Wicepremier Jarosław Gowin w wywiadzie dla “Super Expressu” powiedział, że rząd na razie nie zamierza wprowadzać pełnego zawieszenia życia społecznego. Przyznał również, iż nie jest zaskoczony sprawą ukrywania pedofilów przez kardynała Dziwisza. Chce on również ukarania wszystkich winnych molestowania małych dzieci bez względu na zawód czy wyznanie.

Podczas wywiadu dla “Super Expressu” wicepremier Jarosław Gowin potwierdził końcowe ustalenia rady koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy w sprawie wprowadzenia pełnego ograniczenia życia publicznego – “Tydzień temu premier Morawiecki podał kryteria określające, czy i kiedy może nastąpić szerokie zamknięcie kraju. Na szczęście w ostatnich dniach krzywa zachorowań się spłaszczyła. Dlatego wstrzymaliśmy się z decyzją o kolejnych obostrzeniach. I oby tak pozostało” – powiedział.

Podkreślił również, że wraz z premierem Morawieckim zdają sobie sprawę z wprowadzenia takich ograniczeń oraz wyjaśnił, że nikt nie manipuluje przy testach na COVID-19, a spadająca liczba zachorowań jest naturalnym wydarzeniem – “Wiosenny lockdown kosztował nas wszystkich ok. 150 mld złotych. Mówię: nas wszystkich, bo to przecież nie jakieś mityczne środki budżetowe. Rząd nie ma własnych pieniędzy. Dysponuje wyłącznie pieniędzmi podatników, czyli każdego z nas. Środki z wiosennej tarczy zostały bardzo dobrze wykorzystane do ratowania milionów miejsc pracy i tysięcy polskich firm. W ten sposób wzrósł jednak dług publiczny, który nasze i następne pokolenie będą musiały spłacić” – ocenił.

Zobacz także: Polska walczy z koronawirusem. Co z pacjentami onkologicznymi?

“Koszty zamknięcia gospodarki jesienią, gdyby zrobić to na okres tak długi jak wiosną, czyli sześć tygodni, byłyby zapewne tylko trochę niższe. Dlatego konsekwentnie podkreślam, że pełne zamknięcie gospodarki to absolutna ostateczność. Oznaczałoby to zresztą nie tylko straty finansowe. Dramatycznie pogorszyłyby się też możliwości utrzymywania służby zdrowia. Nastąpiłby tragiczny efekt domina. Z fatalnymi skutkami borykalibyśmy się przez lata. Dlatego powtarzam: musimy zrobić wszystko, żeby tego uniknąć” – podkreślił wicepremier Gowin, wyraźnie będąc przeciwny wprowadzenia pełnych obostrzeń.

Don Stanislao odkrywa mroczne karty

Dziennikarz “Super Expressu” zapytał się również Ministra Pracy, Rozwoju i Technologii o ujawnienie przez stację TVN mrocznych kart Stanisława kardynała Dziwisza, który według reportażu miał ukrywać przed Papieżem św. Janem Pawłem II kościelnych pedofilów w tym biskupów i kardynałów.

“To bardzo smutna sprawa. Ale nie jestem zaskoczony” – powiedział Gowin przywołując swoją historię z życia. Wraz z grupą duchownych starał się dotrzeć do polskiego Papieża, aby ujawnić informacje na temat abp. Juliusza Paetza – “Długo jednak natrafialiśmy na mur w osobie jego sekretarza” – kontynuował wicepremier. Miało się to udać dopiero przyjaciółce z lat młodości dr Wandzie Półtawskiej.

Zaznaczył, że bez względu na wykonywany zawód, status społeczny i wiarę należy odnaleźć, postawić przed sądem i ukarać pedofilów krzywdzących dzieci – “Ci, którym udowodniono winę, powinni być pociągnięci do odpowiedzialności nie tylko przez Kościół, ale też państwo” – wyjaśniając, że jest to zadanie ważne dla oczyszczenia Kościoła.

Zaprzeczył także, jakoby rząd PiS miał nie próbować rozwiązywać tego problemu – “Nie ma żadnej takiej decyzji politycznej. Pedofilia jest rzeczą odrażającą niezależnie od tego, czy pedofil nosi krawat, czy koloratkę”.

SuperExpress

Dodano w Bez kategorii

Były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski rozważa wystąpienie z PiS i założenie własnego koła parlamentarnego. Z informacji serwisu Niezalezna.pl polityk może liczyć na wsparcie czterech posłów.

– Tylko i wyłącznie od mądrości kierownictwa PiS-u zależy, czy na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie jeszcze większość – mówił jeszcze kilka dni temu na antenie Radia WNET były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Tzw. Piątka dla zwierząt, czyli zestaw propozycji nowelizujących ustawę o ochronie zwierząt, doprowadził do głębokich podziałów w partii rządzącej. Jak informowała w ostatnim czasie Interia, coraz bardziej realny staje się scenariusz utraty przez PiS większości w Sejmie. Serwis wskazywał, że Jan Krzysztof Ardanowski wraz z grupą innych przeciwników ustawy futerkowej ma już dość szabel, by założyć swoje koło poselskie, a teraz gra toczy się o klub. Z ustaleń serwisu wynika, że część zawieszonych posłów partii rządzącej zdecydowało się opuścić szeregi formacji Jarosława Kaczyńskiego.

Teraz portal niezalezna.pl donosi, że Ardanowski może liczyć na czterech posłów. Byłego ministra popierają Teresa Hałas, Katarzyna Chochara, Lech Kołakowski oraz jeszcze jeden parlamentarzysta, którego nazwiska portal nie poznał. Ten ostatni co prawda głosował za “piątką dla zwierząt”, ale zapewnia, że chce poprzeć Ardanowskiego.

“Tak. Poważnie rozważam przystąpienie do tego koła. Ta sprawa pokazała, że ważne jest aby z posłami Zjednoczonej Prawicy w tak ważnych sprawach rozmawiać. Nie ukrywam, że mi osobiście, brakuje merytorycznej rozmowy. Nie ukrywam, że chciałabym w ramach tej grupy która głosowała przeciw ustawie przeprowadzić rozmowę z prezesem Jarosławem Kaczyńskim” – mówi Czochara.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

Konstrukcja jednej z dwóch budowanych hal szpitala tymczasowego we Wrocławiu jest już na ukończeniu. Trwa montaż instalacji w istniejących obiektach – tak wyglądają postępy w budowie szpitala tymczasowego we Wrocławiu. Do pracy w nowej placówce zgłosiło się ponad 500 osób.

Szpital tymczasowy we Wrocławiu powstaje w centrum kongresowym przy ul. Rakietowej. Placówka będzie miała 400 miejsc dla pacjentów chorych na COVID-19, w tym 50 miejsc respiratorowych.

Pełnomocnik wojewody dolnośląskiego ds. szpitala tymczasowego Maciej Bluj powiedział w czwartek PAP, że na terenie centrum kongresowym przy ul. Rakietowej postawiono już konstrukcję pierwszej z dwóch powstających tam hal, a pod druga wylane są już fundamenty.

“To będą połączone hale. W jednej z nich będzie 50 łóżek respiratorowych, a w drugiej 60 łóżek tlenowych”

– powiedział Bluj.

W istniejących pomieszczeniach obiektu przy ul. Rakietowej montowane są instalacje oraz łóżka dla przyszłych pacjentów. Budowana jest też apteka.

Do tej pory do pracy w szpitalu tymczasowym zgłosiło się 500 osób z personelu medyczne. Według szacunków, personel szpital tymczasowego będzie składał się z około 900 pracowników – w tym 260 lekarzy, 608 pielęgniarek i 80 pracowników apteki.

Szpital tymczasowy we Wrocławiu ma być gotowy na koniec listopada. Placówka będzie prowadzony przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny. 

Źródło: niezalezna.pl

Dodano w Bez kategorii

„Polska oficjalnie zagroziła Unii Europejskiej wetem unijnego budżetu, odrzucając projekt rozporządzenia warunkującego wypłacanie unijnych pieniędzy od przestrzegania zasad praworządności” – informuje Radio RMF.

Premier: w ostatnich dniach skierowałem do przywódców UE list z nakreśleniem naszej perspektywy na kwestie mechanizmów warunkowości związanych z budżetem UE

— poinformował premier Morawiecki.

Polska nie może zaakceptować takiej wersji mechanizmu warunkowości związanego z budżetem UE, która prowadzi do prymatu politycznych i arbitralnych kryteriów nad oceną merytoryczną

— dodał.

Komisja Europejska potwierdziła w czwartek, że dostała list od polskiego rządu ws. wieloletniego budżetu i mechanizmu powiązania funduszy unijnych z praworządnością. Według radia RMF Polska grozi zawetowaniem pakietu.

Otrzymaliśmy taki list

— odpowiedział pytany przez PAP rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer.

Radio RMF FM podało, że Polska oficjalnie zagroziła UE wetem unijnego budżetu, odrzucając projekt rozporządzenia uzależniającego wypłacanie unijnych pieniędzy od przestrzegania zasad praworządności. Premier Mateusz Morawiecki przesłał w tej sprawie listy do liderów Unii Europejskiej.

Rozmowa z Merkel

Premier Mateusz Morawiecki odbył rozmowę z kanclerz Angelą Merkel. Szefowie rządów Polski i Niemiec odbyli wideokonferencję.

Niemcy sprawują obecnie półroczną prezydencję w Radzie UE. Jedną z najważniejszych kwestii, którą zajmuje się obecnie prezydencja jest unijny budżet negocjowany m.in. z Parlamentem Europejskim.

Źródło: wpolityce.pl

Dodano w Bez kategorii

Mimo pandemii i braków personelu chorujący na nowotwory pacjenci gliwickiego oddziału Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie są leczeni bez opóźnień – zapewnia dyrektor placówki prof. Krzysztof Składowski.

W przeciwieństwie do sytuacji z wiosny pacjenci przełamali już obawy i zgłaszają się w terminie na leczenie. Mimo to gliwicki szpital – jedna z czołowych placówek onkologicznych w kraju – wykonuje w tym roku mniej świadczeń, co wpłynie niekorzystnie na jego kondycję finansową.

– Braki kadrowe nie opóźniają leczenia pacjentów, którzy zgłaszają się do nas zgodnie z planem. Obowiązki nieobecnych muszą na siebie przejąć inni pracownicy. Nie zmniejszamy liczby łóżek, nie zamykamy gabinetów ani nie ograniczamy dostępu do diagnostyki – powiedział w czwartek PAP prof. Składowski. Przyznał, że na początku pandemii – zwłaszcza w marcu i kwietniu – pacjenci w obawie przed zakażeniem rezygnowali z wizyt.

– Teraz takie sytuacje są rzadkością. Pacjenci zdają sobie sprawę, że zwłoka lub przerwa w leczeniu onkologicznym pogarsza ich rokowanie, dlatego zgłaszają się na badania czy kontrolę w wyznaczonym terminie. Część wizyt kontrolnych odbywa się u nas zdalnie – pacjentom, którzy nie wymagają wizyty w instytucie proponujemy teleporadę. Każdorazowo jest to jednak poprzedzone dokładną analizą sytuacji konkretnego pacjenta – podkreślił dyrektor.

Tak jak większość szpitali w Polsce, również gliwicki Instytut Onkologii boryka się z brakami personelu.

– To wynika z kilku przyczyn. Jedną z nich jest to, że pracownicy medyczni w którymś momencie sami stają się pacjentami covidowymi i albo są izolowani, albo – co w przypadku naszego ośrodka zdarza się na szczęście bardzo rzadko – muszą być hospitalizowani. W związku z tym pracujemy w zmniejszonym o 10-30 proc. zespole. Taki odsetek personelu medycznego bywa czasowo nieobecny. Do tego dochodzi jeszcze konieczność sprawowania opieki nad dziećmi szkolnymi, które uczą się zdalnie w domu. Ten problem w największym stopniu dotyczy pielęgniarek. Dobrze by było, gdyby – skoro onkologia traktowana jest w Polsce priorytetowo – można było przeznaczyć dodatkowe pieniądze dla takich pielęgniarek i zamiast nich z dziećmi zostaliby w domu ich mężowie czy partnerzy. Zarabiając więcej, pielęgniarki mogłyby wykonywać swój zawód i opiekować się chorymi – uważa prof. Krzysztof Składowski.

Zależnie od rodzaju procedur i badań w gliwickim oddziale Narodowego Instytutu Onkologii wykonano w tym roku od kilku do nawet kilkudziesięciu procent mniej świadczeń.

– Nie mamy wątpliwości, że wpłynie to niekorzystnie na sytuację finansową naszego ośrodka. Jest jednak jeszcze za wcześnie na podsumowania, zwłaszcza że cały czas ponosimy dodatkowe koszty związane z pandemią. Z podobnym problemem mierzą się wszystkie publiczne ośrodki onkologiczne w Polsce. Nie dalej jak miesiąc temu dyskutowaliśmy na ten temat na spotkaniu Ogólnopolskiego Zrzeszenia Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych. Ministerstwo Zdrowia jest na bieżąco informowane o naszej sytuacji – powiedział prof. Krzysztof Składowski.

Pandemia ograniczyła też liczbę planowanych i organizowanych konferencji naukowych. W tej dziedzinie widoczny jest zastój, choć część konferencji krajowych i międzynarodowych jest realizowana zdalnie.

– Przewiduję, że okres pandemii wpłynie na spadek aktywności naukowej wszystkich instytutów naukowych, nie tylko naszego ośrodka. Obawiam się zahamowania rozwoju nauki, nowych projektów badawczych, pomysłów. Badania naukowe, które prowadzimy w naszych laboratoriach, nie ucierpiały. Gorzej z tymi badaniami, które dotyczą pacjentów. Wskutek braku personelu i rąk do pracy zapewne wydłuży się czas oczekiwania na ich wyniki. Wiele projektów realizowanych w ramach grantów naukowych zostało prolongowanych. Instytucje, które je finansują, zgodziły się na wydłużenie terminu ich realizacji – dodał dyrektor.

Szpital ponosi też większe niż w minionych latach nakłady na środki ochrony osobistej, dezynfekcje, ale też aparaturę służącą do automatycznego pomiaru temperatury ciała, analizatory do laboratorium wykonującego badania PCR na obecność koronawirusa, fumigację pomieszczeń, kontener, w którym pobierane będą wymazy i wiele innych urządzeń. W sumie to rząd kilku milionów złotych.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

Przed wyruszeniem Marszu Niepodległości poseł Robert Winnicki, Robert Bąkiewicz oraz Ziemowit Przebitkowski wygłosili swoje przemówienia w kierunku zebranych tłumów. Padły ostre słowa m.in. w kierunku rządzących i hierarchów Kościoła Katolickiego.

Prezes Ruchu Narodowego i poseł Konfederacji Robert Winnicki w swoim przemówieniu do zebranych Polaków powiedział – “Wzywam rząd, aby zaczął zachowywać się jak rząd niepodległego państwa, aby zaczął zachowywać się suwerennie oraz aby przestał klękać przed stolicami obcych państw. Wzywam, aby rząd Morawieckiego przestał kapitulować w sprawie polskiego górnictwa”.

Polityk skierował swoje słowa również w kierunku kościelnej hierarchii i wezwał księży do obrony wiary i prawdy – “Chciałem jasno powiedzieć, że nie będziemy bronić pałaców i plebanii tych, którzy kryją pedofilów. Nie będziemy bronić gorszycieli. Kościół w Polsce musi się oczyścić w ogniu prawdy i sprawiedliwości” – mówił.

Zobacz także: Orędzie Prezydenta Dudy: „Polska wróciła na mapy świata!”

“Jeśli ci, którzy sieją zgorszenie sami nie odejdą, to nie Lewica, a my będziemy was usuwać. (…) Won gorszycielom, lawendowej mafii z Kościoła” – podkreślił Winnicki w swoim przemówieniu.

“Polski Kościół trzeba zmienić”

Z kolei prezes stowarzyszenia Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz stwierdził, że Kościół powinien dążyć do oczyszczenia – “Lewica mówi nam, że mamy go nienawidzić, bo nas krępuje, zabiera wolność. A czymże dla nich jest ta wolność? Jest zepsuciem, pogonią za własnymi żądzami, jest rozpadem polskich rodzin i myśleniem tylko o sobie, materialistycznym stylem życia” – powiedział.

“Jeśli chcemy być iskrą, która rozpali naszą ojczyznę, musimy również pokochać naszych przeciwników, modlić się za nich. (…) Wtedy zwyciężymy” – podsumował.

Prezes Młodzieży Wszechpolskiej Ziemowit Przebitkowski ze smutkiem stwierdził, że w Polsce patrioci błędnie myśleli, że lewica nie zaatakuje kościołów i wiary chrześcijańskiej. Wezwał jednak polską młodzież do reakcji na te bluźnierstwa i podziękował lewicy za mobilizację katolików i młodzieży.

“Musimy podziękować lewactwu, że krzyknęli “król jest nagi” odpowiednio wcześnie, iż nie jest jeszcze za późno. Czy nie ma polskich patriotów? Jesteśmy, ale musimy być nie tylko raz w roku. Jeżeli natychmiast się nie obudzimy i nie będziemy działa cały rok to gwarantuje, że za 25 lat to stadiony będą antifą” – powiedział Przebitkowski, stwierdzając że jeżeli nie dojdzie do kontrrewolucji patriotów to młodzież wchłonie lewicową ideologię.

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii

/ Artur Dziambor/fot. YT/Media Narodowe

Od kilku dni można było zauważyć brak aktywności posła Konfederacji. Teraz okazuje się, że Artur Dziambor przebywa w szpitalu zmagając się z koronawirusem. Tydzień temu sam poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że wykryto u niego COVID-19.

Prezes partii KORWiN w rozmowie na antenie “TVP.INFO” poinformował sympatyków Konfederacji oraz dziennikarzy, że poseł Artur Dziambor przebywa obecnie w szpitalu związku z chorobą koronawirusa. Polityk poczuł się kilka dni temu gorzej przez co musiał przebyć dalsze leczenie przy wsparciu lekarzy.

Zobacz także: Orędzie Prezydenta Dudy: „Polska wróciła na mapy świata!”

“Tak, to prawda. Kolega Dziambor jest w szpitalu. To koronawirus. Dziś o 8 rano dostałem od niego wiadomość, że tam się leczy, ale nie jest na tyle silny” – powiedział Janusz Korwin-Mikke, dodając że polityk gdy poczuje się lepiej skontaktuje się z mediami i sympatykami.

Sympatycy Konfederacji oraz posła Artura Dziambora zauważyli w ostatnich dniach jego brak aktywności w mediach społecznościowych, w których dotychczas był bardzo aktywny. Zmartwieni o stan zdrowia próbowali się z skontaktować również jego koledzy z partii, lecz okazało się to bezskuteczne.

Jego ostatni wpis pochodzi z 5. listopada, w którym odnosił się do swojego występu w programie TVP.INFO “Minęła 20” – “W miniony wtorek byłem gościem programu Minęła20. Program doczekał się przeróbki w ramach serii Minęła „XD”wudziesta. W wolnej chwili zapraszam do oglądania” – napisał.

tvp.info

Dodano w Bez kategorii

/ rmf24.pl

Prezydent Andrzej Duda z okazji święta niepodległości wystosował specjalne orędzie do wszystkich Polaków. Podkreślił w nim wagę pracy naszych przodków w odzyskanie suwerenności po ponad stu latach niewoli. Odniósł się również do obecnej sytuacji w związku z epidemią koronawirusa.

O godzinie 12:30 z Pałacu Prezydenckiego Andrzej Duda wygłosił orędzie do narodu z okazji 102. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – “102 lata temu spełniło się wielkie marzenie Polaków, Polska wróciła na mapę świata, odzyskała niepodległość, spełniło się marzenie za które wielu naszych rodaków zapłaciło najwyższą cenę, cenę własnego życia” – powiedział.

Zobacz także: Kiedy Duda pogratuluje Bidenowi wygranej? Szczerski: Depesza przygotowana. Czekamy na odpowiedni moment

“Dziś 11 listopada obchodzimy święto, ale jest to dla nas wszystkich wyjątkowo trudny czas. Nie odbywają się tradycyjne uroczystości, tak nierozerwalnie związane z radosnym obchodzeniem święta niepodległości” – zwrócił uwagę Prezydent na utrudnione obchody święta niepodległości z powodu epidemii.

Stwierdził również, że czas epidemii to czas podejmowania trudnych i niepopularnych decyzji przez nasze władze – “Jesteśmy wszyscy bardzo zmęczeni wprowadzanymi obostrzeniami i ograniczeniami, odczuwamy niepewność, wiele osób martwi się o swoje firmy, o miejsca pracy, o przyszłość swoją i najbliższych” – zauważył.

Prezydent podziękował również wszystkim obywatelom za odpowiedzialne zachowanie pomimo chęci wzięcia licznego udziału w różnych obchodach – “W tym dniu chce szczególnie podziękować wszystkim, którzy dzielnie znoszą ten trudny czas, przestrzegają zaleceń nie narażają siebie i innych dziś to wyraz patriotyzmu, to świadectwo co znaczy odpowiedzialna obywatelska postawa” – podkreślił. Podziękował również służbom medycznym, policjantom i żołnierzom za trud walki z koronawirusem.

Wezwanie do pomocy przez ozdrowieńców

Przywódca polskiego państwa w swoim orędziu poprosił również rodaków, którzy przebyli COVID-19 o oddawanie osocza z krwi dla reszty potrzebujących. Sam również zamierza to uczynić w najbliższym czasie – “Chorobę mam już za sobą, tak jak tysiące moich rodaków, których określa się teraz mianem ozdrowieńców. Chciałbym się do państwa zwrócić z apelem o oddawanie osocza, sam zrobię to w najbliższych dniach po dopełnieniu procedur medycznych” -zaapelował Andrzej Duda.

“Różnimy się między sobą, często bardzo mocno, ale wspólnie tworzymy nasz wspaniały kraj Polskę i tylko wspólnie możemy poradzić sobie z największymi wyzwaniami, tak samo było 102 lata temu kiedy odzyskiwaliśmy niepodległość” – kontynuował.

“Młode państwo polskie musiało toczyć walki o granice i zmagać się z epidemią. Nasi przodkowie sprostali wszystkim tym wyzwaniom” -dodał na końcu.

polsat.news

Dodano w Bez kategorii

/ fot. @MediaNarodowe

Serdecznie zapraszamy na transmisję na żywo z tegorocznego Marszu Niepodległości. Po godzinie 14. z ronda Dmowskiego wyruszy kolumna pojazdów oraz jednośladowców, aby uczcić pamięć polskich ojców niepodległości i bohaterów walk o Polską suwerenność. Relacja dostępna na kanałach Mediów Narodowych, wRealu24 oraz w radiu Wnet.

Po godzinie 13. ruszy bezpośrednia transmisja przed samym Marszem Niepodległości, podczas której redaktorzy Mediów Narodowych oraz wRealu24 skomentują przebieg wydarzeń na ulicach Warszawy. Natomiast dla kierowców i słuchaczy przez cały dzień dostępna jest audycja z tych uroczystości na antenie radia Wnet 87,8 FM w Warszawie.

Zobacz także: Studio przed Marszem Niepodległości. Wspólna produkcja Mediów Narodowych i wRealu24

Organizatorzy Marszu Niepodległości zaplanowali o godzinie 14 przemówienia z miejsca rozpoczęcia przejazdu na rondzie Dmowskiego. Z specjalnego wozu przemówi Robert Bąkiewicz jako prezes stowarzyszenia i organizator MN, a także prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki oraz prezes Młodzieży Wszechpolskie Ziemowit Przebitkowski. Po nich rozpocznie się unikatowy ze względu epidemicznych przejazd samochodów i motocykli odzianych w biało-czerwone barwy.

Transmisja z Marszu Niepodległości!

Przypominamy, że transmisja na naszych kanałach trwa już od godziny dziewiątej, gdzie nasi redaktorzy rozmawiali z ciekawymi gośćmi jak m.in. prof. Jan Żaryn, Robert Bąkiewicz, Mariusz Piotrowski, Paweł Lisicki oraz wielu innych.

Media Narodowe/wRealu24/RadioWnet

Dodano w Bez kategorii

/ fot. @Twitter

Pałac Królewski przekazał informacje, że w amerykańskim szpitalu zmarł 84-letni premier Bahrajnu Chalifa ibn Salman Al Chalifa. Król Hamad ibn Isa Al Chalifa złożył swoje kondolencje rodzinie zmarłego. Ogłosił on również żałobę narodową.

Zmarł dzisiaj 84-letni premier Bahrajnu Chalifa ibn Salman Al Chalifa. Przebywał on ostatnio w amerykańskim szpitalu Mayo Clinic z siedzibą w Rochester. Wieloletni premier z racji swojego podeszłego wieku cierpiał na przewlekłe choroby.

Zobacz także: Dewastacja polskiej redakcji na Zaolziu. Sprawę bada czeska policja

“Królewski dwór opłakuje Jego Królewską Mość… który zmarł dziś rano w Mayo Clinic Hospital w Stanach Zjednoczonych” – ogłosiła agencja Bahrain News.

Agencja prasowa przekazał również, że Król Bahrajnu Hamad ibn Isa Al Chalifa przekazał rodzinie zmarłego najszczersze kondolencje oraz wyrazy współczucia. Ogłosił również w kraju tygodniową żałobę narodową. Z tego względu flagi będą wywieszane do połowy masztu.

Chalifa ibn Salman Al Chalifa był jednym z najdłużej urzędujących premierów na świecie. Tekę przewodzenia radzie ministrów otrzymał już w 16. grudnia 1974 roku przez ówczesnego Króla Isa ibn Salman Al Chalifa. Natomiast w 2011 roku był świadkiem zamieszek, które groziły jego odsunięciem od władzy.

aljazeera.com

Dodano w Bez kategorii