Robert Bąkiewicz

Robert Bąkiewicz / Fot. Nicole Wójcik/ Wikimedia Commons

  • Robert Bąkiewicz zaapelował do polskich władz o podjęcie “zdecydowanych i skutecznych działań, które powstrzymają proces odbierania narodom europejskim ich suwerenności.”
  • Szef Rot Niepodległości wskazał, że “w przypadku kapitulacji władz polskich przed szantażem instytucji unijnych, zamierzamy doprowadzić do referendum, w którym postawimy kwestię nie tylko likwidacji immunitetu sędziowskiego, o którym decyduje dziś Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, ale także immunitetu prokuratorskiego i parlamentarnego.”
  • Przede wszystkim chcemy poprzez referendum upoważnić władze Rzeczypospolitej do wstrzymania polskiego wkładu finansowego do instytucji unijnych, w sytuacji, gdy dojdzie do jakiegokolwiek dyscyplinowania państwa polskiego karami finansowymi lub prawnymi – napisał.
  • Zobacz także: Promocja dewiacji na rozdaniu Fryderyków. Zaskoczyli widzów!

Oświadczenie prezesa Rot Niepodległości ws. wyroku TSUE

Wyrok TSUE uderzający w funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i zapowiedź Komisji Europejskiej ukarania Polski za samodzielne decydowanie o swoim ustroju sądowniczym są nie tylko działaniami sprzecznymi z polskim porządkiem konstytucyjnym, co stwierdził Trybunał Konstytucyjny, ale są pozatraktatową i bezprawną próbą pozbawienia państwa i narodu polskiego prawa decydowania o swoim losie. Jest to cios w demokratyczne zasady i prawa obywatelskie gwarantujące możliwość decydowania przez naród o własnym losie.

Państwo polskie nigdy nie przyznało Unii Europejskiej prawa decydowania o kwestiach ustrojowych, suwerenności i o zakresie praw obywatelskich. Dlatego te działania instytucji unijnych są nie tylko złamaniem prawa traktatowego, ale są próbą pozbawienia naszego państwa suwerenności, a narodu wolności obywatelskich. Za działaniami instytucji unijnych kryje się polityka Republiki Federalnej Niemiec zmierzająca do narzucenia Unii Europejskiej, a zwłaszcza jej wschodnim sąsiadom, swojej dominacji i pozbawienia tych narodów prawa decydowania o swym losie. Jest to próba zmuszenia władz tych państw do prowadzenia polityki realizującej w pierwszej kolejności interesy niemieckie, kosztem interesów własnych, jak to ma miejsce w przypadku polityki energetycznej. Polityka niemiecka zmierza bowiem do przekształcenia Unii Europejskiej w swoiste „superpaństwo” zdominowane przez niemiecką hegemonię. Jest to fundamentalne zagrożenie naszej podmiotowości, bowiem zmierza do uczynienia z państwa polskiego swoistego landu, o którego polityce będzie decydował Berlin, za parawanem Brukseli. Dlatego dziś najważniejszym zadaniem dla naszego narodu i państwa jest obrona suwerennych praw Rzeczypospolitej. I choć nie jest to wojna militarna, to jednak jesteśmy w stanie cywilnej wojny o naszą niepodległość.

Dziś walka o niepodległość oznacza powstrzymanie Niemiec i eurokratów z Brukseli przed odbieraniem państwom narodowym kolejnych atrybutów suwerenności. Niepodległość państwa jest ważniejsza od wszelkich możliwych korzyści, jakie płyną z faktu przynależności do Unii, a mogą stanowić podstawę do szantażu. Dlatego obecnie najważniejszym wyzwaniem jest obrona suwerenności Rzeczypospolitej w Unii Europejskiej. Oczekujemy od władz RP zdecydowanych i skutecznych działań, które powstrzymają proces odbierania narodom europejskim ich suwerenności.

Pragniemy także wzmocnić państwo polskie w starciu z imperializmem prawnym i finansowym instytucji unijnych. Dlatego w przypadku kapitulacji władz polskich przed szantażem instytucji unijnych, zamierzamy doprowadzić do referendum, w którym postawimy kwestię nie tylko likwidacji immunitetu sędziowskiego, o którym decyduje dziś Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, ale także immunitetu prokuratorskiego i parlamentarnego. Przede wszystkim chcemy poprzez referendum upoważnić władze Rzeczypospolitej do wstrzymania polskiego wkładu finansowego do instytucji unijnych, w sytuacji, gdy dojdzie do jakiegokolwiek dyscyplinowania państwa polskiego karami finansowymi lub prawnymi.

Wzywamy wszystkie środowiska patriotyczne, bez względu na dzielące nas różnice, do włączenia się w działania, które mają na celu wzmocnienie państwa polskiego i obronę suwerennych praw Rzeczypospolitej. Upoważnienie państwa polskiego do zastosowania sankcji finansowych wobec państw i instytucji międzynarodowych (w tym Unii Europejskiej), które próbują ingerować w polską suwerenność, wzmocni szanse skutecznej obrony polskiej podmiotowości.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Fryderyki 2021

Fryderyki 2021 / fot. PAP

Krzysztof Zalewski został nagrodzony tegorocznym Fryderykiem w kategorii “Autor roku”. Statuetkę wręczył mu Ralph Kaminski, który nie krył ekscytacji ogłaszaniem wyników. Gdy tylko wykrzyczał nazwisko zwycięzcy, zaczęło się dziać. Promocja dewiacji na rozdaniu Fryderyków nikogo z obecnych na sali nie oburzyła. Sodomici zawłaszczają coraz większą część życia publicznego w Polsce.

Krzysztof Zalewski tuż po wejściu na scenę pocałował Ralpha Kaminskiego w usta, a ich pocałunek wywołał gromkie brawa wśród publiczności. Dziękując za wyróżnienie, podziękował za inspiracje m.in. Kasi Nosowskiej, Oldze Tokarczuk i Grzegorzowi Ciechowskiemu, a także swojej ukochanej “Otulince”, czyli Oldze Tuszewskiej.

Następnie pozwolił sobie na polityczny komentarz. Ze sceny stwierdził, że wypadałoby, żeby “jako autor roku powiedział coś autorskiego”.

“Ci, którzy tak mówią, chyba mają rację: pięć gwiazdek, trzy gwiazdki i Konfederację” – powiedział.

Słowa Krzysztofa Zalewskiego to nawiązanie do popularnego hasła “Je*ać PiS”, zapisywanego często także jako “***** ***“. Okrzyk od kilku miesięcy cieszy się dużą popularnością wśród krytyków działań Prawa i Sprawiedliwości oraz regularnie pojawia się m.in. na ulicznych manifestacjach i marszach antyrządowych. Promocja dewiacji na rozdaniu Fryderyków nie wzbudziła zgorszenia wśród pozostałych uczestników imprezy. Środowiska skrajnej lewicy coraz częściej wykorzystują miejsca publiczne i uroczystości do uprawiania swojej propagandy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

onet.pl

THAILAND PANDEMIC CORONAVIRUS COVID19

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/NARONG SANGNAK

  • Ministerstwo Zdrowia podało najnowsze dane dotyczące zakażeń COVID-19 w Polsce. Badania potwierdziły 172 nowe zakażenia koronawirusem, zmarło kolejne sześć osób z COVID-19.
  • Największą liczbę nowych przypadków koronawirusa wykryto na Mazowszu i w Małopolsce.
  • Resort zdrowia podaje informacje na temat obłożenia szpitali oraz wykorzystania sprzętu medycznego.
  • Zobacz także: Kontrola NIK w CBA. Chodzi o remont nieruchomości służb

Koronawirus w Polsce. Ministerstwo Zdrowia podało najświeższe dane dotyczące nowych zakażeń.

Nowe potwierdzone przypadki zakażeń koronawirusem dotyczą województw: mazowieckiego (35), małopolskiego (22), śląskiego (20), łódzkiego (12), podkarpackiego (11), zachodniopomorskiego (11), dolnośląskiego (9), podlaskiego (8), kujawsko-pomorskiego (7), pomorskiego (6), lubelskiego (5), lubuskiego (5), opolskiego (5), świętokrzyskiego (4), wielkopolskiego (4), warmińsko-mazurskiego (2).

6 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Z powodu COVID-19 zmarły 3 osoby, z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 3 osoby.

Koronawirus w Polsce. Wykorzystanie sprzętu medycznego oraz obłożenie miejsc w szpitalach

W szpitalach przebywa 296 chorych z COVID-19, w tym 42 pacjentów podłączonych do respiratorów.

Resort poinformował, że dla pacjentów z COVID-19 przygotowane jest 6067 łóżek i 595 respiratorów.

tvp.info

Anna Kornecka i Jarosław Gowin

Anna Kornecka i Jarosław Gowin / fot. Twitter

  • Minister rozwoju Jarosław Gowin powołał na stanowisko Pełnomocnika Ministra do spraw Inwestycji i Zielonego Ładu Annę Kornecką. W środę rzecznik rządu informował o jej dymisji z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii.
  • Jak wynika z doniesień medialnych, dymisja Korneckiej to reakcja premiera na krytyczne słowa byłej wiceminister na temat programu Polski Ład. 
  • W sobotę zarząd Porozumienia podejmie decyzję, czy i na jakich warunkach partia Jarosława Gowina pozostanie w koalicji rządzącej.
  • Zobacz także: Gdzie jest najniższy odsetek zaszczepionych? Sprawdź dane raportu Ministerstwa Zdrowia

W środę rzecznik rządu Piotr Müller poinformował na Twitterze, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu Anny Korneckiej z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Jeszcze w tym samym tygodniu, w piątek, Kornecka utożsamiła się z nowym stanowiskiem.

Powodem miało być “zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami Polskiego Ładu w zakresie ułatwiania budowy domów 70 m kw. oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kornecka z nowym stanowiskiem. Rozgrywki na linii PiS-Porozumienie trwają

Swoją dymisję skomentowała Anna Kornecka. Napisała na Twitterze, że wchodząc do rządu miała “jeden cel: bronić polskich przedsiębiorców”. 


“Nie ma zgody na drastyczne podnoszenie dla nich podatków i danin. Nie żałuję, że zapłaciłam za to dymisją. Dalej będę pracować na rzecz tych, dzięki którym Polska się rozwija – pracować tak, jak całe Porozumienie” – napisała Kornecka.

We wtorek Kornecka skrytykowała propozycje Polskiego Ładu, ponieważ – jak oceniła – zaszkodzą wielu obywatelom. Według niej, teza, że 90 proc. Polaków zyska na podniesieniu podatków dla przedsiębiorców, jest nieprawdziwa.

W sobotę zarząd Porozumienia podejmie decyzję, czy i na jakich warunkach partia Jarosława Gowina pozostanie w koalicji rządzącej. Powodem najnowszego – choć nie pierwszego – zgrzytu w łonie Zjednoczonej Prawicy jest właśnie decyzja premiera Mateusza Morawieckiego o zdymisjonowaniu wiceminister rozwoju Anny Korneckiej. To złamanie umowy koalicyjnej – tak ruch szefa rządu komentował na gorąco Jarosław Gowin.

Rozdźwięk między Prawem i Sprawiedliwością a Porozumieniem powstał po zaprezentowaniu przez PiS rozwiązań podatkowych proponowanych w Polskim Ładzie.

rmf24.pl

Ratownik Medyczny

Ratownik Medyczny / fot. pixabay.com

  • Według danych Ministerstwa Zdrowia, najniższy odsetek osób zaszczepionych znajduje się w gminie Czarny Dunajec na Podhalu.
  • Po przeciwnej stronie jest Podkowa Leśna w powiecie grodziskim na Mazowszu. Tam odsetek osób zaszczepionych jest najwyższy w Polsce.
  • Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział w tym tygodniu, że jeśli dzienna liczba nowych przypadków zachorowań na COVID-19 w skali kraju przekroczy tysiąc, wprowadzone zostaną obostrzenia.
  • Zobacz także: O. Szustak o środowiskach tradycji katolickiej: “Uważam tą drogę za całkowitą herezję”

Najniższy odsetek zaszczepionych od dłuższego czasu obejmuje ludność regionu Podhala.

Gdzie najniższy i najwyższy odsetek zaszczepionych?

W odpowiedzi na pytania PAP resort przekazał, że procentowo najmniej w pełni zaszczepionych osób (dwiema dawkami preparatów od firm Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca lub jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson) jest w gminie Czarny Dunajec w powiecie nowotarskim – 4031 (17,8 proc.).

Kolejna od końca jest gmina Bojanów w powiecie stalowowolskim na Podkarpaciu – 1441 osób (18,9 proc.), dalej gmina Jeżowe w powiecie niżańskim w woj. podkarpackim – 1925 osób (19 proc.) i gmina Dzikowiec w powiecie kolbuszowskim na Podkarpaciu – 1240 (19,1 proc.)

Największy odsetek w pełni zaszczepionych jest w Podkowie Leśnej w powiecie grodziskim na Mazowszu – 2436 osób, co stanowi 64 proc.; w Warszawie – 1 134 109 osób, czyli 63,2 proc., w Poznaniu – 330 725 osób, tj. 62,1 proc. i w gminie Raszyn 13 410 (61 proc.) w woj. mazowieckim.

Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Minister zdrowia Adam Niedzielski wydał w tym tygodniu komunikat. Zapowiedział, że jeśli dzienna liczba nowych przypadków zachorowań na COVID-19 w skali kraju przekroczy tysiąc, wprowadzone zostaną obostrzenia. Na początek obejmą one regiony z najniższą liczbą szczepień.

MZ podało w środę, że najmniej osób zaszczepiło się w województwach: podkarpackim – 36,82 proc. i lubelskim – 40,17 proc. Próg 50 proc. zaszczepionych przekroczyły cztery województwa: mazowieckie – 52,93 proc., dolnośląskie –51,28 proc., pomorskie – 51,11 proc. i woj. zachodniopomorskie – 50,22 proc.

Od grudnia ub.r., gdy w Polsce rozpoczęły się szczepienia przeciw COVID-19, wykonano ponad 34,7 mln zastrzyków. W pełni zaszczepionych jest ponad 17,6 mln osób.

dorzeczy.pl

Donald Tusk

Donald Tusk / fot. flickr.com

  • Donald Tusk wypowiedział się w czwartek na temat swojego potencjalnego startu w najbliższych wyborach prezydenckich. Lider PO zaprzecza, że wystartuje w 2025 roku.
  • Polityk przyznał, że jego najważniejszym celem jest wygrać wybory parlamentarne. Tusk zapewnił również, że nie zamierza wracać na żadne stanowiska do Brukseli.
  • Tusk przegrał wybory prezydenckie w 2005 roku z Lechem Kaczyńskim. W wyborach w 2010 i 2020 nie kandydował.
  • Zobacz także: Kraków. Mieszkańcy szykują protest przeciwko Majchrowskiemu

Przewodniczący PO wziął w czwartek udział w czacie, podczas którego odpowiadał na pytania internautów. Donald Tusk wypowiedział się m.in. o najbliższych wyborach prezydenckich. Został zapytany, czy wystartuje w 2025 roku.

“Nie” – odpowiedział.

Tusk o spekulacjach na temat jego startu w nadchodzących wyborach prezydenckich

“Ja naprawdę wiem, jakie jest moje zadanie. Dobrze wiem, że dla wielu Polaków nie jestem wymarzonym politykiem. Nie jestem pewien, czy to byłby dobry pomysł. Poza tym mam swoje doświadczenia – przegrałem wybory prezydenckie, nie kandydowałem, znowu nie kandydowałem, choć byłem namawiany przez wielu w Polsce. Dajmy sobie z tym już spokój, nie będzie Tuska prezydenta” – zadeklarował.

“Moim celem jest wygrać wybory parlamentarne, kiedykolwiek one będą i otworzyć wrota dla tych, którzy wierzą, że Polska może być inna” – mówił lider PO.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Na początku czatu Tusk został zapytany, czy po ewentualnym zwycięstwie wyborczym nie zamierza znowu wyjechać do Brukseli, by stanąć na czele Komisji Europejskiej. Informację taką podał dziennik “Fakt”.

“Nie po to wróciłem do polskiej polityki i do ciężkiego, wymagającego zadania, jakim jest odsunięcie PiS od władzy i przywrócenie w Polsce normalności, żeby myśleć znowu o jakimś wyjeździe” – powiedział lider PO.

“Zostaję w Polsce i ciężko pracuję z tymi wszystkimi, którzy wierzą w zmianę” – przekonywał.

“Polityka w Polsce i walka o fundamentalnie sprawy jest o wiele bardziej fascynująca i ważniejsza dla każdego z nas” – dodał Tusk.

Tusk przegrał wybory prezydenckie w 2005 roku z Lechem Kaczyńskim. W wyborach w 2010 i 2020 nie kandydował, choć spekulowano o takiej możliwości. W latach 2014-19 był przewodniczącym Rady Europejskiej.

polsatnews.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne

CBA / Fot. Cba.gov.pl

Z informacji, do których dotarł Krzysztof Zasada wynika, że NIK sprawdza, czy Centralne Biuro Antykorupcyjne przepłacało za remonty swych siedzib. Jak dowiedział się nasz dziennikarz, kontrolę wszczęto w połowie tego roku, po informacji od sygnalisty – informacja miała dotyczyć  budynku CBA we Wrocławiu. Kontrola NIK w CBA jest kolejną głośną akcją służb, zaraz po interwencji ws. Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Zbigniewa Ziobro.

Z dokumentów wynika, że przeprowadzony w tej nieruchomości remont pochłonął ponad 7 milionów złotych. Okazuje się jednak, że ta kwota może być nawet kilkukrotnie zawyżona, bo wstępne oceny wskazują, że wykonane prace są o wiele mniej warte.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kontrolerzy mają wątpliwości dotyczące wyceny remontów w budynkach zarządzanych przez CBA także w innych miastach. Co najmniej dwie kolejne inwestycje są sprawdzane. NIK nie chce udzielać żadnych informacji na ten temat, zasłaniając się tajnością postępowania. Kontrola NIK w CBA trwa.

rmf24.pl

Adam Szustak

Adam Szustak / fot. YouTube/Langusta na palmie

  • Według portalu pch24.pl, ojciec Adam Szustak uznał decyzję papieża Franciszka o drastycznym ograniczeniu celebracji Mszy w klasycznym rycie rzymskim za właściwą.
  • Kontrowersyjny dominikanin podzielił się na YouTubie swoją teorią na temat tzw. ruchu tradycjonalistycznego w Kościele.
  • W ramach budowania zdrowego dialogu o. Adam zapowiedział, że będzie kasował wszystkie nieprzychylne komentarze.
  • Zobacz także: USA: Obowiązek szczepień personelu medycznego przeciw COVID-19 w Kalifornii

Jak podaje portal pch24.pl, Szustak uznał decyzję papieża Franciszka o drastycznym ograniczeniu celebracji Mszy w klasycznym rycie rzymskim za bardzo dobrą. Jego zdaniem spowoduje ona wypchnięcie większości Tradycjonalistów poza nawias Kościoła. W swojej wypowiedzi, o. Szustak mówi radykalnie o środowiskach tradycji katolickiej.

Szustak o środowiskach tradycji katolickiej

Kontrowersyjny dominikanin Adam Szustak podzielił się na YouTubie swoją teorią na temat tzw. ruchu tradycjonalistycznego w Kościele, podając przy tym osobliwe „dane statystyczne”. Według popularnego vlogera środowisko „tradycjonalistów” dzieli się na trzy grupy. Pierwsza przyjmuje bez zastrzeżeń reformy Soboru Watykańskiego II i nową Mszę, druga jest wobec nich sceptyczna, a trzecia całkowicie je odrzuca. W opinii zakonnika 90 procent księży odprawiających tradycyjną Mszę Świętą należy do drugiej i trzeciej grupy. Co więcej, taka afiliacja ma plasować ich „poza Kościołem”.

“To jest bardzo dobra decyzja, bo sprawia, że ci, którzy w Kościele już nie są, okaże się, że faktycznie w nim nie są. To będzie koniec udawania, że jesteśmy z Kościołem” – powiedział o. Szustak.

Dominikanin skomentował motu proprio Traditionis custodes papieża Franciszka. Jest to dokument uderzający w Mszę Świętą w klasycznym rycie rzymskim i we wspólnoty Summorum Pontificum.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

„Uważam tą drogę za całkowitą herezję, to są ludzie, którzy de facto już dawno nie są w Kościele, nawet jak im się wydaje, że są w Kościele. Oni zrobili sobie swój własny Kościół” – dodał.

Postępowy dominikanin okazał się jednak łaskawy dla pierwszej ze wspomnianych wyżej grup. To ta, która nie kontestuje rewolucji liturgicznej i „ducha Soboru” w imię Tradycji. Do nich, jak wyznał, „nic nie ma”. Szustak uznał także, że decyzja Franciszka nie dotknie tej części „tradycjonalistów”.

„Jeżeli dany biskup rozezna, że taka wspólnota nie narusza jedności Kościoła, biskup pozwoli na jej trwanie” – stwierdził.

W ramach budowania zdrowego dialogu o. Adam zapowiedział, że będzie kasował wszystkie komentarze „drugiej i trzeciej grupy”, które pojawią się pod jego filmem. Osoby te są jego zdaniem niewarte dialogu, ponieważ „wynaturzyły Kościół” i stanowią jedno z największych zagrożeń dla jego jedności.

dorzeczy.pl

szczepienia rysunek Jan Bodakowski

szczepienia rysunek Jan Bodakowski / szczepienia rysunek Jan Bodakowski

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Parafialne punkty szczepień są inicjatywa sprzeczną z nauczaniem Kościoła. Kościół katolicki zakazuje niepotrzebnego ryzykowania swoim zdrowiem, podejmowania działań szkodliwych dla naszego zdrowia, zobowiązuje nas do troski o swoje zdrowie. Przyjmowanie bez potrzeby nieprzebadanych i potencjalnie niezdrowych substancji jest więc grzechem. Wspieranie grzechu przez duchownych jest patologią.

Wielu naukowców podejrzewa, że preparat zwany szczepionką na covid może wywoływać bezpłodność. Taki skutek preparatu zwanego szczepionką na covid byłby zgodny z głoszonymi od lat przez globalistów postulatami depopulacji (ostatnio np. w związku z rzekomą katastrofą klimatyczną). Uczynienie miliardów ludzi bezpłodnymi byłoby zgodne z oczekiwaniami sekty klimatystów. Dla katolika takie praktyki to zło. Kościół katolicki zakazuje wszelkich form ograniczania naszej płodności (czy to sterylizacji, czy antykoncepcji, czy aborcji). Więc i z tego powodu katolik nie może dawać sobie wstrzykiwać substancji zwanej szczepionką na covid.

szczepienia rysunek Jan Bodakowski
szczepienia rysunek Jan Bodakowski
Jacek Majchrowski

Jacek Majchrowski / fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

To już kolejna akcja przeciwko prezydentowi. Jak mówią organizatorzy, „za jego ekipą ciągnie się szereg nierozliczonych afer, w tym o charakterze korupcyjnym”. Do tych afer zaliczyć należy zdaniem organizatorów sprawy m.in. w Zarządzie Budynków Komunalnych. Teoriami spiskowymi obrosła też „największa strata w archiwistyce od pacyfikacji Powstania Warszawskiego”, czyli słynne już spłonięcie Archiwum Urzędu Miasta. W tajemniczym pożarze utracono „98% z ponad 20 kilometrów zbiorów, które obejmowały historię miasta i jego mieszkańców od lat 30”. Pożar archiwum to poważna wpadka dla prezydenta i historyka jednocześnie. Majchrowski to bowiem nie tylko lewicowy polityk ale i historyk sympatyzujący socjalizmem Piłsudskiego, monografista sanacyjnego OZN. Jest to tym śmieszniejsze, że w 1918 roku Kraków stał się świadkiem innej „pożogi archiwalnej”, która pomogła właśnie Piłsudskiemu. To w Krakowie J. Piłsudski jako konfident „Stefan” donosił swoim oficerom prowadzącym np. J. Rybakowi czy J. Nowakowi (po wymarszu kompanii kadrowej) i tam właśnie stosami palono archiwa NKN w 1918 roku.

Punktem kulminacyjnym nabrzmiewającej wobec prezydenta Krakowa niechęci ma być jednak sprawa krakowskiej przepompowni Wilga. Infrastruktura, która wraz z działką pozostaje w rękach wykonawcy przetargu, nie może być eksploatowana zgodnie z przeznaczeniem, a pracownicy wodociągów miejskich od czasu powstania instalacji nie mają do niej dostępu (!). Magistrat nadal nie może załatwić tak ważnej dla bezpieczeństwa mieszkańców Osiedla Podwawelskiego i ich dobytku sprawy. Każda większa ulewa kończy się podtopieniem najniżej położonego osiedla Krakowa.

Oddolna inicjatywa mieszkańców „Kraków wolny od Majchrowskiego” organizuje publiczną pikietę pod Urzędem Miasta na Placu Wszystkich Świętych, w poniedziałek 9 sierpnia o godz. 11:00 a następnie pod Regionalną Izbą Obrachunkową przy ul. Kraszewskiego 36, gdzie o 13:00 rusza druga część pikiety.