/ fot. TT/@PocztaPolska

Ogromne problemy czekają Pocztę Polską. Poinformowała ona, że zagubiła dokumenty w których znajdowały się udziały Skarbu Państwa. Właściciel ma prawo dowiedzieć się co stało się z jego dokumentem oraz złożyć zażalenie. Zarząd Poczty Polskiej zwolnił już osoby odpowiedzialne za utratę ważnej przesyłki.

Blisko dwa lata temu stwierdzono zniknięcie dokumentów zawierających akcje spółki Skarbu Państwa, Poczty Polskiej. 22. lipca w Monitorze Sądowym i Gospodarczym zamieszczono wpis, informujący o tym zdarzeniu – “Działając na podstawie § 8a ust. 3 Statutu Spółki Akcyjnej Poczta Polska z siedzibą w Warszawie (“Spółka”), Zarząd Spółki niniejszym informuje, iż powziął informację o utraceniu odcinka zbiorowego akcji, inkorporującego wszystkie akcje w kapitale zakładowym Spółki należące do Skarbu Państwa, jedynego akcjonariusza Spółki, o numerach A 00000000001 – A 00077414000 (“Odcinek Zbiorowy Akcji”)” – czytamy w oświadczeniu.

Zobacz także: Waldemar Kraska: Opracowujemy strategię na czas II fazy epidemii

Sprawa wyszła na jaw po tym jak stanowisko Prezesa Zarządu Poczty Polskiej otrzymał były wiceminister obrony narodowej Tadeusz Zdzikot. Polecił on, aby przeprowadzić kontrolę w spółce. Ustalono, że odcinek zbiorowy akcji znajdował się w sejfie prezesa zarządu Poczty Polskiej S.A. w biurowcu przy ul. Rodziny Hiszpańskich, naprzeciwko Galerii Mokotów. Przyczyn zniknięcia dokumentów jak dotychczas nie ustalono.

Biuro prasowe Poczty informuje natomiast o zwolnieniu osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie i przechowywanie tego dokumentu – “Z uwagi na to, iż sprawa dotyczy lat 2010-2018, a osoby odpowiedzialne za zabezpieczenie i należyte przechowywane tego dokumentu już nie pracują w Poczcie Polskiej S.A., czynności kontrolne nie doprowadziły do jej wyjaśnienia” – opisuje portal warszawa.wyborcza.pl

Niestety jedynym rozwiązaniem tego problemu jest umorzenie akcji i wystawienie duplikatu odcinka zbiorowego. Biuro prasowe PP poinformowało, że publikacja w mediach jest jednym z etapów tego procesu.

Dodano w Bez kategorii
Sala plenarna Sejmu RP.

Dr hab. Błażej Kmieciak został w piątek wybrany na przewodniczącego państwowej komisji do spraw wyjaśniania przypadków pedofilii. Posłowie opozycji krytykują taki wybór z uwagi na jego współpracę z Ordo Iuris.

W skład komisji wchodzi siedmioro członków. Swoich przedstawicieli do niej powołali: Sejm – Barbarę Chrobak, Hannę Elżanowską i Andrzeja Nowarskiego; Senat – Agnieszkę Rękas; prezydent – Justynę Kotowską; premier – Elżbietę Malicką i rzecznik praw dziecka – Błażeja Kmieciaka.

Przewodniczącego komisji Sejm wybiera spośród jej członków zwykłą większością głosów. W piątek na to stanowisko wybrał Błażeja Kmieciaka. Za jego kandydaturą głosowało 244 posłów, 173 było przeciw, a 34 wstrzymało się od głosu. Głosu poparcia udzielili także posłowie Konfederacji.

Błażej Kmieciak jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, ma doktorat z socjologii prawa, jest też absolwentem resocjalizacji i podyplomowych studiów w zakresie prawa medycznego i bioetyki. Ukończył Szkołę Praw Człowieka organizowaną przez Helsińską Fundację Praw Człowieka i Szkołę Profilaktyki Uzależnień w Warszawie. Ma uprawnienia mediatora, odbywał kursy organizowane przez Uniwersytet Harvarda, Uniwersytet Georgetown i Organizację Narodów Zjednoczonych dotyczące praktyki w stosowaniu praw dziecka oraz przeciwdziałaniu przemocy wobec dzieci.

Kmieciak zapowiedział, że komisja raz do roku będzie publikować raport dotyczący pedofilii. Zapowiedział także, że wśród pierwszych działań będzie organizacja urzędu komisji i zatrudnienie w niej specjalistów. Zadeklarował, że komisja będzie kłaść duży nacisk na edukację i profilaktykę. “Będziemy podejmować tematy najdelikatniejsze z najdelikatniejszych” – powiedział nowy przewodniczący.

Wybór spotkał się ze sporą dozą krytyki ze strony Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej. “Błażej Kmieciak z ultrakonserwatywnej fundamentalistycznej organizacji chrześcijańskiej Ordo Iuris (…) właśnie został wybrany przewodniczącym Komsji ds Pedofilii. Ta komisja to farsa za duże pieniądze i kpina z ofiar pedofilii” – napisała na Twitterze posłanka Lewicy Katarzyna Kotula. 

https://twitter.com/KotulaKat/status/1286565788137250817

Zobacz także: Izraelska gazeta apeluje: Trump może zwalczyć antysemityzm w Polsce

źródło: polsatnews.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. wikimedia commons

W porannym programie “Graffiti” na antenie Polsat News, wicepremier Jadwiga Emilewicz wypowiedziała się na temat konwencji stambulskiej oraz planowanej na dzisiejszy wieczór manifestacji “Nie dla legalizacji przemocy domowej” pod siedzibą Ordo Iuris.

W ostatnim czasie pojawiły się głosy od przedstawicieli obozu władzy na temat wypowiedzenia konwencji stambulskiej, a swoją petycję w tej sprawie składało Ordo Iuris oraz Marek Jurek. Teraz w tej sprawie wypowiedziała się wicepremier rządu Jadwiga Emilewicz – “Konwencja budzi ogromne kontrowersje, popieram jej wypowiedzenie” – powiedziała w programie “Graffiti” na antenie Polsat News.

Zobacz także: Nagła zmiana harmonogramu. Sejm zbierze się 7 sierpnia, plany nieznane

Należy przypomnieć, że zeszłym tygodniu propozycję wypowiedzenia konwencji stambulskiej podniosła minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Marlena Maląg – “Nie możemy pozwolić na narzucanie Polsce jakichkolwiek treści ideologicznych, które nie są zgodne z polską konstytucją i zasadami obowiązującymi w naszym kraju” – stwierdziła.

Konwencja oprócz zapisu o nieuznawaniu usprawiedliwienia przemocy ze względu na kulturę, religię, zwyczaje, tradycję oraz honor określa również tzw. płeć społeczno-kulturową, która oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn.

Swój protest pod hasłem “Nie dla legalizacji przemocy domowej” przed siedzibą Ordo Iuris w Warszawie o godz. 17:30 organizują feministki, które sprzeciwiają się zapowiedziom rządu. Manifestację w kilku miastach Polski organizują stowarzyszenia: Ogólnopolski Strajk Kobiet, Centrum Praw Kobiet, Wielka Koalicja za Równością i Wyborem, Warszawskie Dziewuchy oraz Warszawski Strajk Kobiet.

polsatnews.pl

Dodano w Bez kategorii

Za nieco ponad miesiąc upływa kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich. Polska scena polityczna rozpoczęła już batalię o to kto zastąpi Adama Bodnara. Pojawiają się pierwsze nazwiska kandydatów. Ostatecznie o wyborze nowego RPO zadecyduje w głosowaniu Sejm i Senat.

Już wkrótce tj. 9. września upłynie kadencja obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Ugrupowania polityczne znajdujące się w polskim parlamencie zadecydują o kierunku działań nowego RPO na najbliższe pięć lat. Pojawiła się również pierwsza kandydatura w postaci Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz, która ma zostać zgłoszona przez organizacje pozarządowe jako obywatelski kandydat na to państwowe stanowisko.

Zobacz także: Powstaną nowe województwa? Dojdzie w nich do wyborów? Nowy pomysł Prawa i Sprawiedliwości

Wymieniona kandydatka jest prawnikiem oraz głównym koordynatorem ds. strategicznych postępowań sądowych w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. W swojej karierze pracowała wcześniej jako sędzia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury, a także była członkiem zespołu ds. kobiet przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.

Do tej kandydatury odniosła się Katarzyna Batko-Tołuć z biura RPO zajmująca stanowisko w Radzie Społecznej oraz będąca członkiem Watchdog Polska – “Kandydaturę przedstawimy w przyszłym tygodniu” – zapowiedziała.

“Przed pięcioma laty mało kto wierzył, że uda się Adamowi Bodnarowi. Dziś sytuacja polityczna jest oczywiście zupełnie inna, ale mamy wielką nadzieję, że uda się znaleźć kogoś akceptowanego dla różnych sił politycznych, a jednocześnie gwarantującego dbałość o prawa człowieka” – dodała.

Jak podaje “Rzeczpospolita”, według ich źródeł jej kandydatura brana jest pod uwagę. Należy podkreślić, że pięć lat temu Watchdog Polska również wysunęło na to stanowisko Adama Bodnara jako kandydata obywatelskiego. Wówczas uzyskał on poparcie w polskim parlamencie, dzięki głosom Platformy Obywatelskiej, SLD oraz PSL.

Trudność legislacyjna – zapora dla PiSu

Przegłosowanie nowej kandydatury, może stać się długotrwałym procesem. Aby objąć stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich należy uzyskać aprobatę zarówno Sejmu jak i Senatu.W izbie niższej przewagę ma rząd w postaci Prawa i Sprawiedliwości natomiast w izbie wyższej przeważa opozycja. To może wywołać wiele tygodni walki o kandydata, który zadowoli obie strony konfliktu.

Termin na zgłaszanie swoich kandydatur przypada na 10. sierpnia. Do tego czasu największe kluby w Sejmie, będą analizować profile osób, które najbardziej będą im odpowiadać oraz ewentualnie będą zdolne do zadowolenia partii rządzącej oraz opozycji. Na giełdzie nazwisk pojawił się również poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. Koalicja Obywatelska mogłaby za to przedstawić Sylwię Gregorczyk-Abram, która sympatyzuje ruchom LGBT.

rp.pl/onet

Dodano w Bez kategorii

Rekonstrukcja rządu może się okazać bardzo bolesna dla Porozumienia oraz Solidarnej Polski. Ryszard Terlecki zapowiedział, że koalicjanci stracą po jednym ministerstwie. W odpowiedzi Jarosław Gowin nie ukrywa, że może powrócić do rządu. Trwają negocjacje w sprawie obsady stanowisk po letniej przemianie.

Kilka dni wcześniej Jarosław Kaczyński potwierdził informacje o zmianach w rządzie, natomiast wczoraj wicemarszałek Sejmu zapowiedział, że koalicjanci Prawa i Sprawiedliwości mogą utracić po jednym ministerstwie – “Koalicjanci będą mieć po jednym. Zobaczymy, jutro jest prezydium Komitetu Politycznego PiS” – ogłosił Ryszard Terlecki.

Zobacz także: Spięcie między posłami na antenie TVP: „Jest Pan bardzo cyniczny”

Do słów jednego z ważnych dygnitarzy partii rządzącej odniósł się prezes jednego z koalicjantów. Jarosław Gowin w wywiadzie dla “Polsat News” powiedział, że szanuje jego prywatną opinię, lecz jego zdaniem nie jest ona wiążąca – “Nie ma żadnych tego typu uzgodnień (o podziale resortów). Nie ma zgody prezydium Porozumienia. Przyjechałem prosto z posiedzenia prezydium, gdzie udzielono mnie i innym osobom negocjującym nową umowę koalicyjną wyraźnych instrukcji. Te instrukcje nie przewidują możliwości zmniejszenia liczby resortów, które są w pieczy Porozumienia. Wiem, że analogiczne stanowisko zajmuje Solidarna Polska. To wszystko będzie przedmiotem negocjacji, ucierania się stanowisk. Na pewno o stołki obóz Zjednoczonej Prawicy się nie pokłóci” – wyjaśnił były wicepremier.

Wczorajsze spotkanie Prezydium Porozumienia nadało Jarosławowi Gowinowi “zielone światło” do podjęcia negocjacji koalicyjnych w sprawie obsady stanowisk w odświeżonym rządzie. Podziękował również swoim współpracownikom z partii za lojalność oraz podkreślił, że nie czuje urazy w sprawie odmiennego zachowania podczas majowych perturbacji przy wyborach prezydenckich.

Wielki powrót do nowego rządu?

Jarosław Gowin przedstawił, że rozmowy będą opierały się na utarciu nowej umowy koalicyjnej. Wyjaśnił, że przez pandemię koronawirusa pozmieniały się pewne kwestie, dlatego koalicjanci muszą ustalić nowe warunki współpracy – “Dlatego, że pandemia bardzo wiele zmieniła, no i właśnie ta sprawa struktury rządu. Tutaj na razie są wstępne przymiarki, nie ma żadnych rozstrzygnięć” – mówił dodając, że umowa musi się różnić w sprawach programowych.

Odpowiedział również na pojawiające się insynuacje o jego rzekomym powrocie do rządu – “Natomiast chyba nie ma niczego nienaturalnego w tym, że partia oczekuje mojego powrotu do rządu, ale to nie jest żadne oficjalne stanowisko. Byłbym nieodpowiedzialnym politykiem, gdybym na tym etapie przesądzał coś na tak, lub na nie” – mówił Gowin.

Powiedział również, że jest zwolennikiem zmniejszenia liczby ministerstw – “Osobiście jestem zwolennikiem ograniczenia liczby resortów, to może zapewnić lepszą sprawność rządu”.

Równocześnie podkreślił on w swojej wypowiedzi, że wszelkie ustalenia i stanowiska w rządzie muszą zostać przetarte podczas wspólnych negocjacji pomiędzy Porozumienie, Prawem i Sprawiedliwością oraz Solidarną Polską.

interia

Dodano w Bez kategorii

Papież Franciszek znalazł się wśród kilku światowych przywódców, którzy zostali zaproszeni na piątkową uroczystość przekształcenia Hagii Sophii w meczet.

Nie wiadomo, czy papież przyjmie zaproszenie. Wcześniej Ojciec Święty wyraził żal z powodu decyzji tureckich władz o zmianie charakteru budowli. Działania Turcji odbiły się szerokim echem na całym świecie.

Przeciwko decyzji Ankary protestowały Grecja oraz Egipt. Swój sprzeciw wyraziły również Światowa Rada Kościołów oraz Rosyjska Cerkiew Prawosławna. Z kolei Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych wezwała wiernych do wzięcia udziału w “Dniu Żałoby” zorganizowanym przez grecko-prawosławną parafię w Ameryce.

W piątkowej uroczystości ma wziąć udział od 1000 do 1500 osób. Swoją obecność zapowiedzieli przywódcy Azerbejdżanu i Kataru, polityczni sojusznicy Turcy.

Haga Sophia znajduje się na światowej liście dziedzictw UNESCO. Założona w IV wieku jako kościół chrześcijański, po podboju Konstantynopola przez Turków w 1453 roku została przekształcona w meczet. Od 1934 roku funkcjonowała jako muzeum.

Źródło: dorzeczy.pl, rp.pl

Dodano w Bez kategorii

Opracowujemy strategię na czas, spodziewanej jesienią, II fazy epidemii dotyczącą m.in. szczepień przeciw grypie i testów na obecność koronawirusa, by zapewnić jak najszerszy do nich dostęp – powiedział w czwartek (23 lipca) w Polsat News wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Wiceminister pytany o fazę epidemii, w jakiej w tej chwili jesteśmy stwierdził, że “to kolejna faza koronawirusa, nie dzieliłbym jej na etapy”.

Przyznał jednak, że umownie można ją nazwać drugim etapem. Dodał, że obserwowany wzrost liczby dziennych nowych zachorowań (czwartek – 418, środa – 380, wtorek – 399) to efekt po pierwsze poluzowania obostrzeń, po drugie nieprzestrzegania obowiązujących zaleceń, czyli zachowywania odpowiedniego dystansu, noszenia maseczek, używania środków do dezynfekcji rąk. 

“Zapomnieliśmy już o tym” – podsumował i dodał, że obecne zakażenia mają charakter “punktowy” – dotyczą imprez rodzinnych, zamkniętych skupisk ludzkich.

Przygotowania do kolejnej fali pandemii

Kraska zaznaczył też, że resort szykuje się już na wzrost zachorowań jesienią, choć trudno powiedzieć, kiedy on nastąpi i w jakiej skali.

“Powołaliśmy zespół, który opracowuje strategię na II falę epidemii. Pierwsze jego posiedzenie ma być w poniedziałek” – powiedział. 

Zapewnił, że zespół w tej chwili analizuje doświadczenia krajów europejskich w związku z przebiegiem epidemii. Opracować ma m.in. strategię dotyczącą szczepień przeciw grypie oraz testów na obecność koronawirusa, by zapewnić jak najszerszy dostęp do nich.

 Równocześnie w ministerstwie odbywa się przegląd dotyczący działania opieki zdrowotnej. Resort opracowuje również plan przemodelowania szpitali jednoimiennych” “Nastał na to czas, by były one bardziej elastyczne do pojawiających się nowych przypadków” – wyjaśnił.

Dodał, że ministerstwo będzie chciało przekazać tzw. szybkie testy diagnostyczne najpierw do Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, a potem lekarzom podstawowej opieki, a liczba respiratorów jest wystarczająca.

Źródło: interia.pl

Dodano w Bez kategorii
Sala plenarna Sejmu RP.

Nieoczekiwanie pojawił się nowy plan posiedzeń Sejmu na najbliższe miesiące. Posłowie i posłanki zbiorą się 7 sierpnia, co dotychczas nie było komunikowane. Ruszyły spekulacje, czym mieliby się zająć parlamentarzyści.

Dotychczas na stronach Sejmu informowano jedynie, że na 6 sierpnia zaplanowane jest Zgromadzenie Narodowe, by zaprzysiąc prezydenta Andrzeja Dudę. Jednak w czwartek 23 lipca pojawiło się dodatkowe posiedzenie na 7 sierpnia.

Kolejne posiedzenie jest zaplanowane na 16-17 września, jedno także na październik 7-8 dnia tego miesiąca. Tak samo w listopadzie: 4-5, a w grudniu dwa posiedzenia: 9-10 i 15-17.

Dodatkowe posiedzenie Sejmu w sierpniu

Posiedzenie Sejmu zostało jedynie zaplanowane na 7 sierpnia, nie jest dostępna jeszcze agenda prac, nad którymi pochylą się posłowie i posłanki.

Jest jednak stosunkowo świeża sprawa, którą – według medialnych doniesień – Prawo i Sprawiedliwość może chcieć załatwić jeszcze w trakcie wakacji. Zgodnie z informacjami „Dziennika Gazety Prawnej” partia rządząca planuje wydzielić Warszawę z województwa mazowieckiego. Tym samym powstałoby 17. województwo, a potrzebne byłyby nowe wybory jesienią.

W dodatku ważny jest wątek rozdziału funduszy unijnych – najlepiej byłoby przeprowadzić manewr z tworzeniem województw do końca tego roku, by nowe jednostki administracyjne mogły występować już oddzielnie o pieniądze. Ewentualnie rządzący chcą np. szybko procedować pomniejsze ustawy czy nowelizacje związane z walką z kryzysem wywołanym przez koronawirusa. Kończy się również kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich, a w trakcie lipcowego posiedzenia nie pojawił się punkt dotyczący znalezienia następcy bądź następczyni Adama Bodnara.

Źródło: wprost.pl

Dodano w Bez kategorii

Kolejny przykład dezinformacji wymierzonej w Polskę – rozsyłano maile podszywając się pod Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego – poinformował w czwartek PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Jego zdaniem cele działań korespondują z metodami walki informacyjnej Federacji Rosyjskiej przeciwko RP oraz NATO.

Autor dezinformacyjnego ataku podszył się pod adres poczty elektronicznej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – wyjaśnił PAP Żaryn. W mailu znalazł się fałszywy komunikat o zatrzymaniu przez Agencję litewskiego żołnierza szpiegującego w Polsce – dodał.

Treść załączonego komunikatu zawierała rzekome informacje mające na celu uderzenie w relacje Polska-Litwa. To kolejna odsłona walki informacyjnej przeciwko RP – ocenił rzecznik.

Mail w ramach działań dezinformacyjnych wymierzonych w Polskę został rozesłany do mediów i instytucji publicznych w naszym kraju, ale też instytucji sojuszniczych – zaznaczył.

Żaryn podał, że w dezinformacyjnym materiale wskazano, że oficer stacjonował w Polsce w dowództwie sojuszniczej międzynarodowej jednostki wojskowej i miał przekazywać Litwie tajne informacje mające na celu zwiększenie szans tego kraju na wzmocnienie obecności sojuszniczej USA kosztem Polski.

Atak informacyjny rozpoczął się od angielskojęzycznych portali internetowych znanych z szerzenia rosyjskiej dezinformacji, następnie te treści rozesłano drogą mailową m.in. do polskich mediów informacyjnych – powiedział PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

W ocenie Żaryna celem tych działań było tworzenie chaosu informacyjnego, destabilizowanie relacji Polska-Litwa i wzmacnianie nieufności między naszymi krajami, a także osłabianie wiarygodności NATO i wpływanie na politykę krajów Paktu wobec jego wschodniej flanki.

Zidentyfikowane cele opisywanych działań korespondują z metodami walki informacyjnej Federacji Rosyjskiej przeciwko RP oraz NATO – podkreślił.

Źródło: dziennik.pl

Dodano w Bez kategorii

Według informacji” Dziennika Gazeta Prawna” pod koniec Lipca pojawić się ma projekt ustawy dotyczący finalnego podziału Mazowsza. W listopadzie na terenie nowych jednostek terytorialnych miałby się odbyć wybory samorządowe. Według nieoficjalnych danych z Mazowsza wyodrębnione zostanie województwo warszawskie.

Prawo i Sprawiedliwość według nieoficjalnych doniesień zamierza stworzyć nowe województwo spośród terenów przynależących do województwa mazowieckiego.

Czy będzie zmiana w kontekście administracyjnego podziału Polski?

Jeden z prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z ” Dziennikiem Gazeta Prawna” zdradził, iż rząd dyskutuje nad możliwością podziału Mazowsza na dwa województwa:- Musimy to przeprowadzić jeszcze w tym roku, bo idzie nowy budżet unijny, w ramach którego musimy zgłosić nie 16, ale 17 województw i ich regionalne programy operacyjne na lata 2021-2027- deklarował polityk obozu Zjednoczonej Prawicy.

Warto nadmienić, że według nieoficjalnych danych posiedzenie, na którym zostałaby przegłosowana taka ustawa, odbyłoby się w Sierpniu. Tym samym partia rządząca chce się zabezpieczyć przed 30-dniową zwłoką wyższej izby polskiego parlamentu.

Podział administracyjny miałby wyodrębnić z Mazowsza województwo warszawskie Objęłoby teren całego miasta stołecznego oraz tzw. obwarzanek- powiaty bezpośrednio przylegające do polskiej stolicy.

Takie rozwiązanie niesie ze sobą konieczność powstania nowego Sejmiku. Radni zostaliby do niego wybrani w wyborach bezpośrednich. Jeśli ilość osób zamieszkujących dane województwo przekracza 2 mln, wówczas radnych Sejmiku jest aż 30. Nie trudno się domyślić, że tak i będzie w tym przypadku.

Pomysł podnoszony przez obóz Zjednoczonej Prawicy kontestuje marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik:- To absurdalny oraz niekonstytucyjny pomysł, nie można dokonywać takich podziałów w oderwaniu od całościowego podziału administracyjnego Polski- zaznaczył.

Warte wspomnieć, że już w poprzedniej kadencji z ust ważnych dla PIS-u polityków pobrzmiewały podobne sugestie. Sekundował im sam prezes Jarosław Kaczyński. Okazało się jednak, że próba zainicjowania takiego projektu w poprzedniej kadencji spełzła na niczym. Zobaczymy czy deklaracja polityka Prawa i Sprawiedliwości jest w rzeczywistości realna.

Onet

Czytaj także: Spięcie między posłami na antenie TVP

Czytaj także: Bosak jasno wytycza cele dla Konfederacji

Dodano w Bez kategorii