Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Za wzrost kosztów działalności zapłacą klienci

O ponad 140 proc. wzrosły koszty związane z remontami taboru kolejowego oraz stacji postojowych. Znacząco wzrosły ceny energii trakcyjnej – o około 65 proc. W ostatnich latach ceny biletów aktualizowali przewoźnicy regionalni. Doprowadziło to do sytuacji, w której bilety na pociągi dalekobieżne (w niektórych relacjach) były tańsze od biletów na połączenia przewoźników regionalnych operujących na tych samych trasach, którzy mieli dłuższe czasy przejazdu. Konieczne było zatem urealnienie cennika oraz dostosowanie go do sytuacji rynkowej

– wyjaśnia PKP Intercity.

Na stronie intercity.pl przedstawiono aktualizację cen za przejazdy. Z przedstawionych informacji wynika, że podróżujący zapłacą nawet 15% więcej. W przypadku Express InterCity Premium (EIP) cena bazowa od 13 stycznia wyniesie 169 zł. Aktualnie jest to 150 zł. Natomiast cena bazowa przejazdów pociągami Express InterCity (EIC) wzrośnie do 149 zł z 139 zł. Przejazd pociągami IC i TLK również podrożeje i zamiast 60 zł będzie kosztował 69 zł.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Chwyt marketingowy kluczem do sukcesu?

Nic nie przyciąga klientów tak jak duże promocje. Spółka postarała się by większe rabaty cieszyły oko oszczędnych Polaków.

Ceny biletów PKP Intercity obowiązujące od 13 stycznia br. podzielone będą nadal według pięciu progów. Pierwsze trzy to cena bazowa z upustem 15, 30 i 45 proc. Dotychczas rabat był niższy i wynosił 10, 20 i 30 proc. Ostatnie dwa progi (obowiązują wyłącznie w pociągach kategorii EIP i EIC) to stała oferta Promo Plus i Super Promo”

– podano w informacji prasowej PKP Intercity.

W zamian za bilety weekendowe dostępna będzie nowa oferta Multiprzejazd oraz Multiprzejazd Max. Jak wskazano w komunikacie celem poprzedniej opcji miało być zachęcenie pasażerów do korzystania z sobotnich kursów. Z danych sprzedażowych wynikało jednak, że najczęściej kupowano je dla przejazdów „tam i z powrotem” w szczytach przewozowych.

Od 13 stycznia 2022 roku dostępna będzie nowa oferta Multiprzejazd oraz Multiprzejazd Max. Będzie ona obowiązywała od północy we wtorek do godz. 15:00 w czwartek i umożliwi dowolną liczbę przejazdów w tym czasie

– zapowiedział przewoźnik.

polsatnews.pl, rmf24.pl

Francuskie jedzenie rasistowskie dla lewicowej profesor

Tradycyjne francuskie śniadanie / Fot. Canva/Valeria Boltneva

Naukowcy uważają, że weganizm jest szkodliwy

O szkodliwości weganizmu dla zdrowia psychicznego i fizycznego można przeczytać w opublikowanym na brytyjskiej stronie publikującej prace naukowe Tandfonline.com, w artykule autorstwa takich naukowców jak: Urska Dobersek z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Południowej Indiany, Gabrielle Wy z Wydziału Kryminologii i Prawa Kryminalnego Uniwersytetu Maryland, Joshua Adkins z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Południowej Indiany, Sydney Altmeyer z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Południowej Indiany, Kaitlin Krout z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Południowej Indiany, Carl J. Lavie z Uniwersytetu Medycznego Queensland oraz Edward Archer.

Zobacz także: Poruszające kazanie duszpasterza kibiców. “Polska zawsze wierna Bogu i kościołowi”

Opisane przez naukowców badanie nad zdrowotnymi skutkami weganizmu opisane w tym artykule zostało przeprowadzone poprzez „systematyczne przeszukiwanie internetowych baz danych (PubMed, PsycINFO, CINAHL Plus, Medline i Cochrane Library)” w celu znalezienia artykułów naukowych opisujących zależności między jedzeniem mięsa a zaburzeniami psychicznymi. Znaleziono 6840 artykułów dotyczących tematu badania, w których opisano stan zdrowia 160.257 osób (85.843 kobiet i 73.232 mężczyzn), z których 145.559 jadło mięso a 8584 było wegetarianami. Biorący udział w badaniach pochodzili z „z wielu regionów geograficznych” i byli w wieku od „11 do 96 lat”.

Weganizm szkodzi zdrowi psychicznemu i fizycznemu

Naukowcy w swoim artykule poinformowali, że „jedenaście z 18 badań wykazało, że wstrzymywanie się od mięsa było związane z gorszym zdrowiem psychicznym, cztery badania były jednoznaczne, a trzy wykazały, że osoby wstrzymujące się od mięsa” były zdrowsze psychicznie. „Najbardziej rygorystyczne badania wykazały, że występowanie lub ryzyko depresji, lub lęku były znacznie większe u uczestników, którzy unikali spożywania mięsa”.

Zdaniem naukowców „większość badań, a zwłaszcza badania wyższej jakości, wykazały, że ci, którzy unikali spożycia mięsa, mieli znacznie wyższe wskaźniki lub ryzyko depresji, lęków lub zachowań autodestrukcyjnych” (samookaleczeń i samobójstw).

Z poprzednich badań nad skutkami wegetarianizmu dla zdrowia wynika, „że korzyści zdrowotne związane z wegetarianizmem mogą nie wynikać z unikania mięsa jako takiego, ale”, ale być związane ze stylem życia, statusem społeczno-ekonomicznym, czyli takimi zachowaniami „jak odpowiedni poziom aktywności fizycznej […], niskie spożycie alkoholu i narkotyków […] lub unikanie tytoniu”.

Weganizm to niedobory witamin B12 i D, kwasów tłuszczowych omega-3, wapnia, żelaza i cynku

Najnowsze badania nad wegetarianizmem „wskazują, że osoby, które powstrzymują się od mięsa lub inna żywność pochodzenia zwierzęcego mogą cierpieć na niedobory żywieniowe (np. witamin B12 i D, kwasów tłuszczowych omega-3, wapnia, żelaza i cynku”, mieć „gorszy stan zdrowia fizycznego”).

Z badań naukowców wynika, że „pojawia się coraz więcej dowodów na to, że wstrzymywanie się od mięsa jest powiązane z zaburzeniami psychicznymi […] i gorszym samopoczuciem psychicznym […]. W szczególności, w porównaniu z tymi, którzy spożywają mięso, wegetarianie są bardziej narażeni na poważną depresję […] i zaburzenia lękowe […], częściej podejmują zachowania autodestrukcyjne (np. okaleczenia i samobójstwa)”.

Adolf Hitler był weganinem

Jednym z najbardziej znanych wegan był Adolf Hitler, który bardziej lubił psy niż ludzi. Piotr Zychowicz zamieścił na swoim profilu na Facebooku fragment z wywiadu z prof. Ianem Kershawem o życiu prywatnym Adolfa Hitlera, pierwotnie zamieszczony w zbiorze swoich publikacji o nazistach “Niemcy” wydanej przez Rebis.

W wywiadzie dla Piotra Zychowicza prof. Ian Kershaw stwierdził, że „Hitler, gdy wpadał na jakiś pomysł, bardzo szybko go fetyszyzował, stawał się jego fanatykiem. Tak było też z jego wegetarianizmem. Kategorycznie odmawiał jedzenia mięsa i zadowalał się rozmaitymi okropnymi papkami z warzyw i zupami”.

Ślązaczki w walce z weganizmem

Wzorem do walki z patologią weganizmu mogą być dla nas Ślązaczki. Ich pyszne przepisy na dania mięsne i rybne można znaleźć w wydanej przez (należące do Archidiecezji Katowickiej) książce kucharskiej „Dania mięsne i rybne” w serii „Mamo, daj mi przepis”, na które składają się przepisy Ślązaczek.

W pierwszym rozdziale „Dań mięsnych i rybnych” czytelnicy znajdą przepisy na sosy gorące: anyżkowy, beszamel, do smażonych ryb, mięsny brunatny, cebulowe, chrzanowe, cytrynowy, grzybowy, pieczarkowy, jałowcowy, kminkowy, koperkowy, letni, musztardowy i myśliwski, niemiecki, ogórkowy, ostry do smażonych ryb, polski, pomidorowe, potrawkowy, selerowy, soubise, rodzynkowy, szczypiorkowy, włoski, z żółtego sera.

W drugim rozdziale książki kucharskiej „Dania mięsne i rybne” zawierającej przepisy Ślązaczek na dania mięsne i rybne czytelnicy znajdą przepisy na sosy zimne: cumberland, chrzanowe, majonezy, musztardowe, owocowe, kabul, puchatek, pikantny, szczypiorkowy, z żółtek z winem, tatarskie i winegret.

Dania mięsne i rybne orężem w walce z patologią weganizmu

Ciosem w serce wegan są zawarte w książce kucharskiej „Dania mięsne i rybne” śląskie przepisy na cielęcinę: potrawkę, w białym sosie, sznycel, eskalopki, sznycel z serem, roladę, pieczenie, zrazy, paprykarz, mostek, zapiekankę. Cierpienie wegan wywołają też pewnie śląskie przepisy na wołowinę: gotowaną, duszoną, pieczoną, stek, befsztyk, hamburgery, bitki, strogonow, polędwice, roladki, rolady, sztufadę, zrazy.

Antyislamski i antysemicki oraz oczywiście anty wegański, charakter mają zawarte w wydanej przez Jedność książce kucharskiej „Dania mięsne i rybne” śląskie przepisy na potrawy z wieprzowiny: golonkę, flaczki, schab, pulpety, wszelkiego rodzaju kotlety (panierowane w piance, w cieście biszkoptowym, z czosnkiem z rusztu, zwijane z grzybami, z mielonego mięsa), sznycelki, schaby, rolady, pieczenie, dania z duszonej i pieczonej wieprzowiny, żeberka, gulasz, paprykarz, nadziewane śliwkami, szaszłyki, pieczenie, klopsy, gołąbki.

W walce z weganizmem Ślązaczki używają też tak zabójczej broni, jak opisane w książce kucharskiej „Dania mięsne i rybne” w serii „Mamo, daj mi przepis” potrawy z baraniny (kotlety, pieczenie, szaszłyki) i dziczyzny (z królików, zajęcy i jelenia). Ważnym orężem Ślązaczek w walce z weganizmem są też dania z drobiu: kura w galarecie, pulpeciki z drobiu, kury i kaczki w jarzynach, kury nadziewane, duszone, po francusku, w postaci paprykarza, pieczone (np. w cieście piwnym, panierce), jako sznycle, kaczki duszone i pieczone, gęsi, indyków, bażantów, kuropatw.

Ślązaczki do swej walki z weganizmem wykorzystują też i podroby, serwując dania z: ozora wołowego, wątróbki, żołądków i nerek. Na łamach książki kucharskiej „Dania mięsne i rybne” w serii „Mamo, daj mi przepis” wydanej przez wydawnictwo Jedność czytelnicy znajdą też przepisy na pasztety i smalce, oraz potrawy mięsno-warzywne: baraninę z ziemniakami, bigosy, cielęcinę w jarzynach, fasolkę szparagową z serdelkami, gruszki z mięsem, gulasze, leczo, zapiekanki, wołowinę z papryką, fasolką szparagową lub jabłkami, wieprzowinę w kapuście. Należy pamiętać, że warzywa są szczęśliwe, gdy są w towarzystwie mięsa — same czują się niezwykle samotne.

Sekretną bronią Ślązaczek w walce z weganizmem są też opisane w książce kucharskiej „Dania mięsne i rybne” w serii „Mamo, daj mi przepis” jarzyny nadziewane mięsem (kalarepki, papryki i śliwki). W arsenale Ślązaczek znalazły się też: zapiekanki mięsno-warzywne, ryby gotowane (galarety, klopsiki, pulpety, dania z pstrąga, lina, karpia, sandacza), ryby smażone (halibut, sum, śledzie, placuszki, sznycelki, ryby z ryżem), ryby duszone (lesz, szczupak, dorsz, flaczki i potrawy z duszonych ryb), ryby pieczone i zapiekane (karp, morszczuk), dania ze śledzi.

Książkę kucharską „Dania mięsne i rybne” w serii „Mamo, daj mi przepis” kończą porady kulinarne dotyczące: dopuszczalnego czasu przechowywania mięsa w lodówce, mrożenia mięsa, trzymania w zalewie, tego, jakie rodzaje win podawać, tego, jak poprawić smak mięs i ryb, opis rozbioru tusz wołowej i wieprzowej, cech świeżych ryb. Każdy przepis jest ilustrowany fotografią, a same przepisy są przystępnie sformułowane.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Poruszające kazanie duszpasterza kibiców

Pielgrzymka kibiców na Jasną Górę / Fot. PAP/EPA/Waldemar Deska. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

“Polonia semper fidelis” – to hasło XIV Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców na jasnogórskiego sanktuarium. Podczas mszy św. sprawowanej w Kaplicy Cudownego Obrazu kazanie wygłosił duszpasterz środowisk kibicowskich ks. Jarosław Wąsowicz.

Walka o chrześcijańskie wartości

Popularny wśród kibiców ksiądz Wąsowicz podkreślił, jakie znaczenie mają chrześcijańskie wartości w walce o przyszłość Europy. Zauważył, że zlaicyzowany Zachód zniszczył już Wschód, a teraz próbuje zniszczyć polską kulturę.

Wielokrotnie w historii pojawiały się momenty, kiedy od przelanej przez nas krwi i determinacji zależała przyszłość Europy. Dzisiaj także odgrywamy taką rolę. Zlaicyzowany świat Zachodu, który skutecznie podciął swoje korzenie i Wschodu, który z kolei skutecznie tę samozagładę wykorzystuje, uczynił Polskę areną totalnej wojny

– opowiadał kapłan

Dodał również, że od wiary w Boga oraz utrwalania chrześcijańskich wartości zależy przyszłość Polski.

Gra toczy się o wszystko – nie tylko o to, jaka i czyja będzie Polska, ale też czy w ogóle będzie, dalej także o to, czyja i jaka będzie Europa, czy uda się w przyszłości odbudować fundamenty, które ją stanowiły? Nasza historia uczy nas, że zawsze kiedy byliśmy wierni niezmiennym wartościom płynącym z Ewangelii potrafiliśmy pokonać największe trudności, powracać na mapy świata, gdy wielkie mocarstwa z nich nas wymazywały na długie lata, odzyskiwać wolność, która wydawała się poza naszym zasięgiem, przenieść wiarę w kolejne pokolenia pomimo programowej bezpardonowej walki z Kościołem w czasach zaborów, a później w latach brunatnej i czerwonej okupacji – stąd to hasło i nasza modlitwa w miejscu dla nas, Polaków, najświętszym – Polonia semper fidelis – Polska zawsze wierna Bogu i kościołowi

– podkreślił ks. Wąsowicz.

W homilii, duszpasterz środowisk kibicowskich wskazał pielgrzymom, aby w swoim życiu zawsze kierowali się wiarą w Boga oraz podkreślił wierność wartościom chrześcijańskim.

Tylko wierność fundamentalnym wartościom płynącym z Ewangelii może kolejny raz nas ocalić. Polonia semper fidelis to Polska wierna bożym przykazaniom, sprawiedliwa, wrażliwa na niedolę innych narodów, budująca w imię chrześcijańskiej miłości bliźniego braterskie więzi z narodami, z którymi przyszło nam przez wieki żyć. Polonia semper fidelis to Polska Chrystusowa

– dodał duszpasterz środowisk kibicowskich.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Youtube//MediaNarodoweInfo

W “The New York Times” przedstawiono wyniki analizy, gdzie wskazano, że najczęściej stosowane prenatalne testy przesiewowe nie są wiarygodne, wbrew przekazywanej rodzicom informacjom. Wykazano, że wiele zdrowych nienarodzonych dzieci może być zamordowanych na podstawie fałszywych wyników pozytywnych.

Badając pięć nieinwazyjnych testów prenatalnych, które polegają na pobieraniu krwi w pierwszym trymestrze ciąży, NYT określił średni wskaźnik fałszywych wyników pozytywnych na poziomie 85 procent.

Amerykańska gazeta przeanalizowała wiele badań oraz przeprowadziła wywiady z naukowcami na temat pięciu najczęstszych testów mikrodelecji – zaburzeń chromosomalnych – wykonywanych na ciężarnych kobietach: testy na zespoły DiGeorge’a, monosomii 1p36, kociego krzyku, Wolfa-Hirschhorna, Pradera-Willego oraz Angelmana.

Eksperci wykazali również, że wczesne testy prenatalne wykazują również błędne wyniki pozytywne dla zespołu Pataua i zespołu Turnera. Jednakże wskazali oni, że testy te są bardziej wiarygodne dla zespołu Downa i Edwardsa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Błędne wyniki testów

Jednym z problemów związanych z wysokimi wskaźnikami niedokładności testów jest to, że istnieją setki zespołów mikrodelecji, a najbardziej rozbudowane testy szukają od pięciu do siedmiu zespołów. Oznacza to, że nie tylko fałszywe wyniki pozytywne są problemem, ale również, że wyniki negatywne nie są dowodem na to, że dziecko nie ma zaburzeń.

Pomimo tego, że wynik testu nie daje pewności co do stanu zdrowia dziecka, testy są reklamowane jako niezawodne i dokładne. Firmy oferujące usługi, zalecają wykonanie badań kontrolnych w celu potwierdzenia wyników, ale rodzice nie zawsze je wykonują.

Dokładniejsze przeprowadzenie testów wiąże się z ryzykiem poronienia i może być kosztowne, dlatego niektórzy rodzice decydują się tylko na wczesne, niewiarygodne testy, aby podjąć decyzję o życiu swojego nienarodzonego dziecka.

Jeden z genetyków opowiedział w rozmowie z gazetą o niedawnym tragicznym przypadku. Wczesny test prenatalny dał wynik pozytywny na rzadkie zaburzenie, więc rodzice zabili swoje nienarodzone dziecko. Później jednak, po tzw. aborcji, wyniki autopsji wykazały, że dziecko było zdrowe.

Powszechne stosowanie testów prenatalnych doprowadziło do tego, że więcej nienarodzonych dzieci z niepełnosprawnością jest celem tzw. aborcji. Ostatnie raporty w “The Atlantic” i “CBS News” wykazały, że prawie 100 proc. nienarodzonych dzieci, które mają pozytywny wynik testu na zespół Downa, jest mordowanych w Islandii, 95 proc. w Danii, 77 proc. we Francji i 67 proc. w Stanach Zjednoczonych.

Jak donosi “The Telegraph”, artykuł opublikowany niedawno w “European Journal of Human Genetics” wykazał, że liczba dzieci z zespołem Downa urodzonych w Wielkiej Brytanii spadła o 54 proc. od czasu, gdy nieinwazyjne prenatalne testy przesiewowe stały się dostępne około dekady temu.

radiomaryja.pl, nytimes.com

dziecko

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. pixabay.com

  • Przedstawiciele rządu w ostatnim czasie zapowiedzieli II edycję programu rodzinnego “Za Życiem”, który do 2026 roku pochłonie 6 miliardów złotych
  • W celu lepszego wydatkowania przeznaczonych funduszy w powiatach ma powstać stanowisko doradcy rodzinnego
  • Jego zadaniem będzie udzielanie wsparcia przy tworzeniu programów pomocowych
  • Zobacz także: Inflacja znów rośnie w niepokojącym tempie. GUS podał dane i bardzo złe prognozy

Wiele codziennych czynności stanowi nie lada wyzwanie dla dzieci z niepełnosprawnością. Bez odpowiedniego wsparcia nie zawsze są one w stanie samodzielnie egzystować. Stąd druga edycja rządowego programu „Za życiem”, na który państwo wyda prawie sześć miliardów złotych do 2026 roku. 

Taki jest cel programu, żeby pobudzać ministerstwa i poszczególne obszary działań do wprowadzania elementów, które będą uwzględniać potrzeby osób z niepełnosprawnościami

– podkreślił wiceminister rodziny i polityki społecznej Paweł Wdówik.

Zgodnie z zapowiedziami, obecne wsparcie ma być dwukrotnie wyższe niż podczas pierwszej edycji programu rodzinnego “Za Życiem”. Zgromadzone fundusze zostaną przekazane m.in. do kobiet zmagającymi się z powikłaniami pociążowymi, czy dla osób z niepełnosprawnością.

Istotne jest, że będzie to dotyczyło także powikłań pociążowych. To realna pomoc dla osób, które rodzą się z niepełnosprawnościami ruchowymi, umysłowymi. Pomoc będzie udzielana już od samego początku, czyli zaraz po urodzeniu

– powiedział Marcin Jakóbczyk.

W ramach programu za życiem działają m.in. Wiodące Ośrodki Koordynacyjno-Rehabilitacyjno-Opiekuńcze.

Wiodące Ośrodki Koordynacyjno-Rehabilitacyjno-Opiekuńcze to miejsca, w których rodzina otrzymuje pomoc, kiedy dowiaduje się, że dziecko jest zagrożone niepełnosprawnością, chorobą, bądź jest niepełnosprawne i otrzymuje pomoc praktycznie zaraz po narodzeniu

– wskazała wiceminister edukacji Marzena Machałek.

Co roku, dzięki ośrodkom, pomoc w zakresie rehabilitacji, świadczeń medycznych oraz wsparcia psychologicznego otrzymywało 18 tysięcy dzieci i ich rodziny. W ramach nowej edycji programu powstanie portal informacyjny oraz specjalna infolinia.

To są elementy, które mają ze sobą współpracować, żeby udostępniać tak bardzo oczekiwaną pełną informację i poprowadzenie sytuacji rodzin, którym rodzi się dziecko z niepełnosprawnością, żeby one bezpośrednio trafiały do miejsc, które oferują wsparcie

– powiedział wiceminister Wdówik.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nowa funkcja w powiatach

Wiceminister edukacji zapowiedziała, że w każdym powiecie powstanie stanowisko doradcy rodzinnego. Jego zadaniem będzie przygotowanie programu wsparcia dla lokalnych rodzin potrzebujących pomocy.

To będzie osoba, która dotrze do rodziny w trudnej sytuacji i pomoże przygotować program wsparcia. To będzie wsparcie w zakresie rehabilitacji, pomocy psychologicznej dla rodziny. Doradca rodzinny pomoże wskazać miejsca i uzyskać wsparcie o charakterze socjalnym

– podkresliła wiceminister Machałek.

Program ma na celu przygotowanie młodzieży niepełnosprawnej do samodzielnego życia i odnalezienia się na rynku pracy. Choć sytuacja osób z niepełnosprawnościami stopniowo ulega poprawie, wciąż jest wiele do zrobienia.

Kolejne zadania Ministerstwa Zdrowia to dostęp do opieki paliatywnej i hospicyjnej. Na dzisiaj mamy dostęp do 16 dziecięcych hospicjów. Pracujemy, żeby dostęp był całkowity dla każdego dziecka, które go potrzebuje. Dla dziecka i rodziny również opieka hospicyjna jest opieką kompleksową dla całej rodziny

– zauważył wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

Program „Za życiem” realizowany jest przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, Ministerstwo Edukacji i Nauki oraz resort zdrowia funkcjonuje od 2017 roku.

radiomaryja.pl

Donald Trump

Donald Trump / Fot. Wikimedia Commons

Grupa medialna byłego prezydenta USA Donalda Trumpa chce w lutym uruchomić obiecaną platformę internetową. Udostępnienie aplikacji użytkownikom zostało zaplanowane na 21 lutego bieżącego roku. Portal Truth Social ma oferować funkcje podobne do Facebooka. Trump ogłosił utworzenie własnej sieci internetowej po tym, jak został zablokowany na Twitterze, Facebooku i YouTube po szturmie na Kapitol 6 stycznia zeszłego roku.

Były prezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił, ze nowa platforma ma być alternatywą wobec powszechnie znanych i użytkowanych mediów społecznościowych, które są skierowane przeciwko niemu. Na obecnym etapie portal należący do Trump Media and Technology Group jest testowany przez grupę zaproszonych i zaufanych gości.

TMTG nawiązało współpracę z giełdą Digital World Acquisition Corp, celem pozyskania we wrześniu 293 milionów dolarów na giełdzie amerykańskiej. Na początku grudnia TMTG oraz DWAC ogłosiły, że otrzymały kolejne zobowiązanie finansowe w wysokości 1 miliarda dolarów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Alternatywa dla zbanowanych konserwatystów

Donald Trump już blisko rok temu zakomunikował światu, że będzie czynił kroki ku stworzeniu silnej alternatywy wobec Facebooka i Twittera, która byłaby pozbawiona cenzury jaką stosują międzynarodowi giganci. Dlatego w założeniu portal Truth Social jest tworzony przede wszystkim dla osób wykluczonych z wiodących mediów społecznościowych.

Potencjał nowego projektu pokazuje przypadek innego amerykańskiego serwisu skierowanego do konserwatystów o nazwie “Parler”. W czasie, gdy Trump został zbanowany przez Facebooka i Twittera, rzesza amerykańskich konserwatystów postanowiła masowo zakładać tam swoje konta.

tysol.pl

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński / Fot. PAP/Artur Reszko. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Rozmowa dotyczy m.in. Pegasusa

– Pegasus to program, po który sięgają służby zwalczające przestępczość i korupcję w wielu krajach. Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia

– przyznał w wywiadzie wicepremier ds. bezpieczeństwa.

Kolejny fragment dotyczy Zjednoczonej Prawicy. Lider Prawa i Sprawiedliwości na uwagę tygodnika, że media związane z opozycją sytuację Zjednoczonej Prawicy rysują w jednoznacznie czarnych barwach, zapewnił, że są to “czarne wizje rysowane przez naszych przeciwników”.

– Bardzo bym apelował, żeby takiej propagandzie nie ulegać, nie ma ona nic wspólnego z prawdą

– podkreślił.

– Nie przeczę, że sytuacja jest trudna, że dużo lepiej byłoby bez wspomnianych wcześniej niedobrych, w ogromnej mierze zewnętrznych, niezależnych od nas presji i kryzysów. W takich sterylnych, wymarzonych warunkach nasze kolejne zwycięstwo i trzecia kadencja rządów byłyby łatwiejsze do osiągnięcia. W polityce rzadko jednak takie warunki występują. Jest też zjawiskiem naturalnym, że środowiska tak długo pozostające w opozycji szukają nadziei w takich przepowiedniach, scenariuszach, we wskazywaniu rzekomo ostatecznych i nieodwracalnych przełomów. Mogę im odpowiedzieć tak: entropii i zapaści nie ma, to tylko kra i odłamki lodowe, które przy wielkim lodowcu są czymś naturalnym

– przekonywał.

“W takiej sytuacji też będziemy walczyć”

Pytany z kolei, czy możliwe są wcześniejsze wybory, Kaczyński powiedział, że PiS ma pełną wolę doprowadzenia do kolejnego zwycięstwa, najlepiej w wyborach w roku 2023. Przyznał jednocześnie, że może się zdarzyć, że będzie to wcześniej.

– To mało prawdopodobne, ale wykluczyć tego całkowicie nie można. W takiej sytuacji też będziemy walczyć o zwycięstwo. Mamy wielką szansę wygrać, ale pewne elementy w sposobie naszego działania też muszą się zmienić

– zaznaczył.

Kaczyński odpowiadając na pytanie o stan opozycji, stwierdził, że duża część społeczeństwa zdaje sobie sprawę jak “niespójne, złe i destrukcyjne dla kraju byłyby rządu tak egzotycznego niekiedy konglomeratu, jakim jest dziś opozycja”.

– Gołym okiem widać, że te siły nie niosą żadnej dobrej polskiej perspektywy, zwłaszcza w czasach tak niepewnych, pełnych niebezpieczeństw. Gdyby wspólnie stworzyły rząd, Polskę czekałby wielki chaos

– ocenił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com       

RMF FM, PAP

Robert Bąkiewicz

Robert Bąkiewicz / Fot. YouTube/MediaNarodowe

  • W mediach społecznościowych wybuchła zagorzała dyskusja na temat słów kurator oświaty Barbary Nowak ws. szczepionek na koronawirusa
  • Na słowa negujące obecną linię rządu wobec szczepionek w ostry sposób zareagowała szczególnie europoseł Beata Mazurek, która zaatakowała ministra edukacji
  • Sam Przemysław Czarnek poprosił już kurator o zaprzestanie wypowiadania się ws. medycznych
  • Prezes Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz, zauważył że minister Czarnek nie powinien karać Barbary Nowak za słowa prawdy
  • Zobacz także: Były prezes NFZ rozczarowany szczepionkami. “Miałem nadzieję, że będą skuteczniejsze”

Jeśli jedna z najbardziej szlachetnych, ale i charakternych postaci Barbary Nowak zostanie zwolniona z posady kuratora za słowa prawdy to Beata Mazurek tym bardziej powinna ponieść konsekwencje za haniebne słowa skierowane do Ministra Przemysława Czarnka

– stwierdził Robert Bąkiewicz.

Panie Ministrze jeśli szkoła pod Pana przywództwem ma stać się, zgodnie z deklaracjami, odnową kulturową i cywilizacyjną – drogą do Prawdy. To nie może być tak, że Barbara Nowak za słowa niepopularnej, ale właśnie prawdy jest karana. To ani sprawiedliwe, ani wychowawcze

– dodał prezes Marszu Niepodległości.

Przypomnijmy, że kilka dni temu w wywiadzie dla “Radia Zet” małopolska kurator oświaty Barbara Nowak zaprezentowała zgoła odmienne stanowisko od reszty partii rządzącej wobec szczepionek na koronawirusa, podkreślając, że na obecnym etapie są eksperymentem medycznym i każdy człowiek powinien podejmować decyzje dobrowolnie.

Absolutnie nie zgadzam się z pomysłem, by kogokolwiek do czegokolwiek przymuszać. Zwłaszcza, jeśli mówimy o szczepionkach, których konsekwencje, konsekwencje tego eksperymentu, nie są do końca stwierdzone. Uważam, że człowiek dorosły i wolny musi sam odpowiedzialnie wybierać i nie wolno go do tego zmuszać

– powiedziała.

Na tę wypowiedź zareagował już minister edukacji Przemysław Czarnek, który wykonał do kurator oświaty telefon informując ją, aby nie wypowiadała się w kwestiach medycznych, nie posiadając w tym zakresie odpowiedniego wykształcenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Buta i arogancja przedstawicielek PiS

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka zamieściła na Twitterze wpis z kręgiem osób, z którymi przeprowadziła w ostatnim czasie liczne konwersacje. Skierowała również specjalne pozdrowienia w kierunku europoseł Mazurek, ktora zaatakowała ministra edukacji.

Asiu ja nie pękam, dosyć z tym graniem tylko na siebie niektórych przedstawicieli rządu. Zanim coś powiedzą niech pomyślą, a nie żyją w przeświadczeniu, że ich wypowiedzi nie będą oceniane. Tym bardzie, że do ich świętości naprawdę daleko

– napisała Beata Mazurek.

Na podaną wyżej konwersację postanowił odpowiedzieć adwokat Jerzy Kwaśniewski, który zauważył, że takim sposobem partia rządząca nie uzyska ponownego mandatu do sprawowania władzy.

Przykry upadek dyscypliny ukazuje wstydliwie skrywany poziom kadr. Pani od „Ty głuchy jesteś?” ośmielania do dalszej eskalacji przez panią od wygrażania środowym palcem i banowania obrońców życia. To nie jest droga ku zwycięstwu

– zauważył mecenas Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris.

Dwie Joanny Kluzik-Rostkowskie tylko że jeszcze się maskujące. Ale mentalnie niczym się we trzy nie różnią. Napasą się na prawicy, a potem wypną. Aż szkoda patrzeć

– napisał z kolei Artur Zawisza.

twitter.com, medianarodowe.com

Rafał G.

Rafał G. / fot. YT/Media Narodowe

  • Prokuratura okręgowa postawiła zarzuty karne Rafałowi G., Konradowi D i Ewelinie G.
  • Rafał G. od ponad dwóch lat jest poszukiwany europejskim listem gończym.
  • Popularny lewicowy aktywista uciekł wówczas z Polski i dostał azyl polityczny w Norwegii.
  • Zobacz także: Zbigniew Ziobro: Izba Dyscyplinarna może zostać zlikwidowana

Postawiono zarzuty w śledztwie prokuratorskim

– Działalność profili LPM jest powszechnie znana. Ich zasada jest niezmiernie prosta: zmyślamy lub szkalujemy i podajemy NUMER KONTA. O ile dwa pierwsze sposoby są stosowane zamiennie, to NUMER KONTA jest zawsze nieodzowny. Proceder ten trwa już latami i nie przeszkodziła w nim nawet „emigracja” głównego „specjalisty ds. finansów i lisiego nieba”

– czytamy na profilu IAŚ.

