Szef MSWiA: Łukaszenka gra na emocjach. Uchodźcy dostają posiłki, my widzimy

Dodano   2
  LoadingDodaj do ulubionych!
Szef MSWiA Mariusz Kamiński

Szef MSWiA Mariusz Kamiński / Fot. Twitter

Szef MSWiA Mariusz Kamiński powiedział, że Aleksandr Łukaszenka gra na ludzkich emocjach. Przestrzegał przez przekraczaniem granicy, które może zakończyć się tragedią.
  • Rząd chce wprowadzenia stanu wyjątkowego w ponad 180 miejscowościach na Lubelszczyźnie i Podlasiu.
  • Mariusz Kamiński apelował do opinii publicznej, by nie pozwalała reżimowi Łukaszenki „grać na emocjach.
  • Kamiński: Wpuścimy 30 migrantów, za chwilę będzie 300, 3000 i 30 tysięcy. Potencjał ludzi biednych i nieszczęśliwych jest bardzo duży.
  • Zobacz także: PILNE! Rząd składa wniosek do prezydenta o wprowadzenie stanu wyjątkowego

Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów rząd zdecydował o zawnioskowaniu do prezydenta o wprowadzenie stanu wyjątkowego na 30 dni w pasie przygranicznym w województwach podlaskim i lubelskim. Rząd chce wprowadzenia stanu wyjątkowego ze względu na sytuację na granicy z Białorusią, obawiając się, że reżim Alaksandra Łukaszenki nie ustanie w przerzucaniu migrantów na granice.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

W trakcie konferencji prasowej po Radzie Ministrów szef MSWiA Mariusz Kamiński sporo miejsca poświęcił sytuacji migrantów oraz temu, jak może wyglądać rzeczywistość na terenach objętych stanem wyjątkowym. Powiedział, że Łukaszenka gra na ludzkich emocjach. Przestrzegał przez przekraczaniem granicy, które może zakończyć się tragedią.

– Powracając jeszcze do sprawy Usnarza Górnego, to jest bardzo czuły punkt dla naszych obywateli i my to rozumiemy, ale który jest tak naprawdę punktem zasadniczym dla Łukaszenki. Szanowni państwo, ci uchodźcy naprawdę nie cierpią głodu, dostarczane są im regularnie posiłki przez służby białoruskie, my to widzimy

– powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji.

Łukaszenka gra na emocjach

Zaznaczył, że jest to próba grania na ludzkich emocjach przez reżim Łukaszenki, „wymuszania złamania standardu”. 

– Wpuścimy 30 migrantów, za chwilę będzie 300, 3000 i 30 tysięcy. Potencjał ludzi biednych i nieszczęśliwych jest bardzo duży

– powiedział.

„Przekroczenie granicy może zakończyć się tragedią”

Kamiński zaznaczył, że każde przekroczenie granicy, niezależnie od tego, kto to jest, może zakończyć się tragedią. Minister dodał, że po drugiej stronie granicy stoją żołnierze rosyjscy i białoruscy, którzy wykonają „bezwzględnie” każdy rozkaz.

– Dlatego jako odpowiedzialny rząd musimy zabezpieczyć na okres najbliższego miesiąca (…) chcemy mieć zabezpieczony ten okres Zapadu. (…). Ale ten miesiąc musi być bezpieczny. Apeluję do wszystkich o zrozumienie (…) naprawdę, zrozumcie, sytuacja może być niesłychanie napięta, to nie jest żadne straszenie. Uprzedzamy: wiele niebezpiecznych osób z bronią będzie po drugiej stronie granicy w najbliższych dniach

– podsumował.

wprost.pl

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY