Od lewej wiceszef rosyjskiego MON , wiceminister spraw zagranicznych Rosji oraz sekretarz generalny NATO

Od lewej wiceszef rosyjskiego MON , wiceminister spraw zagranicznych Rosji oraz sekretarz generalny NATO / Fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET/POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Rosja chce neutralnej Skandynawii

– Rosja w pełni szanuje suwerenność Finlandii i Szwecji. Wierzymy, że polityka neutralności, realizowana przez oba kraje, jest ważnym wkładem w paneuropejską architekturę (bezpieczeństwa) i zapewnia stabilność na kontynencie europejskim

– powiedział Ławrow.

– Ci, którzy nie szanują suwerenności Finlandii i Szwecji to ci, którzy chcą posługując się oszustwami, sprowokować ich wstąpienie do NATO. Temat ten pojawił się dawno temu, znacznie wcześniej niż obecnie

– stwierdził szef rosyjskiego MSZ.

– Z pewnością to do Finów, Szwedów należy decyzja. My zawsze omawiamy takie sprawy z naszymi sąsiadami, kiedy negocjujemy w sprawach międzynarodowych. I widzimy, że przywódcy Finlandii i Szwecji rozumieją wszystkie aspekty tej sprawy

– dodał Ławrow.

Waszyngton otwarty na wnioski akcesyjne

Szef MSZ Rosji zakończył wypowiedź słowami o tym, że “ma powody, by wierzyć, że wkład państw neutralnych w europejskie bezpieczeństwo nie osłabnie”.

W ostatnich tygodniach nasiliła się dyskusja na temat ewentualnej akcesji Szwecji i Finlandii do NATO. To efekt przedstawionych przez Rosję żądań gwarancji dotyczących m.in. nierozszerzania się NATO na wschód. W grudniu prezydent Finlandii, Sauli Niinistö powtórzył kilka razy, że jego kraj ma prawo aplikować do NATO, chociaż tego nie planuje. Szwedzki resort obrony zapowiedział z kolei dalszą współpracę z NATO.

Departament Stanu USA podkreślił, że Waszyngton jest otwarty na rozpatrzenie wniosków Szwecji i Finlandii dotyczących wstąpienia do NATO.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rzeczpospolita

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek / Fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister Przemysław Czarnek odniósł się na Twitterze do słów prezesa ZNP Sławomira Broniarza, który w wywiadzie dla portalu dziennik.pl negatywnie ocenia obecny rząd oraz wprowadzane zmiany w nauczaniu.
  • Zarzuca też ministrowi Przemysławowi Czarnkowi ideologiczne podejście do edukacji.
  • Prezes ZNP wspomina o mocnym skręcie w prawo w nauczaniu.
  • Zobacz także: Komisja Europejska zamierza zabrać Polsce nawet 120 milionów euro

Broniarz kontra Czarnek

Przemysław Czarnek odniósł się na Twitterze do słów prezesa ZNP Sławomira Broniarza, który w wywiadzie dla portalu dziennik.pl negatywnie ocenia obecny rząd oraz wprowadzane zmiany w nauczaniu. Zarzuca też ministrowi Przemysławowi Czarnkowi ideologiczne podejście do edukacji.

Zauważalny skręt w prawo. To nałożenie administracyjnego kagańca na dyrektorów i próba infiltracji serc i umysłów milionów uczniów. Przepraszam za patos, ale to ustawa oznacza chęć ingerowania w to, co dzieje się w szkole. Minister Przemysław Czarnek chce, by ideologia stała się dominującym elementem edukacji. A to niebezpieczne

– mówił Sławomir Broniarz dla dziennik.pl.

Szef ZNP w kwietniu 2019 sam krzyczał na wiecu strajkujących nauczycieli i apelował o odchudzenie programu nauczania, wtórowała obok Magdalena Środa, o wolność nauczania oraz edukację seksualną w szkołach. Czyli zarzuty o ideologiczne działania ministra Czarnka, raczej pasują do stanowiska, jakie reprezentuje pan Broniarz.

Chcemy odchudzenia podstawy programowej. (…) Chcemy także mieć wpływ na to, kogo i o czym uczymy i jakie lektury będziemy w tej szkole realizować, żebyśmy nie byli uwikłani w rozporządzenia ministerstwa edukacji narodowej.

– Krzyczał na wiecu strajkujących nauczycieli Broniarz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dziennik.pl

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki / fot. PAP/Wojciech Olkuśnik. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Pożegnanie z RM

W oświadczeniu części członków Rady Medycznej do spraw Covid-19 działającej przy premierze, które w piątek przesłano PAP, napisano m.in., że decyzja zapadła z uwagi na “brak wpływu rekomendacji na realne działania” i “wyczerpanie się dotychczasowej współpracy”.

Dziś część członków Rady Medycznej złożyła rezygnację, uzasadniając ją przede wszystkim wyczerpaniem formatu tego gremium. Rezygnujący członkowie Rady Medycznej uzasadniali swoją decyzję także zachowaniem osób, które negują zagrożenie COVID-19 i znaczenie szczepień w walce z pandemią.

– podała Kancelaria Rady Ministrów na stronie rządowej.

Głos ekspertów był od listopada 2020 roku „merytorycznym wsparciem dla decyzji Rady Ministrów i Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Rada Ministrów korzystała z rad nie tylko lekarzy, ale wysłuchano również głosu przedsiębiorców, ekspertów od edukacji i psychologów, by poznać zdanie wielu środowisk oraz odmienne sposoby radzenia sobie z pandemią i jej skutkami.

– czytamy w oświadczeniu rządu.

To rolą rządu jest podejmowanie decyzji na bazie zróżnicowanych stanowisk ekspertów – Rady Medycznej, ekonomistów, ekspertów z innych obszarów, na które wpływa epidemia.

– napisano w oświadczeniu opublikowanym przez Centrum Informacyjne Rządu.

Formuła Rady Medycznej ma zostać zmieniona, ale eksperci, którzy opuścili szeregi tej instytucji, zadeklarowali pomoc z pandemią. Ma się ona opierać na innej formule współpracy.

Jak podano, premier Mateusz Morawiecki podziękował odchodzącym członkom Rady Medycznej za współpracę, w szczególności za przygotowanie założeń Narodowego Programu Szczepień.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Krzysztof Gawkowski

Krzysztof Gawkowski / Fot. Youtube/Rzeczpospolita

  • Kilka dni temu nastąpił największy wyciek danych w historii polskiego wojska.
  • Do internetu trafiło ponad 1,7 mln tajnych zapisów.
  • Podczas piątkowej konferencji prasowej Lewica złożyła wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie badania i kontroli w Ministerstwie Obrony Narodowej.
  • Zobacz także: Policja zatrzymała znanego dziennikarza. Postawiono mu zarzut gwałtu

MON w negliżu

Kilka dni temu nastąpił największy wyciek danych w historii polskiego wojska. Do internetu trafiło ponad 1,7 mln tajnych zapisów. Każdy pojedynczy zapis, to zgłoszone zapotrzebowanie każdej jednostki na sprzęt. Do sieci trafiły wszystkie informacje dotyczące zapotrzebowań polskiego wojska. Od zamówień na dyplomy, bieliznę czy śrubki po F-16 i pociski przeciwpancerne. Z danych można się również dowiedzieć, z jakich programów korzysta polska armia.

Wyciek danych daje pełny wgląd w stan polskiej armii w okresie czerwiec-wrzesień 2021. Na podstawie tych danych można dowiedzieć się zarówno tego, jaki sprzęt Polska posiada, jaki się psuje, jakie ma zapotrzebowania. Wiadomo, że dane zostały już przejęte przez zagraniczne podmioty m.in. w Rosji i Chinach.

“Porażająca beztroska”

Posłowie Lewicy zorganizowali dzisiaj konferencję prasową na temat wycieku danych.

– Z ministerstwa obrony narodowej i podległych jednostek wyciekło milion siedemset tysięcy informacji, znaczników i danych, które dotyczą tego co dzieje się w polskiej armii, jak jesteśmy przygotowani do konfliktów, co może się wydarzyć w sprawie wojny hybrydowej i beztroska ministra obrony, ministra Błaszczaka w tej sprawie jest porażająca

– mówił Krzysztof Gawkowski.

Jego zdaniem rządzący dopuścili do sytuacji, w której polskie wojsko i polska armia mogą czuć się “po prostu oszukane”.

– Minister Błaszczak wielokrotnie mówił o tym, że polskie wojsko strzeże swoich tajemnic lepiej niż służby cywilne. To skoro tak dobrze ich strzeże, to dlaczego milion siedemset tysięcy danych, przerażająca ilość informacji została ujawniona

– mówił poseł.

Lewica składa wniosek do NIK

Gawkowski podkreśla, że Lewica nie pozwoli, aby ta sprawa została zamieciona pod dywan.

– Nie ma zgody na to, żeby ta sprawa została przemilczana dlatego Lewica składa dzisiaj wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie badania i kontroli w ministerstwie obrony narodowej. To wszystko, co działo się w sprawie wycieków danych, musi zostać wyjaśnione, bo dochodzi do prawdopodobieństwa, że zamiast polskie służby tutaj pracować, polskie służby przestały się najważniejszymi informacjami opiekować. Zwrócimy się również do służby wywiadu wojskowego i służby kontrwywiadu wojskowego o informacje, jakie podjęły działania naprawcze w tej sprawie, o jakie dane dokładnie chodziło i czy przypadkiem nie zostały też ujawnione dane osobowe

– mówił Gawkowski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

300POLITYKA, Do Rzeczy

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Niektórzy zachodni politycy oskarżają Rosję o celowe wstrzymywanie dostaw gazu do Europy i wykorzystywanie zmniejszonej podaży surowca, jako środka nacisku w napięciach politycznych wokół Ukrainy.
  • Niemcy nadal sprzedają gaz nitką Jamał-Europa na wschód.
  • Ceny gazu w Europie osiągnęły rekordowy poziom w grudniu 2021 r., gdy wynosiły ponad 180 euro za MWh.
  • Zobacz także: Jest decyzja sądu ws. Jakuba Żulczyka. Chodzi o nazwanie Prezydenta Dudy “debilem”

Rekordowy poziom

Rosnące ceny gazu niepokoją w całej Europie. Powody tego problemu są złożone.

Ceny gazu w Europie osiągnęły rekordowy poziom w grudniu 2021 r., gdy wynosiły ponad 180 euro za MWh. Od tego czasu dzięki dostawom ciekłego gazu LNG do Europy ceny spadły poniżej 100 euro za MWh

– podaje Reuters.

Przyczyną podwyżki są prognozy pogody przewidujące obniżenie temperatury i spadek produkcji energii z elektrowni wiatrowych. Od końca poprzedniego roku wciąż utrzymywany jest rewers na gazociągu jamalskim, co zmniejsza podaż gazu z Rosji

– dodaje agencja Reuters.

Zmiana kierunku

Rurociąg Jamał-Europa od 21 grudnia 2021 r płynie w przeciwnym kierunku niż zazwyczaj, czyli z zachodu na wschód. Tan gazociąg to jedna szósta eksportu rosyjskiej ropy do Europy i Turcji.

Rosyjski koncern Gazprom wyjaśniał, że nie realizuje eksportu gazu tym rurociągiem ze względu na brak nowych europejskich zamówień. Firmy w Europie wolą kupować gaz już zgromadzony na miejscu w zbiornikach niż nabywać surowiec z Rosji po rekordowych cenach. 

Jednak niektórzy zachodni politycy oskarżają Rosję o celowe wstrzymywanie dostaw gazu do Europy i wykorzystywanie zmniejszonej podaży surowca, jako środka nacisku w napięciach politycznych wokół Ukrainy

– komentuje Reuters.

Nie jest jasne, kiedy przesył w gazociągu Jamał-Europa znów będzie się odbywał w normalnym kierunku; z zapowiedzi Gazpromu wynika, że zmiana powinna nastąpić jeszcze w tym miesiącu. Według punktu pomiarowego na niemiecko-polskiej granicy-rurą w kierunku wschodnim przesyłano 7 mln kWh gazu na godzinę

– dodaje agencja.

Zmiana kierunku przesyłu w gazociągu jamalskim przyczyniła się do podniesienia hurtowych cen gazu w Europie, co doprowadziło już do upadku niektóre firmy i jest również odczuwane przez konsumentów

– opiniuje Reuters.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com 

tvp.info

Andrzej Horban / fot. TT/@PremierRP

  • 13 z 17 członków Rady Medycznej przy premierze złożyło na ręce Mateusza Morawieckiego swą rezygnację.
  • Na temat możliwości rezygnacji części członków Rady Medycznej w czasie piątkowego posiedzenia pisał Dziennik Gazeta Prawna.
  • Punktem spornym między rządem a Radą Medyczną była sprawa małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak.
  • Zobacz także: Wojsko Polskie obnażone. Gigantyczny wyciek danych o armii i jej zasobach

Lekarze podali powód rezygnacji

W oświadczeniu części członków Rady Medycznej do spraw Covid-19 działającej przy premierze, które w piątek przesłano PAP, napisano m.in., że decyzja zapadła z uwagi na “brak wpływu rekomendacji na realne działania” i “wyczerpanie się dotychczasowej współpracy”.

– Jako Rada Medyczna byliśmy niejednokrotnie oskarżani o niedostateczny wpływ na poczynania Rządu. Jednocześnie obserwowaliśmy narastającą tolerancję zachowań środowisk negujących zagrożenie Covid-19 i znaczenie szczepień w walce z pandemią, czego wyrazem były również wypowiedzi członków Rządu lub urzędników państwowych

– napisało 13 członków rady. 

Dodano, że “z upływem czasu z narastającą frustracją obserwowaliśmy brak politycznych możliwości wprowadzania optymalnych i sprawdzonych w świecie rozwiązań w walce z pandemią”.

Oświadczenie podpisało trzynastu lekarzy

Pod oświadczeniem podpisali się:

  • Robert Flisiak, 
  • Magdalena Marczyńska, 
  • Agnieszka Mastalerz-Migas, 
  • Radosław Owczuk, 
  • Iwona Paradowska, 
  • Miłosz Parczewski, 
  • Małgorzata Pawłowska, 
  • Anna Piekarska, 
  • Krzysztof Pyrć, 
  • Krzysztof Simon, 
  • Konstanty Szułdrzyński,
  • Krzysztof Tomasiewicz,
  • Jacek Wysocki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rezygnacji nie złożyło czworo członków gremium, m.in. główny doradca premiera do spraw Covid-19 prof. Andrzej Horban. Oprócz niego pod listem nie podpisali się: Tomasz Laskus, Artur Zaczyński oraz Piotr Czaudera.

Punktem spornym między rządem a Radą Medyczną była sprawa małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która stwierdziła, że szczepionki są eksperymentem medycznym. W odpowiedzi na to Rada rekomendowała jej usunięcie ze stanowiska, do czego nie doszło.

RMF24, WNET.FM

Jadwiga Emiliewicz

Jadwiga Emiliewicz / fot. youtube.com

Lawina komentarzy po wpisie Emiliewicz

Była wicepremier Jadwiga Emilewicz udostępniła w mediach społecznościowych zaskakujący wpis, w którym podzieliła się swymi przemyśleniami na temat wzrostu gospodarczego w czasach pandemii.

– Polska zyskuje na pandemii. Ponad 200 mld PLN pomocy dla przedsiębiorców i pracowników w ramach Tarcz Antykryzysowych oraz uruchomione błyskawicznie fundusze na inwestycje lokalne stawiają Polskę w czołówce wzrostu

– napisała polityk na Twitterze.
https://twitter.com/JEmilewicz/status/1481856474200563720

Emilewicz powołała się na dane The Economist, który postanowił sprawdzić, które państwa OECD poradziły sobie najlepiej z recesją wywołaną koronawirusem. Polska zajęła 4. miejsce w zestawieniu.

– Oczywiście, że bez pracowitości i sprawności w dostosowaniu się do najtrudniejszych warunków zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników żaden transfer środków nie przyniósłby efektu. Jednak polityka gospodarcza – szybkość i skała – nie pozostają bez wpływu

– dodaje polityk w kolejnym wpisie.

Była wicepremier przeprasza

Jadwiga Emilewicz przyznała, że słowo zyskuje “nie było dobrze użyte” w kontekście “pandemii i cierpienia ludzi”. Dodała jednak, że “fala merytorycznej krytyki i hejtu” przykryła oryginalny sens jej wypowiedzi.

https://twitter.com/JEmilewicz/status/1481951403262328836

Emilewicz była ministrem przedsiębiorczości i technologii w rządzie Mateusza Morawieckiego, a potem ministrem rozwoju. W 2020 r. sprawowała też funkcję wicepremiera.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Minister zdrowia Adam Niedzielski

Minister zdrowia Adam Niedzielski / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Spadek notowań ministra zdrowia

Pandemia zaczyna mocno dzielić PiS. Najpierw grupa zgromadzona wokół posłów tego klubu Anny Marii Siarkowskiej i Janusza Kowalskiego rozpoczęła bunt w sprawie podejścia rządu do kwestii szczepień. Zdaniem niektórych polityków tego obozu, ustawa Hoca (czyli ustawa wprowadzająca możliwość sprawdzenia przez pracodawcę statusu zaszczepienia jego pracowników) nie powinna wejść w życie.

Spór wzbudziła również zapowiedź obowiązkowych szczepień dla niektórych grup zawodowych, np. nauczycieli, czy niedawna wypowiedź małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która nazwała szczepienia przeciwko koronawirusowi eksperymentem. Wypowiedź Nowak została przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego oceniona jako „objaw braku rozumu”. Słowa Nowak podzieliły jednak obóz PiS. Niektórzy posłowie, jak np. Siarkowska, pochwalali wypowiedź, a inni, jak choćby europosłanka Beata Mazurek, domagali się zdecydowanej reakcji. Konsekwencji jednak nie wyciągnięto. Za to minister edukacji Przemysław Czarnek, czyli główny przełożony Barbary Nowak wbił szpilkę ministrowi zdrowia, sugerując, że swój resort będzie sobie urządzał sam.

Jan Maria Jackowski zdradza kuluarowe rozmowy

Adama Niedzielskiego czeka dymisja? O konflikt w rządzie był pytany w „Super Expressie” senator PiS Jan Maria Jackowski.

– Mogę powiedzieć, że w środowisku PiS dojrzewa przekonanie, że minister Niedzielski nie sprawdza się na swojej funkcji, a Rada Medyczna powinna być wymieniona

– zdradził polityk.

Zdaniem Jackowskiego, niektóre działania ministra wskazują, że występuje on przeciwko części zaplecza politycznego PiS.

– Zdaniem części osób w obozie rządzącym, potrzebna jest korekta personalna w ministerstwie

– dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Super Express, Wprost

Piotr Müller

Piotr Müller / fot. flickr.com

Rzecznik rządu dosadnie

Piotr Müller w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem stwierdził, że władza niezbyt bierze sobie do serca uwagi Komisji Europejskiej.

Chcemy ratować polskich obywateli, a nie przejmować się tym, co mówi Bruksela.

– oświadczył przedstawiciel rządu w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem.

W czwartek Sejm głosami 438 posłów przyjął Tarczę Antyinflacyjną 2.0. Ustawa przewiduje wielki obniżki VAT na żywność, nawozy, paliwo, gaz i energię cieplną.

Część komentatorów i ekonomistów wychodzi z założenia, że Unia Europejska może nie zaakceptować wdrażanych zmian podatkowych.

Może się tak zdarzyć, że faktycznie pojawią się komplikacje ze strony Komisji Europejskiej, natomiast to jest ustawa, w związku z tym te przepisy zaczną obowiązywać.

– mówił Müller.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

“Obejdziemy przepisy”

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że niektóre rzeczy w Komisji Europejskiej mogą się nie podobać, ale jesteśmy tu i teraz, mamy duży poziom inflacji i rząd polski chce ratować polskich obywateli, a nie przejmować się tym, co mówi Bruksela.

– podkreślił polityk, zwróciwszy uwagę na opieszałość organów unijnych w rozpoczynaniu postępowań naruszeniowych.

Liczę na to, że w tym okresie osiągniemy efekt, o który nam chodzi. Panie redaktorze, trzeba tak reagować. Donald Tusk mówił, że nie ma takiego guzika z napisem “niska inflacja” i faktycznie takiego guzika nie ma, natomiast jest szereg działań, które można podjąć, aby osiągnąć podobny efekt.

– przekonywał rozmówca Krzysztofa Ziemca.

Do Rzeczy

Sergiej Ławrow

Sergiej Ławrow / fot. You Tube/ Jan Potoczek

  • Po serii negocjacji z NATO i Stanami Zjednoczonymi Rosjanie zapowiadają dalsze “działanie w interesie swojego bezpieczeństwa”.
  • Rosja domaga się m.in. prawnie wiążących gwarancji, że Ukraina nigdy nie zostanie członkiem NATO.
  • Ławrow zapowiedział jednocześnie, że 4 lutego, w dniu otwarcia igrzysk olimpijskich w Pekinie dojdzie do szczytu z udziałem prezydentów Rosji i Chin.
  • Zobacz także: Bułgaria: Wkurzeni obywatele ruszyli na parlament. Politycy i policja przerażeni [+WIDEO]

Twarde żądania Rosji

Po serii negocjacji dotyczących sytuacji wokół Ukrainy, w pobliżu której Rosja gromadzi dużą liczbę żołnierzy (ponad 100 tysięcy) Ławrow zapowiedział, że jeśli propozycje Rosji ws. gwarancji bezpieczeństwa dla Moskwy ze strony Zachodu zostaną odrzucone, wówczas “Rosja będzie działać w interesie swojego bezpieczeństwa”.

Wcześniej o żądaniach Rosji dyskutowano na szczytach USA-Rosja i NATO-Rosja oraz w czasie posiedzenia OBWE. Rosja domaga się od NATO m.in. prawnie wiążących gwarancji dotyczących Ukrainy. Rosjanom zależy, by Ukraina nigdy nie została członkiem NATO. Postulują także graniczenie obecności wojskowej Sojuszu w pobliżu granic Rosji, w tym m.in. w Polsce.

– Jeśli nasze propozycje zostaną odrzucone, kiedy to się stanie, jeśli się stanie, będziemy, oczywiście, oceniać sytuację, przekażemy raport prezydentowi. Prezydent zapowiedział, że podejmie decyzję biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, po pierwsze – interes bezpieczeństwa Rosji

– powiedział Ławrow na piątkowej konferencji prasowej.

4 lutego szczyt Rosja-Chiny

Ławrow dodał, że gdyby po otrzymaniu odpowiedzi od USA i NATO “okazało się, że jest sens wznawiania negocjacji”, wówczas głównym tematem byłaby kwestia nierozszerzania się NATO na wschód.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ławrow zapowiedział jednocześnie, że 4 lutego, w dniu otwarcia igrzysk olimpijskich w Pekinie dojdzie do szczytu. Udział w nim wezmą prezydenci obu państw- Władimir Putin i Xi Jinping.

– Przygotowujemy szczyt Rosja-Chiny. Prezydent Putin, na zaproszenie prezydenta Xi Jinpinga, odwiedzi Pekin 4 lutego. Tego samego dnia odbędą się negocjacje na najwyższym szczeblu

– powiedział szef rosyjskiej dyplomacji.

rp.pl