• We wtorek polski Sejm głosami 231 posłów przyjął kandydaturę senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Posłowie Konfederacji przed głosowaniem na RPO zorganizowali debatę, w której wziął udział prof. Marcin Więcek
  • Znany vloger Krzysztof “Ator” Woźniak wyraził swoją dezaprobatę wobec oświadczenia posła Jakuba Kuleszy, który nie zamierzał dołączać do antypisowskiego grona
  • Zobacz także: Facebook chciał kupić prawa do piosenki Pink Floyd

Proces wyboru Staroń na rzecznika obywatelskiego

We wtorek w polskim Sejmie odbyło się głosowanie w sprawie obsadzenia posady Rzecznika Praw Obywatelskich. Wygrała kandydatura senator Lidii Staroń, która zgarnęła 231 głosów poselskich. Jej przeciwnik Marcin Więcek zdobył 222 głosy. Warto podkreślić, że posłowie Konfederacji mieli w rękach decyzję, którego kandydata powinien wybrać Sejm. Jednakże przedstawiciele koła poselskiego nie zamierzali ostatecznie wydawać oficjalnego oświadczenia z poparciem danej kandydatury na RPO. Co więcej, 5 na 11 posłów nie wzięło udziału w tym głosowaniu. Znany vloger Krzysztof Woźniak skomentował zachowanie się posłów Konfederacji na swoich profilach społecznościowych. Wyraził swoją dezaprobatę wobec działań posłów tzw. ideowej prawicy. Ator był również wściekły na przewodniczącego koła poselskiego Jakuba Kuleszę, który w swoim oświadczeniu wyjaśnił powody jakimi kierował się przy wyborze Lidii Staroń na RPO.

Przed posiedzeniem Sejmu, Konfederacja zorganizowała debatę kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich. Idea ta została pozytywnie przyjęta przez wielu posłów z innych opcji politycznych. Niestety na debacie prowadzonej przez redaktora Krzysztofa Lecha Łukszę nie pojawiła się senator Lidia Staroń, tłumacząc się ważnymi sprawami w okręgu wyborczym. Odpowiedziała ona jednak na pytania w liście do Konfederacji.

Prof. Marcin Wiącek przy pytaniu o łódzkiego drukarza wykonał unik mówiąc, że temat się zdezaktualizował z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2019 roku uznający ten przepis za niezgodny z Konstytucją. Odkrył się jednak przy kolejnych pytaniach, gdzie bardzo obszernie wyjaśniał swoją wizję poszerzenia kompetencji RPO o sprawy związane ze sporami pomiędzy obywatelami. Taka koncepcja sprawiłaby, że zamiast bronić obywateli, urząd RPO stałby się kolejną opresyjną wobec arbitralnie wybranych grup obywateli instytucją publiczną. W takiej sytuacji równie dobrze można by było RPO zlikwidować

– tłumaczył Kulesza swój brak poparcia dla prof. Więcka

Ator wściekły za prorządowe głosowanie Konfederacji

Poseł jednoznacznie wskazał, że kandydat opozycji wykazywał cechy, które nie odpowiadały ideologicznie Konfederacji oraz wskazywały na ewentualne wsparcie środowisk LGBT przez samego RPO w osobie prof. Więcka. Odniósł się również do zarzutów po głosowaniu, gdzie sympatycy byli niezadowoleni, za brak jednomyślnego poparcia kandydata opozycji, który miałby być ciosem w rządy Prawa i Sprawiedliwości.

Tak szczerze? W dupie to mam. To nie było ani wotum nieufności wobec Rządu, ani wniosek o rozwiązanie Sejmu. Takie histeryczno-huraoptymistyczne podejście to przykład niemerytorycznego, infantylnego antypisizmu, który opanował i sparaliżował w 2015 roku Platformę Obywatelską

– napisał na końcu oświadczenia poseł Kulesza.

Końcowa wypowiedź była dla vlogera Krzysztofa Woźniaka nie do przyjęcia, gdyż jego zdaniem nie budzi zaufania do Konfederacji jako całości. Ator będąc wściekłym na Jakuba Kuleszę stwierdził, że należało wesprzeć prof. Marcina Więcka, a reszta posłów Konfederacji powinna zagłosować, gdyż jest to element ich pracy i jak zauważył Ator, otrzymują oni diety poselskie z pieniędzy polskich podatników.

“Tak szczerze? W dupie to mam” – poseł od korwina o sprawie która, dotyczy głosowania w sejmie – czyli praca posła, za którą dostaje pieniądze z naszych podatków.Źródło to Najwyższy Czas – medialny bastion korwinistów. Niedawno w dupie mieli czyjąś własność, a po zwróceniu uwagi zareagowali furią, dziś to.Bez komentarza.

– zauważył Krzysztof “Ator” Woźniak.

facebook.com/krzysztof.wozniak.96, nczas.com

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

  • Sprawa rozpoczęła się, gdy dr Justyna Melonowska umieściła wpis na portalu Facebook, dotyczący m.in. seksualnych skłonności i preferencji z jednej strony, a kwestii wpływu określonych grup na funkcjonowanie społeczeństwa z drugiej.
  • Dr hab. Dragan zasugerował, że wypowiedzi dr Melonowskiej mogły mieć charakter „homofobiczny” oraz „stały się przedmiotem ogólnego oburzenia”.
  • Dr Justyna Melonowska będzie domagać się przeprosin, gdyż w jej ocenie działania te mają charakter intymidacji ideologicznej, a zarzuty mogą naruszać jej dobre imię oraz godność nauczyciela akademickiego.
  • Zobacz także: Watykan odmówił Bidenowi udziału w papieskiej Mszy Świętej

„Donosem złożonym do Rektora Akademii Pedagogiki Specjalnej próbowano wpłynąć nie tylko na wolność badań naukowych dr Justyny Melonowskiej, ale wręcz na jej wolność publicznego zadawania pytań i formułowania wątpliwości, czyli wolność myśli i słowa. To niesłychana próba intymidacji. Nasz niepokój i czujność powinno budzić zjawisko coraz częstszego pojawiania się nękania ideologicznego na polskich uczelniach. Wobec tego dr Melonowska, której dobre imię zostało w tak rażący sposób narażone na utratę zaufania, zażądała przeprosin od autora donosu oraz zadośćuczynienia w formie pieniężnej mającego pokryć koszty wydania jej monografii poświęconej idei uniwersytetu i wolności akademickiej” – komentuje Grzegorz Górka z Instytutu Ordo Iuris.

Takie działania oraz niepotwierdzone przez Rzecznika Dyscyplinarnego w postępowaniu wyjaśniającym oskarżenia dr. hab. Dragana mogły naruszyć dobre imię dr Justyny Melonowskiej. „Traktuję wszystkich obywateli podobnie i dlatego pytam i będę pytać o legitymację dla zgłaszanych przez wszelkie grupy społeczne roszczeń. Nigdy nie posunęłam się i nie zamierzam posunąć do dyskryminowania jakiegokolwiek obywatela bądź członka społeczności ludzkiej. Podjęte wobec mnie działania intepretuję nie tylko jako naruszenie moich podstawowych praw i wolności, ale również jako karygodną próbę intymidacji i cenzurowania pracownika naukowego, który ma określone powinności wobec wspólnoty ludzkiej, w tym wobec społeczeństwa, którego jest członkiem” – wskazuje dr Melonowska.

Zobacz także: W Niemczech zatrzymano blisko 50 policjantów pod zarzutem ekstremizmu

Dr Justyna Melonowska oczyszczona z zarzutów. Domaga się zadośćuczynienia

Opisana sprawa rozpoczęła się, gdy dr Justyna Melonowska umieściła wpis na portalu Facebook, dotyczący m.in. seksualnych skłonności i preferencji z jednej strony, a kwestii wpływu określonych grup na funkcjonowanie społeczeństwa z drugiej. Wpis kończył się konkluzją „Wydaje mi się, że pilnie potrzeba nam kryteriów, by rozstrzygnąć jaka mniejszość i dla jakiej zasługi będzie miała wpływ na nasze życie społeczne”.

8 września 2020 r. dr hab. Wojciech Dragan zwrócił się do dr hab. Barbary Marcinkowskiej, prof. APS – rektora Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, z wnioskiem o skierowanie sprawy do Rzecznika Dyscyplinarnego Akademii. Dr hab. Dragan zasugerował, że wypowiedzi dr Melonowskiej mogły mieć charakter „homofobiczny” oraz „stały się przedmiotem ogólnego oburzenia”. Składając przedmiotowy wniosek do rektora, dr hab. Dragan użył następujących sformułowań:

„Wypowiedź pani dr Melonowskiej wyraźnie wpisuje się nagonkę na osoby LGBT+, o której mowa w czerwcowym stanowisku Komitetu Psychologii PAN w sprawie języka debaty publicznej dotyczącej tej społeczności. Chciałbym jednocześnie zwrócić uwagę na groźny charakter wypowiedzi pracowniczki APS – oto tego typu dehumanizacyjny język oraz negowanie godności, człowieczeństwa i praw osób nieheteronormatywnych nie padają w wypowiedzi przypadkowego uczestnika dyskursu, ale osoby mieniącej się intelektualistką”.

Na podstawie wpisu stawiającego kwestię kryteriów nabywania praw i wpływu na życie społeczne nieodwołującego się do kwestii homoseksualności, dr hab. Dragan postawił dr Melonowskiej nie tylko ideologiczny zarzut „homofobii”, ale wręcz „negowania godności i człowieczeństwa osób nieheteronormatywnych” oraz używania „dehumanizacyjnego języka”.  

Z uwagi na użyte sformułowania, sugestię i zarzuty, wniosek dr. hab. Dragana nie może zostać uznany za wykonywanie prawa do krytyki. Co istotne, opierał się on na zarzutach „homofobii”, chociaż wpis nie poruszał w ogóle tematyki homoseksualizmu. Wobec tego dr Justyna Melonowska będzie domagać się przeprosin, gdyż w jej ocenie działania te mają charakter intymidacji ideologicznej, a zarzuty mogą naruszać jej dobre imię oraz godność nauczyciela akademickiego. Działania podjęte przez dr. hab. Dragana wobec dr Melonowskiej mogą również deprecjonować zaufanie do jej pracy oraz dorobku naukowego. 

Wolność słowa gwarantuje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, europejska Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Co ważne, kwestia wolności słowa uwzględniona jest również w statucie Akademii Pedagogiki Specjalnej.

W opisanej sprawie Rzecznik Dyscyplinarny po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego nie dopatrzył się uchybień naruszenia wolności i praw innych osób. Wobec tego sprawa została umorzona. 

Biskup Athanasius Schneider podczas spotkania.

Biskup Athanasius Schneider podczas spotkania. / Fot. Wydawnictwo 3DOM

Duchowny poruszył kwestię rosnącego w siłę zamętu w doktrynie Kościoła oraz przenikającym niepostrzeżenie do wspólnoty modernizmie. W czasie przemówienia nie mogło zabraknąć także pytania o bardzo aktualny problem, związany z przyjęciem szczepionki w momencie, kiedy kłóci się to z naszą moralnością. Duchowny wypowiedział się również w sprawie aborcji, podkreślając że wykorzystywanie nienarodzonych płodów jest jedną z najbardziej przerażających form kanibalizmu.

Biskup Schneider odwiedził Częstochowę, by przewodniczyć uroczystej Mszy Pontyfikalnej z błogosławieństwem i konsekracją dziewicy w kaplicy jasnogórskiej. Warto dodać, że wydarzenie to było czymś wyjątkowym – tego typu Msza w kaplicy jasnogórskiej ostatni raz sprawowana była ponad pół wieku temu, natomiast ostatni jednostkowy przypadek konsekrowania dziewicy zgodnie z tym obrzędem, w oparciu o papieski indult, miał miejsce niemalże sto lat temu.

Zobacz także: Korzekwa-Kaliszuk: Polska powinna budować koalicję państw, które nie zgadzają się na aborcję na życzenie

Książkę bp Athanasiusa Schneidera – Christus Vincit. Tryumf Chrystusa nad mrokami czasów można kupić w sklepie Wydawnictwa 3DOM.

Jan Maria Jackowski

Senator Jan Maria Jackowski. / Fot. janmariajackowski.pl

Jackowski o RPO

Na wstępie rozmowy Jan Maria Jackowski zaznaczył, że wybór Lidii Staroń oznaczałby konieczność przeprowadzenia wyborów uzupełniających do Senatu.

– To też trzeba brać pod uwagę, gdyby Pani senator została w piątek wybrana, bo wtedy najprawdopodobniej odbędzie się głosowanie

– powiedział Jackowski.

Senator klubu PiS był pytany także o to, czy RPO powinien być prawnikiem.

– Lepiej byłoby gdyby wykształcenie prawnicze i jakieś doświadczenie występowało, ale (Lidia Staroń – przyp. red.) jest kandydatem znanym, postacią niewątpliwie znaną z obrony spraw społecznych

– zaznaczył.

Polityk podsumował, że instytucja RPO “jest to niewątpliwie ważny urząd i dobrze byłoby, gdyby został w sposób prawidłowo obsadzony”.

medianarodowe.com

Zespół Pink Floyd

Zespół Pink Floyd / Fot. Facebook/ Pink Floyd

Facebook chciał kupić prawa do piosenki Pink Floyd

Roger Waters informuje, że Facebook i Instagram zainteresowały się zespołu twórczością Pink Floyd. Internetowi giganci chcieli wykupić prawa do piosenki „Another Brick in the Wall (Part 2)”. W grę wchodziła “ogromna suma pieniędzy”. Legenda rocka podzieliła się nietypowym doświadczeniem z Internautami.

To jest coś, co właściwie umieściłem w mojej teczce, kiedy tu dzisiaj przyszedłem. Nie masz pojęcia, co to jest — nikt nie wie — ponieważ dotarło do mnie dziś rano w Internecie. To prośba o prawa do wykorzystania mojej piosenki „Another Brick in the Wall (Part 2)” w kręceniu filmu promującego Instagram

– przekazał artysta

Więc jest to wiadomość od Marka Zuckerberga do mnie – tak, dotarła dziś rano – z ofertą ogromnej, ogromnej sumy pieniędzy, a odpowiedź brzmi: „Pie*** się! Nie ma mowy!”

– przekazał na nagraniu

Waters podkreślił, że nie przyłoży ręki do rozrostu korporacji cenzurujących wolnych ludzi. Waters słynie z “niepoprawnego” zachowania, które Facebook często cenzuruje. Nazwał m.in. prezydenta Joe Bidena “piep*** szlamem”. Na początku tego roku brał udział w transmisji Live for Gaza. Artysta podpisał się także pod akcją bojkotu Izraela. Lewicowe media zarzucają mu zatem skrajny antysemityzm.

Chcą użyć „Another Brick in the Wall (Part 2)”, aby Facebook i Instagram były jeszcze większe i potężniejsze niż są, aby mogły nadal cenzurować nas wszystkich w tym pokoju i zapobiec rozpowszechnieniu tej historii o Julianie Assange, który wyszedł do opinii publicznej

– stwierdził

To podstępny ruch ich przejęcia absolutnie wszystkiego. Tak więc ci z nas, którzy mają jakąkolwiek władzę – a ja mam trochę kontroli nad publikacją moich piosenek, tak czy inaczej – nie będę brał udziału w tym gównie, Zuckerberg

– dobitnie stwierdził Waters

consequence.net

Nowe działaczki Victoria's Secret

Nowe działaczki Victoria's Secret / Fot. Twitter/ Victoria's Secret

Victoria’s Secret zadecydowała o zupełnej zmianie frontu. Kierownictwo marki stwierdziło, że nie może pozostać głuche na wołania postępowego świata. Szereg decyzji został spowodowany m.in. ostrą krytyką, jaka spadła na firmę. Internauci zarzucali jej choćby to, że nie uwzględnia ona “wszystkich typów sylwetek”. Ostry atak na firmę przeprowadziły choćby wojujące feministki. Próbując ratować renomę, Victoria’s Secret postanowiła zatrudnić rzeszę ekspertek do promocji marki za pośrednictwem podcastów.

Victoria’s Secret zmienia front

Materiały marketingowe i podcasty będą się ukazywać pod nazwą VS Collective. Rzeczniczki VS nie zostały wybrane przypadkowo. Firma zatrudniła m.in. transseksualną modelkę Valentinę Sampaio. W grupie znalazła się także gwiazda piłki nożnej i “wojowniczka sprawiedliwości społecznej” Megan Rapinoe oraz feministka-aktorka, Priyanka Chopra. Zamiast prezentować bieliznę, zespół będzie miał za zadanie promować markę za pomocą podcastów.

Jako gejowska kobieta dużo myślę o tym, co uważamy za seksowne, i mamy możliwość, aby to zrobić, ponieważ nie muszę nosić tradycyjnej seksownej rzeczy, aby być seksowną i nie uważam, że tradycyjna rzecz jest seksowna, jeśli chodzi o mojego partnera lub osoby, z którymi się umawiałam. Myślę, że funkcjonalność jest prawdopodobnie najseksowniejszą rzeczą, jaką możemy osiągnąć w życiu. Czasami po prostu fajne jest też seksowne

– przekazała Rapinoe

Jej stanowisko idealnie wpisuje się w nową politykę firmy.

“Chcemy być tym, czego chcą kobiety”

Kiedy świat się zmieniał, byliśmy zbyt wolni, by reagować. Musieliśmy przestać być tym, czego chcą mężczyźni, a być tym, czego chcą kobiety

– poinformował Martin Waters, dyrektor generalny Victoria’s Secret

Przez dziesięciolecia, skąpo odziane modelki Victoria’s Secret stały się nierozłączną definicją kobiecości dla milionów. Teraz gigant bielizny stara się przedefiniować siebie, ale i smą ideę tego, co jest “sexy” – przekazał NY Times

Od dawna wiedziałem, że musimy zmienić tę markę, po prostu nie mieliśmy kontroli nad firmą, aby móc to zrobić. W dawnych czasach marka Victoria’s miała pojedynczy obraz tego, co nazywano “seksownym”

– stwierdził, zapewniając, że poglądy firmy uległy zmianie

nytimes.com

14-letnia Morgyn wraz z grupą na zdjęciu, które nie trafiło do rocznika

14-letnia Morgyn wraz z grupą na zdjęciu, które nie trafiło do rocznika / Fot. Facebook

14-letnia Morgyn Arnold była zdruzgotana, gdy dostała do ręki swoje zdjęcie klasowe. Drużyna cheerleaderek w Shoreline Junior High School w Utah usunęła ją z fotografii. Drużyna, którą Morgyn szczerze kochała, nie znalazła dla niej miejsca w zespole.

Wracam myślami do swoich czasów szkolnych – dzień rozdania pamiątkowych zdjęć był tak zabawny i ekscytujący. Morgyn była bardzo podekscytowana pójściem do szkoły i zdobyciem jej rocznika. Wróciła z nim do domu. Powiedziała: „Jest mój zespół i są moi przyjaciele, a mnie nie ma”. Była zdruzgotana

– opisuje siostra dziewczynki

Dziewczynka z zespołem Downa usunięta z fotografii

Szkoła uznała za stosowane wysłanie do rocznika zdjęcia bez Arnold. Jej siostra Poll opisała sytuację w poście w mediach społecznościowych.

Pierwsze zdjęcie, które widzisz, to urocza drużyna cheerleaderek z gimnazjum. Drugie, choć podobne, obejmuje wszystkich członków zespołu. Niestety, to pierwsze z nich zostało opublikowane na szkolnych kontach społecznościowych i w roczniku szkolnym. Dodatkowo, imię Morgyn nie zostało nawet wymienione jako część zespołu. Nie było jej w składzie. Grała i kibicowała szkole i przyjaciołom, ale została pominięta

– opisuje siostra

Kolejny raz wykluczona

Okazuje się, że to nie pierwszy raz, gdy Shoreline Junior High School wykluczyło Morgyn. Dwa lata wcześniej dziewczynka z zespołem Downa nie została umieszczona na liście. Szkoła wystosowała spóźnione przeprosiny.

Jesteśmy głęboko zasmuceni popełnionym błędem. Nadal przyglądamy się temu, co się wydarzyło i dlaczego to się stało. Przeprosiliśmy rodzinę i szczerze przepraszamy innych dotkniętych tym błędem. Będziemy nadal zajmować się tym z rodzicami ucznia. Przyjrzymy się naszym procesom, aby upewnić się, że to się nie powtórzy

– obiecała placówka

“Wybaczyła im i ruszyła dalej”

Siostra Morgyn jest dobrej myśli. Wierzy, że sytuacja może wiele zmienić.

Mam nadzieję, że możemy uczyć się z tej sytuacji i uczyć się na błędach, które się wydarzyły, i możemy po prostu trochę bardziej postarać się, aby być trochę lepszymi. Bycie lepszym nie polega na odwracaniu się, wskazywaniu palcami i obwinianiu. Powinniśmy być w stanie podnieść świadomość i walczyć o to, co jest słuszne

– stwierdziła

Podkreśliła, że Morgyn czuje się dobrze i nikogo nie obwinia.

Myślę, że wiele możemy się nauczyć z jej przykładu. Wybaczyła im i ruszyła dalej. Jest smutna, kiedy patrzy na zdjęcia. Jej przykład mówi dużo i jest podekscytowana, że ​​nadal znajduje wspomnienia i nadal kibicuje

– podkreśliła Poll

postmillennial.com

Sprawca strzelaniny w Kolorado

Sprawca strzelaniny w Kolorado / Fot. postmillennial.com

  • Brutalna, szkolna strzelanina w Kolorado wstrząsnęła stanem
  • Sprawcy masakry stanęli przed sądem
  • 20-letni Devon Michael Erickson i jego wspólniczka, Maya „Alec” McKinney zabili jednego ucznia i ranili ośmiu
  • Atak na bezbronnych kolegów z klasy uzasadnili ich “transfobią”
  • Przeczytaj również: Szykuje się zimna wojna? Biden odpowiada po spotkaniu z Putinem

Chcieli zabić “transfobicznych” kolegów

Były uczeń liceum winny szkolnej strzelaniny stanął przed sądem. 20-letni Devon Michael Erickson wraz ze wspólniczką, Mayą „Alec” McKinney zastrzelili jednego ucznia 7 maja 2019 r.. Kolejnych ośmiu ranili, otwierając znienacka ogień w półmroku klasy, gdy uczniowie oglądali film. Para przyznała, że chciała zabić “transfobicznych” kolegów.

Erickson i McKinney zaplanowali strzelaninę zaledwie trzy dni przed ukończeniem szkoły. McKinney miała wówczas zaledwie 16 lat. W zeszłym roku przyznała się do winy. Maya zeznawała przeciwko Ericksonowi. Otrzymała wyrok dożywocia, może jednak zostać zwolniona warunkowo po 20 latach, ze względu na fakt bycia nieletnim. Mężczyźnie grozi dożywocie, a jego wyrok zostanie wydany najprawdopodobniej we wrześniu.

Lewica: Winne “opresyjne” społeczeństwo!

W mediach społecznościowych głośnym echem odbiła się akcja #AbolishPrisons. Jej zwolennicy domagają się uwolnienia McKinney. Ona sama urodziła się jako kobieta, ale “definiuje się, jako mężczyzna”. Lewicowi aktywiści twierdzą, że winne strzelaniny jest „opresyjne społeczeństwo” i „świat przeznaczony do zabijania nas”. Nie wspominają o niezrównoważonej parze, która zdecydowała się zabijać rówieśników. Aktywiści chcą, aby Maya mogła „prosperować jako osoba trans”. Sąd z kolei powinien zlekceważyć morderstwo pierwszego stopnia, jak i 16 innych zarzutów.

“Nie zasługuję na powrót do domu”

McKinney powiedziała policji podczas pobytu w areszcie, że znalazła trzech studentów, którzy zastraszali ją za bycie “transpłciowym”. Chciała jednak, aby każdy uczeń “cierpiał tak jak ona”. Erickson został uznany winnym 46 zarzutów, w tym usiłowania popełnienia morderstwa pierwszego stopnia – skrajnej obojętności, podpalenia i zbrodniczej intrygi. Ofiarą pary był 18-letni Kendrick Castillo. Chłopak usiłował rozbroić Ericksona, gdy jego broń się zacięła.
Wierzę, czuję, że był z nami – stwierdził ojciec ofiary, nazywając dzień „sprawiedliwością” dla Kendricka.

Podczas procesu i wydawania wyroku Maya była widocznie skruszona, wbrew lewicowej narracji mediów społecznościowych. Zachęcała podobnych jej, którzy myślą o popełnieniu przestępstwa, aby szukali pomocy. Wskazała, że nie można pozwolić owładnąć się nienawiścią.

Nie zasługuję na powrót do domu

– przyznała w czasie procesu

postmillennial.com

Prezydent Joe Biden podczas konferencji

Prezydent Joe Biden podczas konferencji / Fot. screen

“Zrobiłem to, po co przyszedłem”

Prezydent Joe Biden odpowiedział na pytania dziennikarzy po spotkaniu z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem. Podkreślił, że jeśli Aleksiej Nawalny umrze, wpłynie to negatywnie na wiarygodność Rosjan. Podkreślił, że żadna ingerencja Rosji w amerykańskie wybory nie będzie tolerowana. Zapewnił, że uczynił z suwerenności Ukrainy podstawowy element dyplomacji. Dodał, iż „nie chodzi tylko o ściganie Rosji”, gdy ta łamie prawa człowieka, ale “o to, kim jesteśmy”.

Zrobiłem to, po co przyszedłem

– ocenił Biden

Prezydent USA stwierdził, iż było to bardzo pozytywne, czterogodzinne spotkanie. Podkreślił przy tym, że najbliższe miesiące zdecydują, czy dialog faktycznie został nawiązany.

Ludzie, spójrzcie, chodzi o to, jak stąd wyruszymy. Wysłuchałem znacznej części konferencji prasowej prezydenta Putina… Tu chodzi o praktyczne, proste, bezsensowne decyzje, które musimy podjąć lub nie. Dowiemy się w ciągu najbliższych sześciu miesięcy do roku, czy rzeczywiście prowadzimy dialog strategiczny

– powiedział prezydent USA

Biden odpowiada na pytania po spotkaniu z Putinem

Biden po spotkaniu z Putinem otrzymał również pytania od dziennikarzy. Został zapytany m.in. o ingerencję Rosji w amerykańskie wybory. Zapewnił, że sytuacja ta jest niedopuszczalna.

Daliśmy jasno do zrozumienia, że ​​nie pozwolimy, aby to trwało. W rezultacie wycofaliśmy ambasadorów, zamknęliśmy niektóre ich placówki w Stanach Zjednoczonych, a on wie, że są konsekwencje. I spójrz, jedna z konsekwencji… Podejrzewam, że wszyscy myślicie, że nie ma to znaczenia, ale jestem przekonany, że ma znaczenie dla niego i innych światowych liderów: jego wiarygodność na całym świecie maleje

– wskazał Biden, mówiąc o Putinie

Prezydent USA został również zapytany o pojawienie się nowej, zimnej wojny między państwami. Biden zapewnił, że Putin nie chce zimnej wojny. Sytuacja byłaby szczególnie niekorzystna ze względu na wzrost znaczenia Chin na arenie międzynarodowej. Podkreślił, że obaj omówili dokładnie kwestie, które ich interesowały. Biden wyraził aprobatę z powodu atmosfery i przebiegu spotkania.

Nie było żadnych gróźb, poczyniono tylko proste twierdzenia

– przekazał dziennikarzom

postmillennial.com

Izraelska policja atakuje bezbronnych Palestyńczyków / fot. twitter.com

Setki izraelskich nacjonalistów wzięły udział w marszu z flagami przez okupowaną Jerozolimę Wschodnią, który Palestyńczycy uznali za prowokację. Doroczne wydarzenie upamiętnia zajęcie przez Izrael Wschodniej Jerozolimy w 1967 roku. Palestyńscy protestujący starli się z izraelską policją w pobliżu trasy marszu, przed rozpoczęciem uroczystości.

Co najmniej 33 Palestyńczyków zostało rannych w starciach z policją. Kolejnych 17 zostało aresztowanych. Marsz z flagami w Dniu Jerozolimy jest corocznym wydarzeniem upamiętniającym zdobycie przez Izrael Wschodniej Jerozolimy, gdzie znajduje się Stare Miasto i jego święte miejsca, w wojnie na Bliskim Wschodzie w 1967 roku.

Zobacz także: Watykan odmówił Bidenowi udziału w papieskiej Mszy Świętej! Powodem niechęć do wzbudzenia kontrowersji

W pierwotnym terminie marsz został odwołany. Nowy izraelski rząd jednak zgodził się na jego organizację. W poniedziałek minister bezpieczeństwa publicznego Omer Bar-Lev potwierdził, że marsz może się odbyć, po tym jak spotkał się z szefem izraelskiej policji i innymi urzędnikami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo.

twitter.com, bbc.com