REKLAMA

Rząd godzi się na śledzenie ludzi. Paszporty szczepionkowe w drodze

REKLAMA

Po wielu zapowiedziach ze strony władz unijnych, polski rząd Mateusza Morawieckiego zgodził się uczestniczyć w powstawaniu kompleksowego systemu śledzącego historię medyczną swoich obywateli. Już w zeszłym roku powstawały pierwsze koncepty paszportów szczepionkowych, które mają być obowiązkowe w podróży po każdym kraju na świecie. Polskie i brukselskie władze chcą wprowadzić system do użytku już od 25 czerwca 2021 roku.

  • Do końca czerwca Unia Europejska planuje wdrożyć system elektroniczny weryfikujący podróżujących
  • Polski rząd angażuje się w powstawanie specjalnych paszportów szczepionkowych segregujących ludzi pod kątem zaszczepienia się przeciwko koronawirusowi oraz innym wirusom
  • Polacy w najnowszym badaniu IBRIS wyraźnie sprzeciwili się na wdrożenie tego niebezpiecznego systemu
  • Zobacz także: Czarny rynek covidowy! Łapówki za fałszywe świadectwa szczepień na COVID-19

Na łamach dziennika „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł opisujący proces wdrażania innowacyjnego i niebezpiecznego systemu, który pozwoli podmiotom prywatnym oraz rządom na śledzenie medycznego życiorysu każdego obywatela, który będzie chciał przemieszczać się po świecie. Od kilku miesięcy trwają przygotowania w Unii Europejskiej umożliwiające władzom w Brukseli na kontrolowanie przepływu ludzi w ramach wewnętrznych granic, a także do zabezpieczania granic zewnętrznych przed napływem osób podejrzanych o zachorowanie na koronawirusa.

Polski rząd współpracuje z Brukselą

Rząd Mateusza Morawieckiego nie pozostaje bierny w tej sprawie i również angażuje swoje siły w budowę międzynarodowego systemu elektronicznego, który będzie gromadził odpowiednie dane na temat aktywności podróżujących – „Jesteśmy gotowi wydawać takie certyfikaty już dziś. Mamy bazę osób zaszczepionych z unikalnym kodem QR, a więc takim, którego nie można podrobić. Ale sens tego pomysłu tkwi w możliwościach wszystkich krajów unijnych. Czekamy na rozporządzenia Komisji Europejskiej” – wyjawił jeden z urzędników kancelarii premiera.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez „Rzeczpospolitą” władze unijne chcą, aby członkowie wspólnoty wdrożyli paszporty szczepionkowe jeszcze tuż przed okresem wakacyjnym, podczas którego spodziewany jest duży ruch turystyczny. Wdrożenie systemu w Polsce przewiduje się do 25 czerwca 2021 roku – „Polska bierze aktywny udział w procesie, który zakłada wprowadzenie i uruchomienie do 25 czerwca 2021 systemu wzajemnie uznawanych zaświadczeń cyfrowych” – podaje resort zdrowia.

„Na szybkim stworzeniu takiego dokumentu zależy przede wszystkim tym krajom, w których turystyka stanowi ważną gałąź gospodarki. To głównie Grecja, Włochy, Hiszpania, Chorwacja, Bułgaria czy Turcja. Z „paszportem covidowym” są wiązane znacznie większe nadzieje niż tylko swobodne podróżowanie. Tak jak w Izraelu czy Nowym Jorku, również w Polsce taki dokument mógłby otwierać zaszczepionym wejścia do kin, teatru, na stadiony, co miałoby ogromne znaczenie dla funkcjonowania społeczeństwa i ożywienia gospodarki” – czytamy w artykule.

Bill Gates, korporacje i szczepionki – co łączy te zagadnienia?

Jak powszechnie wiadomo, właściciel i twórca popularnego na całym świecie systemu operacyjnego Microsoft dla komputerów, Bill Gates ponad rok temu, w trakcie rozwijania się epidemii na całym świecie wspomniał po raz pierwszy o systemie umożliwiającym weryfikację ludzi pod względem zaszczepienia. Jego zdaniem specjalne paszporty na kod cyfrowy umożliwiłyby, szybki powrót do normalnego funkcjonowania wyłącznie dla osób posiadających paszport szczepionkowy.

Z kolei estońskie start-up’y Transferwise i Bolt gromadziły środki i stworzyły prototyp systemu elektronicznego. W zeszłym roku zostały one przetestowane m.in. w Radisson Blu Sky Hotel, czy też w zakładach pracy potentata żywnościowego w Estonii, PRFoods.

„Szukamy rozwiązania, które pozwoliłoby powrócić naszym pracownikom do swoich obowiązków, a naszym klientom umożliwiłoby ponownie korzystanie z naszych hoteli” – komentował wówczas szef hotelu Radisson w Tallinie, Kaido Ojaperv.

W styczniu w sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” aż 47,5 procent respondentów popierało ich wprowadzenie, stanowcze „nie” takiemu rozwiązaniu mówił co czwarty ankietowany. Dziennik jeszcze raz zadał podobne pytania i stopień sprzeciwu wśród Polaków wobec takim paszportom wzrósł. Za (raczej i zdecydowanie „tak”) jest 44,4 procent ankietowanych przez IBRiS, przeciw 39,2 procent.

rp.pl/abczdrowie.pl

REKLAMA

Komentarze