Ryszard Terlecki

Ryszard Terlecki / Fot. Youtube

  • Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wypowiedział się na temat prezydenckiego oraz poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.
  • Nie wykluczył on, że oba projekty zostaną połączone w jeden projekt, lecz najpierw muszą one zostać zbadane pod kątem prawnym.
  • Prezydencki projekt ustawy zakłada likwidacje Izby Dyscyplinarnej SN oraz powołanie w jej miejsce Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN.
  • Zobacz także: Tomasz Grodzki ośmiesza Platformę Obywatelską? Polityk formacji bezlitosny dla marszałka

Szef klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Ryszard Terlecki zapowiedział, że zarówno projekt prezydencki, jak i zgłoszony przez jego klub, będą procedowane.

Zobaczymy, bo muszą mieć też odpowiednie dokumenty BAS-u itd.

– powiedział Ryszard Terlecki dopytywany o termin rozpatrywania projektu ustawy.

Terlecki nie wyklucza połączenia projektów

Wicemarszałek Sejmu odniósł się również do głośnej wypowiedzi europosła Patryka Jakiego o zdradzie prezydenta Dudy.

Jaki różne dziwne rzeczy mówi

– stwierdził Terlecki.

Terlecki stwierdził ponadto, że nie ma jeszcze wyrobionego zdania w sprawie projektu zaproponowanego przez prezydenta.

Ja go tak szczegółowo jeszcze nie znam, nie jestem prawnikiem, od tego są specjaliści

– zauważył wicemarszałek Sejmu.

Nie wykluczył on w rozmowie z dziennikarzami, że może nastąpić ewentualne połączenie projektu prezydenckiego i klubowego.

Podczas rozmowy z dziennikarzami przewodniczący klubu PiS powiedział również, że nie widział kampanii billboardowej z żarówką, która o wysokie ceny energii oskarża politykę Unii Europejskiej.

Zapowiedział również, że w środę, jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, do Kijowa poleci delegacja sejmowa z przedstawicielami wszystkich klubów parlamentarnych.

Prezydent złożył projekt ustawy o SN

Przypomnijmy, że na początku ubiegłego tygodnia przedstawiciele klubów i kół poselskich spotkali się z prezydentem. Przedmiotem rozmowy był zaproponowany przez Andrzeja Dudę projekt zmian w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Jego zasadniczym założeniem jest likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN i powołanie na jej miejsce Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN. Projekt wprowadza również możliwość zmienienia rozwiązań dotyczących wydanych już orzeczeń dyscyplinarnych wobec sędziów.

Część ugrupowań opozycyjnych, w tym Lewica, PSL i Polska 2050, jest zainteresowana dalszymi pracami nad projektem, zapowiadając jednocześnie złożenie poprawek. Z kolei Konfederacja ocenia, że prezydencki projekt noweli SN nie rozwiąże sporu politycznego wokół Sądu. Może co najwyżej zniwelować zarzuty ze strony instytucji Unii Europejskiej, pod których dyktando został napisany.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zgrzyt w koalicji rządzowej

Tymczasem partia Jarosława Kaczyńskiego zgłosiła w piątek projekt ustawy o ochronie niezawisłości sędziowskiej i szczególnych zasadach odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej sędziów. W praktyce zakłada on, że Izba Dyscyplinarna nie zostanie zlikwidowana, ale będzie pełniła funkcję organu odwoławczego w sprawach odpowiedzialności zawodowej, innych niż sędziowie, grup zawodowych

Solidarna Polska przedłożyła opinii publicznej stanowisko wobec projektu PiS. informuje w nim, że projekt posłów PiS jest szczegółowo analizowany pod kątem oczekiwań związanych z zapewnieniem sprawności i konstytucyjnego porządku w sądownictwie. Wskazuje jednocześnie, że nie był on konsultowany z koalicjantem.

dorzeczy.pl

Koran

Koran - święta księga islamu / Fot. Pixabay

  • Ofiarą samosądu jest 41-letni Mushtaq Ahmed. Jak twierdzi rodzina zmarłego był on chory psychicznie, a jego stan w ciągu kilkunastu lat znacznie się pogorszył.
  • Aresztowano 80 osób, ale w zabójstwie mogło uczestniczyć nawet 300 mieszkańców.
  • Premier Pakistanu zapowiedział, że wszyscy winni zostaną surowo ukarani.
  • Zobacz także: Rzecznik rządu: Polacy muszą się liczyć z falą uchodźców z Ukrainy

W jednej z wiosek prowincji Pendżab opiekun meczetu zeznał, że w sobotę wieczorem zauważył unoszący się z budynku dym. W środku zastał spalony Koran oraz mężczyznę przymierzającego się do podpalenia kolejnego egzemplarza księgi – relacjonuje lokalna policja.

Kara za znieważenie

Mushtag Ahmed został przejęty przez rozwścieczony tłum, który go ukamienował a ciało powiesił na drzewie. Jak zaznacza policja, nieliczni obecni na miejscu funkcjonariusze starali się powstrzymać samosąd, ale zostali zaatakowani kamieniami przez tłum; jeden z policjantów został ciężko ranny.

W Pakistanie najmniejsza sugestia, że doszło do znieważenia islamu, może doprowadzić do linczu. Według organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka oskarżenia o bluźnierstwo są często wykorzystywane do załatwiania osobistych porachunków i często padają wobec przedstawicieli mniejszości – poinformowała agencja AFP.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Niepełnosprawny ofiarą linczu

Ukamienowany mężczyzna zmagał się zaburzeniami psychicznymi, a jego stan pogarszał się od 10-15 lat. Według relacji rodziny, często znikał z domu na wiele dni.

Kto może usprawiedliwiać barbarzyńskie ukamienowanie chorego psychicznie człowieka? (…) Zabijanie ludzi w oparciu o własną interpretację religii nie jest religią mojego proroka

– powiedział w telewizyjnym wystąpieniu pełnomocnik pakistańskiegio premiera ds. zgody religijnej Tahir Ashrafi.

Zdarzenie także skomentował premier Pakistanu:

Mamy zerową tolerancję dla tych, którzy biorą prawo w swoje ręce, lincze będą traktowane z pełną surowością

– napisał na Twitterze Imran Khan.

Dodał również, że będzie się domagał szczegółowych raportów na temat śledztw w sprawie sobotniego samosądu i policjantów, którzy „zawiedli na służbie”.

tvp.info, rp.pl

covid-19-amantadyna

Fiolka z próbką / Fot. Pixabay

Marzec 2020 r. Dr Włodzimierz Bodnar informuje Ministerstwo Zdrowia o swoich obserwacjach, że amantadyna jest skuteczna w leczeniu wczesnej fazy choroby COVID-19. Ministerstwo nie reaguje.

Zobacz także: Zmiana kierunku geopolityki Francji. Macron zbliża się do Warszawy

Wiosna 2020. Na zlecenie Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego, Agencja Badań Medycznych finansuje badanie dotyczące zastosowanie amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów COVID-19. Przeprowadzone wiosną 2020 badanie wykazało, że żaden z pacjentów przyjmujących amantadynę z powyższych wskazań, u których stwierdzono zarażenie wirusem SARS-CoV-2, nie rozwinął ciężkich objawów choroby. Lider projektu, prof. Konrad Rejdak, twierdzi, że „Warunkiem skuteczności amantadyny w COVID-19 jest jednak stosowanie tego leku we wczesnej fazie procesu chorobowego, t.j. przed rozwinięciem ostrej niewydolności oddechowej (ARDS).”

Początek marca 2021 r. Ministerstwo Zdrowia zleca Agencji Badań Medycznych przeprowadzenie badań klinicznych.

29 marca 2021 r. Agencja Badań Medycznych podpisuje umowę na wykonanie badań klinicznych z dwoma zespołami badawczymi. „Współpracy z ABM podjęły się dwa zespoły badawcze tj. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie (Główny Badacz prof. Konrad Rejdak) oraz z Górnośląskie Centrum Medyczne im. Prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach (Główny Badacz prof. dr hab. n. med. Adam Barczyk).”

24 sierpnia 2021 r. Minister Zdrowia Adam Niedzielski stwierdza, że „wyniki badań nie potwierdzają skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19”. „Przyznał przy tym, że badania nad skutecznością leku trwają, ale nie ma wystarczającej populacji pacjentów, żeby je prowadzić szybko.”

5 listopada 2021. Media informują, że Polska zakontraktowała lek na COVID-19. Premier Mateusz Morawiecki: „Czekamy na zatwierdzenie przez EMA. (…) Mam nadzieję, że nastąpi to lada dzień. Polska zakontraktowała te leki, które jeszcze nie są w obiegu i które mam nadzieję, że też uratują znaczną liczbę istnień ludzkich.”

11 lutego 2022 r. Agencja Badań Medycznych, a za nią Ministerstwo Zdrowia, stwierdzają, że amantadyna nie jest skuteczna w leczeniu COVID-19. „Wyniki pokazują, że nie ma żadnych różnic pomiędzy grupą pacjentów we wczesnej fazie z umiarkowanym bądź ciężkim COVID-19 leczonych amantadyną, a grupą pacjentów przyjmujących placebo – zaznaczył ekspert. Prof. Adam Barczyk zwrócił się do prezesa Agencji Badań Medycznych o zaprzestanie rekrutacji pacjentów i zakończenie badania.”

Decyzja została podjęta mimo tego, że Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie nie zakończył swoich prac, a Górnośląskie Centrum Medyczne przeprowadziło badania na 149 pacjentach (mimo zapisu w Umowie, że będzie ich 500), którzy byli w średnim i ciężkim stanie choroby (schemat leczenia opracowany przez dr. Bodnara dotyczy chorych na Covid w pierwszych godzinach choroby).

Dziękuję za uwagę.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zbigniew Rau

Zbigniew Rau / Fot. PAP/EPA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • We wtorek minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau spotka się w Moskwie ze swoim odpowiednikiem ministrem, Siergiejem Ławrowem.
  • Przez godzinę panowie będą rozmawiali na temat agendy związanej z OBWE oraz napięta sytuacją pomiędzy Rosją i Ukrainą.
  • Bezpośrednio po tym spotkaniu odbędzie się konferencja prasowa, na której będą przedstawiciele prasy rosyjskiej i polskiej.
  • Odbędzie się także drugie spotkanie, tym razem w kwestii bezpośrednio związanej między Polską, a Rosją.
  • Zobacz także: Rzecznik rządu: Polacy muszą się liczyć z falą uchodźców z Ukrainy

Szef polskiego ministerstwa spraw zagranicznych Zbigniew Rau w poniedziałek wieczorem udaje się do Moskwy, gdzie we wtorek spotka się z Siergiejem Ławrowem. Jasina podkreślił na konferencji prasowej, że Rau udaje się do Rosji jako przewodniczący OBWE, ale będzie to też pierwsza od niemalże 10 lat wizyta polskiego ministra spraw zagranicznych w Moskwie.

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina poinformował, że rozmowy w Moskwie rozpoczną się we wtorek o godz. 11 czasu moskiewskiego.

Będą to rozmowy plenarne pod przewodnictwem ministrów Siergieja Ławrowa i Zbigniewa Raua; potrwają godzinę. Podczas tych rozmów ministrowie Rau i Ławrow będą rozmawiali o agendzie związanej z OBWE. Jak się więc państwo mogą domyślić, w kontekście też ostatnich kilku dni, nie będzie to sama rozmowa poświęcona OBWE, jej problemom, budżetowi czy też roli Rosji w tej organizacji, ale choćby temu, co dzieje się w tej chwili na Ukrainie, gdzie OBWE odgrywa niepoślednią rolę, tutaj zwłaszcza wspominamy rolę misji monitorującej tej organizacji, która na Ukrainie ciągle przebywa

– przekazał.

Dodał, że bezpośrednio po tych rozmowach odbędzie się konferencja prasowa, w której będą uczestniczyć polscy i rosyjscy dziennikarze.

Konferencje prasowe, jak to konferencje, zawsze niosą z sobą pewne niespodzianki

– podkreślił Jasina.

Jak dodał, po konferencji ministrowie rozpoczną kolejną turę rozmów, poświęconą agendzie dwustronnej pomiędzy Polską a Rosją.

Tutaj wiele tematów będzie zbliżonych do tego, co mamy na rozmowie dotyczącej OBWE

– poinformował Jasina, dodając, że na tym zakończą się oficjalne rozmowy.

Rzecznik MSZ przekazał, że tego dnia minister Rau i delegacja mają zaplanowany wyjazd na prospekt Andrieja Sacharowa pod tzw. Ścianę Boleści, upamiętniającą pomordowanych w Związku Radzieckim, głównie przez system stalinowski, oraz pod Kamień Sołowiecki, upamiętniający zamordowanych na Sołowkach i w innych sowieckich łagrach.

Podczas wizyty Rau – jak przekazał rzecznik MSZ –  ma się też spotkać w ambasadzie RP w Moskwie z przedstawicielami rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego, w tym z laureatem Pokojowej Nagrody Nobla Dmitrijem Muratowem, który jest redaktorem naczelnym “Nowej Gaziety”. Rau ma też udzielić wywiadu temu tytułowi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ważna wizyta szefa polskiej dyplomacji w Moskwie

Rzecznik prasowy resortu spraw zagranicznych zauważył, że obecnie w Kijowie przebywa kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Wytłumaczył, że sytuacja nadal jest niepewna i mogą się wydarzyć różne niespodzianki. Jednakże polska strona zamierza tę niepewność jak najbardziej niwelować.

Nie spodziewa się on również żadnego dużego przełomu w rozmowach z rosyjską dyplomacją.

Myślę, że to jest opinia nie tylko moja, ale i większość z nas, ta wizyta jest zresztą od dawna zapowiadana

– zaznaczył Łukasz Jasina.

Powtórzył – pytany o warunki stawiane przez Moskwę – to NATO decyduje o tym, kto jest członkiem NATO.

My decydujemy o swoim bezpieczeństwie, nie zmieniła się opinia przynajmniej Polski na temat tego, co jest nienegocjowane

– podkreślił rzecznik prasowy polskiej dyplomacji.

Jasina został też zapytany, czy może potwierdzić doniesienia o tym, że amerykańscy obserwatorzy OBWE wycofują się z terenów wschodniej Ukrainy i jeśli tak, to, co dalej z misją monitorującą sytuację na wschodzie Ukrainy.

To potwierdzą władze amerykańskie, które są dysponentami kontraktów tych osób. Wycofują się różne osoby, nie wycofują się polscy obserwatorzy, co warto podkreślić i za nich odpowiadamy

– powiedział.

Zaznaczył, że polskie przewodnictwo w OBWE dąży do tego, aby misja nie tylko była ocalona, ale dalej miała możliwość pracy na terenie wschodniej Ukrainy.

I nie tylko wschodniej Ukrainy, aby dalej odgrywała tę rolę, którą odgrywa stabilizując tamtejszą sytuację i walcząc o pokój

– podkreślił Jasina.

Oświadczył też, że nie ma w tej chwili żadnej decyzji dotyczącej ani wycofywania, ani wyjazdu pracowników polskich przedstawicieli dyplomatycznych i konsularnych na Ukrainie.

tysol.pl

Protest AgroUnii

Protest rolników z AgroUnii / Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Polski rząd przez wadliwy program Polski Ład przeżywa ostatnio problemy wizerunkowe.
  • W zeszłym tygodniu swoje protesty ostrzegawcze zorganizowała Agrounia, blokując ulice w kilkudziesięciu miejscowościach.
  • Przedstawiciele Krajowej Administracji Skarbowej domagają się podwyżek, ze względu na większy zakres obowiązków w związku z nowymi przepisami.
  • Zobacz także: Henryk Kowalczyk: Te pieniądze nam się po prostu należą

Agata Jagodzińska, przewodnicząca Związkowej Alternatywy w Krajowej Administracji Skarbowej, powiedziała w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że zatrudnieni są zmęczeni nakładaniem na nich coraz to nowych obowiązków, z którymi nie są powiązane wyższe wynagrodzenia. Jak przyznają urzędnicy, nowe przepisy są bardzo zprzeczne i muszą dokładać wszelkich starań, aby je wyjaśnić zawisłości zdenerwowanym podatnikom.

Mamy takie same żołądki jak inni obywatele. Mamy rodziny, kredyty, ciężko pracujemy

– powiedziała Jagodzińska, informując, że jeżeli skarbówka nie dostanie podwyżek rozpocznie protest.

Wielkie protesty KAS zapowiadała już jesienią. Odbyły się pojedyncze protesty m.in. pod budynkiem Ministerstwa Finansów, ale nie było jakiejś wielkiej akcji paraliżującej działalność urzędów.

Zadłużeni rolnicy wyjdą na ulice Warszawy

Co innego rolnicy, którzy zapowiadają zablokowanie Warszawy 23 lutego. W zeszłym tygodniu w kilkudziesięciu miejscowościach w Polsce odbyły się protesty ostrzegawcze zorganizowane przez Agrounię. Do protestujących nie przyjechał minister rolnictwa Henryk Kowalczyk, który na kilka godzin przed początkiem blokad mówił w radiu, że jest w stałym kontakcie z rolnikami, zna ich postulaty i nie uważa, że jezdnia i skrzyżowanie to dobre miejsce na prowadzenie rozmów.

Lider Agrounii Michał Kołodziejczak pisał, że jednym z postulatów będzie zadłużenie polskiej wsi, które zdaniem rolników jest tematem tabu.

To właśnie wpadanie w spirale zadłużenia powoduje, że rolnicy kończą z produkcją żywności lub nie mają możliwości się rozwijać. Niestabilny rynek, dyktowanie cen przez supermarkety, choroby zwierząt w tym ptasia grypa i ASF, klęski żywiołowe takie jak gradobicie czy ulewy powodują, że często rolnicy którzy zainwestowali popadają w tarapaty. I to nie z własnej winy

– czytamy na stronie organizacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nauczyciele przyłączają się do protestów

Żądanie płacowe zgłaszają też nauczyciele. Związek Nauczycielstwa Polskiego w zeszłym tygodniu przedstawił w Sejmie obywatelską inicjatywę ustawodawczą „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”, która zakłada powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Uchwalenie projektu oznaczałoby ok. 1000 zł podwyżki na etat nauczycielski. Projekt trafił do komisji sejmowych, ale PiS jest przeciw, a MEN zapowiada, że wkrótce postara się przedstawić inną propozycję.

rp.pl, biznes.wprost.pl

FRANCJA WIZYTA PREZYDENTA RP ANDRZEJA DUDY

FRANCJA WIZYTA PREZYDENTA RP ANDRZEJA DUDY Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030 / Fot. PAP/Jakub Szymczuk/KPRP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Niemiecki dziennik “Frankfurte Allgemeine Zeitung” informuje o nowym podejściu francuskiego rządu do polityki obronnej Europy.
  • Po szczycie Trójkąta Weimerskiego prezydenci Andrzej Duda, Emmanuel Macron oraz kanclerz Olaf Scholz wypracowali nowe stanowisko.
  • W obliczu rosyjskiej napaści na Ukrainę, Pałac Elizejski rozważa rozmieszczenie systemów rakietowych na wschodniej flance oraz większe wsparcie jednostek wojskowych.
  • Zobacz także: Justin Trudeau “brzmi jak Hitler”? Amerykański komik nie ma wątpliwości

Według niemieckiej gazety “Frankfurter Allgemeine Zeitung” Polska zabiega o zmianę podejścia do dokumentu podpisanego przez Rosjei NATO w 1997 r. Jednakże do tej pory zarówno Paryż i Berlin odrzucały myśl o unieważnieniu porozumienia w świetle prawa międzynarodowego. Natomiast po niedawnym szczycie Trójkąta Weimarskiego w Berlinie przywódcy Polski, Niemiec i Francji wypracowali nowe stanowisko.

Ewentualna rosyjska inwazja na Ukrainę stałaby w sprzeczności z założeniami podpisanego porozumienia między Moskwą a NATO. Paryż jest zaniepokojony rosnącą aktywnością Kremla w Kaliningradzie i stacjonującymi tam rakietami.

Niemiecki dziennik przekazuje, że Francja jest gotowa do wzięcia większej odpowiedzialności w Sojuszu, potwierdzając gotowość do przejęcia przywódctwa nad zgrupowaniem NATO w Rumunii. Otoczenie prezydenta Emmanuella Macrona rozważa nawet rozmieszczenie systemów rakietowych oraz wojsk i ciężkiego sprzętu NATO na wschodniej flance, gdyby Rosjanie zdecydowali się uderzyć w Ukrainę. Zdaniem “FAZ” plany mają daleko poza wzmacnianie obecności.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Francja nieufna wobec Moskwy

Wśród francuskich dyplomatów panuje sceptycyzm wobec poczynań Władimira Putina. Macron miał się o tym przekonać przy okazji ogłaszania swojej strategii wielkiego resetu wobec Kremla. Próba ta spaliła na panewce. Tak jak i z resztą ostatnia wizyta w Moskwie. Według doniesień “FAZ” Macron miał uznać, że Putin był znacznie twardszy i bardziej nieprzejednany niż latem 2019 roku.

Francuski przywódca miał pozbyć się złudzeń po ostatniej rozmowie telefonicznej ze swoim rosyjskim odpowiednikiem. Pałac Elizejski nie traci jednak nadziei na znalezienie dyplomatycznego rozwiązania kryzysu i pokłada nadzieję w wizycie kanclerza Scholza w Moskwie.

W latach 2014-2020 najwięcej broni na Ukrainę dostarczył Paryż – 1631 mln euro, wyprzedzając Polskę, która dostarczyła broni za 657,5 mln euro.

wp.pl

Kinga Gajewska

W poniedziałkowym programie na antenie Radia ZET Beata Lubecka rozmawiała z poselskim małżeństwem z Platformy Obywatelskiej / fot. youtube/Radio ZET

  • Kinga Gajewska wraz ze swoim mężem Arkadiuszem Myrchą wystąpili na antenie Radia ZET
  • Posłowie Platformy Obywatelskiej wzięli ślub w 2018 i doczekali się już trójki dzieci
  • Beata Lubecka zapytała polityków o program 500 plus
  • Internauci przypomnieli słowa Gajewskiej z 2017 roku, kiedy to posłanka wyrażała bardzo krytyczny stosunek wobec sztandarowego świadczenia partii rządzącej
  • Zobacz także: Tomasz Grodzki ośmiesza Platformę Obywatelską? Polityk formacji bezlitosny dla marszałka

Kinga Gajewska pobiera 500 plus

Na konto w takim razie wpływa do Was te 1500 złotych w ramach programu 500 plus. Czy to jest duża pomoc ze strony państwa, dla takiej rodziny jak wasza? Choć wasze poselskie pensje są powyżej średniej krajowej.

– zapytała Lubecka.

Na pewno każdy pieniądz jest pomocą dla rodziny, nam starcza na pieluchy, mleczka… Każdy, jakikolwiek zastrzyk pieniędzy jest pomocą.

 – odparła posłanka Platformy Obywatelskiej.

Gajewska przed laty wykazywała znacznie większą aktywność polityczną. Przed założeniem rodziny posłanka posługiwała się również dużo bardziej agresywną retoryką, zwłaszcza pod adresem świadczeń wprowadzonych przez PiS.

Internauci szybko przypomnieli słowa Gajewskiej z 2017 roku, kiedy to opozycja apelowała o liczne przybycie na Marsz Wolności, aby demonstrować swoje „przywiązanie do wartości europejskich”.

6 maja widzimy się na Placu Bankowym na Marszu Wolności. Nie możemy oddać swojej wolności za 500 złotych, także do zobaczenia.

– mówiła wówczas członkini Platformy Obywatelskiej.

Wychodzi na to, że Pani poseł po trzykroć oddała swoją wolność za 500 zł.

– zauważył Maciej Stańczyk na Twitterze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

https://twitter.com/stanczykmaciej/status/1493163544338223106?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1493163544338223106%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.tysol.pl%2Fa78966-Poslanka-PO-zostala-zapytana-o-500-plus-Internauci-przypomnieli-jej-slowa-sprzed-pieciu-lat-WIDEO

Tysol

Tomasz Grodzki

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki / Fot. YouTube

  • Tomasz Grodzki udał się w ostatnich dniach do Miami w USA, gdzie spotkał się ze środowiskami polonijnymi
  • Wyjazd marszałka Senatu spotkał się z krytyką nawet w kręgach Koalicji Obywatelskiej
  • Politykowi towarzyszyli wyłącznie koledzy z partii oraz Lewicy: Beata Małecka-Libera, Kazimierz Kleina i Robert Dowhan oraz wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy
  • Anonimowy informator “Wprost” wyjawił, że opozycja nie jest zadowolona z postępowania “trzeciej osoby w państwie”
  • Zobacz także: Rzecznik rządu: Polacy muszą się liczyć z falą uchodźców z Ukrainy

Tomasz Grodzki ponownie w centrum uwagi

Grodzki pojechał do USA w delegację jako marszałek Senatu. I nie wziął ze sobą nikogo z PiS-u, za to aż trzech senatorów KO. Powinien wziąć przedstawiciela z każdego klubu.

 – wskazuje anonimowy członek Platformy Obywatelskiej w rozmowie z portalem wprost.pl.

Rozmówca tygodnika nie zostawił na marszałku suchej nitki; w jego mniemaniu polityk ośmiesza opozycję swoim narcyzmem i przeświadczeniem o wyjątkowości własnej osoby.

Grodzki pojechał tam chyba na plażę oraz bal, bo i ten był w planach. Organizowanie wyjazdu delegacji z Polski, kiedy nawet nie chciał się z nim spotkać gubernator czy rektor uczelni, jest śmieszne.

– dodaje informator “Wprost”.

Amerykańska Polonia miała negatywnie ocenić przyjazd marszałka. Rozmówca portalu wyjawił, że po wypadzie Grodzkiego dostawał maile od polonusów sympatyzujących z Platformą Obywatelską.

Pisali do mnie z pytaniem, dlaczego Grodzki ośmiesza partię.

– mówi polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Ambasador RP

Ukraińcy / fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ambasador RP w Kijowie Bartosz Cichocki wystąpił w poniedziałek na antenie TVN24
  • Dyplomata wypowiedział się w kwestii aktualnej sytuacji na Wschodzie oraz Polaków, którzy zamieszkują różne regiony Ukrainy
  • W opinii Cichockiego, nasi rodacy są solidarni z autochtonami i zdeterminowani, by wesprzeć ich w obliczu rosyjskiego zagrożenia
  • Zobacz także: Rzecznik rządu: Polacy muszą się liczyć z falą uchodźców z Ukrainy

Ambasador RP w Kijowie: Polacy stoją ramię w ramię z Ukraińcami

Wspólne manewry wojsk rosyjskich i białoruskich potrwają do 20 lutego. Przed kilkunastoma godzinami światowe media obiegły jednak doniesienia mówiące, że Kreml dokona inwazji w ciągu dwóch-trzech dni. Z kolei w sobotę prezydent Joe Biden odbył kolejną rozmowę z Władimirem Putinem, lecz godzinne negocjacje nie przyniosły pomyślnych rezultatów.

W poniedziałek w rozmowie z TVN 24 aktualną sytuację na Wschodzie i zagrożenie bezpieczeństwa dla regionu ocenił ambasador RP w Kijowie.

Polacy stoją ramię w ramię z Ukraińcami. Nie widzę wśród Polaków zamieszkujących różne regiony Ukrainy determinacji do pozostawienia swoich sąsiadów.

– stwierdził Bartosz Cichocki.

Wielu polskich przedsiębiorców, którzy odnieśli sukces, którzy mają swoje zakłady, zastanawia się nad formą pomocy cywilom, wśród których żyją.

– oznajmił dyplomata.

W ciągu ostatnich około 10 dni widzieliśmy przyspieszenie tej koncentracji wojsk i ruchów rosyjskich sił wszystkich rodzajów bliżej granicy z Ukrainą, na pozycje, z których mogą bardzo, bardzo szybko rozpocząć działania zbrojne. To również zgadza się z informacjami, które zbieramy z różnych źródeł. Świat powinien być przygotowany na rosyjską próbę wykreowania pretekstu do inwazji.

– mówił ambasador.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Hneryk Kowalczyk

Minister rolnictwa Henryk Kowalczyk / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Henryk Kowalczyk w rozmowie z “Rzeczpospolitą” zapowiedział, że rząd nie zamierza wycofać się z Polskiego Ładu
  • Wicepremier przekonywał, że na reformie podatkowej zyskało kilkanaście milionów Polaków
  • Minister twierdzi, że Polski Ład pomoże polskim rolnikom
  • Kowalczyk stwierdził, że środki z unijnego Funduszu Odbudowy należą się Polsce tak samo jak pozostałym państwom członkowskim
  • Zobacz także: Wiktor Tatarincew: “Mamy w d*pie zachodnie sankcje”

Henryk Kowalczyk o Polskim Ładzie

Nie wycofamy się z Polskiego Ładu. To niemożliwe, zmiany w trakcie roku podatkowego mogą być wykonywane tylko na korzyść podatnika. Kilkanaście milionów osób zyskuje na Polskim Ładzie.

– ogłosił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” wicepremier i minister rolnictwa.

Ogromne pieniądze idą w kolejnych transzach dla samorządów na budowę infrastruktury na obszarach wiejskich. Będą nowe drogi, wodociągi, kanalizacje, oczyszczalnie przydomowe, energia odnawialna dla rolników, czyli dodatkowe źródła dochodu. Ale też możliwości przetwórcze dla rolników. Jest dużo rzeczy w ramach Polskiego Ładu, które ucieszą rolników. Może nie bezpośrednio dotacje do rolnictwa, do produkcji rolnej, ale wiele rzeczy pośrednich na pewno będzie korzystne dla rolników.

– wskazywał.

Kowalczyk: te pieniądze nam się po prostu należą

Minister odniósł się również do słów Adama Bielana, wedle których Polska rozważa wycofanie się z unijnego Funduszu Odbudowy.

Nie wiem, czy Adam Bielan to miał na myśli, później prostował swoją wypowiedź, że został źle zrozumiany. Fundusz Odbudowy nam się należy jak każdemu krajowi Unii EuropejskiejWiem, że ze względów pewnie politycznych lub innych Komisja Europejska przytrzymuje nam zatwierdzenie tego, natomiast nie odmawia, bo nie ma żadnych podstaw do odmowy. Wcześniej czy później będziemy te pieniądze mieli. Już będziemy pewne działania uruchamiać w tym roku z budżetu, jak gdyby zaliczkowo z budżetu krajowego.

– oświadczył wicepremier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol