Niższa izba parlamentu, czyli Kongres Deputowanych uchwalił prawo pozwalające na edukację seksualną małych dzieci. Hiszpania pozwoli niebezpiecznym nauczycielom na “nauczanie” sześciolatków różnych technik seksualnych w ramach różnorodności orientacyjnej.

Pomimo protestu społecznego i 1,5 mln podpisów pod petycją Hiszpania przyjęła prawo, które narazi dzieci na poważne niebezpieczeństwo molestowania seksualnego w ramach szkolnego nauczania. Bowiem Kongres Deputowanych przyjął w czwartek ustawę oświatową większością głosów. Aż 177 posłów z lewicowej Unii Podemos oraz partii rządzącej PSOE zagłosowało za edukacją seksualną małych dzieci.

Zobacz także: Trzaskowski: Wzywam kierownictwo MSWiA…

Deputowani z partii opozycyjnych w tym konserwatywnego VOX, którzy opowiedzieli się przeciwko niebezpiecznej ustawie, skandowali hasła oskarżające lewicę. Używano takich słów jak “hańba”, “indoktrynacja”, czy też “chcemy wolności”.

Dzieci “ocenią” wymiar ludzkiej seksualności

Nowa ustawa oświatowa pozwoli tzw. sex-edukatorom na prowadzenie zajęć dla sześciolatków, podczas których do chłonnych i podatnych na wiedzę umysłów dzieci zostaną wdrażane niebezpieczne elementy o tzw. różnorodności seksualnej.

“Podczas zajęć w szkole podstawowej uczniowie muszą poznać i ocenić ludzki wymiar seksualności w całej swojej różnorodności” – przewiduje przyjęta w czwartek ustawa oświatowa.

Wśród krytycznych uwag pod adresem nowego prawa oświatowego jest też możliwość ograniczenia przez poszczególne regiony kraju języka kastylijskiego, będącego podstawą współczesnego języka hiszpańskiego, a także cięcia w finansowaniu przez resort oświaty szkół publiczno-prywatnych. Te prowadzone są głównie przez Kościół katolicki.

tysol.pl/pap

Dodano w Bez kategorii

W najnowszym komunikacie premiera Węgier odczytać możemy, iż Polska ze swoim sojusznikiem będzie kontynuować rozmowy z Brukselą. Victor Orban wyjaśnia, że nasze kraje tylko wstrzymały proces ustawodawczy, a nie go zakończyły. Jego zdaniem weto jest mechanizmem negocjacji, do likwidacji szkodliwych zapisów.

W wywiadzie dla Radia Kossuth, premier Victor Orban zapowiedział kontynuację rozmów z unijnymi dygnitarzami w sprawie budżetu na lata 2021-2027 – “Trzeba kontynuować negocjacje i na koniec się porozumiemy, tak to jest. Węgry i Polska wstrzymały negocjacje, a raczej proces ustawodawczy, co nazywane jest wetem” – podkreślił.

Zobacz także: Komisja Europejska ostrzega Węgry. Chodzi o szczepionkę

Kontynuując swoją wypowiedź zaznaczył, iż Węgry będą dożyć do usunięcia szkodliwych zapisów – “Oświadczyliśmy, że dla nas niektóre elementy pakietu składającego się z kilku ustaw są nie do przyjęcia (…). Trzeba je ponownie przeanalizować i omówić, a na końcu się porozumiemy. Węgry będą bronić swoich interesów” – powiedział Orban.

Podobny ton pojednania u innych przywódców

W podobnym tonie wypowiedziała się również kanclerz Niemiec Angela Merkel, która podkreśliła iż należy się porozumieć z naszymi państwami, a także odsuwała od siebie insynuacje ataków na Warszawę i Budapeszt – “Dla mnie w tym kontekście nie ma takiego słowa, jak groźba. Mamy obowiązek szukania rozwiązania. Kanclerz podkreśliła, że nie wie, czy to rozwiązanie uda się znaleźć jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia” – wyjawiła.

