REKLAMA

Karolczuk: to jest po prostu wmawianie ludziom, że obostrzenia są poluzowane [WIDEO]

REKLAMA

W poniedziałek w Wielkiej Brytanii poluzowano obostrzenia. – Moim zdaniem to jest po prostu wmawianie ludziom, że obostrzenia są poluzowane – powiedziała Sara Karolczuk, Polka mieszkająca w Wielkiej Brytanii, na kanale Media Narodowe EXTRA.

  • Karolczuk zaznacza, że do restauracji bardzo ciężko jest się dostać, jeżeli nie ściągnie się aplikacji „Track and trace”
  • Polka zaznaczyła, że aplikacja polega na tym, że jest się monitorowanym
  • Zaznaczyła, że podoba jej się, jak w tym kraju podchodzi się do sprawy noszenia maseczek
  • Zobacz także: Nielegalni imigranci mają opuścić Rosję do 15 czerwca

W poniedziałek w Wielkiej Brytanii poluzowano obostrzenia. Wszystkie sklepy, siłownie, salony fryzjerskie i parki rozrywki mogą być otwarte. Sara Karolczuk powiedziała jednak, że nie uważa, żeby był to kraj ze zniesionymi restrykcjami. – Moim zdaniem to jest po prostu wmawianie ludziom, że obostrzenia są poluzowane. Otworzyli faktycznie większość sklepów, ale do restauracji bardzo ciężko jest się dostać, jeżeli nie ściągnie się aplikacji „Track and trace”.

Polka zaznaczyła, że aplikacja polega na tym, że jest się monitorowanym. Dzięki niej wiadomo w jakim miejscu przebywa dana osoba. – Oni twierdzą, że poprzez to będą mogli się kontaktować z osobami, które mogły być narażone na tego wirusa. I w ten sposób wysyłać tych ludzi na kwarantannę – powiedział gość. Dodała, że dla niej jest to typowa inwigilacja.

Ludzi nie zmusza się do noszenia maseczek

Karolczuk odpowiedziała też na pytanie, jak wygląda życie w Wielkiej Brytanii odkąd tę pandemie ogłoszono. Zaznaczyła, że podoba jej się, jak w tym kraju podchodzi się do sprawy noszenia maseczek. Do ludzi, którzy mają problemy zdrowotne i nie mogą ich nosić. – Ale podciągnięte są również pod to osoby, które po prostu czują się niekomfortowo z noszeniem maski.

Dodała również, że jednak większość ludzi od samego początku pandemii nosi maseczki. Wiele osób jest też nieświadomych tego, że mają prawo ich nie nosić, gdy mają problemy ze zdrowiem. Dotyczy to też wysokiego stresu.

REKLAMA

Komentarze