Donald Trump.

/ Fot. YouTube/ screen

Trump odwiedzi granicę z Meksykiem

Donald Trump, były prezydent USA, odwiedzi granicę z Meksykiem 30 czerwca. Polityk przyjął zaproszenie gubernatora Teksasu, Grega Abbotta. Abbott z kolei zadeklarował w przeszłości chęć wybudowania własnego muru na granicach Teksasu. Do podjęcia decyzji zmusił go kryzys migracyjny, spowodowany nad wyraz “otwartą” polityką Joe Bidena.

Przyjąłem zaproszenie gubernatora Teksasu Grega Abbotta, aby dołączyć do niego podczas oficjalnej wizyty na zdziesiątkowanej południowej granicy naszego narodu w środę, 30 czerwca 2021 r.

– przekazał Trump

“Strefa niełagodzonej katastrofy”

Trump bez ogródek nazywa granicę „strefą niełagodzonej katastrofy”. Nie omieszkał także wspomnieć, jak wyglądała sytuacja na granicy amerykańsko-meksykańskiej za jego urzędowania. Podkreślił, że ilości imigrantów szturmujących granicę pod rządami Bidena są zatrważająco wielkie.

Przeszliśmy od “zatrzymania i usunięcia” do “złapania i uwolnienia”. Przeszliśmy od bezpieczeństwa granic, które było przedmiotem zazdrości świata, do granicy bezprawia, która jest godna politowania. Biden i Harris przejęli kontrolę nad naszą granicą, oddając ją we władanie karteli, przestępców i kojotów. Dilerzy narkotyków, członkowie gangu MS-13, przemytnicy ludzi, handlarze usługami seksualnymi i przestępcze elementy świata mają teraz wolną rękę

– stwierdził Trump

Poważne i umyślne zaniedbania

Były prezydent podkreślił, że ofiarami polityki Bidena jest cały naród. Szczególnie cierpi przez nią zdrowie publiczne.

Szpitale i szkoły są miażdżone, a zdrowie publiczne jest ofiarą. Służba radykalnej lewicowej agendy antygranicznej. Nasi dzielni funkcjonariusze straży granicznej i odważni funkcjonariusze ICE zostali nielegalnie powstrzymani od wykonywania ich pracy. Nasz naród jest teraz jednym gigantycznym sanktuarium, w którym nawet niebezpieczni przestępcy są wypuszczani i uwalniani w głębi USA na co dzień

– wskazał polityk

Zarzucił Bidenowi i Harris, że nie odważą się nawet na odwiedziny na granicy. Mimo to, mają dokładać wszelkich starań, by ją zniszczyć.

Gdyby tego było mało, Biden i Harris nie odwiedzą nawet wraku, który stworzyli, ani nie przyjdą na dół i nie odwiedzą bohaterów Straży Granicznej i ICE, ryzykujących życiem, by bronić naszego narodu w czasie, gdy Biały Dom robi wszystko, co w jego mocy, aby całkowicie uniemożliwić im pracę

– podsumował Trump

postmillennial.com

Flaga LGBT

Flaga LGBT / Fot. Pxhere

Nie będzie “porozumienia LGBT”

Japoński parlament zadecydował, że nie będzie żadnego “porozumienia LGBT”. Obiecywana przez rząd ustawa nie została ostatecznie uchwalona. Jednocześnie, Japonia ma być gospodarzem tzw. olimpiady “różnorodności”. Już za pięć tygodni rozpoczną się bowiem igrzyska olimpijskie. Ich organizatorzy przekonują, że impreza będzie oparta na koncepcji “jedności w różnorodności”. Decyzja rozwścieczyła działaczy LGBT, którzy zarzucają państwu… łamanie zasad igrzysk.

Aktywiści LGBT oburzeni

Karta Olimpijska wyraźnie zakazuje dyskryminacji. To złamanie umowy z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim

– powiedział Gon Matsunaka, szef Pride House Tokyo, grupy promującej zrozumienie LGBTQ

Obecna partia rządząca obiecała w wyborach w 2019 roku uchwalenie ustawy promującej “właściwe zrozumienie” kwestii LGBT. Kraj od dawna był celem ataków przez wzgląd na stosunkowo konserwatywne społeczeństwo. Państwu zarzuca się choćby niedostateczną ochronę praw obywatelskich lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych lub queer. Liberalne media kąśliwie zauważają, że Japonia “pozostaje w tyle” w kwestii postępu. Teraz władze “miały szansę” przypodobać się globalnym nurtom ideologicznym. Zdaniem mediów, to “konserwatywne elementy” partii ponownie “zablokowały” tak upragniony przez LGBT “postęp”.

Bloomberg.com

Dziecko, dziewczynka.

/ fot. pexels.com

Dzieci gwałcą dzieci

Szwedzka policja stacjonująca na północ od Sztokholmu otrzymała nocne zgłoszenie. Funkcjonariusze zostali zaalarmowani około godziny 00:30 w niedzielę. Dziecko zostało zgwałcone w okolicy szkoły. Jak się okazało, sprawca miał poniżej 15 lat i został zidentyfikowany. Najwyraźniej fakt, iż dzieci gwałcą inne dzieci zszokował nawet policję.

Podejrzany został zidentyfikowany, a policja ma z nim kontakt. Nie zamierzamy mówić nic więcej

– mówiła Carina Skagerlind, rzecznik prasowy policji w regionie Sztokholmu.

Policja jest “bardzo skryta”

Jak stwierdzają szwedzkie media, policja jest “bardzo skryta”. Opinii publicznej nie ujawniono nawet płci sprawcy. Nie jest również jasne, jaka kara spotka młodego przestępcę. Mając poniżej 15 lat, nie może on zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Według Skagerlind w grę wchodzi jedynie nadzór socjalny, ponieważ “nie można ukarać takich młodych przestępców”. Jednak śledztwo policyjne wciąż trwa.

Takiego młodego człowieka nie można karać tak samo jak dorosłego. Nie mogę dalej komentować sprawy ze względów śledczych

– ucina rzecznik policji.

Szwecja od lat mierzy się z rosnącą przestępczością na tle seksualnym. Władze wciąż odmawiają jednak uznania masowej migracji z krajów islamskich, jako przyczyny przerażającego trendu. Tymczasem, ilość gwałtów w Szwecji z roku na rok rośnie.

Samnytt.se

Yeonmi Park, uciekinierka z Korei Północnej

Yeonmi Park, uciekinierka z Korei Północnej / Fot. Twitter/ screen

Nawet Korea Północna nie była tak szalona

Yeonmi Park wraz z rodziną uciekła z reżimu Korei Północnej w 2007 roku, w wieku 13 lat. Młoda kobieta odebrała edukację w USA, w szkole Ivy League. Park miała z przerażeniem stwierdzić, że USA wcale nie różnią się od kraju, z którego uciekła. Pod pewnymi względami, jest w nich nawet gorzej. Zdaniem Park, „nawet Korea Północna nie była taka szalona”, jak amerykańska rzeczywistość.

Spodziewałam się, że płacę tę fortunę, cały ten czas i energię, aby nauczyć się myśleć. Ale zmuszają cię do myślenia tak, jak chcą, abyś myślał. Zdałam sobie sprawę: “wow, to szaleństwo”. Myślałam, że Ameryka jest inna, ale widziałem tak wiele podobieństw do tego, co widziałem w Korei Północnej, że zaczęłam się martwić

– mówiła Koreanka w wywiadzie dla Fox News.

Skarcona za… pochwałę literatury klasycznej

Yeonmi zwraca uwagę na kult winy zbiorowej oraz duszącą poprawność polityczną. Po rozpoczęciu nauki, od razu doświadczyła dyktatu “politycznej poprawności”. Już na początku studiów została skarcona za wyrażenie opinii o książkach. Przyznała, że uwielbia literaturę klasyczną, taką, jak Jane Austen.

Powiedziałam: „Kocham te książki”. Myślałem, że to dobra rzecz. Potem usłyszałam: “Czy wiesz, że ci pisarze mieli kolonialny sposób myślenia? Byli rasistami i bigotami i podświadomie robią ci pranie mózgu”

– wspomina Yeonmi

Obracając się w środowisku szkolnym szybko zrozumiała, że każda klasa była zainfekowana “antyamerykańską propagandą”, którą znała ze swojej ojczyzny. Szok i niedowierzanie wzbudziły w niej problemy dotyczące płci i “właściwego” języka. Nie rozumiała idei “preferowanych zaimków”.

Angielski jest moim trzecim językiem. Nauczyłam się go jako dorosła. Czasami wciąż przez pomyłkę mówię „on” lub „ona”, a teraz poproszą mnie, abym nazwała ich „oni”? To był chaos. To było jak regres w cywilizacji. Nawet Korea Północna nie jest taka szalona. Korea Północna była całkiem szalona, ​​ale nie aż tak szalona

– podkreśliła Yeonmi Park

Fox News

Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Duda podczas wystąpienia na GLOBESEC 2021 / fot. Twitter@prezydentpl

  • Podczas dorocznej konferencji GLOBESEC w Bratysławie Prezydent Polski w obszerny sposób wypowiedział się na temat epidemii koronawirusa
  • Zachwalając ogólną akcję szczepień wykonaną m.in. przez polski rząd, prezydent w zaskakujący sposób porównywał tegoroczną sytuację z niską liczbą zakażeń w okresie letnim w 2020 roku
  • Prezydent Duda zastanawiał się również, nad skutecznością obecnych szczepionek na ewentualne nowe mutacje koronawirusa
  • Część komentatorów politycznych oraz polityków krytycznie odniosło się do wystąpienia polskiego przywódcy w stolicy Słowacji
  • Zobacz także: Mamy odnotowanych 80 zgonów powiązanych ze szczepieniami

W trakcie dorocznej konferencji GLOBESEC Prezydent Polski wypowiedział się szokująco na temat wpływu szczepionek na spadek zachorowań na koronawirusa. Andrzej Duda porównywał obecne polskie wskaźniki zakażeń z tego roku do roku ubiegłego. Zauważył on, że dane statystyczne jasno pokazują podobną liczbę zakażeń w okresie później wiosny i w czasie letnim. Pokreślił on również w swojej wypowiedzi znaczenie szeroko zakrojonej akcji szczepień.

Czy możemy mówić o tym, że jeżeli liczba zachorowań w moim kraju, w Polsce, spadła w tej chwili do takiego poziomu dziennie, jak notowaliśmy dokładnie rok temu, czyli między 200 a 400 przypadków, to rzeczywiście możemy się cieszyć, że jest to efekt szczepienia, czy jest to efekt po prostu tego, że mamy takie, a nie inne warunki atmosferyczne, że taka jest pora roku. W zeszłym roku nie mieliśmy szczepionki, a tych przypadków było tyle samo

– zauważył Prezydent Andrzej Duda.

Prezydent szokująco o skuteczności szczepionek

Warto również zwrócić uwagę, że Prezydent szokująco wypowiedział się także na temat samej skuteczności szczepionek na koronawirusa. Zdaniem polskiego przywódcy z długoterminowym wpływem preparatów na niską liczbę zakażeń należy poczekać.

Wszyscy mamy nadzieję, że to szczepienie doprowadzi do zgaśnięcia pandemii koronawirusa. Niestety pytanie, czy będzie to tak do końca skuteczne, cały czas jest przed nami i przede wszystkim odpowiedź na nie

– powiedział, podkreślając na konferencji prasowej, że osobiście wierzy w samą skuteczność szczepionek.

Andrzej Duda zaznaczył, że w Polsce podano już prawie 25 milionów dawek szczepionek przeciw koronawirusowi, więc według jego oceny, jest to już spora populacja osób zaszczepionych co najmniej jedną dawką.

Wielu komentatorów politycznych oraz polityków było zbulwersowanymi zaskakującymi wypowiedziami Prezydenta Dudy na temat szczepionek. Przyrównywano jego podejście do Konfederacji, która w kwestii szczepień oraz nakładania obostrzeń wykazuje stonowany głos, podkreślając za każdym razem dobrowolność w podejmowaniu decyzji o zaszczepieniu się preparatem przeciwko koronawirusowi.

rmf24.pl

Kibice reprezentacji Węgier na EURO 2020 / fot. twitter.com

Przegrany mecz, niesamowici kibice

Mimo, że reprezentacja Portugalii przeważała przez całe spotkanie z Węgrami, to na pierwszą bramkę musiała poczekać aż do 84. minuty

0:1 (84’) — Jedno z licznych dośrodkowań Rafaela Silvy, kończy się strzałem Raphael Guerreiro. Po drodze piłka odbija się od Williego Orbana i wpada do bramki.

0:2 (87’) — Rafael Silva wpada w pole karne, a Orban ucieka się do faulu. Piłkę na jedenastym metrze ustawia Ronaldo i pewnym strzałem zdobywa swoją 10. bramkę w finałach mistrzostw Europy.

0:3 (90+2′) Zrezygnowani Węgrzy myślą już o końcowym gwizdku, z kolei Ronaldo jest nienasycony. Wpada w pole karne, mija rywali, bramkarza i kieruje piłkę do bramki.

Niesamowity doping węgierskich kibiców

Na wyróżnienie zasługuje fakt niesamowitej atmosfery jaką utworzyli kibice Węgier. W Budapeszcie niemal przez 90 minut był obecny żarliwy doping z wypełnionych trybun Puskas Areny.

Na fanatyczne oddanie węgierskich kibiców zwracają uwagę już komentatorzy piłki nożnej.

Wszyscy skreślają Węgrów, a oni przy tym dopingu gotowi urywać punkty najlepszym

– pisał przed meczem Mateusz Stańczyk

Węgrzy przegrali 0:3, a kibice i tak po ostatnim gwizdku nie przerwali dopingu. Dlaczego? Bo do 83 minuty była walka i solidny futbol. Brawa.

– komentował dziennikarz TVP Bartłomiej Maślankiewicz

0:3 to wysoki wynik, ale powodu do wstydu Węgrzy nie mają. Podeszli, podziękowali, odśpiewali razem. I my Wam dziękujemy za wspólne emocje. Do usłyszenia!

– pisał na twitterze Maciej Iwański

twitter.com

Reprezentacja Węgier w piłce nożnej / fot. tvp.pl

Mimo, że reprezentacja Portugalii przeważała przez całe spotkanie z Węgrami, to na pierwszą bramkę musiała poczekać aż do 84. minuty

Węgry – Portugalia wynik meczu

0:1 (84’) — Jedno z licznych dośrodkowań Rafaela Silvy, kończy się strzałem Raphael Guerreiro. Po drodze piłka odbija się od Williego Orbana i wpada do bramki.

0:2 (87’) — Rafael Silva wpada w pole karne, a Orban ucieka się do faulu. Piłkę na jedenastym metrze ustawia Ronaldo i pewnym strzałem zdobywa swoją 10. bramkę w finałach mistrzostw Europy.

0:3 (90+2′) Zrezygnowani Węgrzy myślą już o końcowym gwizdku, z kolei Ronaldo jest nienasycony. Wpada w pole karne, mija rywali, bramkarza i kieruje piłkę do bramki.

https://twitter.com/sport_tvppl/status/1404859729118175232

Komentarze po meczu Węgry – Portugalia

Futbol jest niesprawiedliwy. Węgrzy nie zasłużyli na taki wymiar porażki…

– napisał Maciej Łanczkowski

0:3 to wysoki wynik, ale powodu do wstydu Węgrzy nie mają. Podeszli, podziękowali, odśpiewali razem. I my Wam dziękujemy za wspólne emocje. Do usłyszenia!

– skomentował dziennikarz TVP Sport Maciej Iwański

Niesamowity doping węgierskich kibiców

Na odnotowanie zasługuje fakt niesamowitej atmosfery jaką utworzyli kibice Węgier. W Budapeszcie niemal przez 90 minut był obecny żarliwy doping z wypełnionych trybun Puskas Areny.

https://twitter.com/PrawaStronaa/status/1404823790920548355

Strasznie budujący widok. Kibicowsko zjedli i wypluli każdego rywala na tym Euro. Wierzę, że tłum na Puskás Arenie, a także waleczni piłkarze reprezentacji Węgier przeżyją chociaż jedną piękną chwilę na tym Euro.

– napisał Radosław Laudański

twitter.com

Lidia Staroń i Marcin Wiącek.

Lidia Staroń i Marcin Wiącek. / Fot. Facebook/Twitter

  • Za wyborem Lidii Staroń na RPO było 231 posłów. Za Marcinem Wiąckiem – 222. W głosowaniu wzięło udział 458 posłów. Większość bezwzględna wyniosła 228.
  • W głosowaniu nie wzięło udziału pięciu posłów Konfederacji: Konrad Berkowicz, Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Krzysztof Tuduj, Michał Urbaniak. Dwóch posłów (Krzysztof Bosak i Dobromir Sośnierz) z kolei zagłosowało przeciw obu kandydaturom.
  • Żeby Lidia Staroń została RPO, jej wybór musi zaakceptować teraz Senat.
  • Zobacz także: Marszałek Witek zarządziła tajne posiedzenie na temat cyberbezpieczeństwa

To już piąta próba wyłonienia nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Wcześniejsze kandydatury odrzucał albo Sejm (Zuzanna Rudzińska-Bluszcz), albo Senat (Piotr Wawrzyk, Bartłomiej Wróblewski). Kandydaturę senator Lidii Staroń zgłosił klub PiS, natomiast Marcin Wiącek na RPO został zgłoszony jako wspólny kandydat przez kluby KO, KP-PSL i Lewicy, kół Polski 2050 i Polskie Sprawy, posłów niezrzeszonych oraz posłów Porozumienia i Zbigniewa Girzyńskiego z PiS. Ten ostatni w głosowaniu poparł jednak Lidię Staroń.

Na wniosek KO i PSL głosowanie na zostało przeprowadzone nie w kolejności alfabetycznej, tylko łącznie. Wcześniej kandydatury na RPO opiniowała sejmowa komisja sprawiedliwości. Pozytywną rekomendację na RPO otrzymała senator Staroń – Marcin Wiącek negatywną. Podczas posiedzenia komisji (10 czerwca), na kandydatkę PiS głosowało 13 posłów, 12 było przeciw, jedna osoba się wstrzymała. Z kolei na jej kontrkandydata: 12 posłów, przeciw 13, jeden się wtrzymał.

Wybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła 5-letnia kadencja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

sejm.gov.pl, twitter.com, polskieradio24.pl, dorzeczy.pl

Zużyte plastikowe butelki / fot. Twitter/@FundacjaIRME

  • Problem z plastikowymi odpadami może zostać wkrótce rozwiązany za sprawą przełomowego odkrycia grupy naukowców z Edynburga
  • Pozyskano aromat waniliowy ze zmodyfikowanych enzymów wykorzystywanych do produkcji tworzywa sztucznego
  • Takowy środek chemiczny, już wkrótce zawita prawdopodobnie nie tylko w branży spożywczej, lecz również w farmaceutyce oraz kosmetyce
  • Zobacz także: Zaszczepiony? I tak nie wejdziesz na mecz. UEFA wprowadza kolejne absurdy ws. COVID

Aromat waniliowy z plastiku niedługo w twoim cieście?

Świat obecnie boryka się z problemem nadmiernego zaśmiecania planety odpadami z tworzywa sztucznego. Zazwyczaj plastikowe butelki, pudełka etc. trafiają przy odpowiedniej segregacji do recyklingu, gdzie po poddaniu odpowiedniej obróbce i oczyszczeniu, odzyskuje się tworzywo sztuczne do dalszego procesu produkcji opakowań. Teraz plastik może posłużyć do produkcji popularnego w kuchni produktu. Aromat waniliowy, bo o nim mowa, może zostać wytworzony dzięki wyrzucanym do kosz, plastikowych odpadów.

Naukowcy, próbując rozwiązać ten problem, zmutowali enzymy, które rozkładają polimer politereftalanu etylenu stosowany przy produkcji plastikowych butelek do napojów. Z rozkładu powstaje kwas tereftalowy (TA), który badaczom udało przekształcić się w aromat waniliowy, środek chemiczny stosowany w przemyśle spożywczym, kosmetycznym, a nawet farmaceutycznym.

Co więcej, branża spożywcza korzysta z produktów, przy których do wytworzenia pożądanego aromatu waniliowego wykorzystuje się paliwa kopalne. W ten sposób obecnie 85 proc. waniliny syntezuje się z chemikaliów organicznego pochodzenia.

Po raz pierwszy użyto biologii do przeróbki odpadów plastikowych na wartościową przemysłowo substancję chemiczną o bardzo ciekawej konsekwencje dla ekonomii 

– wyjaśniła kierująca projektem badawczym Joanna Sandler z uniwersytetu w Edynburgu.

Proces pozyskiwania wanilii z tworzywa sztucznego

Aromat waniliowy pozyskiwany z plastiku, podległa karkołomnemu procesowi, w którym przez 24 godziny podgrzewali w temperaturze 37 stopni Celsjusza tzw. bulion złożony z drobnoustrojów – temperatura ta wykorzystywana jest przy produkcji piwa. W efekcie udało się przekształcić 79 proc. kwas tereftalowy w przydatną substancję. Badacze zamierzają dalej modyfikować bakterie oraz przeskalować proces tak, by można było przetwarzać większe ilości plastiku. Chcieliby również stworzyć inne substancje na bazie TA.

Na całym świecie co minutę sprzedaje się 1 mln plastikowych butelek i tylko 14 proc. z nich podlega recyklingowi, jednak przerabiane są jedynie na nieprzezroczyste włókna wykorzystywane w produkcji ubrań bądź dywanów.

rmf24.pl 

Agresja niemieckich żołnierzy na Litwie

Niemieccy żołnierze podczas Dnia Sił Zbrojnych / fot. Twitter/Emily Haber/@GermanAmbUSA

Niesamowita agresja niemieckich żołnierzy na Litwie!

Jak podaje niemiecka agencja DPA, która dotarła do pisma z resortu obrony naszych Zachodnich sąsiadów, aż dziewięciu niemieckich żołnierzy stacjonujących na Litwie w ramach misji NATO, zostało oskarżonych o czynną napaść seksualną oraz wymuszenia. Wszystko działo się podczas imprezy, która odbyła się pod koniec kwietnia bieżącego roku.

Podczas trwania hucznej zabawy śpiewano również skrajnie rasistowskie utwory w tym o podłożu antysemickim. Niepokojąca agresja niemieckich żołnierzy, została zgłoszona przez jednego z uczestników imprezy 8 czerwca opisując przełożonym zdarzenia z niespokojnej nocy, dodał, że w trakcie hucznych zabaw doszło również do czynnej napaści seksualnej. Czterech oskarżonych powróciło już do Niemiec, po tym jak o całej sytuacji na Litwie dowiedział się niemiecki sztab wojskowy.

Surowe kary dla oskarżonych

Była przewodnicząca CDU, a obecnie szefowa resortu obrony wyraźnie zaznaczyła, że sprawa zostanie natychmiastowo wyjaśniona, a agresja niemieckich żołnierzy spotka się z adekwatną kara dla sprawców.

Nadal jest wyjaśniane do czego dokładnie doszło podczas imprezy. Jedno jest pewne: cokolwiek się stało, będzie ścigane i surowo karane

– podkreśliła Annegret Kramp-Karrenbauer.

Niemieccy żołnierze przebywają na Litwie w ramach Wzmocnionej Wysuniętej Obecności NATO (Enhanced Forward Presence) na tzw. wschodniej flance.

rmf24.pl