Dyskusja w sprawie wieloletniego budżetu i mechanizmu praworządności na czwartkowym szczycie prowadzona była w formie wideokonferencji. Podczas spotkania nie ustalono ostatecznie wieloletniego budżetu i funduszu odbudowy za sprawą weta Polski i Węgier, które nie zgodziły się m.in. na zapisy o powiązaniu z praworządnością i nacisków lobby LGBT na wewnętrzne ustawodawstwo.

interia/pap

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Wikipedia

Duńskie agencje prasowe informują o szpiegostwie Amerykanów w ich kraju. Przez NSA miały być rozpracowywane takie resorty jak ministerstwo finansów, ministerstwo spraw zagranicznych oraz firmę zbrojeniową Terma. Wszystkie podmioty były zaangażowane w zakup myśliwców F-35. Anonimowe źródła donoszą również o szpiegowaniu innych europejskich producentów samolotów bojowych.

Jak podają duńskie media w okresie kiedy w 2015-2016 roku rząd amerykański i duński rozmawiał na temat zakupu myśliwców najnowszej generacji w tym samym czasie Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego potajemnie zbierała informacje.

NSA zbierała informacje o firmie zbrojeniowej Terma w ramach tzw. poszukiwań ukierunkowanych. Przedsiębiorstwo to produkuje 70 części o znaczeniu krytycznym w tym różne warianty zasobników dla uzbrojenia F-35B i F-35C. Biuro prasowe Termy nie odpowiedziało na pytania zadanie przez stację radiowo-telewizyjną DR.

Zobacz także: Wszczęto śledztwo w sprawie postrzelenia dwóch osób na Marszu Niepodległości

Według podanych informacji wiadomo, że szpiegostwo wojskowe mogło zostać przeprowadzone na podstawie bilateralnej umowy o wymianie danych wywiadowczych. NSA pozyskiwała ogromne dane podsłuchując duńskie łącza telefoniczne. Rozmowy były przechowywane przez Duńską Służbę Wywiadu Obronnego w specjalnym centrum informatycznym ulokowanym na wyspie Amager. Powstało ono również przy współpracy duńsko-amerykańskiej.

System Xkeyscore oficjalnie działa legalnie w ramach zgodnego z prawem przechowywania informacji o obcych sygnałach. Dzięki niemu NSA może uzyskać dostęp do korespondencji e-mail, historii przeglądarki, rozmów na czacie, czy dziennika połączeń. Wiele wskazuje na to, że wykorzystywanie przez NSA duńsko-amerykańskich kanałów wywiadowczych do podsłuchiwania duńskich organizacji było nielegalne.

Na celowniku NSA inne europejskie podmioty

Dzięki dostępowi do Forsvarets Efterretningstjeneste – duńskiego centrum wywiadowczego, Amerykanie mieli również dostęp do danych o dwóch innych potentatach zbrojeniowych w Europie. Zdaniem DR, amerykański wywiad szpiegował spółkę Eurofighter oraz Saab, które w swojej ofercie posiadają konkurencyjne myśliwce – chodzi tu o myśliwce o charakterystyce F-16. Jest nim europejski Eurofighter Typhoon oraz szwedzki Saab JAS-39 Gripen.

Mimo ujawnienia powyższych rewelacji zakup myśliwców dla armii w ramach Joint Strike Fighter jest niezagrożony. Nie ma dowodów na to, że na decyzję duńskiego rządu o zakupie F-35 nie wpłynęły działania NSA. W dniu 21 października 2020 r. amerykański koncern Lockheed Martin poinformował, że pierwszy z dwudziestu siedmiu egzemplarzy F-35A zostanie dostarczony już w przyszłym roku.

forsal.pl

Dodano w Bez kategorii

Minister Zdrowia, Adam Niedzielski udzielił wywiadu dla “Super Expressu”, gdzie zapewnił, iż Polacy święta Bożego Narodzenia obchodzić będą w tym roku w najbliższym gronie. Przestrzegał także przed lekkomyślnym podejściem do ryzyka całkowitego zamknięcia gospodarki i życia społecznego.

W wywiadzie dla “Super Expressu” szef resortu zdrowia po raz kolejny na przykładzie Czech przypomniał, że nagłe ściąganie obostrzeń może się skończyć wybuchem zarażeń na terenie całego kraju – “Nawet jeśli liczba zachorowań wkrótce się zmniejszy, zniesienie obostrzeń byłoby przedwczesne. Niestety te święta Bożego Narodzenia będą przypominały tegoroczną Wielkanoc, którą świętowaliśmy w gronie najbliższych” – zaznaczył Adam Niedzielski.

Zobacz także: Ulga podatkowa dla emigrantów zarobkowych? Rząd ma plan, aby zachęcić Polaków do powrotu

Przestrzegał zarówno Polaków przed bagatelizowaniem ryzyka wprowadzenia całkowitego zamknięcia gospodarki i życia społecznego, gdy drastycznie wzrośnie liczba zakażeń. Minister chce wpoić obywatelom strach przed jakimkolwiek kontaktem społecznym w najbliższym czasie powołując się na epidemię koronawirusa i ryzyko zarażenia.

Powolna stabilizacja wskaźników

Minister zdrowia poinformował, iż do szpitali wciąż przybywają pacjenci, którzy zarazili się COVID-19 w okresie października – “Liczba dziennych zachorowań stabilizuje się, ale wciąż mamy w granicach 20 tys. i powyżej nowych zakażeń. W większości oznacza to 20 tys. przypadków chorych dziennie. W szpitalach wciąż przebywają chorzy, którzy zakazili się w październiku, a naszą rolą jest zadbanie o wydolność naszych placówek ochrony zdrowia” – powiedział.

Niedzielski przyznał również, że jeszcze na początku listopada wydał polecenie szefowi Narodowego Funduszu Zdrowia o tym jak ma dysponować środki finansowe. Podkreślił, że tzw. dodatek covidowy funkcjonuje od 1. listopada i jest on udzielany lekarzom, którzy zajmują się pacjentami chorymi na koronawirusa w szpitalu II i III poziomu – specjalne kategorie placówek przeznaczonych na walkę z epidemią. Dodatek ten wynosi 100 procent bieżącego uposażenia lekarza.

NFZ jest w trakcie procesu aneksowania umów ze szpitalami, które będą przekazywały środki do pracowników. Niezależnie od tego, kiedy ta tzw. papierologia zostanie doprecyzowana, dodatek naliczany będzie od 1 listopada. Dodatkowo zdecydowałem, że zwiększone świadczenie będą mieli również ratownicy medyczni i laboranci z laboratoriów szpitalnych” – podkreślał Niedzielski.

rmf24/se.pl

Dodano w Bez kategorii

Węgry przetestują szczepionkę Sputnik V, która jeszcze nie została zaopiniowana przez Europejską Agencję leków

Rzecznik Komisji Europejskiej zadał pytanie stosownie testowania rosyjskiej szczepionki na Węgrzech:

„Powstaje pytanie, czy państwo członkowskie zamierza podawać swoim obywatelom szczepionkę, która nie została zaopiniowana przez Europejską Agencję leków (EMA).”

Jak przewidują unijne przepisy, szczepionka najpierw musi być zatwierdzona przez Europejską Agencję leków. Tylko po tym można ją udostępnić do sprzedaży w krajach UE.

Rosyjska szczepionka jednak jeszcze nie została zaopiniowana przez daną agencję. Szef dyplomacji węgierskiej Peter Szijjarto poinformował na Facebooku, że Węgry otrzymały próbki . Zaznaczył, że to państwo jako pierwsze w Europie ma możliwość do przebadania danej wakcyny.

„Rząd podejmie wszelkie wysiłki, by zapewnić Węgrom dla dobra ich życia i zdrowia jak najlepszą i najbezpieczniejszą, jak najskuteczniejszą i najszybciej osiągalną szczepionkę z jak największej liczby źródeł” – podkreśla.

Twórca szczepionki twierdzi, że jest ona skuteczna na 92 proc.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

Jestem bardzo dumna, że mogłam współpracować z Polską na rzecz powodzenia Inicjatywy Trójmorza; wspaniale widzieć w USA ponadpartyjne poparcie dla tego ważnej projektu – napisała w czwartek ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Mosbacher

Jestem bardzo dumna, że mogłam współpracować z Polską na rzecz powodzenia Inicjatywy Trójmorza. Wspaniale widzieć w USA ponadpartyjne poparcie dla tego ważnej projektu. Stany Zjednoczone są silnym zwolennikiem 3SI i jej celów w regionie

—napisała w czwartek Mosbacher na Twitterze.

Rezolucja Izby Reprezentantów

W środę późnym wieczorem amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła rezolucję wspierającą Inicjatywę Trójmorza „w wysiłkach na rzecz zwiększenia niezależności energetycznej i połączeń infrastrukturalnych” w regionie.

Wniesiona do parlamentu przed ponad rokiem rezolucja ma 42 inicjatorów. Głównym jest Marcy Kaptur, Demokratka z Ohio od lat zaangażowana w sprawy Europy Środkowej i Wschodniej. Znaczenie rezolucji jest głównie symboliczne.

Dokument – jak głosi jego treść – „wyraża poparcie dla Inicjatywy Trójmorza w jej wysiłkach na rzecz zwiększenia niezależności energetycznej i połączeń infrastrukturalnych, a tym samym wzmacniania bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i Europy”.

Amerykańscy kongresmeni odnotowują w rezolucji zobowiązanie rządu USA do przekazania miliarda dolarów na Fundusz Trójmorza. Przypominają także o „narzuconych przez były Związek Radziecki Europie Środkowej i Wschodniej rządach komunistycznych, które pozostawiły region ze znacznym deficytem infrastruktury, zwłaszcza w zakresie szlaków transportowych i linii energetycznych na osi północ-południe”.

Jednocześnie w rezolucji zauważono, że niedostateczny rozwój infrastruktury „powoduje nadmierną zależność” krajów regionu od Rosji, a Kreml „dąży do osłabienia instytucji demokratycznych i wolności w Europie za pomocą środków hybrydowych”, w tym wykorzystując dostawy energii.

W uchwalonej rezolucji kongresmeni opowiedzieli się za „budowaniem niepodzielonej, bezpiecznej, bogatej i wolnej Europy”. Zachęcili też państwa Inicjatywy Trójmorza do podjęcia działań dotyczących wspólnych projektów w zakresie energetyki, infrastruktury i połączeń cyfrowych. Kongresmeni wezwali państwa Trójmorza do „poszerzenia wizji regionalnej współpracy infrastrukturalnej na państwa regionu niebędące członkami Unii Europejskiej, w tym na Ukrainę, Mołdawię i kraje Bałkanów Zachodnich.

Inicjatywa Trójmorza

Trójmorze jest inicjatywą polityczno-gospodarczą powołaną w 2015 r. z inicjatywy prezydentów Polski i Chorwacji. Obecnie do grupy należy 12 państw UE – Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry – położonych między Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym.

Źródło: wpolityce.pl

Dodano w Bez kategorii
Sala plenarna Sejmu RP.

Sejm przegłosował uchwałę Prawa i Sprawiedliwości, która wspiera negocjacje rządu ws. unijnego budżetu. Głosowanie poprzedziła gorąca debata.

W czwartek 19 listopada w Sejmie posłowie debatowali nad przyjęciem uchwały w sprawie wsparcia negocjacji rządu nad unijnym budżetem. Przypomnijmy, że z powodu przegłosowania mechanizmu połączenia wypłaty unijnych środków z przestrzeganiem praworządności, Polska i Węgry zapowiedziały zawetowanie unijnego budżetu i zablokowanie utworzenia Funduszu Odbudowy po pandemii. Opozycja ostro krytykuje takie działania rządu.

Z tego powodu w Sejmie głosowano projekt uchwały posłów PiS, w którym Sejm wspiera działania rządu. Uchwała m.in. wzywa do powrotu do rozmów i osiągnięcia porozumienia zgodnego z unijnymi traktatami oraz konkluzjami lipcowego posiedzenia Rady Europejskiej.

Swoje projekty uchwał wzywające premiera Mateusza Morawieckiego do zawarcia porozumienia ws. budżetu zgłosiły opozycyjne klubu. Jednak wszystkie zostały odrzucone.

Ostatecznie Sejm przyjął w głosowaniu uchwałę wspierająca działania rządu autorstwa posłów PiS. Za było 236 posłów, przeciw 209, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Głosowanie uchwały poprzedziła emocjonalna debata

Zanim doszło do głosowania, w sejmie toczyła się goraca debata. Posłom, a także członkom prezydium Sejmu w omawianej sprawie udzieliły się silne emocje.

Z mównicy przemawiał m.in minister Michał Wójcik z Solidarnej Polski. – Nazywacie nas fanatykami, zdrajcami, idiotami, głupkami. My jesteśmy wielkimi patriotami, my patrzymy na wiele lat do przodu. Nie macie prawa, by używać takich słów wobec nas – mówił wzbudzajac duże emocje po stronie opozycji.

