Andrzej Halicki

Andrzej Halicki / fot. youtube/Polskie Radio

  • Andrzej Halicki wziął w obronę wypowiedź europosła Europejskiej Partii Ludowej Estebana Gonzáleza Ponsa
  • Pons pokieruje misją PE ws. użycia Pegasusa, która w lutym przyjedzie do Polski
  • Hiszpański europoseł Gonzalez Pons stwierdził, że “pomoże” polskiemu społeczeństwu zmienić władze w Polsce
  • Skandaliczna wypowiedź spotkała się z błyskawiczną reakcją polskiego MSZ
  • Zobacz także: Hiszpański europoseł chce “zmienić władze w Polsce”. Jest reakcja MSZ

Andrzej Halicki staje w obronie Ponsa

Esteban González Pons przyjedzie w lutym do Polski z oficjalną “misją” Parlamentu Europejskiego. Unijni politycy zbadają sprawę użycia Pegasusa i ewentualną inwigilację opozycji.

To, co dzieje się na forum Unii Europejskiej w związku z działaniami polskich władz nie jest wymierzone w Polskę i jej społeczeństwo, ale dlatego, że tamtejsze władze łamią wspólne zasady. Zrobimy, to co w naszej mocy, ale nie możemy zrobić wszystkiego (…). Spróbujemy pomóc polskiemu społeczeństwu zmienić władze, które wydają się nie być dobre dla Polski.

– powiedział eurodeputowany EPL w rozmowie z portalem euroactiv.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Jeśli ktoś się oburza na wypowiedzi, które dotyczą standardów demokratycznych, to znaczy, że bardzo daleko odbiegliśmy od tego, co powinno być oczywistością.

– stwierdził polityk PO Andrzej Halicki.

Posłowie PiS albo przedstawiciele polskiego rządu tak dużo złego mówią o innych państwach, rządach, społeczeństwach, Europie, że jeśli ktoś – zresztą z grupy politycznej, która nie jest sympatykiem działań polskiego rząd – mówi, że ten antyeuropejski kurs rządu PiS stoi w kolizji z proeuropejskim społeczeństwem, to nie ma nic w tym nieodpowiedniego. Dziwnie by było, gdyby było odwrotnie.

– ocenił Halicki.

Co więcej, polityk poddał krytyce wypowiedź wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego.

Jeśli Parlament Europejski chce zachować w tej sprawie resztki wiarygodności, Esteban González Pons powinien zostać odwołany.

– napisał w mediach społecznościowych wiceszef MSZ.

Halicki nazwał wypowiedź Jabłońskiego „brakiem dyplomatycznego wyczucia”.

Do Rzeczy

Joe Biden

Joe Biden nazwał dziennikarza Fox News "głupim sukinsynem" / fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS / POOL

  • Joe Biden wziął udział w posiedzeniu na temat inflacji i wzmacniania konkurencji na rynku
  • Prezydent Stanów Zjednoczonych dał upust swojej frustracji po usłyszeniu niewygodnego pytania o inflację
  • Reporter telewizji Fox News Peter Doocy zapytał prezydenta, czy uważa wzrost cen za polityczne obciążenie
  • Prezydent w odpowiedzi nazwał dziennikarza “głupim s*kinsynem”
  • Zobacz także: Najnowszy sondaż: Aż dwie trzecie Polaków chce pomagać Ukrainie w wojnie z Rosją

Joe Biden szokuje wulgarnością

Czy odpowie pan na pytanie dotyczące inflacji? Czy z politycznego punktu widzenia przed wyborami do Kongresu inflacja to obciążenie?

– spytał prezydenta Peter Doocy.

Biden odparł z sarkazmem:

Nie, to wielki atut. Większa inflacja.

Co za głupi s*kinsyn.

– dodał po chwili wyraźnie rozdrażniony prezydent, myśląc najpewniej, że jego mikrofon jest wyłączony.

Według informacji Fox News, po zakończeniu briefiengu prasowego, Biden wykonał telefon do reportera w celu „oczyszczenia atmosfery”. Prezydent przekonywał dziennikarza, że obelga to “nic osobistego”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

myPolitics

Rzecznik rządu Piotr Müller na konferencji prasowej

Rzecznik rządu Piotr Müller / Fot. PAP / Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rzecznik rządu Piotr Müller zaprzeczył doniesieniom, jakoby Polska skłaniała się ku akceptacji pakietu Fit for 55
  • Pakiet autorstwa Fransa Timmermansa przewiduje podwyższenie redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku
  • Analitycy banku Pekao wskazują, że dostosowanie się do unijnych dyrektyw wyniesie Polskę nawet 2,5 biliona złotych
  • Zobacz także: Najnowszy sondaż: Aż dwie trzecie Polaków chce pomagać Ukrainie w wojnie z Rosją

Rzecznik rządu: Nie ma mowy

W tym kształcie absolutnie nie ma o tym mowy, żeby Polska poparła Fit For 55, bo w tym kształcie ten program oznaczałby bardzo duże obłożenie dodatkowymi opłatami osób biedniejszych, średnio zamożnych i polskich przedsiębiorców, więc my w tej chwili budujemy koalicję krajów, które chcą te niektóre rozwiązania powstrzymać.

– przekonywał Piotr Müller na antenie Polskiego Radia 24.

Polityk przypomniał, że choć Polska nie dysponuje w tej sprawie realnym prawa weta, to jednak istnieje możliwość częściowego zablokowania niektórych założeń pakietu. Europejska koalicja sprzeciwu jest budowana przez premiera Mateusza Morawieckiego.

Stąd też te ostatnie rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego. To oczywiście nie jest łatwy proces, bo te decyzje w wielu obszarach zapadają kwalifikowaną większością głosów i Polska nie ma w nich weta, natomiast w niektórych obszarach możemy taki rodzaj blokady zastosować.

– wskazywał Müller.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Dzień Jedności na Ukrainie

Dzień Jedności na Ukrainie / fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

  • Najnowszy sondaż United Surveys mówi o pomocy, jaką Polacy chcieliby nieść Ukrainie w przypadku wojny z Rosją
  • Od jesieni ubiegłego roku Rosja koncentruje wojska przy granicy z Ukrainą, niewykluczona jest inwazja
  • Według zachodnich wywiadów, Kreml pragnie przeprowadzić serię błyskawicznych uderzeń w celu szybkiej instalacji rządu marionetkowego w Kijowie
  • Według sondażu, najmniej chętnych udzielenia pomocy Ukrainie jest wśród zwolenników PiS
  • Zobacz także: Andrzej Duda zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego

Najnowszy sondaż

66,2 procent respondentów jest zdania, że Polska powinna wesprzeć Ukrainę w przypadku rosyjskiej agresji. Przeciwny pogląd wyraziło 26,6 procent ankietowanych, 7,2 procent nie ma zaś zdania w tej kwestii.

Jak sympatie polityczne przekładają się na chęć wspierania Kijowa? Ukraińcom chce pomagać “tylko” 65 procent wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Dla porównania wśród zwolenników Koalicji Obywatelskiej jest to 78 procent, Lewicy – 86 procent, a Konfederacji – 84 procent.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polacy chcą wysyłać broń, żywność i pieniądze

42,4 procent badanych uważa, że rząd powinien zaangażować się w konflikt wyłącznie na płaszczyźnie dyplomatycznej. 41 procent przekonuje natomiast, że Polska powinna wysyłać uzbrojenie do walki z Rosjanami. 38,9 procent Polaków chciałoby wesprzeć Kijów pieniędzmi i dostawami żywności.

26,4 procent respondentów uważa, że Polska powinna przyjąć ewentualnych uchodźców uciekających przed wojną. 14,7 procent ankietowanych domagałoby się wysłania na Ukrainę polskich żołnierzy, by ci wzięli udział w walkach z armią rosyjską.

RMF 24

Piotr Patkowski

Piotr Patkowski / fot. youtube/Janusz Jaskółka

  • Piotr Patkowski zniknął ostatnio z większości mediów; przyczyną jest niewyparzony język polityka
  • Wiceminister finansów “zasłynął” w ubiegłym roku niefortunną wypowiedzią o klasie średniej w Polsce
  • Według nieoficjalnych informacji, polityk otrzymał nieformalny zakaz wypowiadania się dla prasy i telewizji
  • Koledzy wiceministra wskazują na jego duże braki merytoryczne
  • Zobacz także: Jarosław Gowin wrócił i ujawnia: “To był brutalny atak PiS. Cel Kaczyńskiego był prosty”

Piotr Patkowski znika z mediów

Wiceminister finansów i rzecznik dyscypliny finansów publicznych ma nieformalny zakaz wypowiadania się do mediów niezwiązanych z PiS (…). Piotr Patkowski ostatnio zniknął z większości mediów. Jednego z ostatnich wywiadów udzielił na początku roku państwowej telewizji TVP Info.

– czytamy w serwisie Money.pl.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wiceminister w zeszłym roku wywołał oburzenie swoją wypowiedzią o klasie średniej w Polsce. Zdaniem pracownika resortu finansów, ta zaczyna się od 4 tysięcy złotych… brutto.

W Ministerstwie Finansów na klasę średnią patrzymy pod kątem średnich zarobków. Z danych wynika, że 10 proc. najlepiej zarabiających Polaków uzyskuje dochody miesięczne powyżej 10 tys. zł, więc ich spokojnie można uznać za klasę wyższą. Natomiast klasa średnia, patrząc na dominantę średnich zarobków, zaczyna się powyżej 4 tys. zł brutto. Już od tego poziomu sama osoba ma odczucie, że należy do klasy średniej.

– tłumaczył Patkowski w programie “Kurier Ekonomiczny”.

“Lepiej się nie odzywać i wydać się głupim”

Serwis Money.pl przypomina o jednym ze swoich artykułów, w którym koledzy wiceministra wskazują na niewielkie doświadczenie i obycie polityczne Patkowskiego:

Jest fajny, ale ma duże braki merytoryczne. Szybko się uczy, ale Polski Ład mu zupełnie zabrano i dobrze, bo wiesz, jest taki znany aforyzm: “Lepiej się nie odzywać i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości”. To idealnie pasuje do jego obecnej sytuacji w resorcie. Lepiej niech nikt nie zadaje mu trudnych pytań, bo coś palnie i będzie więcej problemów do rozwiązania.

– mówił informator portalu.

money.pl

Andrzej Duda

Zdaniem prezydenta obecna sytuacja nie wskazuje, aby Polska w tym momencie znajdowała się "w jakimkolwiek niebezpieczeństwie". / fot. PAP/Radek Pietruszka

Andrzej Duda po rozmowach

Prezydent w poniedziałek wieczorem zorganizował wideokonferencję poświęconą wzrostowi napięcia na granicach ukraińsko-rosyjskich.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Każdy z uczestników spotkania zabierał głos. Rozmawialiśmy o możliwych scenariuszach i działaniach, które państwa Sojuszu mogą podjąć, gdyby doszło do agresji.

– powiedział polski przywódca.

Nie ma w tej chwili sojusznika, który wyłamywałby się z solidarności wobec Ukrainy, wobec pozostałej części NATO.

– zapewnił PAD.

Duda zamierza przekazać informacje dotyczące sytuacji na Ukrainie liderom wszystkich polskich ugrupowań politycznych.

W najbliższych dniach będę chciał podzielić się obrazem sytuacji, który powstaje z dotychczasowych rozmów z najważniejszymi uczestnikami polskiej sceny politycznej. Chcę, aby w piątek odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego.

– mówił prezydent, podkreślając, iż nie ma przesłanek aby Polska znajdowała się obecnie w niebezpieczeństwie.

Podczas spotkania z prezydentem Bidenem rozmawialiśmy nie tylko jako OBWE, ale także państwa naszej części Europy. Dyskutowaliśmy sytuację wokół Ukrainy, ale i całej wschodniej flanki NATO. Możemy śmiało mówić o jedności Sojuszu Północnoatlantyckiego.

– podkreślił Andrzej Duda.

Do Rzeczy

polityka

Päivi Maria Räsänen – fińska lekarka i polityk, posłanka do Eduskunty i przewodnicząca Chrześcijańskich Demokratów, od 2011 do 2015 także minister spraw wewnętrznych. / fot. youtube

  • Fińska polityk Paivi Rasanen została oskarżona o mowę nienawiści i kontrowersyjne opinie o mniejszościach seksualnych
  • Rasanen to lekarka, posłanka do Eduskunty i przewodnicząca Chrześcijańskich Demokratów, od 2011 do 2015 także minister spraw wewnętrznych
  • Polityk twierdzi, że nikogo nie obraziła i czuje się niewinna, nie przyznaje się też do zarzutów
  • Fińska prokuratura domaga się dla Rasanen kary grzywny
  • Zdaniem mediów, proces uzyskał już wymiar historyczny
  • Zobacz także: Jarosław Gowin wrócił i ujawnia: “To był brutalny atak PiS. Cel Kaczyńskiego był prosty”

Polityk cytowała Biblię

W poniedziałek ruszył proces byłej minister spraw wewnętrznych. Ta zjawiła się w gmachu sądu w pogodnym nastroju i przyniosła własny egzemplarz Biblii. Najciekawsze jest to, że Rasanen brała kiedyś udział w pracach nad przepisami o “mowie nienawiści”. Polityk w najmroczniejszych koszmarach nie mogła przypuszczać, że po latach sama padnie ofiarą zaprojektowanej rewolucji.

Prokuratorzy, którzy łącznie postawili polityk trzy zarzuty, domagają się kary grzywny w wysokości 120 stawek dziennych.

Wśród “przestępstw” popełnionych przez Rasanen prokuratura wymieniła wpisy w mediach społecznościowych, gdzie polityk cytowała fragment Nowego Testamentu (List do Rzymian 1:24-27). Polityk wyraziła tym samym swój sprzeciw wobec objęcia w 2019 roku patronatem helsińskiej Parady Równości przez Ewangelicko-Luterański Kościół Finlandii.

W artykule (“Stworzył ich: mężczyznę i kobietę”), polityk – jak zauważyła prokuratura – Rasanen oceniła m.in., że “homoseksualizm jest naukowo udowodnionym zaburzeniem rozwoju psychoseksualnego”.

“To historyczny, jak na Finlandię, proces”

– komentuje fińska prasa.

Wcześniej w kraju nie zdarzyło się, aby na sali sądowej ważone przeciw sobie były: “wolność wyznających religię chrześcijańską, wolność słowa oraz znamiona przestępstwa z nienawiści”.

– podkreślają lokalne media.

Prokurator krajowa Anu Mantila przekonuje, że Rasanen “nie stoi przed inkwizycją”.

W sprawie nie chodzi o interpretację Biblii, lecz o to, czy publiczne oświadczenia Rasanen naruszają podstawowe prawa innych.

– tłumaczyła prokurator.

Wyrażanie własnych opinii czy szerzenie fałszywych poglądów może być przestępstwem nawet, jeśli opiera się na “indywidualnym rozumieniu Biblii”. Wszystkie założenia o anormalności homoseksualizmu przeszły do historii.

– dodała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nie było moją intencją poniżanie czy szkalowanie kogokolwiek.

– broniła się Rasanen.

PAP/Przemysław Molik

Jarosław Gowin

Jarosław Gowin / fot. flickr.com

  • Jarosław Gowin po kilku miesiącach politycznej absencji podjął decyzję o powrocie
  • Były wicepremier przyznał, że przeszedł depresję spowodowaną działaniami PiS
  • Według Gowina, PiS sięgało po najróżniejsze metody nacisku w celu rozmontowania Porozumienia
  • Polityk stwierdził, że po licznych peturbacjach pokonał chorobę i czuje się znacznie silniejszy
  • Zobacz także: Beata Mazurek: Niemcy chcą zainstalować w Polsce marionetkowy rząd

Jarosław Gowin wraca

Polityk zamieścił swój wpis na Facebooku we wtorek, około godziny 7:00 rano.

To był czas brutalnych i brudnych zagrywek. Wielu ciosów wymierzonych we mnie i moich ludzi. Cel Kaczyńskiego był prosty: rozmontować mi partię i zbudować w Sejmie większość beze mnie. A że nie udało się tego zrobić zwykłymi metodami, sięgnęli po przekupstwo, po haki, naciski, po zastraszanie i groźby zwolnienia z pracy.

– czytamy w porannym wpisie byłego wicepremiera.

Dotknęło to ludzi, którzy przyzwoicie postąpili w chwilach próby. Nie zgodzili się przedłożyć własnego interesu nad wartości. Miałem depresję, będącą efektem wielu miesięcy bezsenności. Z kolei brak snu był skutkiem ubocznym przechorowania koronawirusa. Na to nałożyło się przepracowanie i brutalny atak PiS. Pokonałem chorobę. Wracam do polityki. Czuję się silniejszy niż kiedykolwiek.

– wyznał lider Porozumienia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Facebook

Flagi państw UE

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

Unik USA?

Unia Europejska nie pójdzie w ślady Stanów Zjednoczonych, nakazując rodzinom personelu ambasady na Ukrainie ewakuację z kraju w związku z obawami o potencjalną rosyjską inwazję

– poinformował w poniedziałek szef polityki zagranicznej UE Josep Borrell.

Okazujemy bezprecedensową jedność w sytuacji na Ukrainie, z silną koordynacją z USA

– dodał Josep Borrell.
.

Z informacji, jakie podaje Fox News, wynika, że zapadła decyzja z Departamentu Stanu, nakazująca wycofanie urzędników oraz personelu z ambasady USA na Ukrainie w poniedziałek. W przyszłym tygodniu planuje się wywiezienie obywateli USA z Ukrainy lotami komercyjnymi.

Jednak rzecznik MSZ Ukrainy Oleg Nikolenko powiedział, że decyzja USA jest „przedwczesnym krokiem” i oznaką „nadmiernej ostrożności”. Powiedział, że Rosja sieje panikę wśród Ukraińców i cudzoziemców, aby zdestabilizować Ukrainę

– podaje Fox News.

Nie możemy przyczyniać się do dalszego zaburzania sytuacji; musimy nadal bardzo wyraźnie wspierać ukraiński rząd, a przede wszystkim utrzymywać stabilność kraju

– skomentowała niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock.

FoxNews

Siergiej Ławrow

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow / Fot. YouTube

  • Naciski Moskwy na NATO coraz silniejsze. Rosja żąda wycofania sił NATO z Bułgarii i Rumunii.
  • Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow przedstawił to jako wymóg do dalszych negocjacji.
  • Rosja od grudnia zeszłego roku naciska na rząd USA.
  • Zobacz także: Marek Suski chce więcej polskiej muzyki w radiu. Pokazał projekt

Ultimatum Rosji

Rosja naciska na NATO by opuszczono teren Rumunii i Bułgarii. Takie warunki postawił minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. “Wstrzymanie dalszej ekspansji NATO na wschód”, a także rezygnacja z rozmieszczanie wojsk na terenie państw przyjętych do Sojuszu po 1997 roku, takie naciski wywiera Moskiewski rząd.

Gwarancje bezpieczeństwa, których Rosja domaga się od Zachodu, obejmują zobowiązanie wycofania sił NATO z Rumunii i Bułgarii

–  powiedział Ławrow w Genewie przed rozmową ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Antonym Blinkenem..

Rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow nie spodziewa się pozytywnej odpowiedzi Blinkena w tej kwestii. Rosja rozmieściła wojska przy granicy z Ukrainą, a na Białorusi stacjonują wojska, które biorą udział w ćwiczeniach. Podejrzewa się, że to działanie dywersyjne i chęć ataku na Ukrainę z każdej możliwej strony. Putin zapewnia, że nie jest to przygotowanie do ataku, choć żąda, by Ukraina nigdy nie dołączyła do NATO i chce powstrzymania ekspansji NATO na wschód.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com