Działacze fundacji Ludzie Przeciw Myśliwym z zarzutami

– Nowy rok zaczynamy dobrą wiadomością: w śledztwie połączonym ze sprawą wyłudzeń w ramach działalności Fundacji Ludzie Przeciw Myśliwym, które zainicjował Instytut Analiz Środowiskowych, prokuratura okręgowa uznała, że zachodzi dostateczne uzasadnienie podejrzenia popełnienia przestępstw z art. 286 § 1 k.k. (oszustwo) i postawiła zarzuty karne Rafałowi G., Konradowi D i Ewelinie G. My ze swojej strony zrobimy wszystko, żeby sprawa ta zakończyła się skazaniem, a sprawcy wylądowali za kratkami

– opisuje sprawę Instytut Analiz Środowiskowych.

Jak dodaje IAŚ, w czasie, gdy Naczelna Rada Łowiecka i Zarząd Główny PZŁ toczą ze sobą wojnę, a Ministerstwo Rolnictwa spiera się z Ministerstwem Środowiska o to czy dziki strzelać z pojazdu, czy jeszcze mocniej „przykręcić śrubę” kołom łowieckim, Instytut Analiz Środowiskowych po prostu konsekwentnie działa dla dobra myśliwych.

Na przykład w sierpniu Instytut Analiz Środowiskowych wziął udział w Radzie Programowej PZMŁ. Podczas spotkania omówiono założenia obu organizacji i podjęto decyzję o podjęciu współpracy w celu edukowania społeczeństwa na temat łowiectwa i szkolenia młodzieży, która zaczyna z nim swoją przygodę.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Instytut Analiz Środowiskowych, Świat Rolnika

Straż Graniczna

Patrol na granicy / fot. Twitter/ Straż Graniczna

  • W ciągu ostatniej doby Straż Graniczna zatrzymała 33 imigrantów próbujących przedostać się do Polski
  • Niedaleko posterunku w Czeremsze doszło do ostrego starcia pomiędzy polskimi służbami, a grupą agresywnych osób
  • W stronę polskich pograniczników rzucano petardami hukowymi
  • Jedna z nich trafiła w funkcjonariuszkę SG, która doznała urazu głowy oraz prawdopodobnie złamania nosa
  • Wśród zatrzymanych imigrantów odnotowano obywateli Indii, Iraku, Syrii, a także Libanu
  • Zobacz także: Śniadanie w MN: Bodakowski, Drozdowicz i Zaorska

Rzeczniczka SG podkreśliła, że natomiast ostatnia noc z soboty na niedzielę była bardziej niespokojna. Od północy do godz. 7 rano w niedzielę zatrzymano w sumie 33 osoby, które siłowo forsowały granicę polsko-białoruską.

Jak przekazała por. Anna Michalska, zaraz po północy na odcinku ochranianym przez SG w Czeremsze bardzo agresywna grupa rzucała kamieniami w stronę polskich patroli i oślepiała je laserami. Na miejscu obecne były również osoby w mundurach białoruskich. W stronę polskich służb rzucano również petardami hukowymi.

Jak przekazała rzecznik SG 11 osobom udało się przekroczyć polską granicę. Wśród zatrzymanych zweryfikowano osoby pochodzące z Syrii i Libanu. Ponadto jedna z funkcjonariuszek doznałą w wyniku starć urazu głowy i złamania nosa.

W wyniku rzucania tych petard hukowych, nasza funkcjonariuszka została przewieziona do szpitala. Doznała urazu głowy i prawdopodobnie złamania nosa

– poinformowała por. Anna Michalska.

Natomiast przed godz. 5 rano na odcinku strzeżonym przez placówkę w Szudziałowie doszło do drugiego szturmu. Strażnicy z wieży obserwacyjne przy pomocy okularów termowizyjnych oraz noktowizyjnych zauważyli grupę osób, która próbowała przekroczyć granicę.

Na miejscu nasze patrole zatrzymały 16 cudzoziemców, w tym z Indii i Iraku. W czasie ich zatrzymywania, w stronę polskich patroli zaczęło się rzucanie kamieniami w samochody. Cudzoziemcy wyrywali też słupki ogrodzenia

– dodała rzecznik Straży Granicznej.

Na innych odcinkach granicy polsko-białoruskiej zauważono uszkodzenia ogrodzenia z concertiny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dane o kryzysie na granicy

W zeszłym roku Straż Graniczna zanotowała niemal 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W grudniu odnotowano 1,7 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy, w listopadzie 8,9 tys., w październiku 17,5 tys., we wrześniu 7,7 tys., zaś w sierpniu 3,5 tys.

Od 1 grudnia do 1 marca 2022 r. na terenie przy granicy z Białorusią obowiązuje zakaz przebywania. Obejmuje on 115 miejscowości Podlaskiego i 68 miejscowości Lubelskiego.

onet.pl, twitter.com