Witek: Igracie ta Polską, bawicie się tym wszystkim

W pewnym momencie poseł Adam Szłapka z Koalicji Obywatelskiej odnosił sie do wczorajszego wystapienia Jarosława Kaczyńskiego wzywajac marszałek Sejmu Elzbiete Witek o ukaranie wicepremiera. – Składam wniosek o przerwę, podczas której pani Marszałek wyciągnie konsekwencje dyscyplinarne i regulaminowe wobec posłów, którzy złamali zarządzenie, które pani Marszałek sama przygotowała i wydała. Wczoraj podczas posiedzenia pan poseł Jarosław Kaczyński występował bez maski –mówił. – Abstrahując od tego co mówił w tym haniebnym wystąpieniu, złamał zarządzenie pani Marszałek. Nie może na tej Sali być świętych krów, jeśli mamy być praworządnym państwem – dodał.

Szłapka zażądał od marszałek Sejmu reakcji i wyciągnięcia konsekwencji wobec Jarosława Kaczyńskiego

Marszałek Sejmu najpierw odniosła się do innego zarządzenia, którego jej zdaniem nie przestrzegają posłowie. Jednak w odpowiedzi na okrzyki z sali sama zareagowała emocjonalnie. – Widzę, że wy nie macie poważnych spraw. Igracie ta Polską, bawicie się tym wszystkim. Niepotrzebnie – stwierdziła wzburzona marszałek.

Nitras: Niczym się nie różnicie od komunistycznych kacyków

Niedługo później prowadzenie obrad z rąk marszałek Witek przejęła wicemarszałek Małgorzata Gosiewska. W tym czasie głos zabrał poseł Sławomir Nitras, który nazwał debatę „szalenie istotną” i wzywał posłów PiS „do opamiętania”. – Niczym się nie różnicie od komunistycznych kacyków –zwracał się Nitras w stronę polityków PiS.

– Prosze ważyć język –upominała Nitrasa Gosiewska. – Szkoda, ze pani nie kazała się liczyć ze słowami Macierewiczowi i Wójcikowi – odpowiedział poseł KO.

Nitras zarzucał premierowi Morawieckiemu i wicepremierowi Kaczyńskiemu podejmowanie decyzji „w szaleństwie”. –Jeżeli podniesiecie rękę na obecnosć Polski w Unii Europejskiej to na taczkach was wywieziemy i historia was oceni jak Cyrankiewicza – skończył poseł i zszedł z mównicy.

– Nad stanem świadomosci to proszę się własnym zastanowić – odpowiedziała wicemraszałek Gosiewska jeszcze chwilę przekrzykujac się z Nitrasem.

Źródło: wprost.pl

Dodano w Bez kategorii

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zażądał od kierownictwa MSWiA wyjaśnień dotyczących działań policji podczas wczorajszych protestów w Warszawie.

„Wzywam kierownictwo MSWiA do wyjaśnień: dlaczego Policja, choć liczniejsza od protestujących, była tak brutalna wobec kobiet i młodzieży? Po obserwacji przebiegu zdarzeń nie da się uzasadnić decyzji o użyciu środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu czy pałek teleskopowych” – tłumaczy Trzaskowski na Twitterze.

„Co więcej, nieumundurowani i nieoznaczeni prawdopodobnie operacyjni funkcjonariusze Policji byli bardzo agresywni i swoim zachowaniem tylko eskalowali napięcie. Tak nie może działać służba, której zadaniem jest troska o bezpieczeństwo obywateli!” – dodał polityk.

“Blokada Sejmu” i protesty pod TVP

W środę około godz. 18.00 pod Sejmem rozpoczął się protest. Budynek Sejmu odgrodzono podwójnym rzędem metalowych bramek. Wieczorem kilkutysięczny tłum przeszedł przed siedzibę TVP.

Protest próbowali uniemożliwić policjanci, którzy wzywali do rozejścia się i przypominali o obostrzeniach obowiązujących w związku z sytuacja epidemiczną w kraju. Uczestnicy demonstracji mieli ze sobą transparenty z hasłami takimi jak “Piekło kobiet”, “Urodzę wam lewaka” czy “Aborcja prawem człowieka”.

Demonstrantów na placu Powstańców Warszawy otoczył kordon policjantów, a za nim funkcjonariusze w białych kaskach.

Doszło do próby rozerwania policyjnego kordonu, w związku z czym funkcjonariusze użyli wobec protestujących gazu pieprzowego. Trafiona nim została m.in. aktywistka Strajku Kobiet Marta Lempart, której pomocy udzielali następnie ratownicy medyczni.

Źródło: dorzeczy.pl

Dodano w Bez kategorii

Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie postrzelenia dziennikarza Tomasza Gutrego oraz uczestnika manifestacji. Policja podczas obchodów święta niepodległości przeprowadziła wiele kontrowersyjnych akcji siłowych.

W poniedziałek 16. listopada Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie brutalnego użycia przez funkcjonariuszy policji broni gładkolufowej jako środka przymusu bezpośredniego. Podczas Marszu Niepodległości kilka osób otrzymało po kilka 7. centymetrowych pocisków wykonanych z gumy.

Zobacz także: Konfederacja prezentuje Tarczę dla Gospodarki: „W Polsce mamy pełzający lockdown”

Niestety policjanci przez nierozsądek strzelali ludziom od pasa w górę co skończyło się tragicznymi w skutkach obrażeniami twarzy, tak jak u fotoreportera Tygodnika Solidarność, Tomasza Gutrego, który dostał z takiego pocisku w twarz. Przeszedł on poważną operację, podczas której usunięto pocisk oraz wstawiono tytanową płytkę.

Śledztwo prowadzone jest w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji w dniu 11 listopada 2020 roku przy rondzie de Gaulle’a, polegającego na użyciu broni palnej gładkolufowej w trakcie zabezpieczania porządku publicznego, czym działano na szkodę interesu publicznego i prywatnego dwóch pokrzywdzonych” – powiedziała prokurator Aleksandra Skrzyniarz.

Poinformowała również, że warszawska prokuratura zabezpieczyła dowody i ustala przebieg wydarzeń – “Wykonywane są czynności dowodowe, w tym nagrania. Zostanie uzyskana również dokumentacja medyczna, planowane są również czynności z zasięgnięciem opinii biegłych” – dodała.

“Strzelali do mnie z 10 metrów!”

Fotoreporter tuż po operacji udzielił wywiadu dla mediów, gdzie jasno podkreślił, iż to policja zachowała się w sposób nierozważny i brutalny – “Kiedy policja wkroczyła, to ludzie jak zwykle w panice uciekli. Ja jeszcze trochę stałem, 10 metrów od policjantów i w pewnym momencie nikogo już nie było. Jeden z policjantów strzelił do mnie. On stał w szeregu z innymi” – opowiadał Tomasz Gutry.

Był taki rumor (…) Policja się tłumaczy, policja przeprasza, a ja słyszałem, że w szpitalu przy ul. Szaserów jest mężczyzna, który jest trzecią godzinę operowany i też dostał pociskiem. Został trafiony prawdopodobnie gdzieś w okolice nosa” – opowiadał wówczas fotoreporter Tygodnika Solidarność.

rmf24/pap

Dodano w Bez kategorii

Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie zapowiedziała międzynarodową akcję, która będzie głosem wiernych wobec prześladowań chrześcijan na świecie. Dzisiaj na ścianach tysiąca kościołów ukaże się czerwona barwa. Ma to być wyraz jedności krwi wobec mordowanych braci w wierze.

Organizator #RedWeek papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie organizuje specjalną akcję, w którą zaangażowano tysiące kościołów oraz zabytkowych świątyń na całym świecie. Przewodniczący organizacji wyjaśnił przyczyny tego nietypowego wezwania – “Koronawirus może przyniósł wiele zmian, ale chrześcijaństwo ciągle pozostaje najbardziej prześladowaną religią na świecie” – powiedział Thomas Heine-Geldern.

Zobacz także: Parler – zagrożenie dla starych wyjadaczy czy alternatywa dla zmęczonych użytkowników?

Wiele krajów ma się przyłączyć do akcji RedWeek – od Kanady po Australię. Inicjatywa rozpocznie się w Austrii, od wiedeńskiej katedry św. Szczepana, budynku parlamentu i ponad 50-ciu innych kościołów w stolicy. Następnie na czerwono zostaną oświetlone m.in. Koloseum w Rzymie, Zamek Bratysławski na Słowacji, Bazylika Notre-Dame w Montrealu, a także Pomnik Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro.

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie organizuje akcję #RedWeek od 2015 roku. Służy ona zwiększaniu świadomości o Kościele cierpiącym na całym świecie, zachęcając do materialnego i duchowego wsparcia oraz solidarności z braćmi w wierze, którzy z różnych względów nie cieszą się wolnością wyznawania wiary w Chrystusa.

Vatican News

Dodano w Bez kategorii