Polityk przekazał, że sprawą zajęła się rada ds. COVID-19.
Myślę, że dzisiaj będzie komunikat w tej sprawie. Wczoraj odbyła się rada ds. COVID i wydała opinię. Minister Niedzielski już ją otrzymał, z tego co wiem, wczoraj wieczorem i dzisiaj powinna być komunikacja w tym zakresie.
– poinformował rzecznik rządu.
To kwestia ustalenia daty, nie znam w tej chwili ostatecznej decyzji.
Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przekazał, że chodzi łącznie chodzi o 45 dyplomatów działających na rzecz wywiadu Rosji.
ABW wskazuje, że Rosja coraz częściej działa ofensywnie wobec Polski. Przygotowano listę 45 osób z kręgów dyplomatycznych, które działają na rzecz wywiadu Rosji. Zawnioskowano o wydalenie tych osób z Polski.
– zaznaczył Żaryn podczas konferencji prasowej.
Materiały Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dowodzą, że działalność zidentyfikowanych funkcjonariuszy i współdziałających z nimi osób służy realizacji rosyjskich przedsięwzięć wywiadowczych. Jak podkreśla szef ABW, te wymierzone są w stabilność Rzeczypospolitej Polskiej i jej partnerów na arenie międzynarodowej oraz zagraża interesom i bezpieczeństwu Polski.
Wśród funkcjonariuszy objętych wnioskiem znajduje się oficer służb rosyjskich, którego działalność została rozpoznana w śledztwie dotyczącym obywatela RP zatrzymanego 17 marca br. pod zarzutem szpiegostwa.
Warszawa, 22.03.2022. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek (L) i wiceminister Dariusz Piontkowski (P) podczas posiedzenia komisji edukacji, nauki i młodzieży, 22 bm. w Sejmie w Warszawie. Komisja zajmie się przygotowaniem systemu edukacji i szkolnictwa wyższego do przyjęcia dzieci i studentów z Ukrainy. (sko) PAP/Tomasz Gzell / fot. PAP/Tomasz Gzell
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Przemysław Czarnek oznajmił, że resort planuje po raz drugi przepchnąć nowelizację ustawy Prawo oświatowe
Poprzedni projekt przepadł w wyniku decyzji prezydenta Andrzeja Dudy
Szef resortu edukacji nie jest jednak zrażony pojawiającymi się trudnościami i zapowiada napisanie ustawy od początku
“Lex Czarnek 2.0” ponownie zaproponuje przepisy wzmacniające rolę kuratorów oświaty
Trwają prace nad nowym projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, wzmacniającej rolę kuratorów.
– oświadczył w środę minister Przemysław Czarnek na antenie Polskiego Radia.
Ministerstwo Edukacji i Nauki po raz drugi proponuje nadanie kuratorom oświaty większych możliwości i prerogatyw. Według przepisów mogliby oni m.in. reagować i zatwierdzać treść zajęć dodatkowych, jakie chce przeprowadzić szkoła np. w porozumieniu z organizacjami pozarządowymi. 3 marca prezydent Andrzej Duda zawetował jednak ambitny projekt, zajadle krytykowany przez liberalną opozycję.
Niedługo będzie lex Czarnek 2.0. Przystępujemy do pisania od początku tej ustawy, im szybciej tym lepiej.
– zapowiedział minister edukacji i nauki.
To będzie ustawa autorstwa naszych posłów Prawa i Sprawiedliwości z Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i prace nad nią już zostały rozpoczęte. Pierwsze posiedzenie komisji w sprawie tej ustawy być może na następnym posiedzeniu Sejmu.
– przekazał Czarnek na antenie Polskiego Radia.
Szef resortu odniósł się do słów głowy państwa, która decyzję weta uzasadniła wówczas potrzebą jedność w obliczu wojny ukraińsko-rosyjskiej.
Pan prezydent zapewne miał nadzieję, że nie będzie miejsca na takie rzeczy, jak wystąpienie Donalda Tuska na konwencji Platformy Obywatelskiej w sobotę i dzielenie Polaków (…) i wiele innych wypowiedzi jątrzących, dzielących, które świadczą o tym, że tej jedności, którą pan prezydent chciał zbudować, wetując zmiany w Prawie oświatowym, jednak się nie zbuduje.
– usprawiedliwiał decyzję PADa Czarnek.
Myślę, że nie prędzej niż do końca maja, początku czerwca ta ustawa ponownie trafi do pana prezydenta. Więc jest jeszcze trochę czasu.
– mówił szef resortu edukacji i nauki, zapewniając, że propozycje zmian będą konsultowane z urzędnikami Kancelarii Prezydenta.
Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/SERGEI GUNEYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Władimir Putin zamierza zjawić się na szczycie państw G20 w Indonezji
Jak podaje Agencja Reutera, USA oraz ich zachodni sojusznicy zastanawiają się, czy Rosja powinna wziąć udział w szczycie
Państwa członkowskie mają jednak związane ręce – ewentualna próba wykluczenia FR zostanie zawetowana prawdopodobnie przez Chiny, Indie oraz Arabię Saudyjską
Od pewnego czasu pojawiają się pogłoski, że Rosję mogłaby zastąpić Polska, o prestiżowe wyróżnienie zabiega minister rozwoju i technologii Piotr Nowak
Prezydent Rosji Władimir Putin zamierza wziąć udział w szczycie G20, którego gospodarzem będzie Indonezja jeszcze w tym roku.
– zakomunikowała na konferencji prasowej ambasador Rosji w Indonezji Ludmiła Worobiewa.
Część państw zrzeszonych w G20 nie chce jednak, aby Federacja Rosyjska uczestniczyła w wydarzeniu. Wykluczenie FR wydaje się jednak mało możliwe, zważywszy na nieprzejednaną postawę Chin, Indii i Arabii Saudyjskiej.
Nie tylko G20, lecz wiele organizacji próbuje wykluczyć Rosję. Reakcja Zachodu jest absolutnie nieproporcjonalna.
– stwierdziła Ludmiła Worobiewa.
Polska zajmie miejsce Rosji?
Minister rozwoju i technologii Piotr Nowak utrzymuje, że Polska ma szansę zostać członkiem grupy G20 w miejsce Rosji.
Nasza propozycja, by usunąć Rosję z grupy G20 i w jej miejsce wprowadzić Polskę, spotkała się z dużym zrozumieniem przedstawicieli amerykańskiej administracji. Gina Raimondo, sekretarz handlu USA, zadeklarowała, że przekaże ją prezydentowi Joe Bidenowi. Sam pomysł spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem.
– powiedział szef resortu.
Wejście Polski do G20 pokazałoby, że przy takim wsparciu kraj komunistyczny jest w stanie w ciągu 30 lat stać się jednym z najszybciej rozwijających się państw na świecie.
Polskie władze podjęły decyzję o wydaleniu z Polski około 40 rosyjskich dyplomatów za ich działalność niezgodną ze statusem dyplomaty, co w języku dyplomacji oznacza szpiegostwo.
– podał w środę portal Onet.
Onet powołuje się na “dobrze poinformowane źródła”. Dziennikarze ustalili, że w sprawie szpiegostwa dyplomatów Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało w trybie pilnym rosyjskiego ambasadora Siergieja Andriejewa.
Wśród wydalonych dyplomatów mają się znajdować m.in. pracownicy rosyjskiej ambasady. Ich działalność została uznana za akt szpiegostwa zagrażający bezpieczeństwu państwa polskiego. Oficjalne informacje w tej sprawie resort ma przedstawić jeszcze dzisiaj.
Rzecznik rządu Piotr Müller wyjawił na antenie Radia ZET informacje o zatrzymaniu Polaka szpiegującego dla Rosjan
Do zatrzymania doszło przed kilkoma dniami; szpieg pracował dla cywilnego wywiadu SWR
Według ustaleń dziennikarzy TVP Info, 50-letni mężczyzna pracował w jednym z warszawskich urzędów
Szpieg kopiował miejskie dane i przekazywał je rosyjskiemu wywiadowi; istnieje prawdopodobieństwo, że brał udział w procesie wydawania numerów PESEL uchodźcom z Ukrainy
Służby zatrzymały Polaka, który miał szpiegować dla rosyjskiego cywilnego wywiadu SWR. Ta osoba zbierała materiały, które mogą służyć do tworzenia nowych tożsamości.
– powiedział rzecznik rządu Piotr Müller na antenie Radia ZET.
Do tego zatrzymania doszło kilka dni temu. Ta osoba zbierała materiały, które mogą służyć do tworzenia nowych tożsamości. Dokumenty stanu cywilnego –akty urodzenia, zgonu, małżeństwa. Kiedyś, za starych agenturalnych czasów, służyło to do tego typu działań, weryfikacji i sprawdzania.
– mówił polityk PiS.
Jak ustalili dziennikarze TVP Info, zatrzymany 50-latek pracował w jednym ze stołecznych urzędów. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przekazał, że mężczyzna został zatrzymany 17 marca w Warszawie. Służby aresztowały szpiega na trzy miesiące, byłemu urzędnikowi grozi do trzech lat więzienia.
W tej chwili aktywność agentury rosyjskiej jest dużo większa, więc też osoby te stają się mniej ostrożne, a nasze służby wyłapują każdy taki sygnał.
Warszawa, 01.02.2022. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (L), prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński (C) oraz wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska / fot. PAP/Paweł Supernak
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Najnowszy sondaż pracowni United Surveys dla RMF FM i “Dziennika Gazety Prawnej” daje zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości
Partię Jarosława Kaczyńskiego wskazało niemal 35 procent osób biorących udział w badaniu
Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska z wynikiem 23,2 procent
Podium zamknęła Polska 2050 Szymona Hołowni z wynikiem 11,1 procent
Liderem rankingu poparcia jest Zjednoczona Prawica, na którą zagłosować chce 34,6 procent ankietowanych. Drugie miejsce przypadło Koalicji Obywatelskiej – formacja Donalda Tuska może liczyć na 23,2 procent uznania wyborców. Na trzecim miejscu uplasowała się Polska 2050 Szymona Hołowni z wynikiem 11,1 procent.
Swoje reprezentacje wprowadziłyby do Sejmu Lewica i Konfederacja. Na pierwszą partię oddać głos chce 6,9 procent respondentów. Z kolei formacja Krzysztofa Bosaka i Janusza Korwin-Mikke cieszy się poparciem na poziomie 6,7 procent.
Do Sejmu nie weszłoby Polskie Stronnictwo Ludowe, które uzyskało wynik 4,8 procent. 12,7 procent osób biorących udział w badaniu nie potrafiło wskazać partii, na którą mogłoby oddać swój głos.
Według symulacji dotyczącej podziału mandatów opublikowanej na łamach “Dziennik Gazetę Prawną”, PiS miałby 215 miejsc w Sejmie, KO – 138, Polska 2050 – 55, Lewica – 27, a Konfederacja – 25.
Co ciekawe, z sondażu wynika, że do urn poszło ponad 60 procent Polaków, z czego 51,2 procent zaznaczyło opcję “zdecydowanie tak” w odpowiedzi na pytanie o udział w wyborach.
Minister rozwoju i technologii Piotr Nowak. / Fot. PAP/Albert Zawada. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Komisja Europejska zapewniła, że jest zgoda na polski Krajowy Plan Odbudowy
Głos w sprawie zabrał minister rozwoju i technologii Piotr Nowak; polityk wskazuje na zapewnienia trzech unijnych komisarzy
Choć Polska przedstawiła swój Krajowy Plan Odbudowy już w maju 2021, nie otrzymał on dotąd akceptacji unijnych organów
Wstrzymanie wypłaty środków dla Polski jest niezgodne z unijnymi traktatami, sama UE odbija piłeczkę zarzucając Polsce łamanie praworządności
Warunkiem odmrożenia należnych Polsce pieniędzy jest likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego
Komisja Europejska lada chwila powinna dać zielone światło na uruchomienie Krajowego Planu Odbudowy.
– zapowiedział minister rozwoju i technologii Piotr Nowak.
Według ministra trzech unijnych komisarzy miało zapewnić, że jest polityczna zgoda na Krajowy Plan Odbudowy.
– poinformowali dziennikarze TVP Info.
Warunkiem odblokowania pieniędzy z Funduszu Odbudowy ma być m.in. likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Pierwsze deklaracje odstąpienia od reformy sądownictwa pojawiły się już ponad miesiąc temu, kiedy prezydent Andrzej Duda zaproponował zastąpienie ID Izbą Odpowiedzialności Zawodowej.
Fundusz Odbudowy (Next Generation EU) jest odpowiedzią Unii Europejskiej na nowe zagrożenia i wyzwania, jakie spowodowała pandemia koronawirusa. Fundusz ma dwa główne cele: odbudowę i przywracanie odporności gospodarek UE na ewentualne kryzysy i przygotowanie na przyszłe, nieprzewidziane okoliczności.
Czy rosyjscy dyplomaci opuszczą na dniach Polskę? / fot. Twitter
Rosjanie opuszczą Polskę?
Z ambasady rosyjskiej w stolicy Polski widać dym. Krążą pogłoski, że rosyjscy dyplomaci palą dokumenty. To samo zrobiono w ambasadzie rosyjskiej w stolicy Ukrainy w Kijowie tuż przed inwazją 24 lutego.
– napisał na Twitterze OSINTdefender.
Wiadomość dołączona do zdjęcia jest dość jednoznaczna, na szczęście na profilu OSINTdefender od razu pojawił się kolejny wpis, który uspokaja odbiorców:
Nie oznacza to, że Rosjanie szykują się do inwazji na Polskę, ale może to być znak, że rosyjscy dyplomaci mogą z jakiegoś powodu szykować się do opuszczenia kraju.
– czytamy dalej.
To nie pierwszy tego typu incydent. W 2017 roku świat obiegły zdjęcia z San Franicisco, gdzie nad placówką dyplomatyczną Rosji pojawił się podobny dym. Wówczas żaden dyplomata nie opuścił miasta, nie doszło również do zaostrzenia stosunków na linii Moskwa-Waszyngton.
Smoke can be seen coming from the Russian Embassy in the Polish Capital City of Warsaw, there are claims that Russian Diplomats are burning documents, the same thing was done at the Russian Embassy in the Ukrainian Capital City of Kyiv right before the Invasion of February 24th. pic.twitter.com/oQZDNMQnc6
Aleksander Łukaszenka / Fot. PAP/EPA/ALEXANDER ASTAFYEV. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Aleksander Łukaszenka wciąż odmawia przyłączenia się do wojny na Ukrainie
Otoczenia Władimira Putina ma pracować nad planem odsunięcia białoruskiego prezydenta od władzy
Informacje te przekazał doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko
Ciągłe zwlekanie Łukaszenki sprawia, że Kreml czuje się “oszukany” przez swojego sojusznika
Otoczenie Władimira Putina wypracowuje plan odsunięcia Alaksandra Łukaszenki od władzy w Białorusi.
– wyjawił doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko.
Heraszczenko napisał na Telegramie, że prezydent Białorusi “ponownie oszukał Putina”.
Łukaszanka na spotkaniu na Kremlu dał faszystowskiemu dyktatorowi Federacji Rosyjskiej obietnicę ataku na Ukrainę nie później niż 21 marca. Dlatego niedawno resztki misji dyplomatycznej Białorusi zostały całkowicie ewakuowane z Kijowa.
– przekazał doradca ukraińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Zadaniem postawionym przed Łukaszenką jest zmasowany atak na Lwów przez Wołyń. Odbędzie się to w celu odcięcia wszystkich dróg prowadzących do UE i którymi na Ukrainę dostarczana jest broń z USA, Wielkiej Brytanii, krajów UE.
– napisał Heraszczenko, podkreślając, że stało się to szczególnie dla Putina istotne, kiedy Kongres USA zatwierdził potężny pakiet pomocowy dla Ukrainy.
Kreml nie traktuje opieszalstwa Łukaszenki z cierpliwością czy przymrużeniem oka. Władimir Putin ma “być wściekły” z powodu niemożności wykorzystania wypoczętych białoruskich jednostek w działaniach zbrojnych.
Odsunięcie Łukaszenki ma się odbyć w drodze zamachu stanu, który planują zorganizować służby specjalne Federacji Rosyjskiej, wraz z ich agentami w KGB i Siłach Zbrojnych Białorusi.
– twierdzi Heraszczenko.
Atmosfera zagęszcza się coraz bardziej. Łukaszenka ma podobno świadomość nieuchronnego odwetu ze strony FR. Zdaniem Heraszczenki, w interesie Ukrainy jest utrzymać prezydenta u władzy. Ten ma zacząć wkrótce “oczyszczać” swoje otoczenie z rosyjskich agentów.