Znany youtuber wściekły na Konfederację. Poseł złamał prawo? “Mam to w d*pie”

Dodano   0  
  Loading

Znany vloger Krzysztof Woźniak skrytykował posłów Konfederacji za głosowanie na kandydaturę Lidii Staroń, ubiegającej się na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Komentator zarzucił, że jako posłowie opozycji nie powinni wspierać prorządowego kandydata na RPO, co mogłoby w przyszłości skutkować upolitycznieniem urzędu. Ator był wściekły na posła Jakuba Kuleszę, krytykując go za zlekceważenie opinii sympatyków. Przewodniczący koła poselskiego Konfederacja, oddał swój głos na kandydatkę wspieraną przez PiS.
  • We wtorek polski Sejm głosami 231 posłów przyjął kandydaturę senator Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Posłowie Konfederacji przed głosowaniem na RPO zorganizowali debatę, w której wziął udział prof. Marcin Więcek
  • Znany vloger Krzysztof “Ator” Woźniak wyraził swoją dezaprobatę wobec oświadczenia posła Jakuba Kuleszy, który nie zamierzał dołączać do antypisowskiego grona
  • Zobacz także: Facebook chciał kupić prawa do piosenki Pink Floyd

Proces wyboru Staroń na rzecznika obywatelskiego

We wtorek w polskim Sejmie odbyło się głosowanie w sprawie obsadzenia posady Rzecznika Praw Obywatelskich. Wygrała kandydatura senator Lidii Staroń, która zgarnęła 231 głosów poselskich. Jej przeciwnik Marcin Więcek zdobył 222 głosy. Warto podkreślić, że posłowie Konfederacji mieli w rękach decyzję, którego kandydata powinien wybrać Sejm. Jednakże przedstawiciele koła poselskiego nie zamierzali ostatecznie wydawać oficjalnego oświadczenia z poparciem danej kandydatury na RPO. Co więcej, 5 na 11 posłów nie wzięło udziału w tym głosowaniu. Znany vloger Krzysztof Woźniak skomentował zachowanie się posłów Konfederacji na swoich profilach społecznościowych. Wyraził swoją dezaprobatę wobec działań posłów tzw. ideowej prawicy. Ator był również wściekły na przewodniczącego koła poselskiego Jakuba Kuleszę, który w swoim oświadczeniu wyjaśnił powody jakimi kierował się przy wyborze Lidii Staroń na RPO.

Przed posiedzeniem Sejmu, Konfederacja zorganizowała debatę kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich. Idea ta została pozytywnie przyjęta przez wielu posłów z innych opcji politycznych. Niestety na debacie prowadzonej przez redaktora Krzysztofa Lecha Łukszę nie pojawiła się senator Lidia Staroń, tłumacząc się ważnymi sprawami w okręgu wyborczym. Odpowiedziała ona jednak na pytania w liście do Konfederacji.

Prof. Marcin Wiącek przy pytaniu o łódzkiego drukarza wykonał unik mówiąc, że temat się zdezaktualizował z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2019 roku uznający ten przepis za niezgodny z Konstytucją. Odkrył się jednak przy kolejnych pytaniach, gdzie bardzo obszernie wyjaśniał swoją wizję poszerzenia kompetencji RPO o sprawy związane ze sporami pomiędzy obywatelami. Taka koncepcja sprawiłaby, że zamiast bronić obywateli, urząd RPO stałby się kolejną opresyjną wobec arbitralnie wybranych grup obywateli instytucją publiczną. W takiej sytuacji równie dobrze można by było RPO zlikwidować

– tłumaczył Kulesza swój brak poparcia dla prof. Więcka

Ator wściekły za prorządowe głosowanie Konfederacji

Poseł jednoznacznie wskazał, że kandydat opozycji wykazywał cechy, które nie odpowiadały ideologicznie Konfederacji oraz wskazywały na ewentualne wsparcie środowisk LGBT przez samego RPO w osobie prof. Więcka. Odniósł się również do zarzutów po głosowaniu, gdzie sympatycy byli niezadowoleni, za brak jednomyślnego poparcia kandydata opozycji, który miałby być ciosem w rządy Prawa i Sprawiedliwości.

Tak szczerze? W dupie to mam. To nie było ani wotum nieufności wobec Rządu, ani wniosek o rozwiązanie Sejmu. Takie histeryczno-huraoptymistyczne podejście to przykład niemerytorycznego, infantylnego antypisizmu, który opanował i sparaliżował w 2015 roku Platformę Obywatelską

– napisał na końcu oświadczenia poseł Kulesza.

Końcowa wypowiedź była dla vlogera Krzysztofa Woźniaka nie do przyjęcia, gdyż jego zdaniem nie budzi zaufania do Konfederacji jako całości. Ator będąc wściekłym na Jakuba Kuleszę stwierdził, że należało wesprzeć prof. Marcina Więcka, a reszta posłów Konfederacji powinna zagłosować, gdyż jest to element ich pracy i jak zauważył Ator, otrzymują oni diety poselskie z pieniędzy polskich podatników.

“Tak szczerze? W dupie to mam” – poseł od korwina o sprawie która, dotyczy głosowania w sejmie – czyli praca posła, za którą dostaje pieniądze z naszych podatków.Źródło to Najwyższy Czas – medialny bastion korwinistów. Niedawno w dupie mieli czyjąś własność, a po zwróceniu uwagi zareagowali furią, dziś to.Bez komentarza.

– zauważył Krzysztof “Ator” Woźniak.

facebook.com/krzysztof.wozniak.96, nczas.com

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY