Paweł Kubala

Paweł Kubala / Fot. Archiwum Pawła Kubali

Przepychanki obozu władzy

Kubala nawiązał do słów premiera Morawieckiego, że spór z Solidarną Polską toczy się o trzeciorzędne problemy.

“Jakbym chciał być złośliwy to bym powiedział, że suwerenność Polski jest trzeciorzędnym problemem dla Morawieckiego. Mimo kolejnych rozmów wydaje się, że spór jest na takiej zasadzie, że premier mówi o pieniądzach, a Solidarna Polska o suwerenności, pozycji Polski w UE. Brakuje mi spotkania się w pół drogi, bo obie strony cały czas mówią obok siebie i nie ma takiej próby dogadania się, mimo toczących się rozmów” – mówił Kubala.

PiS postawi na swoim?

“PiS być może będzie starał się przeprowadzić ten projekt ponad głowami Solidarnej Polski. Rząd już kilka razy mówił, że jak przegłosuje to czy tamto, to już wtedy będą te pieniądze wypłacone. I tych pieniędzy nie było, bo ciągle coś wymyślano nowego” – wskazywał gość MN.

Spory

“Mam wrażenie, że od początku koalicji różne spory nawracają i tak jest w każdej koalicji PiS-u. W latach 2005-07 ta koalicja też była burzliwa. Po 2015 roku wydawało się, że lepiej to szło. Choć już zanim PiS objął władzę, to rozpadła się koalicja PiS z Prawicą Marka Jurka” – dodawał politolog.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dr Zuzanna Sielska

Dr Zuzanna Sielska / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Konflikt Serbii z Kosowem

“Przede wszystkim najważniejsza kwestia, która nie zostaje rozwiązana to uznanie niepodległości Kosowa, czyli państwa które swoją niepodległość proklamowało w 2008 roku przez Serbię. Obydwa państwa starają się o członkostwo w UE, tym samym w 2011 roku rozpoczęto negocjacje o uznanie Kosowa przez Serbię. To jest podstawowa sprawa, bo od tego już później mamy tak naprawdę zaostrzenia sytuacji i tak samo obecna kwestia, obecne zatargi ciągną się od sierpnia tego roku, bo właśnie wtedy miały wejść przepisy mówiące o tablicach rejestracyjnych w Kosowie – osoby mające serbskie tablice musiałyby wymienić na kosowskie. Mniejszość serbska, która zamieszkuje terytorium Kosowa nie chciała na to wyrazić zgody. Następna kwestia to utworzenie organizacji zrzeszającej gminy serbskie, na którą wcześniej rząd kosowski wyraził zgodę, teraz – nie mogą dojść do porozumienia. W grudniu miały odbyć się wybory, które zostały zbojkotowane przez serbską Srpska Lista. Zatrzymano też serbskiego policjanta, co wywołało największe starcia, ale zdecydowano też, że specjalna kosowska policja weszła do serbskich gmin, pilnując ludności, by nie doszło do jakichś większych zamieszek” – mówiła dr Sielska.

Konflikt przerodzi się w coś poważniejszego?

“To jest ciekawe pytanie. Kiedy przeglądam media, wielu ekspertów wyraża się że może dojść nawet do wojny pomiędzy tymi dwoma państwami. Ja bym nie chciała tego zakładać, ponieważ tam stacjonują wojska NATO w misji KFOR. Uważam, że dobrze, że teraz nie ma interwencji. Jak wiemy, Serbia nie zaatakowała. To, że wojska są w podwyższonej gotowości to nie znaczy, że dochodzi do incydentów zbrojnych. Gdyby one się pojawiły – NATO mogłoby zainterweniować. Istnieje rozwiązanie – Srpska Lista chce dojść do porozumienia z władzami w Prisztinie. Domaga się uwolnienia Serbów aresztowanych podczas interwencji policji z grudnia” – dodawała ekspertka.

Belgrad stoi za Srpską Listą?

“Ciężko powiedzieć, ponieważ Belgrad się odcina od tego, że stoi za Srpską Listą. Belgrad mówi o wsparciu mniejszości serbskiej w Kosowie i to od wielu lat, natomiast kwestią jest to, że na pewno prezydent Serbii mówi o tym wsparciu, o tym, że w porozumieniu kończącym wojnę o Kosowo była mowa o zabezpieczeniu interesów mniejszości serbskiej, zapewnieniu im pewnych przywilejów, ponieważ zamieszkują te ziemie od kilkunastu wieków” – wskazywała gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

  • Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, inflacja w grudniu wyniosła 16,6 proc. rok do roku.
  • Eksperci wskazują jednak, że w lutym inflacja może zbliżyć się w lutym do 20 proc.
  • Wpływ na to będzie miało przywrócenie wyższych stawek VAT na energię, paliwo i gaz.
  • Zobacz także: Putin ogłosił zawieszenie broni. Ukraina odrzuca propozycję

Nawet najbardziej optymistyczne prognozy mówiły o tym, że miesiąc do miesiąca inflacja wyniesie 0,8 proc. Wynik jest jednak znacznie niższy – 0,2. To efekt tańszego opału, w tym przede wszystkim węgla. Zbliżony do oczekiwań ekspertów był spadek cen paliw oraz wzrost cen żywności.

Analitycy z Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że szczyt inflacji wciąż jednak przed nami.

Szczyt inflacji przypadnie w lutym – raczej będzie to mniej niż 20 proc. To efekt przywrócenia wyższych stawek VAT na energię elektryczną, paliwo i gaz. Inflację napędzać będą również noworoczne podwyżki cen podyktowane rosnącymi kosztami prowadzenia działalności

– czytamy w komunikacie Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Czytaj więcej: Jasna deklaracja wiceministra Wójcika. Ujawnił plany na przyszłość [+WIDEO]

Kiedy nastąpi obniżka inflacji?

Dwucyfrowa inflacja ma pozostać przez trzy pierwsze kwartały 2023 roku. Dopiero pod koniec roku może obniżyć się do jednocyfrowych wartości.

Trzeci miesiąc z rzędu decyzji o podniesieniu stóp procentowych nie podjęła Rada Polityki Pieniężnej, pozostawiając główną stopę referencyjną na poziomie 6,75 proc.

Ekonomiści wskazują, że mało prawdopodobne jest teraz obniżanie stóp. A wielu uważa też, że Rada zakończyła już definitywnie cykl podwyżek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, twitter.com

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski / fot. PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił zawieszenie broni na Ukrainie na okres 36 godzin.
  • Jak dotychczas Kijów nie ogłosił oficjalnego stanowiska prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego.
  • Z kolei przedstawiciele ukraińskich władz, przyjęli propozycję Putina negatywnie.
  • Po ich wypowiedziach należy się spodziewać, że Ukraina nie ogłosi zawieszenia broni.
  • Zobacz także: Zaskakująca decyzja Putina. Ogłosił zawieszenie broni

Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił zawieszenie broni na Ukrainie na okres 36 godzin. Opierając się na komunikacie Kremla, Rosyjski przywódca miał rozkazać ministrowi obrony narodowej Siergiejowi Szojgu wstrzymanie ognia na całej linii frontu na Ukrainie.

Zawieszenie broni ma obowiązywać od południa, 6 stycznia. Zgodnie z kalendarzem juliańskim, prawosławni świętują Boże Narodzenie 7 stycznia.

Moskwa wezwała Kijów do zadeklarowania, czy zamierza także wstrzymać się od ataków w tym czasie.

Czytaj więcej: Ukraina. Ćwiczenia wojskowe przy granicy z Białorusią

Nieoficjalnie: Ukraina odrzuca propozycję

Chociaż Kijów nie opublikował dotychczas oficjalnej odpowiedzi prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego na propozycję Rosji, to głos zabrali już przedstawiciele ukraińskich władz.

Po pierwsze – Ukraina nie atakuje obcego terytorium i nie zabija cywilów. To robi Rosja. Ukraina niszczy na swoim terytorium tylko członków armii okupacyjnej…

– napisał doradca ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak.

Po drugie – Rosja musi opuścić okupowane terytoria – tylko wtedy będzie miała »tymczasowy rozejm«. Hipokryzję zachowajcie dla siebie

– dodał na Twitterze polityk.

Jak wskazuje natomiast doradca szefa ministerstwa spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Hereszczenko, czasowe zawieszenie broni to znak, że Putin i jego armia słabną, a rosyjski przywódca chce jakiejkolwiek przerwy w niszczeniu jego armii i sprzętu.

Jakikolwiek rozejm lub zawieszenie broni są możliwe dopiero po całkowitym opuszczeniu przez Rosję terytorium Ukrainy, w tym Krymu

– podkreślił Anton Hereszczenko.

Negocjacje są możliwe tylko w kwestiach reparacji i składek za szkody wyrządzone Ukrainie oraz odszkodowań za dziesiątki tysięcy utraconych istnień ludzkich

– wyjaśnił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com

Michał Wójcik

Michał Wójcik / Fot. PAP/EPA/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik dwa lata temu zaprezentował na antenie Polsatu News swój talent wokalny.
  • Teraz polityk Solidarnej Polski oświadczył co będzie robił, gdy skończy z polityką.
  • Oświadczył, że zamierza w przyszłości zorganizować kilka koncertów.
  • Zobacz także: Ukraina. Ćwiczenia wojskowe przy granicy z Białorusią

Blisko dwa lata temu wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik został poproszony przez dziennikarza Bogdana Rymanowskiego, aby ten zaprezentował swoje zalety wokalne na antenie Polsatu News. Zaśpiewał on świąteczny utwór “I’ll Be Home for Christmas”.

Jak się okazało, polityk nagrał w tym czasie swoje wykonanie tej piosenki w celach charytatywnych, zaś występ Wójcika nagrano w studiu Polskiego Radia w Katowicach. Jak relacjonują media, polityk w młodości grał na skrzypcach i fortepianie.

Czytaj więcej: Nergal pozostanie bezkarny. Sąd rozważa umożenie sprawy zniewagi uczuć religijnych

Wójcik nie rzucił słów na wiatr?

O rozwój kariery muzycznej wiceministra Rymanowski zapytał polityka w czwartek rano na antenie Radia ZET. Wiceminister Wójcik potwierdził, że gdy wyrzucą Solidarną Polskę z koalicji, będzie organizował koncerty.

Polityk wyznał również, że otrzymał dwie propozycje przeprowadzenia koncertów, lecz jak na razie nie zamierza oficjalnie tego ogłaszać.

Pewnie. Mam dwie propozycje koncertów i na razie nie chce odkrywać kart

– podkreślił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Bogdan Rymanowski zapytał się polityka, czy artyści nie wycofają swojego udziału, lecz wiceminister zaznaczył, że szczegóły muszą zostać najpierw ustalone.

No taka sprawa musi być dogadana, jestem politykiem i mogę zrozumieć artystę, który nie chciałby, żeby wystąpił obok niego, czy na tym samym koncercie

– dodał członek Solidarnej Polski.

Jednocześnie polityk zapewnił, że dotychczas nie spotkał się z takimi sytuacjami.

Wiceminister sprawiedliwości wydał już płytę z piosenkami świątecznymi i jak zapowiedział na antenie Radia ZET, w marcu lub kwietniu wyda kolejną, tym razem, w hołdzie muzykowi Krzysztofowi Krawczykowi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl, radiozet.pl, magnapolonia.pl

Władimir Putin

Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/MIKHAEL KLIMENTYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Biorąc pod uwagę apel Jego Świątobliwości Patriarchy Cyryla, poleciłem ministrowi obrony Federacji Rosyjskiej wprowadzenie zawieszenia broni na całej linii frontu między stronami na Ukrainie od godz. 12:00, 6 stycznia do godz. 24:00, 7 stycznia

– przekazał prezydent Rosji Władimir Putin.

Walki mają zostać przerwane w piątkowe południe, a zawieszenie broni powinno obowiązywać do godziny 24:00 czasu lokalnego 7 stycznia. Rosjanie będą musieli zatem wstrzymać ogień na 36 godzin.

Czytaj więcej: Bunt sędziów w TK. Chcą usunięcia Przyłębskiej

Kreml apeluje do Ukraińców

Kreml wezwał stronę ukraińską do podjęcia identycznej decyzji.

Biorąc pod uwagę fakt, że na terenach objętych walkami mieszka duża liczba obywateli wyznających prawosławie, wzywamy stronę ukraińską do ogłoszenia zawieszenia broni i umożliwienia im uczestniczenia w nabożeństwach wigilijnych, ale i w dniu Bożego Narodzenia

– czytamy w komunikacie Kremla.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew / fot. youtube

W środę prezydent Rosji Władimir Putin nakazał wysłanie fregaty Admirał Gorszkow do służby bojowej.

O sprawie poinformowała rosyjska agencja TASS, która, powołując się na ministra obrony Siergieja Szojgu, przekazała, że statek wyruszy w daleką podróż morską przez Atlantyk i Ocean Indyjski, a także Morze Śródziemne.

Agencja cytuje także prezydenta Rosji, który w rozmowie z Szojgu i dowódcą statku, Igorem Krokhmalem powiedział, że fregata jest wyposażona w najnowszy system pocisków hipersonicznych Zircon, który nie ma odpowiedników, a także inną broń najnowszej generacji.

Jestem pewien, że tak potężna broń pozwoli niezawodnie chronić Rosję przed potencjalnymi zagrożeniami zewnętrznymi i pomoże zabezpieczyć interesy narodowe naszego kraju

– powiedział prezydent Rosji Władimir Putin.

Czytaj więcej: Duda: “Gdyby mój projekt został przyjęty, nie byłoby problemu”

Miedwiediew znowu grozi Zachodowi

Wysłanie do służby fregaty Admirał Gorszkow skomentował w czwartek były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Jak podkreślił Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji, rozpoczęcie użytkowania statku powinno otrzeźwić każdego, kto odważy się stanowić zagrożenie dla Rosji.

Miedwiediew stwierdził także, że wysłanie w podróż fregaty to główny noworoczny prezent dla NATO.

Radujcie się. To doprowadzi do opamiętania się każdego, kto stanowi zagrożenie dla nas i naszych sojuszników

– powiedział były prezydent Rosji.

Użyjemy przeciwko wam siły, ponieważ nie rozumiecie, o czym mówimy

– odgrażał się Dmitrij Miedwiediew.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Nergal

Nergal / /Julien Reynaud/APS-Medias /PAP/Abaca

  • Sąd Rejonowy w Warszawie rozważa zakończyć sprawę Adama Darskiego ws. zniewagi uczuć religijnych.
  • Nergal wrzucił do mediów społecznościowych zdjęcie jak depta obraz z wizerunkiem Matki Boskiej.
  • Mecenas Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris poinformował, że sąd zamierza przyjąć argument orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
  • Zobacz także: Kidawa-Błońska: “Podniesienie wieku emerytalnego było dobrą decyzją”

Adam Darski, ps. Nergal to lider polskiego zespołu muzycznego Behemoth, celebryta i skandalista, który wsławił się obraźliwymi i skandalicznymi wypowiedziami i happeningami, w których m.in publicznie niszczył Biblię, czy nazywał katolików motłochem.

Za jedno ze zdjęć, które Nergal opublikował w mediach społecznościowych, został pozwany do sądu. Chodzi o fotografię, na której Nergal depcze twarz na obrazie Matki Boskiej. 

Nergal pozostanie bezkarny?

Tymczasem w czwartek mecenas Ordo Iuris Bartosz Lewandowski zdradził nowe informacje w tej sprawie. Okazuje się, że Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa rozważa umorzenie postępowania karnego przeciwko Adamowi Darskiemu, powołując się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ws. Doroty “Dody” Rabczewskiej, które zapadło na niekorzyść państwa polskiego.

Mimo, że TK orzekł o konstytucyjności art. 196 KK i mimo zupełnie różnych stanów faktycznych

-przekazał mecenas Bartosz Lewandowski.

Czytaj więcej: Przełom w Iranie. Chamenei pozwala kobietom żyć bez chusty

Sprawa skandalicznej wypowiedzi Dody

Przypomnijmy, że w 2012 roku Rabczewska została skazana przez polski sąd na karę grzywny za skandaliczną wypowiedź nt. Biblii. 

Ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła

– stwierdziła wówczas Dorota Rabczewska.

Trybunał w Strasburgu uznał jednak, że wyrok skazujący w jej sprawie naruszał art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka, gwarantującego prawo do wyrażania opinii. Polska musiała zapłacić Rabczewskiej 10 tys. euro zadośćuczynienia.

Trudno nie dostrzec tutaj wyraźnego konfliktu orzeczenia ETPC z wyrokiem polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r., który uznał za zgodne z prawem karanie przestępstwa obrazy uczuć religijnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Sztab Generalny Ukrainy

Charków, Ukraina, 30.04.2022. Żołnierz Gwardii Narodowej Ukrainy w okopach na posterunku wojskowym na obrzeżach Charkowa, 30 bm. Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. (jm) PAP/Mykola Kalyeniak / fot. PAP/Mykola Kalyeniak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

    Ukraińskie ćwiczenia wojskowe przy granicy z Białorusią były spowodowane obawą, zaangażowania Mińska w wojnę z rosyjskim agresorem.

    Doradca liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej poinformował, że w Borysowie ogłoszono komunikat, który wzywał mężczyzn w wieku poborowy do udania się do komisji wojskowych. Jak wyjaśnił Franak Wiaczorek, zdaniem białoruskich władz, mieli oni złożyć wyjaśnienia w kwestii danych.

    Czytaj więcej: Watykan. Pogrzeb Benedykta XVI [FOTORELACJA]

    Rosyjska mobilizacja wojskowa

    We wrześniu ubiegłego roku prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret, w którym ogłosił mobilizację do wojska. Wówczas władze w Mińsku zapewniły, że nie ogłoszą takiej mobilizacji u siebie. Zapowiedziały jednak, że będą sprawdzać aktualność wykazów osób podlegających obowiązkowi służby wojskowej.

    Białoruś wspiera Rosję w wojnie przeciwko Ukrainie, udostępniając jej swoje terytorium i lotniska; według mediów niezależnych przekazuje też Rosji amunicję i sprzęt wojskowy.

    Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

    radiomaryja.pl

    Tomasz Grabarczyk

    Tomasz Grabarczyk / Fot. Facebook

    • Mający ponad 670 tysięcy obserwujących profil Konfederacji został 5 stycznia 2022 r. usunięty z Facebooka.
    • Partia postanowiła zgłosić sprawę do sądu, aby pociągnąć koncern do odpowiedzialności.
    • Firma ustanowiła pełnomocnika, który nie ma posiadać prawa do odbierania pism z sądu, jednakże podejmuje czynności procesowe.
    • Zobacz także: Duda: “Gdyby mój projekt został przyjęty, nie byłoby problemu”

    Mający ponad 670 tysięcy obserwujących profil Konfederacji został 5 stycznia 2022 r. usunięty z Facebooka. Od dłuższego czasu konto Konfederacji miało ograniczanie zasięgi. Konfederacja założyła nowy profil, który tym razem odnosił się konfederackiego koła poselskiego. Konto zostało jednak usunięte. Kolejne konto zostało wobec tego nazwane “Partia, której nazwy nie wolno wymawiać”. Profil bardzo szybko odzyskiwał obserwujących, jednak po trzech dniach również został usunięty.

    Ostatecznie partia poszła do sądu. Jak relacjonuje Michał Wawer, koncern zaczął uciekać się do sztuczek prawniczych, by uniknąć odpowiedzialności.

    Facebook ustanowił pełnomocnika bez prawa do odbierania pism z sądu. Sąd zaakceptował ten stan rzeczy i podjął próbę doręczenia pozwu na adres spółki w USA.

    Powstaje schizofreniczna sytuacja procesowa, która trwa do dziś: Facebook deklaruje, że formalnie nie doszło do doręczenia pozwu, że nic nie wiedzą o procesie i że nawet nie umieją przeczytać pozwu po polsku – a jednocześnie ich pełnomocnik składa pisma (tak, po polsku), czyta akta i podejmuje czynności procesowe

    – poinformował Michał Wawer.

    Facebook przegrywa w sądzie

    Po kilku miesiącach sąd przyznał Konfederacji zabezpieczenie i nałożył na Facebooka obowiązek przywrócenia profilu i zaprzestania cenzury treści (do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy).

    Sąd przyznaje tym samym (i obszernie to uzasadnia), że nasza racja w sporze jest co najmniej uprawdopodobniona – choć oczywiście do ostatecznego udowodnienia racji musi jeszcze dojść we właściwym procesie (którego Facebook cały czas unika)

    – dodał skarbnik Konfederacji.

    Polityk dodaje, że od tego dnia skasowanie profilu Konfederacji narusza nie tylko prawo, ale także to konkretne postanowienie sądu.

    Czytaj więcej: Abramsy dla Polski. Zostaną dostarczone do końca 2023 roku

    Kary dla Facebooka

    W czwartek Konfederacja złożyła wniosek egzekucyjny o przymuszenie Facebooka do wykonania zabezpieczenia. Dalsze ignorowanie decyzji sądu powinno teraz skutkować nakładaniem na Facebooka kolejnych kar finansowych.

    Sąd już od ponad pół roku nie jest w stanie doręczyć pozwu amerykańskiej spółce Meta. W związku z tym proces nie może ruszyć. Facebook inwestuje naprawdę dużo pieniędzy i wysiłku, żeby robić uniki, przeciągać sprawę i nie odnosić się publicznie do zarzutów Konfederacji

    – podkreślił polityk Ruchu Narodowego.

    Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

    facebook.com, dorzeczy.pl