Zaprzysiężenie nowego-starego prezydenta Brazylii

Prezydent Brazylii Lula da Silva / Fot. PAP/EPA/Sebastiao Moreira. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Brazylii Lula da Silva po raz trzeci został zaprzysiężony na funkcję brazylijskiego przywódcy.
  • Obiecał on odbudowę tzw. frontu demokratycznego oraz 3 posiłki dla każdego obywatela.
  • W skład nowego rządu weszło kilku członków prawicy i centroprawicy.
  • Były prezydent Jair Bolsonaro nie wziął udziału w ceremonii, podróżując w tym czasie po Stanach Zjednoczonych.
  • Zobacz także: Śmierć Benedykta XVI. Wierni będą mogli się pożegnać z papieżem

Prezydent Brazylii Lula da Silva po raz trzeci został zaprzysiężony na funkcję brazylijskiego przywódcy. Ceremonia miała miejsce w niedzielę 1. stycznia 2023 r. Wraz z nim przysięgę złożył wiceprezydent Gerardo Alckmin.

Lewicowy, 77-letni Lula da Silva, który sprawował już dwukrotnie w latach 2003-2010 najwyższy urząd w państwie, oświadczył, że będzie dążył jako prezydent do umocnienia nadziei w społeczeństwie, które miały być jego zdaniem zepsute po czteroletnich rządach jego prawicowego poprzednika, prezydenta Jaira Bolsonaro.

Podkreślił, że jego wygrana w wyborach posłuży w odbudowie tzw. frontu demokratycznego. Nawiązał w ten sposób do faktu, iż utworzony przez niego rząd nie składa się tym razem z samych przedstawicieli lewicy, lecz weszło do niego również kilkoro polityków centroprawicy i prawicy.

Jak podkreślają w komentarzach media latynoamerykańskie, m.in. prawicowy dziennik argentyński “La Nacion”, powinno to ułatwić Luli da Silvie współpracę z parlamentem, jednak będzie ona bardzo trudna, ponieważ większość stanowią tam konserwatyści i prawica.

W przemówieniu na uroczystości zaprzysiężenia Lula da Silva przypominał obietnicę z 2003 roku, gdy po raz pierwszy obejmował stanowisko prezydenta kraju.

Powiedziałem wówczas, że misja mego życia zostanie wypełniona, gdy każdy Brazylijczyk będzie mógł zjeść trzy posiłki dziennie. To, że dziś trzeba powtarzać tę obietnicę, jest sygnałem, iż nastąpiło w ostatnich latach wielkie pogorszenie

– powiedział podczas inauguracji prezydent Brazylii Lula da Silva.

Czytaj więcej: Sylwester Marzeń – Rekord oglądalności w cieniu skandalu

Były prezydent udał się na wczasy do USA

Lula da Silva wygrał przewagą głosów, która wyniosła zaledwie 1,8 proc., podczas gdy w swych pierwszych wyborach w 2003 roku zdobył poparcie ponad 61 proc. wyborców.

W niedzielnych uroczystościach inwestytury lewicowego prezydenta największego kraju Ameryki Łacińskiej wzięli udział przedstawiciele około 50 państw, w tym delegacja Hiszpanii z jej królem na czele.

Dotychczasowy prezydent Jair Bolsonaro nie wziął udziału w niedzielnej uroczystości. W sobotę udał się w podróż do Stanów Zjednoczonych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Meloni złożyła hołd Benedyktowi XVI

Ciało zmarłego papieża Benedykta XVI i premier Włoch Giorgia Meloni / Fot. PAP/EPA/ETTORE FERRARI. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Od poniedziałku wierni mogą przychodzić i modlić się w intencji zmarłego papieża Benedykta XVI, który został wystawiony w Bazylice św. Piotra.
  • Papież Franciszek wezwał do modlitwy za swojego poprzednika, dziękują za dar jego posługi.
  • Msza pogrzebowa odbędzie się w czwartek, a jego szczątki zostaną złożone w podziemiach bazyliki.
  • Zobacz także: Śmierć Benedykta XVI. Wierni będą mogli się pożegnać z papieżem

W Watykanie gromadzą się wierni. Już w niedzielę w trakcie modlitwy Anioł Pański Ojcu Świętemu Franciszkowi towarzyszyło ok. 40 tys. osób. Papież zachęcał, by wspólnie przyżywać wstawiennictwa Maryi i modlić się w intencji zmarłego Benedykta XVI.

Połączmy się wszyscy jednym sercem i jedną duszą, dziękując Bogu za dar tego wiernego sługi Ewangelii i Kościoła 

– przekazał Franciszek.

Benedykt XVI wystawiony w Bazylice św. Piotra

Od godz. 9.00 ciało papieża seniora jest wystawione w Bazylice św. Piotra. Pozostanie tam do środy, do godz. 19.00. Wierni będą mogli pożegnać Benedykta XVI. Uroczystości pogrzebowe odbędą się na Placu Świętego Piotra w najbliższy czwartek. Przewodniczył będzie im Ojciec Święty Franciszek. Papież Benedykt XVI zostanie pochowany w podziemiach Bazyliki św. Piotra.

Benedykt XVI był gigantem wiary i rozumu. Oddał swoje życie w służbie Kościoła powszechnego i przemawiał i nadal będzie przemawiał do serc i umysłów ludzi duchową, kulturową i intelektualną głębią swojego Magisterium

– podkreśliła na Twitterze premier Włoch Giorgia Meloni.

W poniedziałek jako jedna z pierwszych osób złożyła osobiście hołd zmarłemu papieżowi Benedyktowi XVI odwiedzając jego wystawione ciało w Bazylice św. Piotra.

Czytaj więcej: Przemoc na ulicach Niemiec w sylwestrową noc. Ratownicy byli atakowani petardami

Testament następcy św. Jana Pawła II

Stolica Apostolska ogłosiła treść duchowego testamentu, jaki pozostawił po sobie Benedykt XVI. Dokument został spisany w 2006 roku, czyli w drugim roku pontyfikatu zmarłego Papieża. 

Ojciec Święty dziękował Bogu za to, że przeprowadził go przez zamęty i zawsze podnosił. Dziękował za doświadczenie domu, który nazwał jasnym światłem oraz dziękował za wiarę rodziców. Dziękował za rodaków, ojczyznę, ale też doświadczenie Rzymu i Włoch. Zmarły papież przypomniał wiernym, że wiara nigdy nie staje w sprzeczności z rozumem i wskazał, że widział jak na przestrzeni lat, upadały tezy, które wydawały się niewzruszone.

Widziałem i widzę, jak z plątaniny hipotez wyłaniała się i znów wyłania rozumność wiary. Jezus Chrystus jest naprawdę drogą, prawdą i życiem – a Kościół, ze wszystkimi swoimi niedoskonałościami, jest naprawdę Jego ciałem

– podkreślił w testamencie Benedykt XVI.

Duchowe przesłanie papieża Benedykta XVI odczytano w jego rodzinnej miejscowości, czyli w Marktl, gdzie modlono się w  jego intencji.

Trwajcie mocno w wierze. Nie dajcie się zwieść

– czytamy dalej.

Ostatnie słowa, jakie wypowiedział papież Benedykt XVI, były skierowane do Pana: “Jezu, kocham Ciebie” – padło z jego ust, gdy odchodził. Właśnie na to, czyli na wiarę osobistą i głęboką zwrócił uwagę były rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Federico Lombardi, pytany o to, co zostanie w jego pamięci po zmarłym Benedykcie XVI.

Papież Benedykt miał dar przedstawiania wiary chrześcijańskiej dzisiaj w kontekście dzisiejszej kultury, kultury naukowej, kultury humanistycznej, kultury prawnej z wieloma pytaniami, ale z przekonaniem, że wiara może pomóc ludzkiemu rozumowi znaleźć lepszą drogę dla ludzkości w dzisiejszym świecie

– podkreślił Federico Lombardi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Przemysław Czarnek

Warszawa, 09.05.2022. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej w siedzibie Ministerstwa w Warszawie, 9 bm. Spotkanie dotyczyło oceny jakości działalności naukowej za lata 2017-2021, którą przeprowadziła resortowa Komisja Ewaluacji Nauki. (amb) PAP/Paweł Supernak / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia w szkole zawodowej w Gdańsku wystawiono jasełka.
  • Przedstawienie zostało jednak ukazane w oburzający sposób, gdzie małego Jezusa przedstawiał półnagi chłopak, a żłobek miała symbolizować taczka.
  • Zamiast tradycyjnych darów, przyniesiono klawiaturę, laptop i myszkę, a także bon na 500 plus, który wręczył chłopak przebrany za Jarosława Kaczyńskiego.
  • Zobacz także: Przemoc na ulicach Niemiec w sylwestrową noc. Ratownicy byli atakowani petardami

21 grudnia w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 w Gdańsku odbyły się jasełka. Przedstawienie w swojej formie zdecydowanie odbiegało jednak od tego, co powszechnie uznaje się za inscenizację mającą ukazywać scenę narodzenia Jezusa.

W sieci pojawiły się fragmenty przedstawienia. Widać na nich, że w rolę Dzieciątka wcielił się półnagi chłopak, a żłóbek miała symbolizować taczka. Trzej Królowie w darach przynieśli nie mirrę, kadzidło i złoto, a klawiaturę, laptop i myszkę. Prezentem był także bon na świadczenie 500 plus.

Masz tu ten dar, który całą gospodarkę rozwali i ludem prostym pomoże sterować

– miał powiedzieć wręczający podarunek uczeń.

Prawdopodobnie wcielał się w rolę prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. W tle puszczano heavy metalową muzykę.

Czytaj więcej: Putin po raz kolejny zaprosił Xi Jinpinga. Poruszono temat wojny na Ukrainie

Czarnek komentuje

Na antenie “Jedynki” Polskiego Radia o komentarz do tej skandalicznej inscenizacji został poproszony minister edukacji i nauki. Przemysław Czarnek nie szczędził mocnych słów pod adresem autorów jasełek, określając przedstawienie jako obrzydlistwo.

W wydarzeniu pojawiły się elementy kpin z przedstawień religijnych, ale również z ludzi, którzy dzięki 500+ od sześciu lat zmienili swoje życie i wyszli ze skrajnej nędzy. Nie godzi się tego praktykować, zwłaszcza w szkołach, gdzie mamy wychowywać, czyli kształtować dobre zachowania naszych uczniów

– powiedział minister edukacji i nauki.

Czarnek zapowiedział, że w gdańskiej placówce trwa już kontrola z kuratorium oświaty.

Na ten moment wydaje się, że nie było naruszenia przepisów prawa. Ale to, że coś jest niezgodne z prawem, nie znaczy, że jest warte tego, by było praktykowane w szkole

– wyjaśnił Przemysław Czarnek.

Dodał również, że w szkole nie powinny występować rzeczy obrzydliwe, a także nie powinno być miejsca na drwiny z religii, profanację, czy też szydzenie z ludzi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, jedynka.polskieradio.pl

Ostrzelano budynek szkoły w Makiewiejce

Zniszczony budynek szkoły w Makiewiejce / Fot. Twitter

  • W sylwestrową noc ukraińskie siły zbrojne miały zaatakować bazę rosyjskich żołnierzy w Makiewiejce.
  • W budynku szkolnym miało się znajdować nawet do 600 zmobilizowanych żołnierzy, którzy ponieśli śmierć.
  • Ze względu na ustawę o utajnieniu strat wojennych, Rosjanie nie podają ile mogło zginąć poborowych.
  • Zobacz także: Sylwester Marzeń – Rekord oglądalności w cieniu skandalu

Według relacji ukraińskich mediów ukraińskie siły zbrojne miały dokonać ataku rakietowego na bazę rosyjskich zmobilizowanych żołnierzy w okupowanej Makiejewce w tzw. samozwańczej “Donieckiej Republice Ludowej”. W wyniku ataku miało zginąć nawet 600 rosyjskich żołnierzy. Różne źródła podają zupełnie rozbieżne liczby ewentualnych ofiar.

Czytaj więcej: Raport dot. prześladowań chrześcijan w 2022 r. Osoby duchowne szczególnie narażone

Relacje w mediach społecznościowych

W mediach społecznościowych zaroiło się od relacji i cytatów z telegramowych kont lokalnych mieszkańców.

Rozbiórka gruzów 19 szkoły zawodowej w Makiejewce, gdzie padły rosyjskie telefony komórkowe. Liczba ofiar śmiertelnych idzie w setki. Szczególnie wzruszająca jest nieskrępowana rozmowa ratowników za kulisami – świętowaliście tam nowy rok?

– pytał się ukraiński dziennikarz.

Od razu widać, że miejscowi nie są zbytnio poruszeni masową śmiercią Rosjan

– dodał Denys Kazanskij.

Ukraińscy dziennikarze przypominają, że istnieje rosyjska ustawa o utajnieniu strat wojskowych (do 15 lat więzienia).

Co do pogłoski o 500 zabitych, to jest to bzdura, według informacji, które miałem do wieczora, straty tam były znaczne zabitych i rannych (powstrzymam się od znanych liczb), ale nawet nie bliskie 500

– poinformował rosyjski bloger Colonelcassad mający ponad 800 tys. obserwujących.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Śmierć Benedykta XVI

Ciało papieża Benedykta XVI / Fot. PAP/EPA/Vatican Media. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W poranek sylwestrowy w wieku 95 lat zmarł papież Benedykt XVI, który już od kilku dni zmagał się z problemami zdrowotnymi.
  • Służby prasowe Watykanu opublikowały zdjęcia, na których widać spoczywającego na katafalku papieża.
  • Trumna z ciałem Benedykta XVI zostanie publiczne wystawiona w bazylice św. Piotra w poniedziałek o godz. 9, gdzie wierni będą mogli się pomodlić.
  • Msza pogrzebowa odbędzie się w czwartek na Placu Świętego Piotra.
  • Zobacz także: Walka z inflacją. Rząd podsumowuje mijający rok

Pierwsze osoby przybyły do kaplicy klasztoru Mater Ecclesiae w Ogrodach Watykańskich, by pomodlić się przy ciele Benedykta XVI. Jak przekazał dyrektor biura prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni, są to wizyty prywatne osób najbliższych emerytowanemu papieżowi, które pracowały w jego domu.

Służby prasowe Watykanu opublikowały w Nowy Rok zdjęcia, na których widać zmarłego papieża Benedykta XVI. Na zdjęciach widać emerytowanego papieża ubranego w czerwono-złote szaty liturgiczne. Benedykt XVI na głowie ma mitrę, a w ręku różaniec. W tle widać choinkę oraz ołtarz.

Ciało pozostaje w kaplicy klasztoru Mater Ecclesiae w Ogrodach Watykańskich, gdzie Benedykt mieszkał i zmarł. Następnie zostanie przeniesione do bazyliki św. Piotra. Nie będzie jednak publicznej procesji, transmitowanej przez telewizje, jak w przypadku śmierci Jana Pawła II w 2005 r.

Czytaj więcej: Raport dot. prześladowań chrześcijan w 2022 r. Osoby duchowne szczególnie narażone

Msza pogrzebowa za Benedykta XVI

Trumna z ciałem Benedykta XVI zostanie publiczne wystawiona w bazylice św. Piotra w poniedziałek o godz. 9. Wierni będą mieli trzy dni, by się przy niej pomodlić.

Msza pogrzebowa odbędzie się w czwartek na Placu Świętego Piotra. Po niej Benedykt XVI zostanie pochowany w Grotach Watykańskich.

Joseph Ratzinger, emerytowany papież Benedykt XVI zmarł w sobotę rano, dokładnie o 9:34. Zasiadał na Stolicy Apostolskiej od 19 kwietnia 2005 do 28 lutego 2013 roku. Po ustąpieniu z urzędu ostatnie lata spędził w klasztorze Mater Ecclesiae na terenie Watykan.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl, twitter.com

Sylwester w Berlinie

Pokaz sztucznych ogni w Berlinie / Fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W Niemczech noc sylwestrowa okazała się być bardzo niebezpieczna dla służb ratowniczych.
  • Byli oni atakowani przez lokalne grupy, a w czasie ich służby leciały w ich kierunku petardy, kamienie oraz inne niebezpieczne materiały.
  • Berlińska policja ochraniała nawet strażaków podczas gaszenia podpalonego autobusu miejskiego.
  • Zobacz także: Armenia odwraca się od Kremla. Paszynian zawiedziony biernością Rosjan

Deutsche Welle przekazuje, że w sylwestrową noc w Berlinie doszło do 38 aktów agresji wobec służb ratowniczych. Jak podano, w ich stronę leciały petardy, a także skrzynki z piwem. Cztery z pojazdów ratowniczych zostały tak zniszczone, że nie nadają się do użytkowania. Berlińska straż przyznaje, że nawet doświadczeni ratownicy byli zszokowani agresją zamaskowanych grup.

Zamaskowani mężczyźni rzucali kamieniami i żelaznymi prętami. Operacja była możliwa tylko pod ochroną policji

– czytamy na portalu “dw.com”.

Czytaj więcej: Manewry wojskowe Iranu. Ćwiczono w cieśninie Ormuz

Berlin “zapłonął” w sylwestrową noc

Jak podają dalej niemieckie media, w berlińskiej dzielnicy Neukoelln doszło do podpalenia autobusu wycieczkowego, który stał pod wiaduktem. Policjanci musieli chronić strażaków biorących udział w akcji gaśniczej, aby ci nie zostali zaatakowani przez agresywne lokalne grupy.

Berlińska policja poinformowała również o obrzuceniu petardami i gaśnicą autobusu komunikacji miejskiej

– podają media.

Przemoc, jakiej nasi koledzy musieli doświadczyć jest nie do zniesienia. Zadaniem całego społeczeństwa jest jednoznaczne przeciwdziałanie temu

– oświadczyła szefowa berlińskiej policji Barbara Slowik i jej zastępca Marco Langner.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, magnapolonia.org

Black Eyed Peas zadrwił z organizatorów "Sylwester z dwójką"

Występ zespołu Black Eyed Peas podczas koncertu pt. "Sylwester Marzeń z Dwójką" / Fot. PAP/Łukasz Gągulski. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Telewizja Polska poinformowała, że ostatni “Sylwester z dwójką” obejrzało rekordowe 6,4 mln osób.
  • Warto również zaznaczyć, że nie milkną echa skandalu z udziałem zespołu Black Eyed Peas.
  • Zadrwili oni z organizatorów ubierając tęczowe opaski i nawołując ze sceny do tolerancji m.in. Żydów, LGBT, czy czarnych ludzi.
  • Zobacz także: KRRiT wszczęło postępowanie przeciwko TVN. Mogło dojść do naruszenia koncesji

Od 2016 roku TVP organizuje swoje koncerty sylwestrowe w Zakopanem. Tym razem na scenie wystąpili między innymi Edyta Górniak, Justyna Steczkowska, Marina Łuczenko-Szczęsna, Sara James, Wiktoria Gabor, “Golec uOrkiestra”, Zenon Martyniuk i “Akcent”, “Kombi”, “Piękni i Młodzi” czy “Daria”.

Według danych Telewizji Polskiej, “Sylwestra Marzeń z Dwójką” w szczytowym momencie oglądało nawet 8,3 mln widzów, co stanowi rekordowy wynik. Średnia widownia wydarzenia na antenach TVP2 i TVP Polonia wyniosła 6,4 mln, czyli o 0,3 mln więcej niż przed rokiem

– podaje portal “wirtualnemedia.pl”.

Dane pochodzą z dekoderów operatora telekomunikacyjnego Netia.

Czytaj więcej: Putin po raz kolejny zaprosił Xi Jinpinga. Poruszono temat wojny na Ukrainie

Afera na Sylwestrze TVP?

Nie milkną echa po występie w Zakopanem amerykańskiej grupy “Black Eyed Peas”. Po wyjściu na scenę muzycy zwrócili się do widowni zgromadzonej na miejscu oraz przed telewizorami. Jeden z wokalistów zespołu najpierw poruszył temat pomocy Ukrainie, a następnie zaczął mówić o społeczności LGBT.

Dziękujemy wam, że macie otwarte serca i głowy

– powiedział William James Adams (“Wll.i.am”), dedukując piosenkę “Where Is the Love?”.

Żydowska społeczność – kochamy was. Ludzie afrykańskiego pochodzenia na całym świecie — kochamy was. Społeczność LGBT – kochamy was

– dodał artysta.

Ponadto, wszyscy członkowie grupy mieli na ramieniu opaski w kolorach tęczy, która stanowi symbol ideologii LGBT.

Aby ukrócić wszelki spekulacje, wszystko było przemyślane. Łącznie z każdym elementem stroju

– podkreślił prowadzący sylwestrową imprezę w Zakopanem Tomasz Kammel.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, wirtualnemedia.pl

Chiński lotniskowiec w pobliżu wyspy Guam

Chiński lotniskowiec / Fot. Twitter

  • 25 grudnia Liaoninga i grupę towarzyszących mu jednostek dostrzeżono około 620 km na północny zachód od Guam.
  • Następnie lotniskowiec wrócił na wody pomiędzy Tajwanem, a Japonią.
  • Według dziennika “Global Times” ćwiczenia pokazały, że lotniskowiec jest gotowy bronić kraju.
  • Zobacz także: Manewry wojskowe Iranu. Ćwiczono w cieśninie Ormuz

Amerykańska rozgłośnia Radio Wolna Azja poinformowała, że chiński lotniskowiec Liaoning przeprowadził manewry wojskowe na Zachodnim Pacyfiku, zbliżając się niebezpiecznie do terenu Stanów Zjednoczonych.

25 grudnia Liaoninga i grupę towarzyszących mu jednostek dostrzeżono około 670 km na południowy wschód od japońskiego atolu Okinotorishima, niecałe 620 km na północny zachód od Guam. Następnie lotniskowiec wrócił na wody pomiędzy Tajwanem, a Japonią.

Na Guam znajdują się dwie kluczowe bazy wojskowe USA, w których stacjonują strategiczne bombowce i okręty podwodne

– przypomniała rozgłośnia Radio Wolna Azja.

Według związanego z Komunistyczną Partią Chin dziennika “Global Times” ćwiczenia z udziałem Liaoninga na wodach w pobliżu Japonii i Guam pokazały, że lotniskowiec jest gotowy bronić kraju przed potencjalnymi atakami USA, w tym próbami ingerencji militarnych w sprawie Tajwanu.

Czytaj więcej: KRRiT wszczęło postępowanie przeciwko TVN. Mogło dojść do naruszenia koncesji

Chiny wysłały jasny sygnał

Emerytowany kapitan amerykańskiej marynarki, były dyrektor operacji w Połączonym Centrum Wywiadu w Amerykańskim Dowództwie Pacyfiku Carl Schuster ocenił, że manewry odzwierciedlają wagę, jaką chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza przykłada do znaczenia Guam dla działań amerykańskiego wojska w regionie.

Wysyłany jest geopolityczny i strategiczny sygnał: możemy was dosięgnąć. Jeśli nie dziś, to wkrótce

– stwierdził były dyrektor operacji w Połączonym Centrum Wywiadu w Amerykańskim Dowództwie Pacyfiku Carl Schuster.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org, tvp.info

Chiny

Władimir Putin i Xi Jinping / Fot. Radek Pietruszka/PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W piątek prezydent Rosji Władimir Putin rozmawiał telefonicznie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem.
  • Putin kolejny raz zaprosił prezydenta Chin do Moskwy.
  • Z kolei Xi Jinping podkreślił swoje stanowisko ws. wojny na Ukrainie, stwierdzając, ze droga do rozmów pokojowych będzie trudna.
  • Zobacz także: Manewry wojskowe Iranu. Ćwiczono w cieśninie Ormuz

W piątek odbyła się wideokonferencji przywódców Rosji i Chin, transmitowana przez rosyjską telewizję państwową. W trakcie rozmów Władimir Putin poinformował, że oczekuje wizyty chińskiego prezydenta Xi Jinpinga.

Jak relacjonuje agencja Reutera, Xi Jinping poruszył natomiast w trakcie wideokonferencji temat konfliktu na Ukrainie.

Czytaj więcej: Daniłow ostrzega Łukaszenkę: “Jeśli to zrobi, przyjdzie mu postawić kropkę na życiu”

Trudne rozmowy ws. Ukrainy

Chiński przywódca stwierdził, że droga do rozmów pokojowych ws. Ukrainy nie będzie łatwa, a Pekin będzie podtrzymywać swoje obiektywne i uczciwe stanowisko w tej sprawie.

Jednocześnie Xi Jinping tłumaczył, że Chiny i Rosja powinny ściśle współpracować i koordynować swoje działania w zakresie relacji międzynarodowych. Polityk podkreślił także gotowość Moskwy do zaangażowania się w negocjacje pokojowe.

Chiński nadawca państwowy CCTV podaje także, że Xi Jinping zwrócił również uwagę, że strona rosyjska nigdy nieodrzuciła pomysłu rozwiązania konfliktu przez negocjacje.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

reuters.com, dorzeczy.pl

TVN

TVN / Fot. You Tube/tevebits

W informacji opublikowanej przez Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji czytamy, że postępowanie dotyczyć będzie w szczególności ustalenia, czy audycja pt. Czarno na białym: siła kłamstwa wyemitowana w programie TVN24 i TVN zawiera treści naruszające art. 18 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji, poprzez propagowanie nieprawdziwych informacji oraz działań sprzecznych z polską racją stanu i zagrażających bezpieczeństwu publicznemu.

Czytaj więcej: Ponad 1 mld euro od KE dla Polski. Puda: “To były trudne, wielomiesięczne rozmowy”

Naruszenie warunków koncesji?

Podano również, że przewodniczący KRRiT będzie również badać w jakim stopniu ewentualne rozpowszechnianie nieprawdziwych i nierzetelnych informacji narusza warunki koncesji udzielonej TVN S.A. na nadawanie programu pn. TVN. 

Jak czytamy, wszczęcie postępowania ma związek ze skargą Przewodniczącego Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego Antoniego Macierewicza.

Obecnie przedstawiciele nadawcy zapoznają się z materiałami zgromadzonymi w toku dotychczasowych czynności

– czytamy w podsumowaniu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl