas Roman Giertych powiązany również ze środowiskiem Platformy Obywatelskiej.

Media Narodowe/WP

Dodano w Bez kategorii
Narodowy Bank Polski

Jak Polacy oceniają walkę rządu z inflacją?

Potwierdził się wstępny odczyt GUS, zgodnie z którym ceny w czerwcu wzrosły o 3,3 proc. w porównaniu z czerwcem ubiegłego roku. Z kolei porównując ceny miesiąc do miesiąca, w czerwcu były o 0,6 proc. wyższe niż w maju. To efekt opłaty “covidowej”.

W tym roku inflacja była najwyższa w lutym, gdy wyniosła 4,7 proc. Potem stopniowo zaczęła spadać. W kwietniu wyniosła 3,4 proc., a w maju 2,9 proc. Natomiast wstępny czerwcowy odczyt zaskoczył ekonomistów. Inflacja miała bowiem spadać, a okazało się, że rośnie. Inflacja ciągle przekracza docelową wartość NBP, czyli 2,5 proc., ale mieści się w dopuszczalnym przedziale wynoszącym 1,5-3,5 proc.

Według danych GUS, w czerwcu ceny usług wzrosły bardziej (o 7,4 proc. rok do roku) niż ceny towarów (o 1,8 proc. rok do roku).

Podobnie jak w maju, w czerwcu wyraźnie zdrożały na przykład usługi stomatologiczne (o 14,7 proc.) oraz lekarskie (o 9,0 proc.), a także fryzjerskie i kosmetyczne (o 12 proc.). W porównaniu z ubiegłym rokiem widać też wyraźny wzrost cen w kategorii restauracje i hotele (o 6 proc.) oraz turystyka zorganizowana (również o 6 proc.).

“Szczegóły danych o inflacji przynoszą więcej pytań niż odpowiedzi. Tym razem to nie dentyści i fryzjerzy zdecydowali o zaskoczeniu. Zdrożeli bowiem wszyscy tradycyjni podejrzani: turystyka zorganizowana, usługi transportowe, telekomunikacja, wywóz śmieci, opłaty RTV i AGD” – napisali ekonomiści Banku Pekao.

Niecały 2-proc. wzrost cen towarów to wskaźnik średni, który dotyczy wielu produktów. Żywność zdrożała natomiast o 6 proc. Największe podwyżki widać w przypadku owoców (27 proc.), wędlin (10 proc.) oraz pieczywa (9 proc.).

Inflacja byłaby wyższa, gdyby nie paliwa, które w ostatnim czasie są zdecydowanie tańsze niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. W czerwcu tankowanie kosztowało nas średnio prawie 20 proc. mniej. Jednak w porównaniu z majem widać 5-proc. podwyżkę.

źródło: money.pl

Dodano w Bez kategorii

Trzeba przyjrzeć się Warszawie, aby zobaczyć jaka byłaby Polska pod rządami Platformy Obywatelskiej. Nawet rowery Niemcy nam wypożyczają w Warszawie. Czy część wyborców Konfederacji tego nie widzi, głosując na Trzaskowskiego? – pytał na antenie Polskiego Radia 24 Marek Jakubiak.

Konfederacja nie zdecydowała się poprzeć w drugiej turze wyborów prezydenckich żadnego z kandydatów. Jej liderzy uznali, że wyborcy Krzysztofa Bosaka sami powinni zdecydować o ewentualnym oddaniu głosu na Andrzeja Dudę albo Rafała Trzaskowskiego. Taką postawę Konfederatów krytycznie ocenił były kandydat na prezydenta i były poseł Marek Jakubiak.

CZYTAJ TAKŻE: Konfederacja chce odwołania ambasador Mosbacher [+VIDEO]

Jakubiak uderza w liderów Konfederacji

– W II turze była walka “cywilizacyjna”. Miałem pewność, że polscy patrioci powinni się zachować jak trzeba, nie patrząc na to czy Andrzej Duda reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość, czy nie. Na naszych oczach rozgrywała się “wojna światów” – podkreślił, że z tego właśnie powodu podjął decyzję o poparciu Andrzeja Dudy.

CZYTAJ TAKŻE: Kompromitacja Prezydenta Dudy i jego kancelarii! Dał się nabrać rosyjskim komediantom

Polityk przekonywał, że rada liderów Konfederacji “zrobiła unik, a należało zachować się jak trzeba”. – Stąd moje ostre słowa do rady liderów, że w pewnym momencie stchórzyli. Chcemy dumnej, wielkiej Polski. Wydaje się, że w tym zakresie mamy wspólny język z Andrzejem Dudą – dodał.

DORZECZY

Dodano w Bez kategorii

„Wróg jest gdzie indziej Borysie. PiS to partia, z którą powinieneś walczyć. Nie z Lewicą. Ucz się od Rafała jak nie być aroganckim” – napisał na Twitterze Włodzimierz Czarzasty.  Skomentował tym samym wypowiedź Borysa Budki, że lider SLD “udowodnił, że da się zrobić niższy wynik wyborczy niż w wyborach prezydenckich w 2015 r.”.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej – Borys Budka był we wtorek pytany w jednej z komercyjnych stacji m.in. o słowa Włodzimierza Czarzastego, który powiedział, że – jak relacjonowano na antenie – “PO przegrała szóste z rzędu wybory; przez dwa tygodnie w drugiej turze nie potrafiła skonsolidować opozycji; nie przedstawiła Rafałowi Trzaskowskiemu żadnego spójnego programu”.

“Staram się pomijać tego typu uwagi. Wydawało się, że nie da się zrobić niższego wyniku niż poprzednio kandydatka Lewicy (Magdalena Ogórek w 2015 – przyp. red.), ale Włodzimierz Czarzasty udowodnił, że da się zrobić niższy wynik (kandydat Lewicy Robert Biedroń – przyp. red.), natomiast ja absolutnie jestem za pełną współpracą w ramach opozycji” – odpowiedział Budka. Dodał, że niektórzy kandydaci nie wznieśli się ponad podziały i nie poparli kandydata KO.

Lider SLD – Włodzimierz Czarzasty skomentował tę wypowiedź na Twitterze. “Wróg jest gdzie indziej Borysie. PiS to taka partia, z którą powinieneś walczyć. Nie z Lewicą. Ucz się od Rafała jak nie być aroganckim. Rafał przegrał przez takie wypowiedzi jak Twoje i takich ludzi zakochanych w sobie jak Ty” – napisał.

https://twitter.com/wlodekczarzasty/status/1283104866349584392

“Włodku, podobno napisałeś coś do mnie, ale nie mogę przeczytać, bo chyba omyłkowo mnie zablokowałeś. Też Cię lubię i jak zawsze zapraszam na dobrą kawę. Lepiej porozmawiać w cztery oczy a nie przez media. Serdeczności!” – odpowiedział Budka, dołączając do wpisu screenshota przedstawiającego zablokowanie jego konta przez Czarzastego.

Zobacz także: Konfederacja chce odwołania ambasador Mosbacher [+VIDEO]

źródło: PAP/rmf24.pl

Dodano w Bez kategorii

/ rmf24.pl

Do skrajnej niekompetencji i kompromitacji doszło tuż po wyborach w pałacu prezydenckim. Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z rosyjskimi tzw. pranksterami udający sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa. Początkowo uznawano to za fałszywe nagranie, lecz kancelaria prezydenta Polski potwierdziła prawdziwość filmu oraz rozmowy na Youtube.

Kancelaria Prezydenta oraz Andrzej Duda dał nabrać się na zagrywkę rosyjskich pranksterów z grupy “Vovan222prank”, którzy zadzwonili podając się za sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa. Autentyczność nagrania oraz rozmowy, która pojawiła się kilkanaście godzin temu na Youtube potwierdził Pałac Prezydencki informując o zagrożeniu cybernetycznym służby specjalne.

Zobacz także: Francja wpompuje kolejne 100 mld zł w gospodarkę

Dziennikarz RMF Krzysztof Zasada próbował dowiedzieć się czemu pozwolono na taką rozmowę, lecz w odpowiedzi usłyszał – “Nie ma takich mechanizmów i nie za bardzo wyobrażam sobie takie prewencyjne działania. Kontrola prewencyjna mogłaby nastąpić jedynie na wniosek kogoś z kancelarii” – mówił informator.

Warto zaznaczyć, że do rozmowy dopuszczono, dlatego iż zadzwoniono z numeru potwierdzonego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Najprawdopodobniej to stało za przyczyną zgody na rozmowę z Prezydentem Polski.

Donald Tusk oraz LGBT

Podczas rozmowy pojawia się też temat osób LGBT. Żartowniś wskazuje, że Donald Tusk poskarżył się António Guterresowi, że Andrzej Duda dyskryminuje osoby nieheteronormatywne. Duda wypiera się tego i twierdzi, że Donald Tusk po prostu go nie lubi.

Internauta podszywający się za sekretarza generalnego ONZ porusza też temat pomników Armii Czerwonej w Polsce. Dopytuje Dudę, czy polski prezydent nie chciałby odzyskać Lwowa i innych terenów, które niegdyś należały do Polski

Do sprawy odniósł się również poseł Konfederacji Artur Dziambor, który skrytykował poziom znajomości angielskiego przez polskiego przywódcę – “Poziom angielskiego PAD grubo poniżej B2. Zaległości do nadrobienia, ale skoro tak trudno zebrać myśli w tym języku, powinien korzystać z tłumacza” – powiedział w rozmowie z dziennikarzem Patrykiem Michalskim.

https://twitter.com/ArturDziambor/status/1283326414373236742

Media Narodowe/RMF24

Dodano w Bez kategorii
Justin Trudeau

Justin Trudeau

Rafał Trzaskowski jest przedstawicielem lewackiej, progresywistycznej agendy w Polsce. Przyjrzyjmy się zatem lewactwu w innych krajach. Reprezentatywnym przykładem jest Kanada.

W Kraju Klonowego Liścia już od lat 60-tych XX wieku następuje stopniowa ofensywa społeczna, polityczna i kulturowa skrajnej lewicy. Zapoczątkował ją wieloletni (1968-1984) premier Kanady Pierre Trudeau. Następnie, premierem z ramienia Partii Liberalnej był Jean Chretien, obecnie stanowisko szefa rządu dzierży syn Pierre’a Trudeau, Justin.

ZOBACZ TEŻ: “Środowisko narodowe przyczyniło się do Pana zwycięstwa”. List Roberta Bąkiewicza do Andrzeja Dudy.

Efekty zwycięstw wyborczych liberalnej lewicy są widoczne we wszystkich dziedzinach życia. Przyrost naturalny utrzymuje się na ujemnym poziomie, w efekcie Kanada – licząca 36 milionów mieszkańców – by utrzymać stały poziom wzrostu ekonomicznego, zmuszona jest przyjmować rokrocznie około 400 tysięcy imigrantów, głównie z krajów azjatyckich i afrykańskich.

ZOBACZ TEŻ: Zgoda Komisji Europejskiej na fuzję Lotosu i Orlenu.

Edukacja została przejęta przez lewackich aktywistów, skutkiem czego kanadyjscy Millenialsi są wyjątkowo podatni na działanie lewicowo-liberalnej propagandy. Świątynie stoją puste – są burzone, zamieniane na mieszkania lub też budynki użyteczności publicznej. Coraz więcej ludzi młodych umiera na skutek przedawkowania narkotyków. Obecnie jest to około 5 tysięcy osób rocznie.

Źródło: FB.com/Artur Kalbarczyk

Dodano w Bez kategorii