/ Screen z YouTube

Profesor Krzysztof Simon zasłynął swoim niewybrednym językiem i ostrym potępianiem Polaków, którzy nie stosowali się do zaleceń dotyczących pandemii. Teraz medyk ma zostać uhonorowany medalem za swoje zasługi.

Ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu wielokrotnie pluł na Polaków, którzy śmieli poddawać w wątpliwość zasadność obostrzeń. Simon ma otrzymać, jeszcze w styczniu, medal 75-lecia misji Jana Karskiego – informuje Rzeczpospolita. Towarzystwo Jana Karskiego argumentuje swoją decyzję, zapewniając, iż “głos profesora jest dla wszystkich zrozumiały”.

“Jest to głos mocny często wstrząsający, ale wnoszący w sytuację walki ze śmiertelnym wrogiem nie tylko wiedzę medyczną, ale również ład moralny” – zapewnia Towarzystwo Jana Karskiego. Co więcej, działania Simona w czasie epidemii mają przypominać Towarzystwu zasługi i działalność Jana Karskiego w czasie drugiej wojny światowej. “Znamienna wypowiedź profesora: ‘Przecież mamy do czynienia z epidemicznym Holocaustem, idziemy na zwarcie ze śmiercią. Niestety, na razie takich dobitnych działań nie widzę’ – brzmi podobnie do dramatycznych apeli patrona tego Medalu sprzed siedemdziesięciu pięciu z górą lat” – zapewnia Towarzystwo.

Przeczytaj również: Łukaszenko: „Koronawirus to kara boska za odwracanie wzroku od natury”

Przypomnijmy zatem kilka głośniejszych wypowiedzi zasłużonego medyka. Profesor Simon nazwał nienoszenie maseczek w letnich kurortach “prymitywnym chamstwem”. Jego zdaniem, zasłanianie ust i nosa stanowi “patriotyczny obowiązek”. “Szkoda, że nie wiedzą takich rzeczy dwudziesto-, trzydziestolatkowie, którzy chodzą bez masek i śmieją się z nas – tych, którzy z maseczek korzystają. To brak solidarności społecznej w czystej postaci. Zwykłe, prymitywne chamstwo (…). Niestety taką mamy prymitywną, niewykształconą część społeczeństwa” – oceniał profesor.

Co tyczy się samego medalu misji 75-lecia Jana Karskiego, został on wybity w 30 egzemplarzach. Dotychczas uhonorowany nim został papież Franciszek. Odznaczenia trafiły również do prezydentów Polski, Stanów Zjednoczonych oraz Izraela. Mogą się nimi pochwalić Andrzej Duda, Donald Trump oraz Reuven Riwlin. Medale ofiarowano również duchownym. Otrzymali je kardynał Stanisław Dziwisz, kardynał Kazimierz Nycz, jak i biskup Tadeusz Pieronek.

Rp.pl, Na Temat

Dodano w Bez kategorii

W Nowym 2021 Roku dumnie wkraczamy w problemy nagromadzone w starym roku. Kłótnie w USA wokół tego, kto wygrał wybory prezydenckie przypominają historię dwóch kobiet z przenoszona ciążą wśród gawiedzi robiącej zakłady o to, która z nich jest w urojonej ciąży. Nie bądźmy naiwni, zapowiadany nadchodzący Reset to tylko inne imię Rewolucji, o której od dekad marzy lewica od Lenina, Stalina, Mao, Pol Pota, czy Obamy. Niektórzy pytają: a cóż w tym złego, oni chcą tylko ulepszyć świat. Zapominają, że lepsze jest wrogiem dobrego. Celem jak w każdej rewolucji jest kontrola nad populacją i jej zasobami, sojusznikiem jest bieda, pożądanie cudzego, osobiste lenistwo i ludzka naiwność. Oczywiście powstaje wtedy konieczność “pozbycia się” tych niezależnych, czyli kiedyś drobnej burżuazji, kułaków, a dziś klasy średniej. Hasło tej rewolucji powtarza już papież Franciszek “Odbudujemy lepiej”, pożyczył ten slogan od kampanii prezydenckiej Joe Bidena, który z kolei zapożyczył od kolegów globalistów. Będące u władzy elity “Deep State” zawsze mówiły, że ich prawdziwą pasją, misją i troską jest pomóc tym najsłabszym, najuboższym z nas. Prawdziwą misją jednak naprawdę jest Pomoc Pomagającym. Wystarczy popatrzeć na majątki najbardziej pomagających innym: rodziny Clintonów, Obamów, Pelosi, Feinstein, które najgłośniej śmieją się biegnąc do banku…

Zobacz także: Rosja umacnia granice z Polską. Tłumaczy to siłami NATO nad Bałtykiem

Jeśli tak dalej popłyniemy oczarowani i popychani wirami i nurtami propagandy w kierunku krawędzi wodospadu gdzie będzie czekał doskonały sztorm, który porwie nas i nasze prawa i wolności w kierunku nowoczesnego niewolnictwa. W nadchodzącym ustroju totalitarnej technokratycznej oligarchii (najlepiej dziś wypasionej w komunistycznych Chinach) nie będzie miejsca na podmiotowość, suwerenność człowieka, będzie jedynie miejsce dla ciebie w rezerwuarze siły roboczej (miska ryżu), o statusie coś między opiewanym w literaturze chłopem pańszczyźnianym, a niewolnikiem. Dlatego też zapomnij o religii, szczególnie chrześcijańskiej z jej tezami wolnej woli, sumieniu, z autorytetem Boga i koncepcji sądu ostatecznego, z którego wyroki, często mogą być w sprzeczności z wyrokami sądu globalnego. Już dzisiaj w Chinach funkcjonuje “social credit system”, każdy jest pod wielostronną obserwacją i odpowiednio do stopnia podporządkowania się nakazom dyktatury gromadzi punkty i jest nagradzany, bądź blokowany w dostępie do korzystania z dóbr takich jak edukacja, kariera, dostęp do środków transportu itd.

Globaliści przez wiele dekad wykonali ogromną pracę infiltrując i zdobywając ogromne wpływy promując swoich ludzi w obszarze edukacji, medycyny, wymiaru sprawiedliwości, mediów, nauki, a nawet świata wielkiego biznesu. Dziś w krajach rzekomo demokratycznych mamy podobną sytuację jak w komunistycznym PRL-u. Napiszesz pod swoim nazwiskiem niepoprawny artykuł, czy komentarz w mediach społecznościowych, czy weźmiesz udział w proteście przeciwko jakimkolwiek formom koncentracji władzy i kontroli, wypowiesz się przeciwko działaniom neo marksistowskiej lewicy, lecisz z pracy na bruk. A lewicy wszystko wolno, wolno nawet spreparować (kampania wyborcza Hillary Clinton) oskarżenia prezydenta Trumpa o “russian collusion”, za co powinni otrzymać nagrodę “Noble-Lies”…

Trump mimo ciągłych ataków neo marksistowskiej lewicy i finansowo skorumpowanego przez chińskich komunistów Deep State, pokazał zwiotczałej republikańskiej GOP jak można i o jakie wartości walczyć. Ukazał, że lewacka śpiewka o końcu GOP jest tylko mrzonką, otworzył GOP na mniejszości narodowe (latynosi, czarnoskórzy) i ludzi z małego oraz średniego biznesu i ogólnie mówiąc na patriotów.

W tegorocznym sondażu Gallupa prezydent Trump został (z 18%) najbardziej podziwianym człowiekiem w USA, czym przełamał dotychczasową 12 letnią pierwszą pozycję Obamy (teraz 15%), choć w ostatnim roku mieli tyle samo punktów. Dalej uplasowali się: konkurent Trumpa, Joe Biden (6%), dr. Anthony Fauci (3%) i papież Franciszek (2%)…

Robi się coraz głośniej o dowodach na korupcję rodziny Bidenów, głośno o tym również w parlamencie ukraińskim, ale cicho w chińskim Pekinie. Wszystko to mimo totalnej blokady takich informacji w mainstreamowych mediach i na silnie ocenzurowanych mediach społecznościowych. Lewicy sekundują amerykańskie sądy, odrzucając najczęściej z powodów proceduralnych wszystkie apele i pozwy odnośnie oszustw i rozmaitych wyborczych nadużyć. Prokurator Generalny USA Barr (który odszedł z administracji Trumpa przed świętami) przez rok siedział na dowodach (m.in. komputer Huntera Bidena, zeznaniach biznesowego partnera Boblulińskiego) bezczelnie ukrywając dowody korupcji przed Amerykanami w czasie kampanii wyborczej. Oszukiwany przez swoich współpracowników (podsuniętych mu przez republikański Deep State) Trump musi być bardzo rozczarowany i rozgoryczony.

Społeczna presja wzburzonych korupcją wyborców kładzie się również cieniem w kierunku ich kongresmenów i senatorów, którym ostatnio wyborcy grożą wykopaniem z lukratywnych posadek przy okazji następnych wyborów. Stąd obserwujemy pewną zmianę w zachowaniu zagrożonych republikańskich elit. Pierwszy swój głos sprzeciwu na posiedzeniu połączonych izb Kongresu zapowiedział młody senator Josh Hawley ze stanu Missouri. Wśród kongresmenów ruch protestu gwałtownie przybiera na sile już odnotowano ok. 150 kongresmenów zapowiadających podniesienie głosu protestu podczas zatwierdzania głosów elektorskich 6-go stycznia. W grę wchodzi 7 “spornych” stanów (Michigan, Wisconsin, Georgia, Pensylwania, Nowy Meksyk, Arizona i Nevada), w których wyborcy zgromadzili niezliczone ilości dowodów na wyborcze oszustwa. Gubernatorzy tych stanów już wydali certyfikaty i wysłali do Waszyngtonu, jednak stanowi Republikanie, których protesty odnośnie malwersacji odrzucono wysyłają swoich elektorów.

Wiceprezydent USA Mike Pence, 6-go stycznia (jak wcześniej pisałem), będzie przewodniczącym zgromadzenia obydwu izb i będzie wyposażony w pewne specjalne konstytucyjne uprawnienia , z których nie chce skorzystać. Sędzia odrzucił pozew kongresmena Louie Gohmert, który chciał sądowego potwierdzenia zdolności Pence do odwrócenia sfałszowanych wyborów. Przeciwnicy takiej interpretacji powołują się na prawo federalne z 1887 r. (Electoral Count Act) mówiące, że to poszczególne stany decydują o swoich elektorach. Z drugiej strony szef gabinetu Pence wydał oświadczenie wyrażające poparcie wiceprezydenta dla niżej wymienionego protestu 11 senatorów. Prawdą jest, że atmosfera wśród republikańskich wyborców bardzo się zagęszcza, jeden z czołowych adwokatów walczących z wyborczymi oszustwami radykalny Lin Wood wcześniej zaatakował właśnie wiceprezydenta Pence, sugerując jego zdradę na rzecz Deep State. Obserwujemy więc zachowanie republikańskich polityków w odpowiedzi na oddolną presję.

Sprawa ta może trafić do Sądu Najwyższego USA, który zdecyduje, które prawo ma tu pierwszeństwo i zastosowanie. W SN zasiadają teoretycznie konserwatyści: Thomas, Alito, Barrett, Kavanaugh, Gorsuch i Roberts, który niestety coraz częściej lgnie do lewicy. Według sondażu Reuters/Ipsos 39% Amerykanów uważa, że wybory były oszukane. Taką opinię ma 67% Republikanów, 17% Demokratów i 31% niezależnych.

Poza wyżej wymienionym sen. Hawley, który przypomniał, że Demokraci w Kongresie protestowali podczas zatwierdzania głosów elektorskich w 2001, 2005 i 2016 (wymyślony “russian collusion” i maszyny liczące głosy!). Swój protest zapowiedziało jeszcze 11 senatorów republikańskich, którzy postawili warunek powołania specjalnej komisji do przeprowadzenia 10-dniowego audytu nieprawidłowości wyborczych. Czyli jest to jakiś protest, ale i rozciąganie gry w czasie, być może dla uspokojenia nastrojów, z cyklu pogadają ostro i następnie po gratulują sobie dobrej roboty. Do tej grupy senatorów wchodzą: Ted Cruz (Texas), Ron Johnson (Wis.), James Lankford (Okla.), Steve Daines (Mont.), John Kennedy (La.), Marsha Blackburn (Tenn.), Mike Braun (Ind.), sen-elect Cynthia Lummis (Wyo.), Roger Marshall (Kan.), Bill Hagerty (Tenn.) i Tommy Tuberville (Ala.).

W poniedziałek tak prezydent Trump, jak i pretendent Biden udają się do stanu Georgia, aby pomóc swoim kandydatom w walce o uzyskanie 2-ch senatorskich foteli. To bardzo ważne wybory (5 stycznia), które zdecydują która partia będzie kontrolowała w USA Senat. Głosowało już ok. 2 mln wyborców, zarejestrowano 75,000 nowych wyborców. Republikanie bronią swoich posiadanych pozycji, po stronie Dems startuje czarny komunizujący pastor Warnock i młody lewak Ossoff, obaj opływający w ogromne dotacje uzyskane też spoza stanowych źródeł. Nikt nie wie jaki będzie wynik tych wyborów.

Trump wezwał swoich zwolenników do stolicy właśnie na 6 stycznia do zamanifestowania sprzeciwu przeciwko oszustwom wyborczym. Ma coraz to mniej kart w rękawie. Chyba odpada wprowadzenie lokalnego stanu wyjątkowego z wariantem przeprowadzenia przez wojsko powtórnych wyborów w 7-miu stanach w których doszło do wielu nadużyć, wojsko nie chce wtrącać się do polityki. Z kolei Trump 4 lata temu przysiągł strzec przestrzegania Konstytucji, więc w obliczu wyborczych oszustw. Pewnie ma rozmaite myśli co tu zrobić, aby za jego prezydencji nie puścić płazem oszukanych wyborów. Konserwatyści uważają, że jeśli uznają sfałszowane wybory, to ugotują własną gęś i nie powinni oczekiwać więcej jaj. Wraz z ewentualnym odejściem Trumpa konserwatystom pozostałoby głosowanie na przysłowiowe mniejsze zło.

A może 6 stycznia nic się nie wyjaśni (Pence już odwołał swoją zagraniczną podróż), a dopiero rozpocznie się kilkudniowy maraton debat, sprzeciwów, protestów, wniosków i prezentacji (wreszcie) materiałów dowodowych na oszustwa wyborcze, których nie chciały przyjąć sądy? No i prezentacji materiałów dowodowych z komputera Huntera Bidena i jego biznesowych wspólników świadczących o wieloletnim uczestnictwie Joe Bidena w działaniach korupcyjnych jego rodziny m.in. na Ukrainie i oczywiście potężnych powiązaniach tej rodziny z komunistycznymi Chinami? Ten proces ujawniania nadużyć wyborczych i korupcji może być wyciszony jednego dnia, bądź trwać aż do 20 stycznia!

W San Francisco aktywiści lewicy dokonali wandalizmu na jednym z domów marszałkini Kongresu Nancy Pelosi (napisy na drzwiach garażu) pozostawiając jeszcze łeb świni i rozlewając czerwoną ciecz. Pojawiły się również napisy na domu republikańskiego lidera Senatu (“Gdzie są moje pieniądze?”) nawiązujące do zatrzymania ustawy o zwiększeniu pomocy (COVID-owej) z $600 do $2,000. jest zima, ale w USA zaczyna być gorąco…

1993 lata temu, w 9 roku A.D. za rządów cesarza Augusta (Oktawiana) naga siła rzymskiego imperium okryła się kirem, kiedy 3 “niezwyciężone” legiony (ok. 30,000 żołnierzy) pod wodzą namiestnika Germanii Warusa (wcześniej Syrii i Afryki) zostały rozszarpane i wgniecione w ziemię w Lesie Teutoburskim przez miejscowe germańskie plemiona Cherusków pod wodzą Arminiusza. Pochówek żołnierskich kości przez ich legionowych braci miał miejsce dopiero 6 lat później. Co przyczyniło się do klęski Rzymian i zatrzymania ich dalszego podboju ziem zamieszkanych przez plemiona germańskie? Rzymianie przez całe wieki podbijali i podporządkowywali sobie liczne królestwa i imperia, ale nie byli w stanie podbić plemion germańskich? Otóż podbijane ludy w większości były pozbawione swoich praw i wolności przez swoich poprzednich władców, więc byli obeznani z systemem rządów centralnych i ich bezwzględnym systemem podatkowym. Germanie byli ludźmi wolnymi zorganizowanymi w liczne plemiona, kierowane przez królów i wodzów. Zwykle nie żyli w miastach, byli więc trudniejsi do kontrolowania. To ludzie wolni zdołali zatrzymać dalszy podbój ziem germańskich przez imperialny Rzym. Rzymianom pozostało manipulowanie i popieranie jednych germańskich wodzów przeciwko drugim i dbanie o to aby Germanie się nie zjednoczyli.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że jest jeszcze nadzieja dla USA, kraju z jednej strony zinfiltrowanym przez neomarksistów i chińskich komunistów (edukacja, wielki biznes), a z drugiej w kraju o populacji 330 milionów, w którego dłoniach znajduje się ok. 400 mln prywatnej broni. Kraju jeszcze chrześcijańskim i w 65% białym, ale powoli zżeranym przez groźnego dla wartości chrześcijańskiej cywilizacji neo marksistowskiego wirusa.
Dziś zadajemy sobie pytanie czy wytrych COVID-owy nie wciągnie nas swoim wirem w banksterski despotyzm. Może już 6-go stycznia dowiemy się jakim krajem będzie USA, czy republiką opartą na Konstytucji, czy też republiką bananową z rozhuśtaną korupcją posuwajacą się ku swojej zagładzie…

Jacek K. Matysiak
Kalifornia, 2021/01/03

Dodano w Bez kategorii
Szczepienie na koronawirusa.

Szczepienie na koronawirusa. / Fot. Pixabay

Ministerstwo zdrowia Portugalii rozpoczęło postępowanie wyjaśniające przyczyny śmierci pielęgniarki pracującej na oddziale pediatrii Instytutu Onkologii (IPO) w Porto. Zmarła dwa dni po zaszczepieniu się na koronawirusa. Z kolei Islandzka Agencja Leków potwierdziła trzy zgony osób zaszczepionych na COVID-19.

Jak już informowaliśmy, specjalna komisja ds. wyjaśnienia zgonów po zaszczepieniu na koronawirusa powstała w Izraelu. Podobne przypadki są także wyjaśniane w Szwecji. Z kolei w Meksyku 32-letnia lekarka trafiła na OIOM pół godziny po zaszczepieniu na COVID-19 z podejrzeniem zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego. Tymczasem ministerstwo zdrowia Portugalii zleciło sekcję zwłok pielęgniarki z Porto, zmarłej po podaniu jej szczepionki.

– W trakcie szczepienia, ani po jego zakończeniu nie zaobserwowano u zmarłej 1 stycznia naszej pracowniczki żadnych niepożądanych objawów – poinformowały władze Instytutu Onkologii (IPO) w Porto. Zmarła kobieta była jednym z 538 pracowników IPO, którzy 30 grudnia zostali zaszczepieni szczepionką firm Pfizer i BioNTech.

Z kolei jak poinformowała Rúna Hauksdóttir, dyrektor Islandzkiej Agencji Leków, trzech pacjentów z chorobami towarzyszącymi zmarło na Islandii po szczepieniu przeciwko koronawirusowi. – Nie można jednak potwierdzić, że śmierć miała związek ze szczepieniem – stwierdziła w audycji w radio Bylgjan. – Wszystkie przypadki zostaną zbadane i dlatego kładziemy duży nacisk na ich zgłaszanie – podkreśliła. Zaznaczyła, że zgony dotyczą osób starszych i schorowanych, pensjonariuszy domów opieki, więc może nie być związku z wcześniejszym szczepieniem. – Mamy tu bardzo wrażliwą grupę ludzi, bez względu na to, czy chodzi o Covid-19 czy inne choroby – powiedziała Hauksdóttir. Na Islandii zaszczepiono już ponad 95% mieszkańców domów opieki.

Islandzka Agencja Leków otrzymała w sumie szesnaście zgłoszeń o możliwych skutkach ubocznych spowodowanych szczepieniem przeciwko koronawirusowi. Cztery z nich uznaje się za poważne, z tego trzy to przypadki śmiertelne.

interia.pl, visir.is, icelandnews.is

Dodano w Bez kategorii

Prezydent Białorusi odwiedził we wtorek przedsiębiorstwo Horizont Group zajmujące się głównie produkcją przemysłową. Aleksandr Łukaszenko podczas wizyty w mińskiej siedzibie wypowiedział się na temat ekologii. Uważa on działania zgodne z naturą za słuszne, a sama epidemia ma być karą od Boga za zaniedbanie czystości środowiska.

W trakcie wizyty w mińskiej siedzibie przedsiębiorstwa Horizont Group Prezydent Białorusi odniósł się do znaczenia ekologicznego w przemyśle. Wskazał również na potrzebę rozwijania odpowiednich technologii, które wytwarzały by jak najmniej szkodliwych substancji.

Zobacz także: Rosja umacnia granice z Polską. Tłumaczy to siłami NATO nad Bałtykiem

“W moim orędziu noworocznym wspomniałem o samochodach elektrycznych, ale głównym przesłaniem było to, że Pan prawdopodobnie ukarał nas koronawirusem, za to, że traktujemy naturę po prostu w sposób ordynarny. Jeśli nie będziemy żyć w harmonii z naturą, nie będziemy zdrowi, a nasze dzieci będą biedne” – zauważył białoruski przywódca.

Aleksandr Łukaszenko orędownikiem ekologii

Prezydent Aleksandr Łukaszenko zadeklarował, że jego kraj zdoła zmodernizować rynek motoryzacyjny znacznie wcześniej niż deklarują to państwa unijne – “I zrobimy to!” – zapowiedział wdrożenie na rynek motoryzacyjny pojazdów elektrycznych.

Łukaszenko zwrócił uwagę, że do spełnienia tego celu potrzebna będzie energia z Białoruskiej Elektrowni Atomowej (BelNPP). Obiekt w Ostrowcu, w obwodzie grodzieńskim, ma pozwolić też na „znaczne oszczędności przy zakupie importowanego gazu ziemnego”.

Pod koniec lipca zeszłego roku Łukaszenko powiedział, że przeszedł zakażenie Covid-19 bezobjawowo. Pod koniec grudnia zapowiedział, że nie zaszczepi się przeciwko tej chorobie.

rp.pl

Dodano w Bez kategorii
PiS

Urna wyborcza / fot TT/@PolskieSluzby

Dwa podmioty przynależne do Skarbu Państwa otrzyma rekompensatę za poczynione przygotowania do zeszłorocznych wyborów prezydenckich. Poczta Polska otrzyma 53 miliony złotych, a Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych zaledwie 3 miliony złotych. Ostatecznie wybory prezydenckie odbyły się metodą tradycyjną, co poskutkowało stratami materialnymi.

Krajowe Biuro Wyborcze udzieli wielomilionowej rekompensaty dla dwóch państwowych podmiotów, które brały udział w przygotowaniu do wyborów prezydenckich w 2020 roku. Jest to skutek uchwalonej w lipcu u.r. nowelizacji ustaw, mające wdrożyć odpowiednie środki prawne do walki z koronawirusem i skutkami przybyłymi po czasie epidemii.

Zobacz także: „Jezus był czarnoskórym Palestyńczykiem!” Poprawna do bólu BBC nie ma wątpliwości

Przepisy umożliwiają odwołanie się podmiotów wykonywających polecenie premiera Mateusza Morawieckiego do szefa Krajowego Biura Wyborczego, w celu odzyskania środków zainwestowane w nieudane wybory majowe. Nowelizacja umożliwiła im ubieganie się o jednorazową wypłatę odszkodowania.

Poczta Polska odzyska utracone środki

Krajowe Biuro Wyborcze poinformowało, że przyjęło wnioski Poczty Polskiej oraz Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych w sprawie udzielenia rekompensaty z tytułu poniesionych strat finansowych. Poczta otrzyma 53 miliony 205 tysięcy złotych, natomiast PWPW otrzyma rekompensatę w wysokości 3 milionów 245 tysięcy złotych.

Pierwszy z tych państwowych podmiotów wnioskował o kwotę 17 milionów rekompensaty, drugi z kolei o zaledwie 960 tysięcy złotych. W obu przypadkach szefostwo KBW uznało kwoty za niezasadną.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł we wrześniu ub. r. o nieważności kwietniowej decyzji premiera zobowiązującej Pocztę Polską do przygotowania w maju 2020 r. wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym. Sąd uznał, że decyzja ta rażąco naruszyła prawo. Od wyroku WSA premier złożył kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Do wyborów 10 maja 2020 r. w trybie korespondencyjnym ostatecznie nie doszło. Państwowa Komisja Wyborcza 7 maja br. zakomunikowała, że głosowanie 10 maja nie może się odbyć i nie mogą mieć zastosowania przepisy Kodeksu wyborczego związane z głosowaniem, nie będzie obowiązywać cisza wyborcza, a lokale wyborcze pozostaną zamknięte. Wybory prezydenckie przeprowadzono 28 czerwca (I tura) i 12 lipca (II tura) w zdecydowanej większości w sposób tradycyjny.

onet

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Rama, wikimedia commons

Francuskie władze postanowiły poszerzyć swoje kompetencje w sprawie inwigilacji własnych obywateli. Rada Stanu zatwierdziła wprowadzone przez rząd 3 dekrety pozwalające zakładać każdemu dobrze znane Polakom z okresu PRL teczki personalne. Sprawa wywołała w grudniu poruszenie wśród francuskiej opinii publicznej.

Na początku grudnia ubiegłego roku rząd Jeana Castexa wprowadził trzy dekrety prezydenckie regulujące działania sił porządkowych. W propagandowym znaczeniu miały one zapewnić bezpieczeństwo publiczne przez policję, żandarmerię oraz w kwestii dochodzeń administracyjnych przy rekrutacji nowych urzędników służby cywilnej.

Zobacz także: Ukrainiec podtapiał Polkę w Motławie. Grozi mu do 15 lat więzienia

Władze Francji za pomocą podległej sobie Radzie Stanu zatwierdziły wczoraj nowe prawo, które pozwoli na jeszcze większą inwigilację obywateli. Najwyższy sąd administracyjny wskazał, iż dokumenty nie naruszają wolności wyrażania opinii, wolności wyznania, sumienia oraz zrzeszania się.

Francuskie związki oskarżają rząd

Francuskie centrale związków zawodowych CGT, FO i FSU, a także syndykaty urzędników państwowych oraz adwokaci złożyli wcześniej zaskarżenie do sądu administracyjnego o łamanie przez rząd podstawowych praw.

Zdaniem oskarżających wprowadzone 4. grudnia trzy dekrety sankcjonują zbieranie danych na temat wyrażanych przez Francuzów poglądów politycznych, przekonań filozoficznych i religijnych, przez francuską policję i żandarmerię.

Policja może zbierać m.in. zdjęcia i komentarze zamieszczane na portalach społecznościowych, czy dane o zaburzeniach psychologicznych i psychiatrycznych osób, które uzna za szczególne zagrożenie dla państwa. Dotyczy to nie tylko osób fizycznych uwzględniono, ale też podmiotów prawnych, np. stowarzyszeń.

MSW odrzuca zarzuty o masowej inwigilacji i oskarżenia o autorytarne działania rządu. Podobna historia miała miejsce w 2008 r., kiedy to wprowadzano kartotekę o nazwie „Edvige”. Umożliwiała ona zbieranie danych o osobach wykonujących funkcje polityczne, związkowe i biznesowe. Pomysł wywołał tak duże oburzenie, że się z niego wycofano. W czasach pandemii i tworzenia „nowego ładu” podobne pomysły przechodzą łatwiej.

NCzas

Dodano w Bez kategorii

Rosja zdecydowała się umocnić granice z Polską. Władze wysłały do obwodu kaliningradzkiego nowe uzbrojenie w postaci czołgów, rakiet i okrętów wojennych. Ten manewr Kremla ma być odpowiedzią na siły NATO znajdujące się w krajach bałtyckich w tym i nad Wisłą.

Od blisko dwóch lat Rosjanie zaopatrują Obwód Kaliningradzki w dodatkowy sprzęt wojskowy, który ma na celu odstraszyć kierownictwo Paktu Północnoatlantyckiego od niebezpiecznych manewrów. Tak o to w 2019 roku na granicę z Polską wysłano system rakietowy Smiercz, który pozwala na szybki ostrzał pociskami.

Zobacz także: Lodowisko działało jako kwiaciarnia. Sanepid pozwolił, ale zmienił zdanie

Jak argumentuje to Rosja, jest to odpowiedź na wzmocnioną obecność sił NATO, a zwłaszcza chodzi tu o wojska amerykańskie, znajdujące się w krajach bałtyckim w tym w Polsce.

Rosja nie kończy procesu dozbrajania zachodniej flanki

Zgodnie z informacjami rosyjskiego portalu “Izwiestija”, Rosja będzie kontynuować swoje działania militarne również i w tym roku. W regionie nadbałtyckim zostaną umieszczone systemy ponaddźwiękowe Bastion uzbrojone w pociski Onyks o maksymalnym zasięgu 450 kilometrów. Oba systemy rakietowe umieszczone w obwodzie kaliningradzkim będą w stanie unieszkodliwić systemy rakietowe znajdujące się na terenie Polski i Litwy.

Dotychczas dozbrojone zostały również wojska zmechanizowane i marynarka wojenna. W obwodzie kaliningradzkim pojawiły się nowe ulepszone czołgi, a Flotę Bałtycką zasilił okręt desantowy Piotr Morgunow. Jednostka jest zdolna przetransportować jednorazowo 13 czołgów, 30 wozów opancerzonych i 300 żołnierzy piechoty. W listopadzie na Bałtyku pojawił się również okręt rakietowy Odincowo wyposażony w pocisku Pancyr-M, czyniące go niezwykle silną jednostką bojową.

Zmodernizowane zostały również siły lotnicze w regionie. Obecnie nad Bałtykiem latają wielozadaniowe myśliwce Su-30SM, które zastąpiły Su-27, co znacznie zwiększyło zasięg rosyjskiego lotnictwa bojowego.

wp

Dodano w Bez kategorii

/ Facebook/ Robert Winnicki

Temat szczepienia się celebrytów poza kolejnością spolaryzował społeczeństwo. Głos w sprawie zabrał Robert Winnicki, wyjaśniając, jakie jest jego zdanie o polskich “gwiazdach”, oraz tłumacząc rezultaty akcji “wyszczepiania”.

Fakt zaszczepienia się poza kolejnością m.in. Krystyny Jandy wywołał zrozumiałe oburzenie Polaków. Pojawiły się głosy, iż “gwiazda” skorzystała ze swojej uprzywilejowanej pozycji, aby wepchnąć się “bez kolejki” po specyfik. Poczucie niesprawiedliwości wywołało, rzecz jasna, falę niezadowolenia. Część obywateli zadeklarowała, iż z radością odda celebrytom swoje szczepionki. Inna część poczuła się dotknięta i zażądała, uzasadnionej prawnie, równości w dostępie do szczepionki. Polityk Konfederacji zwrócił uwagę, iż cała akcja jest najlepszą kampanią reklamową, jaką rząd mógł sobie wyobrazić.

“Celebryci na wyścigi załatwiający sobie poza kolejką to najlepsza kampania pro-szczepionkowa o jakiej rząd mógł pomarzyć czy ją zorganizować. Możliwa do przewidzenia reakcja części wkurzonych, zwykłych ludzi: co, to oni mogą na lewo, a ja muszę czekać!? – dawać mi tę szczepionkę!” – pisze Konfederata na swoim Facebooku. Następnie odniósł się do obrońców “elyty”, twierdzących, iż takową “śmietankę narodu” należy bezwarunkowo chronić.

“Odezwał się już, jak widzę, chór lewicowo-liberalnych autorytetow zabierających głos w obronie celebrytów szczepiących się poza kolejką. Że „szczególne dobro narodowe”, że nie wolno krytykować” – zauważa Winnicki. “„Nagonka” na nich to „bolszewickie” metody (!) – takie np. sformułowania padły ze strony redaktora Mariusza Szczygła. Odezwał się w tym tonie również znany poznański lewak, Jaśkowiak.
Rektor Warszawskiego Uniwerystetu Medycznego twierdzi, że ekipa celebrycka została zaszczepiona po to żeby byli „ambasadorami szczepień”. Ale jak mają być ambasadorami skoro ten sam rektor odmawia podania ich nazwisk bo… RODO. Będą więc takimi „tajnymi” ambasadorami, o których nikt nie miał się dowiedzieć” – ironizuje poseł Konfederacji.

Zobacz także: Rząd łagodzi obostrzenia. Dzieci mogą wychodzić bez opieki dorosłych

“Otóż w ogóle mnie taka postawa celebrytów oraz ich obrońców nie dziwi. Ci ludzie od dziesiątek lat żyją w swoich zamkniętych, najczęściej warszawskich (ale nie tylko – w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Trójmieście, na Śląsku i w innych metropoliach też są takie kliki) środowiskach. Są znani, najczęściej zamożni, kręcą się wokół innych celebrytów, ludzi nauki, polityki, wysokich urzędników czy milionerów” – wymienia, malując obraz typowego, polskiego “bożyszcza tłumu”.

“Oczywiście ta cała powierzchowność i brak znajomości realnego świata nie przeszkadza im z namaszczeniem i w majestacie autorytetu wypowiadać się na każdy temat. Pouczać. Dystrybuować prestiż. Odsądzać od czci i wiary wszystkich, którzy nie podzielają ich lewicowo-liberalnego spojrzenia na świat. Kwestionować istnienie obiektywnych wartości, prawdy, dobra i piękna… a zarazam wyrokować o tym co prawdziwe, dobre i piękne a co fałszywe, złe i szpetne” – wymienia dalej Konfederata. Następnie przypomina, z jakiego typu “osobistościami” mamy faktycznie do czynienia.

“Krystyna Janda jakiś czas temu mówiła o Polakach, którzy głosowali wbrew jej preferencjom per „troglodyci”. Teraz sobie „załatwiła”, czy ktoś jej załatwił, miejsce poza kolejką. Mam nieodparte wrażenie, że tacy ludzie prąc do szalupy na Titanicu roztrącaliby łokciami starców i kobiety z dziećmi krzycząc „ludzie, rozsuńcie się, nie wiecie kim ja jestem?!”” – pisze, malując obraz, który wcale nie wydaje się nierealny.

“Wiemy, wiemy kim jesteście. I choćbyście na nie wiem jakie autorytety napinali się na Facebooku, Instagramie czy Twitterze, większość Polaków zachowa zdrowy dystans do takich, używając biblijnego zwrotu, „cymbałów brzmiących”” – podsumowuje Winnicki.

Facebook

Dodano w Bez kategorii

/ pixabay

Premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson zapowiedział w poniedziałek, iż kraj czeka kolejny lockdown. Anglia ma rozpocząć “najtrudniejszą, ogólnokrajową blokadę” od marca.

Boris Johnson stwierdził, iż najbliższe tygodnie “będą jak dotąd najtrudniejsze”. Według najnowszych danych, Wielka Brytania ma przekroczy 100 tysięcy zgonów na COVID-19 przed końcem miesiąca. Z tego powodu konieczne ma być podjęcie “pilnych działań”. Premier stwierdził, iż ludzie muszą pozostać w domach. Ćwiczenia są ograniczone do jednego dnia w tygodniu. Wszystkie sklepy, które “są niepotrzebne” do codziennego funkcjonowania, zostały zamknięte od poniedziałkowej nocy. Lockdown Wielkiej Brytanii ma potrwać co najmniej siedem tygodni.

Rząd poinformował już, iż żadne złagodzenie restrykcji nie jest przewidywane przed datą 22 lutego. Co ciekawe, ogłoszenie lockdownu miało miejsce zaledwie dzień po tym, jak Johnson wezwał uczniów do powrotu na normalne lekcje w szkołach. Teraz wiadomo już, że szkoły zmuszone będą kontynuować zdalne nauczanie. Premier przyznał, iż rodzice „rozsądnie zapytali, dlaczego nie podjęliśmy tej decyzji wcześniej”. „Całkowicie rozumiem niedogodności i niepokój, że ta późna zmiana spowoduje miliony rodziców i uczniów w całym kraju”.

Tak zatem kolejny lockdown Wielkiej Brytanii został wprowadzony praktycznie z dnia na dzień. Rzecz jasna, w orędziu premiera nie zabrakło wspomnienia o szczepionce. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, iż jest ona kluczowa dla całej sprawy. Boris Johnson wyraził bowiem nadzieję, iż 12,2 miliona “najbardziej narażonych” osób – z domów opieki, pracowników służby zdrowia, opieki społecznej oraz wszyscy powyżej 70. roku życia – zaszczepią się do połowy lutego. Minister ds. Szczepionek, Nadhin Zahawi sprostował później, iż te grupy liczą łącznie 13,9 miliona osób.

Jak twierdzi Johnson, Wielka Brytania wkracza w „ostatnią fazę walki” z epidemią. „Z każdym ciosem, który trafia w nasze ramiona, przechylamy szanse przeciwko Covidowi i na korzyść Brytyjczyków”. Wszystko to podparto danymi statystycznymi. 4 stycznia w Anglii przebywało 26 tysięcy 626 pacjentów chorych na COVID-19. Ma to być o 30% więcej, niż tydzień wcześniej. 29 grudnia w całej Wielkiej Brytanii odnotowano aż 86 tysięcy 664 przypadki zachorowań. Jest to trzy razy więcej, niż na początku grudnia – pisze The Guardian. Wobec tych danych, lockdown przedstawiono, jako zupełną konieczność.

„Nie jesteśmy pewni, czy NHS poradzi sobie z dalszym ciągłym wzrostem liczby przypadków i bez dalszych działań istnieje istotne ryzyko, że NHS w kilku obszarach zostanie przytłoczony w ciągu następnych 21 dni” – informowali z niepokojem angielscy lekarze. Medycy podnieśli poziom ostrzeżenia z 4 na 5 – oznacza to „istotne ryzyko przeciążenia usług opieki zdrowotnej” i konieczność “wyjątkowo ostrego dystansu społecznego”.

The Guardian

Dodano w Bez kategorii

Prześladowania chrześcijan trwają cały czas. Niedługo przed Sylwestrem do sieci trafiło brutalne nagranie z egzekucji w Nigerii. Film opublikowała agencja AMAQ News, należąca do Państwa Islamskiego. Porwani chrześcijanie zostali zamordowanych przez dżihadystów.

“Islamscy ekstremiści” porwali 11 chrześcijan w Boże Narodzenie. Uprowadzenia dokonano w północno-wschodniej Nigerii. W 49-sekundowym wideo, datowanym na 29 grudnia, chrześcijanie zostają poniżeni i rozstrzelani. Przed sama egzekucją, kazano im wyznać swoją wiarę. Klęczący, ubrani w czerwone stroje, związani mężczyźni podali po kolei swoje imiona. Każdy z nich dodał: “Jestem chrześcijaninem”.

Jeden z islamskich bojowników zwrócił się do widzów, aby traktowali egzekucję jako ostrzeżenie. „To jest ostrzeżenie dla chrześcijan we wszystkich częściach świata oraz w Nigerii. Nie zapomnieliśmy, co zrobiliście naszym braciom w mieście Zangon Kataf i innych częściach Nigerii. Użyjcie głów tych pięciu braci, aby kontynuować bezbożne obchody”. Chwilę później klęczący zostają rozstrzelani.

W samą Wigilię terroryści z ISWAP zaatakowali Garkidę w stanie Adamawa. Spalono i obrabowano sklepy oraz domy. Atak trwał do wczesnych godzin porannych Bożego Narodzenia. W jego trakcie zabito sześciu chrześcijan, zaś kolejnych 11 porwano. Rozstrzelani na filmie mężczyźni mieli należeć do grupy uprowadzonych.

Jak informuje Morning Star News, “Departament Stanu USA 7 grudnia dodał Nigerię do swojej listy krajów szczególnie zaniepokojonych angażowaniem się lub tolerowaniem „systematycznych, trwających, rażących naruszeń wolności religijnej”. Nigeria dołączyła do Birmy, Chin, Erytrei, Iranu, Korei Północnej, Pakistanu, Arabii Saudyjskiej, Tadżykistanu i Turkmenistanu” – czytamy.

Nigeria ma zajmować 12. miejsce w rankingu państw najbardziej niebezpiecznych dla chrześcijan. Główne zagrożenie stanowią dla nich pozarządowe, często paramilitarne bojówki islamskie, szerzące dżihad i mordujące bezbronnych cywili.

Chrześcijański przywódca z północnej Nigerii, Moses Abarshi zaapelował do braci w wierze o modlitwę i siłę. „Proszę, zachowajmy rodzinę w myślach i modlitwach w tym trudnym czasie” – zachęcał w wiadomości. „Niech krew tych męczenników wciąż przemawia w imię ewangelii. Niech kościół nie będzie przestraszony i zniechęcony w imieniu Jezusa!”

Morning Star News

Dodano w Bez kategorii