Jair Lapid

Jair Lapid / Fot. Emmanuel Dunand / PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Leibovitz: Polska ma rację w tej konkretnej potyczce o zmianę prawa, które ma zakończyć bezterminowe roszczenia. Izrael boleśnie i rażąco myli się w tej kwestii.
  • Zwraca uwagę na Niemcy, które jak podkreśla, zaplanowały Holokaust.
  • Publicysta zaznacza, że Polska ma prawo zapewnić swoich obywateli, że roszczenia mają granice.
  • Zobacz także: Wyrzeczenie się niepodległości [OPINIA]

Publicysta zaznacza, że roszczenia majątkowe wynikające z historycznych tąpnięć powinny być ograniczone w czasie. Polska natomiast ma pełne prawo oburzać się, że zostaje oskarżana o antysemityzm. Liel Leibovitz uważa oświadczenie premiera Naftalego Bennetta oraz pogróżki szefa MSZ Izraela Yaira Lapida wobec Polski za fundamentalnie błędne.

– Roszczenia majątkowe wynikające z historycznych tąpnięć, takich jak wielkie wojny czy zmiany granic, powinny być ograniczone w czasie

– napisał Leibovitz  na łamach „Tablet”.

Natomiast państwa, które historycznych tąpnięć doznały, mają prawo, oddzielić przeszłość wyraźną linią, aby móc myśleć o przyszłości dla dobra obywateli.

Leibovitz wskazuje na stosunek Izraela do własności Palestyńczyków, wytykając izraelskim władzom szereg decyzji, które spowodowały, że zwrot ich mienia w Izraelu nie jest możliwy. Strategia permanentnego nękania, odgrywania ofiar oraz domagania się odszkodowań za historyczne krzywdy uczyniła z Palestyńczyków przegranych. Krytycznie ocenia sposób w jaki Izrael odniósł się do decyzji władz Polski, by zabezpieczyć swoje mienie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Publicysta zauważa, że dzisiaj rozsądni Żydzi nie chcą żyć w Iraku czy w Syrii, chociaż ich przodkowie zostawili tak kiedyś swoje mienie. Bo te kraje należą do ich obecnych obywateli. Wiele wskazuje na to, że „Lapid zainscenizował atak na Polaków, żeby wraz z nowym izraelskim rządem podlizać się administracji w Waszyngtonie”.

Za Holokaust odpowiedzialni są Niemcy

Leibovitz zwraca też uwagę na Niemcy, które jak podkreśla, odpowiadają za Holokaust. Radzi, aby Yair Lapid zajął się tym, jak Żydzi byli i są traktowani w tym kraju.

– To Niemcy zdecydowali niedawno, aby nie płacić odszkodowań potomkom dziesiątek tysięcy przedstawicieli ludów Herero i Namaqa, których wymordowali w Namibii podczas okrutnej kolonizacji na początku XX wieku

– podkreśla.

„Polska ma rację, a Izrael rażąco się myli”

Leibovitz przekonuje, że Polska ma pełne prawo zapewnić swoich obywateli, że roszczenia mają granice. I ma pełne prawo oburzać się, że raz po raz zostaje obsadzona w roli centrum historycznego europejskiego antysemityzmu. Konkluduje, że „Polska ma rację w tym sporze, a Izrael rażąco się myli”.

wpolityce.pl

Straż Graniczna

Straż Graniczna / Fot. PAP/Artur Reszko

  • Biernacki: Gdybyśmy – nawet po cichu – przepuścili ludzi koczujących na granicy z Białorusią, w mediach społecznościowych pojawiłaby się informacja, że Polska stanowi dobry kanał tranzytowy na Zachód. I wtedy mielibyśmy tysiące, jeżeli nie dziesiątki tysięcy takich przypadków.
  • Zaznaczył, że Afganistan, mimo dużej odległości od Polski graniczy bezpośrednio ze strefą wpływów Rosji. Nie ma więc większych problemów, aby przerzucić ich np. na Białoruś.
  • Stwierdził, że premier Mateusz Morawiecki oraz minister Zbigniew Rau powinni zrobić wszystko, aby Wspólnota przyjęła jednolite stanowisko w sprawie imigrantów i uchodźców.
  • Zobacz także: TYLKO U NAS. Straż Narodowa na granicy polsko-białoruskiej. Imigranci chcą się dostać do Polski [FOTORELACJA]

– To jest dopiero początek wielkiego kryzysu migracyjnego – powiedział w wywiadzie dla WP były koordynator ds. służb specjalnych Marek Biernacki. Odniósł się w ten sposób do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Marek Biernacki powiedział, co obecnie obserwujemy na granicy polsko-białoruskiej.

– To jest dopiero początek wielkiego kryzysu migracyjnego oraz element wojny asymetrycznej, zwanej również hybrydową, prowadzonej przez Białoruś i Rosję. Cofnijmy się nieco w czasie, do 2015 roku. Wtedy również wiele osób przybyło na Zachód – głównie do Niemiec – z Iraku i Afganistanu

– powiedział.

Zaznaczył, że ci biedniejsi przenosili się do Pakistanu oraz Iranu, a katalizatorem była wojna w Syrii. Dzisiaj jest nim natomiast rozsypanie się rządu i armii Afganistanu przy równoczesnym wycofaniu się wojsk amerykańskich z regionu. Zaznaczył, że aktualna fala migracyjna powtórzy ten kierunek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Biernacki podkreślił, że Afganistan, mimo dużej odległości od Polski graniczy bezpośrednio ze strefą wpływów Rosji.

– Nie ma większych problemów, aby część osób – korzystając z rosyjskich szlaków komunikacyjnych – przerzucać np. na Białoruś. A tam do naszej granicy oraz Litwy już niedaleko

– powiedział Biernacki.

Talibowie stymulują ruch migracyjny

Na pytanie, jak powinny się zachować nasze służby graniczne odpowiedział, że tak, jak się zachowały.

– Gdybyśmy – nawet po cichu – przepuścili ludzi koczujących na granicy z Białorusią, w mediach społecznościowych pojawiłaby się informacja, że Polska stanowi dobry kanał tranzytowy na Zachód. I wtedy mielibyśmy tysiące, jeżeli nie dziesiątki tysięcy takich przypadków. Nie łudźmy się, że to samo minie, bo ruch migracyjny stymulują sami talibowie, chcąc pozbyć się wewnętrznych przeciwników

– zaznaczył Biernacki.

Dodał, że Unia Europejska musi jak najszybciej wypracować jednolite stanowisko w tej sprawie. Nie można powtórzyć chaosu sprzed sześciu lat. 

Postępowanie wobec migrantów

Biernacki odniósł się do postępowania wobec migrantów na granicy polsko-białoruskiej. Odpowiedział na pytanie, czy da się pogodzić logikę empatii z bezpieczeństwem.

– Zacząłbym zawsze od empatii, bo bez niej upodobnimy się do ludzi, z którymi walczymy. Powinniśmy udzielić osobom czekającym na naszej granicy wszelkiej możliwej pomocy humanitarnej. Nie chciałbym, aby zamieniły się w obwarowaną przestrzeń przypominającą granice Układu Warszawskiego. To duża szansa dla Warszawy, aby pokazać, że ma dobre relacje z państwami Unii

– powiedział Biernacki.

Zaznaczył równocześnie, że musimy razem naciskać na Putina, aby wpłynął na zachowanie Łukaszenki, ponieważ nie działa on z własnej inicjatywy.

wp.pl

THAILAND PANDEMIC CORONAVIRUS COVID19

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/NARONG SANGNAK

  • Lek Ronapreve łagodzi objawy ostrego zakażenia oraz zmniejsza prawdopodobieństwo hospitalizacji z powodu COVID-19. 
  • Lek może być szczególnie przydatny u osób, które nie są w stanie w naturalny sposób wytworzyć przeciwciał w odpowiedzi na infekcję koronawirusem.
  • W październiku firma Regeneron podała swój lek wraz z innymi preparatami ówczesnemu prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, gdy ten miał koronawirusa.
  • Zobacz także: Niemcy ogłaszają początek czwartej fali zachorowań na COVID-19

Lek Ronapreve na COVID-19 jest oparty na sztucznie stworzonych przeciwciałach. Brytyjski regulator MHRA dopuścił do użytku. Najpewniej otrzymają go jednak najbardziej narażeni na infekcję, ponieważ jest on bardzo drogi. Jeden cykl leczenia może kosztować 2 tys. funtów (około 11 tysięcy złotych).

Jak poinformował MHRA, badania wykazały, że stworzony przez firmy Regeneron i Roche lek Ronapreve skutecznie zapobiega zakażeniom koronawirusem. Nowy lek na COVID-19 łagodzi objawy ostrego zakażenia oraz zmniejsza prawdopodobieństwo hospitalizacji.

Lek jest podawany poprzez zastrzyk lub infuzję i działa na wyściółce układu oddechowego, gdzie wiąże się ściśle z koronawirusem i zapobiega jego dostępowi do komórek układu oddechowego. Daje w ten sposób układowi odpornościowemu więcej czasu na reakcję.

Lek na COVID-19 kosztuje 11 tys.

Lek może być szczególnie przydatny u osób, które nie są w stanie w naturalny sposób wytworzyć przeciwciał w odpowiedzi na infekcję koronawirusem. Jest on jednak bardzo drogi, jeden cykl kosztuje od 1 tys. do 2 tys. (ok. 5,3-10,7 tys. zł). Możliwe więc, że lek na COVID-19 będzie zarezerwowany dla osób, u których prawdopodobieństwo ciężkiej choroby z powodu słabego układu odpornościowego jest największe.

– Ta terapia będzie znaczącym dodatkiem do naszego arsenału do walki z Covid-19, do naszego szeroko uznanego na świecie programu szczepień i ratujących życie leków: deksametazonu i tocilizumabu

– oświadczył minister zdrowia Sajid Javid.

Firma Regeneron stała się znana, gdy w październiku zeszłego roku jej lek na COVID-19, będący wówczas jeszcze w fazie badań, podano wraz z innymi preparatami ówczesnemu prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, gdy ten miał koronawirusa. 

Interia.pl

12 migrantów utknęło na bagnach

12 migrantów utknęło na bagnach / Fot. Maciej Wąsik/ Twitter

12 migrantów po przekroczeniu granicy w Puszczy Białowieskiej utknęło na bagnach. Pomogli im funkcjonariusze Straży Granicznej w Narewce. Dwie osoby potrzebowały pomocy lekarskiej.

12 osób, wśród nich 11 obywateli Iraku i jedna osoba z Egiptu, nielegalnie przekroczyli granicę w Puszczy Białowieskiej. Wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik poinformował, że tam utknęli na bagnach. W grupie była ranna kobieta, osoba ze złamaną nogą i małe dziecko. 

– Wszyscy trafili do zamkniętego ośrodka

– przekazał Wąsik.

https://twitter.com/WasikMaciej/status/1428638238219149319?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1428638238219149319%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.tvp.info%2F55450762%2Fuchodzcy-przekroczyli-granice-w-puszczy-bialowieskiej-akcja-strazy-granicznej-i-pomoc-rannym

Migranci w miejscu bez wyjścia

Podlaska Straż Graniczna poinformowała w komunikacie, że nielegalni migranci znaleźli się w niebezpiecznym miejscu, bez wyjścia.

– Otaczała ich rzeka i mokradła. Zadzwonili na numer alarmowy, informując o swojej sytuacji. Ze względu na trudno dostępny teren nie było możliwości bezpośredniego dotarcia do osób potrzebujących pomocy. Funkcjonariusze Straży Granicznej zlokalizowali poszukiwanych ze śmigłowca SG

– poinformowała Straż Graniczna.

Teren okazał się zbyt grząski, dlatego jeden z funkcjonariuszy SG wyskoczył ze śmigłowca, aby udzielić pierwszej pomocy poszkodowanym i koordynować dalsze działania. Kolejni funkcjonariusze i żołnierze dotarli do cudzoziemców przedostając się na drugi brzeg rzeki za pomocą drabin.

– Dwie osoby potrzebowały pomocy lekarza, jedną z nich trzeba było przenieść na noszach. Łodziami Straży Pożarnej, które dopłynęły na miejsce, cudzoziemców przetransportowano rzeką Narew na brzeg zalewu Siemianówka, gdzie czekało pogotowie. Dwie osoby zabrano do szpitala. Pozostali cudzoziemcy, niewymagający hospitalizacji, zostali przewiezieni do Placówki SG w Narewce

– można przeczytać w komunikacie.

wspolczesna.pl

Papież Franciszek

Papież Franciszek / Fot. You Tube/ Paweł G

  • Papież potraktował spotkanie jako okazję do wyłożenia nauki św. Pawła zawartej w liście do Galatów.
  • Zaskakującą wypowiedź na temat dekalogu skomentował tego samego dnia bp Athanasius Schneider.
  • Powiedział on, że słowa papieża są sprzeczne z nauczaniem Kościoła i jest to w dużej mierze nauka Marcina Lutra.
  • Zobacz także: Komisja Europejska chce uznawania homoadopcji. Trwają konsultacje

– Czy lekceważę przykazania? Nie. Przestrzegam ich, ale nie jako czegoś absolutnego, bo wiem, że to Jezus Chrystus mnie usprawiedliwia – powiedział papież Franciszek. Swoją wypowiedzią wzbudził konsternację prawowiernych katolików podczas środowej audiencji generalnej. 

Papież Franciszek poświęcił swoją środową audiencję generalną katechezie na temat nauki św. Pawła, „który kochał Jezusa i jasno rozumiał, czym jest zbawienie”.  

– My wszyscy, usprawiedliwieni przez Jezusa Chrystusa – nie jesteśmy już związani Prawem, ale wezwani do wymagającego stylu życia w wolności Ewangelii

– powiedział Franciszek.

Pod koniec wystąpienia papież przedstawił swoją własną interpretację nauki Apostoła Narodów.

– Dobrze, żebyśmy zadali sobie pytanie, czy żyjemy jeszcze w okresie, w którym potrzebujemy Prawa, czy też mamy pełną świadomość otrzymania łaski stania się dziećmi Bożymi, aby żyć w miłości. Jak ja żyję? W strachu, że jeśli nie zrobię czegoś, pójdę do piekła? Czy też żyję z tą nadzieją, z tą radością bezinteresownego zbawienia w Jezusie Chrystusie? To dobre pytanie. A także drugie: czy lekceważę przykazania? Nie. Przestrzegam ich, ale nie jako czegoś absolutnego, bo wiem, że to Jezus Chrystus mnie usprawiedliwia 

– powiedział papież.

Słowa sprzeczne z nauczaniem Kościoła

Te zaskakujące słowa na temat dekalogu skomentował bp Athanasius Schneider.

– To jest sprzeczne z nauczaniem Kościoła i jest w dużej mierze rodzajem doktryny sola fide Marcina Lutra

– powiedział bp Schneider.

Powołał się również na Katechizm Kościoła katolickiego, który mówi, że „dziesięć przykazań, będąc wyrazem podstawowych powinności człowieka względem Boga i względem bliźniego, objawia w swojej istotnej treści poważne zobowiązania. Są one ze swojej natury niezmienne i obowiązują zawsze i wszędzie. Nikt nie może od nich dyspensować. Dziesięć przykazań wyrył Bóg w sercu człowieka” (KKK 2072).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Papież zachęca do szczepień

Wydawca LifeSiteNews John-Henry Westen zwrócił uwagę, że papież Franciszek, którego podejście do Dekalogu nie jest „absolutystyczne”, włączył się w kampanię szczepionek przeciw COVID-19. Twierdził, że szczepienie się jest absolutnie konieczne, a nakłanianie do tego innych jest „aktem miłości”.

Wskazał przy tym, że papież przemawiając o „nadziei” i „miłości”, jakie niosą ze sobą preparaty przeciw COVID-19, ani słowem nie wspomniał o tym, że zostały one wyprodukowane przy udziale przemysłu aborcyjnego.

dorzeczy.pl, pch24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter/Maciej Wąsik

  • Trwa kryzys na granicy polsko-białoruskiej. W okolicy wsi Usnarz Górny grupa imigrantów koczuje po białoruskiej stronie.
  • Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński przywieźli w środę grupie imigrantów koczujących przy granicy Polski z Białorusią śpiwory, koce, jedzenie i wodę.
  • – To jest absolutna kpina z tych ludzi – mówi portalowi MediaNarodowe.com Łukasz Żygadło, publicysta “Warszawskiej Gazety”.

Karol Plewa: Gdyby rządziła PO, mielibyśmy dziś w Polsce wielosettysięczne skupiska islamskie?

Nie mam wątpliwości, że polityka imigracyjna rządu wyglądałaby zupełnie inaczej niż polityka Zjednoczonej Prawicy. Jasno słyszeliśmy te wszystkie deklaracje, że jesteśmy gotowi, możemy przyjmować imigrantów. Rząd Ewy Kopacz był do dyspozycji Brukseli. Zastanawiam się, na ile ta administracja byłaby w stanie podjąć grę z białoruskim reżimem.

Jak w Twojej ocenie rząd radzi sobie z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej?

Zobaczymy, jak to będzie się rozwijać. Na razie minister Mariusz Błaszczak mówi, że ustawiamy płot na granicy, co jest bardzo dobrą decyzją. Widzę, że jest problem z komunikacją. Ja mam nadzieję, że rząd będzie szedł retoryką, o jakiej mówił Krzysztof Bosak, a więc przyjmujmy, ale nie wszystkich.

Dlaczego Internet kpi z posłów Jońskiego i Szczerby, którzy pomagają uchodźcom? Pojechali na granicę, przywieźli jedzenie i śpiwory.

To są “Flip i Flap” polskiej polityki. “Historię toaletową” dobrze znamy, historie łódzkie też. Ten duet chce zaistnieć w mediach. Jak już przyjrzymy się, co na tych zdjęciach mamy, to widzimy totalny absurd. Poseł Joński idzie z jednym śpiworem do 40 osób. To jest kpina, absolutna kpina z tych ludzi i podejścia do polityki migracyjnej, kompletne wchodzenie w hybrydową wojną, jaką prowadzi z nami Białoruś.

Mercedes przeleciał nad rondem

Mercedes przeleciał nad rondem w Nowej Soli / Fot. Youtube.com

34-latek dosłownie przeleciał mercedesem nad rondem w Nowej Soli. Kierowcy nic się nie stało. Policja wstępnie zakwalifikowała zdarzenie jako kolizja.

Przeleciał nad rondem w Nowej Soli

Do zdarzenia niczym z filmu akcji doszło w poniedziałek na rondzie Województwa Lubuskiego przy ul. Dolnośląskiej w Nowej Soli. Mercedes z dużą prędkością wjechał na rondo i nad nim przeleciał. Nagranie zarejestrowało, że kierowca samochodu nie zwolnił przed skrzyżowaniem i wzbił się w powietrze. Kierowca, który samochodem przeleciał nad rondem był trzeźwy i jechał sam. Nikomu nic się nie stało.

Lot nad rondem wstępnie został zakwalifikowany jako kolizja. Policjanci zatrzymali kierowcy dowód rejestracyjny oraz nałożyli na niego mandat w wysokości 220 zł.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

„Kwalifikacja sytuacji może ulec zmianie na przestępstwo”

– Po dotarciu do zapisu wideo policjanci zdecydowali jednak, by przekazać sprawę prokuraturze, która oceni, czy 34-latek swoim zachowaniem nie stworzył zagrożenia w ruchu lądowym, co oznacza, że kwalifikacja prawna tej sytuacji może ulec zmianie na przestępstwo

– powiedział rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

Zarząd Dróg Wojewódzkich (ZDW) w Zielonej Górze wstępnie oszacował, że naprawa uszkodzonej infrastruktury drogowej będzie kosztowała ok. 2-3 tys. zł. Zniszczone zostały dwa znaki, naruszony narzut kamienny na rondzie i uszkodzona nawierzchnia pobocza.

rmf24.pl

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie / Fot. Wikimedia Commons

Co dalej z Pałacem Kultury?

Pałac Kultury i Nauki początkowo nosił nazwę Józefa Stalina. Dopiero kilka lat po jego śmierci nazwa gmachu uległa zmianie. Ewentualną decyzję o jego zburzeniu musiałby podjąć jego formalny właściciel, czyli miejska spółka Pałac Kultury. Rafał Trzaskowski, który zapowiedział, że będzie walczył o reelekcję w wyborach na prezydenta Warszawy – na pewno nie podejmie takiej kontrowersyjnej decyzji. Czy Warszawa doczeka się prezydenta, który zburzy relikt sowieckiej dominacji w stolicy? W czwartek przewodniczący Krajowej Rady Koordynatorów Ruchu Kontroli Wyborów, Paweł Zdun za pośrednictwem Twittera zaproponował swoją wizję.

https://twitter.com/PawelZdun/status/1428362211769032718

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Najpierw Pałac Saski

W niedzielę prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o odbudowie m.in. Pałacu Saskiego. Zawarte w niej szczegóły dotyczą między innymi przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej w Warszawie.

Budowle te stanowiły wizytówkę przedwojennej Warszawy, miały charakter niezwykle symbolicznych budowli a ich zniszczenie, już po upadku powstania warszawskiego prowadzone było w ramach metodycznej akcji palenia i wyburzania Warszawy


powiedziała sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka.

Oponenci tej inwestycji zwracają uwagę m.in. na koszt, wstępnie wyliczony na niemal 2,5 mld zł. Za tę sumę można alternatywnie np. uratować wiele innych niszczejących zabytkowych nieruchomości. – W dobie kryzysu pandemicznego, topniejących budżetów samorządów, rosnącego deficytu państwa, problemów z inwestycjami edukacyjnymi oraz służby zdrowia, budowa pałacu nie wydaje się być z gatunku pilnych potrzeb.

Dr Krzysztof Kawęcki

Dr Krzysztof Kawęcki / Fot. YouTube/Media Narodowe

  • Trwa kryzys na granicy polsko-białoruskiej. W okolicy wsi Usnarz Górny grupa imigrantów koczuje po białoruskiej stronie.
  • Straż Narodowa, która także jest na miejscu, żąda postawienia muru na granicy polsko-białoruskiej.
  • Z politologiem dr Krzysztofem Kawęckim rozmawia Karol Plewa.

Karol Plewa: Mamy ogromny kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Pana zdaniem może nastąpić powrót do retoryki z 2015 r., gdy temat uchodźców był bardzo nośny?

Dr Krzysztof Kawęcki: Sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Polsce i Europie grozi kolejna fala zalewu imigrantów. Jeżeli chodzi o polską politykę, stanowisko takich ugrupowań jak PO się nie zmieniło. Prezentują nadal postawę proimigracyjną, wpisując się w koncepcję społeczeństwa wielokulturowego. PiS w swoich działaniach mówi o ochronie granic. Miejmy nadzieję, że nie jest to tylko retoryka.

Wśród politologów pojawiają się głosy, że kryzys na granicy polsko-białoruskiej jest inspirowany przez Rosję.

Nie można tego wykluczyć. To może się wpisywać w działania Rosji mające na celu destabilizację sytuacji w krajach UE. Jeśli chodzi o Polskę, mamy przede wszystkim do czynienia z działaniami Łukaszenki. Na ile te działania są inspirowane przez Moskwę, to już druga kwestia. Na pewno nie odbywa się to bez aprobaty ze strony Rosji.

Antyimigrancka retoryka może podreperować spadające notowania PiS?

Z pewnością tak. Podobnie to wyglądało wcześniej, gdy PiS operowało bardzo mocną retoryką antyimigracyjną i wówczas te notowanie były bardzo wysokie. Takie są naturalne oczekiwania Polaków, którzy obawiają się napływu imigrantów i konsekwencji tej sytuacji. Pamiętajmy jednak, że w przeszłości mimo bardzo mocnej retoryki, nie zawsze działania rządu były konsekwentne.

Straż Narodowa żąda postawienia muru na granicy polsko-białoruskiej. Jak Pan ocenia ten postulat?

Jest to rozwiązanie spektakularne. Z jednej strony na pewno byłoby to zabezpieczenie granicy, z drugiej strony chodziłoby o pokazanie determinacji, stanowczości, zniechęcenia wobec działań różnych grup przestępczych, które organizują przerzut imigrantów. W tym zakresie to oczywiście ma sens i rząd również rozważa wprowadzenie takiego rozwiązania.

Joanna Scheuring-Wielgus

Joanna Scheuring-Wielgus / Fot. You Tube/Janusz Jaskółka

  • Prezydent Andrzej Duda w porozumieniu z rządem postanowił o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie.
  • Polskie władze ewakuują swoich obywateli oraz współpracowników wojskowego kontyngentu, który stacjonował w Afganistanie.
  • Poseł Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus postanowiła podziękować szefowi KPRM za wydostanie z Afganistanu uciekających z tego kraju studentów.
  • Zobacz także: Gowin krytycznie o Morawieckim: “Głosowałbym za odwołaniem Morawieckiego z funkcji premiera”

Zachodnie placówki dyplomatyczne rozpoczęły pośpieszną ewakuację swoich pracowników oraz Afgańczyków, którzy pomagali wojskom sojuszniczym w konflikcie z talibami. Symbolem tych wydarzeń stały się zdjęcia lądującego na dachu amerykańskiej ambasady helikoptera, do złudzenia przypominające te sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy Amerykanie ewakuowali się z Wietnamu po przegranej wojnie. W akcję ewakuacji zaangażowała się również Polska. Poseł Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus dziękuje szefowi KPRM Michałowi Dworczykowi za działania wymierzone w pomoc afgańskim uchodźcom.

Ponad 60 krajów zachodnich, w tym Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja i Japonia, wydało wspólne oświadczenie stwierdzające, że wszyscy Afgańczycy i obywatele międzynarodowi, którzy chcą opuścić kraj, muszą mieć możliwość wyjazdu.

Z kolei na kabulskim lotnisku rozgrywały się dantejskie sceny. Tysiące Afgańczyków tłoczyło się na płycie lotniska, desperacko próbując wydostać się z kraju po tym, jak talibowie przejęli władzę.

Wczoraj prezydent Andrzej Duda w porozumieniu z rządem postanowił o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Poleci tam 100 żołnierzy, którzy mają pomagać przy ewakuacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Z kolei w piątek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że Polska będzie odpowiedzialna za operację ewakuacji 300 obywateli Afganistanu, którzy w ostatnich latach współpracowali z NATO.

Scheuring-Wielgus dziękuje Dworczykowi

Polskie władze ewakuują swoich obywateli oraz współpracowników wojskowego kontyngentu, który stacjonował w Afganistanie. Tymczasem poseł Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus postanowiła podziękować szefowi KPRM za wydostanie z Afganistanu uciekających z tego kraju studentów.

“Już mogę to napisać: @michaldworczyk dziękuję za pomoc w wydostaniu studentów PAN z Afganistanu i dzieci. #KatarzynaPrzyborska z @krytyka za ogromną robotę na miejscu, którą robisz. Więcej takich działań ponad podziałami” – napisała polityk w mediach społecznościowych.

dorzeczy